Dodaj do ulubionych

nigdy już nikogo nie pochwalę, buuu

03.02.06, 10:01
kiedyś wychwalałam nianię swojego dziecka, a ona nadgle z dnia na dzien
powiedziała że odchodzi bo jej nie odpowiada tak dużo godzin dziennie. Miałam
tydzień urlopu i szukałam kogoś , na szczęście znalazłam. Ale byłam na nią
wściekła. Nowa niania była świetna, wielokrotnie ją chwaliłam, stawiałam za
wzór. Wczoraj rozmawiałyśmy o jej siostrze która ma zajmowa się innym
dzieckiem, powiedziała mi że siostra zdecyduje się tylko wtedy gdy będzie
pewna że może zajmować się dzieckiem do kiedy bedzie trzeba (np. 2 lata bo
nie powinno się dziecku zmieniać nianiek. Pomyślałam, ale mam szczęście, moja
to nas nie opuści, przecież ma zasady.
Dziś rano poinformowała mnie że znalazła pracę w sklepie i zaczyna za 2 tyg,
a ja.... szukaj babo nowej niani.
Jestem wściekła, rozumiem ją że może tam więcej zarobi, że będzie miała
świadczenia i umowę o pracę ale równoczenie nie wiem co mam robić.
Choć ostatnio z pracą krucho to trzymałam ją i płaciłam jej nawet kiedy byłam
w domu i nie potrzebowałabym opiekunki, po cholerę tak się przejmowałam...
No i mam dylemat czy szukać kolejnej niani, czy zaprowadzić małego do żłobka.
Ma 2 lata. Boshe jaka jestem wściekła, hrrrr
Obserwuj wątek
    • tamara30 Re: nigdy już nikogo nie pochwalę, buuu 03.02.06, 10:42
      Cocosek, nie szukaj niani, daj synka do żłobka. Będzie miał więcej frajdy. Nowi znajomi, zabawki, zabawy i Ty będziesz spokojniejsza. A żłobek to nie jest taki straszny, znam dzieci, które chodzą do żłobka, wręcz domagają się zaprowadzenia tam, bo tyle ciekawych rzeczy tam się dzieje. No i więcej w kieszeni smile, ale to chyba nie najistotniejsze.
    • mala.ela Re: nigdy już nikogo nie pochwalę, buuu 03.02.06, 10:43
      malec jest juz duzy, ja bym zaprowadziła do złobka. Tam będzie miał kolegów,
      będzie mógł się pobawic z dziecmi a nie cały czas z dorosłymi. To nie jest juz
      niemowlak, ja bym na pewno nie szukała nowej niani.
      • inia25 Re: nigdy już nikogo nie pochwalę, buuu 03.02.06, 10:46
        Moja Olka chodzi do żłobka. Jest bardzo zadowolona i ja też. no i koszt o wiele
        niższy niż koszt niani.
    • lila1974 Re: cocosek1 03.02.06, 10:49
      Owszem można się wściekać, bo się plany walą ale pomyśl,
      czy to dziwne, ze dziewczyna odchodzi do legalnej pracy?
      Poinformowała na 2 tyg przed odejściem, czyli nie zostawia Cię zupełnie na
      lodzie.
      Gdybym stala przed takim dylematem, to wolalabym zatrudnić nową nianię, niż
      oddać dziecko do żlobka. A moze rozejrzyj się za starszą osobą, która dorobi
      sobie do emerytury? Tylko, że starsza osoba może sie rozchorować i znów będzie
      impas.

      Osobiście uważam, że sprawa traumy dziecka z powodu zmiany niani jest mocno
      przesadzona (ogólnie teraz mówię).
      • neospasmina Re: cocosek1 03.02.06, 11:42
        wściekać sie można, pewnie,
        ale taki lajf - jak mawia Wieczna;
        nie Ty jedna to przerabiasz i nie ostatnia,
        co oczywiście nie zmniejsza rozmiarów kłopotu;
        ja bym stawiała na następną nianie - co zrobisz, kiedy dziecko w żłobku zacznie
        chorowac? czasem trzeba podac antybiotyk i jeszcze tydzień czekac na wzrost
        odporności, a zwolnienie sie wydłuża;
        powodzenia!
        • cocosek1 Re: cocosek1 03.02.06, 12:30
          mam wolny zawód więc co do zasady jestem dyspozycyjna, są tez babcie które
          wprawdzie pracują ale jak trzeba moga wziąć urlop, wiec nie martwie sie o
          choroby. Co do starszej pani to odpada bo żadna starsza pani, nawet ta
          wysportowana nie wytrzyma z moim małym. Babcie po 2 h mają dość biegania za nim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka