Dodaj do ulubionych

Poczucie winy

03.02.06, 15:25
Zastanawiam się czy innym mamom, które wróciły do pracy w ciągu pierwszego
roku po porodzie, równie często jak mi towarzyszy poczucie winy? Prawie non-
stop mam wyrzuty sumienia, że nie spędzam wystarczająco dużo czasu z
córeczką...
Obserwuj wątek
    • mamapiotra Re: Poczucie winy 03.02.06, 15:48
      Nie martw się. Nawet nie wiesz, ze z tego, że poszłaś do pracy odnosisz korzyści. Ja nie poszłam i załuję. Kolerzanki wracają do domu stęsknione za swoimi maluchami, męzem i zadowolone, ze w końcu wracają do domu. Mają o czym porozmawiać, mają jakieś życie. Nie tylko pieluchy, pranie, zakupy i wiązanie konca z końcem. Ile bym dała za chwilę tęsknoty za moim bebokiem. Ale nie, muszę przebywać z nim bez przerwy, od rana do nocy i w nocy. Pragnę odmiany i mogę sobie tylko napluć w brodę za to, że jej nie mam.
      A ty się nie gryź, tylko znajdź dobre strony swojego połozenia. Córce krzywda się nie dzieje, a ty możesz się cieszyć każdą chwilą z nia spędzaną.
      • bri Re: Poczucie winy 03.02.06, 16:01
        Ja widzę te wszystkie dobre strony. Wiem na 100%, że siedząc w domu stałabym
        się zgryźliwym, zrzędzącym babolem. Ale mimo to mam to ciągłe poczucie winy.
        • mamapiotra Re: Poczucie winy 03.02.06, 16:05
          Wiem. Nie pozbędziesz się go tak łatwo. próbuję cię pocieszyć tylko.
          To chyba instynkt macierzyński tak działa. Nie pozwala zapomnieć o dziecku.
    • halszkabronstein Re: Poczucie winy 03.02.06, 18:48
      Ludzie , wiecej luzu smile. Nie można popadać w paranoje . Poza dzieckiem jest
      także życie typu praca , znajomi , pasje ,rozrywki . Równie dobrze można by
      rzec , że ma sie wyrzuty sumienia bo nie poświeca sie 24 godzin na dobe
      mężowi , pracy , studiom itp. Jednak to oczywiste ,że trzeba to wszystko jakoś
      zgrać i łączyć . Naprawde nie martw sie i nie miej wyrzutów sumienia . Pracować
      i nadal żyć też trzeba smile.

      Pozdrawiam !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka