chyba mnie nie kocha

13.02.06, 15:23
Jestem z każdym dniem coraz bardziej załamana.
Moze sprawa wyda Wam się dziwna, ale mnie jest z tym strasznie ciężko.
Mój synek ma 8 miesięcy. Jest bardzo pogodnym, radosnym dzieckiem. Rozwija
sie świetnie i własciwie nie ma z Nim żadnych problemów. Powinnam byc
szczęśliwa i niby jestem, gdyby nie fakt, że... On na mnie w ogóle nie zwraca
uwagi...
Jestem na urlopie bezpłatnym, wiec całe dnie spędzamy razem. Gdy jestesmy
sami, wszystko jest ok. Śmieje sie do mnie, wyciąga raczki, gaworzy, itd. Ale
niech tylko ktokolwiek inny znajdzie sie w pobliżu, ja automatycznie moge
przestac istnieć. Kompletnie mnie ignoruje. nawet nie zerknie, gdy cos mówię,
nie usmiechnie sie do mnie, NIC. Identyczna jest sytuacja, kiedy wychodze z
domu - zero wzruszenia. Gdy wracam, podobnie. Niech natomiast w drzwiach
stanie Jego tata, po powrocie z pracy - wtedy az piszczy z zadowolenia. Tak
samo zachowuje się na widok dziadków, których widac, ze uwielbia.
Początkowo robiłam dobra mine, ale teraz coraz częściej łykam łzy.
przeciez nie nudzi się ze mną. Wrecz przeciwnie - klocki, książeczki,
tańczenie, a kuku, spacery - mogłabym wymieniać w nieskończoność... Zreszta
wiecie o co chodzi. Wiem, ze mamy bardzo dobry kontakt, ale tylko wtedy, gdy
jesteśmy sami. To mnie boli.
Nie tęskni, nie przezywa rozstania, nie marudzi za mną...
Gdzie ten lęk 8 miesiąca???
Czy ktoś mnie tu rozumie? Mąż mnie wysmiał...
    • ywwy Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:30
      Na pewno Ciebie kocha ! Masz słodkiego i mądrego synka, który rozumie, że Ty
      zawsze jestes z nim ( i dlatego jest taki radosny ), a inni chodzą do pracy lub
      odwiedzają was.
      a co ,wolałabyś dziewczyno, żeby mały wpadał w histerię jak wychodzisz, nie
      chciał Ciebie nigdzie puścić ( tak jak synek mojej bratowej - ZGROZA !).
      Uważam, ze wszystko jest jak należy.
      • mooh Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:34
        Dzieci to przewrotne istoty. Czase ignorują kogoś, komu bardzo zależy na ich
        uczuciu, a zwracają uwagę na tego, kto nie zabiega o sympatię.
    • karolinka123 Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:34
      witam
      naprawde nie wiem co mam Ci napisac.. to przykre ale Syn napewno Cie kocha!
      mozliwe ze zwyczajnie z Toba spedza naprawde duzo czasu i jak przyjdzie
      ktos,kogo rzadko widuje a kocha to dlatego bierze sie taka reakcja! tak mi sie
      wydaje! nie martw sie na zapas,dzieci kochaja swoich rodzicow.napewno jest to
      przykre dla Ciebie ale to nie to co myslisz,naprawdesmile pozdrosmile
    • muuunia Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:34
      przecież on ma cię ciągle i na stałe a zmiana osoby to dla niego atrakcja.
      Tatuś, który cały dzień jest w pracy i ma się go tylko na kilka godzin też.
      Jeśli kiedyś wrócisz do pracy to zobaczysz jak będzie tęsknił. ciesz się, że
      nie boi się ludzi
    • iza9919 Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:37
      Cześć , nie umiem Cię pocieszyć, albo nie wiem jak. Ja mam 5,5 miesięcznego
      synka , którego karmię piersią i spędzam z nim w zasadzie 24/24. Nigdy nie
      zostawiałm go w domu na dłużej niż 15 z inną osobą(jak musiałam wyjść na
      zakupy do osiedlowego sklepu). W sobotę zostawiłam moich chłopców(męża i syna)
      na kilka godzin samych(pojechałam na większe zakupy i w odwiedziny do chorej
      teściowej). Odciągłam pokarm , dałam mężowi wytyczne jak ma podać danie ze
      słoiczka i pojechałam. Bardzo się martwiłam że mały będzie płakał i tęsknił, że
      mnie nie ma.A tu chłopcy świetnie się bawili i synek nawet nie zwrócił uwagi że
      przyszłam(może nawet nie zauważył, że wyszła). Przyznam szczerze,że było mi
      trochę przykro.
    • b.bujak Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:46
      spokojnie, będziesz miała "lęk 8 miesiąca" , ale moze w 9 albo w 10 mies ( u
      nas w tym momencie jest najsilniejszy - 12mc - mam kłopoty ze zrobieniem
      siusiu, nie mówiąc o poważniejszych sprawach w toalecie); jeszcze będziesz z
      tęsknotą wspominać czasy "wolności"; ja tez siedze z młodym w domu i doskonale
      Cie rozumiem; tez jest mi przykro, ze jestem dla syna taka oczywista - to tata
      jest witany z dzika radościa, słowo tata jest najczesciej wypowiadanym slowem
      od dawna, mimo, ze to ja jestem zawsze przy nim i chyba własnie dlatego -
      jestem, jak powietrze, które jest zawsze i to jest oczywiste, ze jestem, ale
      wydaje mi sie, ze to wlasnie jest przyczyna tego, ze nasze dzieci sa spokojne,
      szczesliwe i radosne; mimo, ze czasem o nas zapominaja dobrze wiedza, ze
      jestesmy im niezbedne do zycia; dobrze tez wiedza, ze nie musza za nami plakac,
      bo my ich nigdy nie zostawimy; jestesmy takimi "szarymi eminencjami" - choc z
      pozoru malo zauwazone, to bardzo ważne !
    • ancik44 Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:48
      Witaj. Synek cię kocha najbardziej na świecie. Ma Ciebie cały dzień i dlatego
      żywo reaguje na inne osoby. Moja córka 6 mies. marudzi przez godzinę, że mam
      juz dość a jak tylko zobaczy tatę w drzwiach jak wraca z pracy dostaje szału z
      radości (i jak to mąż na wierzyć,ze mała marudzismile To normalny etap w życiu
      dziecka. Przyjdzie czas, że będzie uczepiona Twoich spodni i nie puści Cię ani
      na krok. Nie myśl nigdy, że dzieciątko Cie nie kocha. Teraz jest na to za małe,
      żeby ocenić kocham-nie kocham.
    • kiniasek Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 15:59
      wydaje mi się, że synek jest do ciebie i twojej obecności przyzwyczajony, cały
      czas jesteście razem...a ,że kocha cie tego jestem pewna relacje między wami to
      miłość bezwarunkowa, jedyna w swoim rodzaju..
      moja córka za każdym razem jak mnie widzi wyje, żebym ją wzięła na ręce...to
      też nie jest dobre...jak mnie nie widzi jest nieszczęśliwa...a ja nie mogę
      pojawiać się w pokoju jak się z kimś bawi..a jeszcze 2 miesiące temu mogłam iść
      z domu na cały dzień
      dzieci nas zaskakują może niedługo też będziesz miała małego plasterka smile)
      jedno jest pewne kocha cię na 100%
      pozdrawiam,
      kinga
      • mamusiajedrusia Re: bardzo Cie kocha!!! 13.02.06, 16:10
        Mialam tak samo.
        Tak juz dzieciaczki maja.
        Moj dzieciaczek tak samo bardziej do obcych wyciagal raczki,
        skonczyl tak robic jak mial 1 roczek.
        Moze czasem jeszcze tak robi,ale staram sie nie stresowac
        takim zachowaniem,bo nawet jak wyciaga raczki bardziej
        do babci niz do mnie-to przeciez wiem,ze zadna krzywda mu
        sie nie stanie u babci,tudziez u dziadka.
        Jak ma mame na codzien i widzi nowa twarz,lub babcie to szuka
        aprobaty u innych nie tylko u mamy.
        Ale wiem juz napewno,ze kazde dziecie nikogo tak bardziej nie kocha
        jak swoja mamunie.....

        Pozdrawiam serdecznie i glowa do gory.
    • christych Re: chyba mnie nie kocha 13.02.06, 17:27
      Pomyśl tak- jesteś z jedną osoba całymi dniami i nocami, dzień za dniem.
      Przychodzi do Was KTOŚ. Byłabyś zainteresowana ta osobą z którą przebywasz
      ciągle czy tym gościem?
      Masz dowód,że Twój synek rozwija się prawidłowo i to,że nie zwraca na Ciebie
      uwagi, gdy ktos przyjdzie, to świadczy zupełnie o czymś innym niż brak miłości.
    • ggosiek Re: chyba mnie nie kocha 14.02.06, 09:24
      Wyjedź na 2 tygodnie, a w domu po 1 dniu będą mieli koszmar z dzieckiem.
      Przebywasz z dzieckiem cały czas więc wie dokładnie, że jak sie obudzi bedzie
      mama, jak jest samo w pokoju, wie że w pobliżu jesteś. JA też tak miałam,
      wróciłam do pracy od stycznia i uważałam że Marta nie zauważy mojego
      zniknięcia, że nie bedzie odczuwała różnicy. Bardzo się pomyliłam, jak widzi
      mnie od progu to piszczy i musi być w moim pobliżu, a w weekend, jak gdzieś
      pojedziemy to musi być tylko na moich rączkach. Twoje dziecko bardzo cię kocha.
Pełna wersja