17.02.06, 16:08
Chciałabym aby w tym wątku znalazły się żarciki słowne, tzn. takie śmiesznie
przekręcone wyrazy.
Aby każdy wiedział o co chodzi, jako pierwsza podaję przykład:
Dotyczy to mamy mojej koleżanki, kobieta ok.55 lat, dzwoni w sprawie pracy z
ogłoszenia, moja kumpela jest w kuchni i to usłyszała, najpierw myślała że się
przeslyszała, ale słysząc chyba dziesiątą rozmowę tel. wszystko jasne...
- Dzieńdobry,ja w sprawie ogłoszenia, czy to ogłoszenie jest nadal idelane ...

Druga sprawa, kumpela wychodząc do pracy powiedziała mamie aby dawała corce
picie z kubka nie kapka, wraca a jej mama mówi ( o małej)
- ona nie chce pić z tego kubka nie kawka...

To tyle, my się troszkę z tych przejęzyczeń uśmialiśmy ale zdarza się każdemu.

Jeszcze jedno, kiedys oglądałam film z bratem, był tam murzyn który był
karłem, i cos bratu chciałam potem opowiedzieć i powiedziałam:
i ten karzeł... (takie małe połączenie)
a raz gdy było mi zimno w d... (pupę, przepraszam ale w celu zrozumienia musi
tak być) powiedziałam : ale mi dumno...

takie skróty.

Napiszcie co wam się śmiesznie powiedziało/usłyszało
Obserwuj wątek
    • lajlah Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:12
      usłyszałam kiedyś "królik doświadczalski"smile
      • marysienka44 Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:17
        mój brat pracuje w firmie gdzie robią pasze dla "chlewników" (zawsze myślałam że
        dla świń w chlewie)
    • oxygen100 Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:15
      a mi sie pomylily kuluary z alkowa. Z tym ze wcale do smiechu mi tam nie bylotongue_out
      • cruella Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:19
        Mój syn zwiedził "ubikację z budzikiem". Konia z rzędem temu, kto wie co widział
        i gdzie byłsmile)
    • driadea Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:23
      marysienka44 napisała:
      >Jeszcze jedno, kiedys oglądałam film z bratem, był tam murzyn który był
      >karłem, i cos bratu chciałam potem opowiedzieć i powiedziałam:
      >i ten karzeł... (takie małe połączenie)

      W sensie?
      • marysienka44 Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:31
        sorry miało być: murzeł (ale spaliłam, wstyd!)
    • marysienka44 Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:32
      odnośnie murzyna-karła: murzeł (tak powiedziałam, spaliłam na całej lini, wstyd!)
    • cyborgus Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:38
      moj maz, gdy robil badania przy przyjmowaniu do pracy, na pytanie czy bierze
      jakies lekarstwa, bardzo pewnie i raczej glosno powiedzial: "tak, tak , biore
      viagre, ale ostatnio mniej, juz tak nie potrzebuje".

      Panie oniemialy w obliczu takiej szczerosci i bezposredniosci, a malzonek po
      ich minach sie kapnal ze cos nie tak. No bo chodzilo mu o "allegre", czyli
      tabletki na alergie..........
      • agatha61 Re: Ale jaja! 17.02.06, 16:44
        mojego brata kolegi tata: a wy ciagle to mitiviti ogladacie (chodzilo o MTV)
        Mojego brata tesciowa: kupil sobo rio clio (renault clio)
        Ta sama tesciowa na info ze Szymborska dostala Nobla: ja tam sie na sportowcach
        nie znam.
        Agata
      • ppolkaa Re: Ale jaja! 17.02.06, 23:29
        cyborgus napisała:

        umarłam ze śmiechubig_grinDD
    • jobeel Re: Ale jaja! 17.02.06, 17:59
      Imieniny u mojego sąsiada. Jego rodzice już chcieli wyjść i mama w pewnym
      momencie zapytała swojego męża, czy ma furt do kurtki, zamiast klucz do furtki.
      • nastia1980 Re: Ale jaja! 17.02.06, 18:08
        moj kumpel: plakutawki (plakatówki), płetwonezon kombinurka
    • koleandra Re: Ale jaja! 17.02.06, 18:10
      To ja ostatnio przy kiosku:
      - poproszę 2 bakterie
      i nawet się nie zorientowałam tylko pieniędzy szukam... dopiero po chwili
      dotarło do mnie co powiedziałam
      • karolinka123 Re: Ale jaja! 17.02.06, 18:28
        Ostatnio bylismy z mezem w wola parku i szukalismy salonu plusa.zapomnielismy
        czy jest na gorze czy na dole,wiec maz podszedl do ochroniarza i spytal" nie
        interesujesz sie gdzie jest salon plusa" ??? heheh

        druga sytuacja ,kilka lat temu,gdy razem z siostra nie chcialysmy isc do szkoly
        i symulowalysmy choroby, mama nas budzi,a my scieme walimy.na to zdenerwowana
        mama" jak tak dalej pujdzie to wywala was na ZBYTY PISK" smile)))
        • karolinka123 Re: Ale jaja! 17.02.06, 18:33
          a przypomnialam sobie jak raz rozmawialismy z mezem o nurkowaniu i na skafander
          powiedzialam KASKAFANDERsmile))
    • lila1974 Re: Ale jaja! 17.02.06, 18:45
      Mój przyjaciel dopiero niedawno zrozumiał słowa piosenki "Domowe przedszkole".
      Dotychczas zastanawial się, co to jest "ptanoca".

      Chodziło o słowa "dokąd tuPTA NOCĄ jeż smile
      • izabela_741 Re: Ale jaja! 20.02.06, 12:08
        Ja dopiero w liceum zrozumialam, ze "nasze ranne wu" (co za cholera?) to nasze
        rendez-vous.
        ;DDDD
        Czesto tak mam z piosenkami.
        • magda.k24 Re: Ale jaja! 21.02.06, 12:06
          Natalia Kukulska śpiewała: "Po cienkim idę lodzie". Nie wiem jak nam to się udało, ale razem z moją siostrą usłyszałyśmy: "bo dzięki Minelozie".
    • lola211 Re: Ale jaja! 17.02.06, 21:04
      Na szybko mi sie przypomnialo:
      -zawsze mnie smieszy, gdy córka widzac w łazience tampony mówi na nie: POMPONY

      - klient zwraca sie do mnie tymi slowami"czy moge uzyskac kilka informacji na
      temat kredytu HIPOTETYCZNEGO?

      • lola211 Re: Ale jaja! 17.02.06, 21:08
        I jeszcze- kiedys podrywal mnie jakis facet w ksiegarni, cos tam plotlam, zeby
        po wyjsciu stwierdzic, ze pomylilam BIOGRAFIE z bibliografia, eh..
      • cocollino1 Re: Ale jaja! 20.02.06, 11:25
        u mnie w pracy kredyt hipotetyczny to normasmile
        i Geo Kapitał Banksmile))
        A teraz jak jest GE Money Bank, to juz takie cuda wymyslaja ze hejsmile
    • gelsemium Re: Ale jaja! 17.02.06, 21:33
      Kiedyś znajomy na GG opowiadał mi scenkę z jakiegoś filmu. Miało być "kobieta
      zeznawała na policji w sprawie jej przyjaciela", on napisał omyłkowo" kobieta
      zeznawała na policji w sprawie JAJ przyjaciela" Uśmiałam się do łez smile
      • pietscharka Re: Ale jaja! 20.02.06, 17:23
        Mąż wkurzony napisał do mnie SMS " nie rób mi łaski !" - a przecież ł w sms to
        l smile
    • gelsemium I jeszcze 17.02.06, 21:35
      Mój mąż (a wówczas chłopak) chciał powiedzieć mi komplement na jednym z
      tatrzańskich szczytów (by było romantyczniesmile). Popatrzył mi w oczy, wziął za
      rękę i powiedział "Wiesz... jesteś bezwartościowa". Miało być bezcenna uncertain

      smile

      • mamakarola1 Re: I jeszcze 17.02.06, 22:27
        Czytam i płaczę ze śmiechu! Dodam też coś od siebie.
        Na pierwszym rok ustudiów polonistycznych jest przedmiot zwany gramatyką
        opisową. Na którychś zajęciach omawialiśmy pochodzenie wyrazów żeńskich.
        Pochodzą one od męskich np. nauczycielka - kobieta nauczyciel, lekarka -
        kobieta lekarz. No i w pewnym momencie pada wyraz oślica, a ja niewiele myśląc -
        kobieta osioł. grupa tarzała się ze smiechu po całej sali, kobieta, która
        wykładała zaniemówiła, a ja mało się nie spaliłam ze wstytdu. To był dowcip
        roku na naszym wydziale.

        Pozdrawiam,

        Jola
      • wegatka Re: I jeszcze 17.02.06, 22:27
        No po tym tekście to mi łzy popłynęły ciurkiem wink)))
      • ppolkaa Re: I jeszcze 17.02.06, 23:34
        gelsemium napisała:

        no i znów umarłam ze śmiechu-boskiebig_grinDD
    • annam10 Re: Ale jaja! 17.02.06, 22:17
      Uśmiałam się do łez! Lubię takie wątki. Przyłączę się zatem. To było daaawno
      temu (a6 lat?)kiedy młodzież nosiła zimą opaski zamiast czapki. Ta młodzież
      właśnie szła do kina, wśród młodzieży znajdowałam się ja, moja koleżanka i nasi
      nowo poznani koledzy. Wychodziliśmy ode mnie z domu i już w progu moja mama
      żegnając nas woła na cały głos: "Aniu, tylko pamiętaj, załóż podpaskę!".
      Myślałam, że się spalę ze wstydu. Druga rzecz to całkiem świeża, moja koleżanka
      opowiadała mi jak była świadkiem takiej oto sceny w Auchan (czy jak tam zwać
      ten hipermarket): facet na dziale mięsnym przebiera kurczaki (całe, nie porcje)
      i wyciągając jednego niezauważył że był jakiś taki że z niego kapało na
      podłogę. Ekspedientka zauważyła i przez mikrofon wzywa panią sprzątającą:
      proszę przyjść na dział mięsny bo klientowi z ptaka pociekło.
      • jarzebina_cz Re: Ale jaja! 17.02.06, 22:33
        >Druga rzecz to całkiem świeża, moja koleżanka
        > opowiadała mi jak była świadkiem takiej oto sceny w Auchan (czy jak tam zwać
        > ten hipermarket): facet na dziale mięsnym przebiera kurczaki (całe, nie
        porcje)
        >
        > i wyciągając jednego niezauważył że był jakiś taki że z niego kapało na
        > podłogę. Ekspedientka zauważyła i przez mikrofon wzywa panią sprzątającą:
        > proszę przyjść na dział mięsny bo klientowi z ptaka pociekło.

        Hi, hi... Toż to urban legend, opowiadana od lat, tylko się sklepy zmieniają wink

        A wracając do tematu moja koleżanka na sprawdzianie miała wymienić
        charakterystyczne cechy dojrzewania płciowego u chłopców, napisała
        m.in. "pojawienie się owłosienia na klatce schodowej".

        Mieliśmy psa, który wabił się Fafik. Mój ojciec:
        - Gdzie jest ten, jak mu tam, Fiutek? Filutek?...
      • ewbal Re: Ale jaja! 17.02.06, 22:34
        Dobresmile

        Moja mama do mojego męża: Radek, nie baw sie jajkami, tylko chodź po kieliszki
        do wina. (Te jajka to pisanki wielkanocne były).
      • ppolkaa Re: Ale jaja! 17.02.06, 23:36
        > proszę przyjść na dział mięsny bo klientowi z ptaka pociekło.

        r.e.w.e.l.a.c.j.a.
    • m.online O tym jak miejscowość TRESNA zasłynęła... 17.02.06, 22:23
      Babcia (przygłucha) słucha radia.
      Facet zapowiada: "Zaśpiewa dla państwa ELVIS PRESLEY".
      Wchodzi kumpela, przełącza program radiowy.
      Babcia w te słowa do niej; "Zostaw Asiu, tak ładnie śpiewa ten EMIL Z TRESNEJ*"

      *Tresna to wioska w Beskidach wink
      • anoosia2 Re: O tym jak miejscowość TRESNA zasłynęła... 17.02.06, 22:35
        MOja siostrzenica, kiedyś mnie powaliła, ja byłam w jednym okoju ona z moja
        corką zawędrowały do łazienki i nagle słysze krzyk "Ania, a Oliwia
        zatoaletowała papier!!!"- co w wolnym tłumaczeniu znaczy: utopiła rolke papieru
        w toalecie.
    • wegatka Re: Ale jaja! 17.02.06, 22:34
      Mój niegdysiejszy narzeczony (teraźniejszy mąż) miał zamiar zapytać żartobliwie
      moją mamę "czy chciałaby pani, żebym został jej zięciem?" ale był tak
      zestresowany, że zapytał "czy chciałaby pani zostać moim zięciem?" wink)
      • gabrysia_s Re: Ale jaja! 17.02.06, 22:55
        Moja 4 letnia córka śpiewa kolendę "Stała na wysokości".

        A kiedyś po obiedzie (już to pisałam) powiedziała do mojej mamy "Dziękujemy ci
        babciu za te hojne g a r y " - miało być dary oczywiście.
        • mama.3 Re: Ale jaja! 17.02.06, 23:14
          ludzie rewelacja!!! po calym dniu z trojka maluchow w chacie usmialam sie
          niemilosiernie.Ale do rzeczy wg mojej 3-letniej coreczki na lace mamy wiedronki
          a nie biedronki.Poprosilam zeby przeliterowala b i e d r o n ki a ona na to:no
          dobra niech beda b wiedronki.
        • mamakarola1 Re: Ale jaja! 17.02.06, 23:16
          ja też mam coś o konczeniu jedzenia. Mój tata, kiedys chciał się przeżegnać po
          obiedzie, ale zamiast " w imię Ojca i Syna ..." powiedział jeden, dwa trzy
          cztery ( oczywiście żegnając się).

          Jola
    • agysa Re: Ale jaja! 17.02.06, 23:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=29744178
      poczytajcie sobie ja śmiałam się do łez smile
      • marysienka44 Re:Fajnie! 17.02.06, 23:38
        Choć raz udało mi się utworzyć wątek, dosyć że często odwiedzany, to jeszcze
        wywołujący uśmiech na twarzach!

        Rewelacja te wasze historie.
        Co prawda mniej mnie smieszą takie o jakich napisała agysa, kwestia poczucia humoru.

        Świetny ten z czapką/podpaska, oraz zainteresowany/zorientowany ochroniarz.
        Bomba, usmiałam się po pachy.

        To działo się w szkole podstawowej, pani wyczytuje w klasie nazwiska, sprawdza
        listę obecnosci, każdy uczen wstaje i odpowiada: obecny lub jestem, ja
        oczywiscie gadam z koleżanką, nagle pada moje nazwisko, wstałam i na cały głos z
        irytacją się wydarłam: dzieńdobry! Wyobraźcie sobie sami moją klasę w tym
        momencie... (dodam, nauczycielka surowa, więc w czasie obecnosci panowała
        zupełna cisza)
    • m.online Za czasów PRL i studiów mego taty... 18.02.06, 07:35
      ...radziecki żołnierz prowadził coś na kształt zajęć z przeszkolenia wojskowego,
      czy wf. Męska część maszerowała, gdy ten kazał im coś zaczać śpiewać przy
      ćwiczeniach. Więc zaczęli "GAUDE MATER". Na co odrzekł: "E, studenci, tylko mi
      tu zagranicznych piosenek nie śpiewać!"
    • milanad Re: Ale jaja! 18.02.06, 08:05
      też się dopiszę wink)

      niedzielne popołudnie
      z bratem (każdy z rodziną) odwiedziliśmy naszych rodziców
      przygotowywałyśmy z mamą właśnie deser lodowy, a że mój tato nie przepada za
      słodkościami to się go zapytała:
      - dziadek, zrobić ci loda?

      z kolei moja córa (2 latka) nie ma problemów z mową, a nawet zaczęła mówić
      bardzo wcześnie i wyraźnie, ale nie potrafi powiedzieć inaczej jak "kabletka"
      zamiast tabletka wink)
      • mabasia Re: Ale jaja! 18.02.06, 09:35
        No to i ja coś dodam, ale raczej o przesłyszeniu niz przejezyczeniu:
        Piosenka Natalii Kukulskiej - do dziś nie znam tytułu ale zawsze słyszałam w
        refrenie "o dzięki Midelodzie" ( a niedawno dowiedziałam sie, że ona "po
        cienkim idę lodzie"
        Jak byłam mała to spiewałam "rolnik w San dolinie" jako, że mieszkam dan Sanem,
        aon chyba jednak była sam w dolinie.
        • lola211 Re: Ale jaja! 18.02.06, 11:18
          Utkwilo mi w pamieci dyktando ze sredniej szkoły, gdzie uczyla nas polonistka
          bardzo niewyraźnie sie wyslawiajaca, zatem mialo byc: "Janko z CZarnkowa"
          (postac historyczna), napisalam Jan z Kostrzankowa, bo tylko tak udalo mi sie
          zinterpretowac co dyktuje- no i ocena w dół.
          Do lez doprowadzilam moja wowczas 3 letnia córeczke, bo za Chiny nie moglam
          zrozumiec o co jej chodzi- chciala "kapadzielniaka".Zachodzilam w glowe, by w
          koncu odkryc ze to KAPRAL DZIELNIAK z bajki Toy Story smile.
    • kalafior_tez_kwiat Re: Ale jaja! 18.02.06, 08:39
      Jako nastolatka poszłam z ojcem na zakupy. Pogoda była nie za ciekawa - padał
      deszcz, wiec założyłam kurtkę przeciwdeszczową. Idziemy sobie, idziemy (ojciec
      pod parasolem). I nagle mówi "chodź pod parasol bo zmokniesz" a ja na to "nie
      dzieki - jestem zabezpieczona, mam kapturek". Ojca zatkało. Mnie też wink)))

      Z opisu historyczno-sztucznego obrazu w czasie praktyk studenckich: "na
      pierwszym planie trzy osoby zajęte rozmową, w tym jedna w galopie na koniu i
      fontanna".

      W czasie zajęć z historii sztuki (omawiamy nagrobek Jagiellończyka). Magister
      mówi: "Ale proszę mi coś jeszcze powiedzieć na temat rąk" na co studiujący z
      nami ksiądz wstaje i odpowiada "a propos rąk - jedno kolano jest zgjęte"
      • luxfera1 Re: Ale jaja! 18.02.06, 09:53
        ja w sklepie "prosze krem do m a l o w a n i a niemowląt"...ekspedientka sie
        uśmiała a ja nie wiedziałam z czegosmile

        w rozmowie z nauczycielką w liceum miałam powiedziec"nauczyciele
        emerytowani"..nie wiem dlaczego powiedziałam"recydywiści"...to było w 1
        klasie,miałam przes... do końca łącznie z pałami na półrocze.

        Zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
        • kalafior_tez_kwiat Re: Ale jaja! 18.02.06, 09:56
          To anegdotka: sprawa w sądzie o zniesławienie. Kobieta nazwała swojego
          sąsiada "syfilitykiem". W trakcie rozprawy wyszło na jaw, że jej chodziło
          o "filatelistę"
          • agaz7 Re: Ale jaja! 18.02.06, 11:03
            W sklepie przemysłowo-spożywczym na wsi(każdy towar jest podpisany)na półce z
            kosmetykami: dezydorant 15 zł.
            Babcia pyta(chodzi o psa):"Misiek jadł?"
            Dziadek:"Nie,nie wieje wiatr!"
            Przejeżdżamy obok uczelni:"Mamo,patrz!tu jest ta politechnika!"
            Mama:"Co?chcesz rogalika?"
    • lajlah Re: Ale jaja! 18.02.06, 11:15
      big_grinDD O mamuniu, dziewczyny, zasiadłam z kawką przy kompie i mało się nie
      posiusiałam big_grin
    • kolibeer2 Re: Ale jaja! 18.02.06, 13:19
      moja siedmiolatka zaskoczyła mnie pytaniem , kto to jest ufolista , czy to taki
      pan co bada ufo ? długo nie mogłam się kapnąć skad to wzięła .. wyjaśniły to
      slowa piosenki :

      Mój brat wciąż czyta o kosmitach
      Gwiazdach, planetach i orbitach
      O niczym innym nie chce słyszeć
      Nawet do UFO listy pisze
      • maja21z Re: Ale jaja! 18.02.06, 13:43
        w języku Młodego Fakin to Franklin (żółw)
        a moją siostre swecy plędziły co oznacza plecy swędziły....
    • mamaoskarka Re: Ale jaja! 18.02.06, 13:48
      A ja podam linka do audycji w RMF
      RMF Maxxx 4 stycze_ 2006 08_11_52.mp3RMF Maxxx 4 stycze_ 2006 08_11_52.mp3
      (audio/mpeg; name="RMF Maxxx 4 stycze_ 2006 08_11_52.mp3")
    • mamaoskarka Re: Ale jaja! 18.02.06, 13:53
      Niestety nieaktywny wyszedl sad
      Napisze wiec w skrocie, ze dziennikarze znalezli ogloszenie firmy metalowej, w
      ktorym byly wymienione wszystkie uslugi tej firmy a na koncu bylo
      podane "ciagniecie drutu", no i podczas audycji radiowej prowadzaca udajac
      ukrainke zadzwonila do tej firmy mowiac, ze druta to ona by mogla pociagnac.
      Zwijalam sie ze smiechu jak tego sluchalam, jak ktos chce to przesle na priv.
      • wegatka Mamooskarka 19.02.06, 12:30
        Jeśli możesz, to poproszę na priv. Z góry dziękuję smile
        • mamaoskarka Re: Mamooskarka 19.02.06, 13:52
          Wegatko wyslalam na priv
    • niania40 Re: Ale jaja! 18.02.06, 14:45
      Syn uczyl sie na religie uczynkow co do ciala i co do duszy.
      Zamiast "Umarlych pogrzebac" powiedzial "Pogrzebanych umrzec" smile))
      Skadinad ma to gleboki sens.sad(((

      Corka- Mamo, masz jakies niepotrzebne worki???
      Ja - Tak. Pod oczami.

      I pare rodzinnych rodzynkow:
      - pojechalam na piechote
      - moneta wazy zlotowke
      - slyszalam na wlasne oczy
      - postawila mu zęby "na nogi"
      - zobacz palcem
      - uratowala od istnienia
    • niania40 Re: Ale jaja! 18.02.06, 14:56
      Ja najpierw sie dopisalam, potem dopiero poczytalam sobie.
      Usmialam sie do lez.
      Autorko - dzieki za ten watek.
      • luxfera1 Re: Ale jaja! 18.02.06, 15:04
        no i z dzisiaj...to tak glupia gadka że aż nie powinna być smieszna.
        Kupowałam w warzywniaku pomarańcze i jednego małego ogorka na którego żal było
        pani oddzielnej torby.Tłozyła go do pomarańczy mówiąc "tego ogórka to tu pani
        włozę"...no i? oczywiście warzywniak ryknął śmiechem /sobotnie dopoludnie,ludzi
        full/
        • beata985 Re: Ale jaja! 18.02.06, 15:39
          olimpiada letnia synek ogląda biegi kobiet-Mamo a te panie to biegunki.....
          córa sie modli"ojcze nasz"........chleba naszego poprzedniego
          było coś jeszcze ale mi umknęło jak zwykle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka