Dodaj do ulubionych

ROZPOCZNUJMY PROTEST!!!

22.02.06, 08:53
Protest przeciwko agresji oraz stosowaniu przemocy wobec nieletnich, a w
szczególności małych dzieci! Właśnie słyszałam w radiu, że rozpoczął się
proces faceta, który pobił na śmierć 14 miesięczne dziecko swojej konkubiny.
Płakać się chce myśląc co to dziecko musiało przeżywać, nigdy nie zaznało i
nie zazna rodzinnego ciepła,tylko strach i ból, gdzie była "matka"?
W ciągu ostatnich lat wiele podobnych spraw było nagłaśnianych w telewizji,
ale mam wrażenie, że szybko o nich zapominamy. Czy naprawdę nic nie możemy
zrobić??

Zróbmy protest i zbierajmy podpisy za(moim zdaniem):

1. Zaostrzeniem kar dla takich skur.... wyżywających się na dzieciach (ja bym
im od razu wycinała narządy, żeby się dalej nie rozmnażali).

2. Zaostrzeniem kar dla osób trzecich, biernie się przyglądających, a
wiedzących o tym co się dzieje.

3. Przeprowadzeniem ogólnopolskiej akcji nagłaśniającej temat przemocy w
rodzinie, żeby zmniejszyć społeczną znieczulicę.

Myślę, że należy zapobiegać, bo na leczenie jest już za późno, a więc należy
również:

4. Zwiększyć pomoc i nadzór pracowników socjalnych nad tzw. rodzinami
patologicznymi (a co za tym idzie zwiekszenie nakładów finansowych na ten
cel), żeby nie mogli się później tłumaczyć,że nie mieli jak wejść do domu,
nikt im nie otwierał itp.

5. I najważniejsze: Zwiększyć nacisk na informowanie kobiet będących w
trudnej sytuacji materialnej o tym, że mogą dziecko zostawić bez żadnych
konsekwencji w szpitalu, kościele itp. Niech nie wynoszą je na śmietniki
(strach pomyśleć). Należy też W KOŃCU skrócić proces adopcji!!! Jest tyle
dobrych ludzi, którzy z radością przyjęliby dzidziusia do swojej rodziny, a
matka biologiczna, która odwiedza dziecko raz do roku im to utrudnia.
Myślę, że w tą stronę powinna iść prorodzinna polityka Państwa.
Dziewczyny dopisujcie jeszcze swoje pomysły, przerwijmy znieczulicę i
przyzwyczajenie do nic nie robienia!

Może jest wśród nas jakaś prawniczka, która odpowie czy taki protest ma jakąś
szansę. Gdybyśmy zebrały odpowiednią ilość podpisów, to możewmy wnieść
projekt Uchwały do Sejmu lub chociaż zwrócić uwage na to, że problem
istnieje!!!
Dzięki
mrowka
Obserwuj wątek
    • be.em Re: ROZPOCZNUJMY PROTEST!!! 22.02.06, 08:58
      mrówa wszystko pięknie, jestem z Tobą, ale tu potrzeba dobrej polityki
      społecznej, a co nam fundują? "becikowe" - niestety wielu rodzinom oprocz
      pomocy stworzy świetny zastrzyk gotówki i potem te dzieci na śmietnikach.
      Lepiej byłoby zainwestować w opiekę społeczną z prawdziwego zdarzenia. Co to we
      co się w danej rodzinie naprawdę dzieje i częściej jest w terenie niż zza
      biurkem z kawusią.
      • mrowka221 Re: ROZPOCZNUJMY PROTEST!!! 22.02.06, 09:03
        be.em napisała:

        > mrówa wszystko pięknie, jestem z Tobą, ale tu potrzeba dobrej polityki
        > społecznej, a co nam fundują? "becikowe" - niestety wielu rodzinom oprocz
        > pomocy stworzy świetny zastrzyk gotówki i potem te dzieci na śmietnikach.
        > Lepiej byłoby zainwestować w opiekę społeczną z prawdziwego zdarzenia. Co to
        we
        >
        > co się w danej rodzinie naprawdę dzieje i częściej jest w terenie niż zza
        > biurkem z kawusią.

        No właśnie także i o to chodzi!
        mrowka
        • be.em Re: ROZPOCZNUJMY PROTEST!!! 22.02.06, 09:04
          to ja się podpisuję
          • ciociapolcia Re: ROZPOCZNUJMY PROTEST!!! 22.02.06, 09:21
            Jatez sie podpisuje, chociaz wiare w "zwyciestowo" to mam marnusienka.
            • be.em Re: 22.02.06, 10:37
              no właśnie - takie państwo to utopiasmile
    • michiko a czy klaps jest przemocą? 22.02.06, 10:33
      bo jak jeden klaps wymierzony wrednemu bachorowi jest przemoca to dopiero
      będzie jak trgo zabronia ustawowo.
      • be.em Re: a czy klaps jest przemocą? 22.02.06, 10:36
        "jeden klaps wymierzony bachorowi" nie jest przemocą, ale symptomami przemocy i
        agresji jest użycie slowa bachor przez ciebie..
        • michiko o matko kochana dzwoń na błękitną linię. 22.02.06, 10:38

          • be.em Re: o matko kochana dzwoń na błękitną linię. 22.02.06, 11:00
            po co? ja mam kochającą rodzinę, nie leję dzieci...

            to raczej Tobie przyda się Telefon zaufania - ewidentnie masz jakiś problem
            kobieto, szkoda mi Ciebie, bo nie ma nic gorszego jak ziejąca jadem kobietka z
            kompleksami..

            Pozdrawiam,
            • michiko ciesz się że nie ukąszę cie przez net 22.02.06, 11:01
              przy moim jadzie czarna mamba to "
              pestka"
              • be.em Re: ciesz się że nie ukąszę cie przez net 22.02.06, 11:13
                cieszę się, że jestem normalnasmile przykro mi, że jest tylu ludzi bez tej milej
                cechysad
                • sowa_hu_hu be.em jak pieknie to ujęłaś :) n/t 25.02.06, 10:54

      • moofka Re: a czy klaps jest przemocą? 22.02.06, 10:39
        michiko napisała:

        > bo jak jeden klaps wymierzony wrednemu bachorowi jest przemoca to dopiero
        > będzie jak trgo zabronia ustawowo.
        ______________________
        i dobrze michiko mowi
        trzeba lac, zeby na ludzi wyszlo
        konkubent pewnie tez wychowywal, no bo przeciez bez powodu nie bil
        tylko z za duzym zaangazowaniem trochi ostatnim razem
        ale na pewno chcial dobrze, a bachor musiał byc nieznosny wiec mu sie nalezalo
        • mrowka221 Re: a czy klaps jest przemocą? 22.02.06, 10:41
          no coments...
          • michiko ciekawe czy jak wy dostaniecie klapsa to biegniec 22.02.06, 10:46
            ie od razu na obdukcję do medycyny sądowej??
            • moofka Re: ciekawe czy jak wy dostaniecie klapsa to bie 22.02.06, 10:53
              michiko napisała:

              > ie od razu na obdukcję do medycyny sądowej??
              _____________________________
              tobie by sie przydalo tak raz a porzadnie w ten durny leb
              zaszkodzic nie zaszkodzi
              pomóc by mogło
              • michiko emama takie teksty?? a fe.... 22.02.06, 10:55
                zadałam pytanie chciałm poznac opinię a ty takie zachowanie. Niemożliwe!! W
                szoku jestem...
                • moofka Re: emama takie teksty?? a fe.... 22.02.06, 11:02
                  michiko napisała:

                  > zadałam pytanie chciałm poznac opinię a ty takie zachowanie. Niemożliwe!! W
                  > szoku jestem...
                  _______________
                  no co ty?
                  zgorszylam cie?
                  • dorka.3 Re: emama takie teksty?? a fe.... 22.02.06, 11:10
                    co wy sobie tak do oczu skaczecie, przecież wiadomo, że nie chodzi tu o klapsa
                    (którego mój dzieciak też od czasu do czasu zarobi a bywa niestety wredny i
                    złośliwy i wtedy tylko jedno słowo pasuje - właśnie bachor, a mimo to kocham go
                    ponad życie) a o katowanie dzieci, kopanie, rzucanie o ściane, bicie po głowie.
                    • mrowka221 Re: emama takie teksty?? a fe.... 22.02.06, 12:03
                      up
                      • kalinkaagata Re: emama takie teksty?? a fe.... 22.02.06, 12:17

                        Michiko skąd w tobie tyle jadu, rozumiem, można prowokować, ale bez przesady.
                        Wiesz na forum to może jakoś ujdzie, ale JAK Z TOBA WYTRZYMUJĄ TWOI BLISCY?
                        A może w domu jestes cichutką myszką?, a na forum folgujesz sobie, bo w
                        rzeczywistości nie masz odwagi głośno sie odezwać?
                        Może w szkole dzieci się z ciebie śsmiały, byłaś niska i gruba, takie klasowe
                        popychadło....
                        Może nie było nikogo kto by cię przytulił, bo w domu równiez było niewesoło, a
                        na kołku przy drzwiach wisiał pas, na który patrzyłas ze strachem...
                        Może właśnie dlatego na dziecko mówisz bachor i uważasz klaps za rzecz normalną?
                        To jak to z toba jest michiko...
                        No jak?
                        /juz czeka na cioswink
    • malila Re: protest!!! 22.02.06, 12:49
      mrowka221 napisała:
      > 1. Zaostrzeniem kar dla takich skur.... wyżywających się na dzieciach (ja bym
      > im od razu wycinała narządy, żeby się dalej nie rozmnażali).

      Wydaje mi się, że do tego akurat należałoby podejść mniej emocjonalnie a
      bardziej racjonalnie. Inaczej to po prostu zemsta będzie nijak mająca do celu,
      jakim ma być zmniejszenie liczby takich drastycznych zdarzeń.

      > 2. Zaostrzeniem kar dla osób trzecich, biernie się przyglądających, a
      > wiedzących o tym co się dzieje.

      To w ogóle jest bez sensu. Bo niby jak odróżnić osobę biernie się przyglądającą
      i wiedzącą od takiej, która przyczyn krzyku i płaczu upatruje w zmęczeniu np.
      wracającej z zakupów matki z dającym_akurat_czadu_dzieckiem? Albo od takiej,
      która nie odróżnia przez ścianę dziecka, które płacze, bo się przewróciło,
      ząbkuje, przechodzi właśnie etap buntu dwu- trzy- cztero- czy innego latka od
      takiego, które "tatuś" rozmazuje na ścianie za wygląd?

      > 3. Przeprowadzeniem ogólnopolskiej akcji nagłaśniającej temat przemocy w
      > rodzinie, żeby zmniejszyć społeczną znieczulicę.

      IMO wiecej jest gadania niż faktycznej znieczulicy. Problem tkwi raczej w tym,
      jak pewnie wykrywać i jak zapobiegać niż w tym, żeby ludzie reagowali.

      > 4. Zwiększyć pomoc i nadzór pracowników socjalnych nad tzw. rodzinami
      > patologicznymi (a co za tym idzie zwiekszenie nakładów finansowych na ten
      > cel), żeby nie mogli się później tłumaczyć,że nie mieli jak wejść do domu,
      > nikt im nie otwierał itp.

      Nadzór... Dlaczego mi się to z obecnym rządem kojarzywink
      Zwiększenie środków i pomocy jak najbardziej. Ale bez zmiany metod pomocy to
      tak co najmniej ciemnoszaro to widzę. Gdzieś czytałam (czy nie w Wysokich
      Obcasach?) jak to w Danii opieką otacza się rodziny, jeszcze zanim dziecko się
      pojawi. Przy czym to faktycznie jest pomoc; pracuje się nad menlnością
      przyszłych rodziców, nad zmianą ich zachowania, nawyków - celem jest jak
      najlepiej funkcjonująca ta konkretna rodzina. U nas "pomoc" pojawia się dopiero
      wtedy, gdy do urzędu wpłynie informacja, że coś złego się stało. Urzędnik
      przychodzi wtedy do domu, powącha garnki, rodzinę traktuje z założenia jak
      przestępców - nawet jeśli jedyną informacją na temat rodziny, jaką posiada,
      jest telefon od sąsiadki i sprawdzi czy nic nie odbiega od normy. A jedyną
      pomocą, jakiej jest w stanie udzielić, to odebranie dziecka i umieszczenie go w
      jakimś sierocińcu czy pogotowiu. Owszem, odebranie dziecka bywa czasem słuszne
      i jak najbardziej wskazane. Ale jest całe mnóstwo rodzin, których nie można
      zaliczyć do tych "zdrowych", nie będących jednak jeszcze patologią. I tym
      rodzinom należałoby pomóc. Naprawdę pomóc.

      > 5. I najważniejsze: Zwiększyć nacisk na informowanie kobiet będących w
      > trudnej sytuacji materialnej o tym, że mogą dziecko zostawić bez żadnych
      > konsekwencji w szpitalu, kościele itp. Niech nie wynoszą je na śmietniki
      > (strach pomyśleć). Należy też W KOŃCU skrócić proces adopcji!!! Jest tyle
      > dobrych ludzi, którzy z radością przyjęliby dzidziusia do swojej rodziny, a
      > matka biologiczna, która odwiedza dziecko raz do roku im to utrudnia.

      Jestem zdecydowanie i absolutnie "za". Najwyższa pora przestać się rozczulać
      nad rodzicami, którym się wydaje, że odwiedziny raz w roku to wystarczający
      powód do nazywania siebie rodzicem. Najwyższa pora uregulować sytuację prawną
      dzieci porzuconych. W końcu dziecko to nie bagaż, który może poczekać aż ktoś
      się po niego zgłosi.
    • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 22.02.06, 16:53
      Cieszę się, że zaczęłaś ten temat, to pewna nadzieja, że bezsilna wściekłość,
      która zżera mnie po każdej informacji o katowanym dziecku za jakiś czas może
      przestanie być "bezsilną" wściekłością. Wydaje mi się, że najbardziej pomogłaby
      "naprawa społeczeństwa od podstaw". Czyli praca zamiast bezrobocia (bo z tego
      najwięcej alkoholizmu i patologii), łatwiejsza adopcja i większa popularność
      rodzin zastępczych- domy dziecka niestety nie wychowują, nie uczą wrażliwości i
      dobroci. Ale to wszystko długodystansowe. Może faktycznie mogłybyśmy - drogie
      mamy- mieć jakiś wpływ na sytuację zbierając podpisy pod projektem odpowiedniej
      ustawy. Jakie to ma szanse? Niech odezwie się ktoś "znający się na rzeczy",
      chętnie przyłączę się do każdej akcji tego typu.
      Pozdrawiam
      • mrowka221 Re: Rozpocznijmy protest!!! 23.02.06, 12:19
        Dzięki za wszystkie opinie.
        Jednak szkoda, że tak mało jest osób, którym nie jest obojętnylos
        katowanych/porzyconych dzieci
        A może nie wierzycie et to, że możemy zmieniać świat na lepsze?
        Mimo wszystko dzięki
        Ja narazie wysłałam paczkę z za małymi na mojego synka ubrankami,
        słodyczami,środkami higienicznymi i kilkoma maskotkami.
        Wysłałam ją do oddział szpitala, gdzie trafiło kilkoro dzieci będących ofiarami
        głośnych ostatnio pobić itp.
        Na wszelki wypadek podaję wam adres:
        Samodzielna Sekcja Pracowników Socjalnych
        Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki
        ul.Rzgowska 281/289
        93-338 Łódz
        z dop.:
        Przesłane upominki pracownicy Sekcji Socjalnej mogą rozdysponować według
        własnego uznania. Jeżeli dziecko przywiąże się do jakiejś zabawki, to może ją
        zabrać ze sobą wychodząc ze szpitala.

        Ja wysłałam, może to bez sensu, ale jeżeli chociaż jedno dziecko się
        uśmiechnie, to myślę, że było warto.
        Pozdrawiam,
        mrowka
    • ojejkuniu :// 23.02.06, 12:21
      proponuję najpierw ustalić jaka jest róznica między uchwałą, a ustawą, b
      chociaż obie na "u" to jednak róznica jest zasadnicza...
      • mrowka221 Re: :// 23.02.06, 12:30
        mnie oczywiscie chodzilo o ustawe, sorki
        • ojejkuniu Re: :// 23.02.06, 12:33
          poza tym jak wyobrażacie sobie realizacjię postawionego celu?
          napiszecie projekt nowelizacji kodeksu karnego?
          jak chcecie zostrzyć te kary??

          nie pytam złośliwie
          po prostu uważam, że nie bardzo wiecie, o czym krzyczycieuncertain

          noo i zaraz znowu bedzie, że jadem zione..uncertain
    • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 23.02.06, 15:41
      No właśnie, może projekt nowelizacji kodeksu karnego? Kto wie jak się do tego
      zabrać? Coś mi się wydaje, że Ojejkuniu ma pojęcie na ten temat, ja niestety z
      racji profesji nie bardzo. Zaproponujcie coś dziewczyny! W końcu tyle "głów" na
      tym forum, ktoś na pewno coś sensownego wymyśli.
      Może zaczęłybyśmy od jakiejś demonstarcji, żeby społeczeństwo zauważyło nas i
      istniejący (narastający, o zgrozo!) problem!
      Pozdrawiam ciepło
      • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 23.02.06, 16:32
        ojejkuniu ma pojęcie, dlatego się nie wygłupia z żadną nowelizacjąuncertain
        i ojejkuniu widzi też, że niewiele wiecie o prawie, oj niewiele...


        poza tym ojejkuniu głupia nie jest i jeszcze na głowe nie upadła, żeby samej
        sobie utrudniac zycie zmieniając kktongue_out
        • mrowka221 Re: Rozpocznijmy protest!!! 24.02.06, 08:38
          Co do wniesienia projektu ustawy do Sejmu, to wymagane jest bodajże 100.000
          podpisów w danej sprawie. Jest też coś takiego, że można wnieść taki projekt
          mając 1000 podpisów, a potem dają 3 miesiące czasu na zebranie brakujących 99
          000...
          Nie chodzi o jakąś rewolucję, czy zmienianie kodeksu. Oglądałam jakiś program o
          kobiecie która zbierała podpisy chyba za zaostrzeniem kary dla sprawców pobicia
          (pobito wtedy prawie na śmierć jej syna) i udało jej się. Teraz kandydowała
          chyba na radną, nie pamiętam szczegółów.
          Możemy zbierać podpisy choćby za tym, żeby Sejm zajął się dokładniej samym
          problemem. Nie wiem ja też się na tym dokładnie mie znam, studiuje
          administrację, prawo tylko liznęłam.
          Myślałam o zbieraniu takich podpisów przez internet, to znacznie ułatwiłoby
          sprawę, dlatego miałam nadzieję, że jakaś prawniczka wypowie się czy tak można.
          A w sprawie jakiego konkretnie problemy mamy się podpisywać? Dałam jakieś
          propozycję w pierwszym poście.
          Czekam na odpowiedzi.
          Pozdrawiam
          mrowka
          • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 24.02.06, 09:49
            "nie chodzi o jakąś rewolucję, czy zmienianie kodeksu"

            no to o co właściwie chodzi??

            "możemy zbierac podpisy,żeby Sejm zajął się dokładniej samym problemem"

            ale jak wyobrażasz sobie takie dokłądne zajęcie się przez Sejm, bo nie bardzo
            wiem...

            mrówka żeby działac trzeba najpierw okreslić jasno cel. to pomaga w wyborze
            optymalnego sposobu do jego osiągnięcia.
            • mrowka221 Re: Rozpocznijmy protest!!! 24.02.06, 10:09
              Tak i chodzi o to, abyśmy wspólnie określiły/zastanowiły się nad celem, ja
              rzuciłam kilka propozycji.
              Każdy zainteresowany doda coś od siebie, co kilkadziesiąt głów to nie jedna,
              nie? Tylko tak może my coś zmienić, jedna osoba SAMA nic nie zdziała. Jeżeli,
              odpukać, nic z tego nie wyjdzie, to może chociaż więcej osób zwróci uwage na
              problem, może ktoś się zastanowi. Wiadomi, trzeba zacząć od siebie.
              Najgorzej to pozostawać biernym i tylko narzekać jakie te dzieci biedne i jak
              płaczemy słysząc wiadomości o kolejnym skatowanym dziecku (wiadomo, problem
              obejmuje więcej dziedzin).
              Pozdro
              mrowka
              • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 24.02.06, 10:25
                ale czy ty nie widzisz, że problem nie leży w złym prawie?
                i, że zaostrzenie kar nic nie da?

                no nie widziszsad
    • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 24.02.06, 17:37
      Problem faktycznie nie leży w złym prawie ale niedoskonałe prawo jest czynnikiem
      "wspomagającym". Jestem święcie przekonana, że gdyby taki debil jeden z drugim
      musiał bać się np tortur (wiem, gruba przesada, ale obrazowo chociaż) to
      bardziej by się zastanowił podnosząc rękę na dziecko.
      Droga Ojejkuniu, jeśli jeszcze śledzisz ten wątek, napisz co zrobiłabyś żeby
      pomóc takim dzieciakom, żeby to oczywiście było racjonalne i miało szanse
      powodzenia. Rzeczywiście na prawie się nie znam (jestem lekarzem) ale
      podejrzewam, że Ty o medycynie wiesz niewiele a obiecuję wszelkie możliwe
      wskazówki w razie "medycznego problemu na wokandzie". Co do zbierania podpisów,
      chętnie spróbuję tylko napiszcie coś jak się do tego zabrać.
      Pozdrawiam
    • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 10:41
      Umówiłam się w przyszłym tygodniu z kumpelą- prawniczką. Może podpowie jakie
      możliwości wchodzą ewentualnie w grę. Odezwijcie się dziewczyny! Jestem szczerze
      zainteresowana tym tematem. Szkoda byłoby, gdyby taka super idea spełzła na niczym.
      • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 11:56
        ale czy juz ustaliłyście na czym ta idea polega??
        bo ja dalej nie wiem
        chcecie zmieniac prawo
        czy nie chcecie
        a może chcecie tylko pokrzyczeć?
        hmm..
        • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 12:16
          Witaj Ojejkuniu! Cieszę się, że jesteś. Ja jestem za niewielkimi poprawkami w
          kodeksie karnym, tzn zaostrzeniem kar za tego typu przestępstwa, to nie powinno
          chyba być takie trudne. Jako środowisko lekarskie zbieraliśmy kiedyś podpisy pod
          propozycją zmiany ustawy o służbie zdrowia. Nie zebraliśmy, brak integracji
          środowiska, niestety. Wtedy zorganizowano to w taki sposób, że odpowiednie
          formularze drukowane byływ Gazecie Lekarskiej. A tak na marginesie, jakoś
          intuicja pcha mnie ku małej demonstracji... hmmm... Mój mały się budzi. Na razie!
          • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 12:48
            naszym ministrem ulubionym mi tu zaleciałouncertain

            nie rozumiecie, że zaostrzenie kar nic nie da?
            problem nie lezy w wysokości ustawowego zagrożenia.
            karza za znęcanie sie może wynosić nawet do 12 lat.
            za zabójstwo od 8 lat.

            nikt rozsądny kto ma pojęcie o prawie nie powie, że to mało.

            nie tu jest problem dziewczyny, nie tu!
            • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 16:11
              Hmm... No brzmi rozsądnie muszę przyznać. No bo faktycznie co za różnica dla
              debila czy go wsadzą na 3 czy 5 lat? Rozwiązaniem byłoby "oko za oko" no ale
              niestety (big_grin) żyjemy w świecie cywilizowanym. Ale wiesz co Ojejkuniu, Ty
              strasznie tajemnicza jesteś i w napięciu lubisz trzymać zainteresownych; no
              rozumiem, że pomysł jakiś masz gdzie problem tkwi i jakieś propozycje
              rozwiązania,co? Nie daj się prosić, napisz.
    • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 16:18
      Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że może wzmożony nadzór kuratorski coś by
      poprawił, narzekają strasznie, że za mało ludzi mają i dlatego w teren rzadko
      wychodzą. Ale chyba ogólnie, gdyby więcej mówiono na ten temat może znieczulica
      mniejsza by była, ludzie mieliby więcej odwagi reagowć. No i znowu demonstracja
      mi do głowy przychodzi. To co może któregoś pięnego dnia pod sejmem z dzieciami
      się wybierzemy na piknik? Byłabym skłonna z Lublina przyjechać...
      Mrówka! Chyba nie straciłaś wiary w emamy?
      Gdzie jesteś?
      • mama.maksa Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 16:26
        Podpisuję się pod tym lewą i prawą rączką. Też uważam, że becikowe będzie
        powodowało jeszcze więcej "niechcianych dzieci" niz jest teraz.taka wyrodna
        matka urodzi dzidziusia, dostanie 2000 zł, bo nie pracuje i jest sama , a potem
        co się okazuje? Takie cudne maleństwo jest albo zagłodzone, albo leży gdzieś
        zmarznięte i czeka aż ktoś go uratuje przed śmiercią. Boże, ąz mi łzy płyną jak
        o tym piszę. A przemocy fizycznej na takich maleństwach wogóle jużnie potrafię
        sobie wyobrazić. A najgorsze jest to, że przeważnie to konkubent matki, a nie
        ojciec dziecka, tak się nad nim znęca. Jakim prawem??? W jakim kraju my
        zyjemy,że takie maleńkie skarby muszą tak cierpieć. Czas to zmienić.!!!!!
        • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 16:31
          Właśnie zastanawiamy się jak to zrobić w praktyce, potrzeba konkretnych pomysłów.
          Pozdrawiam
          • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 17:12
            nie jestem tajemnicza
            ja po prostu nie mam konkretnych pomysłów

            sorry, ale nie pójdę na meliny tłumaczyc tym dzieciorobom, że nie wolno bic
            dzieci
            a niestety tak by chyba trzeba było zrobić
            zobaczcie kim byli rodzice tych skatowanych dzieci??
            żadna rodzina nie była normalna
            i tu jest własnie sedno problemu
            a, że agresja rodzi agresje
            to bite dziecko będzie bic swoje dzieci
            a że bieda rodzi biedę
            to koło się zamykauncertain

            dlatego uważam, że niektórym powinno zostac odebrane prawo do rozmnażania sietongue_out

            ale tego nie zrobi nawet cudowny minister Zi.tongue_out

            i dlatego rzygać mi się chce jak w/wymieniony opowiada o zaostrzeniu prawa

            nie tędy droga

            chociaz może brzmi ładnie...uncertain
            • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 22:07
              Tak sobie myślę właśnie, że albo zbyt drażliwy ten temat jak na to forum albo
              może faktycznie z góry skazany na niepowodzenie, że takie nikłe zainteresowanie.
              Jak zmieniać coś i poprawiać w społeczeństwie, które nie jest zmianami
              zainteresowane. Czyli co, jest dobrze jak jest, mojego dziecka nikt nie bije
              więc powinnam dać sobie spokój...
              Tylko, że jeszcze nigdy nie uwierzyłam, że czegoś się nie da zrobić a ten
              problem nie jest wyjątkiem od reguły.
              Trudny i długodystansowy na pewno ale nie beznadziejny.
              Fakt, zaostrzenie kar to najmniej owocne działanie, no ale większy nadzór
              socjalny nad rodzinami patologicznymi, medialna kampania informacyjna na temat
              istniejącego problemu, uporządkowanie spraw adopcji i rodzin zastępczych.
              A tak naprawdę to pomógłby pewnie rozwój gospodarczy, bo przekonana jestem, że
              bieda i brak pracy to główna przyczyna napędzająca rozwój patologii. Ale to nie
              jest sprawa "na dziś". I pewnie dzielnicowy widoczny na codzień. Większa
              popularność telefonów zaufania, gdzie anonimowo można by zgłosić to i owo, bo
              niestety niewiele osób ma odwagę ingerować "jawnie".
              No a co z tą moją demonstracją - Ojejkuniu z ciekawością czekam Twojej opinii,
              bo z prawdziwą przyjemnością czytam Twoją racjonalną argumentację.
              No przecież nie ma rzeczy niemożliwych, dziewczyny!
              • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 22:20
                masz jakieś poczucie misji?!
                tongue_out

                powiem tak
                moim zdaniem potrzeba lat, tak, lat własnie, żeby cos sie zmieniło
                spójrzmy prawdzie w oczy

                nadzór kuratorski nic nie da
                nawet najbardziej wzmozony
                bo kurator nie będzie siedział z tymi patologiami 24 h/dobeuncertain

                kampanie informacyjne?
                no zróbmy kampanie
                potrwa miesiąc
                dwa
                a potem się skończy
                i ludzie zapomną
                takie już mamy charaktery
                chwile uniesień
                a potem szybko zapominamy
                zawsze tak niestety jest

                rodziny zastępcze to chyba nie to, bo są i akurat w tej kwestii niewiele z tego
                wynika

                dlatego uważam że tutaj potrzeba lat na zmiany
                po pierwsze zmiany gospodarcze bo uważam, że duża część tych patologii rodzi
                się z biedy i poczucia beznadziei
                a po drugie dlatego
                że trzeba lat żeby zmienic sposób myślenia ludzi
                popatrz
                przez lata nasi rodzice mieli wpojone, że milicja i "donoszenie" na milicje
                jest beee
                i tak było
                ale czasy sie zmieniły
                a ludzie nie
                i dalej mało kto dzwoni na policje słysząc, że dziecko za scianą codziennie
                płacze, bo po co sie wtrącać, jeszcze mnie ktoś o kapusiostwo posądzi...

                dlatego mówię, że trzeba lat

                tylko, że
                jak sama widzisz po zainteresowaniu tym wątkiem
                mało kogo to wszystko obchodzi

                i to tyle chciałam napisacsmile
                • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 22:33
                  O rany, no nieźle, już miałam przyznać Ci rację i złożyć broń ale poczucie misji
                  zwyciężyło tongue_out
                  Ociężałość umysłową składam na karb senności i wyruszam w objęcia Morfeusza
                  (tudzież męża) ale jutro przeanalizuję to od nowa.
                  Nie przekonam Cię, że warto jeszcze pomyśleć? Ewidentnie jesteś w tym dobra.
                  Zaskocz mnie jakimś pozytywnym argumentem.
                  Miłych snów

                  • ojejkuniu Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 22:35
                    pozytywnym argumentem?
                    tzn. po Twojej mysli?

                    pozytywnymi tez moge sypac.
                    ale jutro oki?
                    bo dzisiaj jestem jednak na niesmile
                    big_grin
                    • semijo Re: Rozpocznijmy protest!!! 25.02.06, 23:02
                      Wydaje mi się że was pomysł spali na panewce, no chyba że macie dużo czasu i
                      samozaparcia. Najlepiej założyć organizacje pozarządową i w statucie wpisać
                      działalność na rzecz dzieci katowanych. Można wtedy na przykład zbierać kasę na
                      leczenie takich dzieci, prowadzić kompanie społeczne, loterie, koncerty na
                      rzecz takich dzieci itp po nagłośnieniu problemu można próbowac z projektem
                      obywatelskim. Jesli się nie myle 100 tyś podpisów i nie przez internet, ale
                      podpis musi być własnoręczny wraz z podaniem peselu. Przez internet to
                      podejrzewam niektórzy by sie i 10 razy podpisali, zmyślając pesele ( to
                      poczucie anonimowości) Można też popytać się w istniejących organizacjach
                      pozarzadowych o zbliżonym profilu czy nie chcieli by sie tym zając. Powodzeniasmile
                      • 222j444 Re: Rozpocznijmy protest!!! 26.02.06, 08:40
                        Fajnie, jakiś świeży pomysł, może faktycznie pogrzebać i dołączyć do tych co już
                        się problmem zajęli wnosząc coś od siebie?
    • 222j444 Re:Ojejkuniu;) 26.02.06, 08:47
      No i jak tam, nowy dzionek nastał, przechodzisz na moją stronę barykady?wink
      Co myślisz o tym co napisała semijo na temat organizacji pozarządowych?
      Wprawdzie blady świt jeszcze ale potomek zerwał mnie dzisiaj o 6 rano, w
      niedzielę (!!!) no i wyruszam za chwilę na włóczęgę po świecie owego potomka
      stęsknionym dziadkom rzucić na pożarcie.
      Wieczorkiem tu zajrzę z nadzieją, że napisałaś coś "na tak".
      Swoją drogą szkoda, żeby niewątpliwy potencjał intelektualny na negację marnowaćbig_grin
      Miłego dnia!
    • 222j444 Re:Uparcie odświeżam wątek 26.02.06, 21:53
      Ejże! Zrezygnowałaś Ojejkuniu? Nie rób mi zawodu...
      • mrowka221 Re:Uparcie odświeżam wątek 27.02.06, 08:20
        Dzięki Wam nie straciłam jeszcze wiary w ludzi, wiary w kobiety, matki...
        Bo kto ma większe prawo do poruszania/zainteresowania się tym problemem jeżeli
        nie my. Chyba nie te krawaty sejmowe, którym w głowie tylko walka o wyższe
        stołki. To my musimy nagłośnić skalę problemu.
        Nie wiem ale jak oglądam reportaże o katowanych dzieciach, to aż mnie w gardle
        ściska, że nic nie możemy zrobić.
        Ale właściwie dlaczego nic? W końcu jest demokracja nie? Posłowie są
        przedstawicielami społeczeństwa.
        Teraz potrzeba osoby, która się na tym zna, żeby podpowiedzieć jak się zabrać
        do działania, żeby coś zdziałać, może uderzyć do rzecznika praw dziecka? Jakiś
        oficjalny liścik?
        Jestem pewna, że jeżeli skupimy się na konkretnym problemie i akcja ruszy, to
        każdy będzie się chciał podpisać.
        Wiem, że to co napisałam jest troche mało konkretne, ale będę jeszcze
        kombinowac.
        Myślcie dziewczyny, myślcie.
        Pozdro
        mrowka
        • mrowka221 Re:Uparcie odświeżam wątek 27.02.06, 08:23
          Co do organizacji pozarządowych, to ja właśnie prowadzę biuro takiej
          organizacji, co prawda inny zakres działania - turystyka, ale to naprawde nic
          strasznego chętnie służę pomocą.
          Ale cały czas myślę, że trzeba dotrzec do osoby, która zna się na tym i
          podpowiedziałaby najlepszą strategię działania.
          Pozdrowienia
          mrowka
      • ojejkuniu Re:Uparcie odświeżam wątek 28.02.06, 15:55
        wróciłam do domu po półtora dnia nieobecności
        zaraz sie rozejrzę i napiszęsmile
    • marjotka Re: Protest 27.02.06, 13:15
      Odsyłam do linka:

      www.niebieskalinia.pl/forumb/index.php
      Zostału tu uruchomione otwarte forum internetowe poświęcone zagadnieniom
      przemocy w rodzinie.
      Forum jest przeznaczone głównie dla osób doświadczających przemocy, które
      poszukują wsparcia oraz dla tych, którzy chcą im tego wsparcia udzielić.
      Zapraszamy też do dyskusji wszystkich zainteresowanych przeciwdziałaniem
      przemocy w rodzinie.
    • 222j444 Re: Byłbym zerem gdyby nie smycz- polecam wątek 27.02.06, 22:20
      Ciekawy nowy wątek, na temat.
      Po rozmowie z koleżanką - prawniczką:
      sensowne byłoby założenie stowarzyszenia działającego na rzecz bitych dzieci
      (węższe pojęcie od przemocy w rodzinie, może bardziej by trafiało);
      potrzeba 5 osób, statut, zarejestrować no i zacząć od czegoś;
      Może od plakatów typu " nie bądź obojętny gdy za ścianą płacze dziecko"- trzeba
      sponsorów
      Kolejna rzecz- wpłynąć na zwiększenie nadzoru socjalnego - potrzeba więcej
      pracowników socjalnych w terenie (kto wie, jak to zrobić? Do kogo z taką
      propozycją?)
      położna środowiskowa jako pierwsza stykająca się z patologiczną rodziną na
      patronażu inicjuje proces
      Nieuchronność kary- czyli jak już pisałyśmy wcześniej na tym wątku, nie rzecz w
      zaostrzeniu ale w egzekwowaniu
      a to już nasza rola, czyli społeczeństwa, uświadomienie problemu i interweniowanie
      w mediach wprawdzie problem istnieje ale brak konkretnych wskazówek- czyli jak
      mogę pomóc?
      No i nie wiem co jeszcze, poczytam o Fundacji "Dzieci Niczyje", może tam znajdę
      odpowiedzi na kilka pytań
      A może trzeba się przyłączyc do fundacji tego typu?
      Pewnie jak zwykle największy problem leży w braku kasy, trzeba znaleźć metodę na
      wyszukiwanie sponsorów
      Hmm... Firmy farmaceutyczne produkujące preparaty dla dzieci?
      No jedno wiem na pewno - nie można siedzieć sobie cichutko z założonymi rękoma w
      swoim spokojnym i miluchnym domku gdy takie rzeczy dzieją się na świecie!
      I jak napisała Ojejkuniu (która tak a propo`s zdezerterowała chyba dosyć
      niechlubnie) potrzeba lat żeby coś zmienić, ale zapomniała dodać, że aby za
      kilka lat było lepiej działać trzeba już teraz. Samo nic się nie poprawi.
      No i jak ładnie ujęła to moja wspomniana wyżej koleżanka - gdyby każdy uważał,
      że nic nie da się zrobić świat stałby w miejscu, na szczęście nie stoismile
      No to co? Znajdzie się 5 osób i twórca statutu?big_grin
      Pozdrawiam
      • mrowka221 Re: Byłbym zerem gdyby nie smycz- polecam wątek 28.02.06, 08:49
        Z pewnością, gdybyśmy założyły takie stowarzyszenie, to mogłybyśmy działać
        później również współpracując z innymi fundacjami.
        Ja w to wchodzę.
        Dziewczyny, to naprawde nic nie kosztuje, a można zdziałać wiele, jestem pewna,
        że będziemy mogły się również ubiegać o dotacje z UE.
        Jak już pisałam, prowadzę od niedawna biuro organizacji turystycznej
        (pozarządowej), moja koleżanka uczestniczyła w całym procesie rejestracyjnym
        stowarzyszenia, więc na pewno mogłaby mi coś podpowiedzieć.
        Co jeszcze mogę zaoferować? Kolega z którym pracuję jest w kapitule orderu
        uśmiechu, zajmuje się tym od lat, ma kontakty więc myślę, że ze sponsorami też
        mógłby nam pomóc. Co do statutu, to musiałybyśmy się spotkac, żeby go napisać,
        zorganizowac jakies spotkanie zalozycielskie.
        Dziewczyny, skąd jesteście? Ja z Warszawy.
        Czekam na odpowiedzi.
        Pozdrawiam
        mrowka
        • mrowka221 Re: Byłbym zerem gdyby nie smycz- polecam wątek 28.02.06, 08:49
          serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3182710.html
          • 222j444 Re: Byłbym zerem gdyby nie smycz- polecam wątek 28.02.06, 12:42
            Jestem z Lublina. Odezwę się po południu, jak maluch zaśnie
    • wielka_baba ja proponuję napis 28.02.06, 12:51
      na czole
      BOże daj mi rozum" może bÓg się zlituje.
      Na max mnie drażnią ciumkające i śwelgolące nad dzieckiem mamusie pozwalające
      na wszystko. Problem w tym że chowają rozkapryszonego wrednego egoistę. I taki
      koleś idzie w świat depcząc ludzi i mają wrażenie że jest ósmym cudem świata.
      Kobiety trochę zdrowego rozsądku. Nie nalezy bić dziecka w sposób opisany w
      artykule ale czasem etn klaps pionizuje młodego tyrana.
      • 222j444 Re: ja proponuję napis 28.02.06, 15:12
        Napis super, naprawdębig_grin
        Masz ochotę dać klapsa swojemu rozkapryszonemu dziecku, proszę bardzo. Nie o tym
        tutaj rozmawiamy. Rozmawiamy o katowaniu dzieci, w dużej części niemowląt do 1
        roku życia, o kapryszeniu trudno tu mówić...
        Przemyśl sobie jeszcze raz, myślę że wartowink
        Pozdr.
    • 222j444 Re:Mrówka! 28.02.06, 16:36
      Skoro zgodziłyśmy się co do tego, że można coś zrobić (a przynajmniej warto
      spróbować) to pora zacząć ustalać szczegółysmile
      Napisz może pokrótce jak wyobrażasz sobie nasze "pierwsze kroki",
      mój adres: isia24@poczta.onet.pl
      Pozdr.
      • mrowka221 Re:Mrówka! 01.03.06, 10:11
        Dziewczyny, doszło do tego, że zakładamy stowarzyszenie działające na rzecz
        dzieci będących ofiarami przemocy. Narazie jest nas 4 osoby, zwarte i gotowe do
        działaniasmile
        Potrzebujemy 15 osób, by móc zarejestrować oficjalne stowarzyszenie, ubiegać
        się o dotacje itp. Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby z Warszawy i okolic
        oraz z Lublina i okolic do włączenia się w naszą akcję. Nie bądzmy obojętni na
        los katowanych dzieci!

        Życzcie nam powodzeniasmile

        Pozdrawiam
        mrowka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka