Dodaj do ulubionych

Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie?

23.02.06, 09:18
mój prawie codziennie wypija 1 piwo. niby niedużo, ale mnie to
denerwuje.zawsze od czegoś nałóg się zaczyna, na co on powtarza mi
niezmiennie, że przecież się nie upija i nie szwenda. hmm no i kto ma rację?
Obserwuj wątek
    • be.em Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:20
      nie piwkuje. czasem ja go po piwo pogonię i wtedy razemsmile latem częściej niż
      zimą. gdyby codziennie piwkował pewnie bym za niego nie wyszła. nie ma
      znaczenia koledzy, lustro czy TV - jak pije codziennie jest uzalezniony.
      • blou1 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:22
        Mój bez piwka żyć nie może. Zdaję sobie sprawę z tego że może mieć problem on
        reaguje nerwowo gdy o tym mówię. Czasem jest okres że popija codziennie po dwa
        a czasem tylko w sobotę ale za to ze cztery naraz
        • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 16:24
          Twój facet albo jest alkoholikiem albo jest blisko
          Codziennie picie to alkoholizm
          nerwowe rekacje na uwagi to alkoholizm
      • edycia274 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:23
        Nie codziennie, ale czasem tak, a w sobote jezeli zadne z Nas nie wychodzi to
        razem pijemy smile
        • nadja11 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:33
          Moj jest nietypowy bo piwa nie pije ,alkohol w sladowyc ilosciach ,twierdzi ze
          nie lubi ( BTW preferuje inne poprawiacze nastroju które swoją drogą nie zawsze
          mi sie podobają), ahaaa czasami przyżądza grzańce ( piwo lub wino z
          przerózniastymi dodatkami)
    • weronikarb Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:31
      różnie nieraz codziennie jedno, nieraz w sobote i niedziele, wszystko na ile ma
      apetyt (i ile jest kasy ).
      Lubi bardzo piwo, no coz u nas juz uwazany czlowiek co pije codzinnie za
      nałogowca smile
      A zapominamy o sąsiadach naszego kraju, chcemy być w UE chcemy mieć poważanie,
      a siebie samych nie umiemy tak traktować, bo dajemy sobie wmowić że Polacy to w
      wiekszości alkoholicy sad
      Pije bo lubie nie oznacza alkoholizmu, chyba ze lubie oznacza musze, ale to
      zależy głównie od charakteru człowieka.
      Ja wiem ze nigdy bym nie zostala alkoholikiem, moj maz tez nie (piwo pije od
      ok. 10 lat, ale jak jedzie, zajmuje sie dzieckiem, idzie do pracy, to moze stac
      nawet beczka a nie ruszy kropli, jak niema kasy też sobie odmawia bo sa
      wazniejsze wydatki.
      To Ty musisz czuć czy to alkoholizm, czy faktycznie tylko upodobanie, znasz go
      najlepiej smile
      • be.em Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:34
        mój pali. od nastu lat. i też mówi, że nie musi, ale lubi.. i wiesz co? jakoś
        mu nie wierzęsmile tak samo z kawą, lubię, ale jak nie wypiję czuję się fatalnie.
        wniosek? jestem uzależniona. Uzależnienie a alkoholizm to chyba jednak nie do
        końca to samosmile Dobrze, że masz chłopa, na ktorym można polegać, gorzej gdyby
        podczas Twojej nieobecności sam na sam z dzieckiem też piwkował. I w nosie mam
        zachód jeśli takie tradycje mają do nas trafić to ja wysiadamsmile
        • weronikarb Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:56
          Nie mówie o "tradycjach" zachodu i że one do nas przyjda, źle zrozumiałas.
          Mówię o tym, że chłop wypije 1 piwo dziennie i już że alkoholik, np. w Czechach
          to jest napój do wszystkiego i najcześciej 1 to tylko minimum.
          W każdym innym kraju picie codziennie alkoholu (nie mylić z upijaniem sie nim)
          jest normalne i na porządku dziennym u nas alkoholizmem. No i wychodzi że
          Polacy to naród pijaków - bo tak o sobie myślimy.

          Acha, o alkoholiźmie wiem wszystko bo miałam ojca alkoholika - jakby kto mial
          mi zarzucić że neiwiem o czym pisze.

          No coż ja pije kawe (do 6 dziennie), gdy jej niemam nie panikuje, bo jak nie ma
          to nie pije i to samo z papierosami, niema nie pale, sa to pale (tu jestem w
          pewnym stopniu uzalezniona smile, choc nie na tyle coby miec problem w wyborze
          chleb-papierosy
          • be.em Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:58
            nie zarzucam Ci braku wiedzy w temaciesmile ale chyba nie jest normalną sytuacją,
            że on piwkuje codziennie a ona się wkurza, bo tego nie lubi? Litr piwa to chyba
            sporo? A my nie jesteśmy Czesismile Gdybym codziennie po męczącym dniu w pracy
            brała relanium, bo lubię co byś powiedziała? To też tradycja na zchodzie
            (hollywood) smile)
            • ula_max No to ja jestem... 23.02.06, 10:06
              alkoholik, bo codziennie lampka wina, lub kieliszeczek naleweczki. Mój chłop
              też...
              A dlaczego? ... Bo lubimy.
              • be.em Re: No to ja jestem... 23.02.06, 10:08
                poczytajcie co napisałam, nie nazwalam nikogo alkoholikiem ani nałogowcem,
                napisałam UZALEŻNIENIE. dyskusji koniec, bo się poobrażamy a po co? smile))))
              • ciociapolcia Re: No to ja jestem... 23.02.06, 10:13
                Ale naleweczka to co innego, to zdrowotnie wink.
                Wlasnie, naleweczki mojego taty, to ja chetnie smile. Chociaz nie codziennie...
                • weronikarb Re: No to ja jestem... 23.02.06, 10:32
                  Ciociapolcia piwo tez dla zdrowia - na nerki smile))
            • weronikarb Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:29
              po pierwsze 1 piwo nie oznacza litra tylko 500 ml, po drugie mówie ze to ona
              powinna wiedziec czy to uzaleznienie, jej sie nie podoba niech walczy z tym
              proste.

              Jesli chodzi o relanium, nie mwoie o Hollywood - bo tam narkotyki tez
              tradycja smile
              Pozatym tutaj np. też nie Francja, a ja codziennie lubie wypic kiliszek, dwa
              wina - chyba jestem uzależniona bo nie jestesmy we Francji tylko w Polsce a to
              alkoholizm ..........

              Mozna takie opisy dawac caly czas.
              Dochodząc do sedna, we wszystkim nalezy zachowac umiar i tak aby nie
              przeszkadzalo to drugiej stronie. I mysle ze gdyby maz do mnie powiedzial ze
              jestem alkoholikiem, bo jemu sie to nie podoba to raczej zachwycona bym nie
              byla z tego powodu. Natomiast gdyby powiedzial ze nie chce abym pila alkohol,
              bo np. nie podoba mu sie zapach to juz jest inna sprawa .......... O jedno
              chodzi ale jak wazna jest forma wypowiedzi smile
              Niewiem czy zrozumiesz o co mi biega
              • be.em Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:40
                rozumiemsmile i o to też mi chodzismile może jestem zbyt wojowniczo nastawiona, bo
                nie trawię pijanych facetów, powód podobny do Twojegosmile
                Pozdrawiem.
                • weronikarb Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:42
                  super że żeśmy sie dogadały smile Też czasami mnie ponosi, ale dziś tak piękne
                  słońce, że człowiek ma taki suepr humor i nieawrto go tracic smile
                  • be.em weronika 23.02.06, 10:44
                    mądra jesteś babka, ja też - to i czasami można mieć różne poglądy, ale zawsze
                    z szacunkiem i sympatiąsmile
                    • weronikarb Re: weronika 23.02.06, 11:44
                      święta prawda smile Lubię pogadać, nawet się pokłócić, ale nie obrażać. Każdy
                      człowiek inny, każdy ma inny pogląd - a poglądy trza wymieniać smile
      • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 16:25
        Daj spokoj. U nas nie ma kultury picia - u nas picie codzienne to alkoholizm
    • ciociapolcia Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:37
      Nie, moj nie pije wlasciwie wcale. Czasem latem cos dobrego, ewentualnie przy
      grillu, to i ja sie skusze smile. Nie pije, bo taki ma zawod, a poza tym nie widzi
      w tym nic fajnego (tzn. napil sie juz swoje bedac nastolatkiem wink).
      Ale chyba by mnie szlag trafial, zeby tak codziennie...
      • bedada Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 09:51
        Mój prawie w ogóle nie pije. Czasami jak w sobote przyjdą sąsiedzi to przez
        cały wieczór męczy jedno piwo.
    • babsee Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:10
      Piwko codziennie to uzależnienie.Czy alkoholizm?nie wiem.Ale mysle ze jakas
      droga do niego.Ja bym nie chciała zeby moj ślubny pił codziennie.Mowy nie ma.
    • nati_28 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:25
      Nie pije, nie pali. Alkocholu nie znosi, zwłaszcza mocnego. Piwko w niewielkich
      ilościach od czasu do czasu, z reguły pijemy jedno wspólnie. Teraz jestem w
      ciąży, więc mąż właściwie nie pije piwa, bo jedno całe to dla niego za dużo.
    • anik801 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:37
      Nie!Dla mnie codzienne picie piwa to prosta droga do uzależnienia.Mój mąż pije
      alkohol sporadycznie(tylko przy jakiś okazjach typu imieniny itd).Cieszę się,że
      go do tego nie ciągnie.Mamy kuzyna,który "piwkuje" codziennie-jest zwykłym
      alkoholikiem!Oczywiście twierdzi,że piwo to nie alkohol(a w domu wszędzie
      puszki pochowane),on nie potrafi przeżyć jednego dnia bez piwa!
    • mama.tadka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:41
      My miewamy okresy, kiedy pijemy codziennie po piwie wieczorem, ale również
      takie, że nie pijemy wcale. Wszystko zależy od ochoty, warunków, zdrowia...
      Ogólnie wszystko dla ludzi, alkohol też.
      • cocollino1 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:46
        no u nas tak samosmile
        Jak mamy wolne to czesto piwkujemy, zawsze razemsmile
        Jak chodzimy do roboty to sporadycznie - po jednym, tez razemsmile
      • koralik12 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 25.02.06, 12:16
        U nas bardzo podobnie. Czasem przez kilka dni pijemy codziennie wieczorem piwo
        (albo po pół) a czasem długo długo nic nie pijemy, bo nie mamy ochoty.
        -Ala
    • julia246 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 10:55
      Mój pije bardzo rzadko, z resztą ja bym nie pozwoliła na to żeby pił codziennie
      piwo.
      Od tego, tylko kroczek do alkoholizmusad
    • lola211 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 11:00
      Piwo sporadycznie, raczymy sie z reguly szklaneczka whiskacza czy lampka
      koniaku, ale nie codziennie.
      Wlasnie sie dowiedzialam, ze moj kuzyn chodzi na spotkania AA, nie widywalam go
      upitego, a okazalo sie, ze codziennie pil piwo i tak do tego doszlo.Mysle, ze
      to wina rowniez tego, ze byl genetycznie obciazony- ojciec za kolnierz nie
      wylewal.
    • jusytka Mój drinkuje codziennie ... 23.02.06, 11:30
      Lubi whisky z colą i nie potrafi sobie odmówić szklaneczki wieczorem. Niby
      tylko jedna, ale też mnie to denerwuje ...
    • uwa5 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 11:33
      dziewczyny, ja nie napisałam że mój mąż jest alkoholikiem, bo bez alkoholu się
      obywa, jak taki jest wymóg chwili. chociaż piwo lubi i go PRAWIE codziennie
      pije.ale no cóż, ja bym wolała całkowitego abstynenta smile
      • jusytka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 11:38
        To nie jest alkoholizm, piwo nie jest trunkiem wysokoprocentowym i ma nawet
        wartości odżywcze pod warunkiem jednak, że sie zachowa umiar ...
        Południowcy piją wino codziennie i są alkoholikami?

        Łukaszek 6 lat, Bartuś 5 lat
        • lila1974 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:02
          Ku zdziwieniu kilku francuzkich lekarzy, przebadanych pod tym kątem na potrzeby
          jakiegoś studencika, okazało się, że TAK - wielu z tych lampkujących TYLKO do
          obiadu jest uzależnionych - nie mieli o tym bladego pojęcia.
          • jusytka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:13
            Podobno lampka czerwonego wina po posiłku chroni nasze serce, tak bynajmniej
            twierdzą lekarze ... Jednak jedna lampka, a nie kilka ...
            • lila1974 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:14
              Dokladnie tacy panowie byli przebadani - nie pamiętam już teraz dlaczego akurat
              środowisko lekarskie, ale pamiętam, ze wynikami bylam zadziwiona.
              • jusytka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:28
                Może różnie można rozumieć pojęcie uzależnienia ..., wynkia z tego, że nie
                każde uzależnienie nam szkodzismile
            • lola211 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:31
              Na edno pomaga , na drugie szkodzi- serce bedzie wdzieczne, tylko watroba
              wysiadzie..
              • jusytka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:43
                Jak ilośc alkoholu będzie minimalna to nie wysiądzie, bez przesady.
                • lola211 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:57
                  Nie przesadzam, taki scenariusz jest mozliwy.Kwestia organizmu.Moja
                  przyjaciolka pracuje w szpiatlu, gdzie bez liku jest pacjentow z marskoscia
                  watroby, czesto mlodych i nie zadnych alkoholikow.Ich watroba nie toleruje
                  nawet slabych trunkow, a oni o tym nie wiedzac tez sa pewni, ze troche nie
                  zaszkodzi.
                  • jusytka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 13:04
                    Zgadza się, osoby z marskością wątroby powinny unikać alkoholu nawet w
                    najmniejszych ilościach, ale nie sądze by ta choroba powstała wyłącznie na
                    skutek picia alkoholu w minimalnych ilościach, jest to bardziej złożone.
        • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 16:25
          to JEST alkoholizm.
      • lola211 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 12:20
        alkoholu się
        > obywa, jak taki jest wymóg chwili

        A mozesz jasniej?

        Coz, codzienne picie jakos tak nienajlepiej mi sie kojarzy, chocby to mialo byc
        tylko piwo.
        • ursgmo Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 13:11
          I owszem mój mąż piwkuje codziennie . Od jakiś dwunastu lat , do obiadku lub
          kolacji ( jeśli już póżniej nie musi wyjść) wypija piwko. Dlaczego ?? bo lubi !
          Może się bez tego spokojnie obejść ręce mu się nie trzęsą smile) z kolegami na
          piwo nie chadza. Przez te dwanaście lat wspólnego pożycia widziałam go RAZ !! w
          stanie lekko wskazującym ( po jakimś weselu ). Z reguły nie pija na imprezach
          wcale , lub sączy jednego drinka cały wieczór. Wódki nie rusza wogóle.
          Tak jest u mnie i np. u obydwu szwagrów . A takich porządnych facetów jak oni
          ze świecą szukać . Więc miałoby mi przeszkadzać jedno piwo ??? Sama mu często
          kupuje ............
          • cocollino1 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 13:27
            wlasnie, u nas ciekawe jest to, ze my wodki nie pijemy w ogole!!!!!
            Tylko piwko, no czesto, nie mowie nie.
            • ursgmo Re: do cocollino1 23.02.06, 13:35
              Wydaje mi się ze wódka była podstawą imprez w starszym pokoleniu , naszych
              rodziców czy dziadków. Dzisiejsi 30 latkowie raczej jej nie piją. Co innego
              piwko smile
              • cocollino1 Re: do cocollino1 23.02.06, 13:40
                No byc moze, bo nawet ja idziemy do znajomych to raczej piwko lub winkosmile
                Nie ma jak piwkosmile
          • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 16:24
            Codzienne piwkowanie to niestety alkoholizm.
            Twoj mąz ma problem i to poważny.
            • uwa5 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 19:56
              18_lipcowa napisała:

              > Codzienne piwkowanie to niestety alkoholizm.
              > Twoj mąz ma problem i to poważny.
              >
              > Przypominam, że tytuł mojego wątku to nie: czy mój mąż ma problem, ale "czy
              wasi mężczyźni..."
              >
              • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 24.02.06, 10:42

                > > Przypominam, że tytuł mojego wątku to nie: czy mój mąż ma problem, ale "c
                > zy
                > wasi mężczyźni..."


                WIec odpowiadam. Nie nasi mezczyzni nie piwkuja codziennie bo gdyby to robili
                to by znaczylo ze sa alkoholikami
              • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 24.02.06, 10:42

                > > Przypominam, że tytuł mojego wątku to nie: czy mój mąż ma problem, ale "c
                > zy
                > wasi mężczyźni..."


                WIec odpowiadam. Nie nasi mezczyzni nie piwkuja codziennie bo gdyby to robili
                to by znaczylo ze sa alkoholikami
                • uwa5 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 25.02.06, 09:43
                  18_lipcowa napisała:

                  >
                  > > > Przypominam, że tytuł mojego wątku to nie: czy mój mąż ma problem,
                  > ale "czy wasi mężczyźni..."
                  >
                  >
                  > WIec odpowiadam. Nie nasi mezczyzni nie piwkuja codziennie bo gdyby to robili
                  > to by znaczylo ze sa alkoholikami

                  lipcowa to Was jest kilka skoro "nasi mężczyźni..."?
                  >
                  >
                  • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 25.02.06, 09:49
                    ze sa alkoholikami
                    >
                    > lipcowa to Was jest kilka skoro "nasi mężczyźni..."?

                    głupio się czepiasz...
                    > >
                    > >
                • uwa5 do lipcowej 25.02.06, 10:02
                  A może piszesz "nasi mężczyźni", bo nie masz tego jedynego? No, ale się nie
                  dziwię, bo który by z Tobą wytrzymał :p
                  • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 10:18
                    uwa5 napisała:

                    > A może piszesz "nasi mężczyźni", bo nie masz tego jedynego?

                    Dziwie się bo nie zrozumiałaś przesłania a głupio się czepiasz.
                    Ot co.

                    No, ale się nie
                    > dziwię, bo który by z Tobą wytrzymał :p

                    Alkoholik napewno nie. Ale na szczęscie jest wiele dobrych duszyczek ktore
                    stworzą mu ciepłe gniazdko.
                    • uwa5 Re: do lipcowej 25.02.06, 10:24
                      18_lipcowa napisała:

                      > uwa5 napisała:
                      >
                      > > A może piszesz "nasi mężczyźni", bo nie masz tego jedynego?
                      >
                      > Dziwie się bo nie zrozumiałaś przesłania a głupio się czepiasz.
                      > Ot co.
                      >
                      > No, ale się nie
                      > > dziwię, bo który by z Tobą wytrzymał :p
                      >
                      > Alkoholik napewno nie. Ale na szczęscie jest wiele dobrych duszyczek ktore
                      > stworzą mu ciepłe gniazdko.

                      Alkoholizm można wyleczyć, a wredoty nie!
                      >
                      • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 10:28


                        > Alkoholizm można wyleczyć, a wredoty nie!

                        zdecydowanie wolę być wredna niż być pijącą czy niepijącą alkoholiczką
                        faceta też wolę wrednego niż pijącego albo z AA, no ale na szczęście ja mam
                        jeszcze ten wybór...
                        • uwa5 Re: do lipcowej 25.02.06, 10:34
                          18_lipcowa napisała:

                          >
                          >
                          > > Alkoholizm można wyleczyć, a wredoty nie!
                          >
                          > zdecydowanie wolę być wredna niż być pijącą czy niepijącą alkoholiczką
                          > faceta też wolę wrednego niż pijącego albo z AA, no ale na szczęście ja mam
                          > jeszcze ten wybór...
                          >
                          > ...i chyba długo go jeszcze będziesz miała....
                          • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 10:38

                            > >
                            > > ...i chyba długo go jeszcze będziesz miała....

                            oby jak najdłużej,,,
                            • uwa5 Re: do lipcowej 25.02.06, 10:45
                              skoro lubisz być starą panną, to bądź nią jak najdłużej
                              • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 10:50
                                uwa5 napisała:

                                > skoro lubisz być starą panną, to bądź nią jak najdłużej


                                Ano jeszcze
                                gdybym miala wybór miedzy piwkującym codziennie mężem, a np uroczym, przemiłym
                                kotem wybieram kota - zapewne mniej śmierdzi, mniej miejsca zajmuje,mniej
                                kosztuje, nie marudzi, i na dodatek jest milutki...
                              • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 10:50
                                uwa5 napisała:

                                > skoro lubisz być starą panną, to bądź nią jak najdłużej

                                Uwielbiam być starą panną i mam nadzieję że poztanę nią na zawsze!!!!
                                • uwa5 Re: do lipcowej 25.02.06, 10:55
                                  no widzisz jak trafiłam! lipcowa + kot=stara panna
                                  zresztą nawet kot od Ciebie ucieknie- bo jest milusi smile)))))))))
                                  • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 11:49
                                    uwa5 napisała:

                                    > no widzisz jak trafiłam! lipcowa + kot=stara panna
                                    > zresztą nawet kot od Ciebie ucieknie- bo jest milusi smile)))))))))

                                    Ale super że trafilaś no! Ale jesteś bystra, nie ma co!
                              • lola211 Re: do lipcowej 25.02.06, 12:03
                                > skoro lubisz być starą panną

                                Myslalam, ze takie pojecie funkcjonuje juz tylko w pokoleniu babc."Stara panna"
                                to kobieta, ktora stroni od mezczyzn, nie zyje w zadnym zwiazku, wiec nie
                                sadze, zeby to okreslenie bylo adekwatne w stosunku do Lipiec.
                                • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 12:28
                                  No widzisz lola, w pojęciu niektórych stara panna, to ta co przynajmniej do 22
                                  roku munża nie złapała....
                                  • uwa5 Re: do lipcowej 25.02.06, 17:43
                                    18_lipcowa napisała:

                                    > No widzisz lola, w pojęciu niektórych stara panna, to ta co przynajmniej do
                                    22 roku munża nie złapała....
                                    >
                                    "munża" lipcowa brr jaki brzydki wyraz...
                                    a staropanieństwo to raczej stan ducha i stosunek do innych a nie wiek
                                    dobra rada: zamiast osobistych wycieczek spróbuj po prostu wymieniać poglądy
                                    • 18_lipcowa Re: do lipcowej 25.02.06, 20:32
                                      no jesli staropanienstwo wynika z cech charakteru to Ty jestes gorsza stara
                                      panna niz ja, mimo ze munżatka
                                      • uwa5 Re: do lipcowej 27.02.06, 11:44
                                        a ty znowu używasz brzydkich wyrazów; a fe lipcowa!
    • 76kitka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 13:43
      Mój nie codziennie, ale dość często wypija sobie wieczorkiem, to malutkie butelkowe piwko, przeważnie z moczymordą, czyli ze mną na spółkę smile
    • kleonike Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 13:57
      Jak ktos go zmusi to wypije.Ostatnio,tzn.3 miesiace temu to bylam ja i
      otworzylam butelke bo w lodowce miejsce zajmowala.oczywiscie polowa wyladowala
      w zlewie.Nie lubi smaku piwa,zreszta innego alkoholu tez nie.
    • mamaoskarka Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 14:07
      Nie codziennie na szczescie, bo pewnie tez by to mnie wkurzalo. Przewaznie w
      weekend.
    • 18_lipcowa Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 14:09
      nigdy bym na to nie pozwoliła
      alkohol codziennie = alkoholizm
    • 222j444 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 16:02
      Piwkowanie codzienne nawet w niedużych ilościach to alkoholizm (to medyczna
      regułka, ale niestety sprawdza się w praktyce). Interweniuj.
    • yenna_m Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 16:09
      max jedno-dwa w miesiącu
      chyba, że jest lato, wtedy częściej
    • kawka74 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 17:23
      Alkoholik to niekoniecznie osobnik, który się dzień w dzień upija i szwenda po
      melinach, rowach, podejrzanej konduity barach poutykanych w praskich
      zakamarkach i jeszcze nocuje w bramach.
      Jeśli chcesz sprawdzić, czy to uzależnienie, czy nie (jak dla mnie na 99% tak),
      zaproponuj, żeby na dwa trzy tygodnie odstawił piwo. Jesli będzie się
      awanturował, złościł, będzie zdenerwowany - jest na prostej drodze do zostania
      klientem AA.
      • ursgmo Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 18:11
        Polecam lekturę o objawach alkoholizmu : www.alkoholizm.com.pl/104.php
    • sutra Nie. 23.02.06, 18:42
      Ale pewnie by bardzo chciał.
    • adsa_21 moj ojciec... 23.02.06, 19:12
      wypija ok. 5 piw dziennie!
      strasznie mnie to wkurza.
      • triss_merigold6 Re: moj ojciec... 23.02.06, 20:01
        Nie wkurzaj się tylko poinformuj go, że jest alkoholikiem.
        • monisia98 Re:nie piwkuje 23.02.06, 20:26
          generalnie jest święty - nie pije , nie pali , i mnie nie zdradza , piwkuje jak
          to któras z was nazwała jedno piwko na weekend - czyli zwykle tak w sobote lub
          w niedziele na zakupach kupuje jedno- jakby tak piwkował jak ty to opisałas to
          juz bym go na odwyk zaprowadziła - to nie nazywa sie piwkowaniem tylko chorobą
          akoholową. Powodzenia
    • kai_30 Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 23.02.06, 20:57
      Moj nie pije w ogole. Ani kropli. Jest terapeuta uzaleznien zreszta tongue_out

      I owszem, picie alkoholu codziennie (nawet, jesli to "tylko" piwo) to jest
      alkoholizm (uwaga - codziennie!).
    • mamalgosia Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 25.02.06, 12:01
      nie i nie wyobrażam sobie, żeby tak mogło byc
    • e_r_i_n Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 25.02.06, 12:21
      Moj pije przy jakiejs okazji - spotkanie ze znajomymi, grill itp.
      Nie ma czegos takiego, jak piwo przed telewizorem.
    • mary_crawford Re: Czy Wasi mężczyźni "piwkują" codziennie? 25.02.06, 20:26
      Nie wiem. I tu jest problem.
      Jestem rozwodka - rozstalam sie z mezem z powodu alkoholu i probuje ulozyc sobie
      zycie na nowo.
      Od roku jestem w ciekawym ale nielatwym zwiazku. Nie mieszkamy razem.
      I oczywiscie panicznie sie boje tego, ze on tez bedzie pil/piwkowal. Kiedy
      zdarza mu sie wstawic na imprezie to reaguje alergicznie i sprzeczamy sie.
      Fakt - wstawia sie/upija dokladnie tak samo jak pozostali znajomi. Ja tez czasem
      wypijam wina na tyle duzo, ze mi szumi w glowie.
      Niestety nie jestem pewna, czy nie pije codziennie. A jeżeli pije? A jezeli on
      tez ma ten problem? Czy znowu trafilam na ten sam typ?
      Najgorsze jest to, ze czuje, ze przesadzam - wiekszosc z nas(kobiet) przesadza z
      panicznym lekiem - ludzie lubia i zawsze lubili alkohol. I nie chce stracic
      zdrowego rozsadku ani w jedna ani w druga strone ale to trudne.
      Nie znam ani jednej osoby, ktora NIGDY nie pije. A nie mieszkam w slumsach -
      wrecz przeciwnie.
      M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka