edorka1
13.03.06, 12:00
Moje młode ostatnio odkryły parówki i wyją przed każdym wędlinowym sklepem że chcą...Kupuje czasem z wyrzutem sumienia i jaka radość - delektacja i niebo w gębie.
Żelki gumowe w okropnych kolorach które maja w składzie same E. Ciocia kupiła dzieci oszalały. Mama nie kupi żelków, mama czemu żelki nie są zdrowe przecież są owocowe?
Chipsy - dorwali i pokochali na zabój, i jak ida do znajomych gdzie pan domu lubi i ma, mowią, że idą do wujka który jest bardzo dobry bo ma ci..i...
Dzisiaj znów wyja o parówy.... A ja matka wyrodna nie chcę im dać tych parów...