Dodaj do ulubionych

sluzba zdrowia nawala....

09.04.06, 18:28
jak tu fajnie.....ciagle wyliczanie objawow chorobowych u jakby nie bylo
malutkich dzieci,prosby o pomoc do forumowiczek,bo....mamy byly u lekarza z
dzieckiem,ale....ale on jest glupi...."drogie mamy poradzcie!"czy wy
dziewczyny jestescie nienormalne?leczycie dzieci przez internet?zeby bylo
smieszniej co jedna to madrzejsza odpowiedz.zastanowcie sie troche nad
tym.chyba sluzba zdrowia az tak nie kuleje....
Obserwuj wątek
    • blueluna Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 18:41
      Jakby nie kulala, jakby matki jedna z druga mialy zaufanie do lekarzy (warto
      sie zastanowic dlaczego nie maja) - to zadnej by przez mysl nie przeszlo zeby
      pytac sie o pomoc kogos w sieci.
      Wolalyby pojsc do zaufanego lekarza, porozmawiac z nim, zdac sie na jego wiedze.
      Tak mysle.

      Wiesz jak ja marze o tym zeby miec takiego lekarza pod reka?
      Zebym mogla do niego pojsc i zdac sie w pelni na jego wiedze i dobra wole?
      Ale mam juz dosyc odwiedzania kolejnych lekarzy ktorzy jak jeden maz sie nie
      sprawdzaja. Wala w slepo antybiotyki, sterydy, wszystko dla nich jest alergia.
      Ich wiedza sprawia wrazenie zdobytej sto lat temu i zatrzymanej na tym etapie.
      Wchodze, widza dziecko i na nic moje tlumaczenia ze cos jest troszke inne niz
      na to wyglada.
      Moj synek przez pierwsze miesiace bardzo szybko przybieral, 2.5 kilo
      miesiecznie.
      Ciagle slyszalam ze go przekarmiam i mam mu ograniczac jedzenie, a karmilam
      piersia.
      Nikt ze mna nie chcial wogole rozmawiac ze Przemek je malo i rzadko.
      Jak ograniczyc jedzenie noworodkowi ktory je co 4-6 godzin?
      Mialam go karmic 5 minut i zabierac piers.

      Po tym wszystkim, wybacz - ale trudno miec cos takiego jak zaufaie do lekarzy i
      ich zalecen.
      Moj synek ma wrodzona infekcje, wlasnie z nia walczymy.
      O tym ze cos jest nie tak wiedzialam juz dawno, lekarze twierdzili ze wymyslam
      mimo bardzo niepokojacych objawow.
      Robilam badania na wlasna reke, dzieki poradom osob z sieci.
      Tylko dzieki nim wiem co dolega mojemu synowi.
      Nie dzieki lekarzom z przychodni.
      • maretina Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 18:44
        blueluna napisała:

        > Jakby nie kulala, jakby matki jedna z druga mialy zaufanie do lekarzy (warto
        > sie zastanowic dlaczego nie maja)
        a) bo pani x z forum mowi inaczej, bo jej syn mial cos podobnego i ona robila
        cos nnego niz kazal ten konowal
        b)bo same wiedza lepiej
        a wracajac do meritum: zeby ocenic, trzeba miec wiedze mdyczna. inaczej
        chrzanienie, ze lekarz jest zly to nonsens.
        • blueluna Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 19:50
          maretina napisała:

          > a) bo pani x z forum mowi inaczej, bo jej syn mial cos podobnego i ona robila
          > cos nnego niz kazal ten konowal

          Gdyby matka miala zaufanie do lekarza to by jej opinie pani x wogole nie
          obchodzily.

          > b)bo same wiedza lepiej

          Takie sie nie pytaja wink

          > a wracajac do meritum: zeby ocenic, trzeba miec wiedze mdyczna. inaczej
          > chrzanienie, ze lekarz jest zly to nonsens.

          Szkoda ze ja np. musialam szybko zdobyc sporo wiedzy na niektore tematy - bo
          bez tego moje dziecko nadal byloby chore.
          I wcale nie trzeba miec wiedzy niewiadomo jakiej zeby zauwazyc ze lekarz chyba
          nie do konca jest godny zaufania gdy leczy w nieskonczonosc antybiotykami, gdy
          mimo objawow nie zleca zadnych badan, gdy lekcewazy objawy.
      • ape_pol Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 11:39
        Marzę o tym samym co blueluna, czyli o tym żeby mieć zaufanego lekarza pod ręką
        dla, którego priorytetem jest pacjent a nie kasa.
        Przez niecałe 9 mies. życia mojego dziecka spotkałam na swojej drodze wielu
        lekarzy, którzy stawiali bardzo błędzne diagnozy. Od czasu kiedy w ciągu
        półtora tyg. trzech lekarzy dało inną diagnozę i inne zalecenia wszystko co od
        nich usłyszę staram się potwierdzić np. w internecie.
        Lekarze często stawiają wszystkim pacjentom te same diagnozy, nie słuchają tego
        co się do nich mówi. Przecież każdy jest inny i nie powinno się na podstawie
        np. jednego objawu wyrokować o takiej czy innej chorobie. Pacjenta trzeba
        wysłuchać i dokładnie zbadać.

        Przykład: W środku nocy moje dziecko zaczęło wymiotować, raz po razie, w pewnym
        momencie nie miał już czym a nadal nim rzucało, dołączyła się do tego biegunka.
        Pojechałam z nim na pogotowie. Pierwszą rzeczą jaką usłyszałam bylo to, że
        przychodnia do, której należę ma 24h dyżur i to właśnie tam powinnam pojechać,
        po zastanowieniu pani z dyżurki zadzwoniła jednak po lekarza. Lekarz zszedł z
        oddziału wściekły, że ktoś śmie go budzić w środku nocy. najpierw wypełnił
        stertę papierow a dopiero potem zająl się dzieckiem. Badanie polegało na tym,
        że kilka razy nacisnął na brzuszek. Nie zajrzał dziecku do gardła (przecież
        każdy wie, że wymioty bardzo często występują przy anginie), olał miierzenie
        temperatury chociaż powiedziałam mu, że mały zrobił się gorący. Na koniec
        wypisał nam skierowanie do szpitala. Skierowanie wzięłam ale pojechałam do
        domu. Starałam się obniżyc dziecku gorączkę, dawałam pić. Rano pojechałam z
        synkiem do przychodni, dostał leki przeciwbiegunkowe, przeciwgorączkowe i
        niestety 4 zastrzyki. Rozmawiałam z panią dr i powiedziała, że również tyle
        mogliby zrobić gdyby dziecko leżało w szpitalu. Może ktoś będzie krzyczał, że
        jestem nieodpowiedzialna i nie słucham lekarzy ale ja jestem pewna, że zrobiłam
        dobrze nie zostawiając dziecka w szpitalu i konsultując się z innym lekarzem.

        Jeśli chodzi o forum to nie powinno być ono jedynym źródłem wiedzy, ale często
        ionformacje, które można uzyskać na nim są pomocne chociażby przy rozmowie z
        lekarzami.

        Ja mam zasadę, że każdą diagnozę lekarską i każdą informacje uzyskaną od
        lekarza sprawdzam, konsultuję i czytam ulotki z leków, bo lekarzom zdarza się
        przepisywać leki, których nie powinno brać moje dziecko.
    • maretina Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 18:42
      ale jestes nie na czasie!smile
      lekarz to synonim konowalasmile
      kazde jego zalecenie trzeba skonsultowac na forum. w innym wypadku dzialasz na
      niekorzysc swojego dzieckasmile
      • happiest1 Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 19:13
        A ja uwazam ze forum jest bardzo pomocne, dowiedzialam sie z niego wielu
        pozytecznych rzeczy jakie badania zrobic itd a lekarze nie zawsze to proponuja.
        Pozatym wiadomo ze i tak sie chodzi do lekarza, przeciez nikt przez forum nie
        wystawia recept, zreszta jak idziesz do lekarza i mowisz o symptomach to oni
        robia to samo zgaduja najbardziej prawdopodobna chorobe i na to lecza.
        • kira_koslin Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 19:50
          no niezupełnie zgadują moim skromnym zdaniem...
    • alicez Re: sluzba zdrowia nawala.... 09.04.06, 19:59
      Ostatnio na własne uszy słyszałam wypowiedź pediatry, który mówił: "Jeśli
      rodzic podejrzewa, że lekarz postawił błędną diagnozę powinien wykonać badania
      we własnym zakresie" (!) A co ja do @#$%^ studia medyczne skończyłam, żeby móc
      dyskutować z diagnozą lekarza! A forum pomaga, bo czasem jak słyszy się
      diagnoze, to ręce opadają. Ja wcale nie twierdzę, że to jest super, ale
      niestety trzeba sie ratoiwać jak kto umie.
    • aga25101 Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 10:59
      kaska a ty pewnie jestes lekarzem i nie masz pacjetow bo wszyscy sie lecza na forum.
      • maretina Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 11:00
        aga25101 napisała:

        > kaska a ty pewnie jestes lekarzem i nie masz pacjetow bo wszyscy sie lecza na
        f
        > orum.

        hihihihihihihsmile
        przeciez nie mozna napisac, ze jest odpowiedzialna matka, bo ufa pediatrze,
        prawda?smile
        kasiu nie daj siesmile
        • aga25101 Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 11:03
          nie chodzi o to czu ufa czy nie tylko nikt nie leczy swoich dzieci na forum ale
          czasami mozna sie dowiedziec ciekawych rzeczy i nie latac co 5 min do lekarza
          • maretina Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 11:04
            aga25101 napisała:

            > nie chodzi o to czu ufa czy nie tylko nikt nie leczy swoich dzieci na forum
            ale
            > czasami mozna sie dowiedziec ciekawych rzeczy i nie latac co 5 min do lekarza

            sadze, ze zakladajac ten watek kasia nie miala na mysli "kazdej pierdoly".
            • kaska1968 Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 14:56
              witam mile panie!nie jestem lekarzem,a zwykla pielegniarka,poza tym mama 3
              dzieci.niektore wypowiedzi mnie rozbawily,pewnie,ze sie nie dam!durne
              mamusie,ktore lecza dzieci na forum moga sie obrazic i powiem szczerze,ze mi to
              lata.pisalam o tych,ktore podwazaja decyzje czy diagnoze lekarska,a tu,na forum
              szukaja sposobu leczenia.mysle,ze wiekszosc z nich to mlode,nieodpowiedzialne
              matki albo po prostu bardzo sie nudza.pozdrawiam rowniez PANIE
              KONSULTANTKI,ktore lecza.brawo,takim postep w medycynie.
              • wi0la Kazdy Polak to lekarz. 10.04.06, 15:02
                bo tak juz jest ze my Polacy wiemy wiecej niz niejeden specjalista...
              • kira_koslin Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 19:59
                Ostatnio w przychodni nasza zaprzyjaźniona Pani recepcjonistka w przypływie
                szczerosci powiedziała mi jakie cyrki odprawiaja mlodzi rodzice. Podważanie
                diagnozy, telefony od nadpobudliwych tatusiów to norma. Przybiegaja z kązda
                pie.. i twierdzeniem że lekarz na 100% sie pomylił, na nic prosba zeby
                telefonowaly zanim przyjdą czyli rejestrowaly dziecko wczesniej, nic wpadaja z
                kazda pie.. a dzieci w przychodni mnóstwo i chore...wszystko ciagle i zle...
                • anita53 Zadzwoniłam na pogotowie 10.04.06, 20:53
                  mój maluszek 7 m-cy miał bardzo wysoką gorączkę, 2 w nocy, sama z dzieckiem w
                  domu (od kilku dni gorączkował), dzwonię na pogotowie, a tam miła pani
                  odpowiada mi, że karetkę to mogą przysłać, ale najwcześniej za 1,5 godziny....
                  super co nie? Fajna ta służba zdrowia...
                  • maretina Re: Zadzwoniłam na pogotowie 10.04.06, 21:28
                    anita53 napisała:

                    > mój maluszek 7 m-cy miał bardzo wysoką gorączkę, 2 w nocy, sama z dzieckiem
                    w
                    > domu (od kilku dni gorączkował), dzwonię na pogotowie, a tam miła pani
                    > odpowiada mi, że karetkę to mogą przysłać, ale najwcześniej za 1,5
                    godziny....
                    > super co nie? Fajna ta służba zdrowia...

                    no straszna! powinni wywalic tych chorych, ktorzy w danej chwili byli w karetce
                    i jechac do temperatury. jezeli dziecko ma temperature to wsiada sie w samochod
                    i jedzie do ambulatorium pediatrycznego, na izbe przyjec itd. pogotowie jest do
                    ratowania zycia. twojemu dziecku mozesz podac paracetamol i skontaktowac sie z
                    pediatra. komus kto ma zawal albo ulegl wypadkowi taka sztuczka nie wystarczy.
                    to on w pierwszym rzedzie potrzebuje lekarza, ratownika medycznego i kraretki,
                    by znalesc sie szybko w placowce szpitalnej.
                    • anita53 Re: Zadzwoniłam na pogotowie 11.04.06, 09:18
                      Trzeba mieć ten samochód... paracetamol był podawany, dziecko chłodzone wodą.
                      Coś jeszcze?
                • maretina Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 21:26
                  kira_koslin napisała:

                  > Ostatnio w przychodni nasza zaprzyjaźniona Pani recepcjonistka w przypływie
                  > szczerosci powiedziała mi jakie cyrki odprawiaja mlodzi rodzice. Podważanie
                  > diagnozy, telefony od nadpobudliwych tatusiów to norma.
                  prawda. podcas kazdego dyzuru w pogotowiu maz "odwiedza" karetka zdrowe
                  niemowle, ktore zdaniem rodzicow umiera.
                • blueluna Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 23:17
                  > Ostatnio w przychodni nasza zaprzyjaźniona Pani recepcjonistka w przypływie
                  > szczerosci powiedziała mi jakie cyrki odprawiaja mlodzi rodzice. Podważanie
                  > diagnozy, telefony od nadpobudliwych tatusiów to norma. Przybiegaja z kązda
                  > pie.. i twierdzeniem że lekarz na 100% sie pomylił,

                  No to moze pokontynuuj temat i spytaj sie tej zaprzyjaznionej recepcjonistki,
                  niech Ci tez w przyplywie szczerosci powie - jak zachowywala sie sama gdy miala
                  pierwsze dziecko.
                  Czy tez nie byla zagubiona, przerazona przy pierwszym przeziebieniu?
                  Czy potrafila na spokojnie odroznic niepokojace objawy od tych groznych?
                  Jakis czas temu byla glosna, rozdmuchana sprawa matki ktora nie poszla do
                  lekarza z dzieckiem ktore mialo goraczke. Wedlug matki poza tym czulo sie
                  calkiem niezle.
                  Dziecko umarlo.
                  Gdyby poleciala do przychodni z dobrze czujacym sie dzieckiem z podwyzszona
                  temperatura jedynie - bylaby oceniona jako panikara.
                  Nie przyszla - placi najwyzsza cene.
                  W jaki sposob niedoswiadczona matka ma znalesc zloty srodek?
                  Szczegolnie na poczatku gdy wszystko jest nowe, doklada sie zmeczenie i stres,
                  wszystko jest wyolbrzymione.
                  Na wszystko patrzy sie inaczej gdy dotyczy to Ciebie, a inaczej - gdy innych.

                  Ja wcale nie uwazam ze szukanie pomocy medycznej w sieci, sluchanie rad od
                  zupelnie obcych ludzi jest idealnym rozwiazaniem.
                  Jest zle.
                  Kazdy powiniem miec lekarza do ktorego moze z pelnym zaufaniem sie zwrocic.
                  Niestety - prawda wyglada tak ze takich lekarzy jest jak na lekarstwo.
                  I to nie jest wina rodzicow ze szukaja pomocy wszedzie, takze w sieci.
                  Gdyby mieli dobrego lekarza ktory potrafi nie tylko diagnozowac i leczyc ale
                  takze - rozmawiac, to nie mieliby zadnej motywacji zeby watpic w jego slowa.
                  • kira_koslin Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 23:26
                    To ja Ci powiem tak oczywiscie kazdej matce zdarzy sie panika i mysli o
                    najgorszych rzeczach - ja pediatra zdaje sie juz przyzwyczaiła się do tego że
                    zadaje jej kompletnie bezsensu pytania, dopytuję jak jestem na wizycie,
                    ewentualnie pytam co mam robić gdy włąsnie pojawi się gorączka, jakie objawy
                    dodatkowe powinny mnie zaniepokoić...nie znam tamtejszych szczegołów....i
                    nikogo nie bede osadzać i trzymac stronę. Oczywiscie jeżeli lekarz popełnia
                    błąd z zaniedbania,bo mu sie nie chce to jest po prostu konowałem i tyle.
                    Jżeli natomiast do przychodni dzwoni ojciec wpierajać że jego zdrowe dziecko,
                    szczepione tego dnia jest jakies nie halo bo jest spiące ma czerwony mały
                    odczyn na nózce na podstawie tego wyzywa lekarza od k i gorszych i grozi sądem
                    to prosze Cię ale mi rece opadają....
    • iw1978 Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 21:20
      Lekarze są różni. Bywają tacy, którzy przy kilku krostkach u dziecka stawiają diagnozę - alergia i każą matce przejść na dietę eliminacyjną, krzywią się na dokarmianie (argument, że dziecko wieczorem po dwóch godzinach przy piersi wyje z głodu nie trafia), zasypują tonami skierowań i totalnie krytykują. Bywają i tacy, którzy dietę zalecają przy wyjątkowych sensacjach, dokarmianie dopuszczają, bo matka też człowiek, nie panikują, uważnie słuchają, są przyjaźni wobec rodziców, kompetentni i ewidentnie kochają dzieci. Cieszę się, że trafiłam na takiego pediatrę.
      • inez21 Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 22:27
        kaska-nie przesadzaj!Nikt tu na forum nie leczy dzieci,poprostu ludzie
        wymieniają opinię i zasiegają rady innych .Tym bardziej jeśli jestes
        pielegniarką to powinnaś wiedzieć jak często myla się lekarze.Zawsze trzeba
        sprawdzać,kontrolowac,pytać,nie wierzyć ślepo.
        Ja spotkałam się w życiu z wieloma błędami lekarskimi niestetysad
        Z ostatnio zasłyszanych: pani doktór młodym rodzicom rocznego dziecka kazała
        doprawiać zupki "wegetą":0,inna kazała przepajać glukozą 3miesięcznego
        malucha,kolejna odprawiła rodziców z maluchem do domu z diagnozą infekcja
        wirusowa ci niedowierzajac udali się do szpitala-tam dziecko trafiło na OIOM z
        sinicą i zapaleniem płucsad((
        Dlatego nie dziwie sie,ze ludzie nie dowierzają ,przeciez lekarz tez człowiek i
        może się mylić.jeśli pójdziesz w tym samym czasie do 3 lekarzy to każdy inaczej
        cię zdiagnozuje i zaproponuje inne leczeniesmile))

        Pozdrawiam!
        • kira_koslin Re: sluzba zdrowia nawala.... 10.04.06, 23:20
          No tak ale ja zawsze twierdziłam że podobnie jak i w srodowisku lekarzy tka i w
          innych znjdziesz wielu konowalow, powiedz mi jak mozna sprawdzić lekarza nie
          majac wiedzy medycznej - bo mi to sie nijak widzi...ja bardziej ufam swojej
          intuicji, podejciu lekarza do pacjenta, na co zwrca uwagę....Mozna miec wiele
          zarzutów do lekarzy ale jak moge im nie ufać i ciagle podwazać ich zdanie. A
          uwierz mi niektorym naparwde odbija, niektórzy młodzi rodzice zachowuja się jak
          stare babcie w kolejce do lekarza im wiecej wymyslonych chorob tym lepiej,
          szkoda dziecka po prostu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka