mmie
10.04.06, 13:26
Mam mały problem. Moja córcia dostaje od teściowej tony pluszaków. Wczoraj
dostała kolejne dwa. Dziecko ma dopiero 5 miesięcy i jest zupełnie
nieainteresowane maskotkami. Ponadto ja mam bardzo małe mieszkanie i nie mam
gdzie ich trzymać. Wrzucam je więc do tapczanu. Ostatnio teściowa przez
przypadek zobaczyła je w tym tapczanie. Wytłumaczyłam jej, że nie mam miejsca,
że Mała się nimi nie bawi, że są tylko siedliskiem kurzu, myslałam że
zrozumiała a tu wczoraj bach kolejne dwa. Ponadto to nie są jakieś ładne
pluszaki tylko kupowane w lumpeksie. Mam co do nich mieszane uczucia,
zważywszy na to, że Mała jest na etapie ładowania wszystkiego do buzi.
Najchętniej bym je wywaliła, ale nie chcę rozbić przykrości mężowi. Pomóżcie