Dodaj do ulubionych

Wichrowe wzgórza.

14.04.06, 12:22
Właśnie widziałam reklamówkę ze na święta w telewizji puszczą film „ Wichrowe
wzgórza”. Przypomniało mi to książkę, którą czytałam parę ładnych lat temu,
ale do tej pory jak sobie o niej przypomnę wzbudza u mnie dziwne odczucia. Ja
myślicie czy taka miłość jest w ogóle możliwa czy coś takiego może istnieć.
Zawsze się nad tym zastanawiałam. Nie chodzi mi oczywiście o samą historie,
ale o uczucie, czy może się zdarzyć w realnym życiu czy tylko w książkach?
Obserwuj wątek
    • anna-pia Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 13:05
      a znasz życiorys autorki? nie? to się zapoznaj, a będziesz wiedziała, skąd jej
      takie pomysły po głowie chodziły wink
      • siasiuszek Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 13:29
        Mogłabyś napisać coś więcej? Bo nie mogę znaleźć nic ponad to ze została
        sierotą w dzieciństwie pisała pod pseudonimem razem z siostrami pracowała jako
        guwernantka i zmarła na gruźlicę w wieku 30 lat.
        • anna-pia Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 22:46
          córka pastora, dorosłe życie spędziła w domu z widokiem na cmentarz
          czytałam biografię, załamać się można - tyle, że krótka
          ale polecam

          a książkę czytałaś?
    • be.em Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 13:24
      tak, tak... czekam z niecierpliwością na filmsmile) uwielbiam pasjami
      melodramatysmile)
    • mama_szefusia Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 17:50
      Eee tam. Po co się zastanawiać smile
      Ta historia jest tak romantyczna, że dla mnie wszelki kontakt ze światem
      realnym jakoś ją zubaża. Podobnie jak historia Jane Eyre, Giaura, młodego
      Wertera czy inne romantyczne historie są napełnione jakąś tęsknotą za innym,
      magicznym światem, gdzie miłość i śmierć są nierozerwalnie związane, gdzie
      tańczą w jednym tańcu i gdzie jedna nie może zniszczyć drugiej i jednoczęs
      jedna bez drugiej nie istnieje.

      Jakoś tak młodsza i bardziej przepełniona ideałami się robię jak wspominam
      romantyzm w literaturze.
      • sbial Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 20:20
        "Wichrowe wzgórza" lecą teraz!!! Na 2!!!
        • ania.freszel Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 21:01
          Ja mam dyżur do 22 ale poprosiłam męża zeby mi nagrał, o ile nie zapomniał
    • dorianne.gray Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 21:35
      Uwielbiam "Wichrowe wzgórza" i inne takie nierealne historie smile
      • siasiuszek Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 21:52
        A ja zawsze mam nadzieje, że gdzieś na tym świecie istniej taka miłość. Film
        się skończył niestety nie dorównuje on książce.
        • dorianne.gray Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 22:27
          Z adaptacjami to już tak jest, że film książce nigdy nie dorówna smile
    • rita75 Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 21:55
      A ja uwielbiam Ralpfa Fines`a- ach te spojrzenie...
      • rita75 Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 21:56
        ralpha, oczywiscie...
        • anulka.p Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 22:49
          Ja też go baaaardzo lubięsmile. A jako Heathcliff jest znakomity.
    • kawka74 Re: Wichrowe wzgórza. 14.04.06, 22:57
      Jeśli chodzi o "Wichrowe wzgórza", najlepsza jest piosenka Kate Bush wink Nie
      cierpię melodramatów, a w żadną miłość do grobowej deski nie wierzę. Jest tak
      samo wieczna, jak wieczna ondulacja albo pióro wink
      Romantyzm mam na poziomie Wielkiego Rowu Mariańskiego, dlatego nie mogę oglądać
      tego typu filmów ani czytać tego typu powieści, realizm mnie zabija wink
      • lila1974 kawko 14.04.06, 23:34
        Ja stworzona do miłości, ale taka jak z tego filmu do mnie tez nie przemawia -
        powiem więcej, postaci sa dla mnie męczące, a za taką miłość to powinni w
        psychiatryku zamykać.
        • kawka74 Re: kawko 15.04.06, 08:59
          A wszystko to przez to, że pastorówna siedziała na plebanii i wymyślała wink
          Można pogratulować wyobraźni, a że ona bardziej pensjonarska, cóż...
    • edorka1 Jak dla mnie to ... nie to. 15.04.06, 00:01
      Mi się akurat ten film nie podobał. Jakiś taki mroczny strasznie, niby o miłosci ale ta miłość taka jakaś ... czy ja wiem...patetycznie histeryczna. I to domostwo ponure, te twarze jakby niedomyte...takie jakieś ...hehe...szarobure.
      Wolę historie prostsze, mniej wydumane za to bardziej prawdopodobne. A tu miłosc na piedestale niedosięgłym a koniec nieskończenie ponury.
      Ksiązka też ponura ale znacznie lepsza niz film.
    • siasiuszek Re: Wichrowe wzgórza. 15.04.06, 07:32
      A mi się to wszystko wydaje magiczne. Historia no cóż bardzo realna do dzisiaj
      bardzo często się zdarza ze kobieta wychodzi za mąż dla pieniędzy a nie z
      miłości. A miłość… może jestem głupią romantyczką, ale wierze ze istnieje
      miłość do grobowej deski szczególnie, jeżeli jest niespełniona. Musze
      powiedzieć, że nie przepadam za romansami, ale ten akurat coś we mnie wyzwala;-
      ))
    • jopowa Re: Wichrowe wzgórza. 15.04.06, 10:49
      to byla piekna ksiazka, u nas tego filmu nema

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka