oj jak mi smutno

29.04.06, 20:21
Dzisiaj rano kotka nie przyszla po nocnym polowaniu do domu ,ale to nic nowego
zdarza sie od razu do razu.Po sniadaniu wyszlam do ogrodka porzadek robic a tu
za krzaczkiem lezy nasza Lady z otwartymi oczkami ,jeszcze oddychala wiec ja
po meza i pojechalismy do weterynaza .Lady zmarla mi na kolanach weterynaz
powiedzial ze zatruta.Lze mi leca jak to pisze ,co za swinie takie cos robia??
Dobrze ze mloda u dziadkow spala i tego nie widziala .Jutro wraca do domu.

Smutne pozrowinia
Britta
    • mawikt Re: oj jak mi smutno 29.04.06, 22:15
      Bardzo mi przykro, to smutne ...
      • kagorek Re: oj jak mi smutno 29.04.06, 22:28
        wspólczuję...ludzie to czasami straszne bydleta...moja kotka nie przezyła upadku
        z 11 pietra...
    • pimenta Re: oj jak mi smutno 30.04.06, 00:05
      Strasznie mi przykro...
      Dlatego moje panienskie koty nie wychodza...maja do dyspozycji duzy balkon i
      mieszkanie calkiek spore. nie nudza sie bo jest ich piec... Z dwojga zlego
      wydaje mi sie ze to dobre rozwiazanie bo nikt ich nie rozjedzie ani zaden
      polmozg nie postraszy pit bullem...chociaz pewnie pohulalyby sobie chetnie "po
      wolnosci"sad((
      sutne....
    • wobbler Re: oj jak mi smutno 30.04.06, 07:09
      Bardzo smutne.Wyrazy wspolczucia.
      Pociesz sie tym,ze miala dobre zycie.Korzystala z wolnosci i cieszyla sie Wasza
      miloscia i opieka.Zrobilas co moglas zeby kotek byl szczesliwy,a ze cos zjadl
      niedobrego,czy tez ktos go strul,to juz zdarzenie losowe.Moze tak mialo byc z
      jakichs powodow?Moze np.masz teraz wziac innego kotka ze schroniska i jemu dac
      troche szczescia i radosci?Na pewno wiele ich tam czeka,zeby zapelnic
      opustoszale miejsce w Waszych sercach.I tak wlasnie powinnas zrobic.Na zlo
      wyrzadzone Twojej Lady,odpowiedz dobrym uczynkiem i przygarnij innego
      kotka,chocby teraz wydawalo Ci sie to trudne.Ale wtedy smierc Lady nie pojdzie
      na marne.
      A z uczynkami jest jak z fala na wodzie po wrzuconym kamieniu.Ona sie odbije od
      jakiegos brzegu,i predzej czy pozniej wroci do tego,kto kamien wrzucil.Ten kto
      zatrul Twojego kotka kiedys za to zaplaci.Nie zycz mu zle-Opatrznosc sama to za
      Ciebie zalatwi.
      Bledy zrobilas raptem dwa,w "weterynarzu".Bywa,ze tacy,ktorzy dlugo i mozolnie
      chodzili do polskich szkol-pisza znacznie gorzej niz Ty.
      Pozdrowienia
      i glowa do gory...
      • britt2 Re: oj jak mi smutno 30.04.06, 08:35
        Dzieki za mile slowa dziewczyny,wiecie Lady zyla szczesliwe 10 lat z nami.
        Najgorzej to curce wytlumaczyc ktora ma 8lat.Ona od poczutku szalala za kotka.Za
        godzine wyjezdzamy po nia.
        Pozrawia Britta
      • czajkax2 Re: oj jak mi smutno 30.04.06, 09:00
        Wspólczuje smierci kotki.
        a co do błędów to ja bym jeszzce dodała pisanie Polska z małej litery.
        • dzindzinka Re: oj jak mi smutno 30.04.06, 10:52
          Strasznie współczuję, pociesz się, że i tak miała bardzo długie i szczęśliwe
          życie, u nas rekord życia kota na wolności to 2 lata sad Teraz mam znowu koty: są
          pewnie mniej szczęśliwe, bo w niewoli, ale przynajmniej pożyją dłużej. Mam dość
          zbierania nieszczęśników z ulicy lub zastanawiania się co się z nimi stało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja