Dodaj do ulubionych

"młodziutcy" tatusiowie

10.05.06, 18:20
jak się poznaliście? jak długo jesteście razem? jestescie bez slubu, z nim w
planach czy bez? a jakimi są tatusiami? a wlasnie, co porabiaja?

nie roztrząsam swojej historii, wiec nie bede mowic o swoim- ale widze z listy
że wasi mężczyzni są naprawde w roznym wieku i stad takie pytanko
Obserwuj wątek
    • tina1234 Re: "młodziutcy" tatusiowie 10.05.06, 19:09
      Ja poznałam swojego męża na pielgrzymce do Częstochowy. Jesteśmy razem 3 lata i
      7 miesięcy. Małżeństwem od 25 czerwca czyli prawie 11 miesięcy. Mąż studiuje
      dziennie w Warszawie więc widzimy się tylko w weekendy. A tatusiem jest
      wspaniałym. Od początku mi pomaga, myślałam, że będzie się brzydził przewijać a
      tu niespodzianka. smile
      • aniutka009 Re: "młodziutcy" tatusiowie 10.05.06, 19:50
        Mój mąz prawie 27 lat.
        Poznlismy sie 4 lata temu. Malżenstem od 2.
        Zostawiłam mu swoj numer na chusteczce w restauracji smile romantyczne chwilki wink
        Jakim jest tata : jak go zmusztruje to bardzo bardzo dobrym wink)tylko zeby
        troche wiecej pomagal...no ale co facet to facet
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20306083&a=20312674 Mój skarb Adaś
      • dziewczynka_bez_zapalek do tina 10.05.06, 21:20
        Twój wielki dzień czyli ślub zbiegł się akurat z moim wyjściem ze szpitala po
        porodzie (urodziłam Kubka 22 czerwca 2005), więc Ty zaczynałaś wtedy nowe życie
        i ja też smile z Kubciem 3 dniowym smile
        • tina1234 Re: do tina 10.05.06, 22:06
          A jak wtedy cieplutko było.smile
    • hanti Re: "młodziutcy" tatusiowie 10.05.06, 20:38
      my jestemy małżeństwem od 3 lat (rocznicę mamy 13 czerwca). Mój mąż jako tata
      sprawdza się w 100 % poprostu stanął na wysokości zadania smile)) Pomaga mi w domu
      i utrzymuje całą naszą rodzinkę smile) jestemy nizależni od rodziców, w dodatku ja
      nie pracuję smile
      Poprostu to jest TEN facet smile)))
    • martina.15 do tiny 10.05.06, 21:25
      uwielbiam pielgrzymki! Byłam trzy razy, rok po roku, ostatnio z 12-13 tyg
      Haneczką w brzuszku smile w tym roku sie nie da, ale mam zamiar ich odwiedzic na
      trasie z małą smile
      my idziemy z mojego miasta, Jeleniej Góry, 3 dni do Legnicy a z Legnicy cala juz
      pielgrzymka 9 dni- jak to jest u was?
      • tina1234 Re: do tiny 10.05.06, 22:04
        Też byłam 3 razy, a męża poznałam na mojej i jego pierwszej i to było zaraz
        pierwszego dnia. My wychodzimy 2 sierpnia, po trasie łączymy się z jedną grupą,
        a tam gdzie nocleg z następnymi. I łącznie jest 5 grup.smile
        • mcdza Re: do tiny 11.05.06, 09:24
          ehh a ja tesh chodzilam na pielgrzymki, bylam chyba 5 razy, w zeszlym roku jush
          nie poszlam bo sie balam(bylam w ciazy)ale szlam caly jeden dzien hhihi, u mnie
          tesh trwa ona 9 dni i wyrusz 17 sierpnia i 25 jest na Jasnej Gorzesmile
          • martina.15 Re: do tiny 11.05.06, 09:39
            my z Jeleniej startujemy 29 lipca, 9 sierpnia jestesmy na Jasnej Górze- moze
            kiedys sie wybierzemy z dzieciakami? smile tak naprawde jestem pelna podziwu dla
            tych ktorzy wlasnie chodza z dziecmi- ale mowiac szczerze, chcialabym sprobowac.
            • martina.15 Re: do tiny 11.05.06, 09:44
              to ja się pochwalę swoją pielgrzymką, swoją grupą i samą sobą- byłam w służbie
              zdrowia, i tu jestem wspomniana (o Boże, jaki brak pokory...)
              www.pielgrzymka.legnica.pl/grupy/grupa02.html
              • mcdza Re: do tiny 11.05.06, 10:00
                e no gratuluje!hih a ja w sumie mysle ze branie malutkich dzieci to ich
                meczenie, wcale nie jestem za tym, tzn to jest moje zdanie i ja bym dziecka nie
                wziela (przynajmniej tak jak slucham ze kilkumiesieczne dziecie "jedzie"razem z
                pielgrzymka)bo ani ja ani on nic z tego nie bedzie mialo
                • martina.15 Re: do tiny 11.05.06, 10:05
                  wiesz u nas w grupie jest malzenstwo-porzadkowy i "pigula" smile ona byla na jednej
                  pielgrzymce w ciazy, na nastepnej z woziem z 6 miesiecznym dzieckiem a potem z
                  1,5 rocznym- dzieciak caly szczesliwy, nie widac zeby go meczyli... tylko
                  zabezpieczyli sie samochodem- mielismy mozliwosc przewozenia slabszych w tym ich
                  combi, a trudniejsze odcinki wstawiali tam i Kubusia. i powiem Ci to byl super
                  pomysl.
                  szczegolnie jezeli chodzi o takie dziecko- spokojne, wesole, komunikatywne...
                  • tina1234 Re: do tiny 11.05.06, 12:00
                    Moja grupa też była niebieska.smile Co do dzieci, to ja bym się troszkę obawiała.
                    Zazwyczaj w sierpniu jest bardzo gorąca, dziecko mogłoby dostać jakiegoś udaru,
                    zdarzają się też deszczowe dni. Prawdziwa pielgrzymka to dla mnie także noclegi
                    w namiocie, a z takim dzieckiem to raczej trzeba by było na kwaterze.smile
                  • mcdza Re: do tiny 11.05.06, 14:06
                    no jasne ze to zalezy od tego jakie jest dziecko, ale ja bym osobiscie sie nie
                    zdecydowala,bo jednak to nie sa warunki odpowiednie dla takiego malenstwa
                    (chodzi m.in. o higiene, upały badz deszcze itd)
                    • martina.15 Re: do tiny 11.05.06, 19:53
                      jakos higieny mi nie brakowalo, tym bardziej dziecku w pieluszkach... jezdza z
                      nami toi-toie i umywalki, ale kapiemy sie u ludzi w miejscowosci w ktorej spimy,
                      rano czasem tez...
                      a co do temperatur- to wlasnie samochodu mi brakuje... mysle ze nasze dzidzie
                      maja niekiedy stycznosc i z -10 i z deszczem i ze sniegiem i z temperatura ponad
                      20... dlatego wlasnie z mala nie uda mi sie na razie pojsc...
                      • tina1234 Re: do tiny 11.05.06, 21:51
                        A śpicie w namiotach? Z nami też jeżdżą toi-toie, ale umywalki już nie. O
                        której zazwyczaj wychodzicie, że rano macie jeszcze czas żeby wziąć prysznic?smile
                        U nas pobudka była zazwyczaj o 5, a o 6 wychodziliśmy.
                        • martina.15 Re: do tiny 12.05.06, 10:07
                          ech roznie- spimy glownie w namiotach, kilka osob na pace w naszym tirze, troche
                          na kwaterkach- ja mam w Łubnianach na opolszczyznie znajoma kwaterke, bylam tam
                          juz 3 razy smile kartki im na swieta wysylam smile)
                          ale Kasia i Marcin z Kubusiem spali w namiocie- na kilku warstwach kocykow
                          welnianych- moze wlasnie dlatego ze oni sobie dali rade z tym wszystkim to jakos
                          mam inne podejscie do pojscia z dzieckiem... podkreslam, ze mieli samochod wiec
                          w razie czego mozna bylo malego przewiezc najgorsze odcinki (np jak szlismy
                          przez pola, masa piachu, pyl...)
                          no u nas to sie roznie wstawalo, najczesciej ok.5, ale mamy taki odcinek ze
                          wstajemy 4.15 smile i dwa razy o 6, drugiego i ostatniego dnia. to jak ktos chce to
                          moze sie i rano wykapac- dla mnie to zbedne, byle sie po wedrowce wymyc
                          • tina1234 Re: do tiny 12.05.06, 11:15
                            My ostatniego dnia mamy pobydke o 3.30.smile
                            • mcdza Re: do tiny 13.05.06, 09:12
                              no ale jak Hania bedzie starsza to moze sie wybierzecie do Czestochowy
                              • martina.15 Re: do tiny 13.05.06, 11:49
                                oczywiscie! smile))
    • gosia1510 Re: "młodziutcy" tatusiowie 11.05.06, 10:05
      Pielgrzymki!!!
      Byłam 5 razy, uwielbiam je ta niesamowita bliskość Matki Boskiej, ta jej opieka
      no i te małe cuda…, które działy się w moim serduszku podczas tych 9 dni…jak Ja
      za tym tęsknie.
      W zeszłym roku byłam tylko ostatniego dnia, gdyż nie miałam szans na urlop.
      Chodzę z Płocką pielgrzymka, która wychodzi z Płocka dnia 6 sierpnia a 14
      jesteśmy już na Jasnej Górze. Dziennie pokonujemy trasę około 30-40 km.
      Atmosfera jest super. Ludzie kochani. W tym roku też będę tylko na wejściu, bo
      ciąża będzie bardzo zaawansowanasmile

      A jeśli chodzi o mojego męża to….smile) On jest jednym z cudów, jakich
      doświadczyłam.
      Mieszkaliśmy w jednej miejscowości (małej) i praktycznie wcale się nie
      znaliśmy, czasem tylko zamieniliśmy kilka słówek przy okazji jakiegoś spotkania
      w gronie znajomych. Mając wspólnych przyjaciół razem znaleźliśmy się na
      wakacjach, gdzie się coraz bardziej poznawaliśmy. Później dowiedziałam się, że
      Marcin będzie jechał po swoja siostrę na pielgrzymkę i oczywiście się z nim
      zabrałam nasza szybka przyjaźń przerodziła się w cudny związek.
      Parą zaczęliśmy być w sierpniu w październiku na molo w Sopocie, odbyły się
      nasze zaręczyny a 25 grudnia zostaliśmy już połączeni wielka miłością w
      sakramentalnym związku małżeński.
      Prawdopodobnie 19 września urodzi się nam nasza córeczkasmile
      Marcin jest wspaniałym mężem, jest bardzo kochany. Troszczy się o nas, aby
      żadne zło nam się nie stało, opiekuje się nami znakomicie, pielęgnuje to, co w
      naszym małżeństwie jest najważniejsze i jest bardzo dzielny, bo z uśmiechem na
      twarzy znosi wszystkie moje humorkiwink
      (a to wcale nie jest takie proste)
      Pozdrawiam was bardzo serdecznie
      Gosia
    • martina.15 Re: "młodziutcy" tatusiowie 17.07.06, 17:09
      moge cos powiedziec o Hanusinym tacie. ogolnie to sie w niej zakochal smile we mnie
      nie- i bardzo dobrze, bo mnie on tez nie rusza. ale dobrze ze mała bedzie miec z
      nim kontakt, jak ojciec to ojciec, nawet troche dochodzacy...
    • martina.15 Re: "młodziutcy" tatusiowie 20.09.06, 21:37
      up
      • ania2518 Re: "młodziutcy" tatusiowie 21.09.06, 10:06
        Ja poznalam Arka w sylwestra prawie 4 lata temu i w zasadzie wtedy zaczelismy
        sie spotykac. Slub wzielismy 18.08.2005, narazie cywilny ale w przyszlym roku
        planujemy koscielny. Arek pracuje w hurtowni AGD, studiuje zaocznie finanse (w
        tym roku konczy). A Oliwka jest jego "oczkiem w glowie".
        • lorunia Re: "młodziutcy" tatusiowie 22.09.06, 22:21
          My sie poznalismy przez .. internet. Nawet nie wiem czemu, bo on nie ma neta w
          domu a byl wtedy u kolegi. Spotalismy sie 15 czerwac 2003 roku a 18 zaczelismy
          byc ze soba. Mimo, ze bylismy para dlugo sie poznawalismy.
          Slub moze w tym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka