Dodaj do ulubionych

dramat coraz bliżej:(

10.05.06, 23:32
Może ten tytuł brzmi drastycznie ale dla mnie to jest dramat. Chodzi o to, że
za miesiąc odstawiam córcię od piersi. Założyłam sobie, że będę karmić
piersią do ukończenia przez mała roczku i chce tego założenia dotrzymać,
szczególnie dlatego, że to sie staje juz zbyt uciazliwe. I o ile karmienie
piersia jest dla mnie czyms cudownym, o tyle wstawanie małej do cyca po 5x w
nocy juz nie. Dlatego powiedzialam - roczek i basta. I wiem ze to bedzie
koszmar i dramat zarówno dla niej jak i dla mnie. Kompletnie nie wiem jak sie
do tego zabrac, jaka strategie obrac,żeby kazda z nas jak najmniej cierpiala.
Wiem ze to niemozliwe i dlatego juz sie boje tak bardzosad
Obserwuj wątek
    • shamsa Re: dramat coraz bliżej:( 10.05.06, 23:35
      no to nie rob dramatu, tylko zacznij dokarmiac butla, po troszke, coraz wiecej
      butli, coraz mniej mleka. nie musisz robic drastycznych krokow
      • gosiula81 Re: dramat coraz bliżej:( 10.05.06, 23:47
        Hm, tylko że moje dziecko od urodzenia nie toleruje smoka i butelki (mam pełną
        kolekcje smoczków i butelek, bo myślałam że nie trafiłąm na odpowiednią). Pije
        łyżeczką, a przecież w nocy nie bede jej dopajac łyżeczka. Próbowałąm ja
        nauczyć smoka, ale niestety, nie udało się. Pije z kubka niekapka - ale dalej
        chce piers, nawet gdy ja napoje z kubka. Wiec za miesiac nic sie nie zmieni,
        wię czeka mnie dramat.
        • shamsa Re: dramat coraz bliżej:( 10.05.06, 23:49
          to moze przerzuc sie na kasze i podawaj lyzeczką
          nie chialabym byc na twoim miejscu
          • gosiula81 Re: dramat coraz bliżej:( 10.05.06, 23:53
            Już ją przywyczajam do jedzenia kaszki przed spaniem, z tym że ona mało je i
            niestety musi dojadac w nocy ... cyca. Ale tak sobie pomslałam, że może ten
            nocny cyc, to nie jest wcale chęć na jedzenie, ale po prostu chce sobie podoić.
            Ale co za różnica? No i usypia po kaszce tez przy cycu.
            • shamsa Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 00:23
              moze przeglodz ja pod wieczor. nie wiem o jakich porach dajesz jesc, ja od 4
              miesiaca karmie o 16 potem o 19.30 - wtedy dziecko jest glodne i wsuwa cale 250ml.
              jak chce, to ociupinke dopija mleka po kapieli i potem je o 8 rano. dzis ma 8
              miesiecy.
          • igge Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 00:00
            Zdecydowanie czeka cię koszmar i dramat. Współczuję. Ja (a raczej my bo mąż w
            drugim pokoju nosił wrzeszczącego potomka) próbowałam trzy razy zanim w końcu
            sie udało (gdy mały miał już ponad dwa lata a ja byłam w kolejnej ciąży). Z
            córką nie przypominam sobie takich dramatów więc pewnie bylo łatwiej ale ona
            lubiła nowe smaki i generalnie różne rodzaje jedzenia a syn tylko mleko.
            Pozdrawiam i mam nadzieję, że się uda!
        • nanuk24 Gosiula... 11.05.06, 07:42
          Wiem, co przezywaszsmile
          przezywalam to samo pare miesiecy temu.
          Syn cycoholik - zadnych silikonow, butelek nie tolerowal!
          Dostawal spazmow wrecz, kiedy widzial ze chce mu podac.
          Martwilam sie strasznie, jak to bedzie. Zwlaszcza, ze ja leniwa i za bardzo mi
          sie nie widzialo wstawac kilka/nascie razy w nocy do zaryczonego dziecka.
          Ale sprobowalam.
          Po pierwsze - musisz byc pewna, ze teraz akurat chcesz odtawic.
          Badz konsekwentna i stanowcza.
          Ja przy odstawianiu sobie powiedzialm: niech sie pali i wali, piersi nie podam.
          Slowa dotrzymalam i syn chyba tez wyczul we mnie stranowczosc.

          przeszlo BEZBOLESNIE dla mnie i dla dziecka juz pierwszej nocy, az sama sie
          dziwiesmile Na wszelki wypadek naszykowalam wode do butelki, w razie gdyby usnac
          nie chcial(zawsze usypial przy piersi). Postekal troche, ale nie tak bardzo, po
          czym kiedy sie zorientowal, ze nie dam sie...zlapal butelke i zaczal pic z niej
          wode. Po kilku minutach usnal bez placzusmile
          Wczesniej potrafil budzic sie w nocy na piers nawet i 9 razy!
          Tej pierwszej nocy, kiedy odstawilam obudzil sie dwa razy, napil sie po czym
          usnal. I po dwoch tygodniach budzenia sie nocnego(dwa razy, czasem raz w ciagu
          nocy) zaczal pieknie przesypiac nocesmile

          Naprawde przeszlo bez placzu i histerii, czego Tobie zycze i powodzeniasmile
      • aprilia33 Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 00:15
        Ale po co dokarmiać butlą? W tym wieku uczyć dziecko ssania butli to bez
        sensu.Przecież może już pić mleko z kubeczka.Ja bym powoli odzwyczajała od
        kolejnych karmień,przede wszystkim tych nocnych,zostaw na razie jedno -dwa
        karmienia w dzień,a potem powoli odstaw,jeżeli tak sobie zaplanowałaś.Moje
        dziecko,za radą lekarza, choć nie pije mleka jako takiego,je rano i wieczorem
        kaszkę mleczno-ryżową oraz różne produkty mleczne,sery.Zamierzam jednak
        przyzwyczaić je do mleka z kubka,tylko,że na razie nie lubi jego smaku.
        To karmienie butlą to jakieś nieporozumienie,przepraszam,ale naprawdę...
        • myelegans Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 04:13
          Pewnie, w wieku 12 miesiecy to od butli powinno sie odstawiac, a nie
          przyzwyczajac. Dziecko roczne juz nie potrzebuje jedzenia nocnego, ja skonczylam
          nocne karmienie jak maly mial 8 miesiecy, zaczal mi wtedy przesypiac cale noce i
          tak jest do dzisiaj (20 miesiecy), ale to nie regula, wiec sie nie nastawiaj.
          Dawaj w nocy wode w kubeczku i najlepiej zeby do malej wstawal maz, bo od niego
          cyca nie dostanie.
          Przemeczycie sie i odstawisz, zreszta, czy na prawde musisz? Ja niczego sobei
          nie zakladalam i nocne i ranne karmienie bylam w stanie uskuteczniac dopoki
          synek by chcial, ale on mial inne plany i odstawil sie sam jak mial 10 miesiecy.
      • kasia1302 Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 07:30
        Roczniaka butlą? Osobliwa propozycja i raczej z niej nie korzystaj.
    • benitaa2 Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 06:49
      Też jestem zdania,że nocne jedzenie to przyzwyczajenie ,a nie głód.ja
      odstawiłam synka jak miał 18 miesięcy.Nawet tego nie zauważył.W nocy wstawał do
      niego tata,a po dwóch dniach od odstawienia wyjechaliśmy na wakacje i mały
      zapomniał co to cyc.?Odstawiałam tak późzno bo synek nie toleruje mleka
      modyfikowanego, więc ciesz się ,że mała je takie mleko,a w nocy karmienie juz
      jej nie potrzebne.Na pewno będzie dobrze.Nie martw się na zapas.
      • kate8025 Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 07:47
        moja miała prawie póltora roku jak ją zaczełam odzwyczajec i w sumie mogłam dalkej karmic ale problem był jak u Ciebie z nocami. chciaż wiem, że mała nie budziła się z głodu tylko z chęci przytulenia.
        pierwsza noc przepłakała(krzyczała), ale stwierdziłam ze nie ma innej drogi i tzreba nie dac po prostu w dzien jewszcze dałam pierś wieczorem też(po kolacji) a potem juz nie i probowalismy dawac herbatki wode, mleko z butelki, nic nie chciala. Usneła.
        drugiego dnia było to samo, z tym że w nocy już aż tak nie płakała
        trzeciego sie obraziła i już nawet w dzien piersi nie chciała.
        Zaczeła jesc mleko modyfikowane, kaszki, czego wczesniej nie bardzo chciała.

        pozdrawiam
        • agnieszkas72 Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 09:13
          Mam za sobą 3 bardzo spokojne rozstania z piersia,wiec nie widzę zupełnie powodu
          do robienia dramatu.Przede wszystkim dlaczego wyznaczasz sobie sztywna
          granicę-rok i koniec?Znacznie łatwiej będzie ,jeśli pomożesz dziecku dojrzeć do
          zakonczenia karmienia bez założenia konkretnego terminu.Moje rady:zakończ
          najpierw karmienie w dzień(zapewnij dziecku róznorodne zajęcia,spędzaj dużo
          czasu na dworze,zadbaj o posiłki,podawaj picie w kubeczku).Dla mojego dziecka
          sycącą kolacją są na przykład 3 kanapki z serkiem topionym szynkowym,który
          uwielbia,nie żadna kaszka.Jesli w dzień dziecko zapomni juz o piersi,zazwyczaj
          można wyeliminowac karmienie poranne.Jak bedziesz juz miała pomysł na
          kolację,solidną,którą dziecko zje,wprowadź dodatkowy rytuał wieczorny.U nas to
          było czytanie książeczek przed snem.Przestawałam karmić tak po prostu,to
          wychodziło od dziecka.Odradzam podawanie dziecku butli-nawet dzieci karmione w
          ten sposób od początku powinny po ukończeniu roku z niej rezygnowac.Potrzeba
          ssania w tym wieku zmniejsza się z tygodnia na tydzień.Nie martw się też o
          mleko-jesli dziecko nie lubi na razie zwykłego zupełnie wystarczą mu inne
          produkty mleczne(jogurt naturalny,sery,twarogi,czasem lody i domowy budyń).
          Na razię karmię jeszcze przed spaniem mojego ostatniego ssaka i mam nadzieję,że
          pójdzie w ślady rodzeństwa i żadnego dramatu nie będzie.
    • aleksandrynka Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 09:08
      Po pierwsze - nie zakładaj dramatu, bo będziesz go miała. Podejdź do tego
      strategicznie i z pełnym przekonaniem, że postępujesz słusznie. Jeśli się
      wahasz to odpuść sobie i poczekaj jeszcze chwilę, jeśli jesteś zdecydowana to
      2/3 sukcesu za Tobą. Na pewno wiesz, że odstawianie trzeba przeprowadzać
      stopniowo. Nie wiem, jak często córeczka je, proponuję najpierw odstawić
      karmienie w dzień. Jeśli je tylko do usypiania i w nocy to może najpierw
      zrezygnuj z usypiania i pomyśl, co innego możesz w to miejsce córce
      zaproponować, jakiś nowy rytuał, książeczki, kołysanka, głaskanie... Na
      początku będzie płacz i bunt, nie ma się co dziwić. Trzeba to po prostu
      przeczekać, konsekwentnie i z miłością smile)) Mnie nocne karmienia powoli
      wykańczały a karmiłam 2 lata. Młody potrafił budzić się 5 razy w nocy, ja byłam
      niedospana i obolała po spaniu w dziwnych pozycjach. W końcu powiedziałam dość.
      Kładłam się na brzuchu (spałam z nim) i mówiłam, że nie ma mleczka, mleko śpi.
      Młody miał pocieszenie w postaci smoka. Kilka nocy i po wszystkim. Co prawda
      raz, po jakimś tygodniu, obudziłam się jak młody szukał pod bluzką szczęścia smile
      ale stanowczo go zastopowałam, przytuliłam i spał dalej.

      Powtarzam - nie zakładaj nieszczęścia i tragedii, bo to się spełni!

      i jeszcze 2 linki, tam na pewno znajdziesz wsparcie i podpowiedzi:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • melka_x Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 09:36
      Poproś męża żeby przez jakiś czas wstawał w nocy do małej. Czasem zdarza się,
      że dziecko - szczególnie jeśli nie jest głodne, tylko chce się uspokoić lub
      poczuć bliskość matki, a tak pewnie jest w Waszym przypadku - przestaje się
      domagać piersi jeśli osobą podchodzącą do niego nie jest mama. Podobna zasada
      jak przy wprowadzaniu butelki, kubka czy jedzenia łyżeczką. Spróbuj. No i nie
      zakładaj z góry dramatu. Dziecko mojej przyjaciółki, które do roku domagało się
      piersi co najmniej 5x w nocy po przeprowadzeniu do własnego łóżeczka zaczęło
      przesypiać całe noce. I to niemal od razu i bez większych awantur. Tak też
      bywasmile
    • pampeliszka Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 09:43
      Moja Malgosia tez cycocholiczka, a udało sie wyeliminowac wiekszosc karmien bez
      problemu, po jednym. Teraz nam zostało tylko karmienie przed snem, wlasciwie to
      jest bardziej dopieszczanie i przytulanie, bo przed kapiela zjada kaszke
      łyżeczką i sie najada. A kiedy skonczylysmy z karmieniami nocnymi- dawalam jej w
      zamian moja reke przez szczebelki łozeczka, to od razu zaczela przesypiac noce.
      • gosiula81 Re: dramat coraz bliżej:( 11.05.06, 11:47
        Dziękuję Wam za wszystkie rady. Strasznie podtrzymałyście mnie na duchu. W
        dzień juz się staram ograniczać pierś, karmię ją tylko przed drzemka ranną i
        południową no i wieczorem. A właściwie nie karmię jej tylko usypiam przy
        piersi. Czyli chyba jestem na najlepszej drodze do sukcesusmile Dziś mała obudziłą
        sie do cyca 5 razy w nocy. Gdy tylko zobaczy męża pzy sobie, wpada w histerie,
        czyli usypianie przez męża na razie odpada. Poczekam, jak już nie będzie mnie
        tak bardzo potrzebować, wtedy "zatrudnię" męża. Dziekuje dziekuje dziekujesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka