Może ten tytuł brzmi drastycznie ale dla mnie to jest dramat. Chodzi o to, że
za miesiąc odstawiam córcię od piersi. Założyłam sobie, że będę karmić
piersią do ukończenia przez mała roczku i chce tego założenia dotrzymać,
szczególnie dlatego, że to sie staje juz zbyt uciazliwe. I o ile karmienie
piersia jest dla mnie czyms cudownym, o tyle wstawanie małej do cyca po 5x w
nocy juz nie. Dlatego powiedzialam - roczek i basta. I wiem ze to bedzie
koszmar i dramat zarówno dla niej jak i dla mnie. Kompletnie nie wiem jak sie
do tego zabrac, jaka strategie obrac,żeby kazda z nas jak najmniej cierpiala.
Wiem ze to niemozliwe i dlatego juz sie boje tak bardzo