Dodaj do ulubionych

Niech szlag to wszystko trafi.

01.06.06, 09:52
Czy w tym durnowatym kraju nic nie może być normalnie?
Jest w Warszawce taki szpital. Strasznie "pro". Naturze, oczywiście.
Koleżanka rodziła tam swoje pierwsze, wyczekane wiele lat dziecko.
W czasie porodu krzyczała, że nie czuje ruchów dziecka. Usłyszała, że to
normalne. Rodziła - oczywiście naturalnie - kolejne iks godzin. Urodziła
ponadczterokilogramowe dziecko (wszelkie dane po temu by było zdrowe). Na 1
punkt Apgar.
Zmarło po kilku tygodniach.
No ale "nie było wskazań do cesarskiego cięcia."
Obserwuj wątek
    • shady27 czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 09:53
      k....mac.....ja bym do sadu poszla, nawet nie umiem sobie wyobrazic co czuje teraz Twoja kolezanka sad(
      • nisar Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 10:00
        Taaaa, jak na to wpadłaś?

        Nie darowałabym skur...synom na pewno. Ale nie wiem, czy ona będzie miała siłę
        walczyć.
        • welwal Re: 01.06.06, 10:06
          Takie rzeczy zdarzają się tam zbyt często...

          Jak to źle jest nie mieć umówionego lekarza, czy względnie położnej. Inni się
          nie przejmą.. to widac i słychać i czuć. Ja mialam tam cc u mojej lekarki... i
          dzięki Bogu bo nigdy nic nie wiadomo.

          Bardzo wspólczuję.. ale dziać się to będzie dopóki, ktoś nie nagłośni dobrze
          sprawy.
        • shady27 Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 10:26
          no niestety jest to jedyny szpital w warszawie, ktory nie lubi cesarek bo naturalnosc musi byc, ba nawet znieczulen nie chca dawac, mialam tam rodzic ale pare osob mi to wybilo z glowy.....szkoda tylko ze teraz cierpi Twoja kolezanka sad( .....ja tez bym nie darowala
          • laminja Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 19:50
            Shady a skąd Ty to wiesz? I co powiesz o Karowej, w której ułożenie pośladkowe u
            pierworódki nie jest wskazaniem do cc. Czy jesteś pewna, że Żelazna o "jedyny"
            szpital, który nie lubi cesarek?
            • shady27 Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 19:53
              co???????? Karowa tez??? niezle.....a co do szpitala to wiem tylko o zosce, bo bralam ja pod uwage, o reszcie nic nie wiem, tak jak mowilam, szukalam szpitala ktory zrobilby mi cc bez zadnego problemu
              • joanna266 do shady27 01.06.06, 20:10
                a mozesz powiedziec jaki szpital robi cc na zyczenie i ile to kosztuje????
                • shady27 Re: do shady27 01.06.06, 20:33
                  ja nie robilam cc na zyczenie, ale rozmawialam z moja pania doktor ktora "nieficjalnie" powiedziala co zrobic aby cc zrobiono (typu nie wyrazac zgody na porod naturalny itd....), w konsekwencji i tak musialam miec cc bo mi cisnienie z nerwow podkoczylo na 180/100...z tego co wiem to na zyczenie cc kosztuje okolo 5000 zl ale to w Damianie a w panstwowkach to nie wiem
                  • margonik Re: do shady27 04.06.06, 20:54
                    CC w Damianie kosztuje coś koło 8tys. Koło 5tys. kosztuje poród naturalny.
                    CC robią bez problemu.
                    • shady27 8000???? o matko... 04.06.06, 21:05
                      faktycznie...5000 naturalny i jeszcze tego samego dnia do domu wracasz...koszmar
              • laminja Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 23:41
                shady27 napisała:

                > co???????? Karowa tez??? niezle.....a co do szpitala to wiem tylko o zosce, bo
                > bralam ja pod uwage, o reszcie nic nie wiem, tak jak mowilam, szukalam
                szpitala ktory zrobilby mi cc bez zadnego problemu


                A to ciekaw, bo kilka godzin temu bardzo kategorycznie się wypowiadałaśna temat
                tego szpitala:
                "no niestety jest to jedyny szpital w warszawie, ktory nie lubi cesarek bo
                naturalnosc musi byc, ba nawet znieczulen nie chca dawac, mialam tam rodzic ale
                pare osob mi to wybilo z glowy....."

                Czy wiesz, że mają tam nawyższy oodsetek znieczulanych porodów i bardzo wysoki
                odsetek cięć cesarskich?

                Posty takie jak Twoje nic nie wnoszą, bo są oparte na plotkach. A może czasem
                przed ocenieniem osoby czy placówki warto poszukać troche aktów na jej temat...
                Dane są dostępne np. tu:
                www.rodzicpoludzku.pl/dla_poloznych/artykul.php?polozna_konferencje_artykuly_id=5&polozna_konferencja_id=1
                W artykule podane są dane za 2003 rok w 2005 porody w znieczuleniu stanowiły 70%
                (informacja podawana była w telewizji).
                • shady27 Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 02.06.06, 10:08
                  jesli chodzi o sw.zofie to niestety nie opieram sie na plotkach.....swoja droga ciekawe czemu tak bronisz tego szpitala jak zauwazyla ktoras mama, prtacujesz tam???? masz jakies profity z zachwalania??? sorry ale ja mam swoje zdanie i nic na to nie poradze, a dyskusja z Toba na ten temat nic nie wnosi
                  • laminja Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 04.06.06, 12:43
                    A na czym Shady?! Masz osobiste doświdczenia, znasz statystyki szpitali itd.?

                    Ja zawsze bronię tego szpitala jeśli widzę, że powielane są mity, a brakuje
                    odniesienia do rzetelnych informacji. O nim wiem najwięcej, znam ludzi, którzy
                    tam pracują (choć znam też lekarzy z innych szpitali) i sporo wiem o
                    warszawskich szpitalach.
                    • polka3 Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 18.06.06, 16:15
                      Odniesienie do rzetelnych informacji? No właśnie masz-w pierwszym poście jest
                      napisane ,że umarło tam dziecko...mnie taka informacja przekonuje, nie mówimy
                      teoretycznie ale mówimy o konkretnych dziecku które umarło i jego mamie która
                      je straciła-nic dodać nic ująć..


                      serce dla Julci
                      • laminja Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 19.06.06, 23:22
                        moja odpowiedź nie odnosiła się do postu, który otwierał wątek, tylko do
                        wypowiedzi Shady... Włącz tryb drzewiasty, może to zauważysz.
                  • margonik Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 04.06.06, 20:56
                    Nie wiem, Shady, jak z resztą, ale co do znieczuleń to na pewno nie masz racji.
                    Prosisz i masz (chyba, że są jakieś przeciwskazania zdrowotne).
              • szpilki Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 05.06.06, 19:33
                jakie też?
                Na żelaznej pośladkowe JEST wskazaniem do planowego cięcia.
      • joanna266 Re: czyzby szpital sw.zofii????? @$#@$#@ 01.06.06, 10:08
        tez rodziłam mojego synka na żelaznej.horror po prostu.zapłacilismy za sale do
        porodu rodzinnego.efekt był taki ze oczywiscie dostalam oksytocyne zeby
        szybciej urodzic i tym samym zwolnic salke dla nastepnej "płatnej"pary.połozna
        co chwilke przyspieszała akcje "masażykami szyjki"(myslałam ze zejde z bolu)do
        tego ciagle właziła i mówila "pani jeszcze rodzi"??"trzecie dziecko i tyle
        czasu"???"długo to jeszcze bedzie trwalo"itp.porod miałam najgorszy ze
        wszystkich.wspominam go przez tę babe okropnie.a była to przełozona
        poloznych.odwodziła mnie od znieczulenia twierdząc że trzeci raz to bulka z
        masłem.generalnie uwazam ze w tym szpitalu ida na ilość nie na jakośc.nie
        polecam .a z porodu corki miałam całkiem miłe wspomnienia.ale wtedy szybko
        potoczylo sie sprawnie.zostawilismy 500 zł i po 5 godzinach juz bylismy na
        noworodkach.ogólnie absolutnie nie polecamsad
    • justiniano Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 10:16
      A ja z calego serca polecma Żelazną! Rodziłam 2 lata temu, jak i 4 inne moje
      koleżanki - wszystkie super zadowolone, opłacałyśmy tylko salę do porodu 800zł
      i znieczulenie 500 - idealne warunki, opieka cudowna, położna naprawdę pomagała
      (choć nie opłacana). Życzę Wszystkim rodzić w takich godnych warunkch!!!!
      A cesarek było mnóstwo, widziałm ....
      Wiarzę, że niektórym może coś poszło nie tak w tym szpitalu, ale więcej opini
      to nagonka, to super szpital, bo jest drogi i na super pozimie!!!
      • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 10:23
        tak jak napisałam rodziłam na zelaznej dwukrotnie.z córka nie było
        problemów.połozna miła i znająca sie na rzeczy.bardzo pomocna.przy drugim razie
        były problemy bo porod sie przedłuzał a tam licza na to ze szybko zwolnisz
        platna salke.wiem ze tak jest i to nie tylko moja opinia.jesli wszystko idzie w
        porządku jest super jesli tylko jakies komplikacje od razu zaczynaja sie
        schody.wiem tez ze czekaja na ostatnia chwile z cesarskim cięciem.niby ma byc
        wszystko naturalnie ale kroplowki z oksytocyna wala i mowia ze to ma dzialanie
        wzmacniajace organizm.acha córke rodziłam 3 lata temu i koszt płatnej sali
        wynosil 500 zł.przy synu juz 1000 my mielismy znizke bo to trzecie dziecko i
        drugie w tym szpitaluwięc płacilismy 600zł.
        • a.lenard Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:12
          joanna266 napisała:
          koszt płatnej sali
          > wynosil 500 zł.przy synu juz 1000 my mielismy znizke bo to trzecie dziecko i
          > drugie w tym szpitaluwięc płacilismy 600zł.
          Boże co za ceny!!! Ja rodziłam w Olsztynie,sala osobna z wanną itp i poród
          rodzinny jest bezpłatny, opieka super, cesarka jak tylko zauważyli ze tętno
          zanika. Po porodzie opieka rewelacyjna, pielęgniarka na każde zawołanie. Osobna
          jednoosobowa salka z łazienką trafiła się mnie, w większości to dwuosobowe. Ja
          rozumiem ze Warszawa jest droga ale te ceny to trochę z sufitu wzięte !!!!!
      • emma_euro_emma Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 11:10
        justiniano napisała:

        "(...)to super szpital, bo jest drogi i na super poziomie!!!"

        Też mi wyznacznik - drogi niekoniecznie oznacza, że jest super...
    • malomi Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 10:23
      Jeżeli ma siłe walczyć przeciwko szpitalowi, to saj znać prosze na priva.
      Niestety w tym szpitalu jest więcej takich przypadków i dziewczyny wytoczyły
      proces. Mogę ją z nimi skontaktować.

      Dlaczego
      organizacja Rodziców po stracie oraz Rodziców dzieci chorych
      • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 19:51
        przeciwko każdemu szpitalowi toczą się tego typu procesy...
        • malomi Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 20:49
          Przepraszam, a czemu tak bronisz tego szpitala?
          Może sprawdż w izbie lekarskiej jakie statystyki procesów ma ten szpital,a na
          pewno się zdziwisz.
          Dzieci umierają i będą umierać, ale jeżeli to wina bemyślności lekarzy, czy też
          szpitala, to trzeba ostro reagować.
          • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 23:34
            Przy tego typu postach broniłabym chyba każdego szpitala, bo najwyraźniej mam
            większe pojęcie o realiach położnictwa/medycyny niż większość udzielających sie
            w tym wątku osób. A ponieważ szpital na Żelaznej znam dość dobrze mogę sobie
            pozwolić na wyrażenie swojego zdania. Wiem również, że kazdy szpital w Warszawie
            wiele razy był skarżony w podobnych przypadkach. To normalne, że rodzice chcą
            dochodzić prawdy, sprawiedliwosci i pociągać do odpowiedzialności winnych, nie
            upoważnia to jednak do wyciąana daleko idących wniosków. Nie zgadzam się z
            formułowaniem ocen na temat jakiejkolwiek instytucji w oparciu o pogłoski. Ilść
            spraw w sądzie trzeba zastawiać z ilścią porodów. To naturalne, że przeciwko
            większym placówkom, które mają więcej pacjentów może byc więcej spraw. Błędów w
            medycynie nie da sie uniknąć. Zawsze będa, warto jednak zauważyć, że wraz z
            rozwojem medycyny jest ich coraz mniej, ale uszkodzeń i śmierci całkowicie nie
            da się wyeliminować. Dziwią mnie kategoryczne wypowiedzi osób, które nie rodziły
            w danym szpitalu, a opowiadają o tym jaką ten szpital prowadzi politykę wobec
            pewnych procedur medycznych. Oczywiste jest to, że są to informacje oparte na
            pogłoskach a nie faktach... A chyba przy każdej ocenie trzeba brać pod uwagę
            fakty. Czym innym są więc bezpośrednie relacje osób, które pewnych rzezy
            doświadczyły, a czym innym opowieści z tzw. drugiej ręki. Natomiast prawie nigdy
            przy obrzucaniu jakiegoś szpitala błotem (a sporo jest tego typu wątków) nie
            znalazlam konkretnych liczb i dowodów dołączonych do argumentów. Wydaje mi się,
            że kiedy się kogoś oskarża trzeba sie powołać na rzetelne informacje.
            • malomi Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 09:07
              Widzisz, tylko że ja spotykam się z matkami po stracie dzieci i niestety jeżeli
              chodzi o śmierć w wyniku komplikacji przy porodzie, to ten szpital pojawia się
              najczęściej.
              Moja przyjaciółka od roku odwiedza synka w hospicjum, bo skusiła się na piękną
              salę, a okazało się że nie szło to w parze z kompetencjami lekarskimi.
              I żeby było jasne, nie mówię tutaj że wszyscy lekarze w szpitalu są źli, raczej
              polityka szpitala, która jest zbyt "pro" powoduje takie zdarzenia.
              Pamiętajmy tylko, że to nie są przypadki, statystyki, ale ogromna tragedia
              ludzka.
              • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 04.06.06, 12:53
                spotykasz się z grupą ludzi. Trudno na tej podstawie rzetelnie porównywać ilość
                takich przypadków w różnych szpitalach. Zgadzam się, z Tobą, że to są tragedie
                i należy dochodzić prawdy, pociągać winnych do odpowiedzialności. Nie zawsze
                jednak to człowiek (lekarz, położna) jest winny. Czasem winna jest natura.
                Warto o tym pamiętać przed wystawianiem oceny całej placówce. Nie da się
                stwierdzić czy w innym szpitalu nie doszłoby do podobnej sytaucji. Jest kilka
                szpitali bardziej "pro" niż Żelazna (pokazuje to choćby stosunek różnych
                szpitali do cc przy ułożeniu pośladkowym u pierworódek). Żeby jednak oceniać
                całe placówki i twierdzić, że są takie czy siakie i jaką mają "politykę" trzeba
                odwoływać się do konkretnych liczb.
                • malomi Re: Niech szlag to wszystko trafi. 05.06.06, 20:04
                  Zgadzam się z Tobą, że czasami śmierć dziecka jest spowodowana naturą, nie
                  kwestionuje tego.Mówię ewidentnie o przypadkach kiedy wina jest po stronie
                  personelu medycznego.
                  Nie chce podawać szczegółów na forum, bo to nie miejsce i nikomu to nie pomoże,
                  ale wierz mi że nie wszyscy lekarze tam są kompetentni i winnych trzeba ukarać,
                  żeby nie było kolejnych tragedii.
                  Nie mogę przytoczyć konkretnych statystyk,opieram się tak jak mówiłam na
                  własnym doświadczeniu, które w tym temacie nie jest małe.
                  Na pewno ten szpital może być super wspomnieniem dla kobiet, które nie miały
                  problemów przy porodzie, bo kolory sal aż w głowie mącą.(to nie krytykasmile
                  • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 05.06.06, 20:16
                    Oczywiście winni zaniedbań powinni zostać postawienie przed sądem i ukarani. To
                    nie podlega dyskusji! Jednak od orzekania o winie są eksperci i sąd, a nie
                    forumowiczki, których wiedza często jest bardzo mała. Nie uważam za złe
                    dzielenie się doświadczeniami czy opisywanie przeżyć. Myślę, jednak, że do
                    wyciągania głębszych - ogólniejszych wniosków trzeba dysponować rzetelną
                    wiedzą. A jeśli inne szpitale mają takich przypadków więcej?

                    Nigdzie nie ma w 100%idelanego personelu. Lekarze są lepsi i gorsi. Nawet
                    profesoro zdarzają się wpadki. Moja przyjaciółka umarłaby gdyby zastosowała się
                    do zaleceń jednego z profesorów (bardzo znanych). Na całym świecie popełniają
                    błędy. Czym innym są jednak błędy, a czym innym zaniedbania. Zaniedbania są
                    znacznie gorsze, bo dowodzą nieprawidłowego podejścia do pracy. Myślę, że ważne
                    jest to co się dzieje z lekarzami, którzy popełniają błędy - czy nadal
                    normalnie pracują... To są bardzo złożone sprawy i z pewnością nie powinno się
                    ich rozsądzać na podstawie szczątkowych danych i jednostronnego przekazu.

                    "PARTIA KIERUJE, A RZĄD RZĄDZI"
                    Edward Gierek (VII zjazd PZPR, 1975 r.)
                    - teraz mamy tak samo big_grin
                    • joanna.gr Re: Niech szlag to wszystko trafi. 16.07.06, 11:23
                      Masz na mysli sad lekarski? Nie rozsmieszaj mnie, prosze. Uwazam,ze forum to
                      idealne miejsce,zeby o takich przypadkach mowic i ostrzegac.
                      • laminja TAK :) 17.07.06, 10:27
                        rozmawiac i ostrzegac tak, ale nie osądzać. Od osądzania jest sąd i nie
                        lekarski, ale normalny.
            • niusianiusia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 14:55
              rodziałm tam i mam poważne watpliwości czy zrobic to jeszcze raz.
              Największe watpliwosci budzi u mnie profesjonalnośc lekarza, który robi USG w
              izbie przyjęć oraz w punkcie KTG.
    • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 10:33
      Św.Zofia domyślam się...
      Obsesja naturalności kosztem kobiet. Ale medialnie nieźli są.
      • welwal Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 10:38
        Statystycznie też!! Podają, ze w roku "otacą" jedno, dwoje dzieci- bo chodzi tu
        o te maluszki, ktore z mamami nie wyjdą. Pozostałe dzieciaczki nie sa w ich
        ztatystykach. SZKODA. Jestem pewna ze studentkę pisząca pracę na temat powikłań
        okołoporodowych w tym szpitalu, nie tyle wyrzuciliby za drzwi, co zastrzelili
        na miejscu.
        • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 04.06.06, 12:55
          a może zapytasz o zgodę na napisanie takiej pracy. Propnuję też napisać podobne
          prace o innych szpitalach i wtedy oceniać...
    • elf1977 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:11
      Niestety, też słyszałam, że cesarki są w tym szpitalu wykonywane niechętnie.
      Mnie na konsultacji lekarz powiedział, że nie powinnam mieć cesarki, bo
      przecież w fazie parcia mogą mi pomóc próżnociągiem, a przypadki odklejenia
      siatkówki są rzadkie.
      <Mnie statystyki ani próżniciąg nie interesowały, okulista miał inne zdanie niż
      ginekolog, więc zdecydowałam się rodzić na Madalińskiego. Może takiej sławy jak
      Zofia nie ma, ale jak widać, lekarze normalni...Bardzo współczuję pani, która
      straciła dziecko, mam nadzieję, że jak trochę dojdzie do siebie, wytoczy proces
      szpitalowi.
    • a.lenard Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:14
      Nisar, przekonaj koleżankę zeby podała sprawę do sądu. Nawet jeśli nie wygra to
      bedzie wiedziała, że zrobiła wszystko. Wiem, ze teraz nie ma na to siły. Ale
      niech to zrobi dla dobra swojego i męża. Po co póżniej ma sobie wyrzucać, że
      nic z tym nie zrobiła.
    • justiniano Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:22
      Mnie nikt z salki w Sw Zofii nie poganiał, po porodzie ok: 13:30, salkę
      porodową opuściłam ok 18;00, zjadłam tam objad, kolację, miło uprzejmie,
      maluszek obok i mąż też!
      Naprawdę nie rozumiem nagonki na ten szpital, nie robią cesarek - nie wierzę!Bo
      widziałm mnówstwo kobiet po cesarkach, a leżalam trochę dłużej bo mały miał
      żółtaczkę
      • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:28
        ja też leżałam dluzej i w trakcie mojego pobytu zmarl tam noworodek.ponoc
        okręcony pepowiną.widocznie ty rodzilas gdy inne salki byly wolne i stad ten
        brak pospiechu.ciesz sie ze masz miłe wspomnienia.ja tez po porodzie mojej
        corki miłam nienajgorsze.ale jesli kiedys bede miał czwartego bobasa to od tego
        szpitala bede sie trzymała z daleka.ładne sciany to nie wszystko.i to ze
        rodzila tam Kukulska,Jopek i Kayah tez juz mnie nie przekonuje.no chyba że
        wzielabym Janette Kalyte jako wsparcie połoznicze.ale ona tez ma chore
        ceny.napewno pomysle nad innym szpitalem i ten kazdej kumpeli bede odradzac.
        • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:37
          Sorry ale jak czytam wywiady z Jeanette Kalytą to mnie krew zalewa. Do kobiety
          jeszcze nie dotarło, że naturalne metody łagodzenia bólu porodowego w
          porównaniu ze skutecznością zzo są do kitu.
          • shady27 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:41
            ja mam te same odczucia....naturalne lagodzenie bolu, tez cos.....za nic nie wierze w takie pierdy, ja szukalam lekarza ktory uwaza tak jak ja, to moj wybor jak chce rodzic, czy ze znieczuleniem czy nie i znalazlam smile a od sw.Zofii nalezy trzymac sie z daleka, to fabryka dzieci
            • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:44
              shady a jaki to szpital w ktorym zamierzasz rodzic???
              • shady27 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:12
                ja juz dawno po porodzie smile rodzilam w bielanskim, mialam cc
          • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:43
            tak te świetne metody naturalnego łagodzenia bólu mozna sobie wsadzic w ....jak
            mozna w ten sposob zalagodzic bol gdy porod trwa 12 godzine ,jestes na
            oksytocynie ktora powoduje ze bol jest dziesiec razy wiekszy a ty nie wiesz jak
            sie nazywasz?
            • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:46
              Dlatego zzo rulez. Wolałam nie eksperymentować na sobie z zamówiłam zzo przed
              porodem. Byłam na oksytocynie to zzo działało jak złoto.
          • agnieszkas72 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:48
            Do ciebie najwyraźniej nie dociera,że kobiety mają rózne odczucia,jeśli chodzi o
            poród i nie wszystkie chcą być kłute w kręgosłup.Dla mnie ból a raczej skurcze
            porodowe są niczym w porównaniu z ostrym zapaleniem ucha.
            Jesli chodzi o temat wątku to tragedie zdarzają się w każdym szpitalu a stan
            dziecka określa się na podstawie badania jego tętna a nie odczuwania
            ruchów-można ich nie czuć wcale.Nagonka przeciw konkretnemu szpitalowi nie ma
            sensu,statystyki we wszystkich są podobne.Mozna próbować udowodnić błąd
            lekarzowi prowadzącemu poród ale to trudna sprawa.
            • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:50
              Ale jeśli chcą dostać znieczulenie farmakologiczne to obowiązkiem lekarza jest
              je podać bez dyskusji czy panią boli wystarczająco bardzo. Dlatego
              opcję "płacisz = wymagasz" uważam za najlepszą.
              Tragedie się zdarzają ale Św. Zofia ma ich jakoś wyjątkowo dużo, nieprawdaż?
              • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 19:53
                Triss a podasz jakieś liczby? I może wartoby e zestawić z iloscią przyjmowanych
                rocznie porodów i porównać z innymi szpitalami... Tak dla rzelności przy ocenianiu.
                • welwal Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 23:50
                  Ilość porodów w szpitalach nie ma znaczenia. Proponujesz :zestawić z iloscią
                  przyjmowanych rocznie porodów i porównać z innymi szpitalami.
                  Po co?
                  Skoro jeśli w jednym szpitalu jest 10 porodów z czego jeden nie udany, to jest
                  dokladnie tak samo jak tam, gdzie na 100 porodów dziesięć kończy się
                  niepowodzeniem.
                  • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 00:43
                    racja - chodziło mi o porównywanie procentowe szpitali. Wtedy można ocenić czy
                    w danym szpitalu jest faktycznie tak dużo "wpadek" czy może na tle innych
                    szpitali ta ilość okaże się podobna lub mała.
            • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:54
              ja też kiedys uwazałam ze jak rodzic to tylko naturalnie.bylam wręcz
              orędowniczka porodow bez znieczulenia.igieł boje sie diabelnie i nawet do
              pobierania krwi znieczulam sobie ręke mascia emla(uraz z dziecinstwa)jednak po
              ostatnim porodzie moje zdanie sie zmieniło.taki bol odbiera jasnośc
              myslenia,powoduje ze przestaje sie myslec o dziecku a jedynie o tym żeby juz
              wreszcie wylazło.taki ból upokarza. dlatego teraz pewnie mimo iz ręce mi
              cierpną na sama mysl tego cewnika w kręgosłupie zdecydowałabym sie na
              znieczulenie.
              • agnieszkas72 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:05
                Jesli dostałaś oksytocynę to twój poród absolutnie nie mógł byc nazwany
                naturalnym i naturalne metody łagodzenia bólu rzeczywiście były bez sensu.Jedna
                interwencja w poród pociaga za sobą następną.Strach przed oksytocyną podaną dla
                przyspieszenia porodu znacznie wpłynął na nasze decyzje o porodach
                domowych.Wielu specjalistów od porodu uważa że wpływa ona znacząco na wzrost
                poważnych powikłań a ból jest rzeczywiscie trudny do zniesienia bez znieczulenia.
                • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:09
                  Nadal nie rozumiesz. IMO kobieta ma święte prawo rodzić tak jak sobie życzy.

                  Miałam poród wywoływany, bo na taki się umówiłam z konkretnym lekarzem i na
                  konkretny dzień. W życiu nie miałam zamiaru rodzić "naturalnie" przez nie
                  wiadomo jak długo. Oksytocyna, przebicie pęcherza płodowego i znieczulenie było
                  jak najbardziej zaplanowane.
                  • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:13
                    TRISS jak dla mnie to troche za duzo tego planowania.o datach moich porodów
                    decydowała natura a tak naprwde to ponoc same dziecko.bardzo załuje ze ostatnim
                    razem nie miałam jednak znieczulenia
                    • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:16
                      Nie życzę sobie niespodzianek i jeśli mogę ich uniknąć to unikam.
                      Co kto lubi.
                      • agnieszkas72 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 14:55
                        Lekarz który godzi się na trzepnięcie oksytocyną bo kobieta nie lubi
                        niespodzianek jest dla mnie zwyczajnym,bezmyślnym konowałem i w życiu nie
                        chciałabym znaleźć się pod jego opieką.Skurcze oksytocynowe są dla dziecka
                        szokiem i jest mu równie trudno je znieść jak rodzącej kobiecie.Z tymże dziecko
                        nie dostaje zzo i męczy się samo.Ryzykowałaś,twoja sprawa,prawo tego nie
                        zakazuje.W wyniku wywoływanego porodu,sztucznie przyspieszanego mogą powstać u
                        dziecka mikrouszkodzenia mózgu,których rezultatem jest
                        m.in.dysleksja,dysortografia,kłopoty z matematyką.Przeprowadzenie dziecka z
                        takimi zaburzeniami przez szkołę to prawdziwy heroizm.Oczywiscie,użycie oksy
                        może mieć skutki o wiele poważniejsze a uszkodzenia mózgu nie muszą być mikro.
                      • wieczna-gosia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 20:38
                        ja tam dyskusji nie podejme, bo moje poglady na rodzenie sa dobrze znane i
                        zupelnie inne jak twoje Triss, i w dodatku chwilowo zupelnie nie mam potrzeby
                        ich bronic, ale w jednym przyznaje racje Agnieszce a porednio i tobie.

                        Jesli kobieta rodzi przy uzyciu jakichkolwiek procedur medycznych, to medyczne
                        lagodzenie bolu powinno byc obowiazkiem lekarza. Bo nasz organizm nie jest
                        stworzony do rodzenia przy pomocy konskich dawek oxy i jesli sie je eplikuje
                        trzeba mu pomoc je zniesc.
                        Poza tym bol jest sprawa tak indywidualna ze gadania ze to tak nie boli itd jest
                        zupelnie bez sensu. Nie ktore kobiety TAK boli a nie inaczej.

                        o gustach samego rodzenia dyskutowac nie bede ale przez cala ciaze ostabnia
                        drzalam na mysl o:
                        cesarce
                        nacieciu krocza
                        oksy
                        koniecznosci znieczulania

                        w kolejnosci zupelnie dowolnej. Wszystko zostalo mi oszczedzone z wyjatkiem oksy
                        i to tez nie byla podaba na pale tylko lekarz i polozna zaakceptowali fakt ze ja
                        nie chce. I dali tyle ile bylo niezbuiednie konieczne, bo porod jednak trzeba
                        bylo wywaloc z powodow odrebnych. Jak tylko sie rozkrecilo- odlaczyli.

                        Ja mysle ze lekarze i polozni powinni generalnie sluchac swoich pancjetek. To
                        nie boli, czasami wiadomo zycie trzeba ratowac. Ale na ogol wysluchana kobieta
                        wspolpracuje daleko lepiej- i ta co sie boi ZZo i ta, ktora go pragnie smile
                        • agnieszkas72 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 21:22
                          Chciałabym jeszcze dodać,że nie jestem wrogiem szpitali położniczych i
                          oksytocyna jest też czasem konieczna.Chodzę do gina i gdyby w czasie
                          którejkolwiek z ciąż wystąpiły kłopoty zrobiłabym wszystko,żeby uratować
                          dziecko.Ale uważam,że nie da się w zaden sposób ulepszyć porodu naturalnego i
                          zdrowa kobieta i jej dziecko są najbezpieczniejsi bez interwencji medycznych.
                          Zdążyłam parę lat popracować w zawodzie,miałam kontakt z dziećmi z większymi i
                          mniejszymi uszkodzeniami mózgu i zimno mi się robi gdy pomyslę o lekarzu,który
                          za kasę,bez wskazań medycznych takich jak np.powazna infekcja u kobiety
                          zagrażająca dziecku,wywołuje poród bo "pacjentka chce urodzić bez niespodzianek".
                          • hanna26 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 22:22
                            Dziesięć lat temu moja koleżanka rodziła na Żelaznej. Były zaniki tętna,
                            błagała o cesarkę. Usłyszeli od lekarzy: "To normalne, naturalne. Niech pan
                            masuje żonie plecy, to pomoże". Dziecko urodziło sie w głębokim niedotlenieniu.
                            Przeżyło. W tej chwili jest bardzo ciężko upośledzone. Ma dziesięć lat, nie
                            mówi, zachowuje się jak roczne dziecko.
                            Nienawidzę tego szpitala.
            • nisar Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:55
              stan
              > dziecka określa się na podstawie badania jego tętna a nie odczuwania
              > ruchów-można ich nie czuć wcale.

              Super. Ale czy nieodczuwanie ruchów dziecka nie jest wskazaniem do sprawdzenia
              co się dzieje?
              • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:57
                jak najbardziej jest to wskazanie do tego zeby sprawdzic czy z dzieckiem ok.mi
                robiono usg tuz przed porodem i mimo to dopiero w trakcie okazało sie ze mały
                był okręcony pepowiona i urodził sie w zielonych wodach.
                • jolilka Re: u mnie było tak samo 01.06.06, 13:35
                  u mnie było tak samo po odpłynięciu wód płodowych rodziłam 44 g.Koniec był juz
                  tragiczny bo małemu zanikało tętno a ja nie czułam ruchów i nikt sie nie pytał
                  o to . Dziekuje jedynie jednej lekarce ze ona uratowała moje dziecko a reszta
                  to była 3 lekarzy która sie gdzie po porodówce kreciła i 4 ordynator i nie
                  wspomne o położnej ,która to miała w d... CZŁOWIEK IDAC DO SZPITALA MUSI LICZYĆ
                  NA SZCZESCIE I NA BOGA.Wspołczuje twojej kolezance niech poda ich do sądu i
                  niech śmierc tego maleństwa doczeka sprawiedlowośći.
            • shady27 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:13
              ja np jestem wogole nie odporna na bol, moze dlatego ze nigdy mnie nic nie boli, nawet przy @, tak wiec dla mnie bol porodowy to jakas abstrakcja
          • czarka77 Jeannette Kalyta 02.06.06, 01:37
            Ja z nią rodziłam pierwsze dziecko. Z dyżuru, tzn. nie byłam umówiona. Było
            CUDOWNIE (o ile tak można powiedzieć o porodzie w ogóle). Brałam znieczulenie
            zewnątrzoponowe, dwie dawki, bo pierwsza dość szybko przestała działać. Zanim
            nie miałam odpowiedniego rozwarcia, wspólnie oddychaliśmy, by złagodzić ból. W
            związku z tym proszę Cię, Triss, nie pisz nic złego o kimś, kogo nie znasz, z
            kim nie rozmawiałaś i z kim nie rodziłaś.
            Pięć moich DOBRYCH koleżanek rodziło w ciągu ostatnich 4 lat na Żelaznej, dwie
            miały cc - decyzje podjęto nagle, w trosce o dzieci.
            Planuję kolejne dzieci, nie wiem, co mnie w związku z tym jeszcze czeka, ale
            jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że jeden szpital uparł się, by ślepo realizować
            jakąś ideologię, tzn. tylko porody naturalne. Ja tego tam nie widziałam, nade
            mną skakano, dmuchano i chuchano, a nie jestem ani Kukulską, ani Kayah, ani
            Steczkowską. Równie dobrze można by mieć pretensje do Pana Boga: że nie
            oświecił lekarzy, że zamknął im oczy, uśpił czujność...
            Osieroconej mamie współczuję z całego serca.
            • jolilka Re: Jeannette Kalyta 02.06.06, 10:21
              niestety zgadzam sie z Triss, bo czytałam tez wywiady a najbardziej utknął mi w
              pamięci jej występ w TVN STYLE i jej stwierdzenie :kobieta jest po to ,zeby
              urodziła dziecko (mam namyśli nie cc).I nie podoba mi sie jej postawa.Ale to
              moje zdanie.Statystyki są rózne w szpitalach a ja nie lubie kobitek które
              przechwalają sie ze urodziły naturalnie.Mozna wady i zalety cc jak i porodu
              naturalnego roztrzygać bez końca w zależnosci kto co przezył i co woli.Zasada
              jaką ja sie kieruje to to że duzo zalezy do szczęscia i do Boga.
    • justiniano Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 11:53
      Nie ma chyba żadnego problemu z dostaniem zzo w Św Zofii, kiedy tylko było
      można położna sama mi zaproponowała!
      Naprawdę dokładnie 5 moich bliskich znajomych tam rodziło i wszystkie super
      zadowolone - może miałyśmy szcęście?
      Nie mam żadnych zastrzeżeń, ewentualnie kilka małych uwag do odziału
      noworodkowego, że każdy może wejść nie ma kontroli, kto wchodzi, kto wychodzi!
      Ale opieka ok!
      A sam poród choć ciężki - to w super warunkch i pod dobrą profesjonalną opieką!
      kosztowałao mnie to 1300zł, ale koło mnie leżała dziewczyna, która nie opłacała
      sali, urodział za darmo i też była zadowolona!
      Salki po porodzie 2 osobowe z własną łazienką, to chyba też się liczy, nie
      wszystkie, ale większość!
    • justiniano Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 12:00
      Skupiłam się na wychwalaniu szpitala, a zapomniałam napisać jak mi przykro w
      związku z tym maluszkiem ...współczuję z całego serca!!!
    • gloria2 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 13:18
      A ja polecam ten szpital. Rodziłam tam w lutym i byłam bardzo dobrze
      traktowana, choc przyjechałam "z ulicy". Tętno płodu położna sprawdzała w I
      fazie co ok. 5 minut; w drugiej fazie po każdym skurczu. Też nie czułam ruchów
      dziecka, być może po założeniu zzo tak bywa.
      Jak wychodziłam ze szpitala po 2 dniach, i odbierałam około południa wypis na
      oddziale noworodkowym, to połozna dowoziła kolejnego noworodka i wzdychała, że
      to już 6 noworodek po cc tego dnia, a porodu drogami natury ani jednego. Także
      nie jest prawdą, że jest tam nacisk na porody naturalne. Zzo mozna mieć
      załozone gdy rozwarcie jest już na 2 cm. W żadnym innym szpitalu w Warszawie
      nie założą tego znieczulenia, jeśli nie ma minimum 4 cm.
      W każdym szpitalu niestety zdarzaja się takie nieszczęścia i niestety nie ma na
      to rady. Bardzo współczuję rodzicom tego dziecka.
      • bogdaa Re: Niech szlag to wszystko trafi. 20.06.06, 11:02
        założą, założą. Mnie na Inflanckiej założyli.
    • welwal Re: Niech to..do jolilka 01.06.06, 13:51
      czy ty na zelaznej rodziłaś?

      ja pamietam ze swojego pobytu na zelaznej młodziutką 18-stkę rodzącą ponad 12
      godzin dzidziusia. bo młoda i bo mają tam jakieś zasady to ją trzymali i
      trzymali. Ale zjawiła sie lekarka - prowadząca i mnie- i w te pędy wysłała ja
      na stoł. Nie wiadomo jak by się potoczyło gdyby nie.

      Lekarze są rózni. Ale czy to nie jest tak, ze jak trafiasz z ulicy na zelazną
      to traktuja cię nieco gorzej, niz jak jesteś czyjąś pacjentką. Moje kolezanki i
      ja tam rodziłyśmy, mając lekarzy tam pracujących i kazda z nas
      była "dopieszczona", ale zdaje sobie sprawę, że będąc niczyją może nie być tak
      lukrowo.

      Mam teraz kolejną koleżankę w ciązy, która tam będzie rodzić naturalnie, ale
      tez prowadzi ją lekarka z tegoz szpitala. Dr podaje pacjentkom komórkę do
      siebie i jak coś jest nie tak mają dzwonić. Życze by była na dyżurze u kazdej z
      mam, bo wiem, ze ona często podejmuje decyzję o cc, a nawet wiecej.. jak inni
      na oddziale odmawiają, to jako lekarz ona wie co zrobić by zmienili zdanie. smile
      • jolilka Re: Niech to..do jolilka 01.06.06, 14:00
        to szpital na podkarpaciu.O decyzji o cc podejmuje tylko ordynator bo jest
        zwolennikiem p.naturalnego.Tylko nie raz były to nie właściwe decyzje.Tak
        pisałam wcześniej ,wszytko zalezy tylko i tylko od szcześcia i od Boga.
        • welwal Re: Niech to..do jolilka 01.06.06, 14:05
          dobrze ze wszystko dobrze sie skończylo. ja uzyskałam info o "nieudanych"
          porodach naturalnych juz po moich 2 cc i jeszcze bardziej sie ciesze, ze je
          miałam.. bo nigdy nic nie wiadomo. a swoja drogą miałam wskazania.
    • syla113 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 16:09
      w takich sytuacjach trzeba miec nerwy ze stali zeby nie dokonac samosadu na
      tych poloznych i lekarzach
    • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 01.06.06, 19:56
      Położnictw jest taką dziedziną medycny, w której na całym świecie takie rzeczy
      się zdarzają. Nie wszystko da się przewidzieć. Kiedyś umieralność okołoporodowa
      nowordków dochodziła do kilku procent, teraz spadła do promili procenta - bo
      lekarze i położne dysponuą coraz lepszym sprzętem, ale niestety są sytucje, w
      których z różnych przyczyn dochodzi do tragedii. W innych dziedzinach medycyny
      bywa podobnie...
      • pesteczka5 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 06:34
        Chciałabym parę trzeźwych zdań dorzucić.
        Urodziłam dwoje, pierwsze po ok. 14 godzinach, z oksytocyną, 5-kilowe (!) -
        zdrowe, ani mnie, ani dziecku nic się nie stało, 9 p. Apgar. Rodziło mi się
        dobrze, a nawet (z wyjątkiem ostatnich 45 min) w sumie, wspaniale. Nie miałam
        żadnego znieczulenia. Poród wspominam dobrze. Co nie znaczy, że był jak bułka z
        masłem, ale tez nastawiłam się na coś innego niż kosmetyczka i bałam się też.
        Drugą ciążę mi ścięto - bo jakże to, czemu to? TAkie duże? I w ogóle? Ścięto w
        37 tc., bo dziecko duże. Duży wcześniak niestety. Respirator, powikłania. Nie
        twierdzę do końca, że w wyniku cc, bo tego nie wiem na pewno... ale mam
        uczucie , że a nuż... ja jestem baba do rodzeniawink Po prostu bywa i tak.
        Widziałam wiele cc wykonanych ciut za wcześnie, na zimno.
        Widziałam też karygodne zwlekanie z cc oraz widzę wszystkim dostępne i ogólnie
        znane szleństwo ginekologiczno-położnicze w naszym kraju nie wolne od będów i
        wypaczeń.
        Co nie znaczy, że w dzisiejszych czasach ludzie nie umierają, i nie zawsze musi
        to być czyjakolwiek wina, wszak personel służby zdrowia to wciąż nie bogowie,
        tylko ludzie, a medycyna to nie hokus pokus, tylko nauka a nawet rzekłabym
        precyzyjne rzemiosłosmile

        Co nie zmienia faktu, że dziewczyna poniosła stratę niewyobrażalną i z całego
        serca, najmocniej jej współczuję. Może mogłabyś (to do Autorki wątku) jej
        pokazać grupy wsparcia rodziców po stracie?
        I do nie tego się odnoszę - nie śmiałabym, gdyby ona była autorką wątku - lecz
        do dyskusji.
        Pozdrawiam
        • elf1977 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 07:45
          Nikt nie mówi tutaj o wyższości porodów takich czy siakich (no, może prawie
          nikt). Chodzi o to, że jeżeli istnieje jakiekolwiek wskazanie do operacji, nie
          powinno się z nią zwlekać i czekać na cud. Szpitale mają przydział pieniędzy na
          cc i starają się w nim zmieścić, często czekają zbyt długo...Nie wiemy
          dokładnie, dlaczego zmarło to dziecko, ale jeżeli istnieje podejrzenie, że
          lekarze zbyt długo czekali z cc, należy jednak o tym pamiętać.
          Ginekolodzy często wiedzą lepiej, np. ignorując zaświadczenia i opinie innych
          specjalistów. Wiadomo, nie wszyscy, ale ludzie, nie przesadzajmy, wyjątki też
          odbijają się na naszym zdrowiu.
          • verdana Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 08:50
            Moja kolezanka dokladnie z takich samych powodow na Żelaznej straciła dziecko
            (i zdrowie), rodząc pod opieka zaprzyjaźnionego ordynatora. Rozumiem, ze
            wypadki się zdarzają, ale tam jest trochę za duzo ideologii, a za mało troski o
            dzieci.
            Trudno się dziwić, skoro ordynator jest takim ideologiem, ze zmusił swoja zonę
            do donoszenia ciąży, mimo, że ze wzgledu na stan zdrowia były wskazania do
            natychmiastowego zakończenia ciąży. Efekt - żona na dożywotnim pobycie w
            szpitalu psychiatrycznym (efekt niedotlenienia mozgu), a rodynator ozenił sie
            powtórnie z mloda pielegniarką.
            To definitywnie zniecheciło mnie do św. Zofii.
            • welwal Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 09:03
              Aż wtrącę się... to ta Pani dwojga nazwisk z nazwiskiem Pużyna to druga żona?
              Widziałam ją osobiście na oddziale, ale też w TVN style. Nic do niej nie mam,
              ale facet jesli to co mówisz jest prawdą, jest fatalny. A moze to była wspólna
              decyzja jego i pierwszej zony by donosić ciążę?
            • laminja Re: Niech szlag to wszystko trafi. 04.06.06, 13:17
              Wybacz Verdana, ale piszesz kosmiczne bzdury. Myślę, że warto znać choć cień
              prawdy zamiast powielac plotki na poziomie gazety "Fakt".

              Myslisz wszystko stanowiska pracy, historię o której widać, że nie masz
              zielonego pojęcia.
              Pierwsza żona doktora, o którym piszesz rodziła na Karowej, było to w czasach
              kiedy mąż (nawet lekarz z tego szpitala) nie mógł nawet uczestniczyć w
              porodzie. Prowadzona była przez znaną lekarkę z Karowej. Dziecko urodziło się
              zdrowe, a kobieta owszem jest chora, ale nie jest w żadnym szpitalu
              psychiatrycznym tylko normalnie żyje. Jej chorba nie ma nic wspólnego z
              porodem. Dziecko, które wtedy donosiła jest zdrowe i dobrze się rozwija. Czasem
              tak bywa, że kobieta płaci bardzo wysoką cenę za donoszenie własnego dziecka.
              Czy wiedząc, że ryzykujesz własne zdrowie (pamiętaj że to było w latach 80.)
              zdecydowałabyś się na aborcję dobrze rozwijającego się dziecka? Ta kobieta się
              nie zdecydowała, bo długo się o to dziecko starała.

              Myślę, że tego co się działo później w życiu lekarza, o którym piszesz nie masz
              prawa oceniać. Małżeństwa się rozpadają - jeśli nie znasz szczegółów może
              lepiej nie staraj się być moralnym sędzią ludzi, których nawet nie znasz.

              Doktor się ożenił z położną, wiele lat później. Wszystko to nie ma nic
              wspólnego z żadną ideologią. Jeśli swoją ocenę szpitali opierasz na tego typu
              plotkach, to nie wiem który wybierzesz, bo ja mogę Ci podobnych plotek
              dostarczyć na temat niemal każdego szpitala...
            • szpilki Re: Niech szlag to wszystko trafi. 05.06.06, 22:32
              Trudno się dziwić, skoro ordynator jest takim ideologiem, ze zmusił swoja zonę
              > do donoszenia ciąży, mimo, że ze wzgledu na stan zdrowia były wskazania do
              > natychmiastowego zakończenia ciąży. Efekt - żona na dożywotnim pobycie w
              > szpitalu psychiatrycznym (efekt niedotlenienia mozgu), a rodynator ozenił sie
              > powtórnie z mloda pielegniarką.

              plotka to potęga.
    • bojana Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 10:41
      Ja też tam rodziłam. W trakcie okazało się, że są zielone wody i KTG pokazuje
      lekkie niedotlenienie. Decyzja o CC zapadła błyskawicznie - położyli mnie na
      plecy, zadarli kiecę, jedna osoba goliła a druga założyła maskę z tlenem.
      Nie mam żadnych uwag do tego szpitala, żadnych. Położne przychodziły do mnie
      uśmiechnięte o czwartej nad ranem jak nie radziłam sobie z czymś. Nie mogę
      powidzieć ani jednego złego słowa.
      • bojana Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 10:47
        No właśnie, ja też zapomniałam napisać jak bardzo współczuję takiej tragedii.
    • emma_euro_emma Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 11:06
      Jezu, aż gęsiej skórki dostałam...
      Współczuję bardzosad((
    • emma_euro_emma Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 11:38
      Tak czytam te wszystkie wypowiedzi i tak sobie myślę, że będąc na miejscu kobiety, o której pisała Nisar, to naprawdę nie obchodziłoby mnie to, czy w danym szpitalu umiera 1 dziecko czy 100 dzieci na miesiąc.
      Nie potrafię sobie nawet wyobrazić tragedii matki, która straciła dziecko.
      Nie wypowiadam się na temat szpitali z Warszawy, bo ich nie znam. Uważam tylko, że każdy "przypadek" należy traktować indywidualnie, a coś, co jest dobre dla jednego dziecka, niekoniecznie musi być takie dla innego. Rodząc dzieci oddajemy się pod opiekę lekarza (zazwyczaj...) i, chcąc nie chcąc, musimy mu w pewnym stopniu ufać. I pamiętajmy, że lekarz to tylko człowiek, który nie jest nieomylny. W każdym szpitalu zdarzają się takie rzeczy. I niestety, nie możemy nic zrobić, żeby było inaczej.
      Tak jak piszecie, często są wskazania do cc, ale niejednokrotnie cc nie powinno być robione (jak pisała wyżej jedna z dziewczyn). No i co - kto ma o tym decydować? Uważam, że to lekarz lepiej się zna na położnictwie niż my, które urodziłyśmy 1, 2 czy 5 dzieci. Ale, z drugiej strony, powinien przede wszystkim kierować się odczuciami kobiety, bo często innych kryteriów nie ma.Temat zawsze będzie kontrowersyjny.
      Powiem szczerze, że nie wiedziałabym, co powiedzieć takiej matce, która straciła dziecko. Że co - że będzie dobrze? Czy że sąd wsyzstko załatwi? Tak naprawdę to nic nie zmieni (dla tej kobiety), nawet jak zamkną ten szpital czy co tam innego z nim zrobią.
    • alfama_1 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 20:55
      Bardzo współczuję Twojej Koleżance.
      Ja rodziłam w św.Zofii pierwsze dziecko i było bardzo w porządku ale z drugim
      już mogłoby być inaczej. Z USG córka miała pod 5 kg, była ułożona pośladkowo, w
      św.Zofii nie przyjęli mnie bo nie prowadziłam u nich ciąży a poza tym nie
      chcieli cesarki. Rodziłam w Orłowskim, położyli mnie na łóżko i śmiali się, że
      urodzę naturalnie bo "silna jestem", też ich zdaniem nie było wskazań do cc
      a "USG przesadzają". Myślałam, że takie mają specyficzne poczucie humoru, jak
      zrozumiałam, że sobie jednak na tym łóżku za parawanikiem po prostu rodzę (za
      bardzo się mną nie interesowali), skontaktowałam się ze swoim lekarzem
      prowadzącym, który zadzwonił i nakazał cc. 7 punktów, niedotlenienie, do dziś
      latamy po neurologach. Nie chcę myśleć, co mogłoby się stać gdyby nie ta
      interwencja.
    • kika06 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 02.06.06, 23:06
      Mam podobny przykład tylko nie z W-wy znajoma męża już na izbie przyjęć czekając
      1 godz w kolejce błagała położną że coraz mniej czuje ruchy dziecka żeby ktoś ją
      obejrzał, położna stwierdziła że to jeszcze potrwa i jest kolejka.Jak znajoma
      doszła na oddział to niestety ruchów już nie czuła lekarz na oddziale jej
      powiedział TO JUż NIE żYJE i trza to urodzić .I rodziła martwe dziecko , które
      jeszcze kilka godzin temu żyło.Jak lekarz ją szył nie dał jej nawet
      znieczulenia, a jak ona płakała to stwierdził przeczież to normalne że boli jak
      się szyje.
      Prawda jest taka że lekarz nie miał prawa jej powiedzieć że dziecko nie żyje ale
      widocznie miał zły dzień.
      • emma_euro_emma Kika 03.06.06, 12:02
        Boże, to przerażające...
      • wieczna-gosia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 12:21
        > Prawda jest taka że lekarz nie miał prawa jej powiedzieć że dziecko nie żyje al
        > e
        > widocznie miał zły dzień.

        a dlaczego nie mial prawa jej powiedziec?

        Prawo mial- moim zdaniem mial nawet obowiazek. To ze zrobil to w takiej formie,
        i ze w czasie porodu nie oszczedzil jej bolu, upokorzenia, no i w ogole ze nie
        potraktowal jej jak czlowiek- swiadczy o jego buractwie, a nie o zlym dniu.
        Czlowiek nawet gdy ma najgorszy dzien powinien uszanowac tragedie osobista.
        • katse Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 12:41
          oj zycie
          i tak wiele od ludzi, jednak, zalezy

          na szczescie mi sie trafil lekarz ktory duze dziecko uwaza za wskazanie do cc,
          mowil ze i teoria i doswiadczenie mowi ze powyzej 4 kg, to jest juz medyczne
          wskazanie do cc.

          K
    • niusianiusia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 14:48
      Rodziałm tam pond 4 kilogramowe dziecko. W ostatnim momencie miałam trochę
      szczęscia, bo przez przypadek, inny lekarz, dyżurny, niż ten co zawsze
      obsługuje USG przy Ktg zrobił mi USG. Okazało sie ze dziecko jest za duze i
      skierował mnie na CC. Gdyby tamtem baran zrobił USG tez mogłoby się skończyc
      podobnie. Przy 2 poprzednich USG nic nie widział nieprawidłowego a robił je 2 i
      4 dni wcześniej.
      • niusianiusia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 14:53
        muszę dodac, ze wypuścili mnie ze szpitala z zakażeniem rany po CC, potem tylko
        3 tygodnie brałam antybiotyki. Ogólnie szpital mi sie nie podobał. Najbardziej
        mi sie nie podobały tysiące odwiedzających, włażących w kurtkach, butach i po k
        ilka osób bez zadnej kontroli godzin odwiedzin. Niby sala była 3 osobowa ale
        ciągle siedziało w niej około 10 osób plus dzieci.
        Do tego spodziewam sie kolejnego dzidziusia i nie wiem co robić.
        • niusianiusia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 15:07
          też sie strasznie zdenerwowałam tą wiadomością. Bardzo bardzo współczuję tej
          mamie.
        • welwal Re: Niech szlag to wszystko .. 04.06.06, 07:24
          co masz na myśli pisząc "Do tego spodziewam sie kolejnego dzidziusia i nie wiem
          co robić". Szukasz innego lekarza, szpitala itp. Czy nie wiesz czy rodzic
          naturalnie czy cc?

          Ja rownież ubolewam nad tym, ze takie nieszczęście sie przytrafiło znajomej
          autorki..
    • lenka_style Re: Niech szlag to wszystko trafi. 03.06.06, 23:45
      a ja się cieszę, że Wam nie podoba się ten szpital i robicie taką nagonkę, bo
      jak będę rodziła kolejnego dzidziusia, to nie będę się bała, że mnie tam nie
      przyjmą smile

      swoją drogą oczywiście kobiecie współczuję bardzo - tylko że takie rzeczy
      zdarzają sie naprawdę w KAŻDYM szpitalu
      • woda.lekko.gazowana Re: Niech szlag to wszystko trafi. 04.06.06, 23:41
        jakkolwiek bardzo mi przykro z powodu smierci dziecka - musze wtrącić swoje
        trzy grosze w obronie żelaznej.
        rodziłam tam 7 lat temu córkę, rodziła tam syna moja najlepsza przyjaciółka i
        dwójkę dzieci moja bratowa. rodziły tam ze cztery moje dobre koleżanki - może
        dlatego, że żelazna była wtedy "na fali", nie wiem.
        zadna z nas nie ma złych wspomnień, wręcz przeciwnie.
        myślę, że wiele lat jeszcze będę wspominać swój pierwszy poród, jako niezwykłe
        przeżycie i mimo niewielkich komplikacji - szczęśliwie zakończone.
        żałuję, że na drugi poród nie dojechałam do tego szpitala, tylko musiałam
        rodzić w Pewnym Szpitalu na Powiślu - różnica w jakości obsługi gigantyczna..

        to tak tylko, żeby dorzucić do tego wątku również dobre wspomnienia z żelaznej.
        • martyna1223 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 05.06.06, 22:26
          szpital na Żelaznej, a dokładnie lekarze tam pracujący rok temu uratowali życie
          mojej córeczce robiąc cc, urodziła się za wcześnie i poraz kolejny lekarze
          uratowali jej życie. Leżałam tam na patologii i było mnóstwo cesarek ze
          wskazaniami a także takie, gdzie wskazania do cc były dyskusyjne.
          Ja osobiście polecam ten szpital.
          Myślę, że niestety w każdym szpitalu zdarzają się tragiczne przypadki o których
          trzeba mówić, ale nie powinniśmy przekreślać tych szpitali , ponieważ wtedy nie
          będziemy miały już gdzie rodzić, bo odpadną nam wszystkie
    • vik_vik Re: Niech szlag to wszystko trafi. 12.06.06, 22:44
      powiedz u ktorej poloznej / lekarza to sie wydarzylo?
    • basia310 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 13.06.06, 11:10
      Szczerze wspolczuje Dziewczynie ktora stracila dziecko. Osoby ktore wypowiadaja sie dobrze o tym
      szpitalu maja szczescie poniewaz nie mialy zadnych komplikacji. Ja rowniez znam kilka kobiet
      zadowolonych z porodu w sw. Zofii. Rodzilam tam 7 lat temu - lekarze bardzo dlugo zwlekali z cesarka
      choc byly wskazania: brak postepu porodu, stan przedrzucawkowy (cisnienie 180/100), zakazenie
      wewnatrzmacizne (zakazenie szpitalne!). Synek urodzil sie z 7 punktami, z niedotlenieniem, dzis jest
      dzieckiem nadpobudliwym. Nigdy w zyciu tak nie cierpialam jak wtedy i jeszcze miesiac po porodzie
      poniewaz doszlo do zakazenia rany z ktora wypuscili mnie do domu, w koncu ponownie trafilam do
      szpitala na ponowne zszycie. Opieka na ginekologii w porownaniu z poloznictwem to tragedia. Na
      szczescie przyjeta bylam z dzieckiem i moglam karmic. Dodam ze na ginekologii bylo kilka matek z
      dziecmi na tzw. poprawki lub rozne powiklania. Takich rzeczy juz nie wiedza szczesliwe mamy ktore po
      3 dniach sa wypisywane do domu. Tego dnia co rodzilam cc mialy jeszcze 3 dziewczyny i wszystkie z
      zakazona rana, czy to przypadek?? Dodam jeszcze ze moja ukochana przyjaciolka zmarla po porodzie
      (w innym warszawskim szpitalu) na skutek wstretnego olewania przez lekarzy jej sugestii ze jest cos
      nie tak. Brali to za histerie mlodej pielegniarki, zreszta pracownicy tego szpitala.
      Takie historie to nie wymysly i plotki lecz zycie i cierpienie czlowieka.
    • kwiatek1980 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 14.06.06, 13:45

      Rodzialam corke na Zelaznej, mialam wykupiona polozna, i nawet to nie ustrzeglo
      mnie i mojej corki przed zbyt pozno zbrobiona cesarka i nie dotelenieniem
      dziecka. Musze chodzic teraz na rehabilitacje (dostala 8pkt), a w poradni
      rehabilatacyjnej powiedzieli ze na Zelaznej zawawyzaja srednio o 2 punkty ocene
      dzieci wg APAGAR, i nawet dostajac u nich 10pkt, nic nie znaczy, i trzeba sie
      bedzie bujac po roznych lekarzach, bo dziecko w trakcie porodu bylo
      niedotlenione a z tego wynikaja rozne komplikacje. Przykre ale prawdziwe ;-
      ((((((((((.
      • joanna266 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 14.06.06, 13:59
        tak mi sie przypomnialo ze na żelaznej jakos dziwnie wyglada to okreslanie
        skali apgar.dziecko badane jest po jakis 15 minutach przez pediatre.a przeciez
        te badania wykonuje sie chyba w trzech etapach pierwsze tuz po narodzinach
        drugie w trzeciej minucie a trzecie w dziesiatej minucie zycia dziecka.na
        zelaznej to kwestia umowna jak wiele innych rzeczy które powinny byc a nie sa
        robione.
    • karina75 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 14.06.06, 18:03
      Wiecie ja się nie dziwie że wszystkie dziewczyny po porodzie na Żelaznej są tak
      bardzo zachwycone tylko zapominają napisć ile je kosztował poród w owym
      szpitalu.......
      I nie chodzi mi tylko o koszty w szpitalu możemy również doliczyć koszty całej
      9-miesięcznej opieki przez ginekologa w przychodni przyszpitalnej.....
      Moja koleżanka zostawiła tam majątek na samych wizytach ...a ostatnie dwa
      miesiące lekarz zapraszał ją do siebie co tydzień, oczywiście każda wizyta
      odpłatnie, skromne 120 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!przenosiła dziecko 9 dni i wtedy
      bywała juz u niego co drugi dzień!!!!!!
      • maciupeqq Re: Niech szlag to wszystko trafi. 17.06.06, 21:57
        Wiadomo ile kosztował, mnie ok 3000 - a dwie dziewczyny po nas przyszły z ulicy,
        nic nie zapłaciły i miały to samo.

        LUDZIE zapamioętajcie że nawet w komunizmie nic nie było za darmo - a jak
        chcecie by było prawie darmo to proszę pojechać sobie na solec, do praskiego czy
        może jeszczę proponuję szpital w Białej Podlaskiej - tam też rodzinny jest za
        darmo a kobiecie jak baby bluesa złapie to powie położna do lekarza "trzeba coś
        z TYM (o kobiecie) zrobić" - ale przecież za darmooooooooo i lekarz przyjdzie i
        powie (też za darmo) "ktoś tu do czegoś nie dorósł", ale wszystkie te szpitale
        mają porównywalny stopień świadomości na temat zmian hormonalno - psychicznych u
        kobiet itp itd.

        ______

        Maciupeq
        • triss_merigold6 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 17.06.06, 22:06
          Hm, zdaje się, że Wy niekomercyjnie załapaliście się na Żelazną?
          • lolinka2 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 18.06.06, 13:05
            miało być komercyjnie, wyszło bez komercji bo się sponsor znalazł. Ale kasa
            dzielnie leży i małz ją liczy jako porodową smile)
        • wieczna-gosia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 17.06.06, 22:36
          w praskim to akurat niby rodzinny jest za darmo, ale jak sie chce miec meza to
          trzeba sobie polozna w pakiecie wykupic smile
          Kolezanka miesiac temu rodzila- tak jej powiedzieli. No wiec poszla rodzic na
          solec, gdzie rodzila za darmo z mezem i po 3 godzinach bez postepu porodu
          zrobili jej cesarke, zeby dzieciaczek sie nie zmeczyl i byl dotleniony, bo jak
          powiedzial lekarz- porod przez CC to i tak szok dla dziecka, musi btyc w dobrej
          formie.

          A co do bluesa- kiedy urodzilam a jakze za darmo w Instytucie Matki i dziecka i
          nastepnego dnia lekko mi odbijalo- przyszla polozna i sie ostro wziela za
          pocieszanie mnie, pozniej przyszedl lekarz i opowiedzial mi o zmianach
          hormonalnych. Na Solcu dwa lata temu dostalam ziolowe cos na uspokojenie a
          polozne na pol nocy mi dziecko wyniosly zebym sie przespala "bo jak czlowiek pol
          dnia beczy przez chormony to jakze mu nie pomoc".

          Takze reguly nie ma, ja za darmo bylam traktowana jak czlowiek, nikt mi nie
          przeciagal, nikt mnie nie opieprzal itd.
          • jorn1 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 18.06.06, 01:13
            Nieprawda. Zaplacic za polazna trzeba jezeli chce sie rodzic w oddzielnej sali.
            Porod z mezem na sali ogolnej jest bezplatny. Rodzilam w Praskim w lipcu 2005.
            Chyba sie kolezanka nie dogadala..
            • wieczna-gosia Re: Niech szlag to wszystko trafi. 18.06.06, 01:17
              > Porod z mezem na sali ogolnej jest bezplatny. Rodzilam w Praskim w lipcu 2005.
              > Chyba sie kolezanka nie dogadala..

              czyli w sensie ze na sali jest wiecej niz jedna rodzaca?

              No to sie nie dziwie ze sie kolezanka nie dogadala smile pewnie nie zalozyla w
              ogole porodu na sali ogolnej smile

              Nie upieram sie oczywiscie gdyz Praski niegdy nie lezal w sferze moich
              zainteresowań.
          • monia145 Re: Niech szlag to wszystko trafi. 18.06.06, 16:20
            Oczywiście, ze reguły nie ma. Ja urodziłam syna w prowincjonalnym szpitalu, za
            darmo, oboje z synem mieliśmy świetna opiekę, nie usłyszałam żadnego
            lekcewazącego słowa i nie zauwazyłam zadnego krzywego spojrzenia ze strony
            personelu. Dodam, że miałam kłopoty z karmieniem Wiktora i położna wiele godzin
            spędziła przy nas.
          • maciupeqq Re: Niech szlag to wszystko trafi. 18.06.06, 16:32
            Więc jak żona była na solcu i zaczynało ją ciągnaąć do ziemi (nie po porodzie
            tylko ot tak po prostu bo ma fobię szpitalną) to, jak poszedłem prosić o pomoc
            to usłyszałem że dostanie lekarstwo jak sama poprosi - a człowiek w depresji
            raczej nie prosi o pomoc. A słowa lekarza, który potem przyszedł i powiedział
            "OO a czemu beczymy" też raczej nie są zachęcające w takiej sytuacji. W
            większości szpitali nie zauważyłem żadnego przepływu informacji między
            personelem i każdy kto obejmował dyżur zamiast wszystko przeczytać w karcie
            zmuszał do niemal spowiedzi i przy wszystkich pacjentkach żona musiała recytować
            listę wszystkich zabiegów chirurgicznych, chorób, przeciwskazań do stosowania
            leków itp, a na słowa, że ma F31 (zaburzenie afektywne dwubiegunowe) i nie może
            przyjmować progesteronu regułą było pytania, a dlaczego się pani tak wydaje. I
            co z tego, że karta od odpowiedniego lekarza była w historii choroby jak nikt
            tego nie czyta?? Nie chcę tu źle mówić o jakimkolwiek szpitalu, bo to nie jest
            wina lekarzy tylko systemu który nie przygotowuje do normalnego prowadzenia
            pacjenta.To wszystko czego brakuje w innych szpitalach właśnie jest w Zofii, i
            smiać mi się chce jak ktoś mówi, że jest dobra tylko do nieskomplikowanych
            przypadków. Jedyny szpital w którym nie przyszyto żonie łatki wariata, a wszyscy
            byli dobrze poinformowani na co żona cierpi.

            W większości szpitali jesteś dobrze traktowany jak trafisz na dobrą zmianę - w
            Zofii nie zdażyło mi się spotkać zmiany która byłaby niedobra a przesiedziałem u
            żony i naszej maleńkiej na noworodkach pięć dni.
        • kalina_p a ja mialam za darmo super- w Wolominie 17.06.06, 23:38
          w ogle do glowy mi nie przyszlo płacić...poród z mężem bezplatny, wanna do
          porodu bezpłatna (akurat zajeta była, hehehe), milo, fajnie, sympatycznie.
          A najlepsze, że jak dostałam dola poporodowego, to jakas pielegniara czy
          polozna, nie wiem nawet, siedziała ze mna i głaskała mnie ze 2 godziny,
          gadałysmy...ZA DARMO! Niemozliwe, no nie?
          Bleeee...jak mnie obrzydza to ciagniecie kasy za wszystko - a to przez takie
          osoby, które chetnie płaca, one nakrecaja "rynek" sad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka