Dodaj do ulubionych

spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;)

27.06.06, 18:35
Luźny wakacyjny temat.
Ja może 3 razy w życiu i zawsze to było na imprezie domowej.
Raz kolega mnie upił czeską wódką (17 lat), skończyło się na wielkim siniaku
na ręce gdy zemdlałam w kibelku, normalnie na 3 sek. urwał mi się film i
wylądowałam pod wanną wink, jak wstałam to byłam już trzeźwa, tak się wystraszyłam.
Drugi raz na studiach jak graliśmy w karty, tak fajnie się siedziało i piło,
koło północy próbowałam wstać ze stołka bo mi się niedobrze zrobiło, dałam
radę doczłapać się na czworakach do wc gdzie był przysłowiowy "paw" i kolejny
"paw" i tak jeszcze kilka "pawi" jak zdążyłam już dojść do siebie, wykąpać się
i w końcu wyszłam to oni dalej w karty grali i jedyne pytanie jakie padło to:
napijesz się ... "a co se bede żałować wink"
I ostatnie przegięcie to 3 lata temu, wypiłam może 3 driny i 2 piwa i czułam
się oki, ale balowaliśmy do 4 rano a ja o 6 wyszłam do pracy.
Pamiętam tylko dreszcze, że było mi słabo i że koledzy robili mi herbatki,
kawki i po śniadanie do sklepu biegli, wtedy nawet odmówiłam porannego papieroska.
Obserwuj wątek
    • ojejkuniu Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 18:37
      aaa bo to raz...
      big_grin
    • chipsi Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 20:55
      ;P
      Aktualnie nie pijam alkocholu z uwagi na mój stan błogosławiony. Nieładnie ale
      pozwoliłam sobie ostatnio na dosłownie 3 łyki piwa (z kufla męża) i juz
      zaszumiało mi w głowie. Teraz się śmiejemy że wystarczy mi pączek z adwokatem i
      będę nawalona smile
      A kiedyś... tongue_out No nie no, nie nadużywałam...;]
      • mama007 Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 21:08
        napisałabym, ale jeszcze chłop to wykorzysta na rozprawie rozwodowej i zrobi ze
        mnie alkoholiczkę...
        po zastanowieniu nie napiszę smile
        aga
        • nosmoking1 Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 22:00
          A bo to jeden raz w latach mlodzienczej swietnosci smile)))))
          • blekitny.zamek Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 22:14
            Raz w życiu film mi się urwał,bo zabrakło na imprezie wina i zabrałyśmy się z
            kolezanka za wodkę...Od tego czasu wiem,że nie wolno mieszać.
            Nic przyjemnego,jak ktoś ci potem opowiada,co robiłaś.
            W trakcie nieswiadomosci śniło mi się,że ktoś siłą trzyma mnie przy umywalce i
            moczy mi rece pod zimna wodą..jak się potem okazało to nie był sen...znajomi
            bali się ,ze wykituje,podobno byłam trupio blada..
            Ach ta młodośćsmile
            Od czasu ciąży stałam się prawie abstynentką.Pije tak rzadko,że ostatnio jak
            zachciało mi się piwa,to ululałam się jedną szklankasmile
    • nchyb Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 22:17
      spić się spiłam, ale czy jak świnia to nie wiem, bo pijanej świni nie
      widziałam. Ale ponoć niedawno jeszcze takie pijane świnki widywano w okolicach
      browarów. Świnkom wytłoki i inne cuda do paszy dodawano, żarły ponoć chętnie i
      się później chyba zataczały i radiśnie kwiczały. To ponoć stąd właśnie wzięło
      się powiedzonko o pijanych jak świnie. Ale w naturze nie widziałam... smile
    • be.em dwa razy w życiu:)) 27.06.06, 22:42
      1) miałam 17 lat i byłam na imprezie lokalnej wsismile hitem była nalewka ze
      sklepu czereśniowa nazywało się to wiśnie w alkoholu - wszyscy pili alkohol, ja
      debilka odmówiłam cnotliwa jedna durna z miasta i żarłam te wiśnie!! smile) z
      dwóch słoikówsmile) pestki wypluwałam jak się patrzy!! jak wstałam z kanapy to już
      nie usiadłam o własnych siłachsmile)))) trzeźwiałam w ciuchach pod prysznicemsmile))

      2) na pożegnalnej imprezie kończącej rok akademicki w Moskwie był szampan,
      wódka, whisky, piwo i wino. Spróbowałam wszystkiego tylko po troszeczkęsmile)) Noc
      spędziłam między kiblem a kanapa. W kiblu wypruwałam wnętrznosci - na kanapie
      robiłam sobie okłady mokrym ręcznkiem na głowęsmile) a myślałam, że po poł roku na
      wschodzie w piciu wódki jestem zaprawionasmile))

      Pozdrawiamsmile
      • agaa_p Re: dwa razy w życiu:)) 27.06.06, 22:46
        jestem zupełnie nieekonomiczna w piciu przy moim "twardym łbie", ale zdarzyło się i wobec tego jednego doświadczenia powiedziałam sobie: nigdy więcej
    • kasia.w Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 27.06.06, 23:10
      Pirwszy raz na wieczorze panieńskim mojej przyjaciółki -ups -powrót do domu
      czarna dziura....
      Drugi na wyjeździe nad jezioro z grupą znajomych z pracy -niby było wszystko
      ok...ale po obejrzeniu zdjęć doszłam do wniosku że część imprezy mnie ominęła-
      chociaż na zdjęciach byłam...
      ale potem miałam moralniaka....
    • alua_mm Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 28.06.06, 07:40
      Pewnie, wszystkiego trzeba w życiu spróbować smile. Jeden raz był wyjątkowy - na
      wyjazdowym sylwestrze z mężem. W drodze na imprezę lądowaliśmy samochodem w
      rowie i to zdarzenie tak mnie przeraziło, że wypiłam morze wódki. Gdy już byłam
      straaasznie pijana, kazałam mojemu mężowi:
      - zdjąć i schować moją biżuterię
      - umyć mnie pod prysznicem
      - zmyć makijaż (udzieliłam mu dokładnych wskazówek czym i w jaki sposób ma to
      zrobić)
      - przebrać mnie w koszulę nocną
      - umyc mi zęby....3 razy, bo po każdym razie zapominałam że juz są umyte
      Gdy rano obudziłam się przebrana, umyta, bez makijażu i biżuterii, byłam
      przekonana, że ja to wszystko sama zrobiłam....
      • ojejkuniu eee tam 28.06.06, 08:10
        ależ Wy jesteście doskonałe!
        wszysytkie upiły sie najwyżej dwa razy

        czy Wy nie byłyście na studiach??
        ja wiem, że studenci prawa pija wyjątkowo dużobig_grin
        ale kurcze no, studia trwają 5 lat- więc nawet te dwa razy to jakoś dziwnie
        małowink

        więcej śmiałości dziewczęta!smile)
        chyba, że nawet nie wiecie, że Wam się film urwałtongue_out
        _________
        być kobietą, być kobietą
        oszukiwać, dręczyć, zdradzać....
        • nchyb Re: eee tam 28.06.06, 08:28
          > ależ Wy jesteście doskonałe!
          > wszysytkie upiły sie najwyżej dwa razy
          nigdy nie twierdziłam, że tylko dwa razy w życiu... smile

          > czy Wy nie byłyście na studiach??
          > ja wiem, że studenci prawa pija wyjątkowo dużobig_grin
          e tam, na studiach to ja JUŻ tak dużo nie piłam... wink
        • madame_edith Re: eee tam 28.06.06, 08:38
          O Jezu nareszcie swojaczka wink
          Ja przez 5 lat studiów, czyli i akademika wyrobiłam normę za wszystkie czasy i
          pewnie nie tylko za siebie. Nie ma się czym chwalić, ale fakt faktem, że
          mieszkałam w takim akademiku, w którym się po prostu nie dało nie balować.

          BTW mieszkałam ze studentką prawa smile
          U nas w czołówce byli studenci ówczesnego ATK dzisiejszego UKSW, wszystkich
          kierunków.
          • be.em Re: eee tam 28.06.06, 09:54
            na studiach już mi się film nie rwał i nie jak świnia piłam tylko jak
            studentkawink
            • madame_edith Re: eee tam 28.06.06, 15:02
              ja tam niestety miałam syndrom zerwania z łańcucha, tudzież jak kto woli
              spóźniony zapłon. Także umiejętność picia ze względną klasą zdobyłam dopiero w
              połowie studiów. A teraz to sobie w ogóle nie wyobrażam, że się mogłam kiedyś
              tak "swobodnie" bawić. No i mi normalnie głupio, że ktoś to może pamiętać.
        • blekitny.zamek Re: eee tam 28.06.06, 09:54
          Może bardziej rozsadne niz doskonałesmile
          Można się zdrowo upić i wszystko pamiętać.Tak jest zdecydowanie lepiej.
          A na studiach,to ja takie doświadczenia miałam juz dawno za sobą,
          Coś póżno zaczełaśsmile
          • ojejkuniu Re: eee tam 28.06.06, 15:28
            a ja wiem czy późno?!
            no faktem jest że w czasach podstawówki i wczesnego liceum się nie upijałam
            pod koniec było trochę bardziej zabawowo, ale z uwagi na to, że jak na
            przywoitą panienkę przystało wracałam na noc do domu, to zwykle trzymałam pionwink
            a zabawa na dobre zaczęła się na studiachsmile))
    • nisar Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 28.06.06, 09:50
      Nigdy. Po pewnej ilości alkoholu, kiedy jestem na dobrej drodze do tego, żeby
      wreszcie wpaść w stan "nieważkości", chce mi się tak potwornie spać, że nawet
      próby upicia się doświadczalnie nigdy mi się nie udały smile
    • dziubelek2 Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 28.06.06, 10:24
      noooo
      a później zmieniłam się w drugiego zwierza - rzygałam jak kotsmile
    • mieszkowamama Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 28.06.06, 10:34
      Oj... taaak, niestety wink
    • babsee Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 28.06.06, 10:36
      Ja upilam sie raz do urwania filmu w celach experymentalnych z przyjaciolka.
      Bylysmy ciekawe czy naprawde sie ten film urywa.I urwal sie...nie pamietam ile
      Grolschow wypilysmy(rzecz sie dziala w Amsterdamie).
      Jak poszlam na studia to bylam tez juz zaprawiona w boju i nie upijalam sie do
      nieprzytpomnosci.
      Poza tym, po piciu zawsze jest kac.Isteniją inne sposoby na "wolny umysł" i
      jakie zdrowe! smile
      • zuzanna56 Re: spiłyscie się kiedyś jak "świnie" ... ;) 29.06.06, 09:14
        A ja nigdy...
    • aga55jaga kochana 28.06.06, 14:48
      przecież ja z Suwałk jestem big_grin a tu się za kołnierz nie wylewa - ale już teraz
      zdrowie "nie te" ale jak sobie przypomnę dawne czasy, balety akademiki, tanie
      wina, wódki, rozrabiany spirit na malinach - oj działo się. Najgorsze dla
      chłopów było to że mogłam wypić od nich więcej - ale kilka razy kilka klatek z
      życiorysu mi uciekło - co niestety przyjemne nie jest
      • agaa_p Re: za mocna głowa do picia 28.06.06, 15:47
        Upiłam się wiele razy, ale jak świania tylko raz i nie przyznam się ile trwał maraton. Powiem tylko, że wszyscy już zdążyli się przespać.
        za mocna ta moja głowa do picia i zawsze wszystkich przepijałam. Wszyscy padali a ja mogłam dalej. Poza tym jednym razem... ech teraz to mi wstyd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka