Dodaj do ulubionych

oczy wrdenych ludzi

02.07.06, 22:10
Czy wierzycie w to że wzrok niektórych osob może powodować płacz i niepokój
dziecka?
Obserwuj wątek
    • jakw Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:25
      Nie wierzymy, ale jeśli za tym wzokiem stoi bardzo nielubiana prze cię teściowa
      to może jesteś zdenerwowana, ręce ci się trzęsą itp i dziecko przejmuje nerwy
      od Ciebie?
      • mmala6 Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:28
        a ja wierze.
    • lacido Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:27
      Podchodząc do tego racjonalnie wydaje się to totalną bzdurą.Aczkolwiek
      zaopatrzyłam się w czerwoną kokardę przy wózku po tym jak pewna pani zachwycała
      się tym, że synek tak śłodko śpi, zanim spacer się skończył mały tak się
      rozdarł żę wracałam pędem do domu, pewnie zbieg okoliczności.A zmieniająć
      trochę temat, moja mama jest straszną miłośniczką kwiatów, mieszkanie to
      dżungla, masa paprotek i innych chabazi no i kiedyś jej siostra bardzo
      podziwiała te jej paprotki i w krótkim czasie padły niemal wszystkie ocalała
      jedna.MOżę coś w tym jest???
      • corneliss Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:35
        a o fizjonomice nie slyszalas? zajmowal sie nia juz Arystoteles w swoim
        traktacie 'Fizjonomika' opisywal glownie analogie zwierzece - gdzie opisuje 'ci
        co maja male oczka....' polecam
        shell.idealan.pl/~laska/stereo/wydzial_z.php - tu jest fajna strona
        • lacido Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:37
          może rzuć trochę światła ciemnenu ludowi
          • larakrofft Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:41
            ja niby nie wieze ale raz po pieknych komentarzach pewnej kobiety na ulicy
            mały wracał do domu w płaczu i cały dzien juz taki był
            wiec nie wiem wiezyc czy nie
            dlatego nie lubie jak ktos mido wóżka zaglada i sie zachwyca
        • mmala6 Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:40
          ja tam zadnej kokardki nie wieszalam bo w zauroczenie nie wierze ale wierze ze
          mojemu dziecku moze sie ktos nie spodobac, moze odczytac zle intencje czy po
          prostu kogos nie polubic.Wierze,ze ma cos na ksztalt instynktu samozachowawczego
          u zwierzat.
          Poza tym nie musze wierzyc, bo widze to na codzien.Przez poltora roku moj syn
          spotkal wiele osob na swej drodze i jednych lubi bardziej, innych mniej.Na widok
          jednych wybuchal placzem, na widok innych gromkim smiechem.I to wcale nie mialo
          znaczenie czy ktos jest znany czy nie.
          Nie wiem czy te osoby, na widok ktorych plakal byly 'wredne'ale widocznie bylo w
          nich cos, co sie Mateuszowi nie spodobalo albo cos, czego sie przestraszyl i tyle.
    • agalas1905 Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:41
      kiesyś nie wierzyłam dopóki nie przyjechała kuzynka męża-gdy weszła cały czas
      kwilił i po tej wizycie wył całe dnie przez tydzień bez przyczyny!!!!Byłam u
      lekarza-dziecko zdrwowe zero kolek!!!!Kobity w sklepach kazały mi lać wosk bo
      one tak robiły i to w kilku sklepach spotkałam się z taką opinią. W końcu nie
      lałam wosku ale moja mama dowiedziała się o jakimś opluwaniu i zanim przelałam
      wosk to zrobiła i jak ręką odjął. Jedna z nich mi mówiła że jej synek
      wystraszył się psa -nie mógł spać długo płakał itd. przelała wosk i z wosku
      wyszła jakby głowa psa i dziecko uzdrowione, ostatnio też przestraszył sie
      jakijś bajki znów to robiła i pomogło. Więc jak tu nie wierzyć...?
      • galela Re: ?? 03.07.06, 00:05
        A po za głową wszystko w porządku?
        • galela Re: ?? 03.07.06, 00:11
          > A po za głową wszystko w porządku?
          poza głową oczywiście.
      • jamile Re: oczy wrdenych ludzi 03.07.06, 10:08
        To ty szukałaś porady u pań ekspedientek??

        <><><><><><><><>
        KuKa trochę większa
        <><><><><><><><>
    • anaesthes Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:51
      Ja tam nie wiem jak z dzieckiem, ale wzrok niektórych osób, a zwłaszcza mojej
      teściowej, powoduje u mnie czasem płącz i niepokój.......wink
      • 111a4 Re: oczy wrdenych ludzi 02.07.06, 22:58
        moje dziecko na widok mojej tesciowej jest sparalizowane.....
    • ggosiek Re: oczy wrdenych ludzi 03.07.06, 09:25
      dyskutujecie o zabobonach, ale czy żadna z was nigdy nie miała sytuacji, że
      osoba sie na was spojrzała i od razu pomyślałyście: o rany ale ona musi być
      wredna osobą? A po dłuższym poznaniu z nią okazuje się że jest fajną babeczką,
      (facetem). Ja kiedyś rozmawiałam z dziewczyną, która własnie miała taki wzrok i
      opowiadała mi że ludzie nie znający ją odnoszą wrażenie że jest niesympatyczna
      i wredna przez jej spojrzenie, twierdziła też ze dzieci czasami też reagują na
      nią płaczem.
      A teraz przykład: moja rodzona siostra wystarczy że sie na MArtę spojrzy to ona
      ryczy, nieważne że sie uśmiechnie, Marta i tak płacze. I tak jest zawsze jak
      tylko przyjadę i moja siostra spojrzy na córkę.
      • anaesthes Re: oczy wrdenych ludzi 03.07.06, 10:18
        ggosiek napisała:

        > czy żadna z was nigdy nie miała sytuacji, że
        > osoba sie na was spojrzała i od razu pomyślałyście: o rany ale ona musi być
        > wredna osobą? A po dłuższym poznaniu z nią okazuje się że jest fajną babeczką,
        > (facetem)


        Mój własny mąż ma właśnie takie "wredne" spojrzenie. Ma taki wyraz twarzy i już.
        Mógłby grać w filmach mordercę. Gdy go pierwszy raz zobaczyłam myślałam, że to
        jakiś bandyta hehe. Ludzie się go boją, tymczasem prz bliższym poznaniu- gołębie
        sercesmile Ale dzieci na jego widok nie płaczą.
    • kamea78 Re: oczy wrdenych ludzi 03.07.06, 18:45
      Nie wierzę, ale jak widzę stare baby, którym w życiu nie wyszło, z jaką
      nienawiscią zaglądają do wózków to nie dziwię się, że dzieciarnia ryczy.
      Ściągnięte trupie twarze, fuj.
      • kiniak22 Re: oczy wrdenych ludzi 03.07.06, 22:04
        ja w to wierze chociaz nigdy nie bylam i raczej nie jestem przesadna

        kiedys moja core oglodala na polu jedna starsza pani ktora sie nadziwic nie
        mogla jaka to ona jest sliczna i juz na polu cora patrzyla na nia wielkimi
        oczami i kiedy dotarlysmy do domu mialam 5 godzin nieustannego placzu i noszenia
        na rekach od tej pory unikam tej sasiadki

        drugi przypadek mam taki ze ile razy pojde w odwiedziny do tesciowej albo ona
        przyjdzie do nas to moja cora nie chce nic jesc i to trwa tak kilka dni wiec
        staram sie unikac urokliwych osob
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka