Dodaj do ulubionych

pazłotko czy sreberko?

03.07.06, 09:32
W moich rodzinnych stronach mowi się pazłotko. Funkcjonuje wiele śmiesznych
haseł czasem niezrozumiałych dla nieziomków.
Przykłady:
ciapy
smoktać
bucać
tamo
tako
bułka parówka
Teraz mieszkam w łodzi i tu się mowi np
ekspresik
poczekaj za mną
może pomóż?
wykąpe, złape
A jak jest u Was?

Obserwuj wątek
    • iwonesik Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 09:45
      Ja mieszkam w Warszawie i nie słyszałam o takich powiedzonkach, mój mąż
      pochodzi z Ciechanowa, on i jego rodzinka na sreberko mówią pazłotko, a na
      piekarnik - pasztetnik. Pamiętam koleżankę w szkole na słowo" tam"
      mówiła "tamoj".
    • rita75 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 09:46
      Chodzić po wyżkach, pozłotko, jo, wzdłużkę, być na dworzu, ugotować ajntopf,
      wziąść klapsztule, sznytkę itdsmile
    • triss_merigold6 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:01
      W Warszawie na starej Pradze i w klimatach żulowskich funkcjonuje jeszcze
      charakterystyczna wymowa L, brzmi cyt. "jak łom owinięty we flanelkie". Poza
      tym dresiarski slang ale to chyba nie lokalne tylko tej grupy (?) społecznej...
      • rita75 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:03
        W Warszawie na starej Pradze i w klimatach żulowskich funkcjonuje jeszcze
        > charakterystyczna wymowa L, brzmi cyt. "jak łom owinięty we flanelkie".

        Nie cierpię tej wymowy hehhe...
        • elag3 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:17
          To chyba naleciałość ze Lwowa?
          • triss_merigold6 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 11:01
            Wątpię szczerze czy to lwowskie charakterystyczne L. Raczej żulowskie, z
            lumpenproletariackich sfer.wink I do tego końcówka "-kie" np. taksówkie, łyżkie,
            robótkie...
            • mammutka Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 17:16
              iss_merigold6 napisała:

              > Wątpię szczerze czy to lwowskie charakterystyczne L. Raczej żulowskie, z
              > lumpenproletariackich sfer.wink

              moja droga.. nei z lumpoenploretariackich.. to prawdziwa warszawska mowa..
              jak się pytasz - co słychać odpowiadam - twoje głupie gadkie big_grin
              (Cyt z Wiecha)
        • elag3 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:19
          Na studiach koleżanka z Radomia oścwiadczyła nam że się schynęła i dziwiła się
          że nie wiemy co jej się stało. A to oznacza ból szyi tak że głowy przekręcić się
          nie da.
          • elag3 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:20
            Jeszcze mi się przypomniało: starsi ludzie się ozuwają i rozzuwają.
            • iwonesik Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 11:40
              Przypomniało mi sie teściowa nie mówi np. idziemy do pokoju, tylko idziemy do
              drugiego mieszkania. Dziwne. Aha i w rodzinie mojego męża mówią po literce m-n
              mp: Michał-Mnichał, miska-mniska itp. Tego to już wogóle nie rozumiem.
              • elag3 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 11:43
                A u mojej koleżanki pod Sandomierzem zjadają ł przed u/ó. óżko, Ukasz.
          • rita75 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:23
            a "na podwyrku" znacie? Gdy to po raz pierwszy uslyszalam doprawdy nie
            wiedzialam, co to znaczy smile Skojarzylam to z "wyrkiem"
    • 76kitka Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:39
      na Śląsku słyszałam nazwę-zilber smile Nie wiem czy to się tak pisze. Mnie razi jak ktoś używa zwrotu "mówię dla ciebie" zamiast "mówię do ciebie".
      • koralik12 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:58
        Ja na śląsku wciąż słyszę coś ciekawego big_grin
        kupia- tzn kupię (tak samo inne czasowniki np. widza -tzn widzę, tam gdzie
        powinno być "ę" wymawiają "a")
        albo czasownik rzucać brzmi tutaj ciepać
        rzuć - ciepnij
        podrzuć -podciepnij
        rzuciłam - ciepłam
        czasownik trzymać też dziwnie odmieniają np mówią
        nie wytrzymię - co znaczy nie wytrzymam
        przytrzym - to znaczy przytrzymaj

        jeszcze dużo duzo innych ciekawostek słysze na codzień ;D
        • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:16
          Ja mieszkam na Śląsku od urodzenia, ale moja najbliższa rodzina nie mówi po
          śląsku, choć akcent jest smile

          Z zasłyszanych ostatnio perełek:

          KNEDLIKI - dzieciaczki

          ZEKSKRANC (z niemieckiego) - chleb w kształcie sześciokąta

          smile)))

          A na Zagłębiu mówią np.: ja skope (ja skopię), złame (złamię), itd.


          Acha, jeszcze dla mnie dziwne są pidżama i kapuza big_grin

          • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:19
            A co to w ogóle znaczy PAZŁOTKO? że się żegnacie z kimś bliskim sercu??
            • elag3 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:26
              Czekolada zapakowana jest albo w sreberko albo w pazłotko.
              • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:30
                Acha smile No to oczywiście że w sreberko smile))
    • procesor Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:44
      pazłotko - to chyba rusycyzm??

      wszystko mozna próbowa czrozumieć.. ale jak byłam na Kaszubach - o, nie, tego
      nie dało rady big_grin
    • mieszkowamama Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 10:57
      Mój ojciec jest weterynarzem na Podlasiu. Przychodzi do niego ostatnio chłop i
      mówi: "Panie, choć pan do mojej krowy, bo straszna zemsta się stała." Ja sobie
      myślę, o czym ten chłop gada, to że krowa zachorowała, to żadna zemsta. No i
      potem mi tata mówi, że tak u nich mówią, a słowo "zemsta" to "tragedia,
      koszmar...".
      • elag3 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 11:07
        Ja mam męża weterynarza i już myślałam że to kolejne regionalne określenie na
        ruję u krowy. Zapytaj ojca jak u nich mówią. Ja słyszałam: poluje, latuje.
        • mieszkowamama Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 11:29
          U niego "się goni krowa". Poluje, latuje.... buchachachacha...
          • amneris Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:07
            Ja pochodzę z Pomorza, ale obecnie mieszkam w Poznaniu; oj, ile ja się na
            początku namęczyłam, żeby czasem zrozumieć, co ktoś usiłuje mi powiedzieć...
            Przykłady:
            -książka leży "do góry" (a nie "na górze" lub "u góry");
            -zupa "zez garnka" (a nie "z garnka");
            -ten kejter (pies...);
            -pójdziesz "na szagę" (na skróty, na ukos);
            -iść "na blałkę" (na wagary);
            -"nie wytrzymiem" (zamiast "nie wytrzymam");
            i wiele, wiele innych...
            • mieszkowamama Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:09
              Jeszcze mi się przypomniało:
              W Toruniu huśtawki to "bujaczki".
              • corneliss Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:19
                a w elblagu bujawki
                i nie jezdzi sie pod namiot tylko na biwak smile
              • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:21
                I jeszcze mi się też przypomniało.
                Moje dziecko to przyniosło z przedszkola, że jak czegoś nie dosłyszy to nie
                pyta: Proszę? albo Słucham? albo Co? tylko: He? big_grin Ciekawe skąd to (z jakiej
                cz. Polski)
      • lakie Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 13:20
        ja mieszkam na Podlasiu ale takeigo określenia nie słyszałam, może dlatego że z krowami nigdy do czynienia nie miałam big_grin

        Kasia
    • szczuka Re: tak się mówi w Częstochowie 03.07.06, 12:30
      mój mąż pochodzi z okolic Czesatochowy, zrobiłam kiedyś listę słów z ich stron
      (nie lubię tego ich jezyka):

      - patelka (patelnia)
      - nalewka (chochla do zupy)
      - trzeba mu pomóż!
      - chapcie (ciapy, kapcie)
      - my są, my byli, zrobili by my, poszli by my
      - my dwa (my dwoje)
      - przykładowo
      - trzeba coś upiecz!
      - zrobe, złape itp
      - facetka
      - ten mały (o dziecku)
      - gwózdki (małe gwoździe)

      i wiele innych, ale na razie to mi sie przypomniało

      pozdrawiam, Anna
      • wegatka Re: tak się mówi w Częstochowie 04.07.06, 14:22
        Pozwolę się nie zgodzić. Mieszkam w samej Częstochowie i z wszystkich
        wymienionych przykładów potwierdzę, że w dość powszechnym użyciu są tylko
        chapcie - taki regionalizm . Reszta, to raczej wiejska gwara. Poza tym to chyba
        normalne, że wszędzie na wsiach, niezależnie od regionu Polski, większość ludzi
        mówi jakąś gwarą. Wmiarę poprawną polszczyzną wypowiadają się tam pewnie tylko
        młodzi ludzie, którzy edukują się w większych miastach.
    • zuzia.zet Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:33
      Smoktać, czy wspomniana przez kogoś kapuza są w
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=22455,
      więc to nie jakieś dziwolągi, a pełnoprawne słowa języka polskiego.

      Mnie rozwala warszawskie "pani weźmie", "pan tam pójdzie" oraz "spojrzałem się
      na niego"
      • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:39
        Ja nie powiedziałam że kapuza i pidżama to dziwolągi, powiedziałam że DLA MNIE
        są dziwne smile Ja mówię kapuca i piżama. A raczej kaptur częściej niż kapuca.
        • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 12:45
          A jeszcze dodam że dla mnie gwara i regionalne neologizmy to piękne zjawisko,
          nie nazwałabym ich nigdy dziwolągami. Dla mnie dziwne jest sztuczne wymawianie
          obcych nazw sklepów i marketów. Ludzie tak się męczą zamiast sobie pomóc i to
          jakoś spolszczyć, np. mówią żean' na Geant (ja mówię żant)albo starają się
          poprawinie wymówić Camaieu (ja mówię kamaie i wszystko jasne).

          Ale to już temat na inny wątek.
          • nadja_nikolajewna Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 20:51
            uważać kogoś = szanować, doceniać, podziwiać.
    • kasial77 Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 21:22
      Ja mieszkam na Kaszubach, w akademiku mnie nie rozumieli jak mówiłam, że coś
      jest metłe (czyli mało słone), że jestem szada (czyli rozczochrana)I że na
      obiad będą pulki 9czyli ziemniaki, u nas kartofle w mundurkach). Jest
      oczywiście jeszcze wiele różnic, ale akurat w tych przypadkach byłam święcie
      przekonana, że mówię po polsku.
    • montija Re: pazłotko czy sreberko? 03.07.06, 21:28
      Jatez jestem ze Śląska i u mnie w domu rodzinnym wciąż używa się gwary. Ale
      mielismy też swoje własne powiedzonka:

      jechać po jasnoku - kiedy jest jasno(mój mąz góral myślał na początku, że to
      jest jakaś nawierzchnia drogowa
      plukać - pukać
      lipa - łyżka
      kymbacha - kiełbasa
      gibos- długopis
      pieniądze mi się zpapierzyły - to znaczy z drobnych zrobiły się grube.
      Dla mnie w większości są to zapamiętane słówka mojego rodzeństwa (12 sztuk) z
      dzieciństwa.
      • magi104 Do Elag3 03.07.06, 22:13
        Te ciapy i pazłotko to ze wschodu Polski, co???
        Mam męża stamtąd i długo nie mogłam się do pewnych regionalnych odmian słów
        przyzwyczaićtongue_outtongue_out Tym bardziej, że wydawało mi się zawsze, że ludzie ze
        wschodniej części Polski mają ten charakterystyczny zaśpiew, a mój mąż w
        zasadzie mówi piękną polszczyzną, tylko jak czasami wyjedzie na przykład z tym
        pazłotkiem, to mnie aż trzepietongue_outtongue_outtongue_out
        A jak byłam w jego rodzinnym mieście i widziałam na sklepie napisy: OBUWIE
        CIAPY.... reagowałam nerwowym chichocikiemtongue_outtongue_outtongue_out
        • magi104 Re: Do Elag3 03.07.06, 22:14
          Aha!i jeszcze mówią "wychódź", "wchódź".... na początku myślałam, że mój obiekt
          westchnień po prostu źle mówi po polskutongue_outtongue_outtongue_out
          • kattkak Re: Do Elag3 03.07.06, 22:59
            ciapy, to chyba nie są ze Wschodu.
            Moja cała rodzina ma korzenie litewsko-białoruskie, ale nigdy nie używaliśmy
            określenia ciapy na kapcie.
            Co innego oczywiście: pazłotko, bo to jest oczywiste że czekolada jest owinięta
            w pazłotko smile
            Moja babcia na piekarnik mówiła dochówka, albo że ją nogi kręcą (na zmianę
            pogody).
            Dzieci mówią: nie-e, i wałęsowskie słynne "chcem"
            • elag3 Re: Do Elag3 04.07.06, 08:57
              Ciapy są ze wschodu - ja pochodzę z Chełma. W obuwniczych sklepach jest
              oficjalnie napisane ,,ciapy" i też byłam przekonana że reszta ludzi wie co to są
              ciapy (urzywamy też zamiennie słowa kapcie a śmiejemy się z łapci i laćków. Też
              wiem co to dochówka ale tak mówi się na piekarnik w kuchni kaflowej. Też nas
              nogi kręcą - moją babcię ciągle coś kręciło bo miała reumatyzm. Poza tym mówi
              się u nas normalną polszczyzną nawet niezbyt śpiewnie ale nie mi to oceniać. W
              Dubience - to dopiero śpiewają!!!
              • elag3 Re: Do Elag3 04.07.06, 09:05
                Dodam jeszcze, że zupełnie świadomie często używam rusycyzmów bo wydaje mi się
                że lepiej obrazują sytuację np mając dużo bagażu lub zakupów mówię na to
                cziemodany i sumki.
              • magi104 Re: Do Elag3 04.07.06, 12:13
                elag3 napisała:

                > Ciapy są ze wschodu - ja pochodzę z Chełma. W obuwniczych sklepach jest
                > oficjalnie napisane ,,ciapy" i też byłam przekonana że reszta ludzi wie co to s
                > ą
                Mój mąż również - pochodzi z Chełma i był zawsze przekonany, że CIAPY to
                oficjalna nazwa na domowe obuwie smile
                • elag3 Re: Do Elag3 04.07.06, 12:37
                  No to nie tylko ja jestem taka niedoinformowana.
    • jdylag75 Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 09:13
      Ja to już kiedyś kupywałam, mogę pomóż? i najgorsze: schow mi to - słabo mi
      się robi; mam wrażenie, że te zwroty to zwykłe niedbalstwo, a nie regionalizmy
    • melka_x Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 09:47
      Nie regionalizmy, ale najczęstsze warszawskie błędy:
      to 'na dworzu', zamiast 'na dworze' oraz rusycyzmy 'na ogrodzie', 'na stołówce'.
    • morgen_stern Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 12:49
      Jestem z Górnego Śląska (choć nie jestem rodowitą Ślązaczką) i uwielbiam śląską
      gwarę! Zresztą inne gwary też lubię.
      Ale rzeczywiście nie mylmy błędów językowych z gwarą. Od "pomóż ci?" dostaję
      gęsiej skórki smile
      Chyba już to gdzieś pisałam. Ostatnio mój niemąż dostał ataku śmiechu, kiedy
      użyłam sformułowania "po nagu" (czyli nago). Na początku się zdziwiłam, no jak
      to, normalnie, po nagu. Ale po chwili zorientowałam się, że to chyba nie do
      końca poprawnie smile)) Uśmiałam się też, bo na codzień używam języka
      literackiego, rzadko mówię gwarą, jeśli już, to żartobliwie, a tu taka wtopa.
      Problem "po nagu" zaintrygował mnie smile Zrobiłam mały wywiad i okazało się, że
      moja koleżanka ze Śląska też tak mówi, ale - uwaga - też nie jest rodowitą
      Ślązaczką. Może któraś z emam rozwiąże mój nagi problem smile))
      Skąd pochodzi to sformułowanie? Może nie jest śląskie?
      • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 13:53
        smile))

        Ja też jestem ze Śląska i mówię zarówno "nago" jak i "po nagu" ! Choć "nago
        wydaje się poprawniejsze... wink

        Myślałam że to tak jak "piechotą" i "na piechotę". Albo może po
        prostu "pieszo" ???

        To prawda, że częściej niż nam się wydaje popełniamy językowe błędy.
        • krtek7 Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 13:55
          A jak mówicie na łaskotki?

          Ja mówię "kilać" (nie np "gilać"). "Łaskotać" jakoś mi nie pasuje smile))
          • morgen_stern Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 14:14
            Po śląsku to oczywiście "kilać" smile)
            "Nie kilej mnie!" (Nie łaskocz mnie)
            • corneliss Re: pazłotko czy sreberko? 04.07.06, 17:27
              laskotac rowniez,
              ale tez gilgac, gilgotac (podkarpacie)
              albo miziac smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka