Dodaj do ulubionych

Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy

05.07.06, 23:15
Czy pamięta ktoś czasy kartkowe, staczy kolejkowych, radość z przyjazdu
rodziny ze śląska [sklepy górnicze], szampony wystane w kolejce sprzedawane w
ilości sztuk jedna [przy ogromnym szczęściu i fajnych ekspedientkach sztuk
dwie]. Głos sąsiadki w konspiracji pukającej do drzwi, ze słowami "pani X,
papier toaletowy do kiosku ruchu rzucili, pani pośle dzieciaki w kolejkę" i te
dyskusje na ławeczkach pełne optymizmu "bratowa załatwiła mi paczkę kawy;
udało mi się dostać 30 deko pasztetowej bez kartek; założyli mi telefon i
czekałam tylko dwa lata "? Mimo ciężkich czasów, ludzie potrafili się cieszyć,
teraz tylko narzekanie słychać.
Obserwuj wątek
    • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 05.07.06, 23:25
      u nas był "sklep na górce"-mięsny,a do papierniczego pod koniec wakacji
      ustawiała sie kolejka na cały dzień.Pewex i lalka Fleur za 5 dolarowsmile)
      • nosmoking1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 05.07.06, 23:44
        Do dzis pamietam jak stalam 15 godzin w kolejce za pralka Frania, na zmiane z
        moim bratem.
      • moofka Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 09:48
        marta76 napisała:

        > u nas był "sklep na górce"-mięsny,a do papierniczego pod koniec wakacji
        > ustawiała sie kolejka na cały dzień.Pewex i lalka Fleur za 5 dolarowsmile)

        a w tym papierniczym chinskie cuda smile
        gumki, ktore pachnialy tak, ze chcialo sie je zjesc
        grube woskowe kredki panda
        olowki z gumka,
        i plastelina w takich kosteczkach ze wzorkiem
        pamietam moje wielkie marzenie zeby miec "pietrowy" piornik z wyposazeniem
        ale nie mielismy rodziny w niemczech i nie mial kto przywiezc
        w peweksie nigdy tego nie bylo
        byly za to slodkie malpki moncziczi, ktore wkladaly paluszek do buzi, lalki
        fleur (duzo ladniejsze od barbi moim zadaniem)
        takie maskotki z klipsem w lapkach ktore mozna bylo przyczepiac do wszystkiego
        trojkatna czekolada toblerone i tic taki smile))
    • figrut Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 00:10
      Przypomniały mi się majtki z pewexu - trójpak. Jedne były granatowe w gwiazdki.
      Pamiętam je do dziś, choć już 20 lat minęło i parasol, taki samorozkładający się
      egzemplarz - mój powód do dumy, też z pewexu. Pół numeru za małe w chwili kupna
      figurówki [tylko takie przywieźli] wystane w kolejce przez moją mamę i używane
      mimo potwornego bólu palców dwie zimy. Hokejówki mojego brata - 4 numery za
      duże, zakładane na robione na drutach bambosze z elastycznej włóczki w celu
      zminimalizowania luzu - raj dla umęczonych w figurówkach stóp.
      • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 00:21
        i majtki z dniami tygodnia.Wypady do hortexu i od razu do dzieciecego fryzjera
        w Smyku.
        • figrut Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 00:29
          Majteczki pamiętam, tygodniówki i ZAGRANICZNY napis miały. Trza było je prać
          ręcznie, w frani gumki się pruły.
    • figrut Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 00:27
      Darcie się przed blokiem do domowego okna "mamaaaa, wafelki do pawilonu
      przywieźli, biegnę zrobić kolejkę. Rarytas wszechczasów - banany - które u mnie
      w domu przy dużym szczęściu gościły dwa razy w roku - na święta.
    • pandora_ Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 00:50
      Ja teraz lece z moim LiE (tylko "E" w sumie) do Bulgarii na nasze chyba ostatnie
      wczasy razem. I pamietam Bulgarie z dziecinstwa: handlowanie kremem Nivea i
      perfumami Byc moze... Smak mandarynkowego Schweppesa... I jeszcze, ze wwozilo
      sie namioty, spiwory i butle gazowe, a wyjezdzalo bez tego, za to czesto wracalo
      przez Rosje (ZSRR) z kilogramem zlota smile))


      A z dawnych lat pamitam: super zabawy przy trzepaku i mnostwo znajomych, z
      ktorymi robilo sie fajne rzeczy. Teraz dzieci chodza razem do centrow handlowych
      albo gadaja na GG sad
      • figrut Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 01:31
        > A z dawnych lat pamitam: super zabawy przy trzepaku i mnostwo znajomych, z
        > ktorymi robilo sie fajne rzeczy.
        O tak. Najfajniejszą z tych rzeczy było kopanie ziemianek, przykrywanie
        ich gałęziami i darnią, i składowanie kompotów i ogórków kiszonych w tej
        ziemiance, wykradzionych z cudzej piwnicy przez dziury między cegłami [taka
        ściana stawiana co drugą cegłę].
        • onlymama Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 02:26
          Z wczasow w Bulgarii pamietam podkoszulki w bialo-niebieskie paseczki i salami,
          ktorego w Polsce nie bylo.
          Z nostalgia tez wspominam kapuste kwaszona i ogorki z prawdziwych drewnianych
          beczek, panska skorke na jarmarkach. Z czego byla zrobiona panska skorka? Moze
          nawet nie chce wiedziec smile))) No i woda sodowa z saturatorow - gruzliczanka
          czysta za 50 groszy i z sokiem za zlotowke. A potem to juz tylko pamietam, ze
          bilet autobusowy kosztowal 150 zlotych. Boze, jaka to byla inflacja - moja
          pierwsza pensja w Polsce to byla rownowartosc 18 dolarow amerykanskich.
    • lola211 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 08:26
      Mimo ciężkich czasów, ludzie potrafili się cieszyć,
      > teraz tylko narzekanie słychać.

      Pamietam i ciesze sie, ze jest inaczej.Ze nie dziele banana na pol, zeby
      dziecku starczylo na 2 dni, ze nie stoje w kolejce za bobofrutem, ze na stacji
      benzynowej po prostu podjezdzam i tankuje, ze nie jestem skazana na jeden model
      mebli czy butów jak to w tamtych czasach bywalo.Szarzyzna, bylejakosc,br..
      • corneliss Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 08:52
        smile nie tesknie choc mialam wtedy 5-10 lat i chodzilam na zmaine z mama stac w
        kolejce po mieso, czasem dorzucali do tego pomarancze, dzielonego na pol banana
        pamietam jak nic i bobofruty ktorych w wieku lat 6 pic nie moglam bo musialby
        byc dla mojego mlodszego brata (nienawidzilam go za to wink)
        a z luksusow to szampon familijny w niebieskich butelkach i bambino zolte dla
        dzieci oraz mydlo zielone jabluszko od 'wielkiego dzwonu'

        a mebloscianke politurowana moi rodzice wymienili w zeszlym roku na jakies
        wolnostojace mebelki wink) u tesciow taka mebloscianka wciaz funkcjonuje i ma sie
        dobrze wink))
    • be.em Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 08:52
      Pamiętam koleji!!! Jestem kolejkowe dziecko i mam traumę niestety!! Nie stoje w
      kolejkachsad Jak jest więcej niż 3 osoby - jestem chora, potrafię wyjść i
      zrezygnować z zakupusmile
      Pamiętam stanie po kiełbase i mięso na kartkismile Pamiętam, ze mama się spóźniła
      i miałam do wybrania 5 kg czegoś więc wzięłam 5 kg paróweksmile Mama obdzielila
      całą rodzinę, a mięsa nie było na obiadysmile

      Pamiętam stanie za kawą. Pamiętam jak babcie dawały nam po 1 zł, zeby stanąć z
      nimi w kolejce za śmietanasmile

      Pamiętam czołgi na ulicach i strach, że zabiorą Tatę...
      • joxanna Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 09:55
        Jedno z moich najsilniejszych wspomnień z dzieciństwa, to że jadę z mamą Żelazną
        i jakoś tak, z głupia frant mama zatrzymała się przy sklepie mięsnym, żeby
        rzucić okiem. I były PARóWKI, a jeszcze nie było kolejki!!!

        Z jednym tylko się nie zgadzam - wtedy też się narzekało. Narzekało się bez
        przerwy, że nie ma, że trzeba stać w kolejce, a jeśli jest to syf. Wyroby
        czekoladopodobne. Te nieszczęsne parówki, jeszcze gorsze niż teraz. Wędliny 'jak
        za Gierka' - z saletrą (tak, wtedy konserwwowało się saletrą, znana trucizna).

        Ja mam wrażenie, że jest odwrotnie - że teraz mniej się narzeka. Wszystko można
        sobie dopasować, a nie, że człowiek dostał / wystał adidasy, mieszkanie,
        samochód i wiedział do razu, że to syf, ale cieszył się, że ma cokolwiek.
        Strasznie upokarzające.

        Jedyne, czego mi szkoda, to że teraz nie można żadnego prezentu kupić, bo
        wszędzie jest to samo, ale to problem bardziej globalizaji, niż komunizmu.
        • diorella Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 13:24
          joxanna napisała:

          >. Te nieszczęsne parówki, jeszcze gorsze niż teraz. Wędliny 'ja
          > k
          > za Gierka' - z saletrą (tak, wtedy konserwwowało się saletrą, znana trucizna).
          >
          • lola211 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 08.07.06, 09:07
            >I może ludzie narzekali, ale na pewno mniej, potrafili się cieszyć drobizgami,
            potrafili ROZMAWIAĆ.

            Mniej narzekali? To chyba nie w moim srodowisku..
            Pewnie, ze sie drobiazgami cieszyli, skoro o wszystko było trudno.Byle chlam
            cieszyl, tylko dlatego , ze był.




    • twinmama76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 09:56
      Miałam kilka lat, ale pamietam, jak stałam z rodzeństwem i mamą w kolejce po
      kawę (dawali po 1 paczce na osobę).

      Pamiętam, że biegałam z koleżeństwem po całej okolicy, bawiliśmy się w jarach i
      zagajnikach, gdzie teraz stoja luksusowe wille i strzeżone osiedla.

      Pamiętam, że klej w słoiczku miał super smak, a kolorowe gumki super pachniały.

      Pamiętam gumy Donald i "soki" z saturatorów.

      I, jak stałam w kolejce po chleb od 6 rano, bo w jedynej piekarni tylko wtedy
      sprzedawali.

      Nie pamiętam, ale mama mi opowiadała jak stała w kolejce po pomarańcze. Dawali
      po trzy, a w domu była czwórka dzieci. Mama spytała sprzedawczyni czy po
      znajomości nie dołożyłaby jednej pomarańczy. Paniusia zmierzyła ją wzrokiem i
      odparowała "nie trzeba było tyle dzieci rodzić" uncertain

      Cieszę się, że te czasy juz minęły.
      • joxanna Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 10:02
        Moje dziecko jest jeszcze za małe, ale patrzę sobie na moich bratanków (przekrój
        od 14 do 4 lat) i zawsze dzieci się bawiły fajnie, cieszyły się głupotami.
        Tylko, że kiedyś my bawiłyśmy się w klasy, a oni dziś na rolkach. Dziś dzielą
        się słuchawkami od walkmana, dwie dziewczyny, każda po jednej słuchawce w uchu.
        Lody liże się zbiorowo. no, my jeszcze wyżeraliśmy oranżadki z jednej dłoni,
        każde po kolei wylizywało... Ale lizaki dalej liże się na spółkęsmile
    • higa Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 10:27
      ku*wica mnie zaraz strzela jak czytam o nostalgii za "tamtymi czasami"
      jednak ludzie to ciemna masa i pamięć maja krótką - pewnie - cudownie wrecz
      było
      w 56-ym jak władza podniosła ceny o 100 procent i ludzie wyszli na ulicę w
      pokojowej demonstracji przeciwko podwyżkom a także z transparentami "chemy
      religii w szkołach" to nasza demokratyczna i tak mile wspominana władza
      ludowaotworzyła ogień do ludzi - meżczyzn, kobiet i dzieci, które też tam
      manifestowąły z rodzicami. krwi było tyle na ulicy że ludzie wspominają że
      chlupotała jak błoto sniegowe w zimę na chodniku - to jest piękne wspomnienie.

      mnożyć przykłady? takie historie co kilka lat się powtarzały - nie wiem czy Was
      w ogóle ktoś historii uczył, czy tylko 1410 bitwa pod Grunwaldem i reszta
      nieważna?

      a że ludzie którzy chcieli coś zmienić, chcieli wolności, prawdy, demokracji -
      siedzieli latami w więzieniach, katowani, torturowani a ich rodziny
      prześladowane to łatwo nie pamiętać, prawda? bo nas to nie dotyczy. mogli się
      nie wychylać. morda w kubeł i grzecznie do kolejki za parówkami i jeszcze
      całować władzę po rękach że rzuca raz na miesiąc te parówki do sklepu.

      tylko ciermnej masie co siedziała cicho i jej było wszystko jedno żyło się w
      miarę przyjemnie - bo stresem było to czy się dostanie firanki albo kawałek
      schabu z kością czy też nie.

      ale ludzie myślący, patrioci, chcący wolnej Polski, wolności dla swoich dzieci,
      i tego żeby mogli nazywać rzeczy po imieniu a nie chodzić ze spuszczoną głową i
      udawać że żyjemy w Państwie wolnym - o nie, tym się przyjemnie nie żyło. i nie
      pieprzcie mi tu o nostalgii za tymi czasami bo mi się scyzoryk w kieszeni
      otwiera. co za krótka pamięć.
      ile ludzi zgineło w więzieniach, których nazwisk nawet nie poznamy żebyśmy my
      mieli teraz demokrację (a że jest na żałosna ta nasza demokracja na razie to
      fakt - ale przynajmniej nikt mnie nie zamknie i nie skatuje bo odważę się
      powiedzieć słowo Sikorski, Anders, Maczek.... dobrze że oni nie dożyli tych
      czasów kiedy ich rodacy wspominają z nostalgią czasy, kiedy zdrajcy ojczuzny
      zaprzeczali ich istnienia i nazywali ich kolaborantami hitlerowskich Niemiec).

      i nie myślcie że jestem jakąś starą babą co zna to wszystko z własnego
      doświadczenia. w mojej rodzinie po prostu zawsze dużo mówiło się o historii, o
      ojczyżnie, o patriotyzmie. i tak chce wychować moje dzieci i wtedy z nich bed
      dumna. owszem - opowiem im o kolejkach i o niezapomnianym smaku wody z sokiem z
      saturatora albo o oranżadzie w szkalnych butelkach itp. ale powiem też a raczej
      przede wszystkim o czarnej stronie medalu i na pewno nie tęsknię za komuną.

      p.s. przepraszam z góry jeśli kogos uraziłam. po prostu strasznie emocjonalnei
      podchodzę do tego tematu. na pewno zbyt emocjonalnie.
      ale może to i dobrze. bo teraz większości ludzi to wszystko oprócz kasy i
      własnych 4 liter "wisi kalafiorem"
      • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 11:45
        nasza demokratyczna i tak mile wspominana władza
        > ludowaotworzyła ogień do ludzi - meżczyzn, kobiet i dzieci, które też tam
        > manifestowąły z rodzicami. krwi było tyle na ulicy że ludzie wspominają że
        > chlupotała jak błoto sniegowe w zimę na chodniku - to jest piękne wspomnienie.
        >
        taaaaaa
        normalnie morze krwi
        faktycznie podchodzisz zbyt emocjonalnie
      • moofka Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 11:53
        chyba troche tragizujesz
        nikt nie mowi, ze to byly dobre czasy, bo mielismy ustroj taki a nie inny
        ze byl komunizm cenzura i deportacje
        historie z calą pewnoscia znają wszyscy tu piszacy,
        a jednoczesnie sa to lata naszego dziecinstwa - nasze samaki, zapachy,
        wspomnienia i marzenia,
        trudno, zeby negowac wszystko, bo bylo przed 89
        a dziecinstwo, jesli bylo szczesliwe zawsze wspomina sie z sentymentem
        nawet jesli przypadlo na tak przasne i ciezkie czasy jak nasze

        • mharrison Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 12:00
          a propos tragizowania

          Przypomnę tylko, że według oficjalnych PRL-owskich statystyk przynajmniej 74
          (SIEDEMDZIESIĄT CZTERY)osoby straciły życie w wydarzeniach czerwcowych.

          Ponad 600 zostało rannych.
          • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 12:08
            no ok
            tylko czy to wyklucza pogadanke na temat pachnacych gumek do mazania i pewxow?
            tak bez tego morza krwi???
            ciekawa jestem ilu ludzi popelnilo samobostwo z biedy owczesnych czasow, to tak
            na marginesie, ilu zyje w totalnej nedzy.
            • michalina7 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 13:57
              Kiedyś w totalnej nędzy żyli wszyscy (z małymi wyjątkami).
              • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:00
                ha ja pamiętam drewniane piórniki z Zakopca.Lepiłam niby Plastusia i
                udawałam,że tam mieszka (zgodnie z filmem).
                • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:02
                  heheee
                  ja tezsmile
              • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:02
                no nie wszyscy
                nie w totalnej nędzy
                w takiej jak terqaz zyje bardzo duzo ludzi wszyscy nie zyli
                • michalina7 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:20
                  daj spokój
                  porównaj parkingi i ulice z czasow PRLu i dzisiejszych. Kiedys na osiedlu stały
                  4 Maluchy, 2 duże Fiaty i kilka Syrenek, teraz brakuje miejsc parkingowych.
                  Kiedyś bieda była czymś oczywistym, wszyscy żyli na wystanej w kojece kaszance i
                  mieli takie same obskurne meblościanki. Bieda nie wynikała z niezaradności
                  ludzi, ale z ogolnej złej kondycji państwa. Wszyscy byli biedni więc ubóstwo w
                  oczy nie kłuło tak, jak teraz.
                  • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:23
                    nie zgadzam sie z toba
                    poza tym
                    nie o tym mial byc ten watek
                    teraz na wypasionych parkingach ludzie zebrza o zlotowke, ale jak mowie nie o
                    tym chce rozmiawac bo i tak sie nie zgodzimy i nie przekonamy wzajemnie
                  • bablara Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 09.07.06, 01:12
                    Tu sie z Toba nie zgodze.To wcale nie prawda,ze bieda byla ogolna i wszyscy
                    mieli te same obskorne mebloscianki. Chodzilam do klasy, gdzie 3/4 osob mialo
                    rodzicow wojskowych. Oni czesto mieli szyneczke na sniadanie i cytrusy. Telefon
                    tez mial kazdy z nich w mieszkaniu, kiedy zwykly czlowiek czekla na niego
                    kilkanasie lat.
                    Oni mieli na terenie jednostek swoje sklepy, gdzie pospolstwo nie mialo dostepu,
                    kilkanascie razy lepiej zaopatrzone niz wszystkie inne w miescie.
      • morgen_stern Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 12:10
        higa napisała:

        > ku*wica mnie zaraz strzela jak czytam o nostalgii za "tamtymi czasami"


        Higa - podpisuję się pod tym, co napisałaś. Mnie też jasny szlag trafia, kiedy
        słyszę o ludziach chcących Gierkowi pomnik stawiać i tym podobne.
        Można powspominać, ale nie przesadzałabym z tą nostalgią.
        Lata PRL-u spustoszyły nasz kraj, nasze tradycje, naszą inteligencję, nawet
        cholerną architekturę. Jesli ktoś tego nie widzi, to już niech lepiej wspomina
        z łezką w oku kolejki sad
        W sumie smutne to. Komuniści wygrali - ludzie czują nostalgię za czasami, kiedy
        nasz kraj nie był tak naprawde wolny....
        • corneliss Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 12:38
          wyluzuj - przeciez nikt piszac o wspomnieniach z dziecinstwa nie gloryfikuje
          komunizmu i czasu PRL-u, sa to zapamietane fragmenty
          pewnie jakby mi rodzice dali bibule do roznoszenia pisalabym o tym (kolega to
          robil), mi w domu nie wciskano martyrologii, ale nie twierdze ze nie mam w
          sobie patriotyzmu i swiadomosci historycznej
          jestem po histoii sztuki i widze jak wiele zlego w kazdym chyba polskim miescie
          uczynil socrealizm swoja koszmarna architektrura

          wiesz, tamte czasy wspominam tez tak, ze mojego taty czesto nie bylo w domu,
          byl po tej drugiej stronie, mial odwage odmowic czerwonej ksiazeczki i akcji
          przeciw robotnikom i co... i nic, nie mam zalu do rodzicow ze w luksusy nie
          oplywalismy, a mije dziecinstwo to stanie w kolejkach i zapach pomaranczy na
          swieta
          • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 12:50
            dokładnie tez nie składam pokłonów tamtym czasom.Przypomniało mi się
            dzieciństwo i tyle.
            • kubara1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 13:34
              Dziewczyny, o co kruszyć kopie, trochę nostalgii anie bicie pokłonów przed
              latami 70-tymi czy 80-tymi. Przecież dobre chwile wtedy też były, szczególnie,
              że to nasz dzieciństwo.
              Moofka, ja tez marzyłam o piętrowym piórnkiu, całą podstawówkę, to było moje
              największe marzenie. I też nikogo w RFNsmile. I kupiłam sobie taki w chyba
              trzecie klasie liceum, jak się u nas pojawiły. Ale to już nei było tosmile
      • kawka74 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 13:47
        Czyli mam obowiązkowo niemile wspominać moje dzieciństwo?
        • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 13:54
          heheheh
          wlasnie
          wlasnie w tym watku wspominamy dziecinstwo swoje na wesolo a nie uprawiamy
          martyrologii
      • lola211 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 08.07.06, 09:13
        No tak, teraz ludzie umieraja przez system mniej spektakularnie- conajwyzej
        jakis dzieciak zginie zasypany przy podbieraniu wegla, czy powiesi sie jakis
        bezrobotny- pozostawiony sam sobie przez wolne i jakze demokratyczne
        panstwo...Fakt- krew sie nie leje, ale to nie znaczy ze i dzis nie ma
        ofiar.Tylko ze w przeciwienstwie do tych z czasow komuny nikt im pomnikow
        stawiac nie bedzie.
    • figrut Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 13:27
      Nie wiem, dlaczego się tak bulwersujecie. W tej chwili mam 35 lat, więc czasy
      kartkowe to były czasy mojego dzieciństwa. Pamiętam oranżadki w foliowych
      torebkach, ale nie pamiętam krwawych rzezi. Na wszystko patrzę przez pryzmat
      dzieciństwa nie mieszając do tego polityki, bo jedyne co łączyło mnie wtedy z
      polityką, to ulotki których u mnie w domu zawsze było pełno - spiętych gumkami
      recepturkami, Zomokotywa wykuta na pamięć, wpajanie przez rodziców, że tego co
      się w domu mówi, nie wolno wywlekać na zewnątrz bo by ich zamknęli do więzienia
      i ich nienawiść do PZPR. Pamiętam jeszcze wgłębienie za lewym uchem dziadka -
      wycięcie części czaszki po wgnieceniu podczas "przesłuchania" w czasach
      stalinowskich. Miało być nostalgicznie, skończyło się krwawo...
      • onlymama Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:07
        Przeciez mysmy sie w tamtych czasach nie zajmowaly polityka tylko chodzilysmy
        do przedszkola albo do szkoly. Moj tata spedzil dziecinstwo w czasie okupacji a
        mama zaraz po wojnie - Oni tez maja rozne wesole i sentymentalne wspomnienia z
        Ich czasow, ktore byly duzo gorsze niz czasy mojego dziecinstwa. Zycie przeciez
        nie stanelo w Polsce pomiedzy 1939 a 89 rokiem. Ludzie sie kochali, mieli
        dzieci, mieli swoje wielkie i male radosci niezalezne od polityki. Nikt tu nie
        mowi, ze chcialybysmy powrotu kolejek czy zamordyzmu ale mamy sentyment do
        naszych lat dziecinnych. Po co zaraz wytaczac takie patriotyczne armaty zeby
        zabic bzykajaca wesolo muszke?
        Pamietacie fartuszki-krzyzaczki ze szkoly? I Juniorki obowiazkowe do noszenia
        zamiast kapci? A moj pierwszy tornister byl tekturowy smile Mama zachowala
        Elementarz Falskiego, dam go kiedys mojemu dziecku na pamiatke.
        Pozdrawiam
    • edorka1 Masakra!!!! 06.07.06, 14:01
      Nie tęsknię do czasów chorych,do kolejek i szarości.
      Pamiętam je dobrze, ten ciągły brak i ten smutek w oczach mamy kiedy jednego
      banana dzieliła na cztery ... żeby było na dwa dni dla mnie i brata. Nie
      tęsknię do czasów kiedy nie bywało dobranocek, kiedy ludzie w kościołach
      płakali śpiewając "Boże coś Polskę", kiedy na moim osiedlu niemal zadeptano
      człowieka w kolejce po holenderskie masło. Kiedy historii uczyłam się z
      rodzinych opowieści...Kiedy dziadek nocą przez trzaski i świsty usiłował
      posłuchac Wolnej Europy albo Głosu Ameryki...Pamiętam zbyt dobrze...
      Nie tęsknię do tej złości i żalu, kiedy pojechałam pierwszy raz za granicę i
      zobaczyłam pełne półki w sklepach i tego uczucia upokorzenia kiedy wybebeszali
      mnie na granicy a ja miałam w plecaku słodycze i mydełka Fa...Pamiętam i nie
      zapomnę tego pociągu pełnego Polaków z których każdy mial torbę z właściwie
      niczym - rajstopy,kawa, kosmetyki itp i ten lęk w oczach że zabiorą...
      Kto pamięta nie tęskni. Można jedynie ubolewać nad faktem, że tak łatwo ulega
      się nostalgii za czymś, co bylo chore i za czymś dzięki czemu jeszcze długo w
      tym kraju nie będzie normalnie. Miedzy innymi dzięki takim tęsknotom....
      • cocollino1 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:07
        na moim osiedlu niemal zadeptano
        > człowieka w kolejce po holenderskie masło.
        niedawno zadeptano ludzi w media markt jak promocje byly
        Nie tęsknię do tej złości i żalu, kiedy pojechałam pierwszy raz za granicę i
        > zobaczyłam pełne półki w sklepach
        Teraz ludzie maja w polsce pelne polki, tylko nie ma ja za co kupic,ale
        poogladac mozna.
        Ja nie wspominam z nostalgia, byly to zle czasy, ale czy te sa super? Tez jest
        wiele karygodnych i nieludzkich sytuacji wkolo. Mimo to moge rozmawiac o
        dziecinstwie mojego dziecka spokojnie. Tak samo chce porozmiawiac o bzdetach
        typu lalka Fleur nie wspominajac przy tym morza krwii.
        Nie da sie? normalnie pogadac?
        • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:09
          > Nie tęsknię do tej złości i żalu, kiedy pojechałam pierwszy raz za granicę i
          > > zobaczyłam pełne półki w sklepach
          > Teraz ludzie maja w polsce pelne polki, tylko nie ma ja za co kupic,ale
          > poogladac mozna.
          No, ale przynajmniej nie trzeba z kraju wyjeżdżać i za bilet płacić, więc na
          pewno mamy lepsze czasy wink
          • moofka Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:13
            kawka74 napisała:

            > No, ale przynajmniej nie trzeba z kraju wyjeżdżać i za bilet płacić, więc na
            > pewno mamy lepsze czasy wink

            no patrz, nie trzeba a jednak wszyscy hurtem wyjezdzają
            to znak ze zyje teraz sie cudownie tongue_out
            • cocollino1 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:15
              no kurde mialo byc o piornikach i lalkachsmile
              ale czulam ze ktos wytoczy armaty
              • moofka Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:17
                a pamietacie dlugie sakanki?
                takie sznurowe ciezkie wiązane bo sfatygowane smile
                cale podworka sie w to bawily
                od jakichs 10 lat tego nie widzialam
                i szyk weilki w postaci czeskich bialych ćwiczek (jak to sie nazywało?)
                brudziły sie juz po jednym dniu big_grin
                • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:19
                  > i szyk weilki w postaci czeskich bialych ćwiczek (jak to sie nazywało?)
                  > brudziły sie juz po jednym dniu big_grin
                  Mówisz o tych butkach "czeszkach"? Białych z dzyndzlem czerwono-granatowym?
                  Widzialam je ostatnio w osiedlowym obuwniczym i chciałam sobie kupić (z czystej
                  nostalgii), ale teraz boję się posądzenia o lekceważenie sprawy narodowej...
                  • cocollino1 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:26
                    kawka!
                    ja tez chcesmile
                    z nostalgii?
                    ani m sie waz!
                    to jest sprawa jak mowisz narodowa

                    a skakanie w gume?
                    skacza teraz dzieci?
                    ja mialam zawsze dlugie nogi, to i raczki skalalamsmile
                    wiecie guma w rekach przez kolezanki trzymana z wyciągnietymi rekami, polraczki
                    tez bylysmile
                    • marta76 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:29
                      czeszki czyściło się biała kredąsmile)Ja pamiętam tez plastikowe "drewaniaki" z
                      dziurkami.Długie zabawy na dworzu do wieczora.Teraz nie puściałabym dziecka
                      samego.Robienie sekretów pod balkonami,z kawałka szkła i kwiatków.
                      • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:32
                        O, też pamiętam te pseudodrewniaki, straaaaaaaasznie chciałam je mieć, tak samo
                        jak plastikowe sandały. Okazały się chybionym pomysłem, parzyły jak samo
                        piekło, ale miałam!
                        • moofka Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:34
                          plastiki smile)
                          szał był
                          brudna upiaszczona stópka z pomalowanym perłowo pazurkiem a na niej perłowe
                          plastiki
                          to szyk był smile)
                          targały sie jak diabli, ale mozna bylo dostac takie lepsze i drozsze z
                          elastycznej gumy, i one sie nosily super
                          dwa tygdonie temu widzialm plastiki w hm
                        • cocollino1 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:39
                          Plastikismile
                          tak sie u nas mowilo na gumowe sandalki itp
                          marzenie
                          pare par mialamsmile
                          sandalki i takie z zakryta pieta i palcami w dziurki
                          a sekrety ze szkla i platkow kwiatkow tez pamietamsmile
                    • alexandra74 Re: U nas to się nazywało 09.07.06, 00:05
                      "paszki" i "półpaszki"smile)
            • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:17
              Wyjeżdżają z powodu tęsknoty do tamtych czasów, u nas jest przecież świetnie,
              tylko ogarnięci nostalgią Polacy umykają czym prędzej tam, gdzie jest z całą
              pewnością gorzej, bo chcą się poczuć jak w domu. smile
            • michalina7 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:39
              > kawka74 napisała:
              >
              > > No, ale przynajmniej nie trzeba z kraju wyjeżdżać i za bilet płacić, więc
              > na
              > > pewno mamy lepsze czasy wink
              >
              > no patrz, nie trzeba a jednak wszyscy hurtem wyjezdzają
              > to znak ze zyje teraz sie cudownie tongue_out
              >


              Kiedyś też by wyjechali tylko nie mogli bo paszport zamiast w szufladzie w domu
              leżal w biurze na milicji. Nie każdy mógł go dostać. Widzisz różnicę?
              • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:41
                Czy to znaczy, że teraz jest lepiej? smile
                • michalina7 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:42
                  na pewno swobodniej
                  • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:43
                    No - swobodniej można dać nogę z raju.
                    • michalina7 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:46
                      daje ten kto CHCE, a ten kto NIE CHCE zostaje - generalne ma wybór. Kiedyś czy
                      chciał czy nie chciał MUSIAŁ zostać
                      • kawka74 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:56
                        Jak na złoty wiek, za dużo jest tych, co CHCĄ.
          • cocollino1 Re: Masakra!!!! 06.07.06, 14:13
            smile
        • edorka1 Raczej chodzi o coś innego. 06.07.06, 14:18

          Można tęsknić za zapachami dzieciństwa, za chińskim piórnikiem i gumą do
          skakania. Ale to jest tęsknota za dzieciństwem, za smakiem i zapachem, za tym
          co ono ze sobą niosło.Za beztroską, za nieświadomością ile kosztowało mamę
          stanie w kolejkach .... Nie mylić z nostalgią za systemem politcznym.
          Dzsiejsze karygodne sytuacje są mimo wszystko bardziej normalne. I są w dużej
          mierze spuścizna po latach minionych... takze tą spuścizną mentalną...
          Masło było rarytasem, dziś rearytasem jest tanie DVD.
          Ja nie wspominam dobrze czasów komuny. Błam na tyle duża, ze je zapamietałam.
          Kartki na mięso też. Nic fajnego.
          I chciałabym widzieć te stęsknione mamy pirące we Frani, myjące w Ludwiku,
          wyciskające soczki przez gazę, z pieluchami tetrowymi, bez pampersów, słoiczków
          i supermarketów.
          • twinmama76 Re: Raczej chodzi o coś innego. 06.07.06, 14:31
            edorka1 napisała:
            > I chciałabym widzieć te stęsknione mamy pirące we Frani, myjące w Ludwiku,
            > wyciskające soczki przez gazę, z pieluchami tetrowymi, bez pampersów,
            słoiczków
            >
            > i supermarketów.

            kurczę, nie zauważyłam w tym wątku stęsknionych za PRL-em. Najwyżej stęsknione
            za gumami Donald. Za tym, to ja też tęsknię smile
            • edorka1 Re: Raczej chodzi o coś innego. 06.07.06, 14:34
              Odniosłam sie do postu otwierającego...taki żal za dobrym czasem...
            • anias29 twinmama76 06.07.06, 14:37
              >Mimo ciężkich czasów, ludzie potrafili się cieszyć,
              >teraz tylko narzekanie słychać.

              A to nie jest tęsknotą za minionym ustrojem?

              • twinmama76 Re: twinmama76 06.07.06, 14:43
                anias29 napisała:

                > >Mimo ciężkich czasów, ludzie potrafili się cieszyć,
                > >teraz tylko narzekanie słychać.
                >
                > A to nie jest tęsknotą za minionym ustrojem?
                >

                Cóż, są to takie wspomnienia, jakie może mieć dziecko.
                Teraz też dzieci sie cieszą, a ich rodzice sie cieszą, jak dzieci sie cieszą smile
                W rozterki dorosłych raczej sie maluchów nie wtajemnicza. Nawet różnice
                majątkowe dzieci zauważają dopiero w przedszkolu, szkole.

                >Mimo ciężkich czasów, ludzie potrafili się cieszyć,
                > >teraz tylko narzekanie słychać.

                Prawie identyczne zdanie wypowiada mój ojciec, gdy opowiada o swoim wojennym
                dzieciństwie, podobne wypowiadali dziadkowie, gdy mówili o czasach
                przedwojennych.

                Z własnego dzieciństwa pamiętamy to, co najlepsze i do tego tęsknimy.
                • anias29 Re: twinmama76 06.07.06, 14:54
                  > Z własnego dzieciństwa pamiętamy to, co najlepsze i do tego tęsknimy.

                  Oczywiście, ja też nie pamiętam, żeby kiedykolwiek w wakacje padałowink

                  Natomiast cytowane przeze mnie zdanie... Cóż, jak się nie ma niczego, to i byle
                  gó.. cieszy.
                  • corneliss Re: twinmama76 06.07.06, 15:55
                    albo: jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma smile
    • anias29 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:23
      Pamiętam tamte czasy doskonale. I dlatego teraz potrafię się cieszyć i nie
      narzekam.
    • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:36
      przypomniało mi sie,że mam miała "wystane" godzinami w Jabloneksie różne
      korale,kolczyki i bransoletki.Kurcze wszystko wywaliła jakies 10 lat temu,a
      teraz na topie.Do tych z Warszawy ,to pamiętam Hoffland i fajne ciuchy.W
      poniedziałek były dostawy ,a domy cenntrum otwierane w ten dzien było o
      13.00Jaka wtedy była kolejka.Z ubrań mama jeszcze kupowała tetrę i szyła nam
      sukienki na ramiączka,a sobie długie falbaniaste spódnice i bluzki (tez teraz
      na fali).Farbowało sie w domu.Były dwa kolory:czarny i taki czerwono-rudy.
      • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:38
        no i "kominy" na drutach robiła .Takie jakby szaliki szerokie,zszyte i
        wychodziła rurka.Na głowę zamiast czapki ,a do tego hit sezonu ,tez na drutach
        opaska ,pleciona jak warkocz.
      • cocollino1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:41
        oo
        mi mama szyla sukienki nazywaly sie plazówki)
        i sobie takie samesmile
        super to bylosmile
    • 76kitka Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 06.07.06, 14:38
      Ja mieszkałam wtedy na Śląsku, porównywalismy z mężem swoje wspomnienia i rzeczywiście u nas było lepiej z zaopatrzeniem. Mój największy skarb PRL-u radiomagnetofon dwukasetowy marki SANKEI smile
    • ania.silenter dzięki Bogu, że "tamte czasy" minęły:))) n/t 06.07.06, 21:05

    • luccio1 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 07.07.06, 23:28
      Pierwsze wspomnienie kilkulatka, jeszcze sprzed roku 1960: spacer do "nie-ma-
      lampki" - czyli: spacer z Mamą po ganku w domu-galeriowcu i po klatce
      schodowej, a tam same puste oprawki i ani jednej żarówki - nie miała szans tam
      się utrzymać, ludzie potrafili wykręcić świecącą się - przez szmatę (w sklepach
      tygodniami "nie szło" dostać).
      I z tego samego czasu, z tej samej dziedziny: zapamiętany widok drutów
      sterczących z puszki w ścianie, skąd "ktoś" wyrwał wyłącznik - i tak to potem
      trwało tygodnie, miesiące, ba, lata.
      I mieszkanie "przyszywanej" Babci, u któej spędziłem średnio połowę
      dzieciństwa: umeblowane rzeczami byle skąd zorganizowanymi, nic od
      kompletu, "każdy pies z innej wsi" (lata potem przypasował mi się do tego
      wiersz Barańczaka: "Jeśli porcelana, to tylko taka, której nie żal pod butem
      tragarza ani pod gąsienicą czołgu"); konserwowanie tylko rzeczy niezbędnie
      koniecznych dla życia, a więc, żeby był prąd w lampach sufitowych i w
      gniazdkach, żeby piece w pokojach grzały jak należy (ale już nie piec z płytą w
      kuchni! - tam wystarczała dwupalnikowa kuchenka gazowa stojąca na tejże płycie,
      zawsze zimnej); żeby działał WC - ale na kuchnię i łazienkę razem wystarczała
      jedna umywalka z jedynym kranem z zimną wodą - terma nad wanną, jak się
      rozlutowała, to Babcia tylko zakręciła wodę i gaz, a na kąpiel grzała na
      kuchence baniak za baniakiem. Myśl przewodnia była: nie warto! przecież wkrótce
      będzie znów wojna!
      I pamiętam też, jak rozsypywały się jedne po drugich rozmaite plany i
      zamierzenia Rodziców - np. Tato, gdy byłem w I-II klasie szkoły podstawowej,
      obiecywał sobie, że urządzi warsztat i będzie majsterkował wraz ze mną - nigdy
      do tego nie doszło, całkiem po prostu: mieszkanie było na to zawsze za małe.
      • marta76 Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 07.07.06, 23:54
        mi sie przypomniało ,jak mama była w ciązy z sister ,w 1980 roku.Przytyła ze 20
        kg,a gin dziwił się i mowił:droga Pani ,jak Pani to zrobiła.W sklepach na
        połkach tylko musztarda i ocet.big_grinDD
    • moofka Re: Taka mnie nostalgia naszła na tamtejsze czasy 08.07.06, 09:26
      a jednak wydaje mi sie, ze dzicinstwo wtedy bylo troche inne (lepsze?) niz teraz
      my dzieci prl umielismy bawic sie ZE SOBĄ
      podworka do polnocy pelne byly bawiacych sie RAZEM dzieci
      byly paczki, rozmaite i bardzo liczne
      wszyscy jechali na tym samym wozku
      nie pamietam zeby bylo jakies wartosciowanie - lepszy gorszy
      faktycznie, dziewczyny co mialy wujkow w erefenie mialy te pietrowe piorniki i
      juz
      gralo sie w gume poskrecaną z majtek, dluga skakanke jak w skladnicy
      harcesrkiej udalo sie kupic 4 metry sznura, pilke, calymi stadami
      a teraz?
      nie zauwazam umorusanych paczek,
      a o wieczorem podworka pelne sa pijanych dresiarzy
      dzieci sa dowozone na dwugodzinne zebranka w macdonaldzie albo sali zabaw z
      pileczkowymi basenami, kiedy sa urodziny a rodzice zaplacą
      zajecia rozwiające wyobraznie organizowane sa przez specjalistow i slono sie za
      to placi
      my mielismy wyobraznie rozwiniętą az nadto, bo wiele oprocz niej miec nie
      moglismy zapewne tongue_out
      nasze fantazje i marzenia rozwijaly ksiazki albo opowiesci innych
      teraz reklamy i telewizja
      z najprostsza rzecz mogla sluzyc za 20 innych
      teraz musi byc specjalnie kupiona i markowa do tego
      nie ma teraz paczek, nie ma cieszenia sie niczym i wymyslania czegos z niczego
      my jako jedenasto-dwunastolatki bylysmy beztroskimi dziecmi na ogol,
      wspolczesne nastolatki sa indoktrynowane przez mlodziezowe pisemka, ze - musza
      byc atrakcyjne seksualnie, byc zadbane, miec ladne rzeczy, staranny makijaz
      i robic wrazenie na chlopcach
      teraz jest plyciej, i mniej wartosciowo jesli chodzi o sfere wyobrazni, ze sie
      tak gornolotnie wyraze
      i nie mowie tu o o polityce i problemach doroslych
      mowie o dzicinstwie li i jedynie
      ja tez nie chcialabym powrotu tych czasow a jednak wspomnienia z okresu PRL
      (aaaaaaaaaa komunistka tongue_out)
      dostarczają mi mnostwa wzruszen
      obok jest watek o starej filipince o cos takiego minionego a nieuchwytnego
      chodzi mi
      • edorka1 Taka mała melodyjka 08.07.06, 12:56
        Ha... a ja pamiętam taką piosenkę z nurtu studenckiego tamtych lat :

        "Ulice mojego miasta" Mariusz Zadura

        Już po trzeciej przez otwarte bramy
        Płynie tłum
        Wystukując milionowych kroków marsz
        Autobusy rude żuki
        Niosąc swąd spalonych gum
        Wypluwają na przystankach
        Ludzki farsz
        Chłopcy o czerwonych twarzach
        Zwykła rzecz zwykła rzecz
        Po robocie idą gdzieś na piwek sześć
        Cały tydzień pieskie życie
        A w sobotę jakiś mecz
        Da odnaleźć na dni parę
        Sens i treść sens i treść
        Po ulicach mego miasta płyną łzy
        Deszczu łzy
        Rozmazując na witrynach sklepów kurz
        Po ulicach mego miasta płyną dni
        Zwykłe dni
        Że sam nie wiem czy to jutro już jutro już

        Poszarzałe oczy kobiet z kolejkowych tras
        Przemierzanych setki razy tak czy siak
        W domu dwójka małych dzieci
        No i życie jakoś leci jakoś leci
        Choć właściwie byle jak
        Przy fontannie już od rana
        Toczy się wielka gra
        Emeryci wykrzykują szach i mat
        Albo siedząc na ławeczkach
        Jak co dnia jak co dnia
        Zachód słońca oglądają już od lat
        Już od lat
        Po ulicach mego miasta płyną łzy
        Deszczu łzy
        Rozmazując na witrynach sklepów kurz
        Po ulicach mego miasta biegną dni
        Zwykłe dni
        Że sam nie wiem czy to dziś
        Czy jutro już jutro już

        Na osiedla wolno spływa
        Granatowa noc
        Po kolacji gasną światła pora spać
        Zdrowaś Mario weź w opiekę
        I do życia ześlij moc
        Wiarę daj że jutro też
        Warto wstać


        Jak dla mnie badzo trafna kwintesencja tamtych lat.
        Bez wzniosłości i zadęcia - po prostu było nieskończenie smutno i
        nijako....takie same bloki, takie same zabawki, takie same meble....nie
        zazdrościło się bo niby czego, skoro wszedzie tak samo nijak??? i może nie
        blokersi ale też piwko sie lało smile)). To był bardzo brzydki czas - brzydki
        także w zewnętrzności, szarości, nijakości, pogoni za papierem do pupy i mydłem.


        A ze wszystkich spraw najmilej wspominam górsko-turystyczne klimaty, gitarowo-
        nostalgicze z jakimś takim odcieniem smutnej wolności pomiędzy dziurawym
        traperkiem-pionierkiem , flanelową koszulą i cudem zdobytą karimatą. Konserwę
        turystyczną, która była zjadliwa i paprykarz szczczeciński...W czasach polarów
        i supersprzętu brzmi dziwnie, ale było to niezwykle urokliwe. Ale to nie jest
        tęsknota za tamtym czasem, raczej za tym co w duszy grało, a na co dziś już
        brak czasu smile)).

        • moofka Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 13:03
          przepieknie to ujęlas smile
        • figrut Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 13:35
          Jak widzę, nawet dzieciństwo należy upolitycznić. Takie właśnie czasy nastały,
          że w złym tonie jest miłe wspominanie dzieciństwa z czasów PRL-u. Linki do
          skakania, majtkowe gumy związane razem, radochę z ciucha z pewexu, grę w jasne
          piwko na przeciwko, gumowe sandały, wodę z saturatora, zabawę w chowanego w
          blokowych piwnicach - wszystko to trzeba odrzucić. To MUSZą być złe wspomnienia,
          bo z czasów komuny pochodzą... . A ja głupia myślałam, że demokrację mamy, a tu
          to samo co za komuny, tylko wrogowie się pozmieniali. Teraz koniecznie komunę
          trzeba potępiać przy każdej dyskusji, tak jak za komuny koniecznie trzeba było
          potępiać zachód i kapitalizm...
          • edorka1 Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 13:53
            Co ma piernik do wiatraka?
            Ano ma...i to sporo.
            I w tym rzecz. Tego nie da się rozdzielić, wspominając własne dzieciństwo
            wspominam i czas, w jakim miało miejsce. Wspominając tamte - skadinąd
            przepiekne Boże Narodzenia, wspominam i noce spedzone z mamą w kolejkach żeby
            coś w te Świeta było na talerzu... i pamiętam dobrze tamten 13 grudnia...I
            pamiętam reflektory na niebie nad moim miastem, kiedy były zamieszki i czołgi
            na jego ulicach. I na tym polega pamieć. Co nie przeszkadza mi pamietac rzeczy
            pięknych, wakacji na Mazurach, błękitu jezior, gry w gumę i oranżady w
            woreczkach. Tylko, że te jeziora byłyby błękitne i tak, oranżada z dzieciństwa
            zawsze ma niepowtarzalny smak...tak już po prostu jest. I nie należy
            upraszczać, bo zbyt rózowy obraz tamtych czasów nie jest prawdziwy. Choć
            przeciez ludzie żyli jak zawsze : kochali, pisali wiersze, czytali ksiażki,
            rodziły sie dzieci. Umieli być szczęśliwi pomimo ciezkich czasów. Ale nie
            wszystko było jak być powinno. I o tym nie nalezy zapominać.
            Ja pamiętam moje dzieciństwo, lata szkolne i licealne jako całość, razem z tłem
            jaką była otaczająca mnie rzeczywistość. Po prostu. Co w niczym nie zmienia
            faktu, że mam z dzieciństwa wiele wspaniałych wspomnień...
            • kawka74 Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 14:23
              I nie należy
              > upraszczać, bo zbyt rózowy obraz tamtych czasów nie jest prawdziwy.
              Tak samo czarno malowany obraz też nie odpowiada do końca rzeczywistości. Bo
              mamy swoje kolorowe, miłe wspomnienia z dzieciństwa.

              Choć
              > przeciez ludzie żyli jak zawsze : kochali, pisali wiersze, czytali ksiażki,
              > rodziły sie dzieci. Umieli być szczęśliwi pomimo ciezkich czasów. Ale nie
              > wszystko było jak być powinno. I o tym nie nalezy zapominać.
              Wszak nikt nie zapomina. Ale ten wątek to miało być wyciąganie perełek z
              paskudnie szarej rzeczywistości. I to, że się wspomina rzewnie gumę do żucia
              Donald, to nie oznacza, że nie pamięta się niczego innego.

              > Ja pamiętam moje dzieciństwo, lata szkolne i licealne jako całość, razem z
              tłem>
              > jaką była otaczająca mnie rzeczywistość. Po prostu. Co w niczym nie zmienia
              > faktu, że mam z dzieciństwa wiele wspaniałych wspomnień...
              I właśnie tym wspomnieniom miał być poświęcony ten wątek smile A zrobiło się tak,
              jak się zrobiło.
              Kiedy przeczytałam kilka postów o męczeństwie narodu polskiego, poczułam się
              tak, jakby mi ktoś zarzucił zdradę sprawy narodowej, bo śmiałam grać w gumę,
              nosić plastiki i miło to wspominać.
              • edorka1 Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 14:31
                "Czy pamięta ktoś czasy kartkowe, staczy kolejkowych, radość z przyjazdu
                rodziny ze śląska [sklepy górnicze], szampony wystane w kolejce sprzedawane w
                ilości sztuk jedna [przy ogromnym szczęściu i fajnych ekspedientkach sztuk
                dwie]. Głos sąsiadki w konspiracji pukającej do drzwi, ze słowami "pani X,
                papier toaletowy do kiosku ruchu rzucili, pani pośle dzieciaki w kolejkę" i te
                dyskusje na ławeczkach pełne optymizmu "bratowa załatwiła mi paczkę kawy;
                udało mi się dostać 30 deko pasztetowej bez kartek; założyli mi telefon i
                czekałam tylko dwa lata "? Mimo ciężkich czasów, ludzie potrafili się cieszyć,
                teraz tylko narzekanie słychać."
                Post otwierający.
                O graniu w gumę i pięknych czasach smile)).
                • kawka74 Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 14:35
                  Jednak pozostałe forumowiczki szły raczej w dobrą stronę smile I o tym właśnie
                  mówię.
                  Co do postu startowego: z co się człowiek miał nie cieszyć, jak nie miał czym,
                  z przeproszeniem, tyłka wytrzeć, aż wreszcie kupił, co trzeba? Teraz papier
                  toaletowy nie sprawia już tyle radości wink
                  • moofka Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 14:43
                    Teraz papier
                    > toaletowy nie sprawia już tyle radości wink

                    a pamietacie te korale z papieru dumnie noszone na piersi u szczesliwego
                    zdobywcy? wzbudzaly zazdrosc calej ulicy smile)
                    a stare polskie z tego okresu bawia mnie niezmiennie i niezmiernie
                    do dzisiaj
                    mysle tylko, ze moje dziecko nie bedzie wiedzialo z czego tak rżymy na misiu smile)
                    • moofka Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 14:43
                      stare polskie komedie mialo byc
                • figrut Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 15:18
                  Ot i pamięć tych rzeczy to takie radości z mojego dzieciństwa. Dziś nie potrafię
                  się cieszyć z salami, parówki, szamponu, podpasek itp. bo mam to na codzień
                  kupione bez problemu w sklepie. Kiedyś, ten kawałek cudem zdobytej pasztetowej
                  cieszył prawie każdego, dziś już niewiele rzeczy potrafi cieszyć naprawdę.
                  Sąsiedzi wtedy razem się trzymali i tak jakoś w większej zgodzie i bez
                  nienawiści żyli. Na ławkach przed blokiem tętniło życie. Nie było takiej zawiści
                  [bynajmniej na mojej wsi] i ludzie mieli czas dla siebie. Otwierając wątek,
                  miałam na myśli tamte ciężkie jak by nie było czasy naszego dzieciństwa, a
                  jednak mogące być szczęśliwe. Mieszkam w małym miasteczku, w którym była kiedyś
                  roszarnia. W tym zakładzie pracowało kiedyś około 60 % mieszkańców tego
                  miasteczka. Roszarnia była za komuny, potem ją zlikwidowali, bo okazała się
                  nierentowna [błąd obecnych czasów, bo zakład po niewielkich przeróbkach mógł
                  przynosić ogromne zyski wysyłając len na zachód] i tutaj ludzie wspominaja w
                  większości komunę jako dobre czasy. Jakieś 40% z tych 60% ludzi zarabia w tej
                  chwili głodowe pensje, albo nie ma stałej pracy i zatrudnia się dorywczo. 20%
                  wyjechało do Anglii, Niemiec, Irlandii, Norwegii.
                  W mojej rodzinnej wsi jest cukrownia. Wieś [a raczej osada pracownicza]
                  została rozbudowana właśnie dla tej cukrowni. W tym roku cukrownia już pracować
                  nie będzie, na jej dachu wisi czarna flaga - oznaka żałoby po jej śmierci,
                  ludzie którzy w niej pracowali, będą szukać pracy za granicą. Do naszego
                  warsztatu w ciągu tygodnia przychodzi kilka osób w poszukiwaniu pracy której dać
                  nie możemy [nie ma jej aż tyle], ludzie proszą nawet o pracę przy sprzątaniu
                  podwórka w zamian, za możliwość wyzbierania mniejszych kawałków złomu [przy
                  warsztacie samochodowym]. Jak najbardziej, cieszę się, że tamte czasy minęły,
                  ale tych też nie ma co gloryfikować... .
                  • edorka1 Re: Taka mała melodyjka 08.07.06, 22:51
                    Nie gloryfikuję. Nie jestem entuzjastką dzisiejszej Polski...
                    Sama zaliczyłam kilka ładnych lat emigracji, wróciłam...i coraz częściej jestem
                    na siebie zła, że byłam na tyle naiwna, by wracać...Czasem myślę, że powinnam
                    spakować walizki,ukłonić się Tatrom na pożegnanie... koniec końców
                    niewykluczone, że pozbieramy lary i pentary...ale gdzieś na dnie mam tę
                    świadomość, że dzisiejsza nienormalność jest wynikiem tamtej, którą pamietam z
                    dzieciństwa...
                    • joxanna Re: Taka mała melodyjka 09.07.06, 14:31
                      >a teraz? nie zauwazam umorusanych paczek, (...) dzieci sa dowozone na
                      dwugodzinne zebranka w macdonaldzie albo sali zabaw z pileczkowymi basenami,
                      kiedy sa urodziny a rodzice zaplacą zajecia rozwiające wyobraznie organizowane
                      sa przez specjalistow i slono sie za to placi. my mielismy wyobraznie rozwiniętą
                      az nadto, bo wiele oprocz niej miec nie moglismy zapewne tongue_out. nasze fantazje i
                      marzenia rozwijaly ksiazki albo opowiesci innych teraz reklamy i telewizja<

                      Ach ta dzisiejsza młodzieżsmile)))
                      Kiedyś to były czasy.... - od dzieciństwa to słyszęsmile)))
                      I nasze dzieci też tak będą mówić o następnym pokoleniusmile))))

                      Otóż - ja widzę dzieci bawiące się wspólnie na podwórku, odwiedzające się w
                      domach (same, po sąsiedzku, bez dowożenia), kupujące na spółkę loda, albo chipsy
                      (dużo gorsze od oranżadki?). Teraz mieszkam w centrum miasta. Jako dziecko
                      mieszkałam na przedmieściu. Miałam przyjaciółki na podwrórku, ale też rodzice
                      dowozili mnie do dzieci, na muzykę itp. Nie popsuło mi to dzieciństwasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka