Dodaj do ulubionych

pytanie o zdrabnianie

12.07.06, 13:43
zauwazylam, ze dosc sporo forumowiczek ma manie zdrabniania wyrazow: obiadek,
kielbaska, ziemniaczki, salateczka.
Kiedys chodzilam do kosmetyczki, ktora pytala sie czy ma mi zrobic henne na
brewki i rzeski.wrrrrrr, jak ja tego nie cierpie. Jesli jeszcze jakos zniose
to w stosunku do dzieci, tak juz w rozmowie dwoch doroslych nie moge tego
zdzierzycsad
Ale to tylko moje zdanie...
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 13:43
      na forum Jedzenie to nagminne big_grin
    • judytak Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 13:49
      z jednej strony - niech się wypowiadają ci, którzy zdrabniają ;o)

      z drugiej strony, uczono mi kiedyś w szkole (jestem węgierką, a uczono mnie
      tego na lekcji rosyjskiego), że języki słowiańskie używaniem zdrobnień wyrażają
      pozytywny stosunek do rozmówcy, ale czy to prawda?

      pozdrawiam
      Judyta
      • oxygen100 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 13:54
        nie zawsze bo np. powiedzenie do faceta ze ma ptaszka albo fiutka moze jest i
        cieple ale najlepiej o nim nie swiadczy. przynajmniej dla postronnych hehe
    • szymama Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 13:59
      czytam ten swoj post, i w zasadzie nie zadalam zadnego pytania smile
      pytam: czy podoba sie Wam, jak w rozmowie z Wami ktos zdrobnien uzywa?
      • alfama_1 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 14:14
        Nie cierrrrpię. Od kiedy mam dzieci, słyszę zdrobienia na każdym kroku.
        "Przystaw sobie stołeczek do stoliczka, weź widelczyk i zjedz ziemniaczki, są
        jeszcze cieplutkie. Popij kompocikiem" - to jedna z klasycznych wypowiedzi
        mojej teściowej do wnuka.
        Przy dużej wprawie wszystko się da zdrobnić nie przerywając ciągu zdania smile)
        Efekt jest taki, że mój mąż zdrabnia (weszło w krew), syn zaczyna zdrabniać a
        ja upierdliwie poprawiam.
        Nie lubię również "w drugą stronę" - kopara, ciężarówa - ma być niby fajowo a
        dzieci przyswajają.
        A propos wyrażania pozytywnych emocji poprzez zdrobnienia - może tak być,
        jednak moim zdaniem ogranicza to ich okazywanie w inny sposób, a z dzieci robi
        dzidziuchy wink)
      • moofka Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:14
        szymama napisała:

        > czytam ten swoj post, i w zasadzie nie zadalam zadnego pytania smile
        > pytam: czy podoba sie Wam, jak w rozmowie z Wami ktos zdrobnien uzywa?


        podoba
        sama zdrabniam
        uwielbiam zdrabniac
        zdrabniam wsciekle jak maszynka do mielenia i mlynek na odpadki razem smile)
    • mieszkowamama Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 14:04
      Mam kumpla w pracy, który w rozmowie z klientami zdrabnia
      wszystko: "komputerek", "paragonik", "fakturka", "słuchaweczki"... szlaG mnie
      trafia, jak go słucham uncertain
      • edycia274 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 14:17
        Bez przesady jak zaczniemy tak na forum wszystkiego się czepiać to nie będziemy
        wcale pisać sad
        • anatemka Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 14:33
          wręcz przeciewnie: każde zdanie będzie tematem na nowy wateksmile
          • edycia274 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 14:35
            a no to ok
            to przyczepmy się do czegoś suspicious
      • kim5 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 23:13
        Jezzuuu, raz u takiego lampeczkę kupowałam...
        Zabił mnie, kiedy chciał rachuneczek i zamówionko zszywaczykiem zszyć...
        PS. Nie trawię tego oczywiście.
    • izabela_741 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 14:20
      Ja nie zdrabniam (oprocz zwracania sie do dzieci=czasem mi sie wyrwie).
      Natomiast bardziej nie znosze tych wszystkich "moich
      drogich", "kochaniutkich", "milutkich" itd.
      Wpieniam sie, szczegolnie przy upale.
    • mama5plus Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 15:12
      wrrr, mam ciezka alergie na takie dziumdzianie.
      Na forum ciazowym tez sa brzusie, dzidzie(tez mam alergie wink ),
      faldy karczkowe (sic!) 8-O ;o)
    • szymama Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 15:15
      juz napisalam, ze tego nie lubie, choc np powiedzenie na brzdaca "dzidek" mi
      sie podoba smile
    • melka_x Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 15:19
      Rączka u małego dziecka jest ok, no bo to przecież jest mała rękąsmile. Ale kawka,
      winko, piwko, karkóweczka, fakturka, rachuneczek a fe!wink. No a bezwględnie
      najgorsze są pieniążki. Acha pamiętam kelnera, który dopytywał się czy
      smaluszek jest smaczny.
      • moofka Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:11
        Acha pamiętam kelnera, który dopytywał się czy
        > smaluszek jest smaczny.
        ______________

        czy chodzi o smalczyk? tongue_outP
    • ewa2233 mnie o dreszcze przyprawiają P.I.E.N.I.Ą.Ż.K.I ! 12.07.06, 15:26
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Gdyby motyle w moim brzuchu zamieniły się w krowy - mogłabym się zająć
      produkcją mleka na dużą skalę.
    • chupachups1 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:08
      Ja też nie znoszę takiego zdrabniania. Dzidzia, brzusio, cycuś brrr. Wiadomo,
      że dziecko ma rączkę i nóżkę, ale jakieś granice są. Kobiety często opanowywuje
      taki wtórny infantylizm.
    • nchyb zapraszam pod mosteczek... 12.07.06, 17:16
      jak moje zdrobnionka komuś nie pasują, to zapraszam pod mosteczek.
      Wiadereczko z cementuniem już czeka...
      • moofka Re: zapraszam pod mosteczek... 12.07.06, 17:19
        cementunio na nózie jak mniemam? smile)
        • nchyb Re: zapraszam pod mosteczek... 12.07.06, 17:20
          na nózie, jak najbardziej, oczywista sprawunia smile
          • moofka Re: zapraszam pod mosteczek... 12.07.06, 17:26
            nchyb napisała:

            > na nózie, jak najbardziej, oczywista sprawunia smile

            takie buciczki w sęsie big_grin
            • nchyb Re: zapraszam pod mosteczek... 12.07.06, 17:28
              betonikowe buciczki, Twoje rozumowanko jest w jak najlepszym porząduniu,.
              Móżdżónio pracuje, jak moje oczęta widzą...
    • shady27 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:20
      ja tez tego nie cierpie...w stosunku do swojego dziecka przyjmuje zasade, uczyc mowic po polsku jak nalezy a nie "piescic sie" brrrr....tak wiec pieniadz to pieniadz a nie pieniazek, pies to pies a nie pieseczek...
      • nchyb Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:21
        a ja uważam, ze każda przesada jest szkodliwa. Więc u mnie przechodzi i
        pieniądz i pieniążek i pies i psina i piesek...
      • moofka Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:22
        shady27 napisała:

        > ja tez tego nie cierpie...w stosunku do swojego dziecka przyjmuje zasade,
        uczyc
        > mowic po polsku jak nalezy a nie "piescic sie" brrrr....tak wiec pieniadz to
        p
        > ieniadz a nie pieniazek, pies to pies a nie pieseczek...
        >



        co innego dziamdzianie i znieksztalcanie jezyka na niby-dzidziusiowy, czego nie
        znosze
        co innego poprawne formy tyle ze zdrabniane
        pies to i psisko i piesek i pieseczek, jezeli jest malenki
        warto korzystac z bogactwa jezyka
        na pewno nie wplynie to na spowolnienie rozwoju mowy u brzdaca
        a wrecz przeciwnie
        • mieszkowamama Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:27
          O, jeszcze "pieniążków" nienawidzę uncertain A jeszcze bardziej "piniążków" wink
          • nchyb Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:29
            > O, jeszcze "pieniążków" nienawidzę uncertain A jeszcze bardziej "piniążków" wink
            a ja piniądzów... gupi piniądz bo tonie, he, he... smile
            • kurde-e Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:31
              pozdrowionka i rozwolnionko

              takie milusie
            • moofka Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 18:14
              a to zdaje sie piniondz był smile
              i miś też głupi, bo tonie smile))
              • nchyb Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 19:10
                piniondz, może być, ale były i takie, co pływały i zlewów nie zapychały smile
                byłam ciekawa, czy kto zalapie...
                • jowita771 Re: pytanie o zdrabnianie 13.07.06, 08:51
                  nchyb napisała:

                  > piniondz, może być, ale były i takie, co pływały i zlewów nie zapychały smile
                  > byłam ciekawa, czy kto zalapie...

                  też załapałam, aż się mi miło zrobiło na samo wspomnienie
            • anet81 Re: pytanie o zdrabnianie 14.07.06, 14:20
              nchyb napisała:

              > > O, jeszcze "pieniążków" nienawidzę uncertain A jeszcze bardziej "piniążków" wink
              > a ja piniądzów... gupi piniądz bo tonie, he, he... smile

              LOL big_grin
              SUPER!
              gupi piniądz...
              ja tez lubię panią M.
          • czajkax2 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 18:07
            mieszkowamama napisała:

            > O, jeszcze "pieniążków" nienawidzę uncertain A jeszcze bardziej "piniążków" wink

            To ja chyba jestem dziwna bo pieniądze lubię, lubię lubię. Lubię je nawet
            wtedy kiedy sa pieniązkamismile)

            A generalnie zdrabnianie do dziecka uważam za naturalne,ale tez bez przesady.
            Normalne ze moja córcia ma raczkę, ale zjadac to o na zjada obiadzicho a nie
            obiadekbig_grin.
            Nie wyobrazam sobie rozmowy z kims kto zdrabnia kazdy wyraz. oszlalec mozna.


            Ale to kwestia zdrowego podejscia do tematu. Przesada w zadną ze stron nie jest
            wskazana.
    • gacusia1 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:52
      Mnie to absolutnie nie przeszkadza,jesli nie jest naduzywane.np: ugotowalam
      dzis pyszniutki obiadek dla mojej kochaniutkiej dzidziuni i mezusia,a na
      deserek podalam truskaweczki posypane cukierkiem i polane bita smietanka".
      • ledzeppelin3 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 17:58
        Mężuś, brzusie, fasolki, maluszki, cysie, pipusie, siusiaki, przytulanko oraz
        mali posłańcy miłości względnie nasionka są de best
        • jowita771 Re: pytanie o zdrabnianie 13.07.06, 08:54
          ledzeppelin3 napisała:

          > mali posłańcy miłości

          w życiu bym na coś takiego nie wpadła, dobre!
    • przeciwcialo Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 18:27
      Na studiach chodziłam do baru gdzie były zupki, ziemniaczki, kotleciki,
      pierozki i naleśniczki czy barszczyk z jajeczkiem. Ma to swój urok. Kulinarne
      zdrobnienia lubie ale denerwuja mnie: dzidzia i szkrab.
      • fra_mauro Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 18:49
        znienawidzone przeze mnie jest "pytanko". Gdy pracownik zaczyna rozmowe ze mna
        slowami: "mam male pytanko...", mam ochote mu przerwac i odparowac, iz skoro
        takie male to niech sobie sam z nim radzi albo,ze odpowiadam tylko na (duze)
        pytania. Ale nie robie tego, gdyz te "pytanka" sa z reguly naprawde wazne wiec
        pal szesc z tym niefortunnym wstepem..
    • annaka Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 18:58
      Nie lubię nadmiaru zdrobnień - czasami na allegro czytam: talijka, bioderka,
      nóżka, spódniczusia i zastanawiam się, kto sprzedaje te ciuchy...
      Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie irytuje baaardzo. Moda na mówienie tonem
      ala mała dziewczynka. Takie zmiękczanie słów, lekko wyższy ton. Oglądam
      powtórki "Magdy M" i nawet Brodzik tak mówi. Kiedyś słuchałam ekspertki od
      zaburzeń jedzenia (świeżo po studiach) i powalił mnie jej sposób mówienia: jak
      10-latka. Nie lubię tego i nie wiem, skąd to się wzięło...
      • kea100 Re: pytanie o zdrabnianie 12.07.06, 22:05
        Na pewnym forum sa również:"fasolki","śluzik"i "pochewka".....
        • mieszkowamama Re: pytanie o zdrabnianie 14.07.06, 16:11
          kea100 napisała:

          > Na pewnym forum sa również:"fasolki","śluzik"i "pochewka".....

          Gigigigigiggi... aż się zaplułam wink
    • deela zaraz cie zlinczuja 12.07.06, 23:06
      p[rzeciez infantylne ciamkanie na necie to norma, to chyba jakie spodswiadome dazenie do wizerunku dziewczynki lolitki
      • szymama Re: zaraz cie zlinczuja 12.07.06, 23:23
        e tam ,linczu sie nie boje. Zbyt duzo mam doczynienia z ludzmi, aby bac sie
        ochrzanu za brak zrozumienia dla zdrabniania. A na prawde moglabym, chocby z
        racji wykonywanego zawodu . Pozdrawiam.
    • adsa_21 Re: pytanie o zdrabnianie 13.07.06, 08:17
      a ja lubie jak ktos zdrabniasmile))
    • karambol45 Re: pytanie o zdrabnianie 13.07.06, 08:28
      ja nie za bardzo lubię używać tych zdrobnień
      przy pierwszym dziecku jak siedziałam w domu to mnie to wyprowadzało z
      równowagi bo zaczęłam i do mężam mówić umyć ci plecki a kotlecika zjesz
      bardzo mnie to męczyło
      i nie lubię jak ktoś do mnie tak mówi to dla mnie przesłodzone

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka