Jak co dzień tak i dziś rano wybrałam sie do pobliskiego spożywczaka po drobne
zakupy z synkiem.W drodze powrotnej młody przystanął przy placu przez który
przejść musimy.Pech chciał że na jednej z ławek siedziały dwie osiedlowe
dewoty (po 70 t-ce z różańcami w garściach)Mój mały gaduła podszedł do nich i
zaczyna dyskusje...
Widze ze babcie maja miny niezadowolone wiec biore malego za rączke i mówie -
choc synku,nie przeszkadzaj pani.
W odpowiedzi usłyszałam: "świat na psy schodzi! Dzieci mają dzieci,jak byłam w
TWOIM wieku to nie wiedziałam jak sie dzieci robi"
Nóż mi sie w kieszeni otworzył!!! Fakt - mam 24 lata a wyglądam na 17 (bez
jaj,tyle mi dają!!) ale nawet gdybym miała lat 15 to nikomu nic do tego!! Z
regóły nie reaguje na tego typu komentarze,ale dzis poprostu nie wytrzymałam.
Niewiele brakowało a połamałabym jej sztuczną szczękę!!!!W efekcie usłyszałam
ze na dodatek jestem zle wychowana i swoje dzieci pewnie na bandytów wychowam!!!
Miałam ochote złapać babe za kudły albo oczy jej wydrapać.
Co ja mam se dowód skserować i na sznurku na szyi zawiesić żeby wszyscy
widzieli ze juz od dawna pełnoletnie jestem????? @$#%$#@%^&
Noo, troszku zeszło mi ciśnienie...

)