Dodaj do ulubionych

Odchudzanie

18.07.06, 08:52
Prawie codziennie czytam watki o odchudzaniu i tak sie dziwie, dlaczego
kobiety nie akceptuja swojego ciala?

Ja rozumiem jesli ktos ma straszna nadwage utrudniajaca poruszanie sie, ale
troche tluszczu tu i tam? Przeciez wlasnie nasze cialo odzwierciedla uplyw
czasu, macierzynstwo i to jest piekne!!!!! Dlatego nazywamy sie wlasnie
MATKAMI a nie modelkami z wybiegu.

Skad to poczucie u wiekszosci kobiet, ze m u s z e koniecznie sie odchudzic?
CZy to nie jest czasem estetyka z mediow? I czy to nie smutne, ze dajemy sobie
tak latwo wmowic, ze szczuple jest piekne? Ze nie mamy SWOJEGO zdania na ten
temat?

Czy znajdzie sie ktos, kto akceptuje swoje cialo takim, jakim ono jest?
Obserwuj wątek
    • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 08:59
      ja akceptujęsmile uwielbiam swoje ciało i swoje kilogramy dodatkowesmile taki wiekwink
      • lucerka Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:01
        No chociaz jedna! smile))) Wlasnie takie babki sa jak najbardziej sexy, bo nie sa
        wiecznie niezadowolone ze swojej figury.
        • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:47
          no!!! smile))
    • maniusza Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:00
      niestety ja nie akceptuję swojego ciała absolutnie
      i jestem wściekła na siebie ze mam "słabą silną wolę" i nie mogę się
      zmobilizowac by skutecznie się odchudzić
      nie mam aspiracji na szkieletora ale mojej dużej d.. nie ścierpię
      choć mężowi się podobam ale wiem że jakbym miała z 6-7 kg mniej to na pewno by
      nie miał nic przeciwko wink
      • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:00
        duż d..a nie jest zławink patrz jak się afceci ślinią do J.Lowink
        • maniusza Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:02
          na ale ja mam większą niż j. lo buu
          najgorsze jest to że ja leń smierdzący jestem i ćwiczyć nie lubię..
          • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:13
            ja teżsmile przestałam jeść chleb i ziemniaki, przsetalam cukrzyć i zleciałam 6
            kgsmile
      • lucerka Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:03
        Maniusza Be.em ma racje - duza pupa to atut, to znak zes kobieta smile)
        • maniusza Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:05
          hehe dzieki
          swoją drogą coś w tym jest bo mój mąż ją uwielbia...

          fakt że szafy gdańskiej nie przypomina - mam rozmiar 40 wink
          • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:14
            ja teżsmile i mój jak przechodzi obok to zawsze mowi "masz fajny tyłek, uwielbiam
            go", więc po co mam się odchudzać..? smile))
            • a.lenard Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:51
              mój jak przechodzi obok to zawsze mowi "masz fajny tyłek, uwielbiam
              > go", więc po co mam się odchudzać..? smile))

              no jakbym słyszała swojego ślubnego big_grin
          • zonka77 Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:35
            Ja nie lubiłam siebie takiej jaką byłam i może jeszcze trochę jestem - jednak
            coraz bardziej się zaczynam sobie "podobać" bo chudnę wink

            Dlaczego? To nie wizerunek z mediów. Po prostu zawsze byłam szczupła, lubię być
            szczupła, źle się czuję z kilogramami.
            Nie przytyłam po ciąży - po niej schudłam jeszcze bardziej i ze dwa lata byłam
            jak patyczek.
            Przytyłam w wyniku depresji i problemów hormonalnych. 12 kg.To strasznie dużo
            dla kogoś kto całe życie był szczupły
            Przez ostatnie 3 lata odchudzałam się i poddawałam - właściwie to nie schudłam
            nic. Efekt jojo za każdym razem.

            Ale pomyslałam że jestem młodą kobietą i chcę być atrakcyjna, chcę się czuć
            ładna a z tłustymi udami i brzuszkiem z fałdami się taka nie czuję i koniec.
            Mój mąż mnie kocha, na każdym kroku mi to okazuje, moje ciało uwielbia i
            akceptuje. Ale JA nie i koniec.

            Próbowałam się przez parę miesięcy "nastawić pozytywnie"
            Nie potrafię. CHCĘ być szczupła JA - nie ktoś inny tylko JA

            Więc się pozbierałam do kupy.Poszłam do lekarza. Zbadano mnie specjalną maszyną
            i okazało się że do swojej budowy rzeczywiście ważę zbyt duzo mimo że BMI mam
            niby dobre.Okazało się że mam 8 kg tłuszczu za dużo! Ze cztery kg wody.
            Zawziełam się strasznie i pierwszy raz od 3 lat chudnę!

            Robie to pomału ale skutecznie bo kilogramy nie wracają jak przedtem.Przez 2
            miesiące straciłam 5 kg. To nie oszałamiające ale...dla mnie super.
            Zmieniłam nawyki żywieniowe kompletnie. Co dziennie przygotowuję na zmianę z
            mężem posiłki - on też się włączył i też chudnie.

            Do tego codziennie pływam godzinę a małżon zakupił mi maszynędo
            ćwiczenia("gazelę")- około 40 min wieczorem się na niej pocę
            jestem bardzo zadowolona!
            5 kg mniej ale do tego duża różnica w wyglądzie - schudły mi nogi (chyba od
            ćwiczenia się stały twardsze i ciało jest bardziej zwarte) zmalał mi nareszcie
            już trochę biust (i tak mam duuuży ale jak chudnęto mi malej do akceptowalengo
            dla mnie rozmiaru)no i brzuch - robi się ładny, płaski
            Wcieram kremy - ćwiczę z ciężarkami na biust, robię masaże - wpadłam już w rytm.

            Mówcie co chcecie ale po prostu nie lubie być gruba!!

            Teraz mam 10x więcej energii i siły - bo się czuję dobrze ze sobą, bo widzę
            efekty, dbam o siebie (wcześniej głupio robiłam bo mi się wydawało że i tak
            zawsze źle wyglądam więc po co się starać)
            Kondycja mi się poprawiła - nie pocę się tak bardzo, nie dostaję zadyszki jak
            się wyspinam na schody ;D
            Zanikły bóle pleców, zaparcia i wzdęcia, nie puchnę, nogi mnie nie bolą.
            A mąż jest zachwycony i łazi za mną i promienieje - też schudł, więcej niż ja
            ale ma też wiecej do zrzucenia.
            Ogólnie czujemy się super i nie mam zamiaru akceptować nadmiaru tłuszczu na
            sobie. Może jak będę mieć 50 lat to się pogodzę z oponką i celulitem. Teraz nie.
            u innych mi NIE PRZESZKADZA i życzę wszystkiego dobrego. Ale u mnie mi
            przeszkadza i koniec.
            Napisałam tyle bo się nieraz już nasłuchałam od znajomych "a po co"
            "a chce ci się?" i "nie umiesz siebie zaakceptować"
            Od mamy wysłuchuję niemal codziennie że to chore trendy, moda z tv itd.
            A to nie tak. To JA chcę być ładna a czuję się ładna kiedy moje ciałko nie jest
            galaretką trzęsącą się.Nie chcębyć wychudzona - chcę być normalna, szczupła, nie
            chuda.
            Ale się rozpisałam smile
            pozdrowionka dla grubasków i niegrubasków - niech każdy postępuje wg tego co
            chce i lubi bo ma do tego prawo. Byleby na zdrowie uważać. I w przypadku zbyt
            wielu kilogramów i zbyt niewielu i szególnie kiedy się odchudzacie. Szkoda
            zdrowia na diety cud!
            • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:40
              co to "gazela" ?? smile
              • zonka77 Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:49
                smile
                coś takiego mniej więcej:
                www.allegro.pl/item114763420_trenazer_elipt_hms_h4961_eleko_magnetyczny.html
                lub takiego:
                www.allegro.pl/item115308150_super_trenazer_air_walker_gazella_222_zl.html
                lub takiego:
                www.allegro.pl/item114722666_chodziarz_gazelle_frestylle_bez_ograniczen_.html
                • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:51
                  a mam takie podobnesmile nie działa na mniesmile wolę baraszkowanie z mężemwink
                • zonka77 Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:52
                  chodzi o taki step ale z "rogami" czyli nie tylko "idziesz" ale ruszasz rękami a
                  właściwie to całe ciało ćwiczy a nie tylko nogi jak w zwykłym stepie

                  To daj niezły wycisk smile
                  • zonka77 Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:56
                    Baraszkowanie baraszkowaniem - nie stonię od niego hehehe

                    A ćwiczenia ćwiczeniami, szczerze mówiąc jak się codziennie regularnie poruszasz
                    30-40 min i upocisz maksymalnie to myślę że efekt jednak jest. Tyle że trzeba to
                    robić naprawdę codziennie.
                    U mnie był poza chęcią odchudzania inny problem - kompletny brak kondycji i
                    praca siedząca. Do pracy autem, kilka do kilkunastu godzin siedzenia przed
                    kompem i w pracy i w domu.
                    Miałam takie bóle pleców że nie mogłam rano wstać. Odkąd ćwiczę i pływam nie
                    boli mnie NIC i to jest wspaniałe smile
                  • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:56
                    mam takie do machania rękoma i nogami, ale nie idę tylko machamsmile gó..ane
                    takiesad muszę sobie step sparwić, nie, nie dla odchudzania, dla podtrzymania
                    kondycji jak męza w domu nie mawink
                    • zonka77 Re: Odchudzanie 18.07.06, 10:07
                      ahaa - no może wiem o co chodzi, tylko machasz do przodu i do tyłu - to
                      rzeczywiście gó...ne
                      Ja mam coś takiego z kołem magnetycznym - te "pedały" się jakby kręcą ale trzeba
                      do tego siły uzyć - taki sprzęt rusza całe ciało i jak dla mnie jest bardzo
                      efektywny - widzęefekty również na szanownym małżonku który gubi brzusio.

                      Jeszcze z pozytywów: mój mąż miał niezbyt dobre wyniki, za wysoki cholesterol
                      (jakiś "zły" - nie znam się)
                      Robiliśmy badania kilka dni temu oboje (zaciągnęłam go przy okazji - mimo że się
                      boi jak dziecko hehe - bo ja musiałam iść)
                      Oboje mamy wyniki bardzo dobre.
                      Ja robiłam mnóstwo badań bo miałam różne problemy. Wyniki mi się bardzo poprawiły.
                      Dlatego ogólnie jestem pod kazdym względem zadowolona z "walki" podjętej z
                      kilogramami.
                      • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 10:11
                        dobra!!!! przekonałaś mnie!!! zaczynam ćwiczyćsmile Ech..Ty... smile))
                        • zonka77 Re: Odchudzanie 18.07.06, 10:14
                          smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
            • szymanka do zonki77 19.07.06, 12:23
              Zonka, u jakiego lekarza byłaś? co to za machineria którą Cię badano? czy
              lekarz zalecił Ci dietę? możesz o nie napisać coś więcej? prooooszę

              Ja już zaczynam popadać w depresję. Przez ostatni miesiąc nie jem chleba,
              ziemniaków, makaronów, o słodyczach nie wspominając. Trzy, cztery niewielkie
              posiłki dziennie oparte na nabiale, pieczonym mięsie, warzywach i owocach...
              i NIC! Nie schudłam nawet kilogramasad((( A mam ponad 20 do zrzucenia. Już
              naprawdę nie wiem co robić...
              • zonka77 do szymanki 20.07.06, 11:44
                Poszłam do "kliniki otyłości"
                Trochę się wstydziłam bo parę kilo nadwagi to raczej nie "otyłość" ale na
                miejscu sięprzekonałam że zupełnie nie ma czego.
                Kazali mi zdjąć buty i cięższą odzież i stanąć na takiej jakby wadze bosymi
                stopami. Ocenili moją budowę, zawartość tłuszczu (nadmiarowego)
                Powiedzieli ile kcal mogę jeść żeby schudnąć i dali dietę dla mnie - lubię
                często jeść więc mam 5 drobnych posiłków dziennie i naprawdę nie jestem głodna.
                Do tego ziółka i tabletki ale to zażywałam i piłam max tydzień. Dzisiaj się
                ważyłam - 6 kg mniej.

                Przez 3 lata wogóle nie mogłam schudnąć
                Myslę że kluczem jest RUCH. Ja od pon. do piątku jestem codziennie na basenie
                (mam koło pracy zaraz więc wychodze na około 1,5h - korzystam z tego że córcia
                na wakacjach u babci cały miesiąc)
                Do tego mam tą "gazelę" i prawie codziennie na niej ćwiczę.
                Zarówno z ćwiczeniami i dietą zdarzają mi się "słabe" dni - kiedy zjem słodycza
                albo się rzucę na zapiekankę albo nie poćwiczę bo jestem wymęczona. Ale ogólnie
                zdecydowanie więcej jest dni kiedy wytrzymuję i chyba dzięki temu pomalutku chudnę.
                Ale nie martw się.
                Nie trzeba zakładać że się schudnie 10 kg w ciągu miesiąca.Nie trzeba się
                załamywać jak raz się poddasz i się najesz lub nie poćwiczysz.To długo trwalo
                zanim się przestawiłam na inne jedzenie i inny tryb życia i teraz dopiero widzę
                efekty.
                Mięsa nie piekę - duszę na małej łyżeczce oleju z wodą. Polecam bardzo fasolkę
                zieloną i brokuły i kalafior - mają mało kalorii, wymagająod organizmu dużo
                "wysiłku" w spalaniu. to takie "spalacze tłuszczu"
                Polecam przed wysiłkiem L-karnitynę przyspiesza spalanie
                Polecam otręby lub inne źródło błonnika - wcinam tego przepisową ilość
                codziennie i przemiana materii jest super.
                No i najważniejsze to się nie poddawać!Raz nie wyjdzie - trudno, na następny
                dzień ciągniemy i dietę i wszystko dalej.
                Jeszcze jedno - jak nie miałam "gazeli" to ćwiczyłam z kasetą jene fondy "brzuch
                uda pośladki" czy coś takiego
                Sama się nie potrafiłam zmobilizować ale z kasetą owszem - patrzysz i ćwiczysz a
                tu nagle minęło 40 min i już koniec smile
            • izabela_741 Re: Odchudzanie 19.07.06, 12:35
              Ja tez lubie byc szczupla. I to jedyna moja motywacja do wlaki.
              Mam jednak problem z zabraniem sie do regularnych cwiczen.
              Dawniej lubilam dobry wycisk sportowy a teraz nie moge sie zebrac do
              regularnego uprawniania jakiejs dyscypliny...
              I to mnie wkurza
              Zonka napisz cos o motywacji do cwiczen, moze sobie wydrukuje i sie
              zmobilizuje???
              • izabela_741 Re: Odchudzanie 19.07.06, 12:44
                Albo Zonka nic nie pisz, wszystko jest w Twoim poscie. I tak jak czlowiek nie
                znajdzie motywacji w sobie, to ktos z boku niewiele pomoze.
                DO wyszczuplenia znalazlam - taa jak Ty. Do sportu musze znalezc.
                • zonka77 izabela 20.07.06, 12:23
                  mogę Ci napisać co tak naprawdę ostatecznie mnie dobiło i sprawiło że się
                  wzięłam za siebie.
                  Była taka sytuacja:
                  rodzinny obiad, siedzimy - maż ja, mój brat, jego żona, moi rodzice i moja
                  babcia. Babcia - osoba szczera "do bólu" i nie zastanwiająca się nigdy co mówi.
                  I w połowie obiadu babcia głośno stwierdza:
                  "jedz jedz, nareszcie jesz dużo. Nareszcie ma ci się gdzie zmieścić - teraz to
                  przynajmniej wyglądasz jak kobieta - kawał baby z ciebie a nie takie chuchro
                  chude jak Twoja bratowa. Kobieta to powinna mieć brzuch i piersi i tyłek"

                  Nigdy wcześniej nie czułam się tak brzydka. Gruba i brzydka. Rzeczywiście moja
                  bratowa jest szczupłą ładną kobietą - ale nie wieszakiem bynajmniej - nie za
                  chudą - normalną.
                  A dla mojej babci "norma" to gruba baba bo taka ma siłę żeby rodzić, sprzątać i
                  się wszystkim zajmować.
                  Po tym wystąpieniu się rozryczałam i zawziełam że koniec - chcę się SOBIE
                  podobać i nie będę się oszukiwać że mi dobrze z moimi kilogramami.
                  • izabela_741 Re: izabela 20.07.06, 12:56
                    Dziekuje Ci Zonka wink. Ja juz z deklarowanych powyzej kilo mam o 1 mniej do
                    zrzucenia. smile
                    Ten tekst babci tez pewnie by mnie powalil. Ale tak naprawde motywuje mnie moja
                    chec wygladania ladniej, kobieco. Dzisiaj po pracy zaczynam "gimnastyki".smile
                    Szkoda tylko, ze nie mam mozliwosci zapisania sie w tej chwili na akrobatyke.
                    Co do poczatkow zrzucania, to rowniez bylam u dietetyczki, ktora, utwierdzajac
                    mnie w zamiarach, wykazala mi czarno na bialym, ze mimo, ze pomimo bycia na
                    granicy normy mam za duzo tluszczyku.
                    Jednak ze wzgledu na sezon lodowy (tak naprawde u mnie na lody nie ma sezonu
                    ale w lecie jest gorzej wink) "zawiesilam" chudniecie. Teraz odwiesilam i mam
                    nadzieje po 5 tygodniach byc laska az mniam! ;PP
                    • zonka77 Re: izabela 20.07.06, 12:58
                      Powodzenia smile smile smile

                      (oj te looody, loody mniaaaam - ciężko jest, mnie też! )
    • e_r_i_n Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:18
      Figury modelki nie mialam nigdy (nawet jak wazylam 58 kg przy moich 173 cm
      wzrostu smile). Po prostu, grubokoscista jestem. No ale tez i ambicji
      modelingowych nie mialam wink
      A teraz - mam ochote na kilka(nascie ;P) kg mniej dla siebie samej. Chociazby
      po to, zeby wejsc do kazdego lepszego sklepu i bez problemu kupic sobie ciuch smile
      • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:22
        eee erin na łatwiznę idzieszwink nie lepiej do kilku sklepów i wrszexcie znaleźć
        coś wyjątkowego..? radość większa i samopoczuciesmile
        • e_r_i_n Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:25
          Nie no, mam swoje ulubione, gdzie bezproblemowo sobie kupuje to, czego
          potrzebuje smile Ale swiadomosc, ze MOGE (choc nie musza) kupowac nawet w
          Terranovej, gdzie L jest jak normalne XS, tez samopoczucie poprawia wink
          • be.em Re: Odchudzanie 18.07.06, 09:29
            etamsmile XS to noszą w przedszkoluwink
    • iwles Bo każdy przybyty kg to zmiana garderoby 18.07.06, 10:13
      no i nowe koszty na nowe ciuchy smile

      Chyba, że ktoś od razu kupuje kilka numerów większe smile przyszłościowo smile
      • lucerka Re: Bo każdy przybyty kg to zmiana garderoby 18.07.06, 10:15
        Dobra, ale wtedy starasz sie utrzymac po prostu stala wage a nie odchudzasz sie.
        • iwles Re: Bo każdy przybyty kg to zmiana garderoby 18.07.06, 10:17
          A co z tymi wszystkimi fajnymi ciuchami sprzed ciąży?
          • be.em Re: Bo każdy przybyty kg to zmiana garderoby 18.07.06, 10:24
            Czerwony Krzyż!!! smile Po ciąży mam fajniejsze!!! wink
    • wenus2006 Re: Odchudzanie 19.07.06, 10:06
      A mnie wczoraj zdolinowała wizyta z małym na pływalni odkrytej.Niby jestem
      szczupła,a nawet zdaniem niektórych chuda,ale załamał mnie kontrast miedzy mna
      ,a dziwczynami młodziutkimi.Matko chodzę od ładnych paru lat na aerobik,ruszam
      się dużo,ale na upływ czasu to nic nie pomoże!!!
      Nie mam zmarszczek,ubieram się młodzieżowo,ale wygląd ciała powie wszystko....
      To sflaczałe ciało,bez jędrności fujjj,to ja!Rozciągnięta skóra po ostatniej
      ciąży nigdy nie wróci już do stanu sprzed,smutno mi.
      • guderianka Re: Odchudzanie 19.07.06, 10:18
        ja mam po ciązy +3,5 kg -i przeszkadza mi to bo tyłek nie wchodzi w ciuszki
        które lubię i w których dobrze sie czuję. poza tym-trenowałam pływanie, czasem
        siłownia-ćwiczonka w domu, bieganie-lubię ruch. i lubie moje ciało bez flaczka
        na brzuchu. dlatego będę sie odchudzac poprzez ćwiczenia.co dzien to sobie
        powtarzam ale jestem tak zrypana że nie mam siły smile zamiast
        ćwiczeń:prasowanie,sprzątanie, 2 dzieci i sex. tez dobrzesmile
    • oxygen100 Re: Odchudzanie 19.07.06, 11:12
      nie akceptuje na sobie ani kilograma wiecej niz waze, a na sama mysl ze po
      ciazy mialoby mi pozostac kilka kg i nie daj Bog rozstepy chce mi sie plakac.
      Niemniej skoro robie sie juz powoli starawa to chociaz chce byc wysportowana.
      Dlatego biegam i cwicze codziennie okolo godziny
    • lola211 Re: Odchudzanie 19.07.06, 11:17
      Przeciez wlasnie nasze cialo odzwierciedla uplyw
      > czasu, macierzynstwo i to jest piekne!!!!!

      Ja wole wygladac na mniej niz mam tak dlugo jak sie da.I wygladam na mniej, a
      to dlatego ze dbam o siebie, o cere i o cialo.Zdarza mi sie zima przybrac 2 kg,
      ktore wiosna staram sie zgubic.Waze od lat zatem tyle samo z lekkimi wahaniami.
      A szczuple jest piekne- prznajmniej dla mnie.
      Dodam, ze dietami sie nie katuje i odchudzanie nie kojarzy mi sie z jakims
      wielkim wysilkiem, po prostu odstawiam slodycze.Ze sportu- tylko rower czasami,
      za leniwa jestem.

      > Ja rozumiem jesli ktos ma straszna nadwage utrudniajaca poruszanie sie, ale
      > troche tluszczu tu i tam?

      No ale skad sie ten tłuszcz wział? Nie odlozyl sie nagle tylko stopniowo,
      wlasnie poprzez podejscie, ze przeciez "juz taka jestem, starzeje sie, a tak w
      ogole to kto powiedzial, ze kazdy musi byc szczupły, etc."- a potem placz i
      lament.
      • niepytana Re: Odchudzanie 19.07.06, 17:38
        > No ale skad sie ten tłuszcz wział?

        Po 30 roku zycia, statystycznie spada metabolism. Latwiej nabrac wagi. Ja
        uwazam ze jezeli miescicie sie na BMI tabeli na zielonym
        polu nie ma potrzeby odmawiac sobie jedzenia. Oczywiscie asumuje ze odchudzanie
        do ograniczanie kalorii a nie normalne zdrowe zywienie ktore powinno byc
        oczywiste obojetnie ile wazymy. Pozdrawiam.
        • zonka77 co do BMI 20.07.06, 12:07
          no to wcale tak nie jest. Ja się mieściłam (ledwo ledwo ale się mieściłam)w
          normie nawet jak miałam 6 kg więcej. A lekarz, powtarzam LEKARZ mi powiedział że
          mam 8 kg tłuszczu za dużo.Poweidział mi też że te jeszcze 4 które uważam za zbyt
          dużo (w sumie 12 ważyłam więcej niż całe dorosłe życie) to woda i to najszybciej
          zrzucę. Każdy ma inną budowę, ja przy swojej mając bmi 24 byłam za pulchna i nie
          tyło nieładnie wyglądałam ale i niedobrze się czułam.
          Teraz jest coraz lepiej i to mnie jeszcze bardziej motywuje smile
    • triss_merigold6 Re: Odchudzanie 19.07.06, 13:27
      Jako szczupła od zawsze nie akceptuję zbędnych kilogramów. Jesli zimą zdarzało
      mi się przybrać 2-3 kg to zwyczajnie źle się z tym czułam, tym bardziej, że u
      mnie najpierw tyją uda. Nie podoba mi się cellulit i sflaczałe brzuchy więc
      staram się nie mieć takich defektów.
      Inaczej wygląda kobieta pełnych kształtów ale jędrna, śródziemnomorska jak
      Bellucci, z pięknie napiętą skórą a inaczej zwyczajnie zapuszczona z nadwagą,
      która zwisa, wylewa się i powiewa.
    • g0sik Re: Odchudzanie 19.07.06, 16:58
      Na ulicach widuję wiele grubasów, ale nie spotkałam jeszcze takiego, którego
      wygląd przekonałby mnie, że grube jest piękne...
    • shady27 Re: Odchudzanie 19.07.06, 17:19
      ja to tlumacze troska o swoje zdrowie,...ja tez mam za duzpo tu i tam i chce sie odchudzic, nie zalezy mi na wygladzie Calisty Flockheart, tylko na normalnym wygladzie szcuplej dziewczyny....chyba nie powiesz ze grube jest piekne bo nie wierze....mnie samej rzygac sie chce jak widze wieloryby spacerujace ulica.....bleeeeeeee...
      • 19maj Re: Odchudzanie 19.07.06, 19:16
        nieraz te okrąglejsze mają lepiej i z gustem dobrane ubrania i wyglądają
        ładniej niż wieszaki
        • lola211 Re: Odchudzanie 20.07.06, 11:10
          Ale czego to dowodzi?
          Chyba kazdy wie, ze szczuply nie oznacza automatycznie "ladny".
          Zas te gustowne grubaski byłyby atrakcyjniesze wazac mniej.
        • zonka77 Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:10
          Ale my tu nie mówimy chyba o "wieszakach"
          Ja nie chcę być wychudzona. Nigdy nie będę chudziną bledziutką bo mam biuścik i
          pysie na polikach jak się śmieje (te moje pysie są przedmiotem zachwytu mojego M
          tak jak i biuścik)
          Ja chcę być ładną szczupłą kobietą a nie wieszakiem.
          • violla7 Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:30
            "Nigdy nie będę chudziną bledziutką bo mam biuścik "

            a te,którym biust nie urósł(nie wiedziałam,że na jego wielkość mamy wpływ,że
            to sklep z ciuchami-wchodzisz ,wybierasz i wychodzisz z tym co się podoba)
            to od razu wieszaki?
            W takim razie powiedz mi co zrobiś ,żeby mieć biust i nie uchodzić w oczach
            innych kobiet za wieszak?!
            • zonka77 Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:34
              hehehe
              Zapewniam Cię że kobiety grubsze często zazdroszczą "wieszakom"
              Wierz mi że MARZĘ o małym biuściku, bez problemów z bielizną ze strojem
              kąpielowym itd
              Ale masz rację - tego się nie wybiera
              Chodziło mi o to że CHOĆBYM CHCIAŁA chudzinką (dla mnie to pozytywne i miłe
              określenie) nie będę - bo mam taką budowę i jedyne co mogę to się z tym pogodzić
              i to własnie uważam za zdrową akceptację.
              Natomiast nadmiaru tłuszczu i nadwagi nie chcę tolerować
              W moich oczach kobiety chudzinki (jesli taka ich uroda ) są ładne, filigranowe i
              ogólnie - masz moją pełną zazdrośc (bez złośliwośći! SERIO)
              • zonka77 Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:39
                Z tym "wieszakiem" to jest tak
                Te ktore mają duży biust o tych co mają mały mówią że są biedne bo cycków nie
                mają a te co mają mały biust i tych co mają duży mówią że im współczują takich
                cyców.
                Wiem bo nieraz takie zdanie usłyszałam o sobie.
                Tak więc jeśli jesteś szczuplutka i masz mały biusćik korzystaj z tego - kupuj
                odjazdowe ciuchy, noś topiki bez ramiączek i rób wszystko to o czym ja mogę pomarzyć
                Chyba tak już jest że z tym co jest niezależne od nas warto się pogodzić, a nad
                tym co można zmienic warto popracować.
                Przepraszam jeśli Cię uraziłam używając słowa "wieszak" to tak trochę z
                zazdrości...smile
                smile
                • zonka77 Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:40
                  >> "te co mają mały biust i tych co mają duży mówią że im współczują takich
                  cyców."

                  miało być:
                  te co mają mały biust o tych co mają mają duży mówią że im współczują takich
                  cyców.
    • niepytana Re: Odchudzanie 19.07.06, 17:26
      A ja mam 172cm i waze miedzy 60kg a 65kg. Wiecej niz 65kg nie lubie bo zaczynam
      sie czuc nieswojo. Mniej niz 60kg nienawidze. Wygladam ohydnie, trace biust,
      policzki mi wpadaja, nochal wielki mi wystaje, mecze sie szybko... Niepojmuja
      niektorzy ze szczuplej wcale nie oznacza lepiej. Mam kolezanke. Jest bardzo
      drobna (niska i bardzo szczupla) ale sama mowi ze wyglada jak 10letni chlopiec.
      Mam tez znajoma ktora jest grubsza ode mnie, no nie wiem ile moze wazyc 75-
      80kg. Jest mojego wzrostu i bardzo zgrabna. Nigdzie nic jej sie nie falduje,
      nie faluje, ma duzy okragly tylek i taki sam biust. Sexy momma, az sie glowa za
      nia kreci sama. Odchudzic uwazam mozna sie dla wlasnego dobrego samopoczucia i
      z przyczyn zdrowotnych. Zmienianie na sile swojej sylwetki uwazam za ciezka
      syzyfowa prace niewarta zachodu.
      • nchyb Re: Odchudzanie 20.07.06, 10:59
        > Odchudzic uwazam mozna sie dla wlasnego dobrego samopoczucia i
        > z przyczyn zdrowotnych. Zmienianie na sile swojej sylwetki uwazam za ciezka
        > syzyfowa prace niewarta zachodu.
        się podpisuję pod tym zdaniem... a raczje dwoma zdaniami... smile
    • agaa_p Re: Odchudzanie 19.07.06, 17:41
      hehe i to taaakie z koszulkami do pępka /a w nim kolczyk/ , oponka zamiast paska i majtkami wbijającymi się w pośladek ;]

      az tak zle nie wygladam /chwała Bogu/ choć mogłabym trochu schudnąć, ale jak mowa o odchudzaniu to ide po czekolde do sklepu :p
    • bozenka12 Re: Odchudzanie 19.07.06, 19:22
      Wiecie co wieeele lat temu jeszcze zanim mialam meza i dzieci bylam Piekna i
      chudasmile i zakompleksiona. Wydawalo mi sie, ze mam za duza pupe. Mialam tez
      kolezanke, ktora byla nizsza ode mnie i wazyla duzo wiecej niz ja i byla
      przekonana ze jest super piekna i seksowna. Jak gdzies razem wychodzilysmy to
      wlasnie za nia wszyscy kolesie sie ogladali. Ona mnie nauczyla, ze jak czlowiek
      sie sam sobie podoba to i inni go tak widza. Teraz ja jestem kobitka po 30stce,
      dwoje dzieci , duzo kilo wiecej niz kiedys, ale za to zwalczylam moje
      kompleksy. I mimo, ze mloda i chuda nie jestem , czesto faceci do mnie zagaduja.
      Takze naprawde wierze mojej bylej kolezance. Pokochajmy siebie! Oczywiscie
      jakas duza nadwaga nie jest ok, chociazby nie jest dobra dla zdrowia.
      Bozena
    • a.lenard Re: Odchudzanie 19.07.06, 23:01
      ja akceptuje swoje ciałko oraz tłuszczyk tu i ówdzie smile
    • morgen_stern Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:41
      A czy do takiej kliniki otyłości może iść osoba, która chce.... przytyć? smile))
      Czy do dietetyka po prostu? Może znacie kogos dobrego?
      • e_r_i_n Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:45
        Ja Ci mogę gratis parę kg przesłać wink
        • morgen_stern Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:51
          Dawaj smile))
          • be.em Re: Odchudzanie 20.07.06, 12:57
            czy ja też mogę? priorytetem, koszt po mojej stronie..wink chętnie oddam ze 4 smile)
            • morgen_stern Re: Odchudzanie 20.07.06, 13:00
              Patrzcie jak się pchają, liste kolejkową trza zrobić smile))
    • mysia-mysia Re: Odchudzanie 20.07.06, 13:12
      ja przy 180 cm wzrostu ważę 69 kg i bez dietetyczki wiem, że to trochę za dużo.
      Okolice dekoldu i żeber mam nawet wychudzone, brzuch normalny ale nóżki i
      pośladki trochę grubawe. Z kilogram z każdej strony mogłabym zrzucić ale jakoś
      nie potrafię. Gimnastykuję się prawie codziennie po mininum 40 minut a od
      jakiegoś czasu jeszcze pilnuję żeby nie jeść jak nie jestem głodna. Różne takie
      "wezmę sobie jeszcze tej sałatki, jest taka dobra" to moja specjalność wink
      Może schudnę. A jak nie to już trudno, bo na diecie to ja bym nie wytrzymała.
      • zonka77 Re: Odchudzanie 20.07.06, 13:25
        00, waga wzrost-10 to moje marzenie smile
        Zawsze wazyłam właśnie wzrost-10 (czyli przy wzroście 163 cm - 53 kg) i tak
        wyglądałam ładnie i do tego dążę

        Nie jestem pewna czy w przypadku grubawych nózek czy pośladków to jest kwestia
        nadwagi czy po prostu budowy...
        Może na siłowni doradzą Ci jak ćwiczyć na wybrane partie ciała??
        • mysia-mysia Re: Odchudzanie 20.07.06, 14:35
          no właśnie też nie wiem, skąd to
          ćwiczę na stepperze skrętnym i różne takie na mięśnie wszystkich partii ciała
          (ale na nogi najwięcej) i owszem, jest poprawa, nogi są bardziej jędrne,
          celiulitu nie widać ale dalej są grubawe i pewnie takie zostaną
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka