Dodaj do ulubionych

brak wyobrażnii

21.07.06, 21:55
Jechałam do Plejady autem, skręcam patrze lężą resztki motoru, niedaleko
samochód cały przód rozwalony...z motocyklisty chyba nic nie zostało crying
nie wiem czyja wina była ale mogę sądzić iż motocyklista chyba zaszalał sad
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:01
      Nie po to ludzie kupują ściganty o pojemności 1100, żeby jeździć 70 na godzinę.
      Znałam wielu motocyklistów, paru nie żyje, paru jest po wypadkach. Znałam 1
      (słownie: jednego), który nie szalał. Jeżdżą szybko, ostro, niebezpiecznie, bo
      zwyczajnie lubią i daje to kopa z adrenaliny. Urazowa zabawa.
      • magi104 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:15
        Tiaa... mój mąż mówi na takich "dawcy organów"... tylko nie wiem, na co komu się
        krwawa miazga może przydać .....
        • triss_merigold6 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:23
          Jaka miazga? Najczęściej występuje uraz głowy lub skręcenie karku i połamanie
          kończyn. Nerki, serce, wątroba nadają się do użycia ale to od tego z czym się
          delikwent zderzył zależy.
      • monia145 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:36
        Niestety ta "urazowa zabawa" dotyczy także innych użytkowników dróg, których
        guzik obchodzi, ze ktoś zapragnął poziom adrenaliny sobie podnieśćsmile
        Ja znam jednego motycyklistę, dla którego owa zabawa skończyła się kalectwem do
        końca życia, a z czynności, ktore kiedyś wykonywał, została mu tylko
        umiejetność przewracania stron w gazeciesad
        • triss_merigold6 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:48
          Jesoo, ja ich przecież nie bronię. Niemniej w starciu motor kontra auto
          zdecydowanie większe szanse, żeby NIC mu się nie stało ma kierowca/pasażer
          auta. Policja ich nie złapie, bo nie będzie ścigać gościa jadącego 210km/ha,
          zostaje fotoradar ewentualnie ale też niekoniecznie bo część ma pozaginane
          tablice.
    • halinka20 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:52
      witam!! może w tej chwili się narażę wielu z was, ale ośmielę się niezgodzić,
      że każdy osobnik zakupujący motor bezwzgledu czy ścigacz czy czoper chce poczuć
      maksimum adrenaliny. Ja osobiście jestem fanką motocykli i również
      uzytkownikiem dróg jako "kierowczyni" pojazdów mechanicznych i wiem, że są
      osoby, które swoim zachowaniem na drogach zagrazają sobie i przedewszystkim
      innym, ale ja osobiście znam osoby, które mają motory i bardzo szanują sobie
      życie swoje i innych kierujących oraz pieszych. Więc może nie generalizujmy smile)
      • monia145 Re: brak wyobrażnii 21.07.06, 22:55
        Nikt tu nie generalizuje, jedynie swoje obserwacje i doswiadczenia opisuje.
        Moje sa nieco inne niż Twoje, ale myślę, że prawda jak zwykle leży po środkusmile
    • wobbler Re: brak wyobrażnii 22.07.06, 00:12
      Sama mam motor i to niemaly,bo to K-750 wazacy 300kg.Wprawdzie niewiele obecnie
      jezdze z uwagi na ogrom innych zajec,ale powiem Wam ze to w ciagu ostatnich lat
      namnozylo sie "dawcow czesci".Wczesniej jakies szalenstwa mialy miejsce na
      zlotach,w miejscach do tego wyznaczonych.Raczej nikt ze znanych mi
      motocyklistow nie pozwalal sobie na zbytnia brawure na drogach publicznych.Choc
      pewnie motory tez nie byly takie jak teraz...
      A z tymi wiekszymi szansami na przezycie w samochodzie to nie jest tak do konca
      prawda.W zeszlym roku,niedaleko mnie,motocyklista uderzyl w Cinquecento na
      wysokosci tylnych drzwi.Zabil dwoje dzieci jadacych w samochodzie.Rodzicom z
      przodu zupelnie nic sie nie stalo,motocyklista przezyl.Mlody szczyl,ktory motor
      dostal od tatusia.I to jest znaczaca przyczyna tak wielu
      wypadkow.Nieodpowiedzialne smarkacze na maszynach,nad ktorymi tak naprawde nie
      sa w stanie zapanowac.Gdyby musieli sami na nie zapracowac,to zajeloby im to
      tyle czasu,ze zdazyliby nieco dojrzec i nabrac wyobrazni.
      • edycia274 Re: brak wyobrażnii 22.07.06, 00:38
        Wiadomo każdy Swoje zdanie wypowiedzieć ma prawo, może zły tutuł dałam...ale
        poprostu jakoś przeraziło mnie to co widziałam. Mam znajomego, który przeżył
        wypadek, był w śpiączce. Po przebudzeniu pierwsze co zapytał co z jego motorem.
        Nie czy czy będzie chodził itp tylko co z motorem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka