Mamisynek

26.07.06, 14:00
Jestesmy ze soa 4 lata,mamy 22 m-czna cudna córeczke.Przed córka
wiedziałam,ze jest mamisynkiem,ale nie az takim,potrafil nie widziec sie,nie
rozmawiac przez.tel.z matka po pare dni,byl za mna.Jakis rok temu zaczely sie
problemy,corka podrosła i wg.niego ja jestem zla matka,bo dla niego dobra
matka to taka co ciagle czegos zabrania(bo dba o dobro dziecka),jak mu coś
nie pasuje,jak jest zmeczony(a jest ciagle) to ucieka do swojego
mieszkanka,ew do mamusi.Ostatnio ciagle do niej lata,dzwoni.Dziecko wrocilo w
niedziele z dzialki z babcia z wielkim obtarciem na klatce,babcia
przedstawiła juz 3 wersje(ja nie mam zalu,bo to dziecko moze sie zdazyc),ale
kazdy inny przy ktorym jest chocby zadrapanie jest prawie linczowany,a
mamusia usłyszała,no trudno.Nienawidze tej baby,bo twierdzi ze sie nie
wtraca,a ciagle to obiadek dla synka,to slipeczki mu kupi,to pieniazki da
(cociaz nie wiem po co),dzwni po pare razy dziennie,a on ostatnio
wniebowziety.Córeczka na jgo widok krzyczy taty nie,bo jedyne co od niego
słyszy to nie wolno,uwazaj.Czy wg.was ta rade to zmienic,bo ja jakos w to nie
wierze.Wczoraj go wywaliłam,bo byłam zla matka bo stałam z coreczka na
balkonie.Mysle,ze on nadaje sie tylko na synka mamusi,i dlatego nie potrafi
byc ani ojcem,ani facetem.
    • ageminix Re: Mamisynek 26.07.06, 15:02
      A on sie uwaza za dobrego ojca?? hmmm powazna rozmowa i albo woz albo przewoz...
      • klebek0 Re: Mamisynek 26.07.06, 15:52
        Tak uwaza sie za dobrego tate,bo dba o dziecko zabraniajac jej prawie
        wszystkiego i do tego sie ogranicza.Najlepsze jest to ze jego "nie" nie dociera
        do niej wogóle.Najgorsze,ze on nie umie rozmawiac,bo odrazu ucieka.Najbardziej
        dziwi,ze sam nie zna swojego ojca wogole,a nie stara sie stworzyc rodziny.Jest
        rozpuszczony przez matke do granic możliwosci,a on go najnormalniej w swiecie
        kupuje od wieli lat za pieniadze,bo rozmawiac ze soba nie umieją.
    • chupachups1 Re: Mamisynek 26.07.06, 16:28
      A jak długo jesteście razem? Z biegiem czasu powinno sie poprawić, tylko on
      musi odczuć, że teraz ty i córka jesteście jego rodziną i, ze w pierwszej
      kolejności jest mężem i ojcem, a potem dopiero synem. Myślę, że przyczyna tej
      sytuacji tkwi w tym, ze on nie miał ojca. Chyba musicie porozmawiać, musisz
      powiedzieć, że boli cie takie jego zachowanie. Wiem, że otwarta rozmowa nie
      jest łatwa, ale innego wyjścia chyba nie ma. Trzymaj się.
      • chupachups1 Re: Mamisynek 26.07.06, 16:29
        Sorka, umknęło mi, że 4 lata jestescie razem
        • klebek0 Re: Mamisynek 26.07.06, 16:44
          Zawsze ucieka,nie umie rozmawiac i w tej sytuacji zawsze po cichutku leci do
          synka mamusia z obiadkiem z upranym i uprasowanym ubrankiem.POwaliła mnie
          ostatnio jak sie pokłócilismy i ten "z żalu" napil sie piwa i co mu mamusia
          powiedziała"synku szybciutko do lózeczka zaraz przyjde sprawdzic,czy juz
          lezysz"(chlop 37 lat)-powalilo mniesad(
          • faceeet buhahahahaha... dobre :) 26.07.06, 16:50
            • g0sik Re: buhahahahaha... dobre :) 26.07.06, 16:54
              Jeśli rozmowa nie przyniesie rezultatu to może porządny wstrząs? Chociaż może
              się okazać, że mamusia szybko utuli syneczka. ...wszystko zależy czy facet Was
              mocno kocha...Tak czy inaczej na dłuższą metę i tak nie wytrzymasz więc nic nie
              tracisz....
          • chupachups1 Re: Mamisynek 26.07.06, 16:55
            Zdaje się, że mamusia to nieuleczalny przypadek. Moze trzeba znaleźć jej jakieś
            zajęcie np. działalnośc społeczna, jakiś przyjaciel itp. Wydaje mi sie również,
            ze ona jest po prostu zazdrosna o Ciebie i dziecko, ze to nie ona jest na
            pierwszym planie. Nie moze pogodzić sie z tym, ze jej synuś jest już dorosłym
            facetem. Mamusi juz nie zmienisz, jedyna nadzieja, ze uda ci się dotrzeć jakoś
            do męża. Może zacznij jakoś inaczej, tzn jakaś kolacja przy świecach itp i jak
            on sie rozluźni to zacznij rozmawiać, żeby znowu nie mógł poczuć sie rozżalony
            i nie uciekł do mamuni.
            • mama_marcelka Re: Mamisynek 26.07.06, 18:07
              radzilabym Ci jakoś ostro zainterweniowac, powiedziec wprost teściowej żeby się
              nie wtracała bo wasz związek może sie bardzo szybko rozpaść, mój mąż też bardzo
              lubił słuchać rad mamusi ale poważnie z nim pogadałam i powiedziałam mu że mamy
              to się słucha jak się mieszka z mamą a teraz mieszkasz z żoną i sam bądż ze mną
              decydujesz o różnych sprawach a jeśli nie umiesz bez mamy żyć to wracaj do niej
              dodam że mój ma 26 lat ale to mu weszło na ambicję i już nie lata z każdą
              sprawą do mamy więc ona też nie wydzwania i nie nachodzi nas i mamy spokój, mój
              ma jeszcze miliony innych wadsmilesmilesmile ale i tak BARDZO go kocham pomimo jego
              wszystkich dziwactwsmile zycze udanej rozmowy z mężusiem
              • klebek0 Re: Mamisynek 27.07.06, 10:09
                Dziekuje za wszystkie rady.Kolacje i rozmowy juz były działaja na chwile wtedy
                jest super,ale to nie trwa dłuzej niz tydzień.Z tesciowa już odbyłam powazna
                rozmowe,to jest typ,który wszysztkim wchodzi z buciorami w życie i chce
                pouczać,a prosta jest jak drut.Postanowiałam,ze musze nim pożadnie
                potrzasnąc.Wczoraj go spakowałam i juz widziałam,ze zdziwiony byl powaznie.A
                jego mamusia juz szuka sensacji.Czekam na przypadkowe spotkanie z nia i
                zagadniecie z tej strony.Problemem jest to,że ona mieszka w tym samym bloku co
                my.
Pełna wersja