Dodaj do ulubionych

kto przebije moja teściową?

26.07.06, 18:23
uwielbiam watki o teściowej.
napawam się nimi, nabieram sił do walki.

Kilka lat po ślubie pojechalismy do 'mamusi'. Mąż zapytał mnie czy może pójść
do knajpy spotkac się ze starymi kolegami. Jak najbardziej. Ja z młodym
połozyłam się spać. O północy teściowa poszła po syna do knajpy/na drugą
strone ulicy.

Imieniny teścia i teściowej: 'mamusia' zabrania mojemu mężowi pić wódkę, bo
syn znajomych nie pije. Po wyjściu gości proponuje mu piwo.

Mąż miał problemy z hazardem. Miał zakaz zblizania sie min. do totolotka,
mamusia wiedząc o tym dawała mu swoje kupony do wysłania.

Piszcie kobiety. Zróbcie mi przyjemnośćsmile))
Obserwuj wątek
    • tony_soprano1 Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 18:35
      O północy teściowa poszła po syna do knajpy/na drugą
      > strone ulicy.

      Coś mi to przypomina:
      - działka rekraacyjna w środku lasu mój nie-mąż 32-letni facet zachwycony
      cieplutką letnią nocą leżał na leżaku na środku działki, ok. północy przybiega
      jego matka z natychmiastowym nakazem powrotu do domku bo:
      - pościel zawilgotnieje
      - on się przeziębi
      - inni tak nie robią i już normalnie śpią w łóżku!
      smile
      • guderianka Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 18:50
        zbliża sie nasz ślub. tesciowa dzwoni : wczoraj chodziłam po sklepach i
        szukałam w co możesz sie ubrac, bedzie ci pasowac jakas sukienka w stylu lat
        szescdziesatych. tylko nie biała-biała ci nie pasuje bo nie jestes opalona w
        tym roku. no i koka musisz miec. i pasemka. a makijaz nie za mocny.

      • bri Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 15:33
        Kiedy robi tak mamusia to jest jeszcze do przeżycia. Najgorsze, że takie rzeczy
        robią też żony!
    • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:01
      chyba powinno być mi wstyd mówić o takich rzeczach, ale dziś jestem w kiepskim
      nastroju (częściowo przez niedoszłą teściową) więc się pochwalę:
      zawsze jak u niej jesteśmy to zaraz po tym jak wstaniemy (tj ok 10) podaje nam
      obiad co najmniej z dwóch dań, o 12 obiad: zupa, dwa rodzaje surówek, dwa
      rodzaje mięsa, ziemniaki gotowane i frytki, jak kiedyś niemąż powiedział że nie
      jesteśmy głodni bo najedliśmy się na śniadanie to się popłakała
      mają b dobrą sytuację finansową, ale:
      pensje teścia i teściowej wpływają na jej konto, teść nie ma do niego dostępu,
      musi prosić o pieniądze na benzynę (jeździ do pracy samochodem, bo niestety
      innego dojazdu nie ma)
      kiedyś teść kupił sobie dwie gazety za 10 zł razem (nie wiem, skąd miał
      pieniądze) teściowa zrobiła mu przy mnie awanturę że nieotrzebnie wydaje
      pieniądze, teraz teść zbiera puszki żeby mieć na drobne wydatki
      teściowa oczywiście wciąż powtarza że nie ma pieniędzy
      teściowa pomogła niemężowi w znalezieniu pierwszej pracy, która trwa do dziś
      choć jest raczej kiepskawa a do niedawna była też wyjątkowo kiepsko płatna,
      kiedy jednak niemąż powiedział jej że szuka czegoś innego to zaczęła na niego
      krzyczeć "ani mi się waż", wolała mu dawać co miesiąc pieniądze (których
      oczywiście nie ma), niż żeby miał je sam zarobić gdzie indziej - i za to
      ostatnie nie cierpię jej najbardziej


      • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:44
        > mają b dobrą sytuację finansową, ale:
        > pensje teścia i teściowej wpływają na jej konto, teść nie ma do niego dostępu,
        > musi prosić o pieniądze na benzynę (jeździ do pracy samochodem, bo niestety
        > innego dojazdu nie ma)
        To teśc nie jest w stanie otworzyć sobie konta, zeby na nie wpływała jego pensja?!

        o zaczęła na niego
        > krzyczeć "ani mi się waż", wolała mu dawać co miesiąc pieniądze (których
        > oczywiście nie ma), niż żeby miał je sam zarobić gdzie indziej - i za to
        > ostatnie nie cierpię jej najbardziej
        Sorry, ale to mąż jest rzadkiej klasy pier*dołą, ze się na taki układ zgodził,
        zamist poszukać czegoś lepszego.

        Ale jak widac niedaleko spadło jabłko od jabłoni.
        • anatemka Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:52
          ewik, to nie watek do oceniania synowych tylko tesciowychsmile
          • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:56
            a rzeczywiście, co ja się tłumaczę? wink
          • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:57
            O synowej ani słowa nie napisałam. Proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniemsmile
        • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:55
          niemąż twierdzi, że gdyby jego ojciec otworzył własne konto to w domu rozpętało
          by się piekło wink
          a co do drugiej uwagi to pewnie bał się, że gdyby w tej drugiej pracy coś poszło
          nie tak to też miałby piekło - ja też miałam wtedy problemy z pracą i nie
          mogłabym go wesprzeć, w sumie jak znam jego matkę to mu się wcale nie dziwię
          • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 19:59
            Skoro teśc woli zbierac puszki po śmietnikach, a mąz być utrzymankiem mamusi, a
            ty się temu nie dziwisz, to zaakceptuj ich decyzję i nie obmawiaj teściowej na
            forum.
            • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 22:16
              ewik67 napisała:

              > Skoro teśc woli zbierac puszki po śmietnikach, a mąz być utrzymankiem mamusi, a
              > ty się temu nie dziwisz, to zaakceptuj ich decyzję i nie obmawiaj teściowej na
              > forum.

              o, widzę ktoś ma zły humorek dzisiaj wink
            • anet81 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 07:53
              ewik67 napisała:

              > Skoro teśc woli zbierac puszki po śmietnikach, a mąz być utrzymankiem mamusi, a
              > ty się temu nie dziwisz, to zaakceptuj ich decyzję i nie obmawiaj teściowej na
              > forum.

              Ależ beznadziejny komentarz...
      • zuzanna56 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 12:07
        I co, bierzecie pieniądze od przyszłej teściowej?

        Niezbyt dobrze to świadczy o twoim przyszłym mężu.
        • zuzanna56 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 12:08
          To było do mysia-mysia
        • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 12:30
          zuzanna56 napisała:

          > I co, bierzecie pieniądze od przyszłej teściowej?
          >
          > Niezbyt dobrze to świadczy o twoim przyszłym mężu.

          No nie sądzę żeby mój chłopak był jedyną osobą w Polsce, która na początku
          kariery bierze pieniądze od rodziców. Złe jest w tym to, że mamusia straszy go
          że z każdej pracy poza tą jedną go szybko zwolnią, nie wypłacą pensji, będą
          zmuszać do siedzenia za darmo w weekendy, gnębić itd. A no i oczywiście nawet
          gdyby w pracy było wszystko w porządku to on sobie nie da rady bo się do niczego
          nie nadaje, mimo że skończył trudne techniczne studia. A ona jeszcze na dodatek
          wpadnie w nerwicę z depresją przez niego bo będzie patrzeć jak on się stacza.
          Sorki, ale chyba lepiej już naprawdę brać te pieniądze zanim się porządnie nie
          stanie na własnych nogach niż wyczyniać jakieś akrobacje żeby pokazać swoje
          zdanie. Problem zaczyna się dopiero gdy pojawia się jakaś fajna perspektywa a on
          boi się skorzystać bo (patrz to, co mówi teściowa). I nie chodzi o to, że on
          nic nie robi - bardzo angażuje się w pracę tylko pracuje w takim miejscu, gdzie
          z zasady nikt tego nie docenia.
          • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 13:57
            Złe jest w tym to, że mamusia straszy go
            > że z każdej pracy poza tą jedną go szybko zwolnią, nie wypłacą pensji, będą
            > zmuszać do siedzenia za darmo w weekendy, gnębić itd

            Złe to jest to, że twój mąż jest do tego stopnia pierdołą, że tego słucha,
            zamiast dawno temu wziąc swoje życie we własne ręce. Ale widać chłoptas ma 10
            latek i woli kieszonkowe od mamuni. No, ale mozna i tak, tylko po co narzekać
            na teściową.
            • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:15
              > Złe to jest to, że twój mąż jest do tego stopnia pierdołą, że tego słucha,
              > zamiast dawno temu wziąc swoje życie we własne ręce. Ale widać chłoptas ma 10
              > latek i woli kieszonkowe od mamuni. No, ale mozna i tak, tylko po co narzekać
              > na teściową.

              Nie zauważyłam, żebyś opisała swoją teściową. Żal Ci że nie masz się czym pochwalić?
              • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:17
                >Żal Ci że nie masz się czym pochw
                > alić?
                Dziekuję, że mnie oświeciłaś. Dotychczas byłam przekonana, że esciowa to mama
                mojego męza, kobieta, do której od dnia slubu zwracam się mamo. Okazuje się
                jednak, ze teściową trzeba się chwalić. Moją mogę jedynie POchwalić.

                Notabene, prawdę mówiąc nie masz się czym chwalić: mąz pierdoła, a ty obmawiasz
                teściową na forum.
                • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:25
                  1. Jest to wątek do obmawiania teściowych, jeśli nie rozumiesz jak można chcieć
                  obmawiać teściową bo Twoja jest taka świetna to po co to czytasz? Lepiej załóż
                  nowy o fantastycznych teściowych.
                  2. Nie jest to wątek do obmawiania mężów. Nikogo też nie upoważniłam tutaj do
                  oceniania mojego męża więc nie rób tego.
                  • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:43
                    > 2. Nie jest to wątek do obmawiania mężów. Nikogo też nie upoważniłam tutaj do
                    > oceniania mojego męża więc nie rób tego.
                    Ale pierdołowatośc swojego męża tłumaczysz zachowaniem teściowej. Owszem, twoja
                    teściowa świętą nie jest, ale twój mąż to kretyn czystej wody, że się na taki
                    układ godzi. Ty zaś zachowujesz się gorzej niż tesciowa, bo ją obwianiasz za
                    wady męża.
                    No, ale można i tak.
                    • anatemka Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 15:01
                      Ty zaś zachowujesz się gorzej niż tesciowa, bo ją obwianiasz za
                      > wady męża.

                      jak by nie patrzeć to ona go wychowałasmile
                      • ewik67 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 15:08
                        No popatrz, to wady i zalety są wynikiem wychowania? A ja myslałam, ze człowiek
                        ma charakter...
                        • anatemka Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 16:29
                          nawyki się z domu niestety wynosi.
                        • iwles Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 14:40
                          ewik67 napisała:

                          > No popatrz, to wady i zalety są wynikiem wychowania? A ja myslałam, ze
                          człowiek
                          >
                          > ma charakter...

                          Czyli geny?
                          To tym bardziej wina mamusi smile
    • heksa8 Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 20:37
      a co powiecie na to kobitki

      -byłam w ciąży już 5 ty m-c, a ona mówi ze to ciąża urojona bo ja nie mam
      prawie wogóle brzucha , pokazujemy jej usg i mówimy ze syn, a ona zniesmaczona
      mam juz wnuka- od 1 syna

      - kupiliśmy srebrną lodówę, a ona kupiłaś ją żeby brudu nie było widać, ona
      stoi w rogu, a dlaczego nie rogowa lodówka?

      -synek miał po urodzeniu czarne włosy, teraz ma jasne, to chyba nie mojego syna
      dziecko

      -moja mama ma zadbany biust ma 44 lata- twoja matka nie miala na co wydawac
      pieniedzy - ma implanty piersi

      - Po co wam panele i kafelki w łazience i kuchni, ja jak byłam w waszym wieku
      ni e miałam to wymysl, żyjesz ponad stan a mam 25 lat i sama na to
      zapracowałam...

      -W dniu ślubu nie podeszła do mnie tylko do meza składając zyczenia pod
      kościołem, a na zdanie swojej siostry ze pannie młodej dobrze z oczu patrzy i
      ze jestem miła osóbką odrzekła to się okarze(ach! a znałam ją przed ślubem 4
      lata!)

      -miałam cięcie bo mały był okręcony pępowiną a ona ze za to zapłaciłam aby mi
      się dupka nie pruła

      a najsmieszniejsza sytuacja to jak mojemu mezowi w przednią szybę w aucie
      kamyczek zrobił pajączka to powiedziała ze ja to rozbiłam jak nogi wyciągałam-
      to nic ze odprysk był z drugiej strony

      -Jak byłam szpitalu ok, tyg. to przestawiła mi wszystko w mieszkaniu na swoją
      modłę, myślałam ze dostanę wsieklizny

      Teraz z nia i teściem wogóle nie gadam bo jak powiedziałam jej zeby mamusia
      ni e grzebała mi w komodzie z bielizną i przekładała tych rzeczy do szafy bo
      sobie tego nie zycze we własnym domu to sie popłakała i powiedziała ze jestem
      niewdzięczna- bo on achce dobrze, w tym samym czasie był przy tym teściu i jak
      ona sie popłakała to on mnie złapała z gardło i zaczął duśić...dobrze ze mąż
      był to zainterweniował
      Od 5 mcy nie widziałam tych ludzi i nie chcę ich znać, mąż od czasu do czasu do
      nich jeżdzi, ale na świeta go nie zapraszają...
      Przynajmniej niezapowiedzianych nalotów teściów nie mam
      • myelegans Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 21:34
        Lo matko heksa, Twojej chyba nikt nie przebije smile)))))

        Moja niedoszla tesciowa poszla po swojego mlodszego 27-letniego synka do
        knajpy, bo ten sie spil i zadzwonil po mamusie, po przyholowaniu dziecka do
        domu wsadzila go do wanny i..... wykapala od stop do glowy. Gdybym nie byla
        naocznym swiadkiem, nie uwierzylabym.

        Dwoch synkow, w tym niedoszly moj narzeczony, siedzieli po grusza pili piwo i
        palili papierosy, na ktore pieniadze dala mamusia, a mamusia zaiwaniala z
        taczkami i pomagala robotnikow przy budowie domu.

        Ostatni raz ja widzialam, jak przy okazji wizyty, zapytala "Syneczku, kiedy
        dasz mamusi wnuczusia, bo mamusia bardzo chcialaby wnuczusia" omijajac mnie
        starannie wzrokiem. Wstalam i powiedzialam "ale to juz musi sobie poszukac
        innego inkubatora" wyszlam, zerwalam jeszcze tego samego dnia. Moc wyzsza chyba
        nade mna czuwala.

        za to teraz mam tesciowa KLAWA, na wakacje z nia jezdzimy, my po gorach, ona z
        dzieckiem, dzwonie do niej czesto i jak mam jakis problem, najczesciej w
        nieczestych sporach z malzem bierze moja strone. A najlepsza cecha, NIE
        PROSZONA NIE DAJE RAD.
        • monia145 Najlepsza teściowa- mój ranking! 27.07.06, 08:47
          Rozbawiłaś mnie do łezsmile))))
          Już sobie wyobrażam Twoja tesciową z taczką, a chłopów siedzacych pod drzewem i
          pijacych piwosmile)))
          Tak mi sie przypomniała scena z "Nigdy w zyciu", jak Judyta z tą taczką pędziła
          a "fachowcy" w najlepsze siedzieli.
          Przyznaję Tobie i Twojej tesciowej pierwsze miejsce- pierwszy opis teściowej i
          jej zachowania, który doprowadził mnie do euforiismile
          • a.lenard Re: Najlepsza teściowa- mój ranking! 27.07.06, 12:03
            kurcze, to ja się nie "pochwalę", bo teściowa mam super. No ale moja mama jest
            niemozliwa. Przykłady: kiedy pojawiaja się jakiekolwiek problemy, np. siostry
            dzieci leżały w szpitalu z wirusem Rota, młodsza miała 3 miesiące i omało nie
            umarła, starsza ponad 2 latka- moja mama zamiast przyjść posiedzieć chwilkę,
            zeby siostra mogła się wykąpać, przynieść pieluchy, ubrania na zmianę, nawet
            dac kasę, bo biedna nie była a siostra ze szwagrem, małżeństwo niepracujące
            wtedy z 2 dzieci w szpitalu, pomóc cokolwiek, to powiedziała:"i cóż wam mogę
            pomóc, mogę was wesprzeć tylko duchowo" sad ręce mi opadły.
            Jeśli siostra chciała zostawić na pół godzinki dziecko, bo cos musiała
            załatwić, to babcia nigdy nie miała czasu, w tym czasie układała pasjansa na
            komputerze.
            Przykładów mogę mnożyć i mnożyć.
      • mysia-mysia Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 22:17
        oj tak heksa, moją przebiłaś, ale mówię to bez zazdrości wink
      • chicarica Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 08:36
        Skąd się takie wredne bździągwy biorą, nadziwić się nie mogę.
    • zieloneoczko Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 21:29
      Ach teściówka odwieczny problem mojej tekst ze po co kupuje podpaski always- te
      cienkie ,to szkoda kasy mozna tradycyjne... no ksiązke telefoniczną miedzy
      nogami tez możnawink)
    • kizdam47 Re: kto przebije moja teściową? 26.07.06, 23:02
      Szczerze mówiąc, wcale mnie to co opisujecie nie smieszy. Jestem przerażona,
      szczególnie w przypadku heksy i mysi. Gdyby mnie ktoś złapał za gardło mógłby
      tego nie przeżyć - zaręczam.
    • olejek1 ja sie swoja pochwale :) 27.07.06, 12:27
      ja 6 miesiac ciazy, brzuch juz spory, lato, upal. plus maz z noga w gipsie wiec
      tez ledwo sie ruszal. przyjechala tesciowa. o jakies gó..no zrobila nam
      awanture. my juz nie moglsmy sluchac jej krzykow i wyszlismy na klatke schodowa-
      normalny 11 pietrowy blok- i czekalismy az jej przejdzie. obrazek byl taki; ja
      z brzuchem na półpietrze, maz z noga w gipsie oparta o barierke, bo juz puchla.
      i to wszystko poznym wieczorem. wariactwo po prostu.
      acha, wyjasniam, ze to my mieszkamy poki co w jej mieszkaniu, dlatego jej nie
      moglismy wyprosic.

      albo na weselu uparla sie, ze bedzie siedziec kolo mojego meza. nie docieralo
      do niej, ze chcemy miec kolo siebbie świadkow. ale awantura byla przed weselem
      samym. w koncu usiadla gdzie byla jej wizytowka.

      na weselu slowem sie do mnie nie odezwala. w kosciele byla jak chmura gradowa,
      az sie ludzie pytali, co jej jest

      opiekowala sie naszym sybkiem - mial wtedy okolo 4 miesiecy - i tak probowala
      nasze wino, ze jak wrocilismy w nocy z imprezy to spala na podlodze opierajac
      sie na lozku w drugim pokoju. nie slyszala jak weszlismy, jak sie z niej
      brechtamy. placzu dziecka tez by nie slyszala. bez komentarza,

      i wiele innych ciekawych historii
      • jolilka Re: co powiecie na to 27.07.06, 13:30
        moja tesciowa doradziła szwagierce zeby sie kąpała nago ze swoim synkiem 9
        letnim.Miał stulejkę i zabieg w szpitalu,po wyjsciu małego do domu tak jej
        radziła ze skórka bedzie sie lepiej naciagać jak mały sie trochę podnieci .
        • morgen_stern Re: co powiecie na to 27.07.06, 13:47
          > moja tesciowa doradziła szwagierce zeby sie kąpała nago ze swoim synkiem 9

          To chyba żart?! Nie mogą istniec takie idiotki, ręce opadają i współczuję Wam
          wszystkim ogromnie....
        • siasiuszek Re: co powiecie na to 27.07.06, 22:26
          Ty to serio piszesz????? Jeżeli tak to ta kobietę powinno się zamknąć jako
          pedofila.
    • lola211 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 13:01
      I Wy weszlyscie do takich rodzin? Faceci wychowani przez takie kobiety nie moga
      byc normalni, slowo daje..
      • chipsi Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 13:36
        lola211 napisała:

        > I Wy weszlyscie do takich rodzin? Faceci wychowani przez takie kobiety nie moga
        >
        > byc normalni, slowo daje..

        Mojego zabrałam z domu rodzinnego jak mu tylko wąsy zaczeły rosnąć hihi licząc
        ze sama go sobie wychowam. Troche nawet sie udało ale jej komentarze i pouczenia
        dawkowane mężowi zaocznie niestety czasem skutkują chociaż mąż twierdzi ze ma
        ich serdecznie głęboko w ... .

        Cyrk z moją tesciową zaczoł się już przed ślubem ale prawdziwe rodeo zaczeło sie
        w wesele:
        Już przy błogosławienstwie narobiła zamieszania, rozczochrała mi starannie
        ułożoną fryzurę a mojego męza usmarowała szminką. Ok, wzruszyła sie.
        Siadamy do stołu a ona sadza obok nas swoich krewnych (od roku ustalone kto
        gdzie siedzi), swiadkowie nadbyli, moi rodzice tez tyle ze tata poprosił
        chrzestną męża by nie siadała obok mnie bo to on jest moim rodzicem. No i sie
        czaczeła awantura: tesciowa z pyskiem ze ona ma go nie słuchac tylko siadać, ze
        JA wszystko zawaliłam na tej sali (a wszystko było ok) i wogule to JA mam sie
        przesiąść (z miejsca dla młodych) bo tu chce usiąść jakiś Zyga... Załagodziłam
        to usmiechem bo mąż mało jej nie zabił. To ta znowu na moich rodziców ze co to
        za okropni ludzie (bo bezczelnie chcieli koło córki siedziec no) a na moje ze
        sobie nie zycze takich tekstów to ona ze ja jestem bezczelna bo ona mówiła do
        mojego meża (stalismy razem) a ja sie wtrącam. Potem był wrzask na całą sale ze
        ona nie chce podziekowań dla rodziców (gdy prosilismy rodziców o wyjscie na sale
        by wreczyc im kwiaty) bo już 19.00 a ona chciała o 17.00-tej (bylismy wtedy u
        fotografa). Do tego na koniec był cyrk z płaceniem za sale: wesele robilismy
        sami tyle ze za sale płacilismy z kasy z prezentowanej z okazji slubu przez
        naszych rodziców. Ona nagle sie rozmysliła i krzyczała ze kasy nie da.
        Chcielismy wiec zapłacic sami ale ona poszła i zapłaciła swoją połwe a potem sie
        znowu pluła ze zapłaciła za dużo PRZEZE MNIE(coś źle policzyła czy coś, a moze
        tylko tak mówiła).

        To było ponad rok temu, od tego czasu ma regularne napady głupoty i hamstwa
        skierowanego do nas. Nigdy jej nie wybacze że i ja i mój mąż płakalismy przez
        nią na własnym weselu.
        • gusia210 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:07
          szczerze współczuję Wam takich teściowych
          moja ma tylko jedną wadę-wszystko na pokaz
          ale mi to nie przeszkadza bo robi to u siebie
          mieszkamy na jednym podwórku a widujemy się raz w tygodniusmile
          super
        • honi_29 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 22:41
          Długo z mężem staraliśmy się o dziecko i jakoś nam nie wychodziło.Teściowa przy
          każdej okazji pytała kiedy będzie babcią,więc pewnego dnia nie wytrzymałam i
          powiedziałam jej,że nie mamy dziecka z powodu słabego nasienia jej syna,a
          mojego męża.Ależ miała oczyska!Potem jeszcze jakieś 2-3 lata się leczyliśmy i
          nic,w końcu teściowa mówi do mnie,przy moim mężu:ale do tego,żebyś miała
          dziecko nie potrzebny Ci jest mąż.Umarłam,a mąż poczuł się jakby dostał w
          twarz.Może nawet lepiej by się poczuł gdyby faktycznie ktoś go
          spoliczkował.Kochana mamusia,co?
        • lucerka Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 08:41
          chipsi napisała:
          > To było ponad rok temu, od tego czasu ma regularne napady głupoty i hamstwa
          > skierowanego do nas. Nigdy jej nie wybacze że i ja i mój mąż płakalismy przez
          > nią na własnym weselu.

          Ja wlasnie dlatego ani tesciowej ani moich rodzicow nie zaprosilam. Slub byl
          cudowny i bezkonfliktowy.
    • elkusia Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:10
      w dwa tygodnie po porodzie: No, to pora na następne
      przy karmieniu piersią: odchylanie mojej piersi bo się dziecko udusi
      gdy dziecko jest u niej to ma zakładane tylko te ciuszki, które sama mu kupiła
      (mnie ich nie dała, są u niej)
      jedyny soczek jaki dostaje dziecko to sok z aroni, bo to z jej ogródka
      • klebek0 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 14:56
        Moja ostatnio jak sie napił piwka,powiedziała:"a teraz prosze sie polozyc do
        łóżka,a ja zaraz przyjde i sprawdze,czy juz spisz,(była godz.19)smile)
        • klebek0 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 15:10
          Poza tym,pierze,prasuje,gotuje obiadki,kupuje ubrania,leki i wszystko co
          mozliwe,daje kase synkowi,wtrąca sie wszystkim w zycie.Na pierwsze ur.mojej
          córki,powiedziała,ze zamówi tort,miał byc z napisem,a w dniu ur.okazalo sie ,że
          napisu nie ma ,bo ona wie,że sie nie robi,musiałam leiec zamawiac rano nowy
          tort,a potem byl komentarz,ze ona chce juz ten pyszny,bo ten jest
          niedobry .Zawsze mi powtarza ,ja to z nim zaraz porządek zrobie,że slowa z
          siebie nie wydusi.Rece opadają.Wypadam z tego układu.
    • monia145 Dziewczyny lepeij Wam? 27.07.06, 15:35
      Może nadszedł czas na podsumowanie?
      Śledzę Waszą licytację od początku i jako samozwańcz jurorka chciałabym
      pierwsze miejsce, puchar i tytuł " Najlepszej Teściowej" przyznać świekrze
      Myelegans( brawka, brawka!!) za połączenie cech upierdliwej ale nie pozbawionej
      dowcipu w zachowaniu tesciówki. Do tej pory mam łzy w oczach ze śmiechusmile
      Myelegans, możesz pogratulować mamusismile))) Chętnie zrobiłabym Ci przyjemność i
      wysłała ja w podróż dookoła świata, ale sponsor wiodocznie tez ma kłopoty z
      własna teściowa bo jak usłyszał, że to nagroda dla tesciowej to...tyle go
      widziałam.
      Drugie miejsce przyznałabym mamusi A.lenard, ale, że to najprawdziwsza mama to
      troche mi głupio, ale co tam- za umiejetność, która każda znas chciałaby
      pozyskać- telepatię i duchowość. Brawo!!!!
      A trzecie miejsce dla Was wszystkich i Waszych niepodrabialnych teściowych,
      jakże wdzięcznego tematu.
      • semida Re: Dziewczyny lepeij Wam? 27.07.06, 15:39
        Od siebie tez bym cos dodala,ale moja tesciowa chyba juz znacie z moich opisow?
      • myelegans Re: Dziewczyny lepeij Wam? 27.07.06, 16:24
        Dziekuje Monia za uznanie, ale sie mnie nie naleza, bo swiekra nie moja, miala
        byc moja, ale zwinelam ogon, wiec niedoszla. Inna synowa sie z nia meczy, o
        czym mie doniesiono.
        • monia145 Re: Dziewczyny lepeij Wam? 27.07.06, 16:45
          No widzisz...przeoczyłam tę wazną informację...ale żałuj,bo pucharu nie bedzisz
          ogladała na półce. A tej nieszczęsnicy to żal oczywiście..smile
    • przedszkolak2 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 16:02
      Po urodzeniu dziecka mąż wziął 2 tygodnie urlopu, nikogo innego do pomocyu nie
      miałam. Teściowa:" Synu, po co marnujesz urlop, przecież przy małym dziecku nie
      odpoczniesz!"

      Ok. 3 tygodnie po porodzie, telefon do mnie :" Zajmij się tym moim synusiem, bo
      on tak marnie wygląda"( jak Ty synowo, jak moja wnusia- takie pytanie nie
      padło).

      Kilka miesięcy póżniej:" Musisz znależć w rodzinie jakąś ciotkę, ktora ci
      dziecko wychowa za darmo".

      Nowe mieszkanie, nowe kafelki z uwagą wybierane. Teściowa: no ładne, bardzo
      praktyczne- u rzeżnika takie mają.




      • myelegans Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 16:26
        ROTFL
        • semida Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 16:35
          No dobra,dodam kilka tekstow od mojej "tesciowki"smile

          mala nie chciala nic pic ani z butelki ani z kubka-niekapka.Pytam tesciowej co
          zrobic.No ona nie wie,nie ma rady.Mama mi powiedziala zeby dac z lyzeczki.Mala
          zaskoczyla.Tesciowej powiedzialam,a ona"Oczywiscie ze tak trzeba bylo
          zrobic,przeciez mowilam".

          Jestesmy z mezem na spacerze.Dzwoni tesciowa.Mowimy ze jestesmy na
          spacerze."gdzie jestescie"przyszla do nas,wyrwala mezowi wozek i do nas z
          tekstem"Idzcie sobie gdzies teraz,ja zabieram wnuczke na spacer-i
          poszla.Zdębialam.

          Ide z corka do przychodni,ona oczywiscie ze mna.Lekarz wzywa do
          gabinetu.Tesciowa cap za dziecko i biegiem do gabinetu zamykajac mi drzwi przed
          nosem.

          Inna sytuacja,jestesmy w szpitalu,mam z mala wizyte u laryngologa.Czekamy na
          poczekalni.W pewnym momencie tesciowa wziela mala na rece i poleciala na jakies
          oddzialy chwalic sie kolezankom wnuczka a mi kazala pilnowac swojej torebki...

          Przyszla przesylka do męża z urzedu Skarbowego jeszcze na adres jego
          rodzicow.Przyniosla nam otwarta koperte z tekstem:"Chcialam zobaczyc czy to cos
          waznego"..

          itd.itp....
    • semida Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 16:39
      A i jeszcze cos fajnego.U męża w pracy czesto po godzinach chleja wóde.Mąż nie
      pije z nimi i przychodzi do domu.Tesciowa stwierdzila jednak ze on powinien z
      nimi zostawac,bo"pozna wplywowych ludzi"i "przeciez on nic nie ma z
      zycia,nigdzie nie wychodzi".Dodam ze ja z dzieckiem jestem 24h
    • an_ia5 Re: kto przebije moja teściową? 27.07.06, 22:31
      moja miała plan,żeby podczas nocy poślubnej spać obok nas,na dużym sypialnianym
      łóżku-żeby zaproszeni goście mieli o jeden pokój więcej
      • procesor ta teściowa powinna wygrać!!!!!!!!!! :) 27.07.06, 22:35
        an_ia5 napisała:
        > moja miała plan,żeby podczas nocy poślubnej spać obok nas,na dużym
        > sypialnianym łóżku-żeby zaproszeni goście mieli o jeden pokój więcej

        moim zdaniem to PRZEBIJA WSZYSTKO!!!!
        big_grin
        • skubany_kotecek Re: ta teściowa powinna wygrać!!!!!!!!!! :) 27.07.06, 22:48
          dokładnie tak smile)))))))))
        • pxm Re: ta teściowa powinna wygrać!!!!!!!!!! :) 27.07.06, 23:03
          Ide z corka do przychodni,ona oczywiscie ze mna.Lekarz wzywa do
          gabinetu.Tesciowa cap za dziecko i biegiem do gabinetu zamykajac mi drzwi przed
          nosem.
          normalnie mi łzy lecą
          ale fakt teściowa ani 5 number ONE!!!
          MOJA zaczęła mnie dobijać jak urodziłam dziecko:
          1 urodziłam wieczorem cc i dostałam dziecko następnego dnia ok 13, a mały już
          zaczął dostawać antybiotyk bo zakażenie wewnątmaciczne to powiedziała, że
          przeziębiłam dziecko!!!
          2.dzień po cc wieczorem mam wizytację w szpitalu:teściowa, siora niemęża,
          ojczym niemęża... teściowa lata po sali, zagląda jednej kobiecie w becik i
          cycka, druga poprosiła teściową, żeby poprosiła położną...to teściowa zaczęła
          jej wyrywać dziecko, że ona jej pokaże jak to się robi (nie pamiętam już co)
          myślałam, że się wścieknę...a potem obraza była
          cd
          • gotha_martik Re: ta teściowa powinna wygrać!!!!!!!!!! :) 27.07.06, 23:15
            mamuśki są niezeimskie tongue_out
          • olejek1 Re: ta teściowa powinna wygrać!!!!!!!!!! :) 28.07.06, 08:35
            matka niemeza to pewnie nietesciowa smile
            pozdr.
    • elkusia chyba polubię moją 28.07.06, 09:03
      jak jeszcze troche poczytam waszych opowieści, jeny łzy mi ciekną na
      klawiaturę, siostry trzymajmy się razem, nie dajmy się
      • juska26 Re: chyba polubię moją 28.07.06, 09:19
        Moja zawsze daje mi na wszzelkie okazje bardzo praktyczne prezenty wrrrr
        (ściereczki we wściekłe wzorki, wieszak na bieliznę itp..), ale kiedyś mnie
        powaliła na łopatki jak dała mi na URODZINY ze dwa kilogramy różnorakiego
        mięcha...
        • elkusia Re: chyba polubię moją 28.07.06, 10:09
          no to mięcho to mnie przywaliło, he, he, ale miałaś radochę
          ja na każdą okazję dostaję żel pod prysznic, hm, zaczynam się zastanawiać, czy
          to coś oznacza ...
          • pxm Re: chyba polubię moją 28.07.06, 10:42
            wczoraj musiałam uciekać do bejbi
            chyba teraz po 3
            przy każdej okazji dostawałam mnóstwo, dobrych rad uncertain od starszej, mądrej,
            doświadczonej, no przecież byłej pielęgniarki...a moja mama jest też
            pielęgniarką byłą i nigdy mi się nie wtryniała
            ogólnie rzecz biorąc momentami mnie dobija na maxa samą swoją obecnością, ale
            na szczęście nie mieszkamy razem i to mnie przy życiu trzyma big_grin
            • marta.kunc a co wy na to? 28.07.06, 11:46
              mieszkamy w anglii. tesciowa nas nawiedzila ostatnio i zostala na miesiac!!!!(a
              to juz po negocjacjac bo planowala na cale lato przyjechac)

              - jestesmy oboje wege. text tesciowej przy obiedzie wycedzony do mnie: WPEDZISZ
              MI DZIECKO DO GROBU....
              - mimo iz 10000 razy jej mowilismy zeby nie przywozila nam zadnych wedlin BO
              JESTESMY WEGE to oczywiscie przyjechala z bateria poledwic,kielbas itp. kiedy
              to zignorowalismy i wszystko lezalo nietkniete w lodowce przez tydzien.zaczela
              sama to jesc zakazdym razem PLACZAC podczas konsumpcji.
              -mam b. wrazliwa skore i nie moge uzywac normalnych proszkow do prania bo mam
              od razu wysypke, peka mi skora i takie rozne przyjemne rzeczy.wobec tego
              kupujemy proszki ekologiczne,bez enzymow, nietestowane na zwierzetach ( co jest
              dla nas b.istotne).text tesciowej:MOJ SYN JEST PRZYZWYCZAJONY DO SRODKOW
              CZYSTOSCI NAJWYZSZEJ JAKOSCI A NIE TAKIEGO BADZIEWIA(zaznaczam ze takie proszki
              kosztuja ze 3x tyle co normalne).na jego odpowiedz ze on woli takie proszki bo
              sa ekologiczne itp a w polsce pral tym co bylo bo wyboru niemial, ROZPLAKALA
              SIE i kupila sobie persil i prala sobie wszystko w umywalce.odmowila prania w
              naszej pralce.

              no i wiele by jeszcze opowiadac.od jej wyjazdu (ja powiedzialam zegnam a on
              podal jej reke) moj mezczyzna zadzwonil do niej raz i to glownie po to by
              zakomunikowac ze nie zyczy sobie zadnych wizyt swojej rodziny. kAMIEN Z SERCA.
              • zaneta21 Re: a co wy na to? 28.07.06, 11:54
                Witaj
                no i wiele by jeszcze opowiadac.od jej wyjazdu (ja powiedzialam zegnam a on
                > podal jej reke) moj mezczyzna zadzwonil do niej raz i to glownie po to by
                > zakomunikowac ze nie zyczy sobie zadnych wizyt swojej rodziny. kAMIEN Z SERCA

                Mimo wszystko to chyba troche nie fer w stosunku do teściowej
                • marta.kunc Re: a co wy na to? 28.07.06, 12:04
                  kochana to co ja napisalam to jest tylko czubek gory lodowej...
                  z innych ciekawostek:
                  bicie naszych kotow - na uwage ze sobie nie zyczymy komentarz : JA WAM TE KOTY
                  STAD WYPROWADZE
                  szperanie w naszych rzeczach - w ty w szufladach z bielizna i dokumentach
                  finansowych
                  dopierd... sie do kazdego wydatku - zaznaczam ze oboje zarabiamy nizle
                  przestawianie mebli itp...
                  i ciagle awantury ze NIE ZACHOWUJEMY POLSKIEJ TRADYCJI ( tzn nie ubieramy sie
                  lepiej w niedziele, nie szorujemy calego domu co sobote itp)
                  oraz obgadywanie mnie do MOICH kolezanek.najlepszy text:
                  ona: GOWNIANA Z NIEJ GOSPODYNI(to o mnie)
                  MOJA kolezanka: tak i musi pani wiedziec ze jest z tego DUMNA big_grinDDDDDDDD

                  po tym tekscie kolezanka zostala oblozona ta sama fatwa co jasmile
                • monia145 Re: a co wy na to? 28.07.06, 12:04
                  Do teściowej? W końcu to "nie rodzina", prawda?
                  Gorzej, że to chyba syn tej kobiety zadzwonił i zakomunikował, że nie chce
                  nikogo z rodziny oglądać.....
          • street Re: chyba polubię moją 28.07.06, 15:45
            ja dostaję zawsze rajstopy a nie noszę spódnic smile
    • chipsi Tym razem nie moja :) 28.07.06, 12:05
      Matka mojego dobrego kumpla wybrała synowej szpital w którym miałaby rodzić i
      zaznaczyła ze ona musi byc przy porodzie. Nie docierało ze synowa sobie nie
      zyczy no bo "nie ma sie co krępowac, przeciez tam bedzie i tak tyle obcych
      ludzi". Urodziła jednak w innym szpitalu i zaraz po porodzie szczesliwy tatus
      jedzie osobiscie do swojej mamusi ze została babcią a ta obraza ze jej nie
      zabrali na porodówkę. No a czarę goryczy przepełniło to ze ze szpitala pojechali
      do własnego domu a nie do niej... Dziecko ma 3 msce a tesciowa dalej na nich
      obrazona.
    • abra111 Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 15:30
      teksty mojej:
      - w dniu zaręczyn - ale wy bierzecie ślub konkordatowy? eeee - lepiej wziąć
      osobno cywilny i osobno kościelny, bo się będzie łatwiej (??) rozwieść
      - w dniu ślubu - no synku, to już nie bedziesz miał NORMALNYCH obiadów, i kto
      ci koszule będzie prasował?
      i teraz najlepsze:
      - wrzaski przy kazdej okazji: chcę mieć wnuka!!! Nasze długie starania
      (oczywiście ciągłe wypytywanie - a do jakiego lekarza, a co zleca).W końcu moja
      ciąża, zagrożona od początku, szpital (ciągłe telefony do M z rządaniem zdania
      relacji).. W końcu niestety poronienie. Ja oczywiście w depresji, płacz - ale
      jakoś sobie radzę. Ona - unika kontaktów. I tu dodatkowy szok - wszyscy z
      rodziny M traktują mnie jak trędowatą! Okazało się teścioważe powiedziała całej
      rodzinie, że ja ciążę....usunęłam, bo nie chciałam sobie psuć figury!
      Definitywnie zerwałam kontakty - raz na zawsze.
      • marta.kunc abra 28.07.06, 15:33
        wygralas - niestetysad
        co za glupia kurew z tej baby.sucz bez serca.
        • dzindzinka Re: abra 28.07.06, 15:57
          Współczuję, moja teściowa w porównaniu z Waszymi święta jest.
        • monia145 Do Abry! 28.07.06, 16:06
          A ja myślę, że Twoja tesciowa jest po prostu złym człowiekiem.
          Wszystkie pozostałe, w jakis sposób łączą głupotę z dowcipem w swoim
          zachowaniu, ale o Twojej tego powiedziec się nie da.
          Nie chciałabym z nią mieć nic wspólnego. Słusznie zrobiłaś, bo to zła kobieta
          jest.....
          • abra111 Re: Do Abry! 28.07.06, 18:54
            moja teściowa jest najgorszą osobą, jaką znam - bez wątpienia. Ja strasznie
            naiwna jestem, bo wierzyłam, że ludzie są dobrzy z natury trzeba tylko dac im
            szansę. Swojej teściowej wybaczałam wiele rzeczy - ale tego, nie potrwfie i tak
            naprawdę nie chcę. Od 2 lat jej nie widziałam, nie słyszałam i mam nadzieję, że
            tak zostanie.
            Do kwiatków lżejszej kategorii mogę jeszcze dorzucić:
            - jeszcze w narzeczeństwie zachorowałam a mieszkałam sama w obcym mieście z
            dala od swojej rodziny. mój M (jeszzce wtedy narzeczony) postanowił zmieszkac
            ze mną (pół roku przed ślubem!!!!!), żeby się mną zająć. Codziennie miałam
            telefony z wyzwiskami od najgorszych ku...
            dłuugo by wyliczać - wszystko to znosiłam cierpliwie - ale tekst, że zabiłam
            własne dziecko coś we mnie przełamał. Tak naprawdę to wyzwoliła mnie tym
            tekstem - teraz mogę jej powiedzieć wszystko - nawet, że jest najgorszą (i tu
            dowolne epitety). I niech się skarży, że jej synowa jest zła czy ordynarna - to
            i tak betka w porównaniu ze stwierdzeniem, że zabiłam swoje dziecko.
            • monia145 Re: Do Abry! 28.07.06, 20:49
              To, co napisałaś potiwerdza moja opinie o tej kobiecie. Jest zła i okrutna.
              Jesteś jedyna tu osoba, której nie doradzałabym poprawy stosunków z nią. Nie
              warto. Od takich ludzi trzeba trzymać sie jak najdalej.

              Pozdrawiam serdecznie. Trzymaj sięsmile)
              • ibulka Re: Do Abry! 30.07.06, 11:29
                Ja bym takiemu czemuś TEFALEM przyje*** i jakimś żelazkiem poprawiła...
    • semida Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 16:11
      Zwracam honor mojej tesciowej.Jest upierdliwa i ma w nosie mnie i moje zasady w
      wychowaniu dziecka,ale czegos takiego by chyba nie naopowiadala.Chociaz reki
      sobie nie dam uciac...
      • kasia0606 Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 17:37
        jak moja corka miala 3 lata to babcie jej wytlumaczyla ze druga babcia i dziadek
        (moja mama i jej drugi maz) maja straszny grzech smiertelny i ze ona ola tez ma
        grzech bo do tego pana mowi dziadku

        po urodzeniu 2 corki w szpitalu przywitala mnie slowami "mam nadzieje ze
        warsztat juz na strych odlozycie"

        tesc na chrzciny wnuczki nie przyszedl bo maz nie zaprosil reszty rodziny tylko
        rodzicow i babcie, bo bylo bardzo kameralnie

        na kazde urodziny czy imieniny pyta nas co chcemy. Na odpowiedz ze nie mamy
        pojecia "no to po buziaku dostaniecie"smile)

        I najlepsze na koniec:
        Od marca moj maz rozpoczal prace za granica. Ja zostalam w Polsce zeby wszyskto
        polikwidowac i pokonczyc szkoly. W kwietniu przyjechalam z dziecmi na 3
        tygodnie w odwiedziny do tatusia. Zaraz po powrocie do Polski dowiedzialam sie
        ze moja mama jest po operacji. Miala usuwane pluco na ktorym byl guz. Mama
        jest juz od 6 lat amazonka. to byl dla mnie szok tym bardziej ze cala moja
        rodzina wiedziala juz o tym przed naszym wyjazdem. Moja sytuacja wygladala tak
        ze mieszkalam z dwiema (6 i 11 lat) corkami u mojej 80 letniej babci w malutkim
        dwupokojowym mieszkaniu. Bo nasze zdazylam juz sprzedac w marcu. na szczescie
        nie pracuje, ale w weekendy mialam zajecia i bylam w trakcie pisania pracy
        magisterskiej. Zaraz po przyjezdzie poszlam z dziewczynkami do tesciow
        poprosic ich o pomoc. Wiedzialam bowiem, ze po tej operacji moja mam nie
        bedzie mogla sama byc w domu. Zreszta uzgodnilam to z moim mezem i on nawet
        przez chwile nie watpil ze dziadkowie mi pomoga. Oboje tesciowie nie pracuja i
        mieszkaja z babcia i dwoma doroslymi niepracujacymi tez synami. Moja tesciowa
        bardzo sie przejela i na tym sie skonczylo. Przez caly maj nawet raz nie
        zadzwonili i nie spytali sie czy czegos nie trzeba. Ja wychodzilam z domu o 8
        rano a wracalam wieczorem. Cale szczescie ze moja babcia zajmowala sie
        dziewczynkami. Jakos dalysmy sobie rade. Maz byl w szoku i chcial dzwonic do
        rodzicow. Moja mama miala operacje 27 kwietnia a pierwszy raz wstala z lozka
        26 maja zeby pojechac na chemie i z powrotem sie polozyla. Tak naprawde wstala
        dopiero w Dzien Dziecka. I wlasnie przed dniem dziecka dzwoni babcia (tesciowa)
        i pyta czy cos dzieciom na dzien dziecka mozna dacsmile) No to sobie
        porozawialysmy. No i sie okazalo ze babcia codziennie o wnuczkach myslala tylko
        ja kursu z telepatii nie zdalam! I tu wcale nie chodzi mi o to ze ja taka
        biedna, sama, tylko wlasnie o dzieci. to one byly biedne bo znalazly sie w
        trudnej sytuacji. Mlodsza coreczka miala stany nerwowe.Tata daleko, mama ciagle
        u swojej mamy, domek sprzedany, mieszkaly kantem u prababci, jedna babcia chora,
        a druga nawet sie nie zainteresowala. A przeciez dziadkowie sa po to zeby
        wnuczki przytulac, pocieszac, wesprzec jakos. W ogole od momentu wyjazdu meza
        nawet raz moi tesciowei nas do siebie nie zaprosili, a byl taki okres ze
        doslownie jadysmy na pudelkach bo meble juz pojechaly do meza. Ale ich to wtedy
        bawilo. Albo jak przychodzilysmy na skypa to w ogole wychodzili z domu. A
        mieszkanie maja bardzo duze. Oczywiscie od maja przerzucialm sie
        telefony. Jakby miala tam chodzic to bym musiala zrezygnowac ze spania. Po
        rozmowie moje z tesciowa przyszedl tesc do mojej babci, ze to wszystko jego
        wina bo on tesciowej radzil nie dzwonic tylko czekac az ja zadzownie i
        poprosze. No jak ja to uslyszalam to myslalam ze umre. Ja w ogole do nikogo
        nie dzownilam bo nie mialam glowy na takie rzeczy. Cala moja rodzina chyba
        pierwszy raz w zyciu sie zmobilizowala i pomagali mnie a w zasadzie mojej
        babci w opiece na dziewczynkami. Nawet mojej mamy siostra, ktora nie odzywala
        sie 4 lata wlaczyla sie do pomocy. Nawet kolezanki dzownily. A dziadkowie nie.
        No tego to juz maz nie wytrzymal. Polecialy glowysmile tez mam juz tych panstwa z
        glowysmile natomiast maz i dzieci jak maja zyczenie to zawsze moga zadzownic albo
        jak bedziemy w Polsce to isc. Ale jakos z tego nie korzystaja.
        • bodab77 Do forumowiczek 28.07.06, 19:21
          Po ile lat mają Wasze teściowe?
          Też jestem teściową i babcią ale w życiu nie pomyślałam, że mogłabym się
          zachowywać tak jak większość teściówek tu opisanych. Tak naprawdę to żal mi
          opisanych tu teściowych i babć, nie wiedzą co tracą wojując z synowymi.
          Przecież do dobrego kontaktu z synową tak niewiele potrzeba, wg mnie to
          odrobina ciepła, taktu, wyczucia, zrozumienia i zero nadgorliwości, dodam, że w
          naszym układzie rodzinnym to się sprawdza.
          Przecież tak niedawno same byłyśmy synowymi, ja przynajmniej doskonale o tym
          pamiętam. Czytając Wasze posty zaczęłam się zastanawiać czy to może ja jestem
          jakaś porąbana a Wasze teściowe to te normalne?
          Nie dajcie się dziewczyny, to Wasze życie, Wasze dzieci, Wasze decyzje i to Wy
          jesteście najważniejsze.
          Pozdrawiam
          • acaciaa Re: Do forumowiczek 28.07.06, 20:03
            Witam. Chyba nie ma idealnych tesciowych..a moze sa?
            Kupilismy 10 letnie Porto na 1 urodziny dla naszego synka i corki jak skoncza
            18 lat. Ladny zwyczaj rodzice trzymaja przez tyle lat trunek i otwieraja go na
            18 urodziny gdy ma okolo 30 lat. Tesciowa na to:
            Wezme go do siebie bo u mnie bedzie bezpieczniej!!!
            Rece mi opadly. Wyobrazam sobie sytuacje tak: ze przynosi je na 18 urodziny i
            to babcia byla tak wspanialomyslna i przechowala je przez tyle lat. Niesamowite
            wyczucie tematu.
            Nastepne. Dzis uslyszalam ze moja corka nie powinna chodzic boso bo bedzie miec
            platfusy a dziewczynka powinna miec cytuje: Sliczne male nozki!! Ja uwielbiam
            chodzic boso wiec aluzja byla na miejscu.
            Odchylanie mi piersi przy karmieniu bo sie dziecko udusi to juz klasyk. I przy
            pierwszysm dusilam dziecko i przy drugim robilam ten sam blad.
            Nastepne zto to ze dziecko placze bo sie czegos objadlam i to moja wina.
            Powinnam zmienic diete. Nie powiem ze bylo mi milo bo jadlam marchewke i ryz.
            Jeszcze jedno - ubieram zle dziecko. Ubieram dziecko jak stare malenkie i
            wyglada jak koszmarek. Dodam ze ciuchy sa na miare. Mama jest zachwycona jak
            moja 3 letnia corka wzrostu ponad 105 cm ma spodenki w rozmiarze 86. Wtedy mowi
            ale fajanie hi hi hi wyglada jak BACIAR!!
            Nic dodac nic ujac...jest swietna. Czasem chce mi sie krzyczec!!!
            Pozdraiwm i koncze bo moglabym pisac do rana....
            Acaciaa
          • anatemka Re: Do forumowiczek 28.07.06, 20:27
            moja teściowa jest z 1952r. Wcale więc nie stara.
            Pamietam jak na początku małżeństwa-mieszkaliśmy 60km od niej-dzwoniła do
            mojego męża i płakała, że on wcale do niej nie przyjeżdża, a ona taka chora-
            niestety nigdy choroby nie sprecyzowała. Po remoncie pierwszego naszego
            mieszkania przyszła i zaczęła jak to wszystko żeśmy brzydko i źle zrobili, a
            ona to by zrobiła zupełnie inaczej. A tak w ogóle, to powinniśmy zamieszkać u
            niej.
          • chipsi Re: Do forumowiczek 31.07.06, 12:23
            Może to kwestia róznicy wieku między własnymi rodzicami a teściami. Oczywiście
            nie mówie tu o przypadkach wrednych bab, które są takie bez względu na wiek. Moi
            rodzice mają 48 i 50 lat, natomiast teściowie po 62 lata. W moim przypadku juz
            samo to wystarcza do wielu kłutni, a dokładnie róznice w pojmowaniu świata które
            zmienia się czasami z wiekiem. Widzę to zresztą i po moim tacie, któremu z
            wiekiem coraz bardziej "odbija" a przecież młody facet jeszcze. Co bedzie za 10
            lat?! Łatwo mi porównac te dwie pary gdyż zarówno moi jak i męża rodzice to
            podobne małżeństwa tzn. mają po 4 dzieci, mężowie na emeryturach, zony-kury
            domowe, jedni i drudzy bez wykrztałcenia. A jednak moi (mieszkamy razem) ciągle
            nam pomagają i wspierają, dużo ze sobą rozmawiamy, kochają mojego męża jak syna
            itd. Natomiast teściowie jeszcze od nas by wyciągali, czepiają się , poniżają,
            skłócają z rodziną a mnie traktują jak wroga. Nie dociera do nich ze ich syn
            jest ze mną szczesliwy i wcale nie chce bym była inna, nie szukał służącej tylko
            żony.
            Tak na marginesie: nie zapewnili swoim dzieciom niczego, mąż musiał zrezygnować
            ze szkoły zawodowej by iść do pracy i dawać im kase na utrzymanie (a tej im nie
            brakowało). Ja dzięki rodzicom ukończyłam studia i znalazłam dobrą pracę czego
            teście nie mogą mi wybaczyć bo "po co mi szkoła, praca itd" bo powinnam zając
            się mężem i rodzic dzieci.
    • bl_aneczka Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 21:15
      Moja wraz z szanownym panem teściem od lutego ani razu nie odwiedzili pierwszej
      wnuczki. Właściwie nigdy nie byli nią szczególnie zainteresowani, a to przeze
      mne. Nie jestem odpowiednią partią dla ich syna, którego i tak traktowali
      zawsze jak robola. Poza tym nie jestem taką kobietą, jaką klan państwa J. uważa
      za dobrą: nie staram się tyrać dla wszystkich krewnych z klanu. Ostatnio pani
      teściowa orzekła, że Jacek za dużo pieniędzy na mnie wydaje (mamy 10 lat stażu
      i 5letnią córę). Zwróciłam uwagę, że to chyba nasza sprawa, a ona: "Jacek jest
      moim synem i mogę wam się we wszystko wtrącać". Powiedziałam, że to chyba
      omyłka i się rozłączyłam. A na dziecko w wózku nie można patrzeć od głowy, bo
      będzie mieć zeza. I ciągle pożycza pieniądze dla swojego młodszego synusia -
      "dziedzic" ma zaledwie 36 lat i 20000 zadłużenia hihi uncertain
    • lidkakn Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 21:24
      Moja teściowa jest ok, dlatego nie napiszę o niej, ale o teściowej mojej dobrej
      koleżanki z pracy. Po urodzeniu dziecka teściowa stwierdziła, że wnuczka nie
      jest podobna do matki i ojca, ale waśnie do niej i jest dlatego taka śliczna.
      Poza tym zarzuciła synowej, że ta ma mało mleka, gdyż w szpitalu pewnie nie
      podchodziła do maszyny ściągającej pokarm, która przecież na pewno była na
      korytarzu , ale paniusi się nie chciało. Myślałam, że ze śmiechu zejdę.
      Wyobraziłam sobie koleżankę z cyckiem przy jakiejś maszynie, zupełnie jak w
      dojarni. Ludzie...
    • siasiuszek Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 22:00
      Moja teściowa cały czas porównuje mnie do swojej 17 letniej córki (dziewczyna o
      10 lat młodsza) Tzn. porównuje nasze figury wmawiają mi, że jestem gruba.
      Zadziwiająca rzeczą jest to, że ja i Anka przy tym samym wzroście 170 cm ważymy
      tyle samo 61 kg. Po porodzie, za każdym razem jak ją widziałam słyszałam jak to
      ja nie jestem gruba i ze już na pewno nie schudnę. Ma takie klapki na oczach ze
      niby ja jestem gruba ze jak kupiłam sobie kostium i Anka go przymierzyła mało,
      co nie wyszła z siebie, dlaczego ona wygląda w nim tak samo jak ja i dlaczego
      on z niej nie leci cały czas komentowała, ale przecież ty masz grubsze nogi,
      grubszy brzuch musi ten kostium być na ciebie za ciasny. Tak samo było jak
      synek wylał mi coś na spodnie i Anka pożyczyła mi swoje dżinsy. Zanim je
      jeszcze przyniosła były komentarze, że przecież na pewno się w nie nie
      zmieszczę a jak je ubrałam i były dobre mało, co nie wyszła z siebie kobiecina,
      dlaczego te dżinsy są na mnie dobre, bo przecież jestem gruba. A wczoraj to
      usłyszałam niezły tekst. Wybieramy się z mężem i Anką na zakupy a ona do nas
      żeby lżejsza, czyli Anka usiadła z tyłu a ja cięższa usiadła z przodu, bo
      mojemu mężowi w samochodzie amortyzatory siądą.
      • jarzebina_cz Re: kto przebije moja teściową? 28.07.06, 23:14
        Kiedy byłam w ciąży teściowa wpadała co jakiś czas na wizytacje, coby sprawdzić
        jak się stosuję do jej zaleceń (ciąża bezproblemowa, ale według świekry
        powinnam leżeć cały dzień i nie ruszać ręką ani nogą). Najbardziej rozwalił
        mnie jeden tekst.
        - Jak urodzisz drugie dziecko, to poproś, żeby ci podwiązali jajniki. Ja tak
        zrobiłam i miałam spokój. Ja na to:
        - Nigdy bym się nie zdecydowała na taki zabieg, a poza tym jest w Polsce
        nielegalny.
        Teściowa: Jak ładnie poprosisz to ci podwiążą. Jak się sama wstydzisz to ja
        pójde do szpitala i ci to załatwię...
    • aneta79_1979 Re: kto przebije moja teściową? 29.07.06, 04:41
      Na wieść że pod sercem mam Kingunie( mój najwiekszy skarbbig_grin)padły słwa z
      ust "mamusi": Robert-(mój mąż, jej syn ojciec 7-letniej Agatki z poprzedniego
      związku )-bedzie same dziewczyny dupił????(dosłownie)
      • irazone Re: kto przebije moja teściową? 29.07.06, 09:41
        ja tesciowej nie mam,wiec cos o mojej rodzicielce.
        pozyczylismy pieniadze od niej,przez co roscila sobie prawo do wypominania nam
        tego co i rusz przy wszystkich znajomych i obcych (tekst pt "siedzą u mnie w
        kieszeni") i jezdzenie po moim mezu jak po łysej kobyle. ja wtedy w 3 miesiacu
        ciazy-maz wyplywal w rejsc,odpyskowal jej raz na jakies chamskie teksty,to
        powiedziala mu,ze ma nie podskakiwac,bo ona sie postara,zeby jak wroci z rejsu
        nie mial ani zony ani dziecka(znaczy,ze mnie zmusi do rozwodu).
        po miesiacu jej oddalismy,ale jeszcze rok wypominala.
        i takich perelek jest wiecej.
        przebila wszystko jak nasz syn mial z 4 miesiace,bylam u niej padnieta-maz w
        rejsie. kazala mi sie polozyc pospac,ze ona sie zajmie wnukiem.
        skorzystalam,obudzil mnie jego placz i matki gadanie do siostry "ciekawe czy
        sie da oszukac" poszlam sprawdzic-a ona dawala swojego cycka młodemu.
        pozniej sie tlumaczyla,ze miala jakis guz i ją bolało i chciała,zeby dziecko to
        wyssało...
        • anatemka Re: kto przebije moja teściową? 29.07.06, 09:50
          jesu, ira, tym cyckiem to mnie powaliłaś.
          • irazone Re: kto przebije moja teściową? 29.07.06, 09:53
            smile))
            mało tego,później była nasza pediatra-przyjaciółka rodziny i mamuśka chciała
            się jej tym pochwalić. usadziłam w miejscu,twierdząc,że raczej nie ma się czym
            chwalić.hehe
            ale szok wtedy przeżyłam
            • czarna_maruda Re: kto przebije moja teściową? 29.07.06, 09:55
              ło matko!
              z tym cyckiem to przegięcie...
              • zabelka24 Re: kto przebije moja teściową? 29.07.06, 17:48
                mnie az wbiło w krzesło
        • elkusia Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 14:52
          Nie pozwoliłabym się zbliżyc więcej do mojego dziecka, co za idiotka, wspólczuje
        • gosia.sos Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 16:37
          ...aż mi szczeka opadła...
    • igus_tryn Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 14:28
      Zeszły tydzień, upalny dzień. Mój synek biega po domu bez pieluchy żeby dupka
      mu się nie parzyła. Nie woła na nocnik więc nasikał na podłogę. Moja teściowa
      to widząc mówi: "ty to nic nie myślisz, jak nie chcesz zakładać mu pieluchy to
      załóż mu dużą PODPASKĘ"!!! Pomysłowa co?
      • gerandia Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 14:59
        Boze dziewczyny wspolczuje wam moja tesciowa tez ma takie odbicia i wybujala
        wyobraznie (chodzi po naszej rodzinnej miejscowosci i obgaduje moich rodzicow)
        ale na moje i jej chyba szczescie mieszkamy 200 km od niej widzimy sie 2 razy
        do roku
        • alislusa Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 18:33
          moja teściowa ma jamnika i fioła na jego punkcie. Chodzi za nim codziennie i
          sprawdza czy zrobił kupę i jaką, a jak nie zrobi to zaraz obdzwania po
          rodzinie, że pies ma zatwardzenie.
          Ostatnio mi wypomniała mi zdarzenie sprzed prawie 2 lat, kiedy przed naszym
          ślubem byliśmy z mężem i naszymi matkami w restauracji obgadać szczegóły
          dotyczące wesela. Po wyjściu z lokalu ja odprowadziłam moją mamę na dworzec, bo
          mieszka poza miastem a mąż odwiózł teściową samochodem do domu. Teściowa ma do
          mnie pretensje, że ja wtedy odprowadziłam moją mamę a nie pojechałam z nimi
          razem samochodem, żeby ją odwieźć smile
          Moja teściowa ma jeszcze jednego syna, swoje ukochane dziecko, które z radością
          ożeniła z... panienką lekkich obyczajów i któremu sama farbuje włosy oraz
          doklejony tupecik, żeby ślicznie wyglądał. Jak ten biedak wygląda można się
          łatwo domyślić smile
      • ibulka Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 18:53
        igus_tryn napisała:

        > Zeszły tydzień, upalny dzień. Mój synek biega po domu bez pieluchy żeby dupka
        > mu się nie parzyła. Nie woła na nocnik więc nasikał na podłogę. Moja teściowa
        > to widząc mówi: "ty to nic nie myślisz, jak nie chcesz zakładać mu pieluchy
        to
        > załóż mu dużą PODPASKĘ"!!! Pomysłowa co?


        Hahaha, a jakby zrobił kupkę na podłogę, zaproponowałaby TAMPON! smile))
        • vernalis1 Re: kto przebije moja teściową? 31.07.06, 19:12
          ło matko... jak tak czytam- to okazuje się że moja teściówka jest the
          best.. smile) Poza wpychaniem w dzieci Diety Kwaśniewskiego i mega ilości chipsów,
          w sumie nic na nią powiedzieć nie moge..idę zadzwonić do Babci i spytać co
          słychać smile
          • malgo037 Re: kto przebije moja teściową? 07.08.06, 15:25
            no moja teściowa to luz przy tych wszystkich. tylko żyje w jakimś własnym
            świecie i nie kuma nic z zewnątrz. podejrzewałam ją nawet o jakiegoś
            altzheimera, ale to podobno nie to. ma np. stały zestaw pytań, które zadaje za
            każdym razem jak ją odwiedzamy. jak byłam w ciąży dosyć szybko musiałam iść na
            zwolnienie - od kwietnia do października co tydzień mnie pytała czy juz jestem
            na zwolnieniu. młody urodził się z lekko cofniętą żuchwą (nic szczególnego,
            taka jego uroda), pytała dlaczego on tak ma do chwili kiedy nie wytrzymałam i
            powiedziałam jej, że niechcący ścisnęłam go po porodzie udami i cos tam mu
            złamałam (heheheh). poza tym ja jestem ciągle najcudowniejszą matką na świecie
            i w ogóle to ona mnie strasznie kocha, ba nawet bardziej niz swojego syna. ale
            ciągle cos robię źle przy młodym (od karmienia do ubierania) no i to napewno
            przeze mnie sie nie pobraliśmy.
    • barponia Re: kto przebije moja teściową? 07.08.06, 15:49
      ach tak czytam te wasze przeboje z teściowymi i stwierdzilam, ze sie dolacze
      - tesciowa pyta:czy rozcienczasz kako danonkowe jakpodajesz dziewczynkom? na to
      ja:nie, tylko odkrecam i podaje, ale kupuje je rzadko, bo tam pewnie sporo
      chemi i wole sama robic kakao
    • niebieskadziewczyna Re: kto przebije moja teściową? 07.08.06, 22:06
      Moja tesciowa jest "zabawna"

      - gdy kupilismy nasz pierwszy samochod, pierwsza rzecz jaka powiedziala
      bylo "okropny kolor"

      - najpierw narzekala, ze jej w ogole nie pozwalam planowac naszego wesela, a
      jak jej pokazalam jakie sukienki zamowilam dla druzek (w kolorze lawendowym)
      powiedziala, zebym lepiej wziala zolte, jak sie nie chce osmieszyc...
      (nigdy nie widzialam druzek na zolto...)

      - Nie chciala nas w ogole odwiedzic (powinnam sie cieszyc?? ale bylo mi przykro
      ze wzgledu na meza) tesciowa nie pracuje, ma samochod, i jak ja zaprosilam w
      maju to powiedziala "wiesz nie mam czasu, moze we wrzesniu sie spotkamy?"

      - jest gorliwa katoliczka, nienawidzi zydow i murzynow

      - powiedziala mojemu mezowi, ze ma zone poganke co robi pranie w niedziele

      - jak tylko cos jej sie nie podobalo w naszych planach weselnych, to
      powiedziala: "robcie jak chcecie, ale jesli tak zrobicie, to mnie na weselu nie
      bedzie"

      - zaprosila nas na obiad i podala salate (zielona salata, pomidor i cebula)
      oraz jajka gotowane na twardo; Moj maz pracowal fizycznie caly dzien i byl
      strasznie glodny, wiec zaproponowalam, ze cos zamowimy z restauracji na wynos i
      zjemy razem z ta slatka. a ona na to "ok, ale najpierw zjedzcie salate, a jak
      bedzieci dalej glodni to sobie mozecie zamawiac"

      - mieszkamy w USA i tesciowa obchodzi uroczyscie, swoje urodziny, swoje
      imieninym, polski dzien matki, i amerykanski dzien matki.

      - moje urodziny wypadaja w dzien wszystkich swietych, i powiedziala mi, ze nie
      wypada obchodzic moich urodzin, wiec bedziemy obchodzic moje imieniny

      - jestem wysoka, mam 170 cm wzrostu (tesciowa jest filigranowa, niska drobna)
      prezenty swiateczne to przewaznie bluzka w rozmiarze xs (nosze M lub L) lub
      ksiazka o tematyce religijnej


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka