uwielbiam watki o teściowej.
napawam się nimi, nabieram sił do walki.
Kilka lat po ślubie pojechalismy do 'mamusi'. Mąż zapytał mnie czy może pójść
do knajpy spotkac się ze starymi kolegami. Jak najbardziej. Ja z młodym
połozyłam się spać. O północy teściowa poszła po syna do knajpy/na drugą
strone ulicy.
Imieniny teścia i teściowej: 'mamusia' zabrania mojemu mężowi pić wódkę, bo
syn znajomych nie pije. Po wyjściu gości proponuje mu piwo.
Mąż miał problemy z hazardem. Miał zakaz zblizania sie min. do totolotka,
mamusia wiedząc o tym dawała mu swoje kupony do wysłania.
Piszcie kobiety. Zróbcie mi przyjemność

))