Dodaj do ulubionych

Z miasta na wieś

04.08.06, 07:52
Od urodzenia mieszkam w mieście na Sląsku.
Myślimy z mężem o budowie domu.
Myślę żę jak skończymy córa akurat pójdzie
do szkoły.
No i ..... Wczoraj znależliśmy przepiękną
działkę: dużą, prostą, bez obciążeń itp.
Ale na wsi gdzie mieszka 800 osob,
bez marketów, szkół, klubów.
Pocieszające że powstaje tam dużo nowych
domów.
Ja do pracy miałabym w sumie taką samą
drogę, mąż dalej.
Do szkoły dowozi bus z opiekunką, ostatecznie
aby córa nie siedziała w świetlicy mogę
ją odbierać.
Tylko że kolosalna zmiana zmiana życia
trochę mnie przeraża.
Siostra będzie daleko, rodzice już starzejący
teżsad((
Czy podejmowałyście podobne decyzje?
Obserwuj wątek
    • anetina Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 08:23
      tak

      szukamy tylko ziemi
      i chcemy się przeprowadzać big_grin
    • blou1 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 08:28
      Tak! Domek na wsi mi się marzy. Szczerze, jak często korzystasz z dobrodziejstw
      dużego miasta? Zawsze możesz wpaść do rodzinki i ponadrabiać zaległości
      kulturalne. A wierz mi kiedy rodzinka wyczuje plusy wypoczynku na łonie natury,
      będzie częstym gościem u was. Poza tym klimacik na Śląsku macie chyba
      nienajlepszy? Więc budujcie ten domek marzeń.
      • natali101 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:02
        my przeprowadzamy sie ze Stolicy do małego miasteczka 60km od Wawy.mąż będzie
        dojeżdżał do pracy do Wawy a ja obaczymy.działka jest w tak dobrym punkcie że
        zdecydowaliśmy sie na budowe.troche mnie to przeraża bo nikogo tam nie znam ale
        raz sie żyje
        • izelka Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:07
          Ja też mieszkam na Ślasku. Właściwie 18 lt mieszkałam w mieście, średniej
          wielkości, potem na wsi(ale takiej co jest szkoła, sklepy, urząd gminy), teraz
          mieszkam w mieście duzym. Mamy działkę na wsi, tam gdzie mieszkałam i mieliśmy
          się na niej budować ale ze względu na brak finansów a chęć zamieszkania
          osobno(bo dotychczas mieszkaliśmy z rodzicami) na razie zaniechaliśmy tego
          planu. Ale gdybym miała pieniądze to bym się budowała na wsi, bo do miasta
          zawsze można podjechać jak jest niedaleko, tylko dla mnie ważne byłoby żeby
          każdy z nas tzn ja i mąż miał auto bo niestety komunikacja na wsi działa fatalnie.
      • agnieszkas72 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:11
        Przeprowadzilismy się 8 miesięcy temu,mamy 15 km do centrum miasta,dojeżdża się
        szybko.Mamy czwórkę dzieciaków,wiec dla mnie plusem jest bardzo duzy dom,w
        którym kazdy będzie miec swój pokój,pralnia,suszarnia,wielka kuchnia,z której
        nie muszę nikogo wyganiać..Oczywiscie także duza,piękna działka ze starym
        sadem.Jest tu cicho,spokojnie,bezpiecznie,mamy miłych sąsiadów.Najważniejszym
        minusem okazała się szkoła.Wprawdzie tylko 1o min spacerkiem ale poziom bardzo
        niski w porównaniu z poprzednią.We wrzesniu rozpoczynają naukę w szkole
        społecznej w centrum.Będą cały dzień poza domem ale nie trzeba będzie juz
        dowozic na zajecia pozalekcyjne i języki.Drugi minus:za daleko na wizyty naszego
        pediatry-trzeba jeździc do niego.Trzeci minus:zakupy musza byc bardzo
        przemyślane(byliśmy rozpieszczeni:przy naszym poprzednim domu był supermarket
        czynny do 22,Biedronka i ryneczek owocowo-warzywny).Tu są wprawdzie dwa sklepy
        ale niewiele można w nich kupić.Czwarty minus:brak dzieci w odpowiednim wieku w
        sąsiedztwie.Wprawdzie moje świetnie bawią się razem ale lubią też towarzystwo.
        • jj09 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:19
          Właśnie te rzeczy mnie najbardzie dołują.
          Szkoła - myślałam dowozić do "lepszej" szkoły
          córę jak ja będę jechać do pracy. Zastanawiam się
          teraz czy można wybrać szkołę jaką się chce???
          Lekarz - we wsi nie ma w ogóle, na wizyty
          musiałabym jeżdzić do miasta w którym teraz
          mieszkam 20 kmsad(( Ale są tu rodzice i siostra
          także m ozna to jakoś dogadać.
          Zakupy - we wsi nie ma porządnego sklepu,
          a więc czekają mnie etz przemyślane zakupy na długo...
          Myślę że może jak tak wszyscy się budują to może
          ta wieś zmieni się w coś większego?


          • zuzanna56 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:29
            Kupiliśmy niedawno działkę budowlaną 11 km poza granicami miasta. Powstaje tam
            mnóstwo nowych domów. Teraz jadę do pracy samochodem 15-20 minut a jeśli
            wybudujemy tam dom będzie to pewnie 35 minut. Dojeżdża tam nawet miejski
            pospieszny autobus. Jedzie 40 minut do centum miasta.
            Ale budowy jeszcze nie zaczęliśmy. Czekamy jeszcze ze 2 lata.
        • gabi351 Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 10:17
          Skąd wiesz, że w tej wiejskiej szkole jest niski poziom?
          • zuzanna56 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 10:38
            A może dziecko Agnieszki chodziło i do szkoły w mieście i do tej na wsi i po
            prostu to porównała.
          • triss_merigold6 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 10:52
            Można porównać wyniki testów po szkole podstawowej i pogimnazjalnych w każdym
            rejonie. Z tego co pamiętam w Warszawie dużo gorzej wypadły szkoły na
            blokowiskach niż w podwarszawskich zamożnych miejscowościach. W wiejskiej
            szkole - niedużej, z dobrym zapleczem i aktywną kadrą - poziom może być całkiem
            przyzwoity, gorzej z dostępem do basenu, kina, teatru, parków, centrów
            rozrywki. Raz w życiu jechałam z dzieckiem na basen dobre 40 km - z Wołosatego
            w Bieszczadach do Ustrzyk Dolnych (w wakacje), sorry ale regularnie to by mi
            się za cholerę nie chciało.
          • agnieszkas72 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 10:54
            Jesli chodzi ci o mnie,to po przeprowadzce moi chłopcy poszli do lokalnej
            szkoły.Juz po miesiącu wiedziałam,że to porazka ale dotrwalismy do końca roku.
            • gabi351 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 11:18
              wiesz tak się składa że ja kończyłam taką wiejską podstawówkę, dostałam się do
              najlepszego w wojewódzkim mieście liceum, skończyłam dwa kierunki studiów i w
              niczym mi ten "niski poziom" nie przeszkodził. A teraz do tej szkoły chodzi
              moja córka. I ma jeszcze lepiej, bo jest ich w klasie OŚMIORO. To dopiero
              luksus. Jak w prywatnej szkole. I nie widzę różnic w nauczaniu.
              • agnieszkas72 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 11:35
                Ja pisałam o szkole w MOJEJ miejscowosci(to nowa szkoła,nie mogłaś chyba do niej
                chodzic),nie o wiejskich szkołach w ogóle-może najpierw przeczytaj uważnie cudze
                posty,zanim się do nich odniesiesz.Gdybym była uprzedzona do wiejskich szkół nie
                posyłałabym do takiej moich synów.Niestety,wczesniej chodzili do bardzo dobrej
                szkoły osiedlowej i mieli wielkie szczęście do nauczycieli.Kontrast był rażący.
                Mała klasa nie jest zadna zaletą,jesli nauczyciel nie traktuje dzieci
                indywidualnie,a to własnie było potrzebne mojemu młodszemu-jest bardzo zdolny i
                nudził sie w zerówce potwornie a pani nie skorzystała z żadnej z moich
                propozycji zagospodarowania mu czasu.
                • gabi351 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 11:39
                  to może trzeba było napisać,że miałaś problem z nauczycielką, a nie z wiejską
                  szkołą o niskim poziomie?
                  • agnieszkas72 Re: Robiłaś kuraroryjne badanie wyników? 04.08.06, 11:56
                    Niestety,ja w tej szkole miałam dwójkę dzieci,więc problem był nie tylko z jedną
                    nauczycielką.Wiesz,to są moje opinie i mam prawo do wyrazenia ich własnie w tym
                    wątku.Nie rozumiem dlaczego to ci przeszkadza-ja nie czuję się urazona gdy ktos
                    mówi o brzydkiej brunetce,bo zaliczam sie do tych ładnychsmile.Ty nie powinnas czuc
                    się dotknięta,gdy piszę o kiepskiej wiejskiej szkole-bo pisałam tylko o tej jednej.
    • be.em Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:41
      6 lat temu wybyłam z miasta na wieśsmile miałam pod nosem sklepy, autobusy,
      znajomych, lekarza, aptekę, piekarnię, plac zabaw, kucyki, park, bank itd.
      Teraz mam przed oknem las, łąkę i sarnysmile) Do rodziców wyprawa samcohodem, na
      zakupy również. Ale.... rano o 5.00 otwieram okno i nie czuję smrodu ulicy,
      nikt mi nie odpala auta pod oknem, ptaki mi śpiewają, zurawie słychaćsmile Łażę w
      samych gaciach i nikogo to nie interesujesmile Że daleko..? I dobrze - nie mam nie
      zapowiedzianych wizyt itd. I tak codziennie jestem w mieście (praca). Nie
      wróciłabym do miasta!!!! Jak śpię u koleżanki podczas wizyty w Wawie np. -
      jestem zmęczona i niewyspanasmile
    • dziubelek2 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:43
      ja równiez mieszkałam na śląsku, przeszło dwadzieścia lat. i decyzja o
      zamieszkaniu na wsi była moją, myślałam wówczas, najlepszą decyzją.

      ale...nie pomyślałam o dzieciach. fakt, mają czyste powietrze, swobodę, spokój,
      mniej zagrożeń.

      jednak gdybym teraz podejmowała decyzję o budowie domu, to wolałabym jednak
      zamieszkać w spokojnej dzielnicy miasta, nawet na peryferiach, ale w mieście.

      dzieci na wsi mają ograniczony dostęp do niemal wszystkkiego - nie ma kina, nie
      ma żadnych zajęc dodatkowych, nie ma basenów, klubów sportowych, itd.

      dojazdy do miasta zabierają sporo czasu, a i pieniędzy - przez pewien czas
      dojeżdżałam z małą PKS-em na angielski - bilety były droższe od ceny jednej
      godziny lekcji, paranoja!.

      wieś jest dobrym rozwiązaniem dla ludzi mających własny samochód, dużo czasu i
      w sumie niewielkie wymagania.

      w innym wypadku dom na wsi staje się tylko hotelem, do którego wracamy
      wieczorem by się przespać.
      • zuzanna56 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 09:57
        Wieś wsi nierówna.
        Kiedy szukaliśmy działki zwracaliśmy uwagę na dojazd do miasta i to żeby
        starsze dziecko mogło samo dojechać do szkoły czy na basen. Dojazd 40 minut
        autobusem pospiesznym który jeździ raz na 45 minut za (chyba) 2 złote to nie
        tragedia. Oglądaliśmy jeszcze ładniejsze działki gdzie jeżdził jeden pekaes raz
        na 2 godziny ale nie wyobrażam sobie żeby być odciętym od miasta gdy zepsuje
        się samochód.
        • dziubelek2 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 10:23
          40 minut w jedną stronę + 40 w drugą + czas oczekiwania na autobus w mieście
          (czasem chwilkę, a czasem może byc i za nastepne 40 minut) to juz dwie godziny.

          nie wiem, dla mnie to dużo, i myślę, że to czas zmarnowany.

          cieszę się z tej swojej "wiochy" i dobrze sie tu mieszka, ale jednak wolałabym
          by dzieci nie spędzały czasu " w drodze". zresztą , z tego powodu,
          zrezygnowałam ze szkoły muzycznej dla synka - był przemęczony ciągłym
          jeżdżeniem na zajęcia(na przemian szkoła muzyczna,angielski, basen)
          • zuzanna56 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 10:36
            Teraz mieszkam w mieście (Trójmiasto) na osiedlu. Jeśli jadę do pracy autobusem
            ( nie pospiesznym )to zajmuje mi to łącznie około 50 minut w jedną stronę.
            Wiele osób dojeżdża do pracy do centrum z różnych osiedli i taki dojazd to jest
            rzecz normalna. Myślę że można dojeżdżać nawet i 90 minut, przynajmniej w
            obrębie Trójmiasta nie jest to nic dziwnego.
            • izabela_741 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 10:44
              Musle Zuzanna, ze to dobry pomysl. 3miasto ma tak slaba siec drog, ze fakt
              mieszkania w centrum czy 11 km od centrum w sensie czasowym naprawde niewiele
              zmienia. smile
              • zuzanna56 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 10:54
                Zgadzam się.
                Ale dodam że kupiliśmy działkę 11km OD GRANIC MIASTA czyli do centrum chyba 18
                km ale przecież szkoła czy praca nie zawsze jest w centrum. W Trójmieście wiele
                osób z Gdyni pracuje w Gdańsku lub na odwrót i jest to normalne.
                • agnieszkas72 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 11:09
                  Trójmiasto jest rozwleczone i przemieszczanie się na duże odległosci nikogo nie
                  dziwi,zaciera sie róznica miedzy coraz dalej połozonymi od centrum osiedlami a
                  bliskimi wsiami.Mój mąż dojezdża do firmy szybciej niz gdy mieszkalismy na
                  osiedlu(odpadł mu jeden potęzny korek).
                  Ale na 60 km dojazdy do pracy o których pisała jedna z dziewczyn chyba bym się
                  nie zdecydowała.
                  Jesli chodzi o traktowanie domu jak hotelu,to juz w liceum wracałam wieczorem,po
                  szkole i róznych zajęciach,na studiach to takze była norma-miałam prawie godzinę
                  drogi z osiedla na uczelnię-mniej więcej tyle czasu zajmowałby mi dojazd z
                  miejsca gdzie mieszkam).My szukalismy domu do wykonczenia lub gotowego raczej
                  nie dalej niz te 15 km do granic miasta-udało sie znaleźć bliżej.
                  • zuzanna56 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 11:48
                    Coraz częściej też myślę o kupnie domu do remontu lub raczej w stanie surowym
                    zamkniętym. Budowlańcy powyjeżdżali i trudno jest znaleźć porządną ekipę.
                    • agnieszkas72 Re: Z miasta na wieś 04.08.06, 11:59
                      My kupilismy taki ale były juz instalacje,prąd,woda.Z budową nie poradzilibysmy
                      sobie czasowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka