Dodaj do ulubionych

upiorna "przestroga?!"

06.08.06, 22:37
Hej,
Wściekłam się niedawno na opiekunkę mojego synka. Wygadał mi się, że głośno
rozważała przy nim, że może mogliby go (ona i jej narzeczony) wziąć na Mazury
samochodem. Byłam zła, bo najpierw takie plany powinna skonsultować ze mną,
zanim narobi dzieciakowi zamieszania w głowie, po drugie ja przyjmowałam do
opieki nad dzieckiem ją, a jej narzeczonego nie. To tak na początek całego
szeregu zastrzeżeń, jakie cała ta sprawa we mnie budziła. Właśnie miałam z nią
na ten temat porozmawiać, a dziś dostaję od niej SMS-a, że jutro jej nie
będzie, bo jej narzeczony zginął w wypadku. Szok normalnie. Żal mi jej bardzo,
ale aż mi się zimno zrobiło. Najgorsze dla mnie jest to, że niedawno doszłam
do wniosku, że jednak chcę się się z nią rozstać w kulturalny sposób, tzn. nie
nagle. A teraz takie posunięcie stanowiłoby dla niej kolejny cios. Martwię się
też, jak ta sytuacja może się odbić na moim synku.
pozdrawiam,
Jogo
Obserwuj wątek
    • iwles Re: upiorna "przestroga?!" 06.08.06, 23:06
      Jeżeli jesteś w stanie zapewnić dziecku inna opiekę - daj niani teraz 2
      tygodnie urlopu.
      • berecik7 Re: upiorna "przestroga?!" 06.08.06, 23:29
        A dlaczego chciałaś się z nią rozstać? Bo chciała wziąć synka na Mazury?
        • rita75 Re: upiorna "przestroga?!" 06.08.06, 23:35
          a ja nie rozumiem, jak sie ma tytul watku, to tresci postu inaugurujacego.
    • jogo2 Re: w takim razie poproszę o jeszcze jedną radę 06.08.06, 23:39
      Cóż, iwles, obawiam się, że masz rację. W takim razie może rzucę trochę szersze
      tło na całą sprawę, bo jestem postawiona w naprawdę trudnej sytuacji. Tak się
      składa, że opiekę dziecku zapewnić mogę. Natomiast od września synek idzie po
      raz pierwszy do przedszkola. Do tej pory potrzebowałam opiekunki na ok. 8
      godzin, jak pójdzie do przedszkola, będę potrzebowała jej na godzin mniej (2,3?)
      (nie chcę, żeby zostawał w przedszkolu na 8 godzin). Jeżeli mam dać niani 2
      tygodnie urlopu, a potem spowrotem przyjmować ją na 2 tygodnie po 8 godzin, to
      najrozsądniej byłoby dać jej jednocześnie dobrą radę, żeby zaczęła się rozglądać
      za nową pracą, a w tej sytuacji byłoby to okrucieństwem. I co ja mam zrobić? Już
      wcześniej kilka razy niania zachowała się tak, że budziło to moje zastrzeżenia i
      ostatnio zaczęłam się umacniać w postanowieniu, żeby jednak poszukać kogoś
      innego, aczkolwiek wcześniej dawałam jej do zrozumienia, że jeżeli odpowiadałaby
      jej praca od września w zmniejszonym wymiarze godzin to ja jestem też chętna na
      to przystać.
      • iwles Re: w takim razie poproszę o jeszcze jedną radę 06.08.06, 23:48
        Na razie dałabym jej czas.
        A po tych dwóch tygodniach umówicie się na rozmowę.
        Byc może sama dojdzie do wniosku, że nie jest w stanie pracować...
    • jogo2 Do iwles 07.08.06, 00:16
      Serdecznie dziękuję za pomoc.

      Jogo
    • b.bujak Re: upiorna "przestroga?!" 07.08.06, 15:45
      jogo2 - odbierz pocztę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka