Dodaj do ulubionych

Wszędzie muza:-(

14.08.06, 14:33
Nie wiem, czy tylko ja jestem taka nienormalna i lubię w ciszy robić zakupy,
w ciszy jeśc posiłek, w ciszy wypić kawe i poczytac gazetę i wreszcie w ciszy
posiedzieć nad jeziorem. Nie mówię o ciszy absolutnej, mówię o ciszy
minimalnej, czyli bez hałaśliwej, agresywnej muzyki w tle. A ona jest
wszędzie: w supermarkecie, w centrum handlowym , w pubie, w kawiarni, na
stołówce w ośrodku wczasowym, nad jeziorem, bo ktoś musi przyjśc z radiem
albo odkrecić szybę w samochodzie i zostawić je włączone.Oszaleć można. W
pubach puszczają tak głosno, że trzeba krzyczeć, a to przecież nie dyskoteka,
tylko miejsce, gdzie można pogadać.
Już nie wspominam o radio samym w sobie, gdzie audycje sensus stricto
odeszły do lamusa i tylko muza, muza muza przerywana reklamami. Czy możecie
zebrać myśli, czy Wam ten hałas i dudnienie nie przeszkadza? Ja mam ochotę
czasami krzyczeć z wściekłości, ale rozglądam się wokoło i reszta, jakby
głucha była, nic nikogo nie rusza....., nawet techno zamiast świergotania
ptaków nad jeziorem. Uff, musiałam się wygadaćsmile
Obserwuj wątek
    • polaola Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 14:51
      Podzielam Twoja zlosc. Ja tez nie znosze tapet muzycznych. Dla mnie to smog,
      nie mozna sie od tego odpedzic. Wierze ze to ciagle granie bedzie w przyszlosci
      zabronione tak jak palenie papierosow w miejscach publicznych.
    • mathiola Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 15:05
      mnie tez to denerwuje, nienawidze glosnej muzyki, szczegolnie wlasnie w pubach -
      nie pojmuje jaki cel w takim siedzeniu i krzyczeniu do siebie, to nie
      dyskoteka przeciez! Codziennie tocze tez walki z moim mezem, ktory robi
      sniadanie i spozywa je w rytmie wrzeszczacego, w dodatku trzeszczacego radia.
      Chora jestem od tego. Lubie cisze. Muzyke tez lubie ale wtedy kiedy mam na nia
      ochote, swoja ulubiona i nienachalna.
    • iwoniaw Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 15:18
      Też unikamy ze znajomymi knajp, gdzie muza _ryczy_ tak, że słowa zamienić nie
      można nie wrzeszcząć rozmówcy wprost do ucha. W końcu spotykamy się głównie po
      to, żeby pogadać; najdziwniejsze jest to, że taki atak decybelowy odbywa się w
      miejscach, gdzie nie ma nawet śladu parkietu do tańca, zatem trudno
      przypuszczać, że chodzimy do jakichś dyskotekowych przybytków wink.
      W sklepie też mnie to nie zachwyca, zwłaszcza jak muszę zrobić np. większe
      zakupy z bólem głowy, a tu jeszcze rytmy nie zawsze w moim guście - oczywiście
      na full.
      Lubię w domu muzykę w tle, ale na rozsądnym poziomie głośności, no i w _moim_
      guście wink
    • demarta Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 15:29
      a wiecie, ze mi to nie przeszkadza??? jakoś jak nic nie dudni, to mi tak
      dziwnie i nieswojo, mnie brak decybeli boli, nudzi i rozleniwia.... może to ja
      jestem nie taka jak trzeba....
      • dzoaann Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 16:33
        dołączę sobie do przeciwników powszechnego zamęczania ludzi muzykąsmile
    • aleksandrynka Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 17:14
      Kilka razy robiąc z mamą zakupy prosiłyśmy obsługę o ściszenie muzyki. Mama nie
      mogła tego ścierpieć, głowa bolała a muza na prawdę wyła - raz w hipermarkecie,
      raz w butiku... Nie było problemu, ściszono. Może mi coś tam szmerać za uchem,
      ale techno na full przy półce z herbatami czy butami to już niekoniecznie...
      I zbrójcie się w ciepliwość bo święta BN się zbliżają. Mmmm, już słyszę to
      Jingle bells w carrefourze smile
    • oxygen100 Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 19:14
      muzyka w sklepach to zwykly trik marketingowysmile) Jesli jest spokojna czlowiek
      snuje sie powoli kupujac mnostwo niepotrzebnych rzeczy jesli jest dynamiczna i
      szybka tez idzie sie dziarsko przez supermarket wydajac kase na konsumpcje bo
      o to przeciez chodzismile) natomaist w knajpach powinna stanowic mile tlo a nie
      wyc tak ze nei slychac erupcji wulkanowsmile)
    • shady27 a ja nie lubie ciszy///dobrze ze jest muzyka 14.08.06, 19:48

    • agatha_mama Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 20:14
      W hipermarketach muzę jeszcze jestem w stanie ścierpieć, nad jeziorkiem już
      mnie to drażni, ale szczytem jest jak moi wiejscy sąsiedzi słuchają muzyki
      stawiając kolumny na parapetach otwartch okien, np o 7.15 rano i bębni techo
      wizawi mojej sypialni, no szok dosłownie!!!! Wzywana policja do uciszenia
      gnojków nie daje na dłuższą metę rezultatów, gnój przestaje, a za chwilę włącza
      sąsiad z boku!!! Mówię Wam,koszmar, nawet dziecka na podwórku nie idzie uśpić i
      okna przy upale trzeba zamykać, aby telewizora móc posłuchać. A wydawało mi
      się, ze przeprowadzając się do domku na wieś, będe miała spokój.....i ciszę....
      • igge Re: Wszędzie muza:-( 14.08.06, 22:48
        ja szczególnie na wakacjach nad jeziorem nie cierpię hałasu natomiast kiedy mój
        mąż do zmywania garów włącza sobie radio to mi absolutnie nie przeszkadza
    • 76kitka Re: Wszędzie muza:-( 15.08.06, 15:18
      oj dobrze Cię rozumiem, idąc na zakupy wracam do domu podminowana, w czasie łażenia po centrum handlowym łomoczą mi nad uchem z każdego butiku na inną nutę. U nas w domu nie słucha się radia przez cały czas, bo ta muzyczka, która jest teraz lansowana mi nie odpowiada, a niczego innego nie nadają. Z jakością "produktu" popkultury coraz marniej. Lubię kilku wykonawców, ale to nie powód bym musiala się umartwiać słuchaniem godzinę radia, bo może puszczą cos Stinga. Radia słucham w samochodzie, przeważnie II program polskiego radia, bo lubimy muzykę klasyczną. Natomiast nie lubię gdy ktos mnie zmusza do słuchania czegoś czego nie lubię. Ja nie nastawiam muzyki głośno, ani nie zabieram boomboxa by zagłuszyć ptaki w lesie. Jestem ciekawa, czy plażowicze byli by zachwyceni, gdybym im zafundowała na full jakiś koncert skrzypcowy, a ja popu muszę, bo pani na kocyku obok ma życzenie słuchać.
      • umasumak Re: Wszędzie muza:-( 15.08.06, 19:51
        Dokładnie. Uwielbiam muzykę, ale "moją". Drażni mnie słuchanie po raz enty
        Dody, Łez, czy też Cerekwickiej. A to jest muzyka, którą lansuje nagminnie
        radio komercyjne, które "leci" niemal w każdym miejscu publicznym.
        Uwielbiam muzykę klasyczną, smoth jazz. metal, rock, ale nie epatuje moimi
        upodobaniami wszystkich naokoło i życzyłabym sobie, żeby inni nie robili tego
        ze mną. Ale to chyba nie realne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka