16.08.06, 19:05
No normalnie cały dzisiejszy dzień wykreca mi się żołądek ze strachusad.
Po urodzeniu dziecka (rok temu) wiele sie w moim zyciu zdarzylo - wiele
zlego. Jednak obecnie postanowilam "łapać wiatr w żagle" i pozapisywalam sie
na kursy o jakich zawsze marzylam. Prgane rozwijac sie artystycznie. Jutro
zaczynam kurs z corela a od wrzesnia ide na warsztaty plastyczne. O ile
komputer mnie nie przeraza to perspektywa twarza w twarz ze sztaluga jest
porazajaca. Z nerwow mam sztywna szyje i ciezko przelykac mi sline, nic nie
moge robic i o niczym innym nie mysle. Jednak jest to cos o czym zawsze
marzylam i teraz mam moge to zdobyc. Bardzo boje sie porazki. Wciaz sobie
wyobrazam, ze nie bede umiala namalowac ani jednej prostej kreski a jesli
mialaby byc krzywe to wszystkie beda proste i w koncu wszyscy łącznie ze mna
zaczna mi spiewac " ... i co ja robie tu, uuuu ...). Ostatni styk z plastyka
mialam w szkole podstawowejbig_grinDD, a obecnie jestem po studiach (wiec to bylo
raczej dawno temubig_grinDD). No po prostu umieram ze strachu.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Boje sie. 16.08.06, 19:12
      przeciez to tylko kurs a nie Sad Ostatecznytongue_out
    • aylin1 Re: Boje sie. 16.08.06, 19:17
      Ale "abstrakcje" będziesz miała fajne!!!
      wink
      Powodzenia!
    • agaj78 Re: Boje sie. 16.08.06, 20:17
      Po to idziesz na kurs zeby sie uczyc i cwiczyc warsztat. To dosc oczywiste ze
      bedziesz robic bledy, przeciez gdyby tak nie bylo nie musialabys isc na kurs smile
      A sztaluga nie jest taka straszna, wiem bo przez 10 lat sie z nia nie rozstawalam smile
      P.S. Gratuluje podjecia decyzji zaiwestowania w siebie!! Trzymam kciuki.
    • gizmulini Re: Boje sie. 16.08.06, 22:26
      Dzieki za słowa otuchysmile
      Jest mi trudno po roku znowu rzucic sie w wir pedzącęgo życia. Stąd te
      rozterki. Juz się wyciszyłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka