radzik233 27.08.06, 18:28 Witam wszystkich chcialabym troche sie rozerwac i zapewnic wam rozrywke, wpisujcie jakie zdarzyly wam sie najsmieszniejsze wpadki? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matkamichala Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 27.08.06, 18:33 aaa proszę bardzo- otworzyłam drzwi kurierowi z pocztexu z cyckiem na wierzchu szczegóły- dzieckiem na biodrze tak sobie jakoś ściągnęłam koszulkę ( na cienkich ramiączkach z gumki) żę mi cały cycek wylazł co sobie uświadomiłam dopiero po chwili, jak kurier zaczął chrząkać Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 12:42 ja co prawda nie opiszę żadnej ciekawej sytuacji,bo takowej nie miałam,ale MATKAMICHALA rozbawiła mnie do łez...jesteś super. dodam,że także jestem matka karmiącą piersią!! Odpowiedz Link Zgłoś
patoo Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 12:49 Hahha..to mi sie moj cycek tez przypomniał . Na egzaminie z niemieckiego. Siedze sobie przed szanowna komisja ( 2 x kobieta i 1 facecik), magluja mnie. Smieja sie pod nosem. PO wszytskim gdy wyszlam z sali..zaywazylam ze mam rozppieta bluzke i widac mi prawa piers . Oczywiscie w w staniku . Jakos tak dziwnie sie poczulam.. A aa !! Oczywiscie zdałam<:F> Jescze jest kilka takich gaf , ale gdybym je opisala pewnie by mojego posta wycieli<:F> Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 12:48 Ja mialam podoby przypadek - z racji tego zem matka karmiaca i to dwojki ssakow, a jednemu sciagam laktatorem, tak sie zzylam z tym przyrzadem, ze sciagam mleko jedna reka, a druga jednoczesnie wykonuje inne czynnosci - robie sobie herbate, gotuje obiad itp. No i raz tak sie rozpedzilam, ze z tym laktatorem przy cycku, w samym staniku, oczywiscie z jedna klapka rozpieta wyszlam na balkon zeby ciuchy ze sznurka sciagnac Dodam ze balkon moj wychodzi co prawda na zaciszne podworeczko, to jednak jest doskonale widoczny z najbardziej zatloczonego miejsca mojego miasta A na balkonie obok siedziala sasiadka. A poza tym smieszne wpadki zdarzaja mi sie nagminnie bo jestem strasznie roztrzepana i chociaz staram sie walczyc z ta przypadloscia, to na razie przegrywam. Akurat nic mi na razie do glowy nie przychodzi, jak sobie jakies zdarzenie przypomne, to napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 15:11 a mi sie zdazylo juz bardzo wiele wpadek ale juz ta najbardziej traumatyczna zdazyła mi sie jakies 9 lat temu kiedy to w sytuacji bardzo intymnej no dobra powiem była to pozycja 69))zastał mnie i mojego niedoszlego jeszcze wtedy małza moj tez jeszcze niedoszły wtedy tesc.po prostu tatko wrocil wczesniej do domu z pracy a my bylismy tak zajęci soba ze nie usłyszelismy szczęku klucza w zamku)to bylo straszne a ja jeszcze przez godzine siedziałam w tym pokoju i glupio mi bylo wyjsc z niego by sie na tescia nie natknac.na szczęscie nigdy mi tego nie wypomniał))pamietam tez sytuacje z wesela kuzyna ktore przypadlo akurat na moment w ktorym tez bylam matka karmiąca.w domciu zostawiłam dla mojej coreczki odciagane od tygodnia i mrozone mleko a sama musiałam wychodzic do łazienki sredno co trzy godziny by oprozniac swoje nabuzowane cycole.jako ze miałam kiecke odsuwana z tylu chodziłam wraz z męzem i z lakatatorem do toalety.siedziałam na kibelku i sciągałam a malz czekal ze mna by pomoc mi z sukienka.ciągle mnie dopingował slowami"dlugo jeszcze będziesz ciagnela""zobacz cała sie zachlapalas"itp.gdy juz skonczylam i otworzylismy drzwi oczom naszym ukazaly sie zszokowane miny naszych trzech starszych ciotek.nawet nie tlumaczylismy ze my tylko tam mleko sciągalismy)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
miirabelka joanna266:)) 29.08.06, 22:09 Śliczne te Twoje wpadki, szczególnie ta druga) aż mnie korci, żeby to komuś opowiedziec, mogę??? Pliiiiis)) ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:13 Z nowości, moja mama wczoraj postawila cos w slaterce po sprobowaniu mowie"powidla, ze sliwek" a moja mama "nie z węgierek" lub nojnowsze pracuje w kebabie i przychodzi gosc ( mlody chlopak) i pyta " czy sie rózni zapiekanka od hot- doga ? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:14 sorki za literówki ale moja corcia tu podklikuje Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:21 kilka lat temu bylam na konferencji. Konferencja miedzynarodowa spora ale w Polsce. W trakcie sesji posterpwej gdzie prezentowano wyniki podszedl do mnie gosc w srednim wieku jakis chyba docent czy Bog wie kto i skad. I nudzil nudzil zeby mu opowiadac o wynikach itp. bzdury. No ale jakos tak sie zrobilo nagle kilka osob a pozniej mial byc bankiet. Wiec mądrutka ja ochoczo zaproponowalam ze jesli ma jeszcze jakies pytania lub czego sie chce dowiedziec to ja chetnie z nim o tym porozmawiam w alkowie. On popatrzyl na mnei jak na debila a ja na niego jak na kretyna czego on robi wielkie oczy. Mialo byc ze w kuluarach ) tak, tak!!! zawsze wyjdzie na diabla jak sie chce uchodzic za madrzejszego niz w rzeczywistosci. Od tamtej pory uzywam prostych slow ktorych znaczenia jestem pewna Odpowiedz Link Zgłoś
hobitka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:25 oxygen, piękne )) Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:26 Jeszcze inna konferencja. Bylismy na bankiecie a moja przyjaciolka akurat sie rozwodzila. Wiec siedzialysmy ona palila ja to wdychalam, kelner nam ciagle wina dolewal na co nei zwrocilysmy uwagi. Potem juz lekko wstawiona podrywalam jednego fajnego faceta. Pozniej bankiet sie skonczyla ale wszyscy rozochoceni przeniesli sie do hotelowego baru. No i tam okazalo sie ze ow fajny pan tez byl. Potem od slowa do slowa okazalo sie ze to jakias szycha. Derektor Instytutu powaznego chyba z Monachium czy bog wie skad. No i rozmowa sie dziwnie dobrze kleila, kto wie jakby sie skonczyla (znaczy ja chyab wiem) ale nic z tego. Zrobilo mi sie niedobrze od tego wina i sie porzygalam. I tak sobie pobzykalam na wyjezdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:44 To jeszcze z liceum Bylam skarbnikiem klasowym i wybieralismy sie z klasa na wycieczke do kina. Zebralam pieniadze i po lekcjach mialam jechac po bilety, ale stwierdzilysmy z kolezanka ,ze urwiemy sie zostatniej lekcji i pojedziemy razem. Wsiadlysmy do autobusu , przejechalysmy kilka przystanków po czym moja kolezanka (jechala na gape) krzyczy kanary! ,wiec w ostatkiej chwili wyskoczylysdmy z autobusu.Ja zdazylam ale moj plecak z pieniedzmi na bilety pojechal dalej przyciaty drzwiami. Bieglysmy ten jeden przystanek prawie równo z autobusem a na porzystanku czekaly kanary z moim plecakiem na szczescie oddali W pokoju mamy taki maly stoliczek na którym stoi tel. Zawsze jak dluzej rozmawiam to sobie na nim przysiadam. któregos razu maz dzwonil do rejonowego urzedu pracy i napisal na karteczce samoprzylepnej nazwe i tel instytucji . a ja oczywiscie siadlam na to dupskiem no i przykleilam sobie ta karteczke dopiero pani w sklepie powiedziala mi o co sie stalo ale ludzie smieli sie do lez widzac na moim tylku kartke z napiusem rejonowy urzad pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:49 To wpadka mojej mamy Kiedys przyblakal sie do nas pies kundelek. Mowilysmy z mama na niego laciaty - bo mial kolorowe latki. a poniewaz mielismy juz w mieszkaniu psa nie moglismy go przygarnac,ale on nie dawal za wygrana . Gdziekolwiek bysmy sie nie pojawily zawsze po min szedl za nami. Któregos dnia mama wyszla po zakupy i oczywiscie dopadl ja owy piesek szybko wiec biegla do domu i nacisnela domofonem przycisk sasiadki zamiast nasz. krzyczac " otwieraj szybko bo laciaty mnie przesladuje" sasiadka grzecznie zpytala tylko "przepraszam kto?" do tej pory jak sobie to przypomne to smieje sie sama do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:55 Ostatnio w Gencie na zakupach musialam szybko pobiec do toalety. jak juz wyszlam idac paszem handlowym zauwazylam super stanik w triumpfie wiec weszlam zobaczyc. Ekspedientki sie dziwnie na mnie patrzyly a ja nie wiedzialam o co chodzi . Dopiro po chwili zauwazylam ,ze w reku mam rolke szarego papieru toaletowego ,który nieswiadomie wynioslam z toalety Odpowiedz Link Zgłoś
mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:58 Kiedys jako dziecko bylam z mama na zakupach. Koniecznie domagalam sie zeby mi cos kupila,a mama zeby mnie zbyc powiedziala mi ze ma tylko 5 zl. Gdy weszlysmy do jakiegios butiku i mama ogladala sukienke ja na caly sklep powiedzialam " chodzmy stad ,przeciez ty masz tylko 5 zl" myslalam ze mnie zamorduje . Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 mamulko możemy podac sobie ręce;-)))).. 28.08.06, 18:58 ja np ciągle wychodze ze sklepow z koszykami i wieszakami od mierzonych ubran.zaznaczam ze zawsze nieswiadomie))ale juz szczytem byla dla mnie pewna pani ktora widzialam jakies 200 metrow od hipermarketu auchan wiozaca zakupy w tym duzym koszyku na kolkach)) Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 11.09.06, 13:12 Wychodzi na to, że po wyjściu z toalety rąk nie umyłaś Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:46 Na czwartym roku miałam zdawać egzamin ustny u pani profesor, która była jednocześnie kierowniczką zakładu w którym miałam zamiar się zatrudnić. Pukam do pokoju, otwiera mi jakaś pani, no to sie pytam grzecznie czy zastałam prof. B. Na to pani owa patrzy na mnie dziwnie i odpowiada: "To ja.". I w tym momencie poznałam ją po głosie. Co ja poradzę, pamięci do twarzy nie mam, a ona po wielu latach włosy obcięła. Egzamin zdałam, piątkę dostałam, ale do tej pory mi to pamieta... A kilka lat wcześniej poszłam na uroczystość wręczenia matur z religii dokładnie o miesiąc za wcześnie, ściągając księdza z pieleszy domowych i wywołując ogólną konsternację. Wszystko pamiętałam, dzień, godzine, miejsce, tylko nie ten miesiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:29 Kiedys jak nocowalam u mojego obecnego meza on zeby zrobic wrazenie i zebym miala do szkoly swieze buleczki poszedl do spozywczego to sie zdziwilam jak zobaczylam ze na stole stoi koszyk metalowy i pytam "a to" a mój maz wpadl w smiech i powiedzial ze dopiero teraz zauwazyl ))) Pozdr dla Radzików )) Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:33 alez prosze a pani tez radzik ? )) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:35 tak pani radzik 233 tu rowniez pani radzik.czyli pani rodzona szwagierka))))) Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:37 jaki ten swiat maly Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:32 Ze szkoly podstawowej, moja kolezanka miala parcie napecherz a ze jest wstydliwa poszlysmy za krzaki gdzies tam, byla duza kaluza wiec przeskoczyla tylko ze sie poslizgnela i wpadla w ta kaluze - ktora okazala sie malym bajorkiem. Rezultat wyszla bez buta i tak dojechala do domu - bez buta )) Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:37 ze szkoly sredniej moja najlepsza kolezanka na chemi przyklejala soebi sztuczne paznokcie i tak sobie pzykleila ze miedzy paznokciem a sztucznym paznokciem znalazla sie jej sukienka ( gdy dociskala to jej sie sukienka wkleila), efekt skulona musiala przesiedziec cala chemie i jez rosyjski a ile smiechu bylo jak pani od rosyjskiego poprosila ja do tablicy. Karola cala czerwona wstala skulona z przyklejonym paznokciem i przeprosila ze nie moze podejsc bo ma sklejony paznokiec a babka od rosyjskiego " na mojej lekcji paznokcie kleilas" a ta skulona " nie na chemii " )))) Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:46 Przypomnialam sobie najsmieszniejsze rzeczy mojej córci 1 Kiedys przyszla do mnie siostra i sie zagadalysmy w kuchni w tym czasie moje dziecko w pokoju na nocniku ( bo dopiero sie uczyla) robila kupe po chwili mowie do siostry ze cos cicho wchodzimy do pokoju a tam moja coreczka zrobila kupke i cala sie wysmarowala nogi brzuch buzie rece i na domiar tego caly nocnik 2 Dalam kiedy natalce kisiel siedze i klikam a moja corcia kisiel na rece i caly na glowe .... po prostu bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:24 ))))))))))) To wpadka sezonu) Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: Miało byc pod postem młodego żonkosia:))) 28.08.06, 23:26 chyba jednak musze wziąść coś na uspokojenie Odpowiedz Link Zgłoś
tunia78 trzysta kur:)) 30.08.06, 12:36 Pewnego razu maja mama odwiedzając swoją mame zapytała o Halinke-jak jej się wiedzie itd.. Babcia na to, że halinka to ma ze 300 kur,a moja mama usłyszała tylko: ee Halinka to " czysta kur..." ( no wiecie -najstarsza profesja świata) i owa rozmowa przebiegała dalej nastepująco: mama: jak to czysta kur....? babcia: no na wsi u nas tak to normalne mam: Boże drogi a taka porządna była babcia: nadal jest, tlko pracy dużo.... ..i tak sobie rozmawiały dobra chwilę zanim cicocia, która przysłuchiwała sie im pokładając sięze śmiechju wyjaśniła że chyba zaszło lekkie nieporozumienie)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: trzysta kur:)) 30.08.06, 13:05 tunia padlam i nie wiem kiedy sie podniose.świetne i super)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
miirabelka Re: trzysta kur:)) 30.08.06, 18:18 joanna 266 leżę razem z Tobą)) Tunia świeeeeetne ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
radzik233 Re: trzysta kur:)) 30.08.06, 20:07 Tunia pobilas chyba tu wszystkich medal dla ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 21:28 Było to ponad 6 lat temu. Byłam wtedy na początku ciąży z Michałem. Nasza suka była akurat w środku rui, gdy wściekła na pana małżonka (hormonki ciążowe, że hej) wyszłam z psem na spacer o 5.30 rano, trzaskając solidnie drzwiami. Patrzę - park pusty. Myślę sobie: "Skoro nikogo nie ma to puszczę sukę, niech się wybiega". Więc puściłam psa. I natychmiast pożałowałam. W stronę suki biegł radośnie wywijając ogonem lokalny kundel, suczy Casanova. - O ja pierdzielę - zaklęłam w duchu drąc się wniebogłosy: "Alfa do noooogi!" Suczy Casanova biegł nadał w stronę suki radośnie wywijając ogonem we wszystkie strony świata. " Alfa, do nooooogi!" - drę sie więc dalej. Więc Alfa.... w nogi! Z suczym Casanovą. Ja za nią. Ale psy były już daleko. Wsadziłam dumę do kieszeni i pognałam pod blok, błagać małzonka, żeby on może spróbował psa złapać. Pan mąż wyszedł z domu z miną "A nie mówiłem. Po co, durna babo, z tym psem na dwór wychodziłaś, trza było w domu siedzieć". Psy zastaliśmy w parku. Casanova próbował huśtać się na suce, jednak róźnica wzrostów skutecznie udaremniała mu amory. Suka zaś stała kompletnie ogłupiała, nie bardzo wiedząc co z tym fantem (znaczy kawalerem) zrobić, no i z miną "to w sumie mogłoby być fajne". Jakoś złapaliśmy psa. A ja za kilka dni zjawiłam się u weterynarza, żeby potwierdzić, czy suka mogłaby być przypadkiem w ciąży, czy też nie. - Bo pani doktor - klaruję weterynarce dobitnie - Mąż sukę wyprowadził na spacer. No i suka w rui była. I uciekła mu. (A nikogo w parku nie było, tylko taki mały piesek. I on, sama pani doktor wie...)I biegałam za suką po parku, biegałam, samiuśka biegałam, bo pusto było, i nijak nie mogłam jej złapać... Weterynarka popatrzyła na mnie dziwnie. Ale nic nie powiedziała. Tylko tak dziwnie patrzyła się i patrzyła... Tak. Ciąża wyjaławia umysł kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkakn Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 21:34 Spotkałam na ulicy kolegę, przystojny jak diabli, podobał mi się - nie ukrywam. Pogadaliśmy trochę,pośmiali się. Maiłam mu pokoazać jakiś dokument, czy coś w tym rodzaju, sięgnęłam do torebki i wyciągnęłam owszem dość nawet energicznie i podałm facetowi. Myślałam, że się pod ziemię zapadnę w ręce trzymałam podpaskę (czystą oczywiście), udał,że nie zauważył. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonag25 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 21:54 Jak rodzilam, mialam juz bole parte, ogolne zamieszanie. Nagle weszla pani neonatolog, powitalysmy sie i miedzy parciami rozmawialismy (ja, pani doktor i moj maz) o roznych sprawach, pani doktor mnie glaskala po glowie (znalysmy sie ze szkoly rodzenia). Gdy juz urodzilam, pani doktor wziela mojego bobaska do zbadania i moj maz przecinal pepowine, a ja do niej: o, dzien dobry, pani tutaj? Wszyscy pekali ze smiechu. Gadalam z nia, patrzalam sie na nia, ale jej nie widzialam Odpowiedz Link Zgłoś
kurczaczek1972 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 22:54 1. Moj chlop jakims cudem uslyszal przez sen placz dziecka, wyciagnal reke i nadal przez sen konsekwentnie przez 15min bujal lozeczko. Nie byloby w tym nic dziwnego, ale placzacy synek lezal w naszym lozku obok niego... 2. Sciagajac pranie z suszarki bujalam druga reka lozeczko. Po chwili dociera do mnie, ze lozeczko sie nie buja. Nieswiadomie bujalam suszarke, a przestalam bujac lozeczko... 3. Moja kolezanka /w gronie srednio znajomych i kobiet i mezczyzn/ chciala powiedziec, ze jest mankutem, a powiedziala kutasem... 4. dawne czsy - moja kolezanka krotko po slubie, o 12 w nocy w trakcie "apogeum" i nagle slysza nad soba glos mamy - XX, gdzie polozylas kartki na maslo? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:21 tak mi się przypomniało, jak przeczytałam o tym kutasie - moja przyjaciółka rozmawiała ze swoją dyrektorką. w rozmowie używała kilka razy słowa "organizm", tzn. chciła użyć, bo zamiast tego za każdym razem mówiła "orgazm". po dłuższej chwili się zorientowała, zrobiło jej sie głupio, a dyrektorka zaczęła się śmiać i powiedziała, że głodnemu chleb na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
sandra1301 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 08:44 oststnio w pracy przy śniadanku koledzy się ze mną droczyli na tematy damsko- męskie, chciałam się odgryźć i powiedzieć : głodnemu to zawsze chleb na myśli, a wyszło głodnemu to zawsze chłop na myśli... Odpowiedz Link Zgłoś
mlody_zonkos Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:08 z dzis to jak dla mnie - ten watek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=47634423 wpadla tam jakas radzikXXX i kreci sie jak gowno w przereblu wokol "niewiadomoczego" Odpowiedz Link Zgłoś
polka33 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:59 Zdarza mi sie często-szczególnie gdy zgiełk, wrzawa, jakaś imprezka ,ja biegam jak szalona i nagle przypominam sobie_O boże a gdzie mała i głośno pytam _GDZIE MAŁA a ludziska w szoku patrzą na mnie NO NO NO trzymasz ją na rękach Odpowiedz Link Zgłoś
lollypop Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 06:48 Bylam u dwoch znajomych babeczek ktore zalozyly razem domostwo wraz z 6-ka dzieci (kazda miala po 3 z pierwszego malzenstwa). Zawsze rozmawialy otwarcie o swojej orientacji seksualnej niemniej jednak ta familia byla troche niecodzienna i trudno bylo o tym choc podswaidomie nie pamietac. No i patrze, piesek, slysze ze wolaja na niego 'homo' mysle sobie ze okej, maja widocznie poczucie humoru, wiec ja tez do pieska 'homo, homo!' a tymczasem....psina naprawde wabila sie 'omo'! Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 09:08 Wybierałam się na rozmowę kwalifikacyjną do firmy w innym mieście. Było to jeszcze w czasach dawnych, gdy mieszkałam z rodzicami i studiowałam, a wcześniej pracowałam tylko dorywczo. To byłaby pierwsza poważna praca związana z moim kierunkiem studiów. Bardzo przejęta tą rozmową strzeliłam sobie nowe spodnie i buzkę na tą okazję. Tego dnia byłam cała w bojowym nastroju i przekonana że porażę rozmówcę moją inteligencją i zapałem do pracy. Okazało się że firma mieści się w prywatnym domu właściciela. Nacisnęłam odpowiedni domofon, ktoś otworzył mówiąc żebym weszła schodami na pierwsze piętro. Otworzyłam drzwi a tam przywitał mnie ogromny pies sięgający mi powyżej kolan (może w rzeczywistości był mniejszy ale moje przerażenie go tak napompowało). Pies stał między mną a wspomnianymi schodami i dziwnie łypał na mnie okiem. Ja łypałam okiem na psa i jednocześnie próbowałam nie zemdleć. W końcu właściciel firmy i psa zszedł na dół i odciągnął bydle. Ale było już za późno - na rozmowie wyłożyłam się całkowicie. Najpierw byłam tak zdenerwowana "po psie" że gadałam coś nie zupełnie z sensem machając jednocześnie nerwowo rękami, a później jak po psie już ochłonęłam to zorientowałam się jak dziwnie się zachowuję i znów się zdenerwowałam. Widocznie nie była to praca dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 10:32 Z czasów, gdy po 10 latach po zrobieniu prawka zaczynałam jeździć. 1. Wszystko mnie rozpraszało i wsiadając do auta, musiałam a. wyłączyć radio, b. zamknąć szyberdach i okna, c. pozamykać wszystkie nawiewy i d. przede wszystkim nakazać całej rodzinie milczenie. Pewnego razu jadąc już przez jakiś czas w grobowej ciszy ( mąż, synowie 2 i 6 lat), moja druga połowa nieśmiało zapytała, czy już mogą oddychać... Rozwaliło mnie to wtedy kompletnie. 2. Też początki mojej jazdy.. Jestem już dłuższy czas za kółkiem i nagle panika- matko boska, a gdzie mam klucz od samochodu??? Przez tą chwilę, zanim spojrzałam na kluczyki zdążyłam się nieżle spocić. 3. Ostatnie-opisywałam już kiedyś. Koleżanka męża wracała z pracy autobusem. Przejechała kilka przystanków i zobaczyła że z tyłu jedzie inny, który ją bliżej dowiezie. Przygotowała sobie nowy bilet, na następnym przystanku wypadła z autobusu i biegiem na ten drugi. Wsiadła, skasowała bilet i usiadła. Kilka osób zaczęło jej się przyglądać-okazało się,że pierwszy autobus był przegubowy (ł??) i ona wsiadła do niego spowrotem przez ostatnie drzwi. Ta historia mnie zawsze rozśmiesza!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonag25 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 10:07 Kiedys moja kolezanke pogryzl pies. Poszlam wiec do niej w odwiedziny i ona mi pokazuje: nachyla sie i cos grzebie przy skarpetce. No to ja sie nachylam, patrze na noge i nic nie widze. Ale zeby nie bylo glupio, to przezywam, wzdycham, mowie ze straszne (w duchu pomyslalam jaka glupia, ale pogryzienie). Po jakims czasie wchodzi jej mama i pyta sie czy widzialam jak marte pies pogryzl. No to marta znowu sie nachylila, a ja za nia. A jej mama gdzie sie patrze, przeciez ona ma glowe pogryziona. Faktycznie, caly czubek glowy to byla jedna wielka platanina szwow. Glupio mi sie zrobilo i chyba nic nawet nie powiedzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re:iwonag25 ha ha ha ku.. mać umarłam:DDDD 30.08.06, 22:17 ze śmiechu, przysięgamDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
wiewioreczka3 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 11:13 historia ktora zawsze mnie bawi i ktora akurat przyszla mi na mysl: moja mama jest pielegniarka na noworodkach i opowiadala jak kiedys rodzila na oddziale pani przy ktorej byl maz. po wszystkim kiedy mialo dojsc juz do przeciecia pepowiny nagle maz rozbiera bluzke pokazujac brzuch i krzyczy: obetnijcie tak zeby mialo taki sam pepek jak ja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ka-ja Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 14:10 Kiedy byłam w pierwszej ciąży , mielismy psa.Mąż stwierdził,że trzeba go iść przebadać tak na wszelki wypadek. Wchodzi do weterynarza i mówi,że chce psa przebadać ,bo żona w ciąży . Na to weterynarz oglądając naszego psa"no dobrze to następnym razem niech pan ciężarną sukę przyprowadzi" Męża zamurowało,i wyjąkał patrząc na lekarza,"ale to MOJA żona jest w ciązy". Nieżle sie póżniej uśmiali. Odpowiedz Link Zgłoś
kama90 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 21:43 Pracowłam w firmie telekomunikacyjnej w Biurze Obsługi klientów.Klient zamówił usługę " clip czyli identyfikację numeru".Wypisując zlecenie centrali zapisałam- identyfikacja słońca.Kolega pracujacy na centrali odpisał- brak możliwości wykonania usługi, niski pułap chmur. Odpowiedz Link Zgłoś
grzybnia Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 12:05 Sporo tu historii o psach więc ja także w tym temacie. Otóz dwa lata temu byliśmy calą rodziną na Mazurach. Zatrzymaliśmy sie tam w pewnym ośrodku wypoczynkowym, rozbiliśmy namiot i od razu za namową dzieciaków udaliśmy sie nad wodę. Juz podczas lokowania się na miejscu zuważyliśmy, że w okolicy pałęta się spore, czarne psiko. Zwierzak był przyjacielsko nastawiony, poczętowaliśmy go więc kawałkiem kiełbasy i uznaliśmy, że to typowy pies "ośrodkowy", wiecie taki co to żywi się resztkami ze stołówki a w zamian za to nocami pilnuje terenu, wszyscy wczasowicze go znają i rozpieszczają. Poszliśmy więc nad jezioro a psisko za nami. Nad wodą siedział jakiś tatuś z chłopcem i łowili sobie rybki. Tata uczył synka zakładać przynętę na haczyk stosując w tym celu wymiędlony w kulkę chleb.Powinnam raczej użyć określenia "kula" ponieważ zapasy przynęty mieli ogromne, widać, że spędzili mnóstwo czasu na wygniataniu tego specyfiku. No i pies, który z nami przyszedł zeżarł ten chleb. Strasznie nas to rozbawiło, że taki z niego cwaniak, pośmialiśmy się serdecznie, rzuciliśmy kilka tekstów typu"no i juz po rybkach, hehe", "a to sie pan nałowił haha" i po chwili poszlismy sobie. Tego samego dnia dowiedzielismy się, że pies wcale nie był zwierzęciem z ośrodka tylko przybłąkał się mniej wiecej w tym samym czasie kiedy my przyjechaliśmy.No i olśniło nas, że wtedy nad wodą to wyglądało jakby psisko było nasze a my wyszlismy na chamów co nie dość, że nie pilnują zwierzaka to jeszcze bezczelnie wyśmialismy człowieka, któremu bestia owa zżarła przynęte na ryby i którego mały synek być może już nigdy nie nauczy się wędkować. Do tej pory kiedy przypomnę sobie to wydarzenie jestem pełna podziwu dla stalowych nerwów tego ojca albo może dla jego bardzo ale to bardzo dobrego wychowania, które nie pozwoliło mu na zbluzganie nas w potwornych słowach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazulki Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 13:36 w liceum jeździłam co roku na wojewódzkie zawody międzyszkolne.Biegałam na krótkich dystansach (60 i 100 m).W 4 klasie ambitnie podeszłam do sprawy chcąc jakoś zapisać się w historię szkoły i biegłam po złoty medal!!! Stanęłam na starcie maksymalnie skupiona..bieg na 100 m...czułam się conajmniej jak na olimpiadzie - w tle słyszałam gorący doping moich kolegów i koleżanek.Nagle strzał zerwałam się biegnę, biegnę, dawałam z siebie wszystko... w międzyczasie rozglądałam się na boki próbując ocenić sytuację i z dziką radością za każdym razem stwierdzałam że biegnę pierwsza pozostawiając rywalki w tyle....po 60 metrze słuch mi się wyostrzył i dosłyszałam nawoływanie znajomych...zatrzymaj się... falstart...okazało się że biegłam te kilkadziesiąt metrów zupełnie sama.nie muszę chyba dodawać że medalu nie zdobyłam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=42775468 Odpowiedz Link Zgłoś
miezekatze_78 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 22:53 Wpadka co prawda nie moja, tylko mojego najlepszego przyjaciela. Któregoś dnia w pracy poszedł do toalety za potrzebą, załatwił, co było do załatwienia, po czym wstał i podciągnął spodnie. Tylko tak się nieszczęśliwie złożyło, że paskiem spodni zaczepił o pojemnik z kostką toaletową, taką zawieszoną w muszli, i zabrał ją ze sobą. Przeszedł tak przez całą firmę, aż w końcu koledzy się zlitowali i mu powiedzieli. Teraz już chyba nie siada w toalecie .......... Morgen wirst du sein was du heute denkst .......... Byłam Daschą Odpowiedz Link Zgłoś
kea100 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 23:01 Moja suka miala cieczkę,i jak zwykle miała zakładane majty(tym razem były to slipy mojego mezaPewnego pieknego,słonecznego dnia przyszła do mnie koleżanka w odwiedziny,nie zamknęła furtki a suka frrru i w nogi,i tak pobiegła do ruchliwej ulicy,ja pędem za nią,a ona w tgych slipach męzowskich ani myślala sie zatrzymać.Kierowcy trąbili ,mieli ubaw po pachy,a ja mało sie pod ziemie nie zapadłam.W końcu zachciało jej sie siusiu,i tak ją dopadłam...... Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 31.08.06, 04:46 mialam bardzo dlugi porod - 48 godz. Wiekszosc czasu lezalam z kroplowka i nie moglam sie ruszac z bolu , a maz siedzial dzielnie obok mnie na krzesle. Po ok. 30 godz.powiedzial do mnie :ty to masz dobrze, mozesz sobie chociaz polezec, a mnie juz krzyz boli od tego síedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 31.08.06, 08:29 kiedys bylam na konferenci poswieconej unii europejskiej bylo wielu mowcow - zagranicznych glownie, a w kabinach siedzieli tlumacze symultaniczni no i zaczela przmawiac pewna Niemka, mowi, mowi, tlumacz tlumaczy nam do sluchawek i nagle babka zaczela mowic coraz szybciej - tlumacz nie nadarzal z tlumaczeniem, wiec powiedzial nam do sluchawek: nie mam kontaktu z mowca, bardzo prosze o zwrocenie uwagi pani X, zeby mowila troche wolniej, bo nie nadazam z tlumaczeniem. Babka mowila przez jakis czas wolniej, za chwile jednak rozwinela sie i znow zaczela trajkotac - tlumacz potworzyl prosbe. Babka zwolnila i nagle zaczela tak szybko mowic, jak karabin maszynowy! Tlumacz ryknal nam do sluchawek: nie no!!!!! zabije babe!!!!!!!!! cala sala pokladala sie ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
kruszyna10 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 05.09.06, 21:03 Szczerze mówiąc do końca nie wiem czy jest to prawdziwa historia czy mnie wkręcali ale mój szwagier plicjant zaklinał się że to autentyk. Wezwano policję do wypadku samochodowego, zajeżdżają i widzą dwa samochody - jeden cały a drugi (holowany przez ten pierwszy)na drzewie na zakręcie do kasacji. Koło samochodu siedzą dwie kobiety. Policjanci przerażeni rozglądają się za ciałami z drugiego samochodu, bo przecież takiego wypadku nikt nie mógł przeżyć. Pytają tych babek gdzie ciała a one na to że nie ma.Policjanci na to że jak to to niemożliwe że nic się nie stało nikomu i pytają czyj to samochód. Jedna kobieta przyznaje się że jej. Faceci zdziweini nie wierzą własnym oczom i pytają jakim cudem nic jej nie jest. A ona na to jeszcze bardziej zdziwiona czego się czepiają odpowiada że miała do pogadania z tą panią z pierwszego samochodu i jechała z nią pierwszym samochodem Odpowiedz Link Zgłoś
natunia1 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 07.09.06, 04:13 Gość hotelowy prosi mnie ostatnio: Proszę mnie obudzić po piątej bo chciałbym pobiegać. A ja rano dzwonię i mówię Dzień dobry. Dzwonię z recepcji. Miałam Pana pobudzić o piątej Chwila ciszy a po chwili: No to zapraszam na górę. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 07.09.06, 07:11 prawie sie udusilam ze smiechu, teraz gardlo mnie boli Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 11.09.06, 11:15 up Podbijam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna515 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 11.09.06, 11:27 Mam kolegę, którego uważam za mistrza roztargnienia. Wychodząc z samochodu przyciął sobie ...głowę. Odpowiedz Link Zgłoś