Dodaj do ulubionych

Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie...

27.08.06, 18:28
Witam wszystkich chcialabym troche sie rozerwac i zapewnic wam rozrywke,
wpisujcie jakie zdarzyly wam sie najsmieszniejsze wpadki?
Pozdr
Obserwuj wątek
    • matkamichala Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 27.08.06, 18:33
      aaa proszę bardzo- otworzyłam drzwi kurierowi z pocztexu z cyckiem na wierzchu
      smile szczegóły- dzieckiem na biodrze tak sobie jakoś ściągnęłam koszulkę ( na
      cienkich ramiączkach z gumki) żę mi cały cycek wylazł co sobie uświadomiłam
      dopiero po chwili, jak kurier zaczął chrząkać smile
      • gosia673 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 12:42
        ja co prawda nie opiszę żadnej ciekawej sytuacji,bo takowej nie miałam,ale
        MATKAMICHALA rozbawiła mnie do łez...jesteś super.
        dodam,że także jestem matka karmiącą piersią!!
        • patoo Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 12:49
          Hahha..to mi sie moj cycek tez przypomniał . Na egzaminie z niemieckiego.
          Siedze sobie przed szanowna komisja ( 2 x kobieta i 1 facecik), magluja mnie.
          Smieja sie pod nosem. PO wszytskim gdy wyszlam z sali..zaywazylam ze mam
          rozppieta bluzke i widac mi prawa piers . Oczywiscie w w staniku . Jakos tak
          dziwnie sie poczulam.. A aa !! Oczywiscie zdałam<:F>

          Jescze jest kilka takich gaf , ale gdybym je opisala pewnie by mojego posta
          wycieli<:F>
      • mathiola Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 12:48
        smile Ja mialam podoby przypadek - z racji tego zem matka karmiaca i to dwojki
        ssakow, a jednemu sciagam laktatorem, tak sie zzylam z tym przyrzadem, ze
        sciagam mleko jedna reka, a druga jednoczesnie wykonuje inne czynnosci - robie
        sobie herbate, gotuje obiad itp. No i raz tak sie rozpedzilam, ze z tym
        laktatorem przy cycku, w samym staniku, oczywiscie z jedna klapka rozpieta
        wyszlam na balkon zeby ciuchy ze sznurka sciagnac smile Dodam ze balkon moj
        wychodzi co prawda na zaciszne podworeczko, to jednak jest doskonale widoczny z
        najbardziej zatloczonego miejsca mojego miasta smile A na balkonie obok siedziala
        sasiadka.

        A poza tym smieszne wpadki zdarzaja mi sie nagminnie bo jestem strasznie
        roztrzepana i chociaz staram sie walczyc z ta przypadloscia, to na razie
        przegrywam. Akurat nic mi na razie do glowy nie przychodzi, jak sobie jakies
        zdarzenie przypomne, to napisze.
        • joanna266 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 15:11
          a mi sie zdazylo juz bardzo wiele wpadek ale juz ta najbardziej traumatyczna
          zdazyła mi sie jakies 9 lat temu kiedy to w sytuacji bardzo intymnej no dobra
          powiem była to pozycja 69wink))zastał mnie i mojego niedoszlego jeszcze wtedy
          małza moj tez jeszcze niedoszły wtedy tesc.po prostu tatko wrocil wczesniej do
          domu z pracy a my bylismy tak zajęci soba ze nie usłyszelismy szczęku klucza w
          zamkuwink)to bylo straszne a ja jeszcze przez godzine siedziałam w tym pokoju i
          glupio mi bylo wyjsc z niego by sie na tescia nie natknac.na szczęscie nigdy mi
          tego nie wypomniałwink))pamietam tez sytuacje z wesela kuzyna ktore przypadlo
          akurat na moment w ktorym tez bylam matka karmiąca.w domciu zostawiłam dla
          mojej coreczki odciagane od tygodnia i mrozone mleko a sama musiałam wychodzic
          do łazienki sredno co trzy godziny by oprozniac swoje nabuzowane cycole.jako ze
          miałam kiecke odsuwana z tylu chodziłam wraz z męzem i z lakatatorem do
          toalety.siedziałam na kibelku i sciągałam a malz czekal ze mna by pomoc mi z
          sukienka.ciągle mnie dopingował slowami"dlugo jeszcze będziesz ciagnela""zobacz
          cała sie zachlapalas"itp.gdy juz skonczylam i otworzylismy drzwi oczom naszym
          ukazaly sie zszokowane miny naszych trzech starszych ciotek.nawet nie
          tlumaczylismy ze my tylko tam mleko sciągalismywink))))))
          • miirabelka joanna266:)) 29.08.06, 22:09
            Śliczne te Twoje wpadki, szczególnie ta drugasmile)
            aż mnie korci, żeby to komuś opowiedziec, mogę??? Pliiiiissmile))
            ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
            • joanna266 mairabelko naturalnie że możesz;-)))))))) 30.08.06, 10:26

    • radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:13
      Z nowości, moja mama wczoraj postawila cos w slaterce po sprobowaniu
      mowie"powidla, ze sliwek" a moja mama "nie z węgierek" lub nojnowsze pracuje w
      kebabie i przychodzi gosc ( mlody chlopak) i pyta " czy sie rózni zapiekanka od
      hot- doga ? smile)))
      • radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:14
        sorki za literówki ale moja corcia tu podklikuje smile
    • oxygen100 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:21
      kilka lat temu bylam na konferencji. Konferencja miedzynarodowa spora ale w
      Polsce. W trakcie sesji posterpwej gdzie prezentowano wyniki podszedl do mnie
      gosc w srednim wieku jakis chyba docent czy Bog wie kto i skad. I nudzil nudzil
      zeby mu opowiadac o wynikach itp. bzdury. No ale jakos tak sie zrobilo nagle
      kilka osob a pozniej mial byc bankiet. Wiec mądrutka ja ochoczo zaproponowalam
      ze jesli ma jeszcze jakies pytania lub czego sie chce dowiedziec to ja chetnie
      z nim o tym porozmawiam w alkowie. On popatrzyl na mnei jak na debila a ja na
      niego jak na kretyna czego on robi wielkie oczy. Mialo byc ze w kuluarach smile)
      tak, tak!!! zawsze wyjdzie na diabla jak sie chce uchodzic za madrzejszego niz
      w rzeczywistosci. Od tamtej pory uzywam prostych slow ktorych znaczenia jestem
      pewnatongue_out
      • hobitka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:25
        oxygen, piękne smile))
    • oxygen100 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:26
      Jeszcze inna konferencja. Bylismy na bankiecie a moja przyjaciolka akurat sie
      rozwodzila. Wiec siedzialysmy ona palila ja to wdychalam, kelner nam ciagle
      wina dolewal na co nei zwrocilysmy uwagi. Potem juz lekko wstawiona podrywalam
      jednego fajnego faceta. Pozniej bankiet sie skonczyla ale wszyscy rozochoceni
      przeniesli sie do hotelowego baru. No i tam okazalo sie ze ow fajny pan tez
      byl. Potem od slowa do slowa okazalo sie ze to jakias szycha. Derektor
      Instytutu powaznego chyba z Monachium czy bog wie skad. No i rozmowa sie
      dziwnie dobrze kleila, kto wie jakby sie skonczyla (znaczy ja chyab wiem) ale
      nic z tego. Zrobilo mi sie niedobrze od tego wina i sie porzygalam. I tak sobie
      pobzykalam na wyjezdzietongue_out
      • mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:44
        To jeszcze z liceumsmile
        Bylam skarbnikiem klasowym i wybieralismy sie z klasa na wycieczke do kina.
        Zebralam pieniadze i po lekcjach mialam jechac po bilety, ale stwierdzilysmy z
        kolezanka ,ze urwiemy sie zostatniej lekcji i pojedziemy razem. Wsiadlysmy do
        autobusu , przejechalysmy kilka przystanków po czym moja kolezanka (jechala na
        gape) krzyczy kanary! ,wiec w ostatkiej chwili wyskoczylysdmy z autobusu.Ja
        zdazylam ale moj plecak z pieniedzmi na bilety pojechal dalejsmile przyciaty
        drzwiami. Bieglysmy ten jeden przystanek prawie równo z autobusem a na
        porzystanku czekaly kanary z moim plecakiemsmile na szczescie oddalismile

        W pokoju mamy taki maly stoliczek na którym stoi tel. Zawsze jak dluzej
        rozmawiam to sobie na nim przysiadam. któregos razu maz dzwonil do rejonowego
        urzedu pracy i napisal na karteczce samoprzylepnej nazwe i tel instytucji . a
        ja oczywiscie siadlam na to dupskiem no i przykleilam sobie ta karteczke
        dopiero pani w sklepie powiedziala mi o co sie stalo ale ludzie smieli sie do
        lez widzac na moim tylku kartke z napiusem rejonowy urzad pracysmile
        • mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:49
          To wpadka mojej mamysmile
          Kiedys przyblakal sie do nas pies kundelek. Mowilysmy z mama na niego laciaty -
          bo mial kolorowe latki. a poniewaz mielismy juz w mieszkaniu psa nie moglismy
          go przygarnac,ale on nie dawal za wygrana . Gdziekolwiek bysmy sie nie pojawily
          zawsze po min szedl za nami. Któregos dnia mama wyszla po zakupy i oczywiscie
          dopadl ja owy piesek szybko wiec biegla do domu i nacisnela domofonem przycisk
          sasiadki zamiast nasz. krzyczac " otwieraj szybko bo laciaty mnie przesladuje"
          sasiadka grzecznie zpytala tylko "przepraszam kto?" do tej pory jak sobie to
          przypomne to smieje sie sama do siebie.
          • mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:55
            Ostatnio w Gencie na zakupach musialam szybko pobiec do toalety. jak juz
            wyszlam idac paszem handlowym zauwazylam super stanik w triumpfie wiec weszlam
            zobaczyc. Ekspedientki sie dziwnie na mnie patrzyly a ja nie wiedzialam o co
            chodzi . Dopiro po chwili zauwazylam ,ze w reku mam rolke szarego papieru
            toaletowego ,który nieswiadomie wynioslam z toaletysmile
            • mamulka-kubulka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:58
              Kiedys jako dziecko bylam z mama na zakupach. Koniecznie domagalam sie zeby mi
              cos kupila,a mama zeby mnie zbyc powiedziala mi ze ma tylko 5 zl. Gdy
              weszlysmy do jakiegios butiku i mama ogladala sukienke ja na caly sklep
              powiedzialam " chodzmy stad ,przeciez ty masz tylko 5 zl" myslalam ze mnie
              zamorduje .smile
            • joanna266 mamulko możemy podac sobie ręce;-)))).. 28.08.06, 18:58
              ja np ciągle wychodze ze sklepow z koszykami i wieszakami od mierzonych
              ubran.zaznaczam ze zawsze nieswiadomiewink))ale juz szczytem byla dla mnie pewna
              pani ktora widzialam jakies 200 metrow od hipermarketu auchan wiozaca zakupy w
              tym duzym koszyku na kolkachwink))
            • koralik12 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 11.09.06, 13:12
              Wychodzi na to, że po wyjściu z toalety rąk nie umyłaś tongue_out
      • paszczakowna1 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 18:46
        Na czwartym roku miałam zdawać egzamin ustny u pani profesor, która była
        jednocześnie kierowniczką zakładu w którym miałam zamiar się zatrudnić. Pukam do
        pokoju, otwiera mi jakaś pani, no to sie pytam grzecznie czy zastałam prof. B.
        Na to pani owa patrzy na mnie dziwnie i odpowiada: "To ja.". I w tym momencie
        poznałam ją po głosie. Co ja poradzę, pamięci do twarzy nie mam, a ona po wielu
        latach włosy obcięła.

        Egzamin zdałam, piątkę dostałam, ale do tej pory mi to pamieta...

        A kilka lat wcześniej poszłam na uroczystość wręczenia matur z religii dokładnie
        o miesiąc za wcześnie, ściągając księdza z pieleszy domowych i wywołując ogólną
        konsternację. Wszystko pamiętałam, dzień, godzine, miejsce, tylko nie ten miesiąc...
        • radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:29
          Kiedys jak nocowalam u mojego obecnego meza on zeby zrobic wrazenie i zebym
          miala do szkoly swieze buleczki poszedl do spozywczego to sie zdziwilam jak
          zobaczylam ze na stole stoi koszyk metalowy i pytam "a to" a mój maz wpadl w
          smiech i powiedzial ze dopiero teraz zauwazyl smile))) Pozdr dla Radzików smile))
          • joanna266 a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:31

            • radzik233 Re: a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:33
              alez prosze a pani tez radzik ? smile))
              • joanna266 Re: a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:35
                tak pani radzik 233 tu rowniez pani radzik.czyli pani rodzona szwagierkawink)))))
                • radzik233 Re: a dziekujemy czujemy sie pozdrowieni;-)))))). 28.08.06, 19:37
                  jaki ten swiat maly big_grin
          • radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:32
            Ze szkoly podstawowej, moja kolezanka miala parcie napecherz a ze jest
            wstydliwa poszlysmy za krzaki gdzies tam, byla duza kaluza wiec przeskoczyla
            tylko ze sie poslizgnela i wpadla w ta kaluze - ktora okazala sie malym
            bajorkiem. Rezultat wyszla bez buta i tak dojechala do domu - bez buta smile))
            • radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:37
              ze szkoly sredniej moja najlepsza kolezanka na chemi przyklejala soebi sztuczne
              paznokcie i tak sobie pzykleila ze miedzy paznokciem a sztucznym paznokciem
              znalazla sie jej sukienka ( gdy dociskala to jej sie sukienka wkleila), efekt
              skulona musiala przesiedziec cala chemie i jez rosyjski a ile smiechu bylo jak
              pani od rosyjskiego poprosila ja do tablicy. Karola cala czerwona wstala
              skulona z przyklejonym paznokciem i przeprosila ze nie moze podejsc bo ma
              sklejony paznokiec a babka od rosyjskiego " na mojej lekcji paznokcie kleilas"
              a ta skulona " nie na chemii " smile))))
              • radzik233 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 19:46
                Przypomnialam sobie najsmieszniejsze rzeczy mojej córci
                1 Kiedys przyszla do mnie siostra i sie zagadalysmy w kuchni w tym czasie moje
                dziecko w pokoju na nocniku ( bo dopiero sie uczyla) robila kupe po chwili
                mowie do siostry ze cos cicho wchodzimy do pokoju a tam moja coreczka zrobila
                kupke i cala sie wysmarowala nogi brzuch buzie rece i na domiar tego caly nocnik
                2 Dalam kiedy natalce kisiel siedze i klikam a moja corcia kisiel na rece i
                caly na glowe .... po prostu bez komentarza
            • monia145 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:24
              smile)))))))))))
              To wpadka sezonusmile)
              • monia145 Miało byc pod postem młodego żonkosia:))) 28.08.06, 23:24

                • sowa_hu_hu Re: Miało byc pod postem młodego żonkosia:))) 28.08.06, 23:26
                  chyba jednak musze wziąść coś na uspokojenie wink
        • tunia78 trzysta kur:)) 30.08.06, 12:36
          Pewnego razu maja mama odwiedzając swoją mame zapytała o Halinke-jak jej się
          wiedzie itd.. Babcia na to, że halinka to ma ze 300 kur,a moja mama usłyszała
          tylko: ee Halinka to " czysta kur..." ( no wiecie -najstarsza profesja świata) i
          owa rozmowa przebiegała dalej nastepująco:
          mama: jak to czysta kur....?
          babcia: no na wsi u nas tak to normalne
          mam: Boże drogi a taka porządna była
          babcia: nadal jest, tlko pracy dużo....
          ..i tak sobie rozmawiały dobra chwilę zanim cicocia, która przysłuchiwała sie im
          pokładając sięze śmiechju wyjaśniła że chyba zaszło lekkie nieporozumieniesmile))
          • joanna266 Re: trzysta kur:)) 30.08.06, 13:05
            tunia padlam i nie wiem kiedy sie podniose.świetne i superwink))))))
            • miirabelka Re: trzysta kur:)) 30.08.06, 18:18
              joanna 266 leżę razem z Tobąwink))
              Tunia świeeeeetnesmile

              ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
          • radzik233 Re: trzysta kur:)) 30.08.06, 20:07
            Tunia pobilas chyba tu wszystkich medal dla ciebie
    • yenna_m Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 21:28
      Było to ponad 6 lat temu. Byłam wtedy na początku ciąży z Michałem.

      Nasza suka była akurat w środku rui, gdy wściekła na pana małżonka (hormonki
      ciążowe, że hej) wyszłam z psem na spacer o 5.30 rano, trzaskając solidnie
      drzwiami.

      Patrzę - park pusty.
      Myślę sobie: "Skoro nikogo nie ma to puszczę sukę, niech się wybiega".
      Więc puściłam psa.

      I natychmiast pożałowałam.
      W stronę suki biegł radośnie wywijając ogonem lokalny kundel, suczy Casanova.

      - O ja pierdzielę - zaklęłam w duchu drąc się wniebogłosy: "Alfa do noooogi!"

      Suczy Casanova biegł nadał w stronę suki radośnie wywijając ogonem we wszystkie
      strony świata.
      " Alfa, do nooooogi!" - drę sie więc dalej.
      Więc Alfa.... w nogi! Z suczym Casanovą.
      Ja za nią. Ale psy były już daleko.

      Wsadziłam dumę do kieszeni i pognałam pod blok, błagać małzonka, żeby on może
      spróbował psa złapać.

      Pan mąż wyszedł z domu z miną "A nie mówiłem. Po co, durna babo, z tym psem na
      dwór wychodziłaś, trza było w domu siedzieć".

      Psy zastaliśmy w parku.
      Casanova próbował huśtać się na suce, jednak róźnica wzrostów skutecznie
      udaremniała mu amory. Suka zaś stała kompletnie ogłupiała, nie bardzo wiedząc
      co z tym fantem (znaczy kawalerem) zrobić, no i z miną "to w sumie mogłoby być
      fajne".

      Jakoś złapaliśmy psa.
      A ja za kilka dni zjawiłam się u weterynarza, żeby potwierdzić, czy suka
      mogłaby być przypadkiem w ciąży, czy też nie.

      - Bo pani doktor - klaruję weterynarce dobitnie - Mąż sukę wyprowadził na
      spacer. No i suka w rui była. I uciekła mu. (A nikogo w parku nie było, tylko
      taki mały piesek. I on, sama pani doktor wie...)I biegałam za suką po parku,
      biegałam, samiuśka biegałam, bo pusto było, i nijak nie mogłam jej złapać...

      Weterynarka popatrzyła na mnie dziwnie.
      Ale nic nie powiedziała.
      Tylko tak dziwnie patrzyła się i patrzyła...

      Tak.
      Ciąża wyjaławia umysł kobiety.
      • jusytka fajnie napisane ;) 29.08.06, 09:10

    • lidkakn Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 21:34
      Spotkałam na ulicy kolegę, przystojny jak diabli, podobał mi się - nie ukrywam.
      Pogadaliśmy trochę,pośmiali się. Maiłam mu pokoazać jakiś dokument, czy coś w
      tym rodzaju, sięgnęłam do torebki i wyciągnęłam owszem dość nawet energicznie i
      podałm facetowi. Myślałam, że się pod ziemię zapadnę w ręce trzymałam podpaskę
      (czystą oczywiście), udał,że nie zauważył.
    • iwonag25 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 21:54
      Jak rodzilam, mialam juz bole parte, ogolne zamieszanie. Nagle weszla pani
      neonatolog, powitalysmy sie i miedzy parciami rozmawialismy (ja, pani doktor i
      moj maz) o roznych sprawach, pani doktor mnie glaskala po glowie (znalysmy sie
      ze szkoly rodzenia). Gdy juz urodzilam, pani doktor wziela mojego bobaska do
      zbadania i moj maz przecinal pepowine, a ja do niej: o, dzien dobry, pani
      tutaj? Wszyscy pekali ze smiechu. Gadalam z nia, patrzalam sie na nia, ale jej
      nie widzialamsmile
    • kurczaczek1972 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 22:54
      1. Moj chlop jakims cudem uslyszal przez sen placz dziecka, wyciagnal reke i
      nadal przez sen konsekwentnie przez 15min bujal lozeczko. Nie byloby w tym nic
      dziwnego, ale placzacy synek lezal w naszym lozku obok niego...
      2. Sciagajac pranie z suszarki bujalam druga reka lozeczko. Po chwili dociera
      do mnie, ze lozeczko sie nie buja. Nieswiadomie bujalam suszarke, a przestalam
      bujac lozeczko...
      3. Moja kolezanka /w gronie srednio znajomych i kobiet i mezczyzn/ chciala
      powiedziec, ze jest mankutem, a powiedziala kutasem...
      4. dawne czsy - moja kolezanka krotko po slubie, o 12 w nocy w
      trakcie "apogeum" i nagle slysza nad soba glos mamy - XX, gdzie polozylas
      kartki na maslo?
      • jowita771 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:21
        tak mi się przypomniało, jak przeczytałam o tym kutasie - moja przyjaciółka
        rozmawiała ze swoją dyrektorką. w rozmowie używała kilka razy słowa "organizm",
        tzn. chciła użyć, bo zamiast tego za każdym razem mówiła "orgazm". po dłuższej
        chwili się zorientowała, zrobiło jej sie głupio, a dyrektorka zaczęła się śmiać
        i powiedziała, że głodnemu chleb na myśli.
        • sandra1301 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 08:44
          oststnio w pracy przy śniadanku koledzy się ze mną droczyli na tematy damsko-
          męskie, chciałam się odgryźć i powiedzieć : głodnemu to zawsze chleb na myśli,
          a wyszło głodnemu to zawsze chłop na myśli...
    • mlody_zonkos Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:08
      z dzis to jak dla mnie - ten watek

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=47634423
      wpadla tam jakas radzikXXX i kreci sie jak gowno w przereblu
      wokol "niewiadomoczego"
    • polka33 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 28.08.06, 23:59
      Zdarza mi sie często-szczególnie gdy zgiełk, wrzawa, jakaś imprezka ,ja biegam
      jak szalona i nagle przypominam sobie_O boże a gdzie mała i głośno pytam _GDZIE
      MAŁA a ludziska w szoku patrzą na mniesmile NO NO NO trzymasz ją na rękach wink
    • lollypop Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 06:48
      Bylam u dwoch znajomych babeczek ktore zalozyly razem domostwo wraz z 6-ka
      dzieci (kazda miala po 3 z pierwszego malzenstwa). Zawsze rozmawialy otwarcie
      o swojej orientacji seksualnej niemniej jednak ta familia byla troche
      niecodzienna i trudno bylo o tym choc podswaidomie nie pamietac. No i patrze,
      piesek, slysze ze wolaja na niego 'homo' mysle sobie ze okej, maja widocznie
      poczucie humoru, wiec ja tez do pieska 'homo, homo!' a tymczasem....psina
      naprawde wabila sie 'omo'!
      • czarna_maruda lillypop 29.08.06, 07:43
        Posikałam się ze śmiechu smile)))))))
    • mysia-mysia Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 09:08
      Wybierałam się na rozmowę kwalifikacyjną do firmy w innym mieście. Było to
      jeszcze w czasach dawnych, gdy mieszkałam z rodzicami i studiowałam, a wcześniej
      pracowałam tylko dorywczo. To byłaby pierwsza poważna praca związana z moim
      kierunkiem studiów. Bardzo przejęta tą rozmową strzeliłam sobie nowe spodnie i
      buzkę na tą okazję.
      Tego dnia byłam cała w bojowym nastroju i przekonana że porażę rozmówcę moją
      inteligencją i zapałem do pracy. Okazało się że firma mieści się w prywatnym
      domu właściciela. Nacisnęłam odpowiedni domofon, ktoś otworzył mówiąc żebym
      weszła schodami na pierwsze piętro. Otworzyłam drzwi a tam przywitał mnie
      ogromny pies sięgający mi powyżej kolan (może w rzeczywistości był mniejszy ale
      moje przerażenie go tak napompowało). Pies stał między mną a wspomnianymi
      schodami i dziwnie łypał na mnie okiem. Ja łypałam okiem na psa i jednocześnie
      próbowałam nie zemdleć.
      W końcu właściciel firmy i psa zszedł na dół i odciągnął bydle. Ale było już za
      późno - na rozmowie wyłożyłam się całkowicie. Najpierw byłam tak zdenerwowana
      "po psie" że gadałam coś nie zupełnie z sensem machając jednocześnie nerwowo
      rękami, a później jak po psie już ochłonęłam to zorientowałam się jak dziwnie
      się zachowuję i znów się zdenerwowałam. Widocznie nie była to praca dla mnie wink
      • thaures Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 10:32
        Z czasów, gdy po 10 latach po zrobieniu prawka zaczynałam jeździć.
        1. Wszystko mnie rozpraszało i wsiadając do auta, musiałam a. wyłączyć radio,
        b. zamknąć szyberdach i okna, c. pozamykać wszystkie nawiewy i d. przede
        wszystkim nakazać całej rodzinie milczenie. Pewnego razu jadąc już przez jakiś
        czas w grobowej ciszy ( mąż, synowie 2 i 6 lat), moja druga połowa nieśmiało
        zapytała, czy już mogą oddychać... Rozwaliło mnie to wtedy kompletnie.
        2. Też początki mojej jazdy.. Jestem już dłuższy czas za kółkiem i nagle panika-
        matko boska, a gdzie mam klucz od samochodu??? Przez tą chwilę, zanim
        spojrzałam na kluczyki zdążyłam się nieżle spocić.
        3. Ostatnie-opisywałam już kiedyś. Koleżanka męża wracała z pracy autobusem.
        Przejechała kilka przystanków i zobaczyła że z tyłu jedzie inny, który ją
        bliżej dowiezie. Przygotowała sobie nowy bilet, na następnym przystanku wypadła
        z autobusu i biegiem na ten drugi. Wsiadła, skasowała bilet i usiadła. Kilka
        osób zaczęło jej się przyglądać-okazało się,że pierwszy autobus był przegubowy
        (ł??) i ona wsiadła do niego spowrotem przez ostatnie drzwi. Ta historia mnie
        zawsze rozśmiesza!!
    • iwonag25 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 10:07
      Kiedys moja kolezanke pogryzl pies. Poszlam wiec do niej w odwiedziny i ona mi
      pokazuje: nachyla sie i cos grzebie przy skarpetce. No to ja sie nachylam,
      patrze na noge i nic nie widze. Ale zeby nie bylo glupio, to przezywam,
      wzdycham, mowie ze straszne (w duchu pomyslalam jaka glupia, ale pogryzienie).
      Po jakims czasie wchodzi jej mama i pyta sie czy widzialam jak marte pies
      pogryzl. No to marta znowu sie nachylila, a ja za nia. A jej mama gdzie sie
      patrze, przeciez ona ma glowe pogryziona. Faktycznie, caly czubek glowy to byla
      jedna wielka platanina szwow. Glupio mi sie zrobilo i chyba nic nawet nie
      powiedzialam.
      • niutaki Re:iwonag25 ha ha ha ku.. mać umarłam:DDDD 30.08.06, 22:17
        ze śmiechu, przysięgambig_grinDDDDDDDDD
    • wiewioreczka3 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 11:13
      historia ktora zawsze mnie bawi i ktora akurat przyszla mi na mysl: moja mama
      jest pielegniarka na noworodkach i opowiadala jak kiedys rodzila na oddziale
      pani przy ktorej byl maz. po wszystkim kiedy mialo dojsc juz do przeciecia
      pepowiny nagle maz rozbiera bluzke pokazujac brzuch i krzyczy: obetnijcie tak
      zeby mialo taki sam pepek jak ja!!!
      • ka-ja Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 14:10
        Kiedy byłam w pierwszej ciąży , mielismy psa.Mąż stwierdził,że trzeba go iść
        przebadać tak na wszelki wypadek.
        Wchodzi do weterynarza i mówi,że chce psa przebadać ,bo żona w ciąży .
        Na to weterynarz oglądając naszego psa"no dobrze to następnym razem niech pan
        ciężarną sukę przyprowadzi"
        Męża zamurowało,i wyjąkał patrząc na lekarza,"ale to MOJA żona jest w ciązy".
        Nieżle sie póżniej uśmiali.
    • kama90 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 29.08.06, 21:43
      Pracowłam w firmie telekomunikacyjnej w Biurze Obsługi klientów.Klient zamówił
      usługę " clip czyli identyfikację numeru".Wypisując zlecenie centrali zapisałam-
      identyfikacja słońca.Kolega pracujacy na centrali odpisał- brak możliwości
      wykonania usługi, niski pułap chmur.
      • grzybnia Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 12:05
        Sporo tu historii o psach więc ja także w tym temacie.
        Otóz dwa lata temu byliśmy calą rodziną na Mazurach. Zatrzymaliśmy sie tam w
        pewnym ośrodku wypoczynkowym, rozbiliśmy namiot i od razu za namową dzieciaków
        udaliśmy sie nad wodę. Juz podczas lokowania się na miejscu zuważyliśmy, że w
        okolicy pałęta się spore, czarne psiko. Zwierzak był przyjacielsko nastawiony,
        poczętowaliśmy go więc kawałkiem kiełbasy i uznaliśmy, że to typowy
        pies "ośrodkowy", wiecie taki co to żywi się resztkami ze stołówki a w zamian
        za to nocami pilnuje terenu, wszyscy wczasowicze go znają i rozpieszczają.
        Poszliśmy więc nad jezioro a psisko za nami. Nad wodą siedział jakiś tatuś z
        chłopcem i łowili sobie rybki. Tata uczył synka zakładać przynętę na haczyk
        stosując w tym celu wymiędlony w kulkę chleb.Powinnam raczej użyć
        określenia "kula" ponieważ zapasy przynęty mieli ogromne, widać, że spędzili
        mnóstwo czasu na wygniataniu tego specyfiku.
        No i pies, który z nami przyszedł zeżarł ten chleb.
        Strasznie nas to rozbawiło, że taki z niego cwaniak, pośmialiśmy się
        serdecznie, rzuciliśmy kilka tekstów typu"no i juz po rybkach, hehe", "a to sie
        pan nałowił haha" i po chwili poszlismy sobie. Tego samego dnia dowiedzielismy
        się, że pies wcale nie był zwierzęciem z ośrodka tylko przybłąkał się mniej
        wiecej w tym samym czasie kiedy my przyjechaliśmy.No i olśniło nas, że wtedy
        nad wodą to wyglądało jakby psisko było nasze a my wyszlismy na chamów co nie
        dość, że nie pilnują zwierzaka to jeszcze bezczelnie wyśmialismy człowieka,
        któremu bestia owa zżarła przynęte na ryby i którego mały synek być może już
        nigdy nie nauczy się wędkować. Do tej pory kiedy przypomnę sobie to wydarzenie
        jestem pełna podziwu dla stalowych nerwów tego ojca albo może dla jego bardzo
        ale to bardzo dobrego wychowania, które nie pozwoliło mu na zbluzganie nas w
        potwornych słowach.
    • mamazulki Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 13:36
      w liceum jeździłam co roku na wojewódzkie zawody międzyszkolne.Biegałam na
      krótkich dystansach (60 i 100 m).W 4 klasie ambitnie podeszłam do sprawy chcąc
      jakoś zapisać się w historię szkoły i biegłam po złoty medal!!! Stanęłam na
      starcie maksymalnie skupiona..bieg na 100 m...czułam się conajmniej jak na
      olimpiadzie - w tle słyszałam gorący doping moich kolegów i koleżanek.Nagle
      strzał zerwałam się biegnę, biegnę, dawałam z siebie wszystko... w międzyczasie
      rozglądałam się na boki próbując ocenić sytuację i z dziką radością za każdym
      razem stwierdzałam że biegnę pierwsza pozostawiając rywalki w tyle....po 60
      metrze słuch mi się wyostrzył i dosłyszałam nawoływanie znajomych...zatrzymaj
      się... falstart...okazało się że biegłam te kilkadziesiąt metrów zupełnie
      sama.nie muszę chyba dodawać że medalu nie zdobyłam wink


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=42775468
      • miezekatze_78 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 22:53
        Wpadka co prawda nie moja, tylko mojego najlepszego przyjaciela.
        Któregoś dnia w pracy poszedł do toalety za potrzebą, załatwił, co było do
        załatwienia, po czym wstał i podciągnął spodnie.
        Tylko tak się nieszczęśliwie złożyło, że paskiem spodni zaczepił o pojemnik z
        kostką toaletową, taką zawieszoną w muszli, i zabrał ją ze sobą.
        Przeszedł tak przez całą firmę, aż w końcu koledzy się zlitowali i mu
        powiedzieli.
        Teraz już chyba nie siada w toalecie smile

        ..........
        Morgen wirst du sein was du heute denkst
        ..........
        Byłam Daschą
      • kea100 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 30.08.06, 23:01
        Moja suka miala cieczkę,i jak zwykle miała zakładane majty(tym razem były to
        slipy mojego mezasmilePewnego pieknego,słonecznego dnia przyszła do mnie koleżanka
        w odwiedziny,nie zamknęła furtki a suka frrru i w nogi,i tak pobiegła do
        ruchliwej ulicy,ja pędem za nią,a ona w tgych slipach męzowskich ani myślala
        sie zatrzymać.Kierowcy trąbili ,mieli ubaw po pachy,a ja mało sie pod ziemie
        nie zapadłam.W końcu zachciało jej sie siusiu,i tak ją dopadłam......
    • sonora1 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 31.08.06, 04:46
      mialam bardzo dlugi porod - 48 godz. Wiekszosc czasu lezalam z kroplowka i nie
      moglam sie ruszac z bolu , a maz siedzial dzielnie obok mnie na krzesle. Po ok.
      30 godz.powiedzial do mnie :ty to masz dobrze, mozesz sobie chociaz polezec, a
      mnie juz krzyz boli od tego síedzenia.
      • antyka Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 31.08.06, 08:29
        kiedys bylam na konferenci poswieconej unii europejskiej
        bylo wielu mowcow - zagranicznych glownie, a w kabinach siedzieli tlumacze
        symultaniczni

        no i zaczela przmawiac pewna Niemka, mowi, mowi, tlumacz tlumaczy nam do
        sluchawek i nagle babka zaczela mowic coraz szybciej - tlumacz nie nadarzal z
        tlumaczeniem, wiec powiedzial nam do sluchawek: nie mam kontaktu z mowca,
        bardzo prosze o zwrocenie uwagi pani X, zeby mowila troche wolniej, bo nie
        nadazam z tlumaczeniem.

        Babka mowila przez jakis czas wolniej, za chwile jednak rozwinela sie i znow
        zaczela trajkotac - tlumacz potworzyl prosbe.

        Babka zwolnila i nagle zaczela tak szybko mowic, jak karabin maszynowy! Tlumacz
        ryknal nam do sluchawek: nie no!!!!! zabije babe!!!!!!!!!

        cala sala pokladala sie ze smiechu
        • kruszyna10 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 05.09.06, 21:03
          Szczerze mówiąc do końca nie wiem czy jest to prawdziwa historia czy mnie
          wkręcali ale mój szwagier plicjant zaklinał się że to autentyk. Wezwano policję
          do wypadku samochodowego, zajeżdżają i widzą dwa samochody - jeden cały a drugi
          (holowany przez ten pierwszy)na drzewie na zakręcie do kasacji. Koło samochodu
          siedzą dwie kobiety. Policjanci przerażeni rozglądają się za ciałami z drugiego
          samochodu, bo przecież takiego wypadku nikt nie mógł przeżyć. Pytają tych babek
          gdzie ciała a one na to że nie ma.Policjanci na to że jak to to niemożliwe że
          nic się nie stało nikomu i pytają czyj to samochód. Jedna kobieta przyznaje się
          że jej. Faceci zdziweini nie wierzą własnym oczom i pytają jakim cudem nic jej
          nie jest. A ona na to jeszcze bardziej zdziwiona czego się czepiają odpowiada
          że miała do pogadania z tą panią z pierwszego samochodu i jechała z nią
          pierwszym samochodem
    • natunia1 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 07.09.06, 04:13
      Gość hotelowy prosi mnie ostatnio: Proszę mnie obudzić po piątej bo chciałbym
      pobiegać.
      A ja rano dzwonię i mówię
      Dzień dobry. Dzwonię z recepcji. Miałam Pana pobudzić o piątej

      Chwila ciszy a po chwili:
      No to zapraszam na górę.
    • edytkus Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 07.09.06, 07:11
      prawie sie udusilam ze smiechu, teraz gardlo mnie boli
      • renkag Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 11.09.06, 11:15
        up
        Podbijam
        • joanna515 Re: Najsmieszniejsze wasze wpadki-wpisujcie... 11.09.06, 11:27
          Mam kolegę, którego uważam za mistrza roztargnienia. Wychodząc z samochodu
          przyciął sobie ...głowę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka