boziaj
03.09.06, 12:36
tytuł może przewrotny, bo to sprawa jak najbardziej osobista kto kiedy i ile
dzieci posiada, ale czytając różne wątki nasuwa mi się pytanie czy to
rzeczywiście tylko prywatna sprawa
wydaje mi się, że poglądy są czasem skrajnie różne...
OD: państwo powinno mi płacić jak "siedze" w domu z dziećmi i wszedzie
powinnam wchodzić bez kolejki
DO:niczego nie oczekuję, moje dzieci, moja sprawa
szczerze z żadnym z nich się nie identyfikuję
postawy roszczeniowej nie uznaję, ale też nie uważam, ze wychowanie,
wyedukowanie itp dziecka powinno odbywać sie tylko nakladem sil i srodkow
rodzicow
ostatecznie Panstwo (czyli my) tez ma interes w tym, zeby narod nie wymieral,
a nowe pokolenie bylo pelnowartosciowe pod kazdym wzgledem,a więc rokujące,
że bedzie placic podatki i generalnie bedzie dobrym obywatelem, a nie jakąś
patologią
uwazam że rodzicom nalezy sie wsparcie (rzecz jasna nie 1000zl jednorazowo i
inne rozdawnictwa, ale rozwiązania systemowe- zmiany w podatkach, dostepność
do edukacji na dobrym poziomie- np przedszkola itp)
jakie jest Wasze zdanie?