Dodaj do ulubionych

Podzial babci :)

03.10.06, 22:22
Witam smile

Mam taki problem i bardzo bym chciala aby popatrzyl na to ktos 'z zewnatrz'.
Problem dotyczy, a jakze inaczej wink relacji w rodzinie.

Musze napisac z wielka przyjemnoscia, ze mam najcudowniejsza tesciowa pod
sloncem smile, pisze to zupelnie powaznie! Tesciowa to madra kobieta, dobra,
zupelnie nie interesujaca sie naszym zyciem, wszystko ok.

Problem dotyczy natomiast mojej szwagierki (dokladniej meza bratowej).
Tesciowa ma 2 synow, w tym jeden to moj maz smile. Obydwoje synowie maja juz
dzieci. Tesciowa zaproponowala mi i drugiej synowej (mieszkamy wszyscy w
promieniu 15km), ze ona chetnie zajmie sie dziecmi jak my wrocimy do pracy.
My mamy 2 dzieci, a brat meza 3.
Ja do pracy wrocilam dopiero po 3 latach wychowawczego, a szwagierka od razu
po urlopie macierzynskim, wiec bylo to naturalne, ze babcia zajmowala sie
tylko dziecmi szwagierki. I do tej pory byla sielanka...

Gdy ja wrocilam do pracy (w maju tego roku), to razem z mezem podjelismy
decyzje, ze nasze dzieci (blizniaki) ida do przedszkola, a tylko w razie
choroby bedzie zajmowac sie nimi babcia.
I tutaj zaczyna sie problem. W niedziele wieczorem zadzwonilam do tesciowej,
ze Aniela (moja corka) chyba ma ospe i nie moze isc do przedszkola. Na to
tesciowa, ze porozmawia z druga synowa i poprosi aby przez te 2 tygodnie
tamtymi wnukami zajeli sie drudzy dziadkowie (obydwoje na emeryturze), a ona
bedzie przyjezdzac do nas. Niestety szwagierka sie obrazila ze dyktuje
tersciowej co ma robic i z dnia na dzien zabieram jej babcie...
Nie wspomne o tym ze babcia zajmuje sie wylacznie jej dziecmi, a moimi bardzo
rzadko.
Niestety w tym momencie nie jestem w stanie wziac L4 na chore dzicko, bo
oddaje bardzo wazny projekt i po prostu nie moge sad. Zreszta niecale 2
tygodnie temu bylam na zwolnieniu z powodu choroby synka.

Summa sumarum tesciowa opiekuje sie moimi dziecmi (bo i Joachim zachorowal
wczoraj), a szwagierka i brat meza obrazeni na calego. Niestety moi rodzice
obydwoje pracujacy i do tego mieszkajacy 500km od nas.

I teraz sie zastanawiam. Czy ja mialam prawo poprosic tesciowa o pomoc??
Szwagierka twierdzi, ze skoro pilnuje tamte wnuki, to musi sie do tego
przykladac!
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Podzial babci :) 03.10.06, 22:41
      mysle ze chyba normalne jest ze skoro nie mas zsie do kogo udac z ta prosba to
      pojdziesz do tesciowej, szwagierka neich troche zluzuje skoro ma drugich
      dziadkow na miejscu
    • karin.dsi Re: Podzial babci :) 04.10.06, 12:53
      Twoja prośba jest jak najbardziej naturalna. Jeśli będzie okazja porozmawiaj o
      tym ze szwagierką... albo poproś o posrednictwo teściową. Niech wyraźnie
      powie,że jest to sytuacja podbramkowa...
    • iwles Re: Podzial babci :) 04.10.06, 13:00
      Ale szwagierka Ci się trafiła smile

      Chyba, że jej rodzice w żadnym razie nie mogą zająć się jej dziecmi, bo np.
      jeszcze pracują.

      Wtedy powiem Twojej szwagierce, ale szwagierka ci się trafiła smile
    • peggy.lee Re: Podzial babci :) 04.10.06, 13:11
      Szwagierka jest egoistka. Mozesz z nia pogadac i zapytac dlaczego uwaza, ze ma
      babcie na wylacznosc i to nawet w trudnych sytuacjach.
      A co na to sama tesciowa? Bo w sumie jesli rozumie jakie sa priorytety, to
      mozesz rownie dobrze szwagierke olac.
      • ememka1 Re: Podzial babci :) 04.10.06, 13:49
        Czy jak ustalałyście, że babcia będzie pilnować jednych i drugich wnuków to
        rozmawiałyście we trzy czy tylko ty z teściową?
        Jak najbardziej mogłaś prosić teściową Raczej wyjątkowa sytuacja, która
        szczególnie w pierwszym roku "przedszkolakowania" może zdarzać się
        częściej....niestetysad(( Problemem zapewne było odwołanie opieki z dnia na dzień
        u szwagierki. Może nie mogli jej rodzice, albo miała już dzień zaplanowany.
        "Pierwsze koty za płoty" - przy kolejnych prośbach będzie łatwiej, przyzwyczai
        się. Musicie we trzy coś ustalić.
    • aniamamamif Re: Podzial babci :) 04.10.06, 13:52
      A ja rozumiem szwagierkę.
      Jak ty byś się poczuła, gdyby nagle z powodu czyjejś choroby twoja opiekunka
      wymówiła ci pomoc na 2 tygodnie z dnia na dzień?
      Mnie osobiście szlag by trafił.
      Oczywiście w każdej sytuacji można się dogadać, ale tłumaczenie, że "tamtymi
      dziećmi zajmuje się na stałe to mi może pomóc w sytuacji awaryjnej" jest
      cokolwiek egoistyczne.
      Rozumiem, że szwagierka pracuje i po porostu burzysz jej niełatwą przy 3 dzieci
      organizację praca-dom.
      Wiem, wiem.... zawsze można rozmawiać zamiast się obrażać, ale ja tę kobietę
      rozumiem smile
      • peggy.lee Re: Podzial babci :) 04.10.06, 15:40
        No to zle rozumiesz cala sytuacje.
        Szwagierka wiedziala, ze babcia bedzie pomagac przy dzieciach obu synom. Tak
        bylo ustalone. Chorob jak wiadomo sie nie planuje i szwagierka od kiedy druga
        synowa poszla do pracy powinna codziennie sie liczyc z mozliwoscia odwolania
        opieki u siebie.
        Po prostu.
        Uklad z dniem podjecia pracy przez druga mame ulegl bezpowrotnej zmianie i
        powinna sie do tego przygotowac, a nie robic wyrzuty i miec pretensje. To nigdy
        nie sa wygodne sytuacje, wiec trzeba je zawczasu 'oswoic'.
        • iwles Re: Podzial babci :) 04.10.06, 15:49
          A nie przyszło Ci do głowy, że konsekwencją tego, że jedna szwagierka nie chce
          wziąć L-4 jest to, że druga szwagierka musi wziąć urlop, bo nie ma co zrobić z
          dziećmi?

          Czy w takiej sytuacji nie wkurzyłabyś się ?
          • peggy.lee Re: Podzial babci :) 04.10.06, 15:55
            Nie przyszlo mi do glowy, poniewaz autorka pisze wyraznie, ze nie nie chciala
            brac zwolnienia, tylko nie mogla, natomiast druga szwagierka ma pod nosem
            rodzicow emerytow, wiec zadnego urlopu brac w ogole nie musi. To dlaczego
            mialoby to mi przyjsc do glowy?
            Do tego dziewczyna pisze, ze szwagierka wkurzyla sie nie ze wzgledu na problem
            z praca, tylko o zabranie jej dzieciom babci. To wlasnie moim zdaniem egoizm.
          • sheila2 Re: Podzial babci :) 04.10.06, 15:55
            iwles napisała:

            > A nie przyszło Ci do głowy, że konsekwencją tego, że jedna szwagierka nie
            chce
            > wziąć L-4 jest to, że druga szwagierka musi wziąć urlop, bo nie ma co zrobić
            z
            > dziećmi?
            >
            > Czy w takiej sytuacji nie wkurzyłabyś się ?

            Szwagierka ma rodziców na miejscu , którzy są na emeryturze przecież
            Więc moim zdaniem robi z igły widły

    • lola211 Re: Podzial babci :) 04.10.06, 16:04
      Kobieta sie przyzwyczaila, ze ma opiekunke do dzieci, a tu zonk- pojawila sie
      konkurencja.Z przywilejow ciezko zrezygnowac, stad jej krecenie nosem.
      Oczywiscie masz racje- dziadkami trzeba sie podzielic, nie moze byc tak, ze
      korzysta tylko ona.
    • zawojane Re: Podzial babci :) 04.10.06, 16:14
      Dzieki za odpowiedz smile

      Tesciowa proponujac nam opieke nad dziecmi, zaproponowalo to mi i szwagierce
      (wszyscy bylismy przy tej rozmowie). Ja podziekowalam, stwierdzajac ze ide na
      wychowawczy, a szwagierka s pomocy skorzystala.
      Gdy w maju po wychowawczym wracalam do pracy, tesciowa ponowila swoja
      propozycje w obecnosci szwagierki. Ja wtedy powiedzialam, ze dzieci ida do
      przedszkola, ale bardzo chetnie skorzystam z pomocy, gdy np. beda chore, a ja
      nie bede mogla wziac L4.
      Wtedy to szwagierka powiedziala, ze na te dni to ona poprosi swoich rodzicow o
      pomoc w opiece nad dziecmi. I wszystko gralo...
      Ale jak przyszlo 'co do czego' to mojej szwagierce sie odwidzialo, swoich
      rodzicow nie chce poprosic o pomoc (nawet nie wiadomo dlaczego).

      Tesciowa jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, ale wiem ze stara sie swoja
      pomoc wyposrodkowac. Niedawno mielismy w sobote wesele. Pech chcial, ze i my u
      naszej kolezanki, a brat meza z bratowa u niej w rodzinie. Tesciowa zostala z
      dziecmi szwagierki, bo ta pierwsza poprosila.
      Rozumialm to, poszukalismy opiekunki. Niestety tesciowie nie maja warunkow
      mieszkaniowych takich, aby zajmowa sie 5 dzieci, a poza tym zdaje sobie z tego
      sprawe, ze byloby im bardzo ciezko.

      Tesciowie, wczoraj jasno sie wypowiedzieli, ze pomoc obiecywali nam wszystkim i
      mimo iz teraz szwagierka obrazila sie na wszystkich, to tesciowa dalej bedzie
      nam pomagac.
      Przeciez ja tez z checia zostawilabym dzieci z babcia (zwlaszcza ze ja
      uwielbiaja), ale wiem ze 5 dzieci w domu to dla nich stanowczo za duzo. Wiec
      przynajmniej myslalam, ze na czas choroby, gdy z mezem nie bedziemy mogli wziac
      L4 to skorzystamy z pomocy babci.
      • peggy.lee Re: Podzial babci :) 04.10.06, 16:50
        No i dobrze jest. A tesciowa masz w porzo, bo nie chowa glowy w piasek, tylko
        jasno stawia sprawe, co tylko sprzyja normalnym rodzinnym ukladom i utrudnia
        jakies obrazania sie po katach i gry podjazdowe, ktore Twoja szwagierka
        probowala zastosowac.
    • juleczka4 Re: Podzial babci :) 04.10.06, 20:07
      Twoja teściowa przypomina mi moją
      Zawsze sparwiedliwa, wszytsko dla wszytskich (czyt.najbliższych) po równo itd.

      Uwielbiam ją big_grin
      • wdowaa Re: Podzial babci :) 04.10.06, 20:40
        sytuacji nie zazdroszczę,ale teściowej - BARDZO!
        własnie tak jak napisała jedna z dziewczyn, stawia sprawę jasno i nie chowa
        głowy w piasek. Bardzo cenię takich ludzi.
        A szwagierkę olej,szkoda nerw na wariatkę smile
        • ememka1 Re: Podzial babci :) 05.10.06, 09:33
          No to sytuacja była bardzo klarowna. Teściowa rzeczywiście zachowała się ok. Co
          do szwagierki proponuję częściej prosić o pomoc babcię, co by "damę" przyzwyczaić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka