Witam
Mam taki problem i bardzo bym chciala aby popatrzyl na to ktos 'z zewnatrz'.
Problem dotyczy, a jakze inaczej

relacji w rodzinie.
Musze napisac z wielka przyjemnoscia, ze mam najcudowniejsza tesciowa pod
sloncem

, pisze to zupelnie powaznie! Tesciowa to madra kobieta, dobra,
zupelnie nie interesujaca sie naszym zyciem, wszystko ok.
Problem dotyczy natomiast mojej szwagierki (dokladniej meza bratowej).
Tesciowa ma 2 synow, w tym jeden to moj maz

. Obydwoje synowie maja juz
dzieci. Tesciowa zaproponowala mi i drugiej synowej (mieszkamy wszyscy w
promieniu 15km), ze ona chetnie zajmie sie dziecmi jak my wrocimy do pracy.
My mamy 2 dzieci, a brat meza 3.
Ja do pracy wrocilam dopiero po 3 latach wychowawczego, a szwagierka od razu
po urlopie macierzynskim, wiec bylo to naturalne, ze babcia zajmowala sie
tylko dziecmi szwagierki. I do tej pory byla sielanka...
Gdy ja wrocilam do pracy (w maju tego roku), to razem z mezem podjelismy
decyzje, ze nasze dzieci (blizniaki) ida do przedszkola, a tylko w razie
choroby bedzie zajmowac sie nimi babcia.
I tutaj zaczyna sie problem. W niedziele wieczorem zadzwonilam do tesciowej,
ze Aniela (moja corka) chyba ma ospe i nie moze isc do przedszkola. Na to
tesciowa, ze porozmawia z druga synowa i poprosi aby przez te 2 tygodnie
tamtymi wnukami zajeli sie drudzy dziadkowie (obydwoje na emeryturze), a ona
bedzie przyjezdzac do nas. Niestety szwagierka sie obrazila ze dyktuje
tersciowej co ma robic i z dnia na dzien zabieram jej babcie...
Nie wspomne o tym ze babcia zajmuje sie wylacznie jej dziecmi, a moimi bardzo
rzadko.
Niestety w tym momencie nie jestem w stanie wziac L4 na chore dzicko, bo
oddaje bardzo wazny projekt i po prostu nie moge

. Zreszta niecale 2
tygodnie temu bylam na zwolnieniu z powodu choroby synka.
Summa sumarum tesciowa opiekuje sie moimi dziecmi (bo i Joachim zachorowal
wczoraj), a szwagierka i brat meza obrazeni na calego. Niestety moi rodzice
obydwoje pracujacy i do tego mieszkajacy 500km od nas.
I teraz sie zastanawiam. Czy ja mialam prawo poprosic tesciowa o pomoc??
Szwagierka twierdzi, ze skoro pilnuje tamte wnuki, to musi sie do tego
przykladac!