mam psa ,od małego miał swój charakterek...
jako większy pies zaczął być agresywny , warczał na domowników , szczekał ,
rzucił sie na mojego ojca.
Pies został wykastrowany , przeszło mu ale tylko troche... specjalista
pokazał jak go "temperować" - niestety skutku to dużego nie przyniosło...
dodam że poprzednio mielismy innego psa , ta sama rasa , który był
wychowywany w ten sam sposób i zachowywał sie normalnie...
za to teraz boje sie , nie ufam temu psu za grosz...
warczy na dziecko a wczoraj po prostu na niego naskoczył ,przewracając małego
na ziemie i warcząc, fakt że mały za nim biega , chce sie bawić , zdarzaja mu
sie niekontrolowane ruchy - oczywiscie tłumacze dziecku ze psu nie mozna
dokuczac... ale same wiecie jak to jest z dziećmi...
jak zamkne psa do kojca to wtedy mu juz totalnie palma odbije!
boje sie może dojść do czegoś złego...
szczerze mówiąc najchętniej bym sie tego psa pozbyła - brzmi okrutnie... ale
mam wizje że pogryzie dziecko... a wtedy bedzie juz za późno...
nie mam do tego psa zadnego sentymentu niestety...
ja jako ja decyzji podjąć nie moge bo to nie mój pies tylko taty ,ale pogadac
z nim musze... nie widze jednak zadnego konkretnego rozwiązania