Dodaj do ulubionych

Morze obowiązków-jak funkcjonowac?

10.10.06, 14:34
Czy da sie funkcjonowac idealnie majac na głowie morze obowiazków? praca, dom
dziecko, czas dla dziecka , sprzatanie pranie gotowanie itd i czy da sie
wywiązywac z nich wszystkich wzorowo a przy tym nie stac sie rozmemlaną
zaniedbaną kobietą ktora w ogole nie mysli o sobie?Nie wiem ale ja chocbym
flaki wypruła nie umiem byc super mamą ,kobietą ktora wszystko ma tip top
porzadek jest elegancka poswieca czas dziecku nie zaniedbuje zabaw z nim itd
czy taki model kobiety lansowany przez media powszechny w serialach i
reklamach jest w ogole realny ?Według mnie nie , zatem nie pozostaje nic
innego jak tylko odpuszczac w niektorych dziedzinach zycia .Czy Wy sobie
odpuszczacie ? A moze jestescie super kobietami i z wszystkim super dajecie
sobie rade?
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 14:38
      da się, wszystko się da...
      • fioolka Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 14:40
        To prosze pochwal sie swoim zyciem jak to robisz?, jestem pełna podziwu dla
        tych co potrafią ( same bez gosposi i sztabu ludzi na etacie)
        • edycia274 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 14:42
          heh, nie będe się chwalić, tyle że ja nie poracuje więc u mnie to inaczej wygląda.
          • driadea Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 14:44
            Da się, wszystko się da, to tylko kwestia odpowiedniej organizacji.
          • stypkaa Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 11:43
            > heh, nie będe się chwalić, tyle że ja nie poracuje więc u mnie to inaczej
            wyglą
            > da.

            NO to fakt, to zupełnie inaczej tongue_out
    • fioolka Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 14:46
      jesli sie da napiszcie tej co uwaza ze sie nie da jak wygląda wasza organizacja
      bo jakos srednio wiezewink
      • edycia274 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 15:01
        ale co chcesz wiedziec? kiedy robie pranie, prasowanie? sprzatam? ucze się?
        podac Ci dokładne godzinki? smile))
        bo nie wiem smile)
      • driadea Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 15:30
        Ale konkretnie co chcesz wiedzieć? Jaki jest mój rozkład dnia? No normalnie się
        da i pracować i spędzać czas z dzieckiem i mieć go jeszcze sporo dla siebie.
        Doba ma 24 godziny (powiedzmy, że 16 godzin czynnych, bo kiedyś trzeba spać) to
        naprawdę sporo czasu na życie pełnowymiarowe.
        • stypkaa Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 11:54
          > Doba ma 24 godziny (powiedzmy, że 16 godzin czynnych, bo kiedyś trzeba spać)
          to
          >
          > naprawdę sporo czasu na życie pełnowymiarowe

          Tak faktycznie całkiem sporo smile
          Może opiszę jak u mnie wygląda typowy dzień, bo ja też czasami wymiękam i
          czuję, ze nie ogarniam tego wszystkiego. A to dopiero początek big_grin
          Pracuję 8,5 h dziennie, dwie godziny spędzam na dojazdach, godzinę rano szykuję
          się do pracy, pół godziny po powrocie z pracy odsapuję tzn. przebieram się, jem
          obiad, chwilkę posiedzę. Zostaje więc 12 h.
          Po odsapnięciu spędzam z dzieckiem (rok i 7 m-cy) jakieś 2-4 godziny, zależy o
          której pójdzie spać. I w tym czasie właściwie nic nie mogę zrobić, bo moje
          dziecko jest, niestety, przyzwyczajone do pełnego zaangażowania ze strony osoby
          opiekującej się smile A więc idziemy na spacer wieczorny albo bawimy się w domu,
          kolacja, kąpiel i spanie małego.
          Jak mały pójdzie spać zostają mi jakieś 2-3 godziny, żeby coś ugotować (na
          szczęście raz na dwa dni), w te dni co nie gotuję robię inne rzeczy: pranie,
          najpilniejsze sprzątanie, porządki w szafkach etc.
          Śpię po ok. 6 godzin na dobę. Spanie 8h to dla mnie luksus i ostatnio zdarzył
          się np. jak byłam na wyjeździe integracyjnym z pracy big_grin Następny taki wyjazd za
          rok big_grin
          Dodam, że jestem w 5 m-cu ciąży i często spędzam popołudnia u lekarza, na
          badaniach, ostatnio na rehabilitacji.
          O czasie tylko dla siebie, o poczytaniu książki czy po prostu odpoczęciu (poza
          porą snu) już tylko marze smile

          • driadea Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 15:00
            Cóż, pozostaje mi współczuć. Pamiętaj jednak, że to, iż "dziecko jest,
            niestety, przyzwyczajone do pełnego zaangażowania ze strony osoby opiekującej
            się" to wyłącznie kwestia wychowanania. Sami (Ty i reszta opiekujących się) do
            tego doprowadziliście.
            Pozdrawiam.
            • michalina7 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 15:34
              Cóż, pozostaje mi współczuć. Pamiętaj jednak, że to, iż "dziecko jest,
              > niestety, przyzwyczajone do pełnego zaangażowania ze strony osoby opiekującej
              > się" to wyłącznie kwestia wychowanania. Sami (Ty i reszta opiekujących się) do
              > tego doprowadziliście.

              No to, jak zajmować się dzieckiem nie angażujac się w to zajmowanie? Fakt, można
              włączyć dziecku bajkę w TV albo z kasety zamiast usiąść i samemu poczytać mu
              książeczkę. Można wypuscic malucha do piaskownicy (1,7 m-cy trochę mały, ale co
              tam) i zerkać tylko przez okno w tym samym czasie gotując obiad. Można wyslać
              dziecko do babci, sąsiadki, do diabła, ale co z budowaniem więzi pomiędzy matką
              i dzieckiem?
              • driadea Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 17:49
                Zajmowanie się dzieckiem to (imho) nie tylko (a nawet bez "tylko") rezygnowanie
                ze wszystkiego, wyrzekanie czy zaslanianie własnego braku zorganizowania
                maluchem - trzeba po prostu wypracować odpowiedni system i się go trzymać.
                Wspólne gotowanie (półtoraroczne dziecko doskonale nadaje się do podawania
                ziemniaków), sprzątanie i inne aktywne formy spędzania czasu są doskonałe w
                budowaniu wzajemnej więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem, bez niepotrzebnego,
                często bezwiednego krzywdzenia dziecka (bo on przecież taki malutki, on nic nie
                umie, on jeszcze nie rozumie i td.- bzdura. Nigdy nie będzie odpowiedniego
                czasu), za to z wielkim porzytkiem dla wszystkich, łącznie z domostwem smile
                Pozdrawiam.
    • wieczna-gosia wylacznie sobie odpuszczam :) ntxt 10.10.06, 15:02

      • joasiiik25 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) 10.10.06, 15:05
        wszystko da sie pogodzic: dziecko, dom , praca
        kiedys wydawalo mi sie to niemozliwe a teraz wiem ,ze to jednak nie takie trudne
        • edycia274 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) 10.10.06, 15:12
          Tylko nie pisz, że Ci się nic nie chce bo Ci pwoiedza żeś pusta smile)
          • joasiiik25 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 15:22
            smile
            a co oni maja do mojego CHCENIA czy nie chcenia
            NIC
            • edycia274 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 15:24
              no wiesz jedna taka wczoraj mi pojechała, żem pusta smile)) bo mi się nic nie chce smile)
              • babka71 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 15:53
                to chyba nie ja..hmnnn...edycia274
                Mnie interesuje takie sterylne mieszkanie..takie, zeby patelnie nie
                były "zafluczone".., kanapy i posciel pachnąca kwiatem lawedny..komputer i
                klawiatura była idealnie czysta bez paprochów itd...
                TAK MACIE?????
                I szklane stoły bez żadnej skazy i lustra jak na reklamach, wykładzina i kazda
                szklanka bez szramki?????
                • joasiiik25 Re: babka71 10.10.06, 16:02
                  nie przesadzaj!!!!!
                  u mnie dzis dom wyglada tak jak wyglada, ale sie tym nie przejume
                  musze odpoczac psychicznie i fizycznie od tego co przeszlam w ostatnim tyg i
                  nie mam sily ANI OCHOTY na latanie ze scierka smile
                  do pon jestem na zwolnieniu wiec zdarze jeszcze posprzatc
                  ps: Twoj opis pasuje do wizerunku z reklamy lub takiego domu gdzie nie ma
                  dzieci (chlodnego i sztucznego)
                • zuzanna56 Jak funkcjonować? 10.10.06, 16:03
                  Jeśli mąż też sprząta,pierze itd. to da się.
                • cocollino1 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 16:08
                  Jesli ktos chce miec zawsze szklanki bez szramek itp to ma problem z psychika
                  raczej a nie z organizacjasmile
                • babka71 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 16:32
                  to była ironia , w takie sterylne mieszkania nie uwierzę..nigdy w życiu..
                  szklaneczka, pizdeczek.., serwetka itp..
                  • cocollino1 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 16:36
                    no ja tez niesmile
                    • driadea Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 16:39
                      Ale wiecie, szklanki są bez szramek, jak są nowe, po kilku latach
                      systematycznego kawkowania, już nie smile
                      A co do porządku - żeby z.a.w.s.z.e było pięknie i gładziutko, należy porządek
                      utzymywać, a nie robić. Ot co wink
                      • cocollino1 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 16:41
                        no wiemysmile
                        wlasnie o tym mowimysmile
                      • edycia274 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 17:18
                        to wpadnijcie do mojej teściowej pedantki
                • edycia274 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 17:17
                  nie nie ty babeczko smile)
                  • elejna Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 17:33
                    Co do teściówki...Słuchaj jakbym była emerytką bez małych dzieci to tez bym
                    miała mieszaknie tip top bo uwielbiam porzadek i pięke dopieszczone wnetrza ale
                    jak sie ma małe dzieci zwierzeta nie ma szans !
                    • edycia274 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 17:38
                      zdziwiłabyś się. jak była u mnie non stop latała ze śierą. okruszka nie była,
                      pół łyżeczki w zlewie. nawet jak dziecko jadło to stała nad nią ze szmata
                      • elejna Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 17:42
                        No ok ale co ona ma innego do roboty w wieku emerytalnym?Gdyby tak była młodą
                        mama trudnego dziecka zdaną na siebie zapewne z tego jej perfekcjonizmu
                        wyszłaby kupa
                        • edycia274 Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 10.10.06, 17:43
                          myślisz? właśnie się kiedyś zastanawiałam jaka była jak miała 2 dzieci hmm...a
                          teraz jak kiedyś do Nas wpadnie i zobaczy, że jeszcze psa mamy to się załamie uncertain
                • mama_kotula Re: wylacznie sobie odpuszczam :) edycja 11.10.06, 00:17
                  babka71 napisała:

                  > komputer i
                  > klawiatura była idealnie czysta bez paprochów itd...
                  > TAK MACIE?????

                  Klawiaturę pod prysznic ładuję co kilka dni, a o kompa dbam bardziej niż o
                  dzieci big_grinDD, bo to stary rupieć, i nie daj Boże się kurzem zapcha tongue_outPPP, więc go
                  regularnie rozkręcam i odkurzam smile
                  No to tak mam.
                  A pozostałe, co pisałaś, miewam czasem, jak mnie coś napadnie na pucowanie, ale
                  przeważnie przez jakąś godzinę, od momentu skończenia sprzątania do momentu
                  powrotu dzieci z przedszkola. Potem powraca swojski nieładzik :o)
    • nisar Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 17:28
      Da się, pod warunkiem:
      - planowania tego co być zrobione musi
      - odpuszczenia dupereli
      - nie pracowania w systemie pracoholika, czyli ponad 8 godzin dziennie
      - posiadania męża, który nie tylko nie robi megaburdelu w domu, ale na dodatek
      posiada jakieś stałe obowiązki domowe, z których się wywiązuje.
      • bozenka12 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 18:02
        A mi sie wydaje, ze to zalezy od wielu rzeczy. Nie mozna uogolniac, ze sie da i
        tyle. Ja np pracuje tylko 3 dni w tygodniu, ale za to po 12 godz plus dwie
        godziny na dojazd. Nie ma mnie w domu od ranka do nocy. W te dni mam
        nieciekawie w domy i nikt mi nie powie, ze daloby sie miec wszystko
        zorganizowane. W dni kiedy nie pracuje, jest lepiej, ale...nie jestem robotem.
        PO tych trzech dnaich pracy tez chce odpoczac. Dodam, ze mam dwoke dzieci i
        psa, takze jest komu balaganic. Chyba nie powinno sie patrzec na porzadek i
        zorganizowanie innych. Naprawde kazdy ma inne warunki. Podstawa, to byc
        szczesliwym i nie zameczac sie, ze ktos tam ma bardziej wysprzatane niz my.
        Bozena
    • janka007 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 19:08
      fioolka napisała:

      > Czy da sie funkcjonowac idealnie majac na głowie morze obowiazków? praca, dom
      > dziecko, czas dla dziecka , sprzatanie pranie gotowanie itd

      Jesteś samotną mamą czy masz męża do obsługi?
    • pandora_ Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 19:17
      IDEALNIE to sie nie da smile Za to normalnie - jak najbardziej. Po prostu nie
      staraj sie byc idealem wszedzie, tylko odpuszczaj sobie to, z czym lepiej radza
      sobie inni. Ja tez czasem z zazdroscia patrze na domy niedzieciatych znajomych
      (i moja pomalowana kredka swiecowa sciane...), ale tez znam ludzi, u ktorych
      jest przyslowiowy sajgon, dzieci czy nie.
      Moj dzien jest czesto taki:
      7.30 pobudka z mlodym
      sniadanie, mlody bajka albo zabawki, a ja szykuje obiad (nastawiam mu zupe i
      wrzucam mieso - reszte robi niania), siebie i kolo 8.30 wychodze
      wracam kolo 16, a dwa razy w tygodniu wychodze o 11 i wracam po 19. Zaleznie od
      pory - obiad, kolacja, spacer z mlodym, zakupy po drodze. Mlodego kapie tata,
      jesli akurat jest w domu, a ja wtedy "dycham" na kanapie. Potem dziecie idzie
      spac, z tata lub ze mna (jak jestem bardzo zmeczona klade sie i spie juz o 21).
      Jak nie jestem zmeczona, cos tam robie - przygotowuje obiad, wrzucam rzeczy do
      pralki, prasuje czasem (rzaaaadko), zmywam, wycieram podlogi (to robie
      codziennie), siedze na necie, maluje paznokcie, czytam, ogladam filmy, czasem
      przetre meble, cos zaceruje... A czasem wychodze na imprezke smile))
      Ostatnio pojechalam do Granady i zostawilam chlopakow na 6 dni samych z niania
      i dziadkami w odwodzie i sobie poradzili, tym samym systemem - moj pedantyczny
      niby maz nie myl podlog tylko zamiatal, prania nie umie wstawic (robie to
      zawsze ja rano a niania wiesza i sciaga suche), obiady mial gotowe zamrozone big_grin
      Wiec sie da. Nie idealnie,a le na luzie. Ja tez mialam okres, kiedy probowalam
      wszystko miec zapiete na ostatni guzik, ale to sie nie da. Staram sie nie
      przynosic pracy do domu,a le czasem to niemozliwe sad
      • edycia274 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 10.10.06, 23:45
        A my ejsteśmy kobiety czy niewolnice?
    • iwles Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 00:09
      Da sie funkcjonować, mając morze obowiązków na głowie.
      I jeszcze mozna znaleźć czas na forum smilesmilesmilesmile


      Trzeba funkcjonować - a masz inne wyjście ?

      wink
    • zuza2be Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 09:36
      dopóki pracowałam na 1/2 etatu, kończyłam studia, w domu było jedno dziecko i
      mieszkanie 46m2 nie było z tym problemu. Ale teraz .... dwójka dzieci, praca
      różnie czasem 4 czasem 15 godz i 470m2 dom to jakoś tego nie widzę. bez pomocy
      do sprzątania umieram. Oczywiście mogłabym sprzątać weekendami albo późno w
      nocy ale wydaje mi się, że sa ciekawsze zajęcia.I nie dajmy się zwariować nie
      musimy być idealne.
    • oxygen100 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 10:04
      Mozna. Np jesli wiem ze wychodze do pracy przed 9.00 a wracam kolo 22-23. to
      wstaje wczesniej i sprzatam ranotongue_out Co prawda nie wiem na ile starczy mi siel i
      ochoty tak funkcjonowac.
      • demarta Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 10:08
        jessu wstawac wczesniej zeby sprzątać??!!oxygen, chyba jakiś procent matki
        polki w tobie tkwi wink))
        • edycia274 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 13:33
          no oxy tylko się nie przyznaję wink
    • mathiola Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 15:06
      Oczywiscie ze sobie odpuszczam! dzisiaj na przyklad postanowilam palcem nie
      ruszyc, caly dzien dla wlasnych przyjemnosci (poki co od kompa odejsc nie
      umiem). Wlasnie odgrzewa sie obiad z zamrazarki (dobrze jest czasem pomrozic a
      potem tylko wyciagac)
      Poza tym zeby nie wiem co, wazniejszy od wyszorowanych na blysk podlog jest dla
      mnie wlasny wyglad. I nic tego nie zmieni. Czasem, kiedy sprzatac sie nie chce,
      a na dworzu ladna pogoda, zabieram dzieciaczki i idziemy zeby balaganu nie
      ogladac smile) A kiedy wracamy naladowani energia, przyjemniej ogarnac
      mieszkanie.
      • edycia274 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 15:22
        kurde a ja sie dziś tak narobiłam hmmm
        to może teraz coś koło siebie zrobie smile))
        ałaj chyba z psem musze iść bo mi znów naleje uncertain
    • burza4 Re: Morze obowiązków-jak funkcjonowac? 11.10.06, 16:55
      NIE DA SIĘ. Funkcjonować "normalnie" mając morze obowiązków. Bo doba ma jedynie
      24 godziny. Nie da się - wbrew głupawym artykułom - "pogodzić" roli matki,
      gospodyni domowej i pracownika. Któryś obszar zawsze będzie zaniedbany -
      pytanie tylko czy do znośnego, czy skandalicznego poziomu.

      Nie da się pogodzić 3 pełnych etatów - w sensie wzorowego wywiązywania się ze
      wszystkich zadań. Da się - pogodzić i wywiązywać NA MIARĘ WŁASNYCH MOŻLIWOŚCI,
      ustalając priorytety i odpuszczając mniej ważne kwestie.

      Średnio statystycznie - doba ma 24 godziny, z tego 8 się śpi, godzinę spędza w
      łazience, kolejne min. 10 zajmuje praca+dojazd w obie strony, zostaje jakieś
      marne 5-6 godzin na bycie matką, żoną i kochankąsmile a ile spraw trzeba w ten
      czas zmieścić?

      ja poszłam w odpuszczanie, choć ja nazwałabym to raczej inną organizacją -
      dziecko uczone jest samodzielności, myje się sama od 6 roku życia, kanapki
      robić umie od 2 klasy podstawówki, lekcji nigdy z nią nie odrabiałam, bo to jej
      zadanie nie moje, obiady jadamy w pracy, ona w szkole itd.. mąż w domu
      stosunkowo aktywnysmile sprawy porządkowe załatwiłam wynajmując pomoc - i tym oto
      prostym sposobem wracając z pracy mam teoretycznie czas na relaks i święty
      spokój.

      tylko skąd to przemożne poczucie, że żyję z wywalonym językiem i wiecznie
      jestem w niedoczasie???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka