Dodaj do ulubionych

Demon mieszka w moim pokoju

18.10.06, 11:12
W moim domu (mieszkaniu) rodzinnym). Ostatnio jestesmy tam od czasu do czasu
z mężem, bo tatko wyjechał za granicę i prosił nas o przypilnowanie
mieszkania, no, że niby ktos miwszka-czytaj znak ostrzegawczy dla złodziei.
Wiem o tym od dawna,ale osatnio przegiął. A było to tak:
Kalka ząbkuje, w nocy budzi się nawet kilkanaście razy na cyca, w związku z
tym śpi ze mna, a mąż osobno w drugim pokoju jest na wygnaniu. Śpie sobie
(to było 2 noce temu) i słyszę, że ktos wierci w scianie, mysle sobie, no co
za burak , przecież musi byc już koło północy. Ale nic-spie dalej, nagle
słysze, ze dzwoni tel. domowy, twardo nie odbieram, kurka, czy wszystko
sprzysięgło się, przeciw mnie, zeby mnie obudzic, i dlaczego mąż nie
wstaje...nic spię dalej i wtedy...brrrrr...
Czuje, ze ktos koło mnie leży...ktoś sapie mi do ucha...ale to nie moja
niunia, ona spi....
i słysze obleśny (tak, tak...właśnie OBLESNY męski głos...)
-nie...spokojnie...
i czuje, że ktoś krępuje mi dłonie...
nie mogę się poruszyc, i gdzieś , głęboko w podświadomości czuje, że zaraz
wydarzy się coś bardzo złego....
Zaczynam sie modlic.."Ojcze nasz...."
Ale słowa nie chca wyjść z moich ust, mówie bełkotliwie, czuje, ze jakaś siła
nie pozwala mi formułowac nawet w myślach tych kilku zdań modlitw, ale
zbieram w sobie siły, i powoli, jakby w zwolnionym tempie płyna słowa
modlitwy...i wtedy...zupełnie nagle, wszystko ustaje...

Łapie niunie w ramiona i zwiewam do pokoju w którym spi mąz...
Oczywiście mnie wysmiał, przytulił, i skwitował, ze to był tylko sen....
Cholera, ja WIEM, że to nie był sen. I, ze to wiercenie i tel. to były
sygnały ostrzegawcze, nie wiem od kogo, ale to (coś ) chciało mnie ostzrc
Obserwuj wątek
    • michiko demon straszyłby matke z dzieckiem??? 18.10.06, 11:48
      strasznie.....
      • sowa_hu_hu Re: demon straszyłby matke z dzieckiem??? 18.10.06, 11:51
        kobieto nie strasz... ja żyje cały czas nadzieją że takie rzeczy to tylko w
        filmach sad
    • iljana Re: Demon 18.10.06, 11:53
      Daj spokój.. myśłałam że jestem jedyna sad Napisałam na priva.
      • chloe30 Re: Demon 18.10.06, 12:09
        iljana napisała:

        > Daj spokój.. myśłałam że jestem jedyna sad Napisałam na priva.
        Iljana, napisz mi tez na priv, prosze! Uwielbiam opowieści z dreszczykiem!
    • iljana Re: Demon 18.10.06, 11:55
      ACHA... a jeśli to podpucha... to nie czytaj priva bo się wystraszysz!
    • sineira Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:00
      Proponuję wizytę u lekarza, bo stanowczo masz coś nie tak z głową.
      • sowa_hu_hu Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:02
        dlaczego ma coś nie tak z głową? takie rzeczy sie zdarzają i to od zawsze...
        tyle że ja zawsze myslałam że starszym osobom...
        • sineira Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:04
          Takie rzeczy mogą świadczyć o zaburzeniach psychicznych lub - co częstsze - o
          obecności guza w mózgu, niestety. I to akurat piszę najzupełniej poważnie.
          • zdzicha.tramwajara Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 20:47
            sineira napisała:

            > Takie rzeczy mogą świadczyć o zaburzeniach psychicznych lub - co częstsze - o
            > obecności guza w mózgu, niestety. I to akurat piszę najzupełniej poważnie.



            nie guza mozgu, moja droga, tylko kiły...
            kiłą mozna sie tez zarazic wlasnie przez atak astralny. moj maz mial kile i bylo
            to spowodowane wlasnie atakiem astralnym, nie mylic z atakiem astmy. pisze to
            naprawde powaznie i z wlasnych doswiadczen...
            • rhaenyra Re: Demon mieszka w moim pokoju 06.06.13, 18:17
              big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • michiko a takie rzeczy kalino 18.10.06, 12:01
      to nazywaja się atakiem astralnym....
      dobrze jest posypać świecona solą wszystkie otwory czyli przed oknami, przed
      drzwiami wejściowymi itd. Napalić kadzidła i pomodlić się za dusze błąkające
      się po tym świecie. Powinno pomóc.
      • iljana Re: ?? 18.10.06, 12:51
        nie wydaję mi się smile
        • michiko iljana a co ci się wydaje??n/t 18.10.06, 12:57

          • iljana Re: iljana a co ci się wydaje??n/t 18.10.06, 13:54
            Że wątek to podpucha, a osypywanie dziur i kątów poświęconą solą mało
            skuteczne sad
            • michiko rozumiem ze znasz się na tym... 18.10.06, 14:17
              ale pozwolę sobie na niekomentowanie twoich tekstów co jest skutecznie co nie.
              Z prostej przyczyny. NIE MASZ O TYM ŻADNEGO POJĘCIA.
              • iljana Re: Ważne ze ty masz pojęcie. 18.10.06, 16:25
                prawda?
      • guderianka Re: a takie rzeczy kalino 04.06.13, 21:01
        ewentualnie fiolet
        a sól dookoła łóżka
      • frytulek Re: a takie rzeczy kalino 06.06.13, 17:50
        Tak, tylko pamietaj zeby ta swiecona sola posypac WSZYSTKIE "otwory", bo od krepowania rak przez oblesnego faceta tylko jeden krok do.......
    • bri Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:05
      WOW
    • bea.bea Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:15
      nie wiem czy jaja sobie robisz czy nie...ale to moze być....
      kolezanki mąz facet który w braednie nie wierzy..postanowił urządzic biuro w
      mieszkaniu po jego zmarłej tesciowej..
      moja kolezanka urzadziła wszystko..bo on był za granica...biurka, regału ..no
      biuro po prostu.....
      kolega rzyjechał i postanowił pójśc zobaczyc....

      wrócił do domu zielony , po czym oznajmił, ze jego noga tam więcej nie
      postanie....dlaczego...

      ano w przedpokoju wisiało lustro...w którym odbijał sie drógi pokój ( toznaczy
      cyło go widac gdy siedziało sie w pierwszym)

      powiedział tak....ze kiedy siedział sobie przybiurku, spojzał w lutro..i
      zobaczył siedzącą i przygladająca mu sie z rugiego pokoju tesciowa....i trwło ro
      chwile....

      sprzedali to mieszkanie...

      nie znam sie na walce z demonami...ale chyba bym sie skitrała ze strachu..smile
      • bri Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:25
        A wystarczyło zdjąć lustro wink
        • bea.bea Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:31
          przed czy po..smile)

          śmieszne jest to, ze ten kolega ...lustra omijał dużym kołem..potem..oczywiście..smile)
      • croyance Re: Demon mieszka w moim pokoju 06.06.13, 19:19
        Tak sie tesciowej przestraszyl, ze az mieszkanie sprzedal?
    • nenia1 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:16
      Taaa, a imię jego czterdzieści i cztery!wink

      Dość często się zdarza, że ludzie ze zwyczajnego zmęczenia i braku snu
      mają halucynacje, ostre stany lęki, mózg produkuje rzeczy których nie ma.

      Może po prostu wyśpij się porządnie i odpocznij.



      • michiko takie rzeczy sie zdarzają i nie należy sie śmiać 18.10.06, 12:18
        nigdy nie wiadomo co może zdarzyć się niedowiarkowi...
        • bea.bea Re: takie rzeczy sie zdarzają i nie należy sie śm 18.10.06, 12:25
          można podchodzic do parapsychologi , czy duchow z duża doza sceptycyzmu....ale
          nigdy nie wiadomo czy to nie rzeczywistośc..smile
          moja kolezanka ...namietnie siedzaca w parapsychologi zawsze smieje sie, ze
          łodzie podwodne też kiedys były fikcja...a wiele odkryc naukowych własnie z
          fikcji sie zrodziło..smile

          sama z racji pracy czesto mam kontakt z księzmi....i spotkałam paru zdrowo
          przestraszonych....( nie pisze o tych giertycha co chca demony ze szkoły
          wywalac..smile)
        • iljana Re: takie rzeczy sie zdarzają i nie należy sie śm 18.10.06, 16:27
          Patrz, a wydawałoby się, że wątpisz w słowa autorki.
      • joanna266 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:20
        tylko skad wiedziec cz to halucynacje czy prawdziwe duchy?kto moze to
        stwierdzic z cała pewnoscia?ja tam staram sie w takie rzeczy nie wierzyc ale
        tez juz sie opowiesci z krypty nasłuchałam w swoim zyciu od ludzi ktorym ciezko
        nie wierzyc a uwazam ich za bardzo twardo stapajacych po ziemi i przy zdrowych
        zmysłach.a tobie kalinkoagatko wspolczuje gorąco.
        • nenia1 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:40
          No cóż, czasem stwierdzić z całą pewnością się nie da.
          To tak jakby osoba wierząca w horoskopy prosiła, aby udowodnić że gwiazdy nie
          mają wpływu na życie człowieka.
          Spróbować można.

          Każda idea w nauce opiera się na fakcie, że dokonany został eksperyment.
          Podstawą nauki jest powtarzalność.

          Proponuję zatem powtórzyć nocleg w tym samym mejscu, włączyć magnetofon,
          najlepiej pożyczyć kamerę (chyba że ma się swoją), i też ją włączyć, na szyję
          krzyżyk i czosnek na wszelki wypadek, splunąć ze trzy razy przez lewe ramię
          przed ułożeniem się spać i...czekać.
          Jak demon pojawi się znowu to nawiązać z nim dialog, może chce czegoś, bo co
          bez sensu chyba nie chodzi, choć kto go tam wie?
          A jak nam się jeszcze nagra to już będzie 100% dowód na istnienie demonów.
    • aa47 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:36
      kiedys interesowalam sie...
      moze zapal świece niech sie sama wypali.
      poprosze o historie która była autorce przekazana na priva.
      Pozadrawiam
      • bea.bea Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:37
        powiem szczerze...tez jestem jej ciekawasmile
        • bea.bea iljana 18.10.06, 12:38
          napiz tu...smile
          • iljana Kochane, to bzdury, nie wierzcie, autorka milczy:) 18.10.06, 13:08
            Hi hi znacie program "nie do wiary!" Nigdy nieczego nie udowodnili. Więc nie ma

            no cóż... raczej się wycofam z tego pomysłu..czytając to co piszecie. Ale
            fragment listu do autorki brzmi następująco:

            "Nie mogę się na razie skupić..więc moze być chaotycznie. Nie bardzo chcę sobie
            przypominać moje ...., ale zrobię to. Zwłaszcza, że wczoraj zastanawiałam się
            czy jest forum
            • kot.klemensa Re: Kochane, to bzdury, nie wierzcie, autorka mil 18.10.06, 13:14
              jak nie ma duchów i aniołów to po jaki kit mówisz, żeby księdza wołała?


              ja w duchy i anioły wierzę, choć nie zawsze daję wiarę niesamowitym opowieściom
            • kawka74 Re: Kochane, to bzdury, nie wierzcie, autorka mil 18.10.06, 13:35
              > Głowa do góry! Duchów nie ma! Aniołów też! A demonów to już z pewnością!
              > Choć na wszelki wypadek, przyjmijcie księdza na kolędę, choć raz, by poświęcił
              > mieszkanie, a w domu nie chowajcie krzyża, rożańca, biblii.
              > Ja nie noszę na szyji krzyżyka, ale pod poduszką wolę go mieć.

              I Panu Bogu świeczka, i diabłu ogarek??
    • aleka33 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:54
      Swojego czasu miałam podobne "jazdy".Coś ściągało ze mnie kołdrę,nie mogłam się
      poruszyć itd.Okazało się,że ja sama sobie to fundowałam.Spiąc uciskałam ręką
      jakąś tętnicę i to powodowało niedokrwienie mózgu,a efektem tego były
      "zmory",które mnie dusiły.Pamiętam ogromny strach,kiedy to przychodziło...
    • elza78 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 12:58
      takie rzeczy sie dzieja zwyczajnie smile
      poszlabym pogadac z ksiedzem jesli jestes wierzaca...
      co najciekawsze modlitwa "Ojcze nasz" jest jednym z egzorcyzmow i zawsze jesli
      takie historie maja miejsce i probuje sie ja odmaiac sprawia to nieopisana
      trudnosc...
      idz do ksiedza nie syp soli i tym podobnych pie..nie uskuteczniaj bo,
      wprawdzie diabla diablem wygonic mozna ale jaki to skutek przyniesie nie
      wiadomo wink
      • goof Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 13:09
        Kurde a właśnie obejrzałam horror!Zaczynałąm sie otrząsać a tu wasz wątek
        brrrrr ciarki mi po plecach przeszły.No i sobie przypomniałam jak to kiedyś
        zasypiałam sobie,mąż w pracy córcia śpi ! A coś mnie po plecach zaczyna
        głaskać ,najpierw delikatnie a potem bardziej stanowczo.Zawsze sobie
        wyobrażałam takie sytuacje to mówiłam że wyskocze z łózka i zaczne wrzeszceć.A
        tu nic podobnego leżałam jak kłoda i nie mogłam się poruszyć.Jak opowiedziałam
        to mężowi to tylko mnie ucałował w czoło i powiedział że jestem przemęczonasmile
        Matko jak sobie przypomnę to aż mi się słabo robi!!!
        Kurde chyba takie rzeczy istnieją ja nie wiem i mam nadzieje że nie. I że to
        tylko moja wyobraźnia !
    • masumi2006 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 13:20
      A ja wierzę w duchy i wiem,że potrafią nieźle narozrabiać gdy tylko mają
      ochotę.sama nie miałam aż tak drastycznych przeżyć,ale zdarzylo mi się mieć
      kontakt z osobami(osobą) z zaświatów i to nie bajka,ani psychoza.Jeden raz,w
      dzień kiedy umierala moja prabababcia w tym samym pokoju byłam też ja,moja
      mama,babcia i wyżej wspomniana umierająca prababcia.Wszystkie trzy(bo prababcia
      chyba już nie slyszała) równoczesnie z lokalizacją w jednym miejscu słyszałyśmy
      dziwny dźwięk,do niczego niepodobny.O godzinie o której prababcia zmała
      zatrzymał się zegar,chociaż był rano nakręcany.W dniu smierci mojego dziadzia,w
      kośćiele ,w który wlożył wiele pracy mój dziadziu też stanął zegar wlaśnie o
      tej godzinie kiedy dziadziu zmarł.Nawet ksiądz się zdziwił.
      • nenia1 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 13:40
        No to faktycznie nieźle narozrabiały, wydanie dziwnego dźwięku i zatrzymanie
        zegara to rozruba, że hej.

        • masumi2006 nenia1 18.10.06, 14:33
          ja nie napisalam,że narozrabialy,bo slyszałyśmy ten dziwny dźwięk czy zegar się
          zatrzymal.Ja chcę powiedzieć,że wierzę w duchy.To wszystko.Pewnej nocy (na
          dzień przed mszą za duszę mojej zmarłej prababci i na której to mszy nie moglam
          być)drzwi szafki otworzyły się z piskiem,a drzwi harmonijkowe do mojego pokoju
          ni stąd ni zowąd z calej sily uderzyły w stojące nieopodal tych drzwi
          łóżko.Dziwne,bo drzwi harmonijkowe otwierają się przez przesuwanie w przód i w
          tył,a nie na boki,prawda?
          • lola211 Re: nenia1 18.10.06, 19:30
            Na to wszystko znalazloby sie racjonalne wytlumaczenie, a najlatwiej uznac, ze
            to jakies tam duchy.Ciekawe, po co mialyby to robic.
            Fakt , mnie tez cos takiego spotkalo- podczas, gdy moj ojciec lezal w kostnicy
            ja dostalam okolo polnocy z 10 pustych sms- ow z jego komorki.Powinnam sie
            domyslic, ze to on mi dawal znaki, a tu klops- stwierdzilam, ze po prostu
            osoba, ktora ma te komorke w rece nieumiejetnie sie z nia obchodzi.Osoba
            wierzaca w zjawiska nadprzyrodzone skichalaby sie ze strachu, ja poszlam po
            prostu spac.
    • iljana wypowiadam się tylko o demonach! 18.10.06, 13:52
      Dobre, dobre. Uuuuuu.. straszne straszne.

      Mamy na określony temat określoną opinię. Dopóki coś jej nie zmieni. Najlepiej
      coś co doświadczyłyśmy osobiście.
      Wolałabym nie spotkać demona, i myśleć że to był sen, czy też mieć inne
      wytłumaczenie. Ale niestety. Jednakże zmienię zdanie co do kwalifikacji tego
      zdarzenia, jeśli Bóg (A) powie mi osobiście że to był sen, lub kiedy w zamian
      za wyparcie się dostane dużżżo pieniędzy.

      (A) przy założeniu, że Bóg istnieje, jest stwórcą świata, więc i wszystkiego
      wokół, oraz że jest wszechwiedzący.

      A tak dodatkowo mam pytanie, które przyszło mi właśnie do głowy. Jeśli któraś z
      was postanowi wywołać ducha, tak jak to dzieciaki robią, z planszą i literami
      alfabetu oraz słowami TAK i NIE, acha i + talerzyk. Sama będzie tę porcelankę
      na planszy trzymać, i "bełkotać" przybądź... i powiedz... itp. no i ta skorupka
      zacznie jej wskazywać litery układające się w słowo... to czy sama sobie w to
      uwierzy?

      Hi Hi, gdyby wywoływanie duchów było prawdą, głowy Państw siedziałyby przy
      stolikach spirystycznych? i pytały w nieskończoność.

      Do autorki wątku: Nie idź do księdza, idź na mszę. Tak po prostu. ..weź
      dziecko. A w sypialni zostaw krzyż poświęcony, a pod poduszką dziecka różaniec;
      pod swoją też. Poświęcone. Wieczorem przez kilka dni mów modlitwę. Ja nie wiem
      czy Ojce Nasz jest tą właściwą, jak ktoś wspomniał. Po prostu pomódl się lub
      porozmawiaj z Bogiem. Nie myśl o tym więcej.
      Demony przychodzą do słabych. I to demony wybierają człowieka, który w danej
      chwili może dać im szanse zaistnienia. Choćby raz!.. ale będą wyczekiwać
      kolejnej słabości.. i niech ich diabli jeśli nie skorzystają! Toż tak rzadko
      mają okazję postawić nogę na tym świecie.
    • iljana Re: michico przepraszam 18.10.06, 13:57
      Och k u r c z e Michico, a moze ty masz rację!!

      Cyt Michico:
      O mnie: Jestem wiedźmą.
      • joasiiik25 Recos wam napisze 18.10.06, 14:10
        moj brat tez kiedys opowiadal,ze w nocy ktos do niego przychodzi
        brat ma obecnie 17lat
        kiedys mowil,ze nie mogl sie poruszyc na lozku i czul ucisk na
        kl.piersiowej....czul ze ktos go dusi

        to zdarzalo sie kilka nocy pod rzad...
        • joasiiik25 Re:duch 18.10.06, 14:20
          historia autentyczna przed kilku laty
          spalam w pokoju gdzie stala trumna dziadka (w dniu pogrzebu)a spalam ladnych
          kilkanascie lat po pogrzebie
          obok lozka stal fotel
          przubdzam sie w nocy i widze...siedzacego mojego dziadka, patrzacego przed
          siebie na kolanach mial brazowy beret zrobiony przez moja babcie
          nie wystraszylam sie wtedy.
          gdy zaczelam budzic spiaca obok siostre narastal we mnie strach....
          za chwilke odwracam glowe i patrze fotel pusty.....

          chyba zasnelam wtedy ponownie

          rano przy sniadaniu
          mowie babci o tym,ze widzialam w nocy dziadka
          babcia przekonuje mnie,ze pewnie mi sie to snilo
          wiec pytam o ten beret.
          okazuje sie,ze babcia pochowala dziadka z tym beretem(bo to byl jego ulubiony)
          dziadek umarl gdy mialam 5 lat wiec go dobrze nie znalam i nie pamietalam

          tamtej nocy byl naprawde
          o dziwo nie boje sie spac w domu mojej babci
      • kalinkaagata Re: michico przepraszam 18.10.06, 14:28
        Własnie co wróciłam dopiero z Kalka od alergologa. Więc zabieram się do
        czytania postów. Pare juz przeczytałam, więc-to nie jest podpucha,
        niestety....Obecnie spie z mężem w pokoju tak się boje...
        • majenkir Re: 04.06.13, 23:31
          kalinkaagata napisała:
          Obecnie spie z mężem w pokoju tak się boje...


          No I o to mezowi chodzilo wink big_grin.
    • lola211 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 14:13
      Wiara w zabobony ciagle zywa..
    • b.bujak artukuł jak na zamówienie :) 18.10.06, 14:48
      portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1365075,czasopisma.html
      • masumi2006 Re: artukuł jak na zamówienie :) 18.10.06, 14:52
        Ahaaaaaaaaaaa,więc to tylko ktoś nam kabelki w nocy podłączył,a my że to
        duchy.......
        • mamaemmy zazdroszczę 18.10.06, 15:22
          zazdroszczę osobom które nie wierzą,myslą,że to zabobony...
          Nie radze się w tym zagłębiać.Najlepiej klapki na oczy i w świat:nie ma zadnych
          duchów,drugiego wymiaru,żadnego swiata duchowego,nie ma Boga.Jest tylko co
          widzimy na co dzień,co mozna dotknąć.
          łatwiej jest chyba zyć takim osobom.
          Zazdroszczę i współczuje.
          • kawka74 Re: zazdroszczę 18.10.06, 15:26
            nie ma zadnych
            > duchów,drugiego wymiaru,żadnego swiata duchowego,nie ma Boga.
            A kto powiedział, że jedno warunkuje drugie?
            Żywych się należy bać, cień siekiery nie uniesie.
            • kalinkaagata iljana nie dostała maila 18.10.06, 15:52

          • lola211 Re: zazdroszczę 18.10.06, 16:05
            Wspolczuj tym, ktorzy normalne zjawiska interpretuja jako paranormalne.Sa
            narazeni na stres zwiazany ze zjawami, duchami, zmorami, etc., myslacy
            racjonalnie jest od takich lękow wolny.
            • mamaemmy Re: zazdroszczę 18.10.06, 17:47
              lola211 napisała:

              > Wspolczuj tym, ktorzy normalne zjawiska interpretuja jako paranormalne.Sa
              > narazeni na stres zwiazany ze zjawami, duchami, zmorami, etc.,

              myslacy
              > racjonalnie jest od takich lękow wolny.

              Lola,i tu się mylisz.
              Nie zawsze.Nie ma na to reguły.
              • lola211 Re: zazdroszczę 18.10.06, 19:12
                Jak ktos nie wierzy w tego typu zjawiska to niby czego ma sie obawiac? Nie
                bedzie sie doszukiwal sladow istnienia duchow w skrzypiacych podlogach w starym
                domu- po prostu stwierdzi, ze deski stare i maja prawo skrzypiec.To samo
                zjawisko mozna interpretowac na wiele sposobow- w zaleznosci od tego czy wierzy
                czy nie w "inny" swiat.Ludzie widzab to co chca zobazyc- jweden plame na
                szybie , a drugi Matke Boska.
          • ineska2 Zgadzam sie 19.10.06, 17:13
            Tez mnie dziwi, ze choc pewnie wiekszosc z was uwaza sie za osoby wierzace (bo
            ogolnie wiekszosc naszego spoleczenstwa za takie sie uwaza) to wysmiewacie
            wiare w istnienie demonow. A czytalyscie kiedys Nowy Testament? Jest tam sporo
            o demonach, wiec moze warto sobie odpowiedziec, czy sie w koncu wierzy czy nie
            wierzy.
            • iljana Re: Zgadzam sie 19.10.06, 23:33
              po za tym gdyby nie było demonów i złych duchów, wśród księży nie byłoby
              egzorcystów, right?
    • melka_x Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 18:19
      > nie mogę się poruszyc, i gdzieś , głęboko w podświadomości czuje, że zaraz
      > wydarzy się coś bardzo złego....
      > Zaczynam sie modlic.."Ojcze nasz...."
      > Ale słowa nie chca wyjść z moich ust, mówie bełkotliwie

      Niemożność lub wielka trudność przy poruszeniu się, ciężkie nogi i ręce,
      trudności z wydaniem z siebie głosu, by zawołać o pomoc, bełkotliwe słowa to
      wszystko są jak najbardziej charakterystycze cechy koszmarów sennych. Kto
      takiego nie miał? Czasem dochodzi do tego poczucie, że ktoś/coś cię dusi, co
      najczęściej oznacza bezdech (dorosłym też się zdarza).
      Niektóre z koszmarów rzeczywiście wydają się niezwykle realne. Ja kiedyś
      dałabym sobie rękę odciąć, że obudziłam się, bo ktoś wszedł do domu, słyszałam
      jak się szarpał z zamkiem, słyszałam kroki, widziałam światło z klatki
      schodowej przy otwartych drzwiach. I kiedy wrzasnęłam i obudziłam mojego faceta
      okazało się, że nikogo nie było (a uciec by nikt nie zdążył). Po prostu
      wyjątkowo realistyczny sen.
      • dzindzinka Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 19:13
        portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1365075,czasopisma.html
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 19:25
          Moja siostra miała bardzo podobne przeżycie. Z tym, że działo się to w obecności
          kota, który był cały zjerzony i widocznie przestraszony.
      • anatemka Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 19:17
        znam kilka osób, które własnie ktoś 'dusił'. Dziwne, że spotykało to osoby
        śpiace własnie w tym jednym pokoju. I były w stanie zawołac i obudzić w
        trakcie 'duszenia' lokatora spiacego obok. Mnie sie nigdy nic takiego nie
        zdazyło. I bardzo dobrze.
        • kawka74 Re: Demon mieszka w moim pokoju 18.10.06, 20:50
          Anatemko - Twoja sygnaturka pasuje do wątku jak ulał...
    • iljana Re: błąkające się dusze 18.10.06, 23:17
      z postu dagmi1:


      Moja babcia od strony mamy była raz na cmentarzu z dziadkiem u sowich krewnych.
      Odchodzili od grobu, dziadek szedł przodem a babcia zatrzymała się nad jednym z
      grobów, był dość zaniedbany, na nagrobku było zdjęcie młodej dziewczyny (ok
      dwudziestoparoletniej), babcia mówiął że bardzo ładna, miała dwugie falowane
      włosy, ładne oczy, napis na nagrobku że zmarła tragicznie. I tak stała nad tym
      gorbem i jej żałowała że tak młodo zmarła. Potem wrócili z dziadkiem do
      samochodu i pojechali do rodziny. Wracali wieczorem do swojego domu, była zima,
      ok 20 km do domu, jadą sobie samochodem i nagle słyszy babcia jakby tupot koni,
      babcia patrzy przez okno i na wysokości samochodu biegnie jakaś postać, Była to
      postać kobiety, miała rozwiane włosy, zatrzymali się babcia uchyliła okno i
      zapytała czy ją podwieźć bo droga była słabo oświetlona i ani żywej duszy, a do
      miasta jeszcze kawałe drogi, ale kobieta odmówiła, zapytała tylko o której
      godzinie jest msza w kościele, babcia mówiła że nie widziała dokładnie tej
      kobiety widać było tylko sylwetkę i że jest ubrana w jasne ubranie, nie było
      widać stóp. Potem ruszyli i ta kobieta cały czas biegła za samochodem. Gdy
      dojechali pod dom, dziadek wyszedł z samochodu, żeby otworzyć bramę, a babcia
      siedziała w samochodzie i patrzyła przez okno a ta kobieta stała o odległości
      ok 15 m oświetlona uliczną lampą na śniegu a w tle byl kościół, bo dziadkowie
      mieszkali obok starego kościoła. Potem oddaliła się w kieruku kościoła. Babcia
      mówiła że trochę ją to zdziwiło, tyle że na gorąco o tym nie myślała, ale było
      już dośc późno (ok. 23) i kościół był zamknięty dopiero po jakims czasie sobie
      zdała z tego sprawę.
      Modliła się za tą kobietę, skojarzyła że mogła być to ta kobieta którą tak
      żałowała nad grobem, a jak byli u rodziny w tamtych stronach to dowiedziala się
      że ta dziewczyna zmarła w pracy, była jakąś szwaczką i poraził ją prąd, podobno
      zwęgliło ciało, stąd też może nie były widoczne rysy twarzy. Jak bywali na
      cmentarzu to zapalała jej świeczkę.

      RANY to dopiero...
      • lola211 Re: błąkające się dusze 19.10.06, 09:17
        Tiaa..wink))
    • gacusia1 Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 07:18
      Lunatykujesz,Slonko!No coz...duzo moglabym na ten temat gadac.Pewnie stres
      jakis,albo co?Moze wlasnie "nie Twoje" miejsce wplywa na Twoja swiadomosc i
      podswiadomosc?Moj ostatni SEN byl taki,ze widzialam lezacego faceta pod
      przewijakim synka-smieszne?Dla mnie nie bylo!Juz sie oswoilam z tym,ze to
      sny.Robie rozne rzeczy gdy snie w ten sposob.Rozumiem,co czujesz.Nie boj
      sie...To nie DEMON.
    • zazazi Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 08:23
      Te wszystkie historie są trudne do wytłumaczenia. Ja jestem osobą mocno
      stąpającą po ziemi. Takie opowieści śmieszyły mnie poprostu, ale do
      czasu...kiedy mój tato umarł. W noc kiedy umierał (nie wiedziałam o tym - to
      było w szpitalu) miałam dusznośći, bóle głowy, nie spałam całą, czułam sie tak
      jakby ktoś koniecznie chciał się ze mną skontaktować i wzywał do siebie - to
      było dziwne i jest trudne do opisania. Rano odebrałam telegram. Potem przez
      kilka miesięcy codziennie o 3 nad ranem budził mnie dzwonek do drzwi - czy to
      był sen, czy duch? Podchodziłam do drzwi, pytałam: kto tam? szłam spać. Którejś
      nocy obudziłam się, wychylając się przez otwarte okno - śniło mi się, że mój
      tato stoi i na ulicy i woła mnie do siebie. To wszystko minęło ,nie mam już
      takich niewytłumaczalnych zdarzeń, ale wierzę w to "coś".
    • pieskuba Nie bój nic, nie mieszka! 19.10.06, 08:32
      Włącz sobie google i wrzuć hasło "paraliż senny" a wiele Ci się wyjaśni i
      będziesz mogła przestać wierzyć w demony. Miałam w życiu kilka epizodów
      paraliżu sennego - paskudne zjawisko - "budzi" Cię jakiś dżwięk, nie możesz
      wstać, oddychasz z trudem, nie możesz wydobyć z siebie głosu a jeśli już to
      bardzo powoli i widzisz rzeczy których nie ma - a zobaczysz najpewniej to,
      czego akurat najbardziej się boisz :o)
      Nie będę opisywać tego co "widziałam" ale zapewniam, nic miłego. Spróbuj sobie
      przypomnieć n.p. w jakiej pozycji spałaś i postarać się "nauczyć" nie leżeć w
      ten sposób. Mnie paraliż dopada wyłącznie w pozycji "na wznak", jak mocno śpię
      i nie zauważę, że przekładam się na plecy, to mam przechlapane.
      • mama_micha Re: niniejszym dziękuję. 19.10.06, 09:06
        za ten wącik, siedze w pracy czyli...w zakładzie pogrzebowymsmile) Czy mam sie
        zacząć bać?
        • zojkaojka Re: jeśli wierzysz w Boga 19.10.06, 09:43
          to naiwne byłoby uznać że On istnieje a zło nie.Wystarczy się po świecie
          rozejZeć. No chyba że Bóg w którego wierzysz jest zły-ale nie sądzę by wiara
          tego typu była powszechna. No , więc załóżmy że jednak osobowy czy nie , ale
          Bóg istnieje a więc i Zły istnieje. I działa , choć najczęściej subtelniej ,
          ale może i taki "osobisty" atak przypuścić. Ja w to wierzę , bo wierzę Biblii.
          W takiej jak opisana sytuacji szukałabym szybko księdza egzorcysty(w kurii
          dostaniesz info), a "na szybko" poszła do spowiedzi i komuni .I prosiła o
          szczególną opiekę Matkę Boską. Wiesz: "Kto się w opiekę odda Panu swemu...."
          jak w tej pieśni kościelnej.
          • ivvette Re: jeśli wierzysz w Boga 19.10.06, 10:26
            A może to był Inkub?
            • kalinkaagata Re: jeśli wierzysz w Boga 19.10.06, 10:28

            • masumi2006 mało zabawne iwette 19.10.06, 13:39
              Wrzuciłam w google i wyświetliło mi się min. to:
              Inkub (łac. incubus od incubare - "leżeć na czymś") - w demonologii inkubami
              nazywa się demony przybierające postać uwodzicielskich mężczyzn (często
              obdarzonych również atrybutami charakteryst. dla demonów), nawiedziające
              kobiety we śnie i kuszące je współżyciem seksualnym.

          • malila Re: jeśli wierzysz w Boga 19.10.06, 10:41
            zojkaojka napisała:
            > W takiej jak opisana sytuacji szukałabym szybko księdza egzorcysty(w kurii
            > dostaniesz info), a "na szybko" poszła do spowiedzi i komuni .

            A jeśli się stosuje zakazaną antykoncepcję?wink
    • michalina7 Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 15:13
      Zdarzenie miało miejsce jakieś 3 lata temu. Było około godziny 11 w nocy. Byłam
      w łazience. Nagle do łazienki wpadł mój pies. Miał zjeżoną sierść i szczekał. Za
      żadne skarby nie mogłam wypchnąć go z pomieszczenia. Poleciałam do okien żeby
      sprawdzić czy ktoś nie kręci sie po ogródku. Ani śladu nikogo - świeży śnieg, a
      na nim żadnych śladow, piękna jasna noc więc wszystko dobrze było widać. Pies
      wyszedł w końcu z łazienki i ujadal w strone kuchni. Nie wlazł tam. Do tej pory
      nie wiem czego się tak wystraszył. Mieszkamy w starym przedwojennym domu. Dodam
      jeszcz, że mój pies nigdy nie wszedł to piwnicy w tym własnie domu. Gdy tylko
      otwieram drzwi do piwnicy, pies podkula ogon i ucieka w najgłębszy kąt
      mieszkania. Nigdy się tak nie zachowywał. Gdy mieszkaliśmy w bloku, zwierzak nie
      miał oporów przed wchodzeniem do tamtejszej piwnicy, na spacerze w lesie zawsze
      znajdzie jakąś jamę, którą chętnie penetruje. Natomiast do naszej piwnicy nie
      wejdzie za żadne skarby.
      • elena70 Był już podobny wątek 19.10.06, 15:47
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=37006060&v=2&s=0
        też ciekawe przypadki wspominałyśmy
        • iljana Re: wiem wiemy, ale dzięki 19.10.06, 15:52
          Autor: kalinkaagata
          Data: 18.10.06, 15:52
          podała ten sam link.
          Najbardziej mnie nastraszyła opowieść o tym osiedlowym dziadzie z brodą co
          przysiadł się na ławeczce .... brrr
          • nadja11 Re: wiem wiemy, ale dzięki 19.10.06, 20:35
            A czy w ostatnim czasie nie zauważyłas zmian smaku potraw ,wody, zmiany
            zapachów?I czy nie doswiadczyłas ostatnio stresów?
    • demonii Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 20:48
      to ja byłam u Ciebie big_grinD (kurcze,a myślałam że się nie wyda sad ))
      • hanka_79 Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 21:56
        No qrde dzięki, a miałam iść na balkon pranie rozwiesić!
        • hanka_79 Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 23:31
          No to Wam napiszę:
          Osoba: Moja ciotka, osoba samotna.
          Akcja: pokój w jej domu
          Czas: Ciemna noc
          Obudziła się w środku nocy i poczuła, że coś leży obok, w łóżku. Spała sama
          (istotne, że na boku), ale wyraźnie czuła, że obok leży coś, ktoś zimny.
          Wystraszyła się i nie mogła ruszyć. Wyciągnęła rękę żeby zapalić lampkę, ktoś
          nadal było obok. Powoli przekręciła głowę w druga stronę.... okazało się, że
          zdrętwiała jej ręka, nie czuła jej, ale czuła, że coś obok jest. Usmiałam się
          jak to opowiadała, ale zdygana była strasznie.
          A swoja drogą wg Pisma, dusze zmarłych śpią i czekają na sąd ostateczny,
          logiczne- nie moga się błąkać po "naszym" świecie...
          • mamaemmy Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 23:39
            hanka_79 napisała:


            > A swoja drogą wg Pisma, dusze zmarłych śpią i czekają na sąd ostateczny,
            > logiczne- nie moga się błąkać po "naszym" świecie...

            Oj,mogą ,mogąsad
            • lily-evans01 Re: Demon mieszka w moim pokoju 04.06.13, 21:21
              Hmm, coś wiesz więcej na ten temat wink ?
    • mongolia4 Re: Demon mieszka w moim pokoju 19.10.06, 23:56
      To ja myslalam ze jestem nienormalna mi tez sie cos takiego przydarzylo i to
      nie raz.Tylko pomagala modlitwa ktora z trodem sie ja mowilo. Raz chcialam
      obudzic meza a "on" do do mnie ze bym tego nie robila bo mnie ugryzie no i
      zaczelam sie modlic i przeszlo.A dzialo sie tak jak mialam z kosciolem na
      bakier.To nie podpucha!!!!!
      • iljana Re: a inni piszą tak.. 20.10.06, 00:51
        forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=9551&sid=18dc6debb3912a2ec59a5e2741b9a6cd
        Chcialam sie dowiedzieć co wiara chrześcijańska mówi na temat duchów zmarłych.
        czy dopuszcza ich istnienie? czy dusza po smierci moze pozostac wsrod ludzi czy
        zaraz po smierci ciala opuszcza "materialny" swiat. nie mam na mysli przypadków
        opetania, ale obecnosci widzialnych przez niektórych ludzi dusz osob nam
        bliskich.
        odpowiedzi:
        Trzeba zacząć od podstaw : Jak wierzysz w Boga to i w ciała zmartwychwstanie ,
        żywot wieczny i obcowanie świętych , już w tym fragmęcie naszego credo masz
        odpowiedz na twoje pytania. Na problem dusz zmarłych nie można spojrzeć inaczej
        jak przez pryzmat Boga. Od Boga dusza ludzka pochodzi i po śmierci do Niego
        wraca.Świat dusz nie jest wcale tak nam odległy i obcy jak by nam się
        wydawało : wierzę w obcowanie świętych tak mówimy, lecz mało kto rozumie że
        wyznaje wiarę właśnie akceptując świat dusz i łączności mnie człowieka ze
        światem świętych i dusz Bogu poświęconych,że wierzę w pomoc i wstawiennictwo
        zmarłych, a więc jest możliwość „spotkania” i kontaktu .
        oraz:
        Dusza po śmierci idzie na Św Sąd szczegółowy ... jesli nie jest doskonała to
        idzie do czyśća ... ale Katolicyzm wyznaje, iż Dusza zamiast w Czyśću jako w
        otchłani może czasami przebywać wsród ludzi w miejscach sakrum ... tzn Dusza
        która nie wierzyła w Św Sakrament, albo popełniała rozliczone grzechy
        objętnośći dajmy na to wzgledem Najśw. Sakramentu - moze zostac zesłana na
        ziemie aby Czciła ten Najświętszy Sakrament - jednoczesnie wzrastając w Wierze
        i w Miłości do Pana Jezusa Eucharystycznego
        • iljana Re: wypowiedzi demonologa 20.10.06, 01:01
          www.kosciol.pl/article.php?story=20040617143836442
          Na pytanie nadesłane przez Czytelnika odpowiada Roman Zając - biblista i
          demonolog z KUL.
          • mongolia4 Re: wypowiedzi demonologa 20.10.06, 01:15
            Ja nie o duchach bo to inna sprawa.To co przyszlo do mnie i do kalinkaagata to
            sa zjawy nie duchy.Ale ja to mjalam dawno temu.
            • mongolia4 Re: wypowiedzi demonologa 20.10.06, 01:23
              Ja zadnych egzorcystow nie ogladalam i zadnych horrorow,bo nienawidze takich
              rzeczy.Wiec skat to?
              • edytkus Re: wypowiedzi demonologa 20.10.06, 02:42
                mongolia4 napisała:

                > Ja zadnych egzorcystow nie ogladalam i zadnych horrorow,bo nienawidze takich
                > rzeczy.Wiec skat to?

                moze to byl edemon tego forum?


                oj baby baby, stare a glupie jakie tongue_out Kiedys w nocy obudzilam sie, w kacie w mroku dostrzeglam
                skulona staruszke, w pierwszym odruchu chcialam sie schowac pod koldre i przeczekac spocona do
                rana, ale z dusza na ramieniu wstalam i poszlam zapalic swiatlo (tuz kolo staruszki). Staruszka okazala
                sie rzucona na fotel a przykryta niedbale kocem sterta ubran. A bylam pewna ze lypie okiem wink))
                Takich sytuacji moge podac bez liku wink
                • mongolia4 Re: wypowiedzi demonologa 20.10.06, 05:14
                  Mysl sobie co chcesz.Ja nie mowie o czyms co mozesz zobaczyc w kacie czy w
                  lustrze.To cos co mozesz poczuc i slyszec czasami i nie zycze tego nikomu.
                  • hanka_79 Re: wypowiedzi demonologa 20.10.06, 09:15
                    Ale widziałyście tego "cosia" czy tylko słyszałyście?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka