witam... jestem mama 6miesiecznego Maksia. Od września Maksiu poszedł do
złobka a ja wróciłam po macierzyńskim do pracy i właśnie dowiedzialam sie ze
spółka pada i od stycznia nie mam pracy

Mieszkam w miescie o wielkim
bezrobociu... mimo skonczonych studiów nie mam tu szans na prace... Ojciec
dziecka pracuje na zmiany za 900zł w miescie oddalonym o 40km. mam doła. Jak
my sobie damy rade??? Rodzice nam nie pomoga. Myślalam zeby otworzyć jakis
mały biznes... ale u nas wszystko pada... ludzie nie maja kasy... no i jak tu
byc wyluzowanym i szczesliwym czlowiekiem. Mam dośc tego pieprzonego
Państwa...