Dodaj do ulubionych

Jestem w szoku!

25.10.06, 10:49
wiadomosci.onet.pl/1423378,11,item.html
Jak to czytam to łzy ciekną mi po twarzy.....
Obserwuj wątek
    • magdalenkaaa78 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:52
      Nie wiem, czy na takich jest metoda. Podejrzewam ,że odwrotna sytuacja
      spowodowałaby tylko zazdrość kolegów...
      Żal mi dziewczyny i jej rodziców mi zał... Biedna mała...
      • maadzias1 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 15:59
        Ta samowolka to efekt tego, że uczeń w szkole jest nietykalny. Nauczyciel nic
        uczniowi nie może zrobić. Przy interwencji nauczyciela rodzice "poszkodowanego"
        ucznia zgłaszają sprawę do sądu i nauczyciel dostaję kare w zawiasach za to że
        zaiterweniował. Jestem za znacznym ograniczeniem tej wolności. Żeby uczniowie
        nie czuli się jak władcy świata".
    • mama.igora Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:52
      Wykastrowac gnoi!!


      Boze, zawsze w takich wypadkach mysle o rodzicach. Pach i nie ma corki!!! ;-(
      • magdalenkaaa78 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:53
        Obawiam się, że u nas ta propozycja nie przejdzie... Zresztą, nie zgwałcili
        jej... Może odrąbać ręce?
    • lola211 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:54
      Co za gnoje.
      Przerazajace, ze nikt dorosły jej nie pomogl, nikomu byc moze sie nie
      poskarzyla.
      • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:55
        Rano słyszałam w RMF, że nauczycielka w tym czasie wyszła przygotowywać
        akademię...............
      • malila Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:01
        Tu jest więcej:
        gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/661614.html
        "Przyjaciółki Ani próbują powstrzymać chłopców. Bezskutecznie. Nie wiadomo,
        dlaczego nie wołają nauczyciela.
        Koszmar trwa dwadzieścia minut. Wreszcie Ania ubiera się i ucieka z klasy.

        Polonistka po powrocie zauważa płaczącą przyjaciółkę Ani. Pyta, co się stało.
        - Chłopcy dokuczali Ani i ona uciekła do domu - odpowiada dziewczynka.
        Polonistka zabiera uczennicę do wychowawczyni. Tam przyjaciółka mówi już
        więcej, ale nie wszystko. Opowiada, że koledzy „obmacywali” Anię.
        Nie wiadomo, dlaczego nikt z uczniów nie opowiedział nauczycielom, co naprawdę
        stało się na lekcji.
        Wychowawczyni dzwoni do domu Ani. Telefon odbiera starszy brat uczennicy.
        Wychowawczyni jest przekonana, że rozmawia z ojcem. Prosi o zajęcie się Anią i
        rozmowę na temat tego, co stało się w szkole."

        I jeszcze wypowiedź dyrektora, że "ta dziewczynka nie sprawiała problemów".
        Nie od dziś wiadomo, że w szkole jak się nie sprawia problemów, to się nie
        istnieje.
        • liwilla1 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:55
          "- Pedagog i psycholog muszą pomóc uczniom w przezwyciężeniu stresu. Pracę muszą
          wesprzeć też wychowawcy. Z pewnością będzie to długotrwały proces - mówi Lidia
          Dysarz, edukator ds. przeciwdziałania agresji i przemocy"... chyba powinni
          wyslac cala klase na jakies warsztaty z postawy normalnego czlowieka! ile tam
          bylo osob? 3 kolesi, Ania i kilka kolezanek?? Dlaczego nikt nie reagowal?
          Powinno sie te wszystkie dzieciaki leczyc

          Lidia Dysarz to matka mojej znajomej z klasy w liceum. bosze
          • janka007 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 19:32
            Dziwnym trafem zupełnie mnie to nie zaskakuje sad((( Dziewczynki przechodzą
            długi trening społeczny:
            a) niedbania o swoje prawa,
            b) nieprzejawiania agresji (nie wierzę, że te koleżanki tej dziewczyny nie
            mogły wrzeszczeć o pomoc albo użyć siły, może by z chłopakami nie wygrały, ale
            przynajmniej ich odstraszyły),
            a to się kończy zachowaniami autoagresywnymi, bo kiedy przejawianie agresji
            jest zakazane, to się kieruje agresję na siebie.

            Jedna sprawa to zachowanie tych chłopaków. Głupie, rozwydrzone gnoje. Natomiast
            osobna sprawa to brak reakcji otoczenia (bezpośrednich świadków zdarzenia,
            szkoła ma tu mało do tego. Nie zdarzyło się wam nigdy, że zostałyście same w
            klasie bez nauczyciela?). A jeszcze jedna sprawa, to reakcja tej dziewczyny,
            która mogła zareagowac na 1500 różnych sposobów oprócz samobójstwa, co było
            najgorszym możliwym rozwiązaniem.
            • umasumak Janko 25.10.06, 19:58
              Ona była w szoku. Nie dość, że spotkało ją to, co spotkało, to jeszcze nie
              otrzymała żadnego wsparcia. Pewnie, że samobójstwo było najgorszym
              rozwiązaniem, tyle, że nie ta dziewczynka ponosi za nie odpowiedzialność.
              • janka007 Re: Janko 25.10.06, 21:22
                Oczywiście, ze masz rację, dlugo się wahałam czy to dopisać, czy nie. To jasne,
                że ona była w szoku i nie ona jest temu winna. Obwiniam ogólnie wychowanie
                dziewczynek, które skutkuje wyuczoną bezsilnością, braniem winy na siebie i
                autoagresją. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że tak samo potraktowana
                dziewczynka wpada w słuszny a niepohamowany gniew, przyjmuje że wstydzić się
                powinni napastnicy a nie ona i doprowadza do tego, żeby spotkały ich
                odpowiednie konsekwencje. To jest po trosze kwestia temperamentu, ale po trosze
                również wychowania.

                Z innej beczki - bylam kiedys napadnięta i nic mi się nie stało, bo zaczęłam
                krzyczeć i napastnik zwiał, ale pamiętam jedno. Ze nie byłam w stanie
                psychicznie się przełamać, zeby mu oddać cios, bo mogłabym mu zrobić krzywdę
                (sic!). 15-letnia dziewczynka 25-letniemu facetowi mikrej postury, który ją
                dogania na ulicy i zaczyna bić. Próbowałam go uderzyć, ale w ostatniej chwili
                osłabiałam cios bo przecież mogłoby go to zaboleć, a ja nie chciałam sprawiać
                nikomu bólu. Nigdy nie będę mówic swoim dzieciom w piaskownicy że nie wolno
                oddawać, kiedy ktoś nas zaczyna bić.
                • weronikarb Re: Janko 26.10.06, 08:14
                  Janko w 100% sie z Tobą zgadzam, mam to samo nie oddam bo moglabym zrobic
                  krzywde sad
                  Pamietam jak kiedys trafilam na zboczenca, to zamiast krzyczec, wolac o pomoc,
                  kombinowalam jak wyjść "z twarza", uciec mu żeby nei zrobil mi krzywdy.
                  Udalo mi sie podstepem zwabic go az do klatki mojego bloku, chcialam do
                  mieszkania gdzie byla mama (o czym on nie mial pojecia), mamie opowiedzialam,
                  wezwala policje i wiecie kiedy przyjechali ?? Jak tacie rower ukradli (2 m-ce
                  pozniej) i mnie wypytywali o wyglad itd., mama ich pognala wtedy, wiedziala kto
                  to, powiedziala i wtedy ich rodzina chciala nas przekupic. Policja wtedy nic
                  nie zrobila, dopiero jak gosciu zgwalcil dziewczynke - gdy bylo z apozno.

                  Za malo u nas mowi sie o obronie dziewczynek, o tym ze maja prawo sie bronic,
                  ze takie sprawy to nie wstyd, ze nalezy mowic glosno i walczyc
                  Jednak u ans nadal dziala system gdzie facet jest panem i władcą i wszystko
                  moze, a kobieta jest zawsze winna
    • joanna266 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:55
      strasznie zal dziewczyny. a im jaja bym ukręciła
    • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 10:57
      ja też!
      to co sie dzieje teraz z tymi dziećmi to jest jakaś masakra...
      jak zwykle pewnie wcześniej nikt nie regował...
      a ciekawa też jestem na ile rodzice zajmowali sie wychowywaniem tych
      chłopaków... mało prawdopodobne jest żeby takie rzeczy zrobił ktoś kto jest
      dobrze wychowywany ,z kim rodzice rozmawiają , poświęcają czas itd...
      (aczkolwiek wiadomo że nie niemożliwe) ,ale jakoś nie chce mi sie wierzyc ze ci
      gó..arze pochodzą z domów gdzie dziecią poświęca sie uwage. Nie żebym
      usprawiedliwiała oczywiście...
      Zastanawiam sie jaka kara powinna spotkac tych debili...
      Nie wyobrażam sobie dramatu rodziców tej dziewczynki sad straszne
      • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:01
        Ja nie jestem pewna swoich reakcji, ale po takim upodleniu, poniżeniu,
        potraktowaniu mnie jak nie-człowieka, za żadne skarby do tej szkoły bym nie
        wróciła.........
        Młodzi mężczyźni opanowali juz do perfekcji sztukę pokazania kobiecie, gdzie
        jej miejsce.
      • mysia-mysia Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:11
        no ale najwyraźniej dziewczyna też pochodziła z domu, w którym dzieciom nie
        poświęca się uwagi
        przecież mogła porozmawiać z rodzicami, powinni coś zrobić, jakoś jej pomóc, w
        ostateczności przenieść do innej szkoły
        • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:15
          mogło tez tak być ,ale mogło tez być tak ze dziewczyna była strasznie
          nieśmiała...

          ale mnie zastanawiają najbardziej te wszystkie dzieci które sie na to patrzyły
          i przez 20 min zero reakcji!!!!!
    • iljana Re: A ja jestem wkur...ona! 25.10.06, 11:12
      Jadąc do pracy słyszałam w radio. Koszmar.
      My tu popiszemy, popłaczemy, a nic się w zyciu nie zmieni. To mnie tak przeraża.
      Nikt nic nie robi w tym celu by sprawców ukarać. Mam na myśli ukarać, a
      nie "zaserwować nieco konsekwencji".
      Uważam że chłopcy ci dostaną dozór i tyle.

      Wczoraj w uwadze, było o Monice 2,5 letniej zakatowanej przez ojca.
      Juz pobił ją jak miała 6 m. i co dowodów nie było. Na co? na pobicie? toż była
      pobita!! Nie wazne kto to zrobił. Zaistniał fakt, ze tam gdzie jest dziecko
      jest bite. I trzeba je zabrać!
      Rodzina - nieliczna- ma wyrzuty sumienia.
      Kurcze ja to jestem za samosądami i nie obchodzi mnie że to szerzyłoby
      niesprawiedliwość i rozboje. Mam to gdzieś.
      Pamiętacie 4-latka utopionego w Wiśle?
      • monia145 Re: A ja jestem wkur...ona! 25.10.06, 11:16
        To prawda- w takich sytuacjach często jestesmy bezsilne....co my możemy?
        Nauczyć swoich synów cenic i szanować ludzkie uczucia i podmiotowośc innego
        człowieka....rozmawiać z dziećmi i uczyć je zaufania do nas, aby w kryzysowej
        sytuacji nie wahały się i opowiedziały nam wszystko.....
        • kraxa internet, telewizja, pornografia na kazdym kroku 25.10.06, 11:32
          I sie gowniarstwo uczy, a rodzice szczesliwi, ze caly dzie przed kompem
          siedzi...W Anglii niedawno byla taka sprawa, ze 15-latek ZGWALCIL w
          supermarketowej toalecie 11 dziewczynke- prawdopodobnie "pod okiem" jej
          rodzicow, ochrony itepe. Zaczail sie w toalecie, zaciagnal ja do kabiny...Teraz
          to juz chyba nawet trzeba z dzieckiem do kibla za przeproszeniem chodzic ;-(((
          Ale zobaczycie jaka bedzie reakcja rodzicow tych zwyroli- on? moj syn?
          niemozlwie, on na pewno tylko patrzyl, to takie dobre dziecko....
          • sol_bianca Re: internet, telewizja, pornografia na kazdym kr 25.10.06, 12:45
            gdyby moj syn nawet "tylko patrzyl" i nie probowal jej pomoc, to bym na pewno nie mowila ze to "dobre dziecko".
    • babka71 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:22
      Jezu 14 lat ??, jak sie musiała czuć ta dziewczynka.., co w jej nastoletniej
      głowie się kłebiło??, że wzieła skakankę??
      Giertych ma racje izolować w specjalnych szkołach z nadzorem debili i
      patologię!!!!!!!!!!
      • kalinkaagata Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:07

    • triss_merigold6 Dlaczego nikt nie mówił? Proste 25.10.06, 11:23
      Gnoje poczuły władzę i dlatego to zrobiły. Wiedzieli, że nikt skutecznie nie
      zareaguje.
      Dlaczego nikt nie opowiedział nauczycielce? Bo się bały dziewczyny, że im nie
      uwierzą, bo się bały konfrontacji i zemsty, bo wstyd jest "donosić", bo szkoła
      nie potrafi rozwiązywać problemów konfliktów w grupie...
      Dlaczego dziewczynka nie poskarżyła się rodzicom? Zdziwione jesteście, Qrwa,
      nie wierzę.
      - bo pewnie ich sprowokowała
      - bo powinna myśleć o nauce a nie o chłopakach
      - bo pewnie przesadza i wymyśla sobie
      - bo wstyd przynosi
      - bo rodzice musieliby wyjasniać cała sprawę na forum szkoły a to oznacza
      konfrontację
    • alinawk Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:31
      Wiecie co, ja zawsze byłam zwolenniczką koedukacji, ale jak to przeczytałam to
      zaczęłam się zastanawiać...Przeciwnicy koedukacji jednak mają swoje racje.Gdyby
      w klasie były same dziewczyny to nie doszłoby do takiej tragedii.Sama mam córkę
      15-letnią i nie wyobrażam sobie czegoś takiego.Nie wiem co bym zrobiła na
      miejscu jej rodziców, chyba zabiłabym tych gnojów.
      • triss_merigold6 Bzdura 25.10.06, 11:35
        To nie jest wina koedukacji. Obie płcie potrafią być wobec słabszych
        niewiarygodnie okrutne.
        Gnoje poczuły władzę w grupie, do tego wpajana doszła pogarda dla dziewczyn i
        kobiet i stande działanie. + przeświadczenie, że NIKT nie doniesie nauczycielom
        a dziewczyna będzie się za bardzo wstydzić, żeby robic aferę.
        • babka71 Re: Bzdura 25.10.06, 11:43
          Jak zwykle lewicowe poglady Triss wszystko wytłumaczą??//!!!!!!!
          dziewczynka nikogo nie prosiła o poniżenie...to raz
          A dwa gdyby Ci chłopcy uczyli się w innej szkole dla takich jak Oni-psychopatów
          to by nie doszło do tragedii....!!!
          Pytanie co takiego zrobiła ta dziewczynka , że ją w ten sposób zaatakowali??Nic
          Co zrobią władze ZNP, Kuratorium..- Nic!!!, ponieważ nie wolno?? ..do czasu..
          Mam nadzieję.., że tą komuchowską klikę prędzej czy później rozpierdzielą..
          • alfama_1 Re: babka 25.10.06, 11:46
            Nie tylko w grupach koedukacyjnych zdarza się agresja i zwyrodnienie.
            Gdzie są szkoły dla psychopatów? Czy zdarzają się dziewczynki-psychopatki czy
            ta choroba jest przypisana do płci męskiej?
            • sowa_hu_hu Re: babka 25.10.06, 11:49
              ale czy na podstawie tego że chłopcy dokuczali jej np przezywając ją ,robiąc
              docinki... czy na takiej podstawie mozna kogoś umieścić w szkole dla psycholi?
              • babka71 Re: babka 25.10.06, 12:41
                Jesli tylko Jej, a innym dziewczynkom Nie to Tak??..
                zapytaj Triss:
                Jakim cudem inne dziewczynki potrafiły sie obronić.., a, ta jedna Nie??..
                może się bały tych psycholi??...nie wiem ku.....a, ale tak się zastanawiam....
                Dlaczego dziewczynki wychowane na Barbiach, Bravo, Girls??, są takie głupie??..
                wiadomo dlaczego??, ponieważ tylko mamy ładnie wyglądać?? i TV i Taniec z
                gwiazdami??
                Ja tego Nie rozumiem??, ...cywilizacja mody i głupiej kobietki??.., zero siły?/
                tylko makijaż, tipsy,kozaki???.itp....same o tym piszecie...,
                która z was Mamuski uczy córkę obrony.., walki z napastującym ją chłopakiem>????
                No pytam się??
                • alfama_1 Re: babka 25.10.06, 12:50
                  Inne dziewczynki nie musiały się teraz bronić bo nie odrzuciły względów kolegi.

                  Uczę syna jak ma się bronić, tego samego będę uczyć córkę. Córka na razie ma
                  rok ale nie zdarzyło mi się mówić jej (często to słyszę na placach zabaw) "bądź
                  grzeczna/czysta bo jesteś dziewczynką". Od tego się zaczyna.
          • triss_merigold6 Re: Bzdura 25.10.06, 11:49
            Tobie już chyba na mózg padło. Gdzie Ty widzisz lewicowe poglądy tutaj?!
            Oczywiście, że dziewczynka nie prosiła o poniżenie - poniżono ją, bo odrzuciła
            zaloty a urażona duma gnoja + przewaga fizyczna kazały się gnojowi mścić.
            Pozostałe gnoje nie widziały nic nienaturalnego w fizycznym upokorzeniu
            rówiesnicy.
            Żeby trafic do zakładu (jakiegokolwiek) dla psychopatów, zwyrodnialców etc.
            trzeba czyms się "zasłużyć". Prewencyjnie nie kierują. Kierowali za złe
            pochodzenie w latach 20-tych w Rosji bolszewickiej.
          • wieczna-gosia Re: Bzdura 25.10.06, 13:30
            babka w mojej prawie niekoedukacyjnej klasie, w mojej calkowiciej jednoplciowej
            grupie jezykowej zdarzaly sie takie kwiatki ze glowa mala.
            A takze w szatni dziewczat w podtsawowce np.
        • alinawk Re: Bzdura 25.10.06, 11:50
          Pewnie że potrafią być okrutne, ale nie zgodzę się że w równym stopniu.Przemoc
          fizyczna czy przestępstwa na tle seksualnym to głównie domena mężczyzn.Jak się
          czyta o zbiorowym gwałcie w szkole to wiadomo, że banda chłopaków zgwałciła
          dziewczynę, z odwrotną sytuacją się raczej nie spotkałam...
          • sowa_hu_hu Re: Bzdura 25.10.06, 11:52
            A ja mysle że płec żeńska potrafi byc tak samo okrutna , było kilka takich
            przypadków... ale wiadomo że płeć męska to przodownicy..
          • vharia Re: Bzdura 25.10.06, 12:09
            Od czasu do czasu słyszy sie natomiast, ze banda dziewczyn wzięła np. żyletki i
            napadła... inną dziewczynę. I słyszy się że ja rozbierały, dotykały, poniżały.
            Dlaczego? Jak dla mnie z dwóch powodów. Jedne prozaiczny: dziewczyny jednak SĄ
            słabsze od chłopakó, wiec technicznie łatwiej to zrobić. Drugi społeczny: w tym
            wspaniałym kraju ciągle płeć mestka wzbudza większy szacunek niż zeńska, takie
            poglady wpajane od pokoleń ciągle pokutują.
          • malila Re: Bzdura 25.10.06, 12:32
            "Z raportu brytyjskiego ośrodka badań edukacji wynika, że dziewczyny chętniej
            niż chłopcy znęcają się nad swoimi koleżankami i kolegami.
            Jak pisze brytyjski dziennik "Mirror", ofiarami małych tyranów najczęściej
            padają najlepsi uczniowie. Do arsenału szkolnego znęcania się można zaliczyć
            wymyślanie przezwisk, a także systematyczne docinki na temat wyglądu,
            charakteru czy kontaktów z innymi ludźmi.
            Dziewczyny są bardziej brutalne w molestowaniu psychicznym, ale to chłopcy
            najczęściej grożą fizyczną przemocą - wynika z raportu organizacji Ofsted."

            i jeszcze to:
            tinylink.com/?n8M3nUIjaG
            "Kilkunastoletnie dziewczynki wdają się w bójki, klną, palą papierosy i ćpają.
            Są coraz bardziej agresywne i niebezpieczne — gorsze niż chłopcy.
            Psychologowie sami nie mogli uwierzyć w wyniki badań, które przeprowadzili.
            Wynika z nich, że dziewczynki między 16 a 18 rokiem życia cechami charakteru
            upodabniają się coraz bardziej do chłopców. Ich poprzedniczki (teraz 20-latki)
            były znacznie grzeczniejsze. A obecne nastolatki: — Mają coraz mniej empatii,
            są bardziej agresywne i wmawiają sobie poczucie odrzucenia. Biorą narkotyki i
            chętniej sięgają po inne używki — komentuje wyniki badań „Diagnoza
            Społeczeństwa 2005” psycholog Ewa Ligenza ze Specjalistycznej Poradni
            Psychologiczno-Pedagogicznej w Lublinie."

            To nie jest kwestia koedukacji, tylko tak jak stwierdziła Triss, poczucie
            bezkarności.
            No i kwestia tego, że często obraźliwe dla dziewczyn zachowania chłopaków są
            traktowane jako rodzaj, bo ja wiem, zalotów? Coś w rodzaju współczesnego
            ciągnięcia za warkocze.
        • monia145 Re: Bzdura 25.10.06, 11:56
          Oni naprawdę musieli być pewni swego- zauważcie jak była reakcja tej klasy-
          dziewczyny próbowały ich powstrzymać, ale żadna nie wybiegła krzyczeć o
          pomoc....., po przyjściu nauczycielki też nie chciały nic powiedzieć.......,
          Triss ma rację, co do tych pobudek, które nimi kierowały.
          Tym dziewczynkom też współczuję, bo widać, że to przeżywały i pewnie w pamięci
          zostanie na długo, może na zawsze, że nie pomogły koleżance????.....a
          jednocześnie jakaś taka bezwolność się z tego wyłania.....może rzeczywiście nie
          przygotowujemy dziewczyn do życia w dzisiejszym świecie?
          • triss_merigold6 No właśnie 25.10.06, 12:02
            Oni zaprezentowli wręcz modelowe zachowanie grupowe. Oni czyli cała klasa a
            ofiara nie poskarżyła się dorosłym. Nawet nie krzyczała tak głośno, żeby
            zaalarmować kogoś z sąsiednich klas. Dlaczego? Napisałam wyżej: zostałaby
            napiętnowana jako ta, która sprowokowała i pewnie jej się podobało.
            W tym kraju chłopcy gardzą kobietami a jak się kims gardzi to można go
            potraktować jak szmatę.
            • alfama_1 Re: triss 25.10.06, 12:09
              Dokładnie tak. Dodałabym jeszcze niechęć kobiet wobec siebie - koleżanek -
              własnej płci (nie wiem ale podejrzewam, że tu też mogły wystąpić).
              • sowa_hu_hu Re: triss 25.10.06, 12:13
                z drugiej strony gdybym była matka tej dziewczynki mało by mnie obchodziło co
                sie z tymi gó..arzami stanie...
                a teraz to sobie moge teoretyzować ,zarówno ja jak i inni...
            • tristana1 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 12:37
              Co Ty gadasz? W tym kraju nie szanują chłopcy kobiet? piszesz pod wpływem
              emocji i tyle. Fakt chłopcy zachowali się karygodnie, ale to nie oznacza, że
              każdy mieszkaniec płci męskiej to gnój. Po pierwsze zachowania obu stron dość
              dziwne. Zmowa milczenia. z pewnoscią brak kontaktów poprawnych kontaktów z
              rodzicami. nie popełnia sie samobójstwa z powodu chamskiego zachowania
              kretynów. Z tym rzeba było działać dalej. Gdyby moja córka zwróciła siedo mnie
              z takim problemem, na pewno bym zareagowała. Myślę, że pierwszym krokiem byłoby
              przekazanie sprawy w ręcę mojego męża. I myślę, że to byłby początek.
              • triss_merigold6 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 12:42
                Owszem, w tym kraju chłopcy i mężczyźni nie szanują kobiet. Poza mamuniami
                oczywiście.
                Nie pisze pod wpływem emocji, zauważ, że nie domagam się kastracji czy kary
                śmierci jak niektóre tutaj.
                Nie kazdy chłopiec/mężczyzna to gnój - to jasne. Ale w sytuacjach jak wyżej
                dochodzą do głosu postawy (często nieświadome) wobec kobiet. A kobietami się
                gardzi.
                Poczytaj coś z psychologii rozwojowej. Samobójstwo pod wpływem głebokiego
                upokorzenia/odrzucenia przez grupe rówieśniczą jak najbardziej może się
                zdarzyć.
              • monia145 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 12:44
                Tak, w tym kraju chłopcy nie szanuja dziewcząt, a mężczyźni kobiet- przebywasz
                w szkole wśród nastolatków? Ja uczę i wiem, co mówię...Poza tym przyjżyj sie
                wypowiedziom dziewczyn na forum- z jakimi typkami żyja pod jednym dachem......

                Zachowanie jednej ze stron jest naganne i doprowadziło do samobójstwa druga ze
                stron. Zachowanie dziewczyny nie jest dziwne- poczytaj raporty na temat
                zachowania ofiar gwałtu, o rozbiezność w ich reakcji- od przeraźliwego krzyku i
                wołania o pomoc, do biernej apatii.....

                Przeciez każdy z nas inaczej reaguje na stres, to, że Twoja córka poskarżyłaby
                się a tamta dziewczynka nie zrobiła tego, nic nie zmienia- JEST OFIARĄ. Tak
                więc piszesz nie na temat, bo opisujesz sytuacje, która wydarzyłaby się po
                zakomunikowaniu rodzicom tego faktu, w przytoczonej historii rodzice nic nie
                wiedzieli.
              • lola211 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 12:46
                nie popełnia sie samobójstwa z powodu chamskiego zachowania
                > kretynów

                Masz przyklad, ze jednak sie popelnia.Dziewczyna zostala ponizona , rozebrana i
                wymacana przez stado debilnych gó..arzy na oczach calej klasy.Z taka trauma
                nie kazda dorosla kobieta da sobie rade, a co dopiero nastolatka.
                Nikt nie pisze, ze kazdy facet to gnoj, jednakze wiekszosc tego typu sytuacji
                to ich dzielo.Molestowanie, gwałty, przestepstwa na tle seksualnym- to domena
                mezczyzn.
                • triss_merigold6 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 12:49
                  W wieku 13-14 lat jak najbardziej powodem samobójstwa czy próby samobojczej
                  może być odrzucenie przez grupę rówieśniczą czy upokorzenie. Odsyłam do
                  literatury czy wywiadów z psychologami.
                  Nienawidzę jak ktoś pierniczy nie mając elementarnej wiedzy.
                  • tristana1 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 12:55
                    Sama pierniczysz! To ile byłoby samobójstw, gdyby każdy po obmacywaniu, kłótni,
                    przemocy czy ponizaniu w szkole odbierał sobie życie???? Rodzice mają obowiazek
                    nauczyc dziecko jak sobie radzić ze światem. Niestety żyjemy w cholernie
                    cięzkich czasach. I jak widać brak kontaktu i dialogu z rodzicami z obydwu
                    stron (i gnojków i dziewczynki) jest przede wszystkim winą.
                    • monia145 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 13:00
                      Dziewczyno a słyszałaś o indywidualnych rysach charakterologicznych każdego z
                      nas? Nie wszyscy zabijają i kradną, bo mają ciężka sytuację domową, są bez
                      pracy itd- a jednak wiemy, że to się zdarza, chociaz dla ogólu ludzi to nie do
                      wyobrażenia...
                    • triss_merigold6 Ot i dyskusja z nieukiem.P 25.10.06, 13:19
                      Kobieto, reakcje na stres są indywidualne a w wieku nastoletniego przełomu
                      hormonalnego mocno wyolbrzymione, niespójne i gwałtowne.
                      Są samobojstwa, akty autoagresji (kaleczenie się, przypalanie na przykład),
                      agresja może być kierowana na zewnątrz w różny sposób, nastolatki mogą wchodzić
                      w konflikt z prawem. - to wszystko jest indywidualne, zależy od nasilenia
                      strsu, przewlekłości, reakcji otoczenia, norm społecznych w jakich się żyje etc.

                      Gwałt/próba gwałtu jest traumą dla dorosłej kobiety (tym bardziej dla
                      dziewczynki) i nie ma ŻADNEJ możliwości przygotowania swojej psychiki na tę
                      okoliczność. Tym bardziej nie mogą uczynic tego dorośli (rodzice).
                      Nauczenie radzenia ze stresem ma swoje granice. Wszystkie okoliczności
                      społeczne tej konkretnej sytuacji były przeciwko dziewczynce:
                      - publiczne upokorzenie
                      - naruszenie fizyczności
                      - narastająca przemoc (ze strony odrzuconego zalotnika)
                      - utrwalenie aktu przemocy na filmie
                      - społeczna ocena gwałtu
                      - 100% gwarancji, że film z zajścia zostanie dalej upubliczniony
                      • monia145 Re: Ot i dyskusja z nieukiem.P 25.10.06, 13:21
                        Chyba szkoda prądu Trisssmile..że tak Cię zacytujęsmile)))
                        • triss_merigold6 Re: Ot i dyskusja z nieukiem.P 25.10.06, 13:26
                          MOże któraś przestanie się bezwładnie miotać i krzyczeć "jejku co się z tą
                          młodzieżą dzieje" i spojrzy przytomnie?
                          To się mogło zdarzyć wszędzie, w każdej szkole i na każdym podwórku.
                    • lola211 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 15:21
                      No tak, ofiara winna, ze za malo odporna.Co za bzdury, rany..
                  • babka71 Re: triss uogólniasz 25.10.06, 15:03
                    psychologów powiadasz znam jednego Samsona nie tak dawno występował w TV jako
                    psycholog dziecięcy he he... wsadź sobie w d...teorie psychologów....
                    tak samo jak mój wykładowca "Swistak"..socjolog od siedmiu boleści zapomniał o
                    nauce, a stał się politykiem PO..i na mózg mu padło...,
                    • iwoniaw babka71, sugerujesz zatem, że to niemożliwe 25.10.06, 15:08
                      by 14-latka przemocą rozebrana, obmacana i sfilmowana przez kolegów z klasy
                      przeżyła traumę, która popchnęłaby ją do samobójstwa? Nie każdy ma skórę słonia,
                      wyobraź sobie, każdy natomiast ma prawo do nietykalności osobistej.

                      > tak samo jak mój wykładowca "Swistak"..socjolog od siedmiu boleści zapomniał o
                      > nauce, a stał się politykiem PO..i na mózg mu padło...,

                      Udzielanie się w polityce w ogóle jest objawem "padnięcia na mózg", czy tylko
                      poza PiS-em?
              • weronikarb Re: triss uogólniasz 26.10.06, 08:23
                Tristana, a dlaczego w rece meza? Czy to ze jestes kobieta to nie dalabys rady
                sprawy poprowadzic? Wrecz przeciwnie to JA jako matka i kobieta bym ta sprawe
                ciagnela tak, aby kara tych chlopakow mnie usatysfakcjonowala.
                W zyciu bym sprawy nie przekazala w meza rece
      • alfama_1 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:41
        Koedukacja nie mu tu nic do rzeczy. Dziewczynki trzeba uczyć jak się obronić
        (nie tylko przed chłopcami).
    • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:48
      biedna dziewczynka, to straszne.
      sprawcy powinni trafić do poprawczaka, gdzie starsi koledzy zrobią z nimi to
      samo.
      • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:50
        ale czy w poprawczak ma polegac na tym aby tam robiono TO SAMO? bo ja myślałam
        ze powinien resocjalizować... powinien...
        • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:55
          nie badź naiwna z tą resocjalizacją. uważam, ze sprawcom należy się kara.
          powinni przekonać się na własnej skórze, co zrobili. blizsza jest mi
          sprawiedliwość pt. "oko za oko" niz nadstawianie drugiego policzka.
          • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:57
            jowita771 napisał:

            > blizsza jest mi
            > sprawiedliwość pt. "oko za oko" niz nadstawianie drugiego policzka.

            ale czy istnieja tylko te dwa rodzaje "sprawiedliwosci"????

            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
          • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:02
            nie jestem naiwna.
            tez uważam że nalezy im sie kara... ale czy taka to nie ejstem do końca
            przekonana...
            • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:08
              W takim razie jaka kara powinna być zastosowana w stosunku do tych osobników?
              Nie wiem, co w ogóle sąd proponuje w takiej sytuacji...i jeszcze jedna
              kwestia...czy to zdarzenie to szczyt ich możliwości, czy dopiero się rozkręcają
              w zdeprawowaniu........?
              • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:11
                no jak wylądują w poprawczaku i zostana tak samo potraktowani to na pewno
                sprawa sie rozwinie w nie tym co trzeba kierunku...

                niestety w polsich poprawczakach jest jak jest i watpie że ktos zajmie sie nimi
                tak jak należy...
                • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:15
                  Ja nie pochwalam samosądów, wymierzania kar prze współosadzonych w więzieniach,
                  poprawczakach, też uważam, że nie tędy droga. Interesuje mnie natomiast, jaka
                  kara może byc zastosowana wobec nich?
                  • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:17
                    ja też sie zastanawiam... bo myśle sobie że mają po 14 lat i można by ich
                    jeszcze było wyprowadzić na odpowiednia droge - kto wie...
                    • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:24
                      no wlasnie! mysle, ze trzeba by sie zastanowic, co zrobic, by rowniez ich zyc
                      nie zniszczyc (a mysle, ze sam fakt, ze spowodowali czyjas smierc bedzie mial
                      znaczacy wplyw na ich dalsze zycie, z klopotami z wlasnym sumieniem na czele).

                      ja nie chce nikogo wybielac i usprawiedliwiac, ale:
                      - to sa jeszcze dzieci, jeszcze nie wszystko stracone (mam nadzieje)
                      - incydent nabral kompletnie innego wymiaru, poniewaz dziewczynka sie zabila.
                      gdyby tego nie zrobila, ciekawe, czy ktokolwiek by sie sprawa zainteresowal?
                      - ich czyn byl okrutny i paskudny, ale wyolbrzymila go smierc dziewczynki.
                      jestem prawie pewna, ze podobne incydenty zdarzaja sie prawie codziennie w
                      szkolach lub internatach. czy ten sam czyn, ale zakonczony inaczej (bez
                      samobojstwa ofiary), bylby traktowany tak samo surowo?...

                      ``````````````````
                      kurczak: 03.03.05
                      • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:28
                        Jest to na pewno ostrzeżenie dla wszystkich( potencjalnych oprawców, ofiar,
                        bagatelizujących wychowawców), czym podobne "zabawy" moga sie skończyć.....
                        Bo 10 przypadków rozejdzie sie po kościach( z powodów wyjasnionych przez Triss)
                        a za jedenastym ofiara popełni samobójstwo...
                      • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:32
                        kura17 napisała:

                        > no wlasnie! mysle, ze trzeba by sie zastanowic, co zrobic, by rowniez ich zyc
                        > nie zniszczyc (a mysle, ze sam fakt, ze spowodowali czyjas smierc bedzie mial
                        > znaczacy wplyw na ich dalsze zycie, z klopotami z wlasnym sumieniem na czele).

                        oby sumienie nie pozwoliło im spać spokojnie za to, co zrobili.

                        > jestem prawie pewna, ze podobne incydenty zdarzaja sie prawie codziennie w
                        > szkolach lub internatach. czy ten sam czyn, ale zakonczony inaczej (bez
                        > samobojstwa ofiary), bylby traktowany tak samo surowo?...

                        to jest błąd, takie czyny powinny być piętnowane. kiedy skończy się głupie
                        myślenie, że nic wielkiego się nie stało, że kobiety prowokują gwałt, że "nie"
                        może oznaczać "tak". takie czyny SĄ złe, a nie tylko BYWAJĄ zależnie od
                        okoliczności. to podłe, co zrobili, może gdyby ich ktoś tak upokorzył, to by
                        zrozumieli? bo an pewno ich prosiła i na pewno płakała, a do nich to nie
                        trafiało. to co trafia do takich potworów?
                        • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:35
                          jowita771 napisał:

                          > oby sumienie nie pozwoliło im spać spokojnie za to, co zrobili.

                          tak, kara na pewno im sie nalezy
                          ale czy NAPRAWDE chcesz, aby oni mieli zmarnowane zycie? tak samo, jak rodzina
                          tej dziewczynki?


                          > to jest błąd, takie czyny powinny być piętnowane. kiedy skończy się głupie
                          > myślenie, że nic wielkiego się nie stało, że kobiety prowokują gwałt, że "nie"
                          > może oznaczać "tak". takie czyny SĄ złe, a nie tylko BYWAJĄ zależnie od
                          > okoliczności. to podłe, co zrobili, może gdyby ich ktoś tak upokorzył, to by
                          > zrozumieli? bo an pewno ich prosiła i na pewno płakała, a do nich to nie
                          > trafiało. to co trafia do takich potworów?

                          oczywiscie, ze czy JEST zly, chyba nikt sie z tym nie kloci.
                          ale, wg mnie, wszyscy na ten zly czyn reaguja duzo bardziej gwaltownie, bo jego
                          skutek byl niezwykle tragiczny sad gdyby dziewczynka sie nie zabila, czy chlopcy
                          staneliby nawet przed sadem dla nieletnich???

                          ``````````````````
                          kurczak: 03.03.05
                          • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:46
                            kura17 napisała:

                            > tak, kara na pewno im sie nalezy
                            > ale czy NAPRAWDE chcesz, aby oni mieli zmarnowane zycie? tak samo, jak rodzina
                            > tej dziewczynki?

                            na pewno nie powinno się skończyć na kuratorze, to nie kradzież w
                            supermarkecie. ale może kary powinny być takie, aby sprawca mógł się poczuć
                            tak, jak czuła się jego ofiara? może chłopców należałoby rozebrać i postawić
                            nago przed kolegami, wysmiać ich i upokorzyć? może by dotarło, albo
                            powstrzymałoby nastepnych?

                            > ale, wg mnie, wszyscy na ten zly czyn reaguja duzo bardziej gwaltownie, bo
                            jego
                            > skutek byl niezwykle tragiczny sad gdyby dziewczynka sie nie zabila, czy
                            chlopcy
                            > staneliby nawet przed sadem dla nieletnich???

                            no i właśnie to jest złe, to należy zmienić, sprawcy takich czynów powinni być
                            karani bez względu na to, co się stało z ofiarą wskutek ich czynu.
                            • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:51
                              mnie w podstawówce tez kiedys spotkała sytuacja że chłopak sie na mnie rzucił a
                              drugi stał obok i sie przyglądał - jego uśmieszku nigdy nie zapomne...
                              darłam sie w niebogłosy i tak szarpałam ,że w końcu udało mi sie uciec...
                              rodzicom sie nie przyznałam bo sie WSTYDZIŁAM , wiedziałm , że jak powiem
                              będzie zajebista rozruba w szkole itd...a tego nie chciałam...
                              teraz juz nie pamiętam czy moi rodzice nie zauważyli że coś ze mną nie tak ,
                              czy ja tak dobrze udawałam...
                            • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:53
                              jowita771 napisał:


                              > ale może kary powinny być takie, aby sprawca mógł się poczuć
                              > tak, jak czuła się jego ofiara? może chłopców należałoby rozebrać i postawić
                              > nago przed kolegami, wysmiać ich i upokorzyć? może by dotarło, albo
                              > powstrzymałoby nastepnych?

                              a jesli TO spowodowaloby samobojstwo ktoregos z tych winnych chlopcow?
                              kogo wtedy ukarac "tak samo"?

                              > no i właśnie to jest złe, to należy zmienić, sprawcy takich czynów powinni być
                              > karani bez względu na to, co się stało z ofiarą wskutek ich czynu.

                              ale w sumie prawie KAZDE zachowanie moze doprowadzic do samobojstwa...
                              jak wykryc te naprawde powazne? (nie pisze o tym konkretnym przykladzie, tutaj
                              akurat bylo to bardzo wyraznie naruszenie godnosci osobistej)
                              czy jak jakas sytuacja KIEDYKOLWIEK doprowadzila do samobojstwa, to nalezy w
                              przyszlosci surowiej ja traktowac?
                              ... a jesli ktos popelnil samobojstwo z powodu regularnego ciagniecia za
                              warkocze i tzn konskich zalotow, w ktorych nie bylo nic kryminalnego? karac za
                              ciagniecie za warkocze?

                              i jeszcze jedno. ja nie pisze TYLKO o karze prawnej. na to powinny byc konkretne
                              przepisy. ja pisze o REAKCJI srodowiska! gdyby dziewczynka nie popelnila
                              samobojstwa, pewnie nie byloby artykulu i nikt o samym akcie okrucienstwa by nie
                              dyskutowal...

                              ``````````````````
                              kurczak: 03.03.05
                              • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:10
                                kura17 napisała:
                                > a jesli TO spowodowaloby samobojstwo ktoregos z tych winnych chlopcow?
                                > kogo wtedy ukarac "tak samo"?

                                przyjąć, że to skutek ich czynu. skoro nie potrafili poradzić sobie z tą
                                sytuacją, to nie mieli też prawa narażać na to samo uczucie drugiego człowieka.

                                > ale w sumie prawie KAZDE zachowanie moze doprowadzic do samobojstwa...

                                > czy jak jakas sytuacja KIEDYKOLWIEK doprowadzila do samobojstwa, to nalezy w
                                > przyszlosci surowiej ja traktować?
                                > gdyby dziewczynka nie popelnila
                                > samobojstwa, pewnie nie byloby artykulu i nikt o samym akcie okrucienstwa by
                                ni
                                > e
                                > dyskutowal...

                                nie rozumiesz mnie chyba. zapomnijmy na moment o samobójstwie. czyn nie jest
                                przez to ani mniej ani bardziej obrzydliwy. ale JEST obrzydliwy i to nie
                                powinno podlegać dyskusji. sprawcy takich czynów powinni być surowo karani, a
                                jeśli się tego z jakichś przyczyn nie praktykuje, to trzeba zmienić praktykę.
                                • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:22
                                  jowita771 napisał:

                                  > kura17 napisała:
                                  > > a jesli TO spowodowaloby samobojstwo ktoregos z tych winnych chlopcow?
                                  > > kogo wtedy ukarac "tak samo"?
                                  >
                                  > przyjąć, że to skutek ich czynu. skoro nie potrafili poradzić sobie z tą
                                  > sytuacją, to nie mieli też prawa narażać na to samo uczucie drugiego
                                  > człowieka.

                                  bardzo to okrutne, co piszesz
                                  ciekawe, czy Twoja postawa bylaby taka sama, gdyby to Twoje dziecko tak
                                  postapilo i zostalo potem tak ukarane...


                                  > nie rozumiesz mnie chyba. zapomnijmy na moment o samobójstwie. czyn nie jest
                                  > przez to ani mniej ani bardziej obrzydliwy. ale JEST obrzydliwy i to nie
                                  > powinno podlegać dyskusji. sprawcy takich czynów powinni być surowo karani, a
                                  > jeśli się tego z jakichś przyczyn nie praktykuje, to trzeba zmienić praktykę.


                                  sprawcy JAKICH czynow?
                                  jak zdefiniujesz czyn obrzydliwy??
                                  ja sie zaloze, ze to co oni zrobili, wiele osob okresliloby mianem niegroznych
                                  konskich zalotow, gdyby dziewczynka nie popelnila samobojstwa sad
                                  wiec kto/co decyduje, ze dany czyn jest obrzydliwy?

                                  ``````````````````
                                  kurczak: 03.03.05
                                  • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:30
                                    kura17 napisała:

                                    > jowita771 napisał:
                                    >
                                    > > kura17 napisała:
                                    > > > a jesli TO spowodowaloby samobojstwo ktoregos z tych winnych chlopc
                                    > ow?
                                    > > > kogo wtedy ukarac "tak samo"?
                                    > >
                                    > > przyjąć, że to skutek ich czynu. skoro nie potrafili poradzić sobie z tą
                                    > > sytuacją, to nie mieli też prawa narażać na to samo uczucie drugiego
                                    > > człowieka.
                                    >
                                    > bardzo to okrutne, co piszesz
                                    > ciekawe, czy Twoja postawa bylaby taka sama, gdyby to Twoje dziecko tak
                                    > postapilo i zostalo potem tak ukarane...

                                    to oni postąpili okrutnie, więc może przestańmy się zastanawiać nad ich
                                    samopoczuciem, bo to najmniej ważne. zasłużyli.

                                    > ja sie zaloze, ze to co oni zrobili, wiele osob okresliloby mianem niegroznych
                                    > konskich zalotow, gdyby dziewczynka nie popelnila samobojstwa sad

                                    więc te WIELE OSÓB jest w błędzie. nie przyszłoby mi do głowy nazwać gwałtu
                                    końskimi zalotami.
                                    • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:34
                                      jowita771 napisał:


                                      > to oni postąpili okrutnie, więc może przestańmy się zastanawiać nad ich
                                      > samopoczuciem, bo to najmniej ważne. zasłużyli.

                                      nikt nie ma chyba watpliwosci, ze na kare zasluzyli, dyskutujemy o tym, na JAKA
                                      kare zasluzyli... nie zgadzam sie na kare typu "oko za oko". uwazam ja za
                                      okrutna, niesprawiedliwa i niesluszna. uwazam, ze jestes w bledzie, jesli
                                      dopuszczasz mozliwosc takiej kary

                                      > > ja sie zaloze, ze to co oni zrobili, wiele osob okresliloby mianem niegro
                                      > znych
                                      > > konskich zalotow, gdyby dziewczynka nie popelnila samobojstwa sad
                                      >
                                      > więc te WIELE OSÓB jest w błędzie. nie przyszłoby mi do głowy nazwać gwałtu
                                      > końskimi zalotami.

                                      dziewczynka NIE zostala zgwalcona! rozmawiajmy o faktach

                                      a dlaczego to te osoby sa w bledzie, a nie Ty?... (ja akurat zgadzam sie z Toba
                                      w tym konkretnym przypadku, ale to nie znaczy, ze mamy racje...)

                                      ``````````````````
                                      kurczak: 03.03.05
                                      • iwoniaw Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwałcenia 25.10.06, 13:42
                                        No twoja wypowiedź wpisuje się w postrzeganie społeczne kobiet, niestety.

                                        kura17 napisała:
                                        > dziewczynka NIE zostala zgwalcona! rozmawiajmy o faktach

                                        No właśnie - rozmawiajmy o faktach. Jak to - nie została zgwałcona?! 14-latka
                                        rozebrana wbrew swej woli przez bandę chamów i również wbrew swej woli dotykana
                                        w miejsca intymne oraz filmowana - nie została zgwałcona?! To dla ciebie gwałt,
                                        to, za przeproszeniem, od ilu cm wgłąb się zaczyna?!
                                        No sorry, ale dla mnie takie stawianie sprawy, jak to zrobiłaś, to przegięcie.
                                        • kura17 Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 13:45
                                          wg mnie dziewczynka byla napastowana seksualnie.
                                          gwalt to dla mnie penetracja
                                          ale moze sie myle, nie wiem, jaka jest prawna definicja gwaltu? ktos wie?
                                          przeciez istnieje taki termin prawny "usilowanie gwaltu", gdy do penetracji nie
                                          doszlo, prawda?

                                          uspokoj sie troche, nikt zachowania nie usprawiedliwia, nie zmniejsza jego
                                          okrutnosci (na pewno nie ja). ale faktow trzeba sie trzymac. jak do tej pory
                                          nikt tego gwaltem nie nazwal (o artykulach mowie), uwazasz, ze oni tez
                                          przeginaja? (tzn ci, co nie nazwali)

                                          ``````````````````
                                          kurczak: 03.03.05
                                          • iwoniaw Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 14:00
                                            > przeciez istnieje taki termin prawny "usilowanie gwaltu", gdy do penetracji nie
                                            > doszlo, prawda?

                                            Usiłowanie to jest wtedy, gdy do _gwałtu_ nie doszło. Gwałt zaś to wszelkie
                                            zmuszanie do szeroko pojętych "czynności seksualnych" wbrew woli ofiary. Takie
                                            postrzeganie jak twoje popularne, niestety, w społeczeństwie, robi ofiarom tych
                                            przestępstw często więcej krzywdy niż sam gwałt. Bo odmawia ofierze prawa do
                                            nazwania rzeczy po imieniu i nie piętnuje sprawców, a wręcz ich usprawiedliwia.
                                            Triss ma dużo racji w tym, co już w tym wątku napisała - też niestety.

                                            > uspokoj sie troche,

                                            Nie uważam, że mówienie "uspokój się" jest w tej sytuacji na miejscu. tej
                                            dziewczynie też byś tak powiedziała, gdyby była mniej wrażliwa i nie powiesiła
                                            się, tylko głośno krzyczała o swojej krzywdzie? Na to wygląda.

                                            >nikt zachowania nie usprawiedliwia, nie zmniejsza jego
                                            > okrutnosci (na pewno nie ja).

                                            Jak to nie? Nie gwałt, tylko "zaledwie" molestowanie - za chwilę następna osoba
                                            powie - cóż takiego, molestowanie, no bez przesady - i tak się to właśnie toczy.
                                            Zresztą widać to nawet w tym wątku.

                                            >ale faktow trzeba sie trzymac. jak do tej pory
                                            > nikt tego gwaltem nie nazwal (o artykulach mowie)

                                            No i to mnie właśnie wkurza. Jak prywatny plac zabaw się grodzi, to wszyscy
                                            wrzeszą o łamaniu praw człowieka niemal, o dyskryminacji nieszczęsnych dzieci i
                                            segregacji rasowej niemalże. Jak grodzi się osiedle, to już prawie apartheid
                                            mamy zdaniem redaktorków.
                                            A jak dziewczyna w publicznej, obowiązkowej szkole (czyli rodzice pod groźbą
                                            kary nie mogli jej tam nie posłać) jest doprowadzona do samobójstwa, to sprawę
                                            się rozmydla poprzez zastanawianie się, czemu nie uciekła, nie krzyczała, czemu
                                            inni nie krzyczeli, jak bardzo pokrzywdzeni są sprawcy etc...
                                            Tak, uważam, że dziennikarze też tu przeginają.
                                            • kura17 Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 14:08
                                              iwoniaw napisała:

                                              > > przeciez istnieje taki termin prawny "usilowanie gwaltu", gdy do penetrac
                                              > ji nie
                                              > > doszlo, prawda?
                                              >
                                              > Usiłowanie to jest wtedy, gdy do _gwałtu_ nie doszło. Gwałt zaś to wszelkie
                                              > zmuszanie do szeroko pojętych "czynności seksualnych" wbrew woli ofiary. Takie
                                              > postrzeganie jak twoje popularne, niestety, w społeczeństwie, robi ofiarom
                                              > tych przestępstw często więcej krzywdy niż sam gwałt.

                                              a zwrocilas uwage, ze inna jest definicja gwaltu w slowniku, a inna w kodeksie
                                              karnym? ja o tej z kodeksu nie wiedzialam, pisalam juz o tym.
                                              a kiedy sie dowiedzialam (czyli po poscie Triss), to przyznalam Wam racje, ze
                                              gwalt byl.

                                              > > uspokoj sie troche,
                                              >
                                              > Nie uważam, że mówienie "uspokój się" jest w tej sytuacji na miejscu. tej
                                              > dziewczynie też byś tak powiedziała, gdyby była mniej wrażliwa i nie powiesiła
                                              > się, tylko głośno krzyczała o swojej krzywdzie? Na to wygląda.

                                              moje "uspokoj sie" bylo do Twojej irytacji moja wypowiedzia i zyczenia mi, aby i
                                              mnie taki nie-gwalt spotkal.
                                              nie do samej sytuacji
                                              wydawalo mi sie to jasne z konteksu
                                              jesli nie bylo - wyjasnilam wlasnie

                                              > >nikt zachowania nie usprawiedliwia, nie zmniejsza jego
                                              > > okrutnosci (na pewno nie ja).
                                              >
                                              > Jak to nie?

                                              to zacyatuj kogos tutaj na forum (najlepiej mnie), kto usprawiedliwia ten czyn.
                                              czekam niecierpliwie

                                              > Zresztą widać to nawet w tym wątku.


                                              > A jak dziewczyna w publicznej, obowiązkowej szkole (czyli rodzice pod groźbą
                                              > kary nie mogli jej tam nie posłać) jest doprowadzona do samobójstwa, to sprawę
                                              > się rozmydla poprzez zastanawianie się, czemu nie uciekła, nie krzyczała,
                                              > czemu inni nie krzyczeli, jak bardzo pokrzywdzeni są sprawcy etc...

                                              tak, ja zastanawiam sie, dlaczego inni nic nie zrobili, bo ja na pewno nie
                                              stalabym z boku, gdyby cos takiego sie dzialo (i mam doswiadczenia ze swojej
                                              przeszlosci "dzieciecej", gdy tak bylo; nie bylo zwiazane z przemoca seksualna,
                                              ale to nie ma chyba znaczenia).
                                              ale to moje zastanawianie sie w NICZYM nie zmienia mojej klasyfikacji ich czynu.
                                              juz nie wiem, jak to jasniej napisac

                                              ``````````````````
                                              kurczak: 03.03.05
                                              • iwoniaw Czytaj proszę uważnie 25.10.06, 14:12
                                                > moje "uspokoj sie" bylo do Twojej irytacji moja wypowiedzia i zyczenia mi, aby
                                                > i
                                                > mnie taki nie-gwalt spotkal.

                                                Kobieto, chyba wyraźnie napisane jest w tytule mojego postu, że NIE życzę ci
                                                takiego niezgwałcenia.
                                                Nikomu nie życzę, więc mi nie imputuj, proszę, czegoś całkiem odwrotnego, niż
                                                napisałam.
                                                • kura17 Re: Czytaj proszę uważnie 25.10.06, 14:16
                                                  dla mnie ten tytul mial wydzwiek bardzo ironiczny (czyli znaczenie wrecz przeciwne)
                                                  jesli sie pomylilam, to bardzo przepraszam

                                                  ``````````````````
                                                  kurczak: 03.03.05
                                          • tora99 Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 26.10.06, 07:03
                                            jasne, tak jak clinton nie uprawial sexu z monika......


                                        • triss_merigold6 Klasyka 25.10.06, 13:45
                                          Klasyczne wręcz ujęcie tematu.
                                          Kurde czytam to i z jednej strony jestem przerażona a z drugiej śmiać mi się
                                          chce jak typowe podejścia są prezentowane.
                                          Gwałt w ujęciu KK to nie tylko penetracja, to także "inne czynności seksualne".
                                          A za utrwalanie i rozpowszechnianie materiałów pornograficznych też grozi kara
                                          więzienia.
                                          • kura17 Re: Klasyka 25.10.06, 13:52
                                            triss_merigold6 napisała:


                                            > Gwałt w ujęciu KK to nie tylko penetracja, to także "inne czynności
                                            > seksualne".

                                            a to nie wiedzialam! jesli tak jest, to pelna zgoda - dziewczynka zostala
                                            zgwalcona. slownik jezyka polskiego podaje inna definicje (dla mnie "stosunek"
                                            oznacza "penetracje", ale moze znowu sie myle?)


                                            ``````````````````
                                            kurczak: 03.03.05
                                          • brak.polskich.liter Re: Klasyka 25.10.06, 15:04
                                            Hihi... czytam, czytam i mam rosnace wrazenie deja vu. Zima tego roku byla
                                            sprawa - gimnazjalisci urzadzili sobie impreze, na ktorej grupa chlopaczkow
                                            zbiorowa zgwalcila kolezanke. Kolezanka byla nieprzytomna (nadmiar etanolu),
                                            wiec protestowac nie bardzo mogla. Po calym zajsciu grupa bardzo ladnie
                                            zaszczula dziewczynke (bo to nieladnie tak puscic sie z tyloma na jednej
                                            imprezie, what a slut), w efekcie czego dziewczynka probowala popelnic
                                            samobojstwo - na szczescie, nieskutecznie. Sprawa trafila do prokuratury. I co?
                                            I jajco. Pan prokurator rejonowy zawyrokowal, ze gwaltu nie bylo, bo dziewczynka
                                            nie bronila sie.
                                            Rzyg.
                                            Wiec - idac tym tropem, gwaltu nie bedzie, jesli ktos np. dosypie mi prochow do
                                            drinka, albo zdzieli mnie lomem (bo, jako nieprzytomna nie bede sie bronic ani
                                            wolac o pomoc, tylko lezec jak kloda). Gwaltu wiec tym bardziej nie bedzie,
                                            jesli ofiara zostala "tylko" rozebrana i obmacana, no nie?
                                            Qrva, strach sie bac.
                                            • jowita771 Re: Klasyka 25.10.06, 15:10
                                              to potworne, ale niestety tak bywa. skończy się to tak, że gwałtu nie będzie
                                              sensu zgłaszać, więc gwałciciele będą bezkarni.
                                              • brak.polskich.liter Re: Klasyka 25.10.06, 15:26
                                                Gwalciciele czesto sa bezkarni, juz na dzien dzisiejszy. Wiele ofiar gwaltu nie
                                                zglasza przestepstwa. Boja sie, nie bez racji - zaszczuwania, wysmiania,
                                                obwiniania i innych takich. Tudziez tego, ze po tych wszystkich atrakcjach
                                                gwalciciel i tak nie zostanie skazany.
                                                Zeby nie byc goloslowna. W UK, wg statystyk Home Office (2006), tylko 5.6%
                                                zgloszonych gwaltow konczy sie wyrokiem skazujacym. Nie mam danych nt Polski,
                                                ciekawe, jak to wyglada.
                                        • jowita771 Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 13:48
                                          podpisuję się pod iwoniaw, to BYŁ gwałt. przez takie poglądy jak Twoje sprawcy
                                          pozwalają sobie na duzo więcej.
                                          • kura17 Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 13:54
                                            jowita771 napisał:

                                            > podpisuję się pod iwoniaw, to BYŁ gwałt. przez takie poglądy jak Twoje sprawcy
                                            > pozwalają sobie na duzo więcej.

                                            oczywiscie, przez takie poglady ja moje (czytalas jakie moje posty?)

                                            a przez takie poglady jak Twoje, za niedlugo bedziemy za kradziez odcinac reke,
                                            za gwalt jaja, a za zabojstwo sadzac na krzesle elektrycznym

                                            to jednak wole swoje poglady (ale SWOJE, a nie Twoja ich projekcje)

                                            ``````````````````
                                            kurczak: 03.03.05
                                        • kura17 gwalt 25.10.06, 13:51
                                          znalazlam taka definicje slowa gwalt w slowniku jezyka polskiego

                                          gwałt
                                          1. «zmuszenie kogoś do stosunku płciowego»
                                          2. «przemoc lub bezprawie popełnione z użyciem siły»
                                          3. «bezładny pośpiech lub zamieszanie»

                                          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2463586
                                          czyli do gwaltu nr 1 potrzebny jest stosunek plciowy (penetracja)
                                          mozemy tez mowic o gwalcie numer 2, tylko tutaj nie ma zadnych "podtekstow"
                                          seksualnych i taki gwalt oznacza ogolna przemoc.
                                          mam wrazenie, ze chodzilo Ci o gwalt nr 1, tak?
                                          bo jesli o gwalt z definicji 2, to sie zgadzam z Toba. jesli o gwalt z def 1, to
                                          nie.

                                          i dodaje jeszcze raz. to, ze dziewczynki "formalnie" nie zgwalcono, nie zmienia
                                          okrutnosci czynu. prosze, przeczytaj to kilka razy, zanim bedziesz zyczyc, aby
                                          mnie cos takiego spotkalo... (tak wywnioskowalam z Twojego tytulu...)

                                          ``````````````````
                                          kurczak: 03.03.05
                                          • triss_merigold6 Re: gwalt 25.10.06, 13:53
                                            W tym wypadku zastosowanie ma ujęcie z kodeksu karnego.
                                            • kura17 Re: gwalt 25.10.06, 13:55
                                              triss_merigold6 napisała:

                                              > W tym wypadku zastosowanie ma ujęcie z kodeksu karnego.

                                              no i ja nie wiedzialam, ze jest rozbieznosc (nigdy nie mialam nic wspolnego z
                                              zandym gwaltem osobiscie).
                                              i jesli w KK jest inaczej, to zgoda, dziewczynka zostala zgwalcona, juz to
                                              napisalam wyzej

                                              ``````````````````
                                              kurczak: 03.03.05
                                          • dzindzinka Re: gwalt 25.10.06, 13:55
                                            Czy stosunek płciowy to tylko penetracja? Seks oralny, petting to nie seks?
                                            • kura17 Re: gwalt 25.10.06, 13:57
                                              dzindzinka napisała:

                                              > Czy stosunek płciowy to tylko penetracja? Seks oralny, petting to nie seks?

                                              no tez sie zaczelam zastanawiac...
                                              dla mnie stosunek to penetracja
                                              a seks to moze byc cos wiecej, niz stosunek, np seks oralny lub petting
                                              ale moge sie mylic

                                              ``````````````````
                                              kurczak: 03.03.05
                                          • vharia był GWAŁT i to: a. zbiorowy, b. publiczny !!! n/t 25.10.06, 16:18
                                        • dzindzinka Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 13:51
                                          Poopieram Iwoniaw. Pastwili się nad rozebraną do naga dziewczyną przez 20 minut,
                                          dotykali i symulowali gwałt, jescze to nagrywając. Wykorzystanie seksualne czy
                                          gwałt na jedno wychodzi.
                                          Dla mnie popełnili zbrodnię.
                                          Nie mogę też zrozumieć, że nikt jej nie pomógł. Nie można było pobiec po
                                          jakiegoś nauczyciela, narobić wrzasku? Znając takie klasy z autopsji
                                          podejrzewam, że większość miała niezły ubaw sad
                                          • kura17 Re: Nie zgwałcona? Nie życzę ci takiego "niezgwał 25.10.06, 13:56
                                            mnie to tez dalo do myslenia - dlaczego nikt nic nie zrobil?

                                            ale Jowita dala Ci odpowiedz - to przez takie poglady, jak moje...

                                            ``````````````````
                                            kurczak: 03.03.05
                                      • jowita771 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:50
                                        a skoro to nie był gwałt, to może w podobny sposób NIE ZGWAŁCIĆ sprawców tego
                                        nie-gwałtu.
                                        • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:59
                                          nie ma znaczenia, jakie to bylo przestepstwo
                                          ja sie nie podpisuje pod zasada "oko za oko" i juz

                                          ``````````````````
                                          kurczak: 03.03.05
                                          • dzindzinka Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 14:04
                                            Ja też się nie popisuję. Można ich wsadzić do więzień na wiele lat, zrobić to
                                            samo co oni tej dziewczynce i co dalej? Kiedyś wyjdą z więzienia/poprawczaka i
                                            dopiero pokażą na co ich stać. Tylko sensowna resocjalizacja.
                                            Uważam, że w tej sprawie jest wiele osób, które jeśli mają sumienie, będą mieć
                                            wyrzuty do końca życia. Wiele osób mogło coś zrobić. Zastanawia mnie np. ta
                                            koleżanka, wiedziała, że dziewczyna chce się zabić i co? Zatrzymała wiadomość
                                            dla siebie?
                                            • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 14:10
                                              dzindzinka napisała:

                                              > Zastanawia mnie np. ta
                                              > koleżanka, wiedziała, że dziewczyna chce się zabić i co? Zatrzymała wiadomość
                                              > dla siebie?

                                              ja tez, na wszelki wypadek, poddac temu samemu... w koncu nie pomogla, to niech
                                              i jej nikt nie pomoze...

                                              tak, tak, do takich wlasnie absurdow doprowadza stanowisko "oko za oko"...

                                              ``````````````````
                                              kurczak: 03.03.05
                                            • pimenta Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 18:40
                                              dobrze powiedziane"jesli maja sumienie".
                                      • maadzik3 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 15:33
                                        Dziewczynka ZOSTALA zgwalcona - przeczytaj kodeks karny (ten jeden artykul,
                                        dostepny w necie), stosunek nie jest konieczny do uznania czyny za gwalt. Jak
                                        ktos cie dokladnie obmaca, wepchnie butelke, noz itp. to odpowiada za gwalt
                                        chocby byl impotentem lub kastratem.
                                        M.
                      • maadzik3 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 15:29
                        Dzieci? Moze, ale od 14-latka elementarnego panowania nad soba i rozrozniania
                        dobra i zla mozna wymagac. Gdyby sie nie zabila pozostaje gwalt (tak, zmuszenie
                        do poddania czynowi nierzadnemu jak to okresla kodeks jest gwaltem i nie musi
                        dojsc do stosunku), a to IMHO jedno z najokrutniejszych przestepstw, trudniejsze
                        do usprawiedliwienia niz niejedno zabojstwo. Bo gwalt nie ma nic wspolnego z
                        popedem plciowym (co juz legiony badan wykazaly), jest to akt agresji nastawiony
                        na kompletne zniszczenie drugiego czlowieka, i ten przypadek nie jest inny -
                        wlasnie po to zeby ja zniszczyc zrobili to publicznie i nagrali. A moze ktos
                        uwaza ze na wpol zaglodzone wiezniarki balkanskich obozow poddawane gwaltom
                        zbiorowym byly tak oszalamiajaco pociagajace? Gwalt to ekstremalny przejaw
                        agresji wobec drugiej osoby i wlasnie dlatego jest IMO porownywalny z zabojstwem
                        i to takim zwyrodnialym - z samej checi zadania komus bolu i zrownania go z
                        niszczona rzecza.
                        Magda
                        • pimenta Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 19:02
                          Ja tez jestem zdania, ze jesli 14sto latkowie sa w stanie zaplanowac w ramach
                          zemsty gwalt i publiczne upokorzenie dziewczynki za to,ze dala kosza kolesiowi,
                          to resocjalizacja to jednak troche malo. Brzmi to jak "nie bij pana , bo sie
                          spocisz". Powinni poniesc kare, bo doskonale juz potrafia odroznic dobro od
                          zla. Skoro nie zostali nauczeni odpowiadania za swoje czyny w domu powinno to
                          zrobic spoleczenstwo. To nie byla niewinna zabawa, a swiadome okrotne dzialanie
                          nastawione z gory na upokorzenie i ukaranie tej dziewczyny. Takie zachowanie
                          jest karygodne!
      • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:56
        jowita771 napisał:

        > sprawcy powinni trafić do poprawczaka, gdzie starsi koledzy zrobią z nimi to
        > samo.

        a w czym to pomoze?
        zamiast jednej nieszczesliwej rodziny bedzie kilka...

        nie zgadzam sie nja samosady, sorry, ale sie nie zgadzam

        i mam jeszcze jedno pytanie - ile osob zworciloby na ta sprawe uwage, gdyby
        dziewczynka sie NIE powiesila?...

        ``````````````````
        kurczak: 03.03.05
        • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 11:58
          No własnie, pewnie wszystko zamieciono by pod dywan, jak w przypadku posła
          Bestrego......
        • vharia Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:18
          Byłoby tak, jak napisała Triss: bo prowokowała, bo pierdoły w głowie miała, po
          sama chciała. A w ogóle to były "takie zarty" i o co jej chodzi?

          A im bardziej drążono by sprawę, tym wiecej ludzi dowiadywałoby się o tym i tym
          gorsza byłaby sytuacja dziewczyny. Byłaby sensacja sezonu. Ponieważ kretyńskie
          zwyczaje w tym kraju każą bardziej wczuwać sie w tragedie przesłuchiwanego
          potencjalnego sprawcy niż ofiary, "chłopcy" graliby rolę opluwanej niewinności.
          Czujac sie bezkarni szybko puściliby film w internet i obejrzeliby go wszyscy
          nastolatkowie, którzy dziewczynę znają.

          A dla mnie jest to tragiczna nauczka dla wszystkich rodziców nastolatków.
          Rozmawiać, pytać, wyłapywać złe nastroje, przygnębienie, strach. Widać, co od
          tego moze zależeć.
          • sowa_hu_hu vharia 25.10.06, 12:20
            otóż to!
            rodzice sie po prostu nie interesują swoimi dziećmi...
          • mlody_zonkos Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:23
            > Rozmawiać, pytać, wyłapywać złe nastroje, przygnębienie, strach. Widać, co od
            > tego moze zależeć.

            tez sie wlasnie tak zastanawiam

            wiadomo, tragedia, wina tez oczywista itp

            ale gdzie byli rodzice, jak to sie stalo, ze dziewczyna nie powiedziala im co
            sie dzieje a oni nie zauwazyli ze cos jest nie tak?
            • triss_merigold6 Proste 25.10.06, 12:27
              Już napisałam wyżej.
              Przychodzi nastolatka do rodziców i mówi, że ją przy całej klasie rozebrali i
              obmacali filmując przy tym. dlaczego? Dlatego, że chłopak z którym nie chciała
              chodzić się mści. W 99% przypadków reakcja byłaby:
              - kłamiesz
              - przesadzasz
              - jak to nie było nauczyciela?
              - dlaczego nie krzyczałaś?
              - co to za konflikty z chłopakami w tym wieku?
              - mogłas uciec
              - mogłaś powiedzieć pani wychowawczyni w szkole
              • sowa_hu_hu Re: Proste 25.10.06, 12:33
                hmmm... w 99%? może troche mniej co?

                moi rodzice nigdy ze mna specjalnie nie rozmawiali , dla mamy liczyło sie to
                żebym sie dobrze uczyła. Ale wiem ,że jakbym sie poskarzyła na coś takiego to
                reakcja moich rodziców byłaby natychmiastowa.
                Pamiętam jak będac w liceum sledził mnie jeden facet... spisałam numery
                rejestracyjne samochodu - ojciec go znalazł , pojechał do jego domu i zrobił
                taką rozrube że głowa mała - a mój ojciec groźny jest smile oczywiście rodzice
                owego chłopaka nie uwierzyli i straszyli mojego sądem! chłopak miał sie za 2
                mies żenić...
                ja byłam za przeproszeniem tak zesrana że brak słów...
                • triss_merigold6 Re: Proste 25.10.06, 12:36
                  Statystyczna reakcja byłaby taka. Nie bądź naiwna.
                  W śledzenie nastolatki przez zboczeńca rodzice uwierzą. Tu byli koledzy z
                  klasy, rówiesnicy.
                  • sowa_hu_hu Re: Proste 25.10.06, 12:37
                    moi by uwierzyli...

                    to nie naiwność ,to raczej chęc by było inaczej...
                • kura17 Re: Proste 25.10.06, 12:38
                  kurcze, tez mam nadzieje, ze nie 99% sad
                  okrutne to by bylo bardzo

                  ja takich przezyc nie mialam, ale pamietam, jak kiedys nauczycielka uderzyla
                  mnie w glowe (za zle zachowanie). opowiedzialam wszystko mamie (tez
                  nauczycielce) i ona mi uwiezyla i poszla pogadac z nauczycielka. wiedziala, ze
                  nabroilam, ale nie zgadzala sie z rodzajem "kary"

                  ``````````````````
                  kurczak: 03.03.05
                  • miang Re: Proste 26.10.06, 09:51
                    no tak, ale gdyby po Twojej opowiesci matka Ci jeszcze przylala... czy na drugi
                    raz opowiedzialabys jej cokolwiek? a niestety dziewczynki sa czesto tak
                    "wychowywane"
            • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:28
              mlody_zonkos napisał:


              > ale gdzie byli rodzice, jak to sie stalo, ze dziewczyna nie powiedziala im co
              > sie dzieje a oni nie zauwazyli ze cos jest nie tak?

              ale to "cos nie tak" trwalo niecaly dzien, prawda? dziewczynka powiesila sie w
              sobote, a cala afera miala miejsce w piatek. mysle, ze rodzice mogli zwyczajnie
              nie miec szansy zauwazyc, ze cos jest nie tak, za krotko to trwalo...
              ... moje dziecko ma 20 miesiecy, ale juz jemu "pozwalamy" na zly dzien, tzn nie
              doszukujemy sie nieszczescia, gdy przez krotki czas zachowuje sie "dziwnie", np
              nie chce jesc lub jest troche osowiale (albo zle). zakladamy, ze, tak jak kazdy,
              ma prawo miec zly dzien. i o ile trwa to krotko, nie robimy nic, oprocz wsparcia
              i usmiechu. no bo co mozna zrobic?
              moze tak samo bylo tutaj - dziewczynka w piatek wieczorem zamknela sie osowiala
              w swom pokoju, rodzice zalozyli, ze ma zly dzien, zostawili w spokoju, a w
              sobote bylo juz za pozno sad

              ``````````````````
              kurczak: 03.03.05
              • sowa_hu_hu Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:34
                ale chwila - oni jej dokuczali juz od dłuższego czasu - i nie wierze żeby po
                dziecku nie było tego widać...
                • kura17 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:41
                  a tego jakos nie wylapalam? rzeczywiscie sie nad nia znecali wczesniej? bo
                  czytalam tylko, ze dyrektor stwierdzil, ze nigdy z nia klopotow nie bylo...

                  ``````````````````
                  kurczak: 03.03.05
          • kraxa juz jeden idiota na innym forum gazety napisal 25.10.06, 12:31
            ze nalezy jej sie nagroda darwina, bo w koncu kto z nas nie byl "przesladowany"
            w szkole, i gdyby sie wszyscy z tego powodu wieszali, to ludzkosc by
            wymarla...K.U.R.W.A.!!!!
            • monia145 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:33
              Zapewne baaaardzo empatyczny facet, który na jednym poziomie stawia rozebranie
              dziewczyny do naga i sytuację typu" Ej,Ty kopsnij szluga"smile
            • triss_merigold6 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:34
              I to jest klasyczny wręcz przykład wszechobecnej pogardy wobec kobiet. Nic jej
              się nie stało, nie? Troche pomacali ale ostatecznie cnoty jej nie naruszyli.
              • kura17 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:40
                triss_merigold6 napisała:

                > Troche pomacali ale ostatecznie cnoty jej nie naruszyli.

                a nawet jakby naruszyli, to przeciez kazda kiedys to czeka, wczesniej czy pozniej...
                ... a moze ona to qrwa byla i sie juz wczesniej puszczala?...

                tak, wierze w mechanizm opisany przez Triss. tylko naprawde mam nadzieje, ze
                jednak nie jest to 99% sad

                ``````````````````
                kurczak: 03.03.05
                • sowa_hu_hu Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:41
                  no ja tez mam nadzieje ze nie 99% sad słabo by to wyglądało , oj słabo... mam
                  nadzieje że w naszym kraju jest jednak więcej niz 1% rodziców którzy interesują
                  sie swoimi dziećmi...
                  • kura17 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:47
                    wiesz, Sowa, ja mysle, ze to nie tak... na pewno sporo rodzicow interesuje sie
                    swoimi dziecmi. ALE sa w spoleczenstwie jakies uksztaltowane poglady,
                    stereotypy, rodzaje zachowan. i nawet kochajacy rodzic moze wpasc w taka
                    pulapke, gdy nie jest zbyt sprytny i wolnomyslacy... bo kochajacy rodzic, to
                    wcale nie znaczy madry rodzic...
                    np za czasow mojej "mlodosci" wink taka typowa sytuacja bylo zachowanie w szkole.
                    to nauczyciel ZAWSZE mial racje, dziecko rozrabialo i kara mu sie nalezala. NIE
                    BYLO dyskusji, ani z nauczycielem, ani z jego autorytetem. skoro kara w szkole
                    byla, to znaczy, ze dziecko zasluzylo. ktory rodzic przyjmowal do wiadomosci, ze
                    to nauczyciel jest durny i racji nie ma?... na pewno byly to przypadki odosobnione.
                    podobnie jest teraz z "konskimi zalotami", napastowaniem, prowokowaniem (do
                    gwaltu, chociazby... zdziwilabys sie, jak wiele osob w policji czy w
                    sadownictwie uwaza, ze, generalnie, gwalt jest PROWOKOWANY przez ofiare... byl
                    kiedys gdzies taki artykul... niedobrze mi sie zrobilo, jak go przeczytalam...)

                    ``````````````````
                    kurczak: 03.03.05
                    • monia145 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:50
                      W Polityce by ostatnio taki artykuł- na temat tego, że sądy wymierzaja
                      łagodniejsze kary sprawcom gwałtów, których ofiary nie krzyczały o
                      pomoc......tak jakby psychologia byłaby kompletnie zapomniana dziedziną w
                      naszym kraju.
                    • triss_merigold6 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:53
                      Badania były, w Polsce także. Jakieś 60% policjantów uważało, że np awantury w
                      rodzinie to sprawa rodziny a zgwałcona przyczyniła się do swojej
                      sytuacji.Musiałabym dobrze archiwum przeszukać ale bym znalazła.
                      • kura17 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:56
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Badania były, w Polsce także. Jakieś 60% policjantów uważało, że np awantury w
                        > rodzinie to sprawa rodziny a zgwałcona przyczyniła się do swojej
                        > sytuacji.Musiałabym dobrze archiwum przeszukać ale bym znalazła.

                        no wlasnie, chyba o tych samych badaniach mowimy!
                        moze znajdz, to, Triss, bo chyba nam nie wierza...
                        a wyniki byly wstrzasajace sad

                        ``````````````````
                        kurczak: 03.03.05
                    • sowa_hu_hu Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 12:55
                      no ja pamietam ,że jak sie poskarżyłam mamie jak jeszcze mała byłam w
                      podstawówce , na nauczycielke to poszła do szkoły i wyjasniała sytuacje... było
                      tak ze dwa razy z tego co pamiętam...

                      grupa dziewczynek powiedziała nauczycielce że ja powiedziałam coś brzydkiego -
                      to nie była prawda... (trwała wtedy lekacja wf-u)
                      nauczycielka kazała mi sie rozebrac do majtek i biegać po boisku...
                      zajebiście co nie?
                      jak ja ku.. nie lubie wspominac podstawówki!!! nie cierpie tej szkoły do dziś!
                    • maadzik3 Re: juz jeden idiota na innym forum gazety napisa 25.10.06, 15:44
                      Oj tak, duzo policjantow tak mysli i dlatego szacunkowo w Polsce nie zglasza sie
                      90% gwaltow, a liczba zglaszanych i tak jest wysoka. Wiedzac ze ofiare czeka
                      kilka przesluchan, identyfikacja sprawcy i publiczne w jego obecnosci zeznania
                      na rozprawie sama bym sie zastanowila, mam nadzieje ze mnie to nigdy nie czeka.
                      M.
                • triss_merigold6 Podobało jej się 25.10.06, 12:45
                  Pewnie jej się podobało. Chłopaczara była i za nią latali to się doigrała. I
                  tak dalej. Dziewczyna musiałaby zmienić miasto. A film w necie by ją dopadł
                  wszędzie.
        • kamyczek_2 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 16:35
          zapewne nic wielkiego by się nie stało kolezeńskie potyczki i tyle szybko
          zapomnianno by o sprawie!!!!ale niestety stało się i to tak bardzo wpłynęło na
          psychike tej dziewczynki że się powiesiła!!!to jest po prostu brutalność jak ta
          młodzież w dzisiejszych czasach się zachowuje!!!1to jest szczyt wszystkiego
          żeby w szkole takie rzeczy się działy!!!!to jest miejsce gdzie powinni
          uczęszczać ludzie chcący wyjść na "ludzi"a nie społeczne"anomalie".Jestem w
          strasznym szoku po przeczytaniu tego artykułu!!!Dla mnie jest to nie do
          przyjęcia!!!Kto takie dzieci wychowuje!paranoja!
    • mlodytatus Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:16
      szok.
      bo ludzie nie maja odwagi. Nie do pomyslenia ze tylko kolezanki jej pomogli.
      Nawet brat nie reagowal....
      jak takiecos moze sie stac w szkole????????co za swiat
    • asik_8 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:40
      Oby ich spotkała surowa kara,ale czy w Polsce to mozliwe?
    • bea.bea Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 12:46
      nie wiem co się porobiło na tym ziemskim padole.....nie wiem, bo tez chodziłam
      do szkoły, i nie chce pisac za moich czasów...choć pewnie moge...
      ..oczywiscie robiło sie rózne nry...ale...zawsze respekt przed wychowawca był (
      oj ..był..smile)
      to co dzieje sie teraz ..tak mnie przeraza, ze załuje ze nie miałam dzieci kiedy
      powinnam je miec, dzis były juz prawie dorosłe...
      a teraz...omijam piaskownice duzym kołem...juz wiem , ze na podwórko dzieciak
      samopas nie pójdzie....i odkładam kazdy grosz na jakiekolwiek zajecia dodatkowe,
      byleby zapełnic gó..ażowi czas...

      a i tak nie wiem co z niego wyrosnie.....mam taka bardzo sympatyczna sasiadke
      ..lat 16...miła uczynna , sympatyczna niby ok...ale nie daj bóg spotkać ja z
      kolegami na miescie....jej słownik nie zna polskich wyrazów...a dialog składa
      sie zwykle z 3, lub 4 słów..ogólnie uwazanych za obelzywe..

      nie wiem gdzie tkwi problem...nie wim gdzie sa rodzice...bo nauczyciel wbrew
      pozorom nic nie moze...
      i kiedy czytam taki artukół...choc jestem przeciwniczka bicia i klapsowania
      dzieci...przywróciłabym kare póblicznej chłosty....

      to straszne co spotkało to dziecko....
      ..ale straszne jest dla mnie tez to, ze wyczytałam iz nauczyciel nie powinien
      zostawić klasy samej...kurcze to ile oni maja lat, ze ich pilnować trzeba i
      samych nie zostawiać....
      ..kiedy ja ończyłam szkołe nauczyciel często miał dwie klasy na zastępstwie i
      zdarzało sie , ze kursował pomiedzy nimi....
      • anna_geras Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:01
        To smutne bo jeszcze niejedna matka i ematka wychowa takiego zwyrodnialaca.
        • bea.bea Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:25
          powiem szczerze..nie za bardzo rozumiem....czy do mnie pijesz....
          a jesli tak..smile...to wytłumacz jak blondynce...o co chodzi z tym zwyrodnialcem..smile
          • monia145 Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:27
            To chyba miała być taka ogólna uwagasmile
            Pewnie annie chodziło o to, że nkt nie może być pewny swego nasieniasmile
            • bea.bea Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 13:29
              pewnie tak..smile
              nie chciałabym zwyrodnialca wychowac...
              ..i moze to bardzo głupio zabrzmi...ja zrobie co bedzie w mojej
              mocy....prawdopodobieństwo wychowania porzadnego obywatela jest duze...ale...
              ..własnie...jest duze...ale nie całkowiete..smile)))
      • dzindzinka Re: Bea 25.10.06, 13:21
        Nauczyciel nie miał prawa wyjść z lekcji na 20 minut. Dzieci w szkole muszą być
        non stop pod okiem nauczycieli, nawet na przerwie, a co dopiero na lekcji.
        Moim zdaniem nauczycielka kwalifikuje się do conajmniej nagany z wpisaniem do akt.
        Pracowałam 10 lat w szkole, nie odważyłabym się wyjąć z lekcji na tak długo,
        chociaż na chwilę przyznaję, że niekiedy byłam zmuszona.

        Straszna historia, najbardziej wstrząsające jest, że tylu tu winnych.
        Grono osób, które tu zawiniły powiększyłabym o głupoli powtarzający: "kobiety
        same są winne, bo prowokują np. nieodpowiednim ubiorem". Ostatnio tym
        stwierdzeniem wkurzyła mnie teściowa skądinąd w porządku kobieta.
        • bea.bea Re: Bea 25.10.06, 13:27
          no widzisz...jak człowiek nie wie, to sadzi po własnych doswiadczeniach..smile...
          ...ale to chyba swiadczy o tym ,że 25 lat temu młodziez była inna...skoro nie
          bali sie jej samej w klasie zostawiac..smile)...
          no cóz ale jak ktos podpadł ..to do dyrektora na dywanik latał...a tam.....dzis
          dyrektor poszedłby siedziec..smile
          • dzindzinka Re: Bea 25.10.06, 13:37
            Nie wiem Bea jak to kiedyś wyglądało pod względem przepisów, sama pamiętam
            polonistkę, która na ogół nie przychodziła na lekcję, a my siedzieliśmy cicho,
            aby się nie wydało i nam czegoś nie zadano, teraz jednak takie pozostawianie
            uczniów bez opieki jest niezgodne z prawem. Nauczycielowi płacą za
            przeprowadzenie lekcji i nauczyciel odpowiada za bezpieczeństwo uczniów.
            Wiedziałam o tym już w latach dziewieęćdziesiątych. Swoją drogą "podziwiam"
            "odwagę" tej polonistki: pozostawić na tak długo klasę, o której wiadomo, że
            jest trudna...
    • elza78 gdyby byli pelnoletni groziloby im nawet 12 lat 25.10.06, 12:54
      bez komentarza :\
      • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:13
        Uważam, że niestety, ale postępująca erotyzacja życia, swoboda obyczajowa, i
        zbyt wczesne wprowadzanie dzieci w życie erotyczne (zanim są do tego gotowe,
        czyli podawanie im na tacy, tego, co niepotrzebne jeszcze) prowadzi, że one
        same chcąc być na fali i w zgodzie z trendami obowiązującymi nie radzą sobie z
        z tym.
        Mówię to na podstawie obserwacji własnego dziecka. U nas w domu unika się
        tematów erotycznych, takiego też języka.
        Ale to nie zaszkodziło, aby 6 latek po 3 miesięcznym pobycie w szkole określał
        przechodzące obok dziewczynki mianem :ale laska: :ale fajna dupcia: (!!)
        Od nas tego nie usłyszał, usłyszał to w szkole.
        Oczywiście, że mam do zrobienia pracę teraz, ale muszę ją odwalić za całą tą
        prostacką popkulturę i beznadziejnych konsumentów, a przede wszystkim
        liberałów, którzy wyśmiewają tradycyjne wartości. Za innych rodziców, którzy
        przy dzieciach mówią w ten sposób : za tatusiów ogierów i nie reagujące mamusie
        idiotki.
        • triss_merigold6 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:23
          Taaa... jasne.
          14-latki są w okresie przełomu hormonalnego i skoku poziomu testosteronu.
          Trudno, żeby chłopcy nie byli w tym okresie miotani popędem. Tyle, że nikt ich
          nie uczy jak sobie z tym radzić w sposób niedestrukcyjny.
          W świecie "tradycyjnych wartości" młodego mężczyznę do burdelu prowadził wuj
          lub ojciec. Albo matka trzymała służącą ze wsi, żeby chłopiec na miasto nie
          chodził.
          • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:33
            Taaa... jasne.
            > 14-latki są w okresie przełomu hormonalnego i skoku poziomu testosteronu.
            > Trudno, żeby chłopcy nie byli w tym okresie miotani popędem. Tyle, że nikt
            ich
            > nie uczy jak sobie z tym radzić w sposób niedestrukcyjny.


            No właśnie uczy ich.
            Uczy ich, że ma to być łatwe, miłe, przyjemne i najlepie już zaraz.
            Bo przecież hormony nie mogą czekać. A seks to jeden z kolejnych gadżetów
            przymusowych, choć pod płaszczykiem niczym nie ograniczonej wolności.


            W świecie "tradycyjnych wartości" młodego mężczyznę do burdelu prowadził wuj
            > lub ojciec. Albo matka trzymała służącą ze wsi, żeby chłopiec na miasto nie
            > chodził.


            No i sama widzisz, że było lepiej, przynajmniej nie musiał gwałcić publicznie
            koleżanek którego tego nie chcą, tylko robił to z panią, która wyraziła zgodę i
            wzięła kaskę.
            Znacznie uczciwszy układ, czyż nie?

            • kura17 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:36
              pal_ma napisała:


              > No i sama widzisz, że było lepiej, przynajmniej nie musiał gwałcić publicznie
              > koleżanek którego tego nie chcą, tylko robił to z panią, która wyraziła zgodę
              > i wzięła kaskę.
              > Znacznie uczciwszy układ, czyż nie?

              no ale jak taki "uklad" ma uczyc szacunku do kobiety?
              nie uczy, bo nie moze
              • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:46
                Ale zaraz chwileczkę. Jeśli kobieta ma ochotę z własnej woli, to gdzie tu jest
                brak szacunku?
            • monia145 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:39
              Jesli chodzi o prostytutki to zgoda, natomiast słóżącej za usługi inne niż
              sprzatanie i pranie jakos nikt nie płacił- czytała koleżanka " Moralność pani
              Dulskiej"? Albo powieści Zapolskiej? Los takiej słóżacej był nie do
              pozadroszczenia- jak sie trafił bękart to na bruk, chyba że litościwi państwo
              na wieś odesłali.......i wszystko w imię " tradycyjnych wartości"- coby panicz
              przez ślubem sie wyhasał....
              • dzindzinka Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:42
                O przepraszam, służąca z "Moralności pani D." wcale tak źle nie wyszła: wzięła
                pieniądze i wydała się za narzeczonego, którego miała na swojej wsi.
                • monia145 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:47
                  Ok, w tym akurat przypadku zgoda, jednak nie zmienia to faktu, że była towarem,
                  chętnie pożądanym, jesli nie sprawiał kłopotów, czyli nie zaciążył-o to mi
                  chodziło,w tym konkretnym przypadku, o podejście do zbrzuchaconej przez panicza
                  sługi. Inne literackie przykłady są mniej sielskie..........
              • monia145 O ranyyyyyy..."służącej " miało być, sorry:)))))) 25.10.06, 13:42

            • triss_merigold6 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:40
              Do 13 roku mniej więcej życia główne miejsce w socjalizacji pierwotnej zajmuje
              DOM. Środowisko rodzinne innymi słowy. Postawy, stereotypy, uprzedzenia, wzorce
              zachowań płciowych i relacji męsko-damskich wynosimy z domu.
              Izolacja od mediów i ich przekazu nie jest żadną skuteczną metodą. Tłumaczyć,
              wyjaśniać, podawać pozytywne wzorce własne, dobierać dziecku środowisko
              rówiesnicze - to wszystko można do pewnego wieku. Później tylko procentuje
              odpowiednio.
              W kwestii trzymania służącej do pykania, dodam tylko jeden szczegół: jak
              zaciążyła była wyrzucana z domu państwa i mogła iść do przytułku. Bardzo
              etyczne.
              • dzindzinka Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:45
                W kwestii trzymania służącej do pykania, dodam tylko jeden szczegół: jak
                > zaciążyła była wyrzucana z domu państwa i mogła iść do przytułku. Bardzo
                > etyczne.
                Zwykle tak było, pani Dulska nie była jednak takim potworem jak ją Zapolska
                odmalowała.
                • triss_merigold6 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:48
                  Cóż, Zapolska jest źródłem literackim, bardziej miarodajne są statystyki sądowe
                  (dzieciobójstwa, procesy fabrykantek aniołków) i raporty policyjne sprzed I
                  wojny światowej.
                  • monia145 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:50
                    .....i Boy- Żeleńskismile
                    • triss_merigold6 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:55
                      On był akurat lekarzem z wykształcenia i trochę widział skutków "tradycyjnych
                      wartości".
                    • dzindzinka Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:58
                      Boy-Zeleński chyba jako jedyny bronił pani D. Zawsze miał świeże spojrzenie na
                      literaturę.
                  • dzindzinka Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 14:05
                    riss_merigold6 napisała:

                    > Cóż, Zapolska jest źródłem literackim, bardziej miarodajne są statystyki sądowe
                    >
                    > (dzieciobójstwa, procesy fabrykantek aniołków) i raporty policyjne sprzed I
                    > wojny światowej.

                    Oczywiście nie wątpię w to.
              • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 14:03
                triss_merigold6 napisała:

                > Do 13 roku mniej więcej życia główne miejsce w socjalizacji pierwotnej
                zajmuje
                > DOM. Środowisko rodzinne innymi słowy. Postawy, stereotypy, uprzedzenia,
                wzorce
                >

                Niekoniecznie. Badania naukowe potwierdzają, że największy wpływ ma grupa
                rówieśnicza i to wcale nie od granicznego wieku lat 13 tylko znacznie
                wcześniej, kiedy dziecko w nią wchodzi. Z latami integracji oczywiście jest to
                utrwalane.

                > zachowań płciowych i relacji męsko-damskich wynosimy z domu.
                > Izolacja od mediów i ich przekazu nie jest żadną skuteczną metodą. Tłumaczyć,
                > wyjaśniać, podawać pozytywne wzorce własne, dobierać dziecku środowisko
                > rówiesnicze - to wszystko można do pewnego wieku. Później tylko procentuje
                > odpowiednio.

                Nikt nie mówi o izolacji, tylko, że taki boom erotyzmu ma skutki uboczne w
                takie postaci właśnie. Nigdy tak nie będzie, że każdy rodzic jest na tyle
                świadomy, żeby wyjaśniać, tłumaczyć.. dzieci też są różne, czasem wbrew
                rodzicom.
                Dodatkowy brak oparcia w szkole, bo nauczyciel musi sobie zapracować na
                autorytet, same na trym forum piszecie, że nauczyciela nie trzeba szanować za
                sam fakt, że nim jest. No i są tego efekty.

                > W kwestii trzymania służącej do pykania, dodam tylko jeden szczegół: jak
                > zaciążyła była wyrzucana z domu państwa i mogła iść do przytułku. Bardzo
                > etyczne.

                Po pierwsze, to propnuję poszerzyć listę lektur o poważniejsze tytuły, jak
                chcesz rozprawiać o życiu społecznym przed I woją swiatową, bo oczywiście
                generalizujesz, ale niech Ci bedzie, że burżuazja gwłaciła służące ze wsi.
                A po drugie, związane z pierwszym obudź się, bo mamy XXI wiek i służących nikt
                nie gwałci, bo ich nie ma.

                • triss_merigold6 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 14:09
                  Od skoku pokwitaniowego, ok.? Czyli może być 10 a może być i 14 lat, w
                  zależności od otoczenia społecznego.
                  Nie opieram się na źródłach literackich i nieszczęsnej Dulskiej bynajmniej
                  (chociaż na tym najłatwiej).
                  Zauważyłam, że mamy XXI wiek. Na szczęście więc powrotu do "tradycyjnych
                  wartości" i tradycyjnych ról nie ma. Zresztą każda kultura, każde społeczenstwo
                  pojęcie tradycji definiuje inaczej. Od Józefa de Maistre'a, ktory dziko
                  krytykował skutki rewolucji francuskiej poczynając.wink
                  • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 14:15
                    Nie od skoku pokwitaniowego.
                    Moje dziecko ma jeszcze troche czasu na pokwitanie, ale to koledzy decydują
                    jaka czapka jest obowiązująca w tym sezonie, i wyśmiewają dłuższe włosy (trzeba
                    mieć krótkie, dresiarskie fryzurki i wszyscy takie same najlepiej)

                    ps. Masz dziecko? Ile ma lat? Bo chyba nie masz pojęcia, jakie prawa i od kiedy
                    rządzą środowiskiem dzieciaków.
        • tristana1 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 13:47
          A moim zdaniem nie zbyt wczesne wprowadzanie w zycie erotyczne ale własnie brak
          takiego wprowadzenia. Dzieci są zacofane, bo dla rodziców seks to temat tabu i
          to też jest problem. Dzieciaki czerpią informacje o erotyce, seksie, miłosci z
          internetu i od kolegów. Bo ile jest rodziców, którzy z dzieckiem rozmawiają o
          współżyciu? Ile? Czy w ogóle są? Co to znaczy, że zanim sado tego gotowe? Co to
          znaczy, że unika sie w Twoim domu tematów erotycznych? U mnie się nie unika.
          Moje dziecko wie, że nie przyniósł go bocian i nie musi siegać do pornografii w
          internecie. Dialog, dialog i jeszcze raz dialog.
          • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 14:13
            tristana1 napisała:

            > A moim zdaniem nie zbyt wczesne wprowadzanie w zycie erotyczne ale własnie
            brak
            >
            > takiego wprowadzenia. Dzieci są zacofane, bo dla rodziców seks to temat tabu
            i
            > to też jest problem. Dzieciaki czerpią informacje o erotyce, seksie, miłosci
            z
            > internetu i od kolegów. Bo ile jest rodziców, którzy z dzieckiem rozmawiają o
            > współżyciu? Ile? Czy w ogóle są? Co to znaczy, że zanim sado tego gotowe? Co
            to
            >
            > znaczy, że unika sie w Twoim domu tematów erotycznych? U mnie się nie unika.
            > Moje dziecko wie, że nie przyniósł go bocian i nie musi siegać do pornografii
            w
            >
            > internecie. Dialog, dialog i jeszcze raz dialog.

            Unika się rozmawiania na siłę, kiedy dziecko nie przejawia zainteresowania.
            Dotyczy to także wszystkich innych spraw, które dziecko nie ma ochoty poznawać.
            Żebyś to bardziej pojęła, to podam Ci przykład: moja znajoma miała zdjecia z
            porodu swojego 2 dziecka. Bardzo konkretne, w zbliżeniu zdjęcia całego porodu.
            Robione przez męża oczywiście. I potem pokazywała na siłę, w ramach edukacji,
            niezainteresowanej dziewczynce lat 4. Tłumaczyła dokładnie tak samo jak Ty.
            Dziecko trzeba uświadamiać, rozmawiać od najmłodszych lat, pokazywać.
            No i pokazywała czeluście swojej macicy.
            Mniam, mniam.
            Dzieciak nie chciał, (mi było słabo), popłakiwał, więc mamusia litościwie
            podsumowała: Do rozmowy będziemy wracać.

            Żeby było jasne, ona jest nowoczesna, światła, wyzwolona, postępowa, ja jestem
            ciemny moher. smile))

            Oczywiście, że zapytana odpowiadam i wyjaśniam aspekty życia seksualnego,
            jednak w sposób dostsowany do wieku 6 lat. Nawet ostatnio zostałam o to spytana
            i opowiedziałam bez skrępowania obu stron. smile
            Ktoś jednak mnie dodatkowo wyręczył, i dziecko mówi o swoich koleżankach
            językiem brukowym.
            Bo dla mnie powiedzenie tak o kobiecie to bruk.
            Tyle, że jest to język powszechny. Wulgarny, prostacki, dosadny, ale
            powszechnie obowiazujący, przy akceptacji kobiet, czego sama nie raz byłam
            świadkiem, a na moje oburzenie reagowano, żebym nie była taka staroświecka.wink

            Język to też część procesu wychowawczego. Jeśli on pozwala, to łatwiej przejść
            do czynów.


        • maadzik3 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 15:50
          Ale wiesz, o takim zjawisku naciskania na wczesna inicjacje to jeszcze Wislocka
          40 lat temu pisalasmile) Po prostu w kazdym kolejnym pokoleniu sa rozne postawy,
          rozne indywidua i - do pewnego stopnia - te same problemy. A poza tym, o czym
          pisalam wyzej gwalt jest aktem agresji, a z seksem nie musi miec wiele wspolnego
          (kolejny przyklad, obok tych powyzszych - rytualny gwalt za kare ustalony przez
          starszych niektorych muzlumanskich wiosek, co to ma z seksem wspolnego? Za to z
          pogarda dla ofiary i checia zniszczenia jej bardzo wiele.
          M.
          • pal_ma Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 15:56
            Pisała, ale przyznasz, że nie było to w takiej skali.
            To jest efekt "tryndów" kulturowych, podsycanych przez media, które są
            powszechne i wszechobecne. Trudno nam rodzicom znaleść kontrpropzycję, często
            nawet jeśli nawet chcemy. Moje dziecko w wieku 1,5 roku nie umiejąc czytać na
            napis PizzA Hut (bez zdjecia samej pizzy) krzyczało pizza, bo znało ten obrazek
            z tv, nawet oglądnej mimochodem i znam inne takie przypadki wśród znajomych
            dzieci. To się koduje, czy tego chcemy czy nie.
            Kodują się też negatywne wzorce, a przede wszystkim, to, że seks nie jest
            efektem miłości, tylko ma być zaspokojeniem popędu bez zobowiązań wobec drugiej
            strony. Jeśli trafi się do tego jednostka prymitywna, przyzwolenie, cała ta
            psychologa tłumu, to miejmy pretensję do siebie. Bo to my tworzymy.
            Oczywiście pomijam indywidualną odpowiedzialność sprawców, nie zdejmuję z nich
            winy, tylko zastanwiam się, czy takie obalanie autorytetów i wolnościowe
            podejście do dzieci przynosi dobre efekty.
            Uważam, że nie.
            • maadzik3 Re: jeszcze jeden aspekt sprawy 25.10.06, 16:01
              Spoleczenstwa dopuszczajace sie wobec kobiet najczesciej i najwiekszych
              okrucienstw sa zwykle fundamentalistyczne i patriarchalne. Mysle ze rzecz w
              duzej mierze opiera sie na szacunku dla drugiego czlowieka - wpajanym przez
              rodzicow, szkole, grupe wyznaniowa, spolecznosc lokalna itp. Bo w zaleznosci od
              swiatopogladu jedni dopuszcza seks bez zobowiazan, inni nie + posrednie postawy,
              ale niezaleznie od tej naszej ktora staramy sie dziecku przekazac zgoda drugiej
              strony powinna byc bezdyskusyjna. A generalnie obowiazek nie krzywdzenia (stare
              nie rob drugiemu...) wysoko postawiony. W sprawach zwiazanych i nie z seksem. I
              widzialam to dobrze funkcjonujace w liberalnych spoleczenstwach. Chodzi o
              dostrzeganie w innym rownorzednego nam czlowieka, nawet gdy go nie lubimy czy
              nie cenimy (a trudno zmusic do szacunku) nie wolno go krzywdzic. I tyle.
              M.
    • luciii ciekawe jaką świetną zabawę miała reszta klasy 25.10.06, 14:29
      bo nie wierzę, że byli zastraszeni!

      pomijam wychowanie, pomijam kwestię rodziców, nauczycieli
      ale do jasnej cholery!!!

      gdzie byli pozostali uczniowie?

      nie dało się krzyczeć???
      wszyscy mieli dziuby zaklejone taśmą czy jak?
      nie dało się pobiec po pomoc?
      drzwi były zaryglowane???


      teraz mówią o tym, że klasa jest w szoku!
      tak
      owszem
      w szoku własnej głupoty!

      ludzie!!!
      to 14 latki!

      no fakt dzieci!
      ale z drugiej strony już nie dzieci

      i znieczulica zaczyna się już w szkole!!!!!!
      niestety


      oby tylko z tej nieszczęsnej śmierci biednego dziecka popłynęła nauka dla nas,
      dla nich, dla ich rodzin i nauczycieli

      straszne!


      podziękujmy też za to, że i do nas od nich doszły durne kreskówki, porno w
      każdym serialu młodzieżowym, moda na bycie cool i mienie wszystkiego w d...
      moda na olewanie rodziców, propagowane w każdym dziecięcym programie i
      reklamach, moda na bezmózgą młodzież, tak ściśle wychwalana w bravach, gerlsach
      i tym podobnych gazetowych śmieciach
      • pal_ma Re: ciekawe jaką świetną zabawę miała reszta klas 25.10.06, 14:37
        Powtarzam, same matki nakłaniają dzieci do nie uznawania autorytetu nauczyciela.
        Niedawno pisały to w moim wątku i zostałam niejako wypunktowana za to, że
        wpajam dziecku szacunek do nauczycielki za sam fakt, że nią jest, że jest
        starsza. Bo to, że może nie jest zbyt lotna, bystra i wykształcona powoduje, że
        powinnam dziecku powiedzieć wprost, że pani jest głupia. smile
        Dowiedziałam się, że na szacunek zasługuje tylko ta, które sobie zasłuży,
        wyrobi ten autorytet.
        Co w takim razie z tysiacami nauczycieli bez charyzmy, bez umiejętności
        nawiązywania super kontaktów. Przecież to oni są w więkoszości. Powołanie,
        charyzma to dar! Unikalny dar.
        Szczególnie w świecie zdominowanym przez komercję, kiedy wartości niematerialne
        są wyśmiewane.

        Takie nauki idą także, a moze przede wszystkim z domów "światłych" rodziców.
        Dla mnie to głupota i robienie eksperymentów na dzieciach, załatwianie własnych
        interesów. Przykład, kiedy ZNP i inne siły polityczne wyprowadziły dzieci na
        demonstrację przeciw ministrowi, gdzie dzieci miały obraźliwe teksty i
        przepłenione były agresją.
        Tylko jedna stacja telewizyjna pokazała, jak dzieci zeznały,
        że .....przyprowadziła je tu pani wychowawczyni w czasie lekcji.
        Wątpię, żeby 12 late był świadomy politycznie na tyle, że móc kontestować tak
        poważne sprawy jak działanie ministra.

        No to macie, co chceta. smile)
        • monia145 Re: ciekawe jaką świetną zabawę miała reszta klas 25.10.06, 16:06
          Nauczyciel, z charyzmą czy nie, zasługuje na szacunek ucznia jako człowiek. Tak
          jak sprzedwawczyni w kiosku, robotnik budowlany itp. Autorytetu jednak u mnie
          nauczycielka bez polotu, z miernymi osiagnięciami, wybiórcza wiedzą, niewydolna
          wychowawczo- mieć nie będzie. I jest dla mnie rzeczą niedpopuszczalną, abym
          syna miała wychowawć w przekonaniu, że ktoś tylko dlatego, że jest jego
          nauczycielem, ma monopol na prawdę i wiedzę. A uczniowie mają istniec tylko
          dlatego, aby go w tym utwierdzać.....
      • iwoniaw Nie wiesz? To sobie poczytaj to forum 25.10.06, 14:41
        i znajdź wątki, w których forumowiczki niewybrednymi epitetami określają osoby,
        które uznają za stosowne zgłaszanie na policję:
        - jazdy po pijanemu w wykonaniu znajomego
        - prowadzenia samochodu przez osobę nie posiadającą prawa jazdy
        - parkowania samochodów w niedozwolonym miejscu
        - prowadzania psa bez smyczy i kagańca
        i inne podobne. A potem wyciągnij wnioski.
        • kura17 Re: Nie wiesz? To sobie poczytaj to forum 25.10.06, 14:45
          dodalabym jeszcze tych, co nie sprzataja po swoich psach sad
          ktos z mojej bliskiejn rodziny "zabilby" rowerzystow, ktorzy przejezdzaja przez
          pasy (a wg prawa maja przez nie przechodzic prowadzac rower), ale po wlasnym
          psie nie sprzata...

          masz racje, Iwonia, w sumie trudno sie dziwic, przyklad idzie z gory... (tzn z
          domu rodzinnego)

          ``````````````````
          kurczak: 03.03.05
          • iwoniaw Re: Nie wiesz? To sobie poczytaj to forum 25.10.06, 14:53
            przyklad idzie z gory... (tzn z
            > domu rodzinnego)

            No właśnie, tak się zastanawiam, czy dzieci tych emam, które tak potępiająco
            krzyczały o "donosicielstwie", w zaistniałej sytuacji pobiegłyby rączo po
            nauczyciela, czy też "nie wtrącały się w nie swoje sprawy"? Jakoś myślę, że to
            drugie.
            Inna sprawa, że zostawianie na ponad 20 minut (w czasie lekcji! To ponad połowa
            czasu!) klasy bez opieki świadczy jak najgorzej o organizacji pracy szkoły i
            ewidentnym niedopełnieniu obowiązków przez dyrekcję i nauczycielkę. Mam paskudne
            podejrzenie, że nie stało się to pierwszy raz i co więcej, dzieciaki mogły być
            najzwyczajniej w świecie świadome, że za latanie luzem po korytarzu po dzwonku
            czeka je po prostu kara. Stąd nikt się nie wychylał, zwłaszcza że
            najprawdopodobniej do "pilnowania własnego nosa" został przekonany przykładem
            domowym...
      • babka71 Re: liciii ale przecieżmamy państwo demokratyczne? 25.10.06, 16:33
        !!! prawda...,czyż Nie ??
        podobno jest Katoland i zabobony i radio Maryja i rydzyk i w ogóle nie ma
        tolerancji i nie wolno niczego robić, nie wolno mieć swoich pogladów, nie wolno
        nie mieć chrztu, slubu itp...??!!..taka ironia
        Ale wolno czytać bravo, gilr, w kazdym kiosku dostaniesz itp.. inne pierdoły
        dla dziewczynek i dla chłopców!!! LOL
        Zakazać ??
        Nie wolno ..dlaczego? ponieważ Jesteśmy w UE i mamy Gazetę Wyborczą..
    • joasiiik25 Re: moje osobiste spostrzezenia 25.10.06, 14:55
      Pracuje z dziecmi w szkole podstawowej i z przykroscia musze stwierdzic ze
      DZIECI SA BEZWZGLEDNE w stosunku do samych siebie (czyt.rowiesnikow)i w
      stosunku do nauczycieli.
      Rodzice czuja sie bezradni, niewydolni wychowawczo, w duzej mierze widza swoje
      bledy czy niedociagniecia wychowawcze,ale brakuje im sily (po calym dniu pracy)
      aby wszystko nadrobic.
      Pracuje z dziecmi w roznym wieku...i sa niestety miedzy nimi jednostki ktore w
      wieku 6 lat sa niestety zdemoralizowane.
      Zastanawiam sie nie jednokrotnie co bedzie dalej z takim dzieckiem, kiedy do
      niego zadne metody wychowawcze nie trafiaja. Jak mu pomoc, aby naprowadzic na
      wlasciwa droge.

      Oby z takich 6 latkow nie wyrosli kolejni sadysci znecajacy sie nad mlodszym,
      slabszym....
      Od Was rodzice w duzej mierze zalezy los dzieci....

      ps: nie czytalam calego watku
      ps2.nikomu nie chcem nic zarzucic
      • pal_ma Re:no proszę, oto przykład 25.10.06, 16:02
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701744.html
        Już się towarzystwo zaczyna oburzać. Darmozjady z HFPC będą teraz wyszukiwać
        powodów dla których nie mozna wylegitymować 13 latka.
        Może chlać, ćpać, palić, ale legitymacja i przejazd radiowozem oraz oddanie
        dyrektorowi do dyspozycji to już nie. Bo jeszcze mu na główkę zaszkodzi. smile)
        Się zestresuje niepotrzebne. No i te prawa człowieka.

        No to pytam, co?? Jaki pomysł?
        Skąd wziąć nauczycieli będących wzorcem i mającym posłuch u dzieci. Skąd? Niech
        mi ktoś powie?
        Jeśli ich nie ma, to za karę wszyscy poniesiemy koszt społeczny w postaci
        hodowli młodocianych przestępców, którzy rosną. I jutro nie będą mieć 13 lat.
        Ale już wiedzą, że NIC im nie grozi.
        Bo się zestresują. smile
        • pal_ma Re:aaa! 25.10.06, 16:05
          JUż są komentarze, że to państwo policyjne.
          Faszyzm i kaczory. smile)
          • joasiiik25 Re:aaa! 25.10.06, 16:12
            Wiecie co?
            bycie nauczycielem w dzisiejszych czasach to trudny zawod!!!
            pracujemy z taka mlodzieza az wlos sie na glowie jezy
            bardzo kocham swoja prace, dzieci ale czasami zastanawiam sie nad zmiana
            pracy..ze strachu i z bezradnosci
    • zonazona Re: Jestem w szoku! 25.10.06, 19:22
      Wiecie, myślę, że 14-latki mają już kupę wiadomości (również praktyki)w temacie
      seksu, natomiast może niespecjalnie orientują się w prawie karnym.
      Myśle, że tej dziewczynce mogło nie przyjść do głowy, ze czyn tych
      zwyrodnialców jest jak najbardziej karalny i zamiast szukać pomocy i zrobić
      raban, spodziewała się potępienia, wysmiewania a moze i powtórki z rozrywki
    • lila1974 A nie mówiłam? autor: triss_merigold6 25.10.06, 21:14
      A nie mówiłam?

      Autor: triss_merigold6
      Data: 25.10.06, 21:09


      Cd. samobójstwa gimnazjalistki:
      Zadziałał dokładnie ten mechanizm jaki opisałam:
      - dziewczynka wstydziła się przyznać w domu
      - powiedziała przyjaciółce, że po czymś takim nie może pokazać się w szkole
      - chłopcy byli "normalni"
      - rodzice chłopców traktują to jako wybryk i "winna jest szkoła"
      - matka dziewczynki nie wini sprawców
      - dziewczynka była cicha, nieśmiała i wstydliwa
      - szkoła zamiata pod dywan
      vide realcja w "GW" i tvn

      • monia145 Re: A nie mówiłam? autor: triss_merigold6 25.10.06, 21:16
        Ale jak to, że" nie wini sprawców"?????????????
        To znaczy, że obwinia o wszystko córkę??
        Nie do wiary, to jakis koszmar...........
        • triss_merigold6 no tak 25.10.06, 21:21
          Teraz wiocha będzie myśleć, że porządnym dziewczynkom się to nie zdarza.
          Uprzedzałam rano, że taki jest tok rozumowania ludzi w tym kraju a Wy mi nie
          wierzyłyście.
        • kawka74 Re: A nie mówiłam? autor: triss_merigold6 25.10.06, 21:28
          Jeśli chłopcy są winni, to znaczy, że dokonał się gwałt. Jeśli gwałt, to córka
          była puszczalska. A ona jest matką puszczalskiej, co oznacza pytanie "jak ją
          wychowałaś, ty taka owaka". I tak dalej.
          Qrewski mechanizm.
          • triss_merigold6 Re: A nie mówiłam? autor: triss_merigold6 25.10.06, 21:34
            Nie mieliby życia we wsi. Puszczalską wychowali a teraz chłopaków po sądach
            ciągają. Jakby jej się nie podobało to by krzyczała.
            Co BYło DO Udowodnienia.
            • liwilla1 Re: A nie mówiłam? autor: triss_merigold6 25.10.06, 21:38
              tris, mialas racje. co tu duzo pisac, zyjemy w po..banym kraju, jak dla mnie 3
              swiat, Betty Mahmoody moglaby niejedna ksiazke na podstawie relacji polskich
              kobiet napisac...
      • lila1974 Re: A nie mówiłam? autor: mijaczek 25.10.06, 21:18
        Re: A nie mówiłam?
        Autor: mijaczek

        mozg staje... normalnie wymiotowac sie chce...

      • triss_merigold6 Re: A nie mówiłam? autor: triss_merigold6 25.10.06, 21:19
        O kurde a myslałam, że znikó i założyłam znowu. Sorki. Wykasuj ten drugi
        identyczny.
        • berecik7 co mnie zaszokowało najbardziej???? 25.10.06, 22:55
          Czy wy widziałyście "gabaryty" tych sprawców? Toż ci policjancji prowadzili za
          rączkę dwóch małych i chudych chłopców...Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam
          się ogolonych i nabzdyczonych małych dresiarzy, a tu takie gnojki.

          Co do innego wątku dyskusji, tego o wartościach tradycyjnych. Oświećcie mnie,
          bo ja nie wiem, co to są kurczę wartości tradycyjne. Mam nadzieję, że nie
          wychowam przez swą niewiedzę syna na liberalnego bandytę.
          • joanna35 Re: co mnie zaszokowało najbardziej???? 25.10.06, 23:45
            Nie ogladałam tv, a na forum ograniczyłam sie do przeczytania postów mojej
            idolki - trisswink, z którą od poczatku zgadzałam się co do joty, ale nie o tym
            chciałam pisać. Mnie najbardziej zaszokowała postawa matki, o ile ww.
            podsumowanie - że nie wini oprawców - jest prawdziwe. Czuję niemal fizyczny ból
            na myśl jak samotne musiało być to dziecko. Mój Boże przecież po takim
            doświadczeniu wszystko w człowieku "chodzi" i chciałby , żeby ktoś go
            przytulił, pocieszył, powiedział, że będzie dobrze. Kto ma tym kimś być jak
            nie matka, ale widocznie dziewczynka wiedziała jakiego ta wsparcia może jej
            udzielić i postanowiła sama uporać się z sytuacją. Mniemam, że do samobójstwa
            skłonił dziewczynkę zarówno wstyd, jak i strach przed rodziną. Sama jestem
            matką, mam dwóch synów, ale nie wyobrażam sobie, żebym w sytuacji gdy ktoś
            krzywdzi moje dziecko ja przejmowałabym się opinia publiczną, klasycznym "co
            ludzie powiedzą?' A gdzie do ciężkiej cholery była ta opinia gdy dziecku działa
            sie krzywda? Była głucha i ślepa, bo jak inaczej powiedzieć skoro nauczyciele(
            a pewnie i rodzice) nie zauważyli zmian w zachowaniu dziewczynki, a kierowca
            szkolnego autobusu tak, a widział ją pewnie dwa razy dziennie. I nie mogę
            zrozumieć kolejnej rzeczy - przecież w tej klasie musiał być jeden wielki
            harmider - gdzie wtedy byli nauczyciele uczący w sąsiednich klasach? Weszłam na
            forum po raz drugi przed godziną, ale nie przestaję o tym myśleć, także o tym
            jak ważne jest, żeby moje dziecko miało do mnie zaufanie, żeby zawsze było
            pewne mojego wsparcia i akceptacji i o tym, że szkoła jest miejscem, w którym
            moje dziecko może zostać tak bardzo skrzywdzone i, że nie ma tam ludzi, którym
            się chce widziec i słyszeć.
            • marta.kunc Re: co mnie zaszokowało najbardziej???? 26.10.06, 09:29
              rzygac mi sie chce. najobrzydliwsza jest dla mnie postawa rodzicow tej
              dziewczynki. nie dziwie sie, ze sie powiesila. za
              miesiac by sie rozeszlo we wsi i wlasni rodzice by ja zwyzywali od kurewek.
              DOBRZE, ZE
              SIE POWIESILA.... cholera, siedze i rycze...
              • monia145 Re: co mnie zaszokowało najbardziej???? 26.10.06, 09:31
                Ja myslę o tym cały czas- osamotniona za zycia i bez żadnego wsparcia po
                śmierci........Nikt sie za nią nie ujął i nawet pamięć zbrukają......
            • dzindzinka Re: Słabo mi się zrobiło 26.10.06, 09:32
              po przeczytaniu nagłówków w szmatławcach typu "Fakt". To dziewczynka została
              zhańbiona, wybrała śmierć zamiast hańby. Przypomniał mi się debilny
              rekolekcjant: jako dziecko miałam wątpliwą przyjemność usłyszeć jego naukę
              przedświętami. Opowiadał o dziewczynie która by uniknąć hańby (tzn. gwałtu)
              popełniła samobójstwo. Już wtedy chciało mi się rzygać. Co za debilny naród!!!
              Jeszcze niedawno słyszałam ludową mądrość z ust starszej warszawianki: "jak suka
              nie da, pies nie weźmie."
              Ręce opadają.
              • elena70 Re: Słabo mi się zrobiło 26.10.06, 09:45
                wiecie co mnie najbardziej zbulwersowało? Już w czerwcu zdemolowali samochody
                nauczycielom w podstawówce,którą kończyli. NIKT nie zawiadomił policji. Łazili
                wieczorami po wsi i zastraszali rówieśników. NIKT nie zareagował. Rodzice nie
                wiedzieli co mają w domach? Tacy w domu byli święci? Jak można takie bydlę
                wychować. Teraz, taki tatuś stoi pod budynkiem policji i pieprzy, że to żarty
                były?????
                Wszystkich pięciu czternastoletnich bydlaków na pal.
                • malila Re: Słabo mi się zrobiło 26.10.06, 10:16
                  elena70 napisała:

                  > wiecie co mnie najbardziej zbulwersowało? Już w czerwcu zdemolowali samochody
                  > nauczycielom w podstawówce,którą kończyli. NIKT nie zawiadomił policji.
                  Łazili
                  > wieczorami po wsi i zastraszali rówieśników. NIKT nie zareagował. Rodzice nie
                  > wiedzieli co mają w domach? Tacy w domu byli święci? Jak można takie bydlę
                  > wychować. Teraz, taki tatuś stoi pod budynkiem policji i pieprzy, że to żarty
                  > były?????

                  Na to samo zwróciłam uwagę. Nikt nie reagował, to i "chłopcy" czuli się
                  bezkarni. Nikt nie reagował, więc nic dziwnego, że dziewczynka nie wierzyła, że
                  zwrócenie się czy do rodziców, czy tym bardziej do nauczycieli cokolwiek
                  pomoże. Bo pomijając dziwaczne zachowanie jej matki, to pewnie też była istotna
                  przyczyna, dla której ta czternastolatka nie poszła z tym do nikogo dorosłego.
                  Tak się zastanawiam: gdyby nie popełniła samobójstwa, tylko powiedziała o tym
                  dorosłym - to co by się stało? Co by się, qwa, stało z tymi świrami, skoro nic
                  im się nie stało po zdemolowaniu samochodów? Kto by miał przerąbane? Noż
                  wiadomo, że ona!
                  • triss_merigold6 Co by się stało? 26.10.06, 10:20
                    Proste. Film by trafił do netu i każdy w szkole by się zapoznał ze szczegółami.
                    Na każdym kroku Ania by słyszała wyzwiska i pytania czy jej się podobało i czy
                    chce powtórkę. Na wsi śmiali by się z jej starych, że puszczalską wychowali co
                    ją wszyscy macają. W końcu by ją zgwałcili normalnie czyli z penetracją. Potem
                    albo by uciekła albo się zabiła.
                    Tu nie było innego rozwiązania.
                    • iwoniaw Triss ma rację :-( 26.10.06, 10:26
                      No, ale jak wczoraj o tym pisałam, to cały zastęp mamuś się dziwił, jak można
                      "przesadzać" i uważać to za gwałt. A inne się dziwiły, czemu nikt nie krzyczał i
                      nie wołał dorosłych. Jakoś nie zastanowiło ich pytanie, czy to aby nie dzieci
                      tych pozostawały bierne, co to zgłoszenie na policję jakiegokolwiek wykroczenia
                      czy przestępstwa nazywały wielokrotnie w innych wątkach "donoszeniem"
                      "szpiclowaniem" itp. Zero umiejętności kojarzenia faktów i wyciągania wniosków ;-(
                      Dlatego zupełnie mnie ta tragiczna sytuacja nie dziwi. Zupełnie. Triss już
                      napisała wszystko na ten temat.
                      • jowita771 Re: Triss ma rację :-( 26.10.06, 10:34
                        wielu Polaków ma złe podejście do zgłaszania przestepstwa policji. bo
                        społeczeństwo to my, a policja to "oni", trzeba trzymać za swoimi. niedawno
                        znajomi byli swiadkiem wypadku samochodowego. z auto wytoczyli się pijani
                        młodzi ludzie. zaczęli uspokajać, ze juz wszystko w porządku, zadzwonili po
                        kogos, zeby nie dzwonić po policje. znajomy chciał w pierwszej chwili na to
                        przystać, bo mu się skojarzyło, że ktoś z jego przyjaciół mogłby mieć taki
                        problem. dobrze, że żona ustawiła go do pionu i zadzwonili po policję. ja też
                        ostatnio zadzwoniłam w podobnej sytuacji. to NIE JEST donoszenie.
                      • triss_merigold6 Re: Triss ma rację :-( 26.10.06, 10:37
                        Nienawidzę w ten sposob mieć racji, wierz mi. Nie mam radochy, że
                        przewidziałam. To było oczywiste.
                        Nikt nie poinformuje o tym, że zło ma miejsce jeśli zło ma gębę sąsiada, syna
                        kolegi czy znajomego czy szwagra.
                        To był gwałt zbiorowy, utrwalony w dodatku na filmie. Cała wieś i szkoła by
                        miała ubaw za parę dni gdyby tylko dziewczyna się nie zabiła.
                        Ona musiała to zrobić, z psychologicznego i społecznego punktu widzenia nie
                        miała innego wyjścia.
                        • iwoniaw Re: Triss ma rację :-( 26.10.06, 11:03
                          > Ona musiała to zrobić, z psychologicznego i społecznego punktu widzenia nie
                          > miała innego wyjścia.

                          Wszystkie kolejne relacje w mediach zdają się to tylko potwierdzać. I co? Jakoś
                          nie widzę wypowiedzi pań, które wczoraj tu perorowały w sprawie "bezsensowynych"
                          teorii psychologicznych, "przesady" w nazywaniu rzeczy po imieniu czy wątpiących
                          w to, że postrzeganie i traktowanie kobiet w Polsce nie różni się wiele od 3.
                          świata...

                          > To był gwałt zbiorowy, utrwalony w dodatku na filmie. Cała wieś i szkoła by
                          > miała ubaw za parę dni gdyby tylko dziewczyna się nie zabiła.

                          Parę miesięcy temu był taki wątek na tym forum. Różnica była jedna - rzecz
                          działa się nie w sali lekcyjnej, a na imprezie. No i dziewczyna się nie zabiła.
                          Te detale znacznie rozluźniały hamulce w wypowiedziach dyskutujących, pamiętasz?

                          To nie dlatego tak się stało, że TAMCI ludzie mają taki a nie inny pogląd na
                          świat. Na TYM forum jest mnóstwo takich emam. Wystarczy poczytać. Ciekawe, która
                          się zreflektuje?
                          • triss_merigold6 Łatwiej 26.10.06, 11:13
                            Łatwiej wierzyć, że "piekło to inni".
                            Łatwiej odsuwać od siebie rzeczywistość myśląc "moja córka jest porządna i jej
                            się to nie zdarzy". Łatwiej ignorować chamskie wypowiedzi własnego męża na
                            temat kobiet jako podgatunku i udawać, że jest ok. niż dostać wyzwiskiem
                            per "feministka".
                            • iwoniaw Re: Łatwiej 26.10.06, 11:19
                              Tak, zdecydowanie. Nasz osobisty mąż nie jest przecież alkoholikiem - on tylko
                              raz dziennie pije zaledwie piwo. Jak KAŻDY. Co z tego, że bez piwa robi się
                              agresywny? To, że mąż wyzywa żonę najgorszymi rynsztokowymi obelgami w
                              sprzeczce, to przecież nic takiego - WSZYSCY tak mówią, nie? Synuś notorycznie
                              zaczepia w sposób agresywny inne dzieci? Ależ to NORMALNE i inne głupie matki
                              się CZEPIAJĄ. Nie sprzątam po swoim psie? Nie zabraniam dziecku włażenia w
                              zabłoconych butach na siedzenia w autobusie/ łamania gałęzi? Ależ NIKT tego nie
                              robi...
                              No ale po co ja to piszę? Ty to wiesz, ja to wiem, a te, których to dotyczy i
                              tak nie wezmą do siebie...
                              • monia145 Re: Łatwiej 26.10.06, 11:27
                                + " zobacz co ta głupia c...pa robi"( siedząc na kierownicą), patrz
                                ale "du...pencja"( na zakupach w supermarkecie), jabym" taka "sz...tę"( widząc
                                prostytutkę stosjąca przy ulicy).......a z lżejszego kalibru" baby to nadają
                                sie tylko do jednego", "kto tym babom daje prawo jazdy"? itp, itd. A zonka zeby
                                szczerzy, jaki to mężus dowcipny, a koledzy powiedzą" on to wie, jak babę
                                ustawić"smile
                                Zycie......
              • siasiuszek Re: Słabo mi się zrobiło 26.10.06, 09:47
                pewnie o nią chodziło
                pl.wikipedia.org/wiki/Karolina_K%C3%B3zka
                • dzindzinka Re: Słabo mi się zrobiło 26.10.06, 09:57
                  To było tyle lat temu, że nie pamiętam, pamiętam tylko, że było to smobójstwo.
                  Przynajmnniej tak wynikało z nauki. Jakby nie było samobójstwo to grzech, a
                  bycie zgwałconą grzechem nie jest. A może się mylę?
                  Co do tych nieletnich bandziorów, to słyszałam dziś w radio, że podobno znęcali
                  się nad tą nieszczęśną dziwczynką od wielu miesięcy. Chodzą też słuchy, że
                  przez to już usiłowała się zabić.
                  W okropnym świetle to stawia otoczenie, zwłaszcza wychowawcę i rodziców.
                  • dzindzinka Re: Przepraszam za literówki. 26.10.06, 10:01
                    Dawno mną nic tak nie wstrząsnęło.
              • jowita771 Re: Słabo mi się zrobiło 26.10.06, 10:09
                dzindzinka napisała:

                > Jeszcze niedawno słyszałam ludową mądrość z ust starszej warszawianki: "jak
                suk
                > a
                > nie da, pies nie weźmie."
                > Ręce opadają.

                sukom, które wygłaszają takie "madrosci" przydałoby się, zeby jakis pies wziął
                siłą.
    • g0sik Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 10:08
      Ciekawa jestem czy ten "tatuś" który twierdzi, że to tylko taka zabawa była,
      rozbiera żonę do naga i pozwala obmacywać wszystkim chłopom ze wsi. Towarzystwo
      wzajemnej adoracji i ciemnogród.
      • triss_merigold6 Wiesz... 26.10.06, 10:18
        Jakby coś takiego zdarzyło się jego żonie to by babie wklepał, że pozwoliła.
        Tak jest wszędzie i nie dziwię się, że dziewczynka nie powiedziała rodzicom.
        Co mogliby zrobić jej starzy? Stanąć przed całą wiochą i powiedzieć, że ich
        córka została zgwałcona a sprawcy muszą być surowo ukarani. A potem musieliby
        się wyprowadzić, bo dziewczyna nie miałaby życia w szkole i ją by za to
        obwiniali, że aferę zrobiła a było siedzieć cicho. Wierzysz w to, że by
        zmienili miejsce zamieszkania? Ja nie.
        • monia145 Re: Wiesz... 26.10.06, 10:24
          Triss, ale oni nie ujęli się za własną córką!!!!!!!
          Ja nie potrafię tego pojąć......nie rozumiem, jak można pozwolic na to, aby nie
          żądać sprawiedliwości dla ukochanego dziecka.....
          Mój rozum przyjmuje Twoją wczesniejszą argumentację, ale serce podpowiada, że
          oni ją zdradzili. Jak będą mogli z tym żyć??????????
          • marta.kunc Wiesz monia 26.10.06, 10:26
            niestety normalnie z tym beda zyc..... moja cala rodzina to mama tata i
            siostra... i juz nie bede o tym nic pisac.
          • siasiuszek Re: Wiesz... 26.10.06, 10:30
            Myśle ze matka chciała zaprezentować tak zwane katolickie przebaczenie
          • triss_merigold6 Re: Wiesz... 26.10.06, 10:31
            Będą mogli, spoko. Słaba była, histeryczna trochę, ot nieszczęście się zdarzyło
            a ksiądz kazał wybaczać a we wsi trza w zgodzie żyć z ludźmi.
            Owszem zdradzili ją. Ale tylko w naszym pojmowaniu, w ich nie.
          • weronikarb Re: Wiesz... 26.10.06, 10:31
            no nie moglam sie nie odezwac smile
            Monia jesli nie dziwi cie zostawienie 3-latka i wyjazd do Irlandii - bo to
            nowoczesne.
            To co cie dziwi takie cos?
            Jest tu ewidentnie widac przyzwolenie spoleczenstwa - to sa dzieci to widocznie
            takie "nowoczesne" zabawy. Nie znaja sie, musz zrozumiec i zaakceptowac co nie??

            Jesli rodzice sa w pogoni za kasa, dzieciom daja pelen luz nie interesujac sie
            nimi i ich wychowaniem, nie maja z nimi ŻADNEJ więzi to do takich tragedii
            bedzie dochodzilo coraz czesciej.

            Pozatym ta sytuacja jest naglosniona, ale o ilu innych niewiemy?
            • monia145 Re: Wiesz... 26.10.06, 10:34
              A teraz zastanów się, co porównujesz,dobrze?
              Jak ma się jedna historia do drugiej......
        • weronikarb Re: Wiesz... 26.10.06, 10:25
          Triss z kazdą Twoja tutaj wypowiedzia w 100% sie zgadzam.

          Niby weszlismy do UE niby jestesmy tacy nowoczesni otwarci na swiat.
          A poglady takie zaściankowe. nie tylko o winie kobiet. Mieszkam teraz na wsi,
          wczesniej w miescie i widze jaka roznica jest.
          Ile ja z tesciowa sie nadyskutowalam na temat tego "a co ludzie powiedza",
          klocila sie nawet ze mna jak jej powiedzialam ze kuchnie mam od frontu, a
          dlaczego? Bo mam zamiar miec firanki inne w obu oknach - od front!!!

          Na takie glupoty zwracaja uwage, ale nie na to ze np. pod sklepem pija kierowcy
          a zas jada autem. I watpie, aby wies stanela oburzona gdyby to sie zdarzylo u
          nas. Byc moze pare osob - nowych we wsi by glos podnioslo, ale zaraz by byli
          zagadani przez reszte.

          Mam nadzieje ze uda to sie w koncu zmienic, przy nowym pokoleniu lub poprzez
          takich - nowych smile
        • g0sik Re: Wiesz... 26.10.06, 10:28
          Po postawie matki która "nie winni sprawców" i deklaruje, że zadzwoni do ich
          matek żeby ich o tym zapewnić trudno się dziwić dziewczynce, że nie powiedziała
          takim rodzicom. No chyba, że matka woli przyjąć taką postawę ze strachu przed
          wiejskim linczem. Jeszcze chwila a przyzna, że jej córka sama "sprowokowała"
          tych gnoi. Nie, nie sądzę żeby się wyprowadzili raczej zrobiliby wszystko żeby
          sprawę zatuszować z obawy, że ta ciemna masa ze wsi napiętnowałaby ich, że
          wychowali puszczalską córkę. I to jest przerażające....
          • triss_merigold6 Re: Wiesz... 26.10.06, 10:33
            Tak, jest przerażające, potworne, nieludzkie etc. I? Winą obarczy się
            nauczycielkę, bo z klasy wyszła. Założę się o ile chcecie.
            Oto Polska właśnie. Kraj pogardy i przemocy wobec kobiet tuszowanej gadkami o
            posłannictwie macierzyństwa i całowaniem rączek pięknych pań.
          • weronikarb Re: Wiesz... 26.10.06, 10:34
            Gosik ale nawet "lincz wiejski" nie powstrzymaby mnie, aby stanac po stronie
            wlasnego dziecka. Chocby nawet pluli za mna czy cos podobnego to jakze moglabym
            nie stanac po jego stronie.
            Dla mnie to nie do wyobrazenia.
    • zonazona kolejne wydarzenie... 26.10.06, 10:32
      ... z życia wzięte, które jest okazją do szczerej rozmowy z córkami (i nie
      tylko).
      Nie wyobrażam sobie, żeby moje dzieci nie przyszły DO MNIE z problemem takiej
      rangi.
      Muszę przyznać niestety, ze i ja nie poszła bym do moich rodziców.
      Oby w mojej rodzinie było inaczej.
      Szkoła? Rówiesnicy? Ja dziekuję bardzo! Nie życzę sobie, żeby moje dzieci
      wychowywał ktokolwiek, poza mną! Koszmar
      • dzindzinka Re: Katolickie przebaczenie to co innego. 26.10.06, 10:33
        Ta baba nie ma czego przebaczać, bo nie widzi winy tych zwyrodnialców.
        Przynajmniej tak wynika z jej słów.
        • siasiuszek Re: Katolickie przebaczenie to co innego. 26.10.06, 10:35
          jak to nie pokazała jaką jest dobrą katoliczką jej córka umarła za czystość a
          ona wybaczyła sprawcom. teraz może iść podniesioną głową do kościoła.
    • monia145 Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 10:52
      Może trochę obok teamtu, a może nie...
      Wiele osób nie potrafi tu zrozumieć reakcji tej klasy, ale ja potrafie ten
      mechanizm pojąć, bo kiedyś sama byłam takim tłumem i jak sobie to przypomnę to
      mam kaca moralnego, chociaz sytaucja była banalna:

      Na zebraniu w przedszkolu syna, siedziało nas pewnie z 20 rodziców. Było tez
      kilkoro dzieci. W tym mój syn. dorosli prowadzili rozmowe z panią, dzieci
      bawiły się. Nagle jeden z chłopców, dziecko przewodniczącej rady rodziców,
      zaczaał szaleć- to znaczy wyrzucać zabawki z szafek, skakac po nich, niszczyć,
      pluc itp. Mama nie zwracała na niego uwagi, pani tez nie, "bo skoro jest mama",
      a my jak to stado bezwolnych baranów patrzyliśmy co robi ten mały dewastatorsad
      Nie jestem z siebie dumna. Wystarczyło tylko wstać i powiedzieć mu cos na
      ucho.........Po całym zajściu, rozmwialismy z kolegą( ojcem innego dziecka) o
      braku naszej reakcji- on był wstrząsnięty swoim marazmem. Autentycznie!

      Jaki przekaz dostał mój syn, który to wszystko obserwował?
      Niektórym wszystko wolno, a dorośli nic nie zrobili....

      Wstyd mi do dziś za siebie, a przecież to taka drobnostka w porównaniu z ta
      historią z Gdańska.
      • malila Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 11:03
        Jak już wspominamy własną bezwolność, to opowiem o zdarzeniu z ogólniaka. Była
        dziewczyna w klasie faworyzowana przez chłopaków. I kiedyś na jakiejś wycieczce
        zrobili jej "przyjemność", która nazywała "kupa mięsa". Niektóre z Was pewnie
        kojarzą o co chodzi. Na wybrańca rzuca się najpierw jedna osoba, na nich druga,
        i tak po kolei. Omal dziewczyny nie udusili. Oni akurat nie mieli złych
        zamiarów i potem ją przepraszali. Ale rzecz w tym, że czego by nie zrobli,
        byłoby to uważane przez nas wszystkie za przejaw zainteresowania dziewczyną. Za
        dowód na jej atrakcyjność. I to jest przerażające.
        • malila A rozwiązaniem problemu 26.10.06, 11:12
          będą mundurki.
        • kalinkaagata Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 11:23
          Strasznie, strasznie...żal mi tej dziewczyny...Zastanawiam się co sie porobiło
          z naszą młodzieżą...Pamietam siebie z szczeniackich lat,moich rówieśników...tez
          mielismy swoje za uszami. Paliliśmy papierochy, pierwsze doświadczenia
          alkocholowe...pierwsze pocałunki-to juz sie działo w ostatniej klasie
          podstawówki, czyl byliśmy w tym samym wieku mniejwięcej. Bywało też , że
          byliśmy okrótni...ale coś takiego???? Nie przypominam sobie, aby najgorszy
          rozrabiaka w klasie wpadł na taki pomysł, a dziewczynki z mojej klasy, gdyby
          hipotetycznie taka sytuacja miał miejsce od razu pobiegły by po pomoc.
          Bosz...ja bym się darła w niebogłosy...
          a swoja droga, to ta dziewczynka musiała byc kozłem ofiarnym kalsy od dłuższego
          czasu, bo przeciez bdyby była "popularna"-jak to się teraz mówi, to klasa by na
          to nie pozwoliła. Nie wyobrażam sobie, jak ona musiała sie czuć. Próbuje sobie
          przypomniec siebie , jako 14-latke z moimi rozterkami i problemami, takimi
          mirko, a jednak przezywanym baaardzo mocno, cóz dopiero takie coś. Przeciez ona
          na pewno płakała całą noc....A jej brat???dlaczego nie powiedział o wszystkim
          rodzica...co się dzieje w polskiej rodzinie????? Gdzie sie podziały wszystkie
          autorytety....
          Tak się zastanawiam...
          Gdzie jest Mickiewicz????, gdzie Słowacki???? Gdzie młodzieńcze ideały, co sie
          z nami wszystkimi porobiło, gdzie jest prawidziwe życie, nie pieniądze, nie
          praca, nie tv, nie komórki...nie sukces, nie piątki w szkole...nie ma czasu na
          ŻYCIE!!!!!
          Młodziez tak mało teraz czyta... a my cieszymy sie, ze chociaz Harrego
          Pottera...z czego tu się cieszyć???? Racje ma papież...to nic nie warta
          książka, ja też ją lubie...ale jakie z niej wynikaja przesłanki???? Co ona daje
          naszym pociechą???? Ja w ich wieku czytałam Musierowicz...pamiętam Szatana z 7
          klasy, pamiętam ksiażkę "ten obcy", "inną", pamietam w końcu Lalke Bolesława
          Prusa, która pochłonełam w wielku własnie 14 lat, i , która nadal jest moją ta
          najukochańszą książką, do której wracam tak często, gdzie jest Tomek ze swoimi
          podróżami??? gdzie "złoto gór czarnych"????gdzie "Tumbo z przylądka dobrej
          nadzieji", gdzie "tajemnica zileonej pieczęci". Książki tak bardzo kreują
          młodego człowieka, tak bardzo decyduja o naszej psyche- juz w tak młodym wieku
          kreuja nasze pojmowanie.
          Gdzie są wspólne chwile z rodzicami???
          Pamiętam, ze wieczorami siedziałam z rodzicami i siostra w kuchni
          9najukochansze pomieszczenie) i graliśmy w karty w "pana", w sobote zajadalismy
          ciacho , które miało zostac na niedziele (ale nigdy nie zostało he he).
          Pamietam zapach skrobanego patyka, skrobaliśmy patyki z dzieciarnia na podwórku
          kawałkami szkła, i wachaliśmy te patyki, bo pachniały , jak arbuzy....Godzinami
          grałyśmy z dziewczynami w gume, gralismy w trzy badyle, bawilismy się w berka,
          w chowanego, a kazda sąsiadka na podwórku była ciocia...
          Pamiętacie jeszcze te czasy...????
          • triss_merigold6 Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 11:34
            Mickiewicz moja droga własną żonę doprowadził do obłędu. Zrobił jej kilkoro
            dzieci, pisał romantyczne strofy jednocześnie obracając własną teściową i
            liczne kochanki.
            Idealizujesz dzieciństwo, no, ja też miała piękne, co nie zmienia faktu, że
            dzieci i młodzież w grupie zawsze potrafiły być bezwzględne i okrutne.
            • iwoniaw Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 11:40
              No dokładnie Triss, to nie kwestia czasów, tylko zasięgu mediów. Ten tetuś, co
              to ględzi o "dziecięcych wygłupach" i oburza się na słowo "gwałt" też pewnie
              uważa, że "za jego czasów, panie, to było dobrze", a teraz, to oczywiście winne
              są media - prasa kolorowa i tv. A poza tym oczywiście świat wokoło. I może
              jeszcze "szara sieć"?
              • triss_merigold6 Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 11:45
                Koleżanki winne bo rozdmuchały sytuację
                Media winne bo się rzuciły na biednych chłopaczków.
                Policja winna bo powinna ścigać tych co narkotykami handlują.
                Dziewczyna winna bo się zabiła.
                To z wypowiedzi tatusiów chłopców - rozmawiała z nimi autorka goodnews.blox.pl,
                można sprawdzić jej relację.
                Taki tatuś sam niejedną pewnie zmacał na imprezie w remizie albo w stodole i
                pamięta jaki on był jurny a jak dziewucha piszczała.
            • kalinkaagata Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 11:44
              racja triss, ja tez była okrótna, pamiętam mieliśmy w klasie koleżankę Jadzie,
              była gruba, nosiłą okulary, no i TO IMIĘ (nota bene teraz baaardzo modne, ale
              wtedy wyśmiewane)-mocno zakompleksiona dziewczyna-bylismy dla niej OKROPNI-ja
              teżsad(((
              Ale COS takiego , jak w Gdańsku....Takie coś nie miało racji bytu...
              Pamietam, jak bylismy na wycieczce w Rzeczce (mieliśmy po 13 lat). Dali nam
              Jadzie do pokoju-byłysmy WŚCIEKŁE z dziewczynami-tradycyjnie nasmiewałysmy sie
              z niej itp. (działo się to przed pujściem spać) Biedna dostała przez to
              rewelacji zołądkowych-zwymiotowała na łózko. Pamietam jakie byłyśmy tym
              przerazona!!!! Czułysmy się winne-zawołałysmy od razu Panią...I powiedziałysmy,
              że to przez nas...a Jadzia nas broniła...Od tej pory było troche lepiej, ja
              wraz z tamta dwójką koleżanek broniłyśmy Jadzi przed innymi koleżankami i
              kolegami. To własnie jest różnica, my, też wredne małolaty, miałysmy jeszcze
              jakiś pierwiastek empatii, poczucia winy...nie wiem, jak to nazwać...a była to
              sprawa o wiele bardziej błacha...
          • malila Obawiam się, 26.10.06, 11:38
            że dla rodziców jednych i drugich, jeśli ktoś był autorytetem, to był to
            właśnie papież...
            • triss_merigold6 Re: Obawiam się, 26.10.06, 11:47
              To nie ma żadnego znaczenia. Jestem antyklerykalna ale kwestii wiary, religii i
              autorytetów religijnych bym do tego nie mieszała. Autorytet deklaratywny nijak
              się ma do rzeczywistego postępowania.
              • malila Re: Obawiam się, 26.10.06, 11:57
                triss_merigold6 napisała:

                > Autorytet deklaratywny nijak
                > się ma do rzeczywistego postępowania.

                To właśnie miałam na myśli.
                Uwielbienie dla papieża nie przekłada się na uczciwe i etyczne postępowanie.
                Czytanie Pottera nie zepsuje moralności. Tym bardziej, że w Potterze jest
                akurat trochę zachowań wartych naśladowania.
    • zonazona Re: Jestem w szoku! 26.10.06, 12:18
      Ja słyszałam dzis, ze ponoć dziewczynka zostawiła list, a wnim oswiadczyła, ze
      nie wini sprawców...
      Tak było?
      • anka_po_prostu Re: 26.10.06, 12:26
        słyszałam dziś w radio jedną z nowych piosenek Myslovitz. Słowa idealnie pasują
        do tej sytuacji. Niestety.


        Smutny śpiew wysokich drzew
        Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
        Gęsty dym , niemy krzyk
        Strzały w pierwszy dzień szkoły , rozerwane sny

        Ten świat to Ty i ja
        To my , motyle i ćmy
        Juz czas , zatrzymaj się
        I wróć , posłuchaj i patrz
        Wróc ...

        Jeszcze kilka chwil , pulsują sekundy
        Cały w sobie się trzęsę, błysk i ciemność żarówki
        Resztki słów , szary pył
        Kartki z zeszytu na wietrze , rozerwane sny

        Ten świat to Ty i ja
        To my , motyle i ćmy
        Już czas zatrzymaj się
        I wróć , posłuchaj i patrz
        Wróć , kochaj i trwaj
        Wróć ...

        Ten świat to Ty i ja
        To my , motyle i ćmy
        Juz czas zatrzymaj się
        I wróć stamtąd gdzie jesteś
        Wróć , za daleko zaszedłeś
        Wróć ...

        Smutny śpiew wysokich drzew
        Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
        Pewnie powiesz – to okropne
        Zrzucisz winę na innych , potem zaśniesz spokojnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka