Dodaj do ulubionych

szara rzeczywistość

03.11.06, 15:29
dziewczyny właśnie sobie uswiadomiłam, że ja od 1,5 roku robię to samo.
dobiło mnie to. moje życie to jest zajmowanie się dzieckiem i domem. mąż
pracuje do wieczora i nie ma szansy na zmianę. nigdzie nie wyjeżdżamy, bo on
nie może zamknąć firmy. ja nie mogę nigdzie pójść sama bo nie ma kto być z
małym. to jest chore. czuję się strasznie i czuję że przez tą zimę zwariuję.
nie mam znajomych bo niedawno przyprowadziliśmy się na nowe miejsce, gdzie
mam 3 sąsiadów i w dodatku to są starsi ludzie. jedyną rozrywką jest internet
jak mały śpi.
Obserwuj wątek
    • driadea Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 15:31
      No niestety, takie jest życie. Pewnego dnia obudzisz się i stwierdzisz, że
      jesteś już stara i pora umierać, a przecież nic jeszcze się nie wydarzyło.
      Zwykła, szara monotonia, każdy tak ma. Jedni rzeczywiście już do końca życia,
      inni czasowo. Zrób wszystko, byś należała do tej drugiej grupy smile
      Życzę Ci tego z całego serca! Pozdrawiam.
      • lorenza_pellegrini Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 15:35
        Skoro dziecko ma półtora roku, to może żłobek na pare godzin, albo opiekunka?? A jak z pracą? pracowałaś, wracasz do pracy, szukasz??
        • ewaj10 Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 15:45
          wiesz w moim przypadku to nie jest takie proste, a może mnie się tak wydaje. po
          pierwsze tu w okolicy nie ma żłobka- mieszkamy pod samym lasem. po drugie
          pracowałam wcześniej ale z mężem który ma pracę 50km stąd i dojeżdża a z małym
          dzieckiem byłby problem. A z opiekunką nie wiem jakby to było bo nie mam nikogo
          zaufanego. mysle, że posiedzę z nim jeszcze 1,5 roku i pójdzie do przedszkola.
          chyba nic innego mi nie pozostaje.Ja nawet się cieszę że go sama chowam ale
          czasami dopada mnie bezsens wszystkiego. brak odskoczni, brak znajomych.
          Pozdrawiam
          • lorenza_pellegrini Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 21:56
            No tak to rzeczywiście problem... A nie wydaje Ci się, że to może chwilowy spadek formy?? Przecież jestes zadowolona, że sama go wychowujesz... Ja zresztą wychodze z założenia, że nigdy nie wiemy, co nas czeka za zakrętem, trudno zamartwiać się, że nasze życie juz zostanie takie samo, jak jest. Może ktos ciekawy się przeprowiadzi w Twoja oklicę, poznasz koleżanki przez net, zajmiesz się czymś, o czym nawet nie myslisz???
      • ewaj10 Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 15:37
        najgorsze jest to,że wcześniej ja byłam osoba pełną energii. Musiało się coś
        dziać a teraz jestem sprowadzona do parteru. nie znaczy to, że nie kocham
        dziecka a wręcz przecwnie jest całym moim światem, tyllko nie mogę zrozumieć
        czemu dosłownie.
        • 76kitka Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 19:30
          A skąd jesteś może Cię rozerwę trochę smileMogę nadstawić słuchawkę do wypłakania, jestem na wychowawczym mam czas smile
        • kasiadud Re: szara rzeczywistość 04.11.06, 21:25
          Nie przejmuj się. Ja też "siedze" w domu z dzieckiem od 15 miesięcy, mąż
          pracuje dużo i do nocy, nawet w święta. Też się zastanawiam co robić całymi
          dniami szczególnie teraz gdy taka pogoda, że nawet psa z domu by nie wygonił.
          Nie mam komu podrzucić malucha, tylko w niedziele czasem zawoże go na 3 godz do
          mojej mamy a my idziemy do kina, ale to może raz na 4 tygodnie. Rozważałam
          żłobek ale nie chcę by Mały mi chorował. Wiele z nas jest w podobnej sytuacji,
          pomyśl sobie że jak już zaczniesz pracować to bedziesz marzyć o tym by pobyć w
          domu. Nie mam dla Ciebie rady co robić bo sama nie wiem. Pozdrawiam.
    • janka007 Re: szara rzeczywistość 03.11.06, 22:15
      A czy nie mozesz w ciągu dnia chodzic w różne miejsca z dzieckiem?
    • mbkow Re: szara rzeczywistość 04.11.06, 22:04
      ej, no co Ty
      a kto nie robi ciagle tego samego z takim malym dzieckiem? jak sie rozgladam po
      znajomych, dopiero odzywaja rodzice 4latkow wink a poza tym przez tydzien
      pracujacy to wszyscy wegetuja, dopiero w weekend dzieje sie cos ciekawszego.
      wegetuja w pracy, wegetuja w domu. sama zazdroszcze mezowi, ze chodzi do pracy,
      on by sie ze mna z checia zamienil wink
      no i to jest stan przejsciowy, dzieci mimo wszystko tez sie starzeja. np. w
      okolicach 3 roku zycia zaczynaja sie same bawic... smile
      • majan2 Re: szara rzeczywistość 04.11.06, 23:09
        J a wlasnie po roku siedzenia w domu poszlam do nwej pracy. Martwie ze sie ze
        bede mniej czasu z corka, ale z drugiej strony ja nie moge tak siedziec w domu
        bo wariowlam mimo iz staralam sie robic rozne rzeczy z coreczka ,spotykac sie z
        kolezankami, jezdzic do dalszych parkow itd, itd. Podziwiam ale tez radze
        powalczyc o siebie bo wydaje mi sie ze siedzenie w domu wciaga i moze byc trudno
        "wrocic do swiata".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka