Dodaj do ulubionych

umowa z opiekunką

IP: *.* 20.03.01, 13:57
Czy ktoś z Was podpisywał może umowę z opiekunką? Czy też jest to tylko umowa ustna. Proszę jeszcze o radę co konkretnie powinnam uzgodnić z opiekunką? Przyznam, że włos mi się zjeżył na głowie czytając, że powinnam uzgodnić, że nie podaje naszego numeru tel. (wydawało mi się to oczywiste!) Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinga Re: umowa z opiekunką IP: *.* 20.03.01, 14:18
      Osobiste doświadczenia mam niestety jak najgorsze. Pierwsza opiekunka młodego zostawiła po sobie rachunki za telefon w wysokości ponad 700 zł. Na szczęście istnieją billingi, ale nerwy straciłam. Druga pani uważała, że wie lepiej, kiedy i co robić-kiwała głową na moje instrukcje, a robiła swoje. Pech (jej), że kiedyś wróciłam do domu znacznie wcześniej......to był ostatni dzień jej pracy. Nie ma przepisu na dobrą opiekunkę. Każdą trzeba po prostu sprawdzić, jak przedszkole, czy żłobek. Skorzystaj może z kontaktów znajomych? Nie jesteś w stanie sprawdzać, co robi opiekunka, gdy jej nie widzisz. Koleżanka uznała, że woli zaprowadzić dziecko do domu opiekunki, przynajmniej nie boi się o przejrzane dokładnie szuflady, niemiłych gości itp. Nie wiem jednak, jak mieć 100% pewności, że dziecko ma opiekę, jakiej byśmy sobie życzyły. Generalnie i żłobek i opiekunka to loteria..........Pozdrawiam, życzę powodzenia i niani "na medal"
    • Gość: magda Re: umowa z opiekunką IP: *.* 20.03.01, 14:35
      Ja korzystalam z rad w ksiazce PIERSZY ROK ZYCIA DZIECKA - sa niezle. Przy pisemnej umowie niestety powinnismy pomyslec o ZUSie dla opiekunki, co jest teoraia. W praktyce to oczywiscie loteria i Kinga ma racje - kontrola jest konieczna.\nZnajomi zostawili wlaczona kamere wideo - i to tez byl jej ostatni dzien w pracy. Pozdrawiam
    • Gość: Kassia Re: umowa z opiekunką IP: *.* 23.03.01, 11:20
      Zgadzam sie z poprzedniczkami. Wybór odpowiedniej opiekunki to loteria. Trzy tygodnie przed moim powrotem do pracy okazało się ze moja teściowa nie bedzie opiekowac sie moim wtedy niespełna 5-miesiecznym synkiem. Kubus urodzil sie z wiotkoscia krtani, czesto sie krztusil wiec żłobek w/g mnie nie wchodzil w rachubę. Zaczęło sie poszukiwanie niani. Kazda potencjalna kandydatka nie wzbudzała mojego zaufania. Kazda byla zla. Ale w koncu zdecydowalismy sie na Pania w średnim wieku, ktora wczesniej pracowala jako pielegniarka na oddziale dzieciecym miejscowego szpitala. Okazala sie wręcz doskonala. Chodzi razem ze mna do lekarza z Jakubkiem a jak zachodzi potrzeba to nbawet sama pójdzie. Umowa ustna obowiazuje nas do dzis, z platnoscia nie ma problemu (jak na opiekunke bardzo malo wziela za opieke). Co rano zawoze Kubusia do "nianiusi" i kiedy synek ja zobaczy mama juz dla niego nie istnieje. Przez te prawie trzy miesiace niania tak sie do niego przyzwyczaila ze w weekendy dzwoni kilkakrotnie zebby zapytac o jego samopoczucie. \nDroga Aniu \nPytasz co uzgodnic z opiekunką. T zalezy od osoby ktora zaopiekuje sie Twoim maleństwem. O numery telefonu opiekunka powinna SAMA poprosic. Moja ma numery do mnie, do meza, do domu, do dziadków, do lekarza Jakuba. Co do karmienia moja niania wie sama co i kiedy dać dziecku (ale to oczywiscie jest nadzorowane przeze mnie)\nOczywiste jest ze zadna opiekunka nie bedzie tak dobra jak mama, ale nalezy dac jej szanse, ZAUFAĆ. Dopiero wtedy kiedy zaczniesz ufac niani bedziesz w iare spokojna\n\nZycze powodzenia i pomyslnego poszukiwania idealnej opiekunki.\nPozdrowienia dla bobasów.\n\nKassia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka