Dodaj do ulubionych

co na wakacje?

IP: *.* 12.08.01, 20:46
Dziewczyny kochane! Mój skarb ma 4 miesiące i nie wiem, czy można się z nim wybrać w jakąś podróż, na wakacje. Jak takie maluchy znoszą podróże, nowe otoczenie, nowe twarze? Czy to je nie stresuje? czy może wręcz przeciwnie - rozwija? A może należy siedzieć na miejscu i ograniczyć się do znanych "kątów"? Jak Wy spędzacie wakacje z Waszymi pociechami? Kiedy pierwszy raz wypuściłyście się w dłuższy "rejs"? Życzę miłych przygód i czekam na Wasze relacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: co na wakacje? IP: *.* 13.08.01, 02:43
      Lucynko!Na początku czerwca, kiedy to postanowiliśmy wybrać się w gości do przyjaciół we Wrocławiu (mieszkamy w Warszawie), mój Jasiek miał 4 miesiące. Udaliśmy się tam samochodem, przez Leszno, w którym gościliśmy na weselu. Nasz pobyt z zaplanowanego tygodnia przeciągnął się do miesiąca :). Jasiek dzielnie znosił wszelkie trudy i niewygody. W pierwszym tygodniu, po kilku dniach pobytu w gościach, miał problemy ze snem. Nie wiążę tego jednak ze zmęczeniem czy zmianą otoczenia. Były wtedy straszliwe upały i myślę, że to one spowodowały rozdrażnienie. Po 2-3 dniach wszystko wróciło do normy. Do Warszawy wracaliśmy pociągiem. Podróż trwała 4,5 godziny, z czego połowę Jasiek się bawił, a drugą połowę przespał. Bez najmniejszych problemów. Miniony weekend natomiast spędziliśmy w Giżycku. Wyjazd samochodem w sobotę rano i powrót w niedzielę po południu trwały po ok. 4 godziny. Również przebiegły bezproblemowo. W chwili, gdy to piszę, Jasiek smacznie śpi i nie wydaje się być zestresowanym przez podróż niemowlakiem :).Myślę, że małe dzieciaczki, jeśli tylko mają przy sobie będących ich całym światem rodziców, świetnie radzą sobie z trudami podróży. Chyba nawet lepiej niż my, dorośli :).Pozdrawiam,JustynaP.S. W Giżycku Jasiek spotkał się z dwoma innymi maluchami - 5-miesięczną Anią i rocznym Krzysiem. Tuż po przyjeździe bał się radosnych Krzysiowych pisków, a już wieczorem reagował śmiechem na zaczepki ze strony swojego starszego kumpla :) !
    • Gość: guest Re: co na wakacje? IP: *.* 13.08.01, 07:39
      Już kilka razy wypoawiadałam się w tej kwestii ale znowu mnie korci aby swoje trzy grosze wtrącić. Takie maleństwo lepiej znosi podróże niż mogłoby się wydawać. Przede wszystkim maluch śpi sobie w foteliku wiekszość czasu , a samochód na drodze jest jak kołyska - husia i monotonnie buczy.Jedzenie na miejscu - pierś mamy.Przewinąć można w dowolnym Mc.Donaldzie.Wspinaczki górskie może pokonać w nosidle.Moje dziecko przed ukończneniem 6 miesięcy zwiedziło pół Polski - było w Krakowie, Warszawie, Na Śląsku, W Bielsku-Białej i paru miejscowościach województwa Świętokrzyskiego, a w siódmym miesiącu poleciało samolotem na wczasy i zwiedziło sporo miejsc w Grecji. Gorąco polecam wyjazdy z maluszkiem, za rok bęzie już trudniej bo mały będzie wolał chodzić własymi drogami.
    • Gość: guest Re: co na wakacje? IP: *.* 13.08.01, 07:53
      Podobnie moja Wiktoria. Miała 4 m-ce gdy ruszyła w droge. Zwiedziła 1/2 Polski ( w tym jeziora i góry ) i co ?Była zadowolona i szcęśliwa.A dodam, że wtedy znosiła jazde lepiej niz teraz. Spała. A teraz rozrabia :-((Monika P
    • Gość: guest Re: co na wakacje? IP: *.* 19.08.01, 15:53
      Jasne, że maożna wyjechać. Jeśli karmisz piersią to w ogóle nie ma problemu. Ola miała 6 miesięcy jak pojechałam z nią nad morze i było super. Miesiąc później byłam z nią pod namiotem i też było ekstra. Odwagi!Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka