Gość: guest
IP: *.*
27.09.01, 15:46
Dzisiaj mnie zwaliło z nóg...Wprawdzie moje małżeństwo od dłuższego czasu się nie układało, ale cały czas miałam nadzieję, że jakoś to minie. Bezprzerwy tłumaczyłam męża, że jest zapracowany, zajęty dodatkowymi sprawami, zmęczony itp...a dzisiaj mnie zwaliło z nóg - mój ukochany mąż poinformował mnie, iż niebawem mogę się spodziewać pozwu o rozwód.Mamy dwu-letniego synka a ja nie wiem czego się mogę teraz spodziewać. Jeśli któraś z Was była lub jest w podobnej sytuacji proszę... dajcie jakiś znak, potrzebuję osoby, która może mi doradzić lub chociażby podnieść na duchu.Wiem że to już koniec - ale nie wiem jak mam przez to wszystko przebrnąć. Łzy cisną mi się na oczy a z dzisiejszego zaplanowanego wieczoru nici. Mam tzw. kamień w gardle - no i na dodatek muszę się uśmiechać do dziecka, bo jest bardzo wrażliwe i nie chcę go martwić.Potrzebuję wsparcia i liczę na Was i Wasze cenne uwagi.