Gość edziecko: guest
IP: *.*
25.10.01, 14:30
Muszę się gdzieś wygadać. Bo serducho mi peknie ze złości !!! Niby lubie tesciów - nie mam żadnych powodów by narzekać, ale ja tak kocham byc w domu tylko z mężem i dzieckiem. Rozumiem , że chca odwiedzic wnuka i syna - ale kurka wodna takie wyzyty sie zapowiada !!!! W domu nic do jedzenia (a juz na pewno nie ma dla tylu osób), bałagan - miałam dzis posprzatać - bo móiwli, ze przyjadą jutro - a tutaj taaaka niespodzianka!!!! mam przygotowana kupę prania itp. itd. chciałam sie ze wszystkim wyrobić do jutra. poza tym odwiedziny to ja wolę w dni wolne od przcy a nie jestem w ciąży -i po pracy mam ochote odpocząc , a teraz zapowiada sie gotwanie i takie tam - bieganie wokól wiecznie głodnego tescia - niby nic nie powie, ze nie ma nic w lodówce ale zawsze !!! Później gada że Misiek wychódł itp. obiadu mam przygotowanego tylko na nasza trójkę - nie idzie tego podzielic na 5 osób buuuuuuuuuuuuuu. Zaryczę się na śmierć!! Przez ta ich wizyte wyzyje się na mężu i pokłócimy się o jakies pierdoły - jak znam zycie .....a najgorsze, że nie wiem jak długo zabawią - a jak nie daj Boże do niedzieli ?????????? Zarobię sie na smierc !!!!!!Nic nie jest mi lepiej ! czuje sie nie fer w stosunku do męża, ze tak myślę i znowu dopada mnie wiecznie gdzieś obecne poczucie winy !!!Kurka jestem jakaś nienormalan .... Sorki - nie obrażę się jak nie skapujecie o co mi chodzi - ale wyrzucam z siebie mase zlości.PozdrawiamJoasia z Miśkiem i brzusiem 23 tydz.