Gość: guest
IP: *.*
01.11.01, 18:33
kobiety, matki-sojuszniczki, ratujcie! Mam polrocznego synka, marzyla zeby z nim zostac w domu do konca pierwszego roku. Tydzien temu dowiedzialam sie, ze albo wracam do pracy od 1 grudnia albo... nie mam pracy. I to na pelny etat! Nie mam zadnej babci na miejscu i desperacko szukam sprawdzonej opiekunki. Poradzcie jak taka znalezc, na co zwracac uwage weryfikujac kandydatki, a moze macie "do oddania" dobra nianie? Na 10 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu... To jest dramat, naprawde. Mam koszmary senne jakich nie mialam od podstawowki, wizje mojego dziecka pozostawionego bez opieki, placzacego i cynicznie zaniedbanego... On jest jeszcze taki malutki, nie bedzie umial mi powiedziec, ze dzieje mu sie krzywda! Czuje sie winna a jednoczesnie nie moge sobie pozwolic by zostac bez pracy, na rynku nie jest zabawnie. Ratujcie, prosze!!!!