Gość: guest
IP: *.*
24.11.01, 15:05
hejWlasnie jestem po lekturze artykulu w dodatku do Gazety Wyborczej. Opisuje on losy kobiety, ktora po narodzinach kalekiej coreczki zaszla ponownie w ciaze i odmowiono jej prawa do aborcji a nawet do badan prenatalnych. Synek urodzil sie takze kaleki (dzieciom nie rosna w ogole konczyny). Osobiscie jestem przeciwniczka aborcji ale los tej kobiety bardzo mnie przejal. Oburzyla mnie takze reakcja lekarza, ktory nazwal ja "psychicznie chora" i powiedzial, ze aborcja w Polsce jest zabroniona (nie czytal chyba ustawy antyaborcyjnej).Nasuwa sie wiec pytanie co faktycznie maja robic kobiety, ktorym rodzi sie uposledzone dziecko, nad ktorymi wisi widmo kolejnych narodzin niepelnosprawnego dziecka?Co myslicie drogie mamy (i nie tylko) na ten temat. Zainteresowanych odslylam do lektury artykulu.PozdrowieniaAga