Dodaj do ulubionych

ile pracują Wasi męzowie?

16.11.06, 21:53
Cześć e-mamy, znowu mój samotny wieczór sad M. w pracy, pocieszcie mnie bo nie
wiem czy tylko mój tyle pracuje, wiem że to taka branża( gastronomia) ale bez
przesady, dwa dni wolne , przy czym schodzi o 4 lub szóstej rano i przecież
musi się wyspać , jest wypompowany i wogóle do niczego, w inne dni od 10 rano
do 24 , ryczeć mi sie chce, wiedziałam za kogo wychodzę ale wcześniej
pracował tydzien na tydzień lub trzy na trzy...coraz mniej ludzi do pracy i
Ci co zostają robia za trzech, niestety forsa za tym nie idzie rewelacyjna
Obserwuj wątek
    • mamakajtka Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:10
      Bardzo dobrze cię rozumiem. Ja także sidzę wieczorkiem w domu bo mój mąż
      pracje. Tylko że on idzę na 9 do pracy i powinien pracować do 17 a pracuje do
      np północy. I tak od pn-pt. Raz na jakiś czas się zdarza ze idzie na 9 i wrazca
      następnego dnia o 16 i cały czas przy kompie siedzi, a następnego dnia ja jadę
      do firmy zeby mu dać jakieś kanapki i świeza koszulę.A w sobotę też siedzi
      przed kompem w domu. I niestety w niedzielę też często jezdzi do firmy. Cały
      czas coś do zrobienia. Gadamy ze sobą przede wszystkim na gg. Widzę jak go to
      męczy fizycznie psychycznie i ze tak mało czasu nam poświęca, a szczególnie
      synkowi bo ja jeszcze znim posiedzę późno, ale mały już wtedy śpi. Oj szkoda
      gadać...
      • grzalka Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:22
        etat 8 godzin dziennie od poniedziałku do piatku plus około 15 dyzurów
        całodobowych w miesiącu- czyli. np wychodzi z domu w pon rano, wraca o 16.00 w
        środe, wychodzi w czwartek rano, wraca w sobote rano, a czasem ma serie dyzurów
        po 3-4- tzn. 3-4 doby jest w pracy
    • carrotka1 Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:22
      Mój też dużo czasu spędza w pracy. Zwłaszcza ostatnio ma okropny młyn.
      • marcysia51 Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:26
        He he he mój mężus też gastronomia,ciagle w pracy.Wraca ok.4-5
        rano.Soboty,niedziele,święta,sylwester itp.Na dodatek kierownicze stanowisko
        więc zero szans na zamianę.
        • mamakajtka Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:29
          Mój właśnie napisał że wraca. Podgrzeję mu obiadzik smile. Niestety jeszcze będzie
          siedział w domu nad kompem.
    • olamad Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:28
      Mój ma pracę "jeżdżącą", wiec nie ma go od poniedziałku do piątku. W tym
      tygodniu miał wrócic wyjątkowo dzisiaj, ale niestety - będzie jutro po południu
      (dobrze że nie w nocy) smile)
    • blanez16 Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:29
      A mój mało, że 12 godzin, to jeszcze wiecznie w delegacji. Przyjeżdża na
      weekendy.
    • malgra Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:32
      mój mąż od poniedziałku jest poza domem, miał wrócić dzisiaj ale nie da
      rady.Wróci w niedzielę.
    • g0sik Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:42
      Pracujemy w tych samych godzinach 9.00-17.00 od poniedziałku do piątku. Ja
      zazwyczaj jestem w domu o 17.30 mąż o 18.00...
    • mamakajtka Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:43
      Tylko pozazdrościć...
    • przedszkolak2 Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 22:49
      Od 8 do 20-tej, chyba ,że ma dyżur: wtedy wraca dopiero następnego dnia ok.18-
      tej (2x w tygodniu).
      • alfa36 Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 23:00
        Od 6 do 14 plus godzinę na dojazd. Od poniedziałku to się zmienia, bo zaczyna pracę na 3 zmiany a ja jestem z tego powodu zła. Kiedys juz to przerabiałam, ale jak nie mielismy jeszcze dziecka. Wiem, czym to pachnie. Będzie wiecznie zmęczony po nockach, przed południem będzie spał, więc normalnie bedzie tylko raz na trzy tygodnie, kiedy będzie pracowal rano. Moje zdanie jest takie, że jak za pracą idą godziwe pieniądze, to jestem w stanie zająć się domem. U nas tak nie jest i dlatego wciąz sie wkurzam. Tyle, ze ja mam jeszcze jeden problem. Mianowicie mąż student i wciąż zajęty studiowaniem. Więc nie dość, że mało kasy, to jeszcze pomocy w domu zero.
        Zaznaczam, ze jestem totalnie wk... na męża, co opisałam w wątku, pt. "o mężach".
        • carrotka1 Re: ile pracują Wasi męzowie? 16.11.06, 23:54
          Jestem wściekła na męża. Od paru tygodni tylko nadgodziny, praca po nocach do
          późna, ciągłe wyjazdy itp. nic dosłownie nie można zplanować. Przykładowo
          wczoraj jechał do pracy na 8 wrócił po 17,00 od razu do komputera i dalej praca
          na rzecz firmy, w między czasie milion telefonów służbowych w efekcie czego
          przed 22 wyjechał do klienta usuwać awarię wrócił około 7,00. Godzina 14,00
          tel. z pracy. Miał wrocić bardzo szybko, ale właśnie się dowiedziałam, że znowu
          wyjeżdża, do tego samego klienta co wczoraj. I znowu nocka w delegacji, a rano
          do pracy. Firma ok wypłaca nadgodziny, ale co z tego jak czas pracy jest
          fałszowany tj. ludzie wpisują w danym miesiącu mniejszą liczbę godzin, aby "nie
          łamać" Kodeksu pracy, a reszta przechodzi na miesiąc kolejny, tak aby wszystko
          było cacy. Nikogo nie obchodzi, że ludzie pracują ponad siły - liczy się dobro
          firmy. Mąż jak i inni pracownicy jeździ samochodem służbowym, którego rozbicie
          grozi zwolnieniem dyscyplinarnym i nieważne, że ktoś mógł być przemęczony.
          Firma, co ciekawe zalicza się do jednych z "najlepszych pracodawców" i w swoim
          kodeksie etyki bardzo wysoko stawia m.in. przestżeganie praw pracowniczych. Mąż
          jest inżynierem
    • aluc Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 00:08
      średnio 250-280 godzin miesięcznie
      • mama.igora Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 00:25
        Jezuuuuuu!!!!! to w domu go nie masz!
        I le zarabia, jesli mozna?
        • aluc Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 00:26
          mama.igora napisała:

          > I le zarabia, jesli mozna?
          nie można smile
          • mama.igora Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 10:25
            Po prostu zastanawiam sie, ile placa za robote po calych dnaich.
            Ale slusznie, mam dziwne wejscia zcasem, przepraszam.
      • mongolia4 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 00:27
        Moj dzieki Bogu pracuje od 8-17 w tym godzina lunchu, 8-godz.dziennie piec dni
        w tygodniu.
        • maniusza Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 08:37
          mój od poniedziałku do piatku 8-16 podobnie jak ja. mniej mamy (choc własnie
          zmieniamy mieszkanie na 3 pokoje) ale za to mamy siebie i to jest cudowne - nie
          zamieniłabym tego na lepszy status majątkowy kosztem nie widzenia się. my
          jestesmy z gatunku papużek nierozłączek i ciężko rozstania znosimy choć już 13
          lat jesteśmy razem...
          • joasiiik25 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 09:01
            5 dni w tygodniu w godz od 8-16
          • mysiam Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 09:03
            zazdroszczę Ci Maniuszawink
            moj....kiedy wracaca????a to zagadka czasem i dla Niego;-/
            Zdarza sie ,ze jest juz o 14-ale to rzaaadkość
            Generalnie jezdzi po Polsce,dużo siedzi w centrali w Warszawie ,wiec sa
            tygodnie ,ze go nie ma od pon do piatku...crying
            N a szczęscie weekendy sa wolne .
            Za niedlugo zmienia stanowisko i bedzie...jeszcze rzadziej;-((
            Pocieszające jedynie jest to ,ze zarabia niezle...tylko ,ze ja czasem wolalabym
            chyba mniej miec kaski a wiecej męza w domu...Niektorzy nam zazdroszczą ,ze
            ja moglam byc z dzieckiem przez ponad 3 lata na wychowawczym -owszem
            doceniam ,nie zamienilabym tego .Alwe siedzienie samotnie z dzieckiem w domu
            tez mile nie jest
            Teraz i ja prsacuję ,ale dom i wszystko z tym zwiazane też na mojej glowie..
            A wczoraj mnie 'dobił",oswiadczając ,ze w grudniu nie bedzie go ciurkiem 11 -12
            dni,bomba......;-(((
            za to w swieta wyjezdzamy i wrocimy dopiero ..za rok..2 styczniawink))
            poozdr
    • mamakajtka Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 09:31
      Strasznie bym chciała żeby mój mniej pracował. Weekendy też ma zawalone jak
      wcześniej pisałam. Kręgosłup już mu wysiada od siedzenia przy kompie. A za
      nadgodziny nie płacą. Więc wiecej zarobiłby pracujac w McDonald-zie. I tylko
      mówią od kilku miesięcy ze niedługo podwyzka i a wans, a tu nic... A kasy
      brakuje na podstawowe rzeczy. Tym bardziej ze wzieliśmy kredyt mieszkaniowy na
      30 lat smile bez wpłaty początkowej. I stres zwiazany z ryzykiem zmiany pracy. Oj
      szkoda gadać.
    • sylwia06_73 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 09:38
      Mój mąż jest kierowcą ciągle w trasie.Nie ma go nieraz 2 tygodnie.Przeważnie
      wraca w soboty a w niedziele wieczorem wyjezdza.Ma paskudny zwyczaj nie
      odpisywania na smsy tzn nie daje znaku życia nieraz przez 3 dni
      • ptasia30 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 20:14
        sylwia06_73 napisała:

        > Mój mąż jest kierowcą ciągle w trasie.Nie ma go nieraz 2 tygodnie.Przeważnie
        > wraca w soboty a w niedziele wieczorem wyjezdza.Ma paskudny zwyczaj nie
        > odpisywania na smsy tzn nie daje znaku życia nieraz przez 3 dni
        Taaaaa mój właśnie to samo.Więc mnie doskonale zrozumiesz jak to jest.Niestety
        zyjemy w takich czasch że trzeba wiele nadgonić,żeby sie nie prosic innych.Jest
        to ciężka praca.ale mój jeżdzi od poniedziałku wczesnie rano(zawoże go ok 3,4
        rano)i wraca przewaznie czwartek do kraju,w soboty jest w domu.Ale dodam
        przewaznie bo raz na jakis czas musi weekend zaliczyć,bo nie ma
        kierowców.Kiedyś jezdził i nie było go 3 tyg na poczatek potem ok 2 tyg lub 10
        dni.Zmienił prace pod moja grozbą rozwodu i jest regularnie w weekendy.
        • ptasia30 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 20:23
          Ale nawiązując do sylwia06_73 to mój pisze sms codziennie czasem po
          kilka.Głowe bym mu urwała jakby mi nie pisał co sie dzieje,czy żyje,czy
          wszystko ok z nim.Choć był czas taki że nie pisał przez tydzień,ale to
          zamierzchłe czasy...Jest mi zle samej,ciężko,teraz zima idzie-dłuuugie
          wieczory,dzieci marudzące a mąż dopiero co wyjechał albo przyjedzie za kilka
          dni...Ale takie życie,na jedno wychodzi jak inni pracuja od rana do nocy i
          przychodzą ledwo żywi.Zjedzą coś a na rozmowy nie ma co pomarzyc bo i kedy i
          jak skoro ledwo żywy.Byle do niedzieli.Taki chory nasz kraj,żeby godziwie życ
          trzeba zaiwaniać jak dziki osioł,rozstawać się z żoną,brzdącami.
    • mama.igora Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 09:57
      Mojego sie pytam, maksymalnie zrobil 320h/miesiac. Srednio jest tez kolo 250.
      Toz to hardkor!
      • grzalka Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 11:08
        policzyłam- średnio 390 godzin miesięcznie
    • weronikarb Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 11:33
      Moj pracuje zmianowo, na ogol okolo 170 godzin miesiecznie.
      Zalezy jak ma ustawione sluzby, ale jakos tak mi sie wydaje ze on wiecznie w
      domku smile

      Kiedys dorabial na zakladniu CO czy remoncie mieszkan. Nie byly to wielkie
      pieniadze, ale dodatkowa kasa.
      Jednak zaczelo sie psuc, bo czesciej go nei bylo jak byl.

      Dalam wybor albo kasa albo rodzina smile

      Wybral szczescie rodzinne smile))

      Lepiej mniej kasy i pokombinowac ale byc razem - to dla nas priorytet smile))
      • maniusza do weronikarb 17.11.06, 11:41
        dokładnie moje słowa....
        co mi po pieniadzach jak sama mam w chacie siedzieć?... wiadomo dzieciaczki są
        ale oni tym bardziej taty na miejscu potrzebują - to chłopaki są smile
        a co z tego że by taty nie było całymi dniami i kiedyś by im wytłumaczył - bo
        musiałem zarabiać?... zrozumieć by pewnie i zrozumieli ale nieobecności taty by
        im to nie zrekompensowało...
        a mi to już wcale smile
        • weronikarb Re: do weronikarb 17.11.06, 11:55
          Mielismy wiecej kasy, ale znowu czesciej sie klocilismy - bylo nam gorzej.
          W koncu usiedlismy i porozmawialismy.
          Nam pieniadze do szczescia nie sa potrzebne. Wystarczy nam zdrowie i milosc
          reszta pomalu nadejdzie smile
          Zreszta tyle go moglo ominac w zwiazku z synkiem - a tego nieda sie nadrobic
      • mama.igora Re: ile pracują Wasi męzowie? 19.11.06, 09:53
        weronikarb napisała:

        > Moj pracuje zmianowo, na ogol okolo 170 godzin miesiecznie.
        > Zalezy jak ma ustawione sluzby, ale jakos tak mi sie wydaje ze on wiecznie w
        > domku smile
        >
        > Kiedys dorabial na zakladniu CO czy remoncie mieszkan. Nie byly to wielkie
        > pieniadze, ale dodatkowa kasa.
        > Jednak zaczelo sie psuc, bo czesciej go nei bylo jak byl.
        >
        > Dalam wybor albo kasa albo rodzina smile
        >
        > Wybral szczescie rodzinne smile))
        >
        > Lepiej mniej kasy i pokombinowac ale byc razem - to dla nas priorytet smile))

        Czasem sie tak nie da, zalezy ile ma podsatwowej pensji. Wiesz, szczescie
        rodzinne z margaryna w lodowce i zimna woada...
    • etiennette Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 11:46
      Bardzo roznie. czasami od 7 do 15, kiedy indziej od 6 do 14, od 14 do 22 i od
      22 do 6. Czasami idzie do pracy na 7 a wraca o3-4 rano innym razem ciągnie 24
      h . Nie obowiązują go wolne weekendy, swięta itp. Trudno nam cokolwiek
      zaplanowac przez tą jego prace.
      • grzalka średnio mnie bawią 17.11.06, 11:51
        takie komentarze- mój mąz pracuje tyle, bo nie mamy innego wyjscia, a nie
        dlatego, ze to jest fajne i cool
        • etiennette Re: średnio mnie bawią 17.11.06, 12:02
          no ja tez bym wolała zeby moj pracowal o stałych porach i wiecej czasu spedzał
          z dzieckiem, ale co zrobic, taką ma pracę i to wcale nie za duze pieniądze.
          • joasiiik25 Re: średnio mnie bawią 17.11.06, 12:07
            sama kiedys odczulam brak meza
            pracowal 12 godz dziennie 7 dni w tygodniu
            bylo mi w tamtej sytuacji bardzo zle, nie raz mowilam,ze wolalabym,aby wogole
            nie pracowal
            teraz ma normalna prace w przyzwotych godzinach a co najwazniejsze ma wolne
            wekendy
            moj maz kocha nas jako rodzine, ale jest pracoholikiem
            pracy poswiece sie zupelnie i robi to co lubi
            kazda sobote spedzamy poza domem, niedziela jest juz taka bardziej rodzinna
            • etiennette Re: średnio mnie bawią 17.11.06, 12:20
              u nas pracuje tylko mąż i raczej nigdy pracy nie zmieni, chociaz i jego
              wnerwiają te "nadgodziny". Faky jest taki ze lubi to co robi, a ja wiedziałam
              na co się zanosi jeszcze przed slubem. Juz sie do tego przyzwyczaiłam, chociaz
              czasami wkurza mnie to, ze nie wiem czy będzie w domu w święta i czy razem
              spędzimy sylwestra. Ale wolne męża staramy sie wykorzystac jak najlepiej.
    • pigusia85 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 13:03
      Hejka.Mój mąż ma 2 prace. Chodzi na 9do16a potem od16powinien byc juz w drugiej
      choć nie zawsze mu to wychodzi i pracuje do1czasem do 3w nocy,jeździ z jednej
      pracy do drugiej,non stop jestem sama z maleństwem (6tyg.)JA nie pracuję bo
      opiekuję się Dzidziusiem.Najgorsze że soboty i niedziele również ma pracujące
      idzie albo na 9do17 lub od16do 2-3.żadko się zdaża że ma wolny chociaż 1dzień.
      Nie mamy aż takich wydatków by brakowało nam pieniędzy na życie ale mąż jest
      przekonany że lepiej mieć więcej niż niemieć wcale.Jest strasznym pracoholikiem
      i lubi to co robi.Wiem że jedno musi pracować jak jest Dziecko w domu ale bez
      przesady. Najgorzej boli Mnie to że praca go tak pochłania i zapomina o tym że
      ma rodzinę.Z utęsknieniem czekam na niego aż wróci z pracy a on jest wtedy
      zmęczony i idzie spać ,nawet nie mam czasu z nim porozmawiać czy pożądnie się
      przytulić..Boli Mnie to strasznie że niemam przy sobie męża wtedy kiedy jest
      najbardziej potrzebny ale co mam na to poradzić -Ten typ tak ma.
      • zuzanna56 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 13:24
        Od poniedziałku do piątku od 7.00 do 16.00, czasami ale bardzo rzadko do 17.00.
    • sophie05 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 20:11
      Mój wyjeżdza na 3, 4 lub 5 dni w tygodniu. Jak jest na miejscu to stara się
      wyjść do domu o 16. Ale często jeszcze w domu siedzi przy komputerze. Nie
      wspomnę, iż ciągle telefony, telefony, telefony. Nawet , gdy ma jakiś dzień
      wolny, to ciągle na telefonie. Jak ma urlop, to choć przekierowuje telefon , to
      i tak ciągle z pracy ślą smsy z prośbą o pilny kontakt. I tak w kółko.
    • ptasia30 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 20:24
      Nawiązujac do mojej wypowiedzi to która z Was też tak ma????
    • babsee Re: Nie kumam-gdzie pracują Wasi mężowie???????// 17.11.06, 20:59
      Czytam i wlos mi sie jeży.Mam spore grono znajomych i tylko dwoch kolesi
      pracuje w nienormalnym czasie prac-lekarz i przedstawiciel znanej marki
      lazinkowej(dorabia po pracy jako serwisant)
      I tak sie zastanawiam-ilu z tu wymienionych pracuje tak bo musi a ilu bo chce
      (czyli wkrecili sie na maxa i w dupie maja reszte-czyli rodzine i dzieci)Nie
      rozumiem tlumaczenia;moj maż jest pracoholkiem-to niech sie ku...rwa leczy!to
      nie jest normalne.
      Wiem ze sa zawody ktore maja poroabny czas pracy-trudno wymagac od kierowcy
      tira zeby wrocil po 8h czy lekarza, czy marynarza,czy hotelarza,czy szefa
      kuchni.
      Ale co?wszyscy sie tu zebrali???????????
      Co to znaczy ze koles siedzi po 14 h przed kompem i jeszcze na chacie pracuje?
      to znaczy co?jest taki dobry,ze szef uwaza ze on wszytsko zrobi najlepiej?czy
      jest taki cienias,ze tyle to trwa?
      • zuzia_i_werka Re: Nie kumam-gdzie pracują Wasi mężowie???????// 17.11.06, 21:18
        Tak tu sami cieniasy i dupki co mają rodzinę gdzieś-myślę,że się nieco
        zapędziłaś i sporo ludzi może się poczuć urażonych tą wypowiedzią. Ja z kolei
        prawie nie znam ludzi którzy pracują 8-15 a własnie do 18-19.
        • zuzanna56 Re: Nie kumam-gdzie pracują Wasi mężowie???????// 18.11.06, 11:44
          Mój mąż pracuje w państwowym urzędzie. Powinien pracować od 7.00 do 15.00 ale z
          poczucia obowiązku i ilości zadań do wykonania zostaje zwykle do 16.00. Ma
          takie stanowisko że odpowiada za wiele osób. Inni, że tak powiem szeregowi
          pracownicy pracują do 15.00.
      • przedszkolak2 Re: Nie kumam-gdzie pracują Wasi mężowie???????// 17.11.06, 21:19
        Mój lekarz- czyli, rozumiem, dozwolone ? smile
      • etiennette Re: Nie kumam-gdzie pracują Wasi mężowie???????// 17.11.06, 21:49
        moj nie-lekarz, ale taką ma pracę a nie inną. Nie jest pracoholikiem, ale lubi
        to co robi, a jego praca wymaga, powiedzmy pewnej dyspozycyjnosci. Dzis tez np.
        poszedł na 6 rano, wroci koło 5 nad ranem, moze troche wczesniej. Prawie 24
        godz. Za to jutro wolne. A w niedziele na 14...i tak sie kręci.
      • mangoosta3 Re: Nie kumam-gdzie pracują Wasi mężowie???????// 19.11.06, 09:33
        A ja uważam że Babsee bardzo dobzre napisała, i nikogo nie uraziła. Popieram
        jej wypowiedź, chyba że cyt" kierowcy
        > tira zeby wrocil po 8h czy lekarza, czy marynarza,czy hotelarza,czy szefa
        > kuchni" sami tacy się zebrali. Facet lubi sobie posiedziec ( zwłaszcza przed
        kompem - niekoniecznie pracując), żonka przyniesie koszulę i kanapki, on cięzko
        tyra na rodzinę i jest ok? Nie jest ok, jest kodeks pracy, jest okreslony zcas
        pracy, to chore siedziec od rana w pracy przy kompie, w domu do pólnocy, w
        sobote i w niedziele? Chyba że taka umowa i kladzie sie na stol z 10 patyków bo
        akurat jest taka konieczność i tzreba się przemęczyć.
    • sowka33 Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 21:23
      Mój tak jak Grzalki z pracy do pracy, od poniedziałku rana do środy wieczora na
      przykład bez przerwy, to znaczy z przerwą, na przejazd z szpitala do pogotowia i
      z powrotem - lekarz. I nie dlatego, że tak chce, tylko dlatego, żeby starczyło
      nam do pierwszego. Ja nauczycielka więc oboje niestety jesteśmy zdanie na łaskę
      budżetówki. Szlag mnie już trafia na takie życie!
    • mathiola Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 21:52
      Mój wyszedł wczoraj ok. 7, wrócił ok. 21. Dzisiaj poszedł ok. 11 i wróci w
      nocy... nie zobaczymy się na pewno, bo jutro z samego rana wyjeżdża i wróci
      późnym wieczoram. W niedzielę do pracy na cały dzień idzie... A ja - mama
      sama.
      • mathiola Re: ile pracują Wasi męzowie? 17.11.06, 21:56
        ale od razu dodam że pracuje w takich godzinach bo musi, taki zawód smile Żeby
        nie było że chce a rodzinę ma w dupie smile
        • kasiadud Re: ile pracują Wasi męzowie? 18.11.06, 11:39
          Hej! Dzięki wszystkim za odpowiedzi na mój post. Pociesza mnie to ,że nie
          jestem sama w takiej sytuacji, ale z drugiej strony jest to strasznnie
          przygnębiające. Mąż zastanawia się nad zmianą pracy, bo rozmowy z szefem nic
          nie dają, zaslepia go jakimiś małymi śmiesznymi sumami ,żeby tylko go
          zatrzymać. Kiedy oni ( pracodawcy) nauczą się ,że nie można tak wykorzystywać
          człowieka...chyba jak większośc już stąd wyjedzie. Co do myśli niektórych z Was
          że taka ilość czasu spędzona w pracy jest kwestią wyboru- nie zgadzam się. U
          nas zawsze bywa tak ,że na początku wszystko ma być ok, porządne pieniądze,
          unormowane godziny, a pózniej zupełnie sie to zmnienia. Pozdrawiam wszystkie
          żony zapracowanych mężów, i Tych którzy pracuja "normalinie" też.
          • przedszkolak2 Re: ile pracują Wasi męzowie? 18.11.06, 12:43
            "Kiedy oni (pracodawcy) nauczą się, że nie można tak wykorzystywać człowieka,
            chyba jak większość już stąd wyjedzie."
            Podpisuję się pod tym, zwłaszca,że sama (zawód jak mąż) też pracuję w warunkach
            i wymiarze czasu, który godzi w moje zdrowie i życie rodzinne. Mam tego
            serdecznie dość!!!
            • grzalka Re: ile pracują Wasi męzowie? 18.11.06, 15:47
              i godnośc przedszkolaku, zapomniałas o godności
          • aluc Re: ile pracują Wasi męzowie? 19.11.06, 15:12
            kasiadud napisała:

            > Kiedy oni ( pracodawcy) nauczą się ,że nie można tak wykorzystywać
            > człowieka...

            niemąż sam jest sobie pracodawcą (poniekąd)
            pracuje tyle, ile pracuje, albowiem niezwykle trudno znaleźć pracowników,
            którzy chcieliby pracować tyle, co on, i zrozumieli, że dwa lata po studiach
            nie można zostać od razu partnerem, zwłaszcza, jeśli niczego się nie umie
            • kasiadud Re: ile pracują Wasi męzowie? 19.11.06, 21:09
              Rozumiem. U nas akurat mąż ma 7 lat doświadczenia w zawodzie i nie należy do
              młodzików, raczej chodziło mi o fakt takiego wykorzystywania pracownika kiedy
              to pracuje on ponad normę, bo akurat nie ma ludzi do roboty, a przy tym nie
              dostaje on wynagrodzenia, które rekompensuje to że nie ma on zycia rodzinnego.
    • jagaa Re: ile pracują Wasi męzowie? 19.11.06, 21:31
      Zawody są różne ... mój mąż pracuje od 7 do 15. W domu najpóźniej jest o 15:30.
    • mamastasia Za dużo 19.11.06, 22:04
      Pracuje za dużo i to dużo za dużo. Małżeństwo się sypie... sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka