Dodaj do ulubionych

Kiedy drugie

IP: *.* 31.12.01, 10:43
Mam 4 miesięcznego synka, ponieważ myślę o drugim dziecku, chciałaby się dowiedzieć czy gdy dziecko będzie miało 7 - 9 miesięcy (karmione piersią) będzie możliwe zajście w ciąże. Nie chodzi mi o teorię a raczej o opinie tych osób, których dzieci dzieli rok - dwa lata.Babeczka
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Kiedy drugie IP: *.* 31.12.01, 10:57
      Hej.Jak najbardziej, można począć nowe żyjątko.Nasza pierwsza córka ma prawie dwa lata, a za miesiąc zostanie starszą siostrą.Czytałam gdzieś, że karmienie piersią daje dużą pewność uniknięcia ciąży tylko przez pierwszych parę miesięcy, kiedy maleństwo je tylko pierś - regularnie, także w nocy. Była to opinia doświadczonej położnej, ale pewnie życie ma swoje niepisane reguły - dla każdego inne. ;-)Dorka
    • Gość: guest Re: Kiedy drugie IP: *.* 31.12.01, 11:05
      Babeczko,nasza czworka jest w odstepach 14-miesiecznych i z doswiadczenia wiem,ze przy karmieniu piersia,pomimo prob(bo zalezalo nam by ta roznica byla jak najmniejsza)udawalo mi sie zajsc w ciaze dopiero ok 5-6 mies po porodzie. W zasadzie wtedy gdy oprocz karmienia dziecko przyjmowalo juz papki czyli nie bylo to karmienie piersia na `pelnym etacie`.Wiem,ze bywa roznie i jest uwarunkowane indywidualnymi predyspozycjami kobiety. Kolezanka karmi swoje roczne dziecko juz tylko sporadycznie a jeszcze nie miala okresu po porodzie i nie udaje jej sie zajsc w ciaze choc probuje od 3 mies.Ponoc, jesli sie dobrze odzywiasz, organizm nie jest wycienczony, przemeczny, jesli przyjmujesz dodatkowo kwas foliowy to powinnas bez problemu zajsc w ciaze podczas mniej intensywnego karmienia.Powodzenia i oby wszystko przebieglo zgodnie z planamismileB
      • Gość: guest Do Bogusi IP: *.* 31.12.01, 11:32
        A czy w czasie ciąży jeszcze karmiłaś piersią? Jeśli tak to jak długo? I takie pytanie "poza konkursem" czy samemu (plus pracujący mąż) można dać sobie radę z taką jak Twoja gromadka? Marzy mi się tak duża rodzina, ale jestem niezbyt pewna co do mojej cierpliwości. Nie chcę być również wścibska ale jak duże trzeba mieć mieszkanie aby zapewnić tylu domownikom przestrzeń do ich prawidłowego rozwoju?Babeczka
        • Gość: guest Re: Do Bogusi IP: *.* 31.12.01, 12:36
          No to odpowiadam.:)pyt 1.karmialm dalej choc mama wrozyla mi,ze zatruje dziecko czy cos w tym rodzaju(takie tam dawne wierzenia).Czytalam,ze mozna karmic bez problemu chyba,ze sa wyraznie przeciwwskazania np bardzo zagrozona ciaza. Moja jednak przebiegala wzorowo i tylko przytrafilo mi sie to co sie czasem przytrafia a mianowocie zaczela mi sie zmniejszac ilosc mleka i po 3 mniej wiecej miesiacach starsze dziecie samo zrezygnowalo. Sa jednak kobiety ktore karmia i maja wiecej mleka w czasie ciazy niz przed -przyklad kolezanki ktora do tej pory karmi 2 latka i...5latka . Czytalam o kobiecie ktora karmila bezustannie swoje 3 coreczki(urodzone rok po roku). Tak wiec roznie to bywa ale napewno mozna. Pyt2.U nas sytuacja jest troszeczke inna. Co prawda przy dwojce bylam zdana na siebie przez wiekszosc dnia bo maz byl na uczelni ale nie bylo zle-moze dlatego,ze mogl sobie pozwolic na elastycznosc w razie potrzeby-typu np szczepienie itp. Pozniej juz pracowal ale celowo szukal pracy w takich godzinach by mogl wracac wczesnie i mi pomoc,bo z trojka a tym bardziej czworka takich babli juz trudno sie poruszac. Teraz zaczyna prace bardzo wczesnie i wraca przed poludniem a wiec jestesmy razem i wtedy duzo mi pomaga. Musielismy tak to rozwiazac bo nie mamy do pomocy babci ani nikogo w poblizu(tesciowa pracuje a moi rodzice mieszkaja w Polsce). Gdyby sie okazalo,ze Matt musi zmienic prace(na co sie nie zanosi)to szukalibysmy pewnie innego rozwiazania typu przychodzaca do pomocy pani-chocby do sprzatania. A drugiej strony jednak tak myslalam jeszcze rok temu ale teraz nie jestem pewna czy to by bylo konieczne. A to dlatego,ze nie zdawalam sobie wtedy sprawy jak szybko dzieci rosna. Gloria skonczy w marcu 5 latek i jest niesamowicie dojrzala-swietnie prowadzi zabawe z mlodszymi dziewczynkami-dzieciaczki sa bardzo zzyte ze soba, w wiekszosci nie wymagaja mojego aktywnego udzialu-czasem wrecz musze sie wciskac na sile ;). Potrafia tez jako tako posprzatac po sobie,umyc sie ,ubrac,najesc..Ostatnio nawet uczyly najmlodsze szkrabiatko korzystania z nocnika-tak dla zabawy ale wyobraz sobie,ze Ollie(14 mies) zaczela wolac siusiu i chyba pozegna sie z pampersami. Jestem w szoku!!!Poki co,dziala jak w zegarku. Zobaczymy jak bedzie dalej.Pyt 3W tej chwili mieszkamy na wsi w domku, ktory powierzchniowo wcale nie jest wiekszy od tego z ktorego sie przeprowadzilismy- na gorze sa 3 sypialnie plus potencjal na czwarta i lazienka.Na dole jadalnia ,salonik,pralnia ,toaleta i kuchnia. To co naprawde sie przydaje to powierzchnia skladowa-wbudowane szafy, strych, garaz, szopy i mnostwo innych zakamarkow ulatwiajacych zycie. I oczywiscie ogrod i duzo przestrzeni. Chyba glownie dzieki temu o wiele latwiej rozwiazac problem przestrzenny. W lecie (a i teraz) dzieci spedzaja mnostwo czasu na powietrzu. Czesc garazu wydzielilismy na `pokoj zabaw ale tak naprawde malo z tego korzystaja bo po szalenstwach w ogrodzie i dlugich spacerach z psem np nie maja juz ochoty na ruchliwe szalenstwa. Nie wiem czy to nie zbytek. Mam kolezanke z 5ka dzieci i z powodzeniem urzadzili sie w 3 pokojowym mieszkaniu w bloku. Moze ulatwieniem jest fakt,ze wiek dzieci jest dosc rozbierzny: od 1,5 roczku do 17 lat.Nasi inni znajomi - rodzice 7-ga pociech przeprowadzili sie ostatnio do eks-szkoly z pon 40 pokojami i przestrzeni jest co nie miara-tylko zagospodarowac to trudno nie mowiac o ogrzaniu.Roznie to bywa. Jedni rodzice maja ambicje by kazde dziecko mialo swoj pokoj, inni wcale nie. Poki co,nasze brzdace zdecydowanie odmawiaja separacji i wszystkie okupuja jedna sypialnie-nawet najmlodsze do nich dolaczylo. Ja sama bardzo nie lubie magazynowania niepotrzebnych (czyt.nieuzywanych) rzeczy wiec pozbywamy sie ich dosc systematycznie oddajac na dobroczynnosc i dzieki temu jest dosc miejsca na te potrzebne. Moim skromnym zdaniem nawet mniejszy domek ale z kawalkiem ogrodka jest zbawieniem zwlaszcza jesli maz caly dzien pracuje i trudno by Ci bylo wyjsc z dziecmi samej z domu czy ,odpukac, jesli np jedno dziecko zachoruje a drugie roznosi energia-wtedy mozesz je ubrac i pozwolic zaszalec w bezpiecznym ogrodku.Nie wiem czy pomoglam czy namieszalam.:). Zycze powodzeniam i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.:)B
    • Gość: guest Re: Kiedy drugie IP: *.* 31.12.01, 11:51
      Moge Bogusia odpowiedziec ;) ?no wiec swoje dzieci karmilam piersia bedac w ciazy, co lekarz to opinia ale jesli z ciaza wszystko w porzadku- raczej mozna to robic. Gdziec pod koniec ciazy chyba zmienial sie smak i starsze dziecko sie odstawialo, chociaz zazdrosnie czasem lapalo cyca przy nowonarodzonym :)Co do przestrzeni- troje dzieci mialam na 30 m2- w dwoch pokojach. Dwoja na 9 m2 w akademiku. Nauczylam sie nie chomikowac rzeczy,wybierac meble przystosowane do malych mieszkan i chociaz w moich domach zawsze panowal rozgardiasz- znajomi bardzo lubili do nas przychodzic, to samo obserwowalam z kolezankami moich corek.Teraz przy czawrtym brzuszku postanowilismy sie przeprowadzic bez wzgledu na koszty, zamienilismy sie z pewnym mega dluznikiem i mamy wlasny kat troche wiekszy, ale nasze zycie po tylu latach zycia na kupie toczy sie w jednym pokoju i w kuchni.MOj maz na przyklad z duma wybral jeden pokoj na pokoj do pracy a po dwoch tygodniach zaproponowal bysmy rozwalili scianke dzialowa, bo mu tam smutno :eekCo do cierpliwosci- nie sprobujesz nie przekonasz sie. Mam kryzysy, jak kazda mama, ale z drugiej strony, mysle ze zaniedbuje nieco wychowanie moich dzieci- majac ich tyle skupiam sie na rzeczach najwazniejszych i balagan na podlodze, niezamknieta pasta do zebow przechodza niezauwazone. Dzieciaki raczej bawia sie ze soba i mysle ze w takich rodzinie latwiej wyegzekwowac prosbe o chwile swietego spokoju- tyle osob jest, bez mamy mozna przezyc 10 minutPodsumowujac- ja to kocham- wieczny ruch,wulkan z pomyslami (pomyslowy dwulatek razy 3) i chociaz czasem z luga wymykam sie do bezdzietnej przyjaciolki na lampeczke winka w ciszy, to juz po dwich godzinach wracam do mojego ula, do lepiacej sie kuchni (mamo zrobilysmy kolacje) odsuwam zeszyty na stole (praca domowa do sprawdzenia) i padam pod ciezarem malych wielbicielek (jestes najcudowniejsza wrona na swiecie).A jesli chodzi o finanse- moj maz zarabia powyzej sredbniej krajowej, ale ja nie pracuje- wiec nasz budrzet nie jest okazaly- a jednak przy kazdym dziecku okazywalo sie ze sa jeszcze pewne oszczednosci do poczynienia i mimo wszystko nasze starsze dzieci pojda na angielski, do szkoly muzycznej i na karate, mlodsze bedzie mialo pampersy a my raz na pol roku pojdziemy do kina i najdziwniejsze- wyjedziemy na wakacje ;)Pozdrawiam :))
    • Gość: guest Re: Kiedy drugie IP: *.* 31.12.01, 13:57
      Mi płodność pojawiła się dopiero po roku od porodu i znam wiele kobiet, którym lakatacja tak samo długo zatrzymała jajeczkowanie, więc możliwe że i ty będziesz musiała zaczekać dłużej.
    • Gość: guest Re: Kiedy drugie IP: *.* 31.12.01, 14:14
      Dzięki dziewczyny. Chcę jeszcze troszkę Was pomęczyć :)pytaniami. Czy "bycie" prawie nonstop w ciąży ma negatywny wpływ na zdrowie, samopoczucie (chodzi mi o bardzo subiektywne opinie) oraz jak tam z sylwentką (oj ja próżna)A dzieci czy są zazdrosne, chodzi mi o to jak sobie to wszystko poukładaćA co z podróżami samochodem z taką paczkąJakby coś jeszcze przyszło do głowy to pozwolę Was sobie jeszcze pomęczyć.Wiem, że moje pytania są trochę naiwne i może przedwczesne. Sama mam już skończone 31 lat i nie wiem czy "porywać" się na rodzinę wielodzietną, bo trochę długa droga do tylu pociech.Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku dla Was i Waszych RodzinBabeczka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka