mąż tyran

19.11.06, 21:00
jestesmy ponad 2 lata po slubie a ogólnie 8lat mamy dziecko, które ma 13m-cy
i którym opiekuje sie ciągle sama bez pomocy innych osób bo on jest wiecznie
zmęczony i zarabia na nas!!dzisiaj po raz drugi zrobił awanturę ze nie bedzie
trzymał darmozjada w domu i nie bedzie placił rachunków za mój tel(jedyny
wydatek na mnie)i ze jak chce to mogę wypier...lac do rodziców niech oni mnie
trzymają(a to wszystko zaczeło sie po urodzeniu dziecka)wczesniej bylo ok!!co
robic!!z góry dzieki za wszystkie rady!!!
ps.poszedł spac po 20 bo jest zmęczony a jutro idzie na 9 do pracy!!
    • mijaczek Re: mąż tyran 19.11.06, 21:02
      kazdy da ci taka sama rade - jesli tylko mozesz to zostaw chama...dziecko jest
      tak samo jego jak twoje i moze on mialby ochote sie nim zajmowac 24/7?
      • majan2 Re: mąż tyran 19.11.06, 21:05
        O ile mozesz i masz dokad to spakuj sie i jutro jak pojdzie do pracy zabierz
        rzeczy, dziecko i wyprowadz sie od tego Pana.
        • acorns Re: mąż tyran 19.11.06, 21:07
          > zabierz rzeczy, dziecko

          Ale ojciec też ma prawa do dziecka więc to nie takie hop siup. Ja na przykład
          mojej byłej dziecka nie dałem zabrać i powiedziałem że prędzej jej gardło
          poderżnę niż Młodą oddam. I poszła. Sama.
          • triss_merigold6 Re: mąż tyran 19.11.06, 21:37
            Przemoc ekonomiczna tj. grożeniem odcięciem kasy na utrzymanie to też przemoc.
            IMO kobieta powinna zabrać dziecko, wynieść się i założyć sprawę o alimenty na
            nią i na dziecko.
          • mamitka Re: mąż tyran 19.11.06, 21:45
            Fantastycznego uzyles argumentu... Na pewno jestes wspaniałym ojcem uncertain Brak
            słów normalnie. Takich czubów jak Ty powinno sie zamykac....
          • kotbehemot6 Re: mąż tyran 19.11.06, 21:47
            WOW!!! pod wrazeniem jestem..i moze jeszce pomniczek sobie wystawiłes ,ze niby taki męski jestes i kochający tatuś??? bleeeeeeeeeee
            • triss_merigold6 Re: mąż tyran 19.11.06, 21:51
              He, he. Panna frajerka, mogła go nagrać i podać na policję za groźby karalne,
              zastraszanie i przemoc. Co najmniej 3 paragrafy.
          • luciii acorns pieprzysz! 19.11.06, 21:54
            acorns napisał:

            > > zabierz rzeczy, dziecko
            >
            > Ale ojciec też ma prawa do dziecka więc to nie takie hop siup. Ja na przykład
            > mojej byłej dziecka nie dałem zabrać i powiedziałem że prędzej jej gardło
            > poderżnę niż Młodą oddam. I poszła. Sama.

            fandzolisz jak ostatni ćpun
          • wisienka78 Do acornsa 20.11.06, 12:47
            Juz ja bym na miejscu Twojej żony Cie załatwiła, nagrała Cie na dyktafon i tyle.Ale jeszcze nie wszystko stracone, mam nadzieję, że żona będzie walczyć o córkę, a Ty zostaniesz sam jak palec, albo w końcu wylądujesz tam gdzie twoje miejsce - w psychiatryku, lub więzieniu.
    • luciii im prędzej odejdziesz, tym bezpieczniej dla Was - 19.11.06, 21:05
      Ciebie i dzieciaczka


      bez dwóch zdan - takich chorych związków ni da się ratować, niestety
      trzeba więc działać już teraz, nie czekać na cud

      bądź dzielna!
      • mamkaantka Re: im prędzej odejdziesz, tym bezpieczniej dla W 19.11.06, 21:41
        Nie do końca, znam przypadek, gdzie też w kłótni padły podobne słowa, a potem
        wszystko się ułożyło i jest OK. Na pewno tyran powinien mieć świadomość, że źle
        robi, jeśli się opamięta jest jeszcze szansa, jeśli nie rzeczywiście trzeba
        odejść. Proponuje wizytę u psychologa zanim podejmiesz ostateczną decyzję.
        • triss_merigold6 Re: im prędzej odejdziesz, tym bezpieczniej dla W 19.11.06, 21:45
          Ale zaplecze finansowe lepiej niech sobie zabezpieczy: rachunki, wyciągi z
          konta, pity męża, w razie gdyby pan ściemniał w sądzie na temat zarobków ma
          jakieś dowody.
        • lidia23 Re: im prędzej odejdziesz, tym bezpieczniej dla W 19.11.06, 21:47
          Ja popieram dziewczyny już dawno bym go zostawiła. Bo przecież tak samo on
          chciał dziecka jak i Ty. To że go przerosły obowiązki, to już jego probvlem.
          Może jak odejdziesz to się przekona co stracił.
    • kotbehemot6 Re: mąż tyran 19.11.06, 21:50
      Myślę sobie,ze facet jeszce po prostu nie dojrzał do tego by być ojcem i tak naprawde nie wie co to znaczy ani fizycznie( opieka) ani uczuciowo. Zanim podejmiesz jakies kroki porozmawiaj, powiedz czego oczekujesz, w ramach dogadywania sie zostaw go raz czy dwa z dzieckiem...daj mu szansę na dorośnięcie, jak nie skorzysta to wtedy trudno, ale moze sie porozumiecie
    • kicia7 Może to jest jakiś sposób 19.11.06, 21:55
      "Mężczyzna wrócił z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed
      domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po
      chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Zauważył też, że drzwi do auta
      żony były
      otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego
      śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy
      bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę.
      Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia
      była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie
      było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były
      porozrzucane
      po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na
      podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach
      była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc
      przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to,
      tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało
      się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał
      do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne
      porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane
      między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
      Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę,
      leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego,
      uśmiechnęła się, i spytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z
      niedowierzaniem i wykrzyknął:
      - Co tu się działo?!
      Żona uśmiechnęła się ponownie, i spokojnym głosem odpowiedziała:
      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to
      pytasz mnie, co ja do cholery cały dzień robiłam?
      - Tak - odpowiedział z niechęcią.
      - No więc, dzisiaj tego nie zrobiłam. "
    • awrey Re: mąż tyran 20.11.06, 12:25
      O Boze.

      Sa tacy ludzie ktorzy musza sobie znalezc "ofiare" na ktorej
      beda "odreagowywac" wszelkie frustracje. W tym przypadku nie ma znaczenia co
      robisz ani jak duzo czy malo - juz on zawsze cos znajdzie.

      Pojdziesz do pracy - to bedzie Ci mowil zebys "wyp..." bo nie z Ciebie w domu
      pozytku. Nie pojdziesz do pracy to jestes darmozjadem.

      Radze po pierwsze pojsc do pracy. Wlasna praca, wlasne pieniadze - to jest
      start.
      Zastanawia mnie (i to nie pierwszy raz) ile dziewczyn zdaje sie finansowo
      komletnie na "laske i nielaske" partnera.
      Taka finasowa zaleznosc prawie zawsze zmienia dynamike zwiazku. Osobiscie
      wolalabym kartofle na polu zbierac...

      Dziecko do zlobka, przedszkola albo do opiekunki. Dziecku zrobi lepiej jak
      bedzie spedzac czas z rowiesnikami i widziec pogodna, zadowolona mame. Zreszta,
      dzieciak ma ojca - to on tez moze sobie tak grafik w pracy ustalic zeby sie
      dzieckiem zajac zebys mogla do pracy isc.

      Jak juz bedziesz miec prace, to najlepiej wystapic o rozwod, skoro facet
      pracuje to moze alimenty placic - moga mu sciagnac prosto z jego pensji. Zaloze
      sie, ze bedzie Ci bez niego lzej - zycie jest wystarczajaco trudne, zeby ktos
      Cie jeszcze mial w nim ponizac.

      Znacie wogole jakas dziewczyne ktorej to na dobre wyszlo ze nie pracowala
      dluzsza ilosc czasu po urodzeniu dziecka i jej to na dobre wyszlo? Bo ja nie.
    • wisienka78 Re: mąż tyran 20.11.06, 13:00
      Po prostu na jakiś czas się wyprowadź, jesli masz taką możliwość i zobacz jak będzie dalej, jeśli takie zachowanie będzie się powtarzać trzeba będzie z tym skończyć, póki nie jest za późno.
    • wieczna-gosia Re: mąż tyran 20.11.06, 13:17
      za darmozjada- faktycznie bym sie wyprowadzila, nawet biorac pod uwage ze facet
      w awanturze sie zagalopowal, powiedzial 3 slowa za duzo. zawsze mozesz wrocic.

      Poniewaz przed urodzeniem dziecka by lo ok- rozumiem ze meza boli ze nie pracujesz.

      Ma prawo go bolec- IMHO. Takie rzeczy nalezy uzgadniac. Co nie znaczy ze faceta
      bronie smile
      Ja zadalabym najprostsze pytania- CO W ZWIAZKU Z TYM?
      Dziecko do zlobka?
      Do opiekunki?
      mam szukac pracy?
      kto zostanie z nim jak bedzie chore- ja bede na okresie probnym?
      Jak dzielimy sie obowiazkami poza pracowymi?
      ty masz nadgodzinym, ja mam nadgodziny- co wtedy?

      ITD.

      im wiecej konkretnych pytan- tym lepiej.

      poza tym uswiadomilabym meza jaka to baja z roczniakiem w domu siedziec stara
      dobra metoda idedokinazkolezankawylaczamtelefonporadzsobie. Mozna wrocic i
      powiedzuiec phi- nawet nie pozmywales mimochodem ( z pewnoscia nie pozmywal).

      Zawalczylabym z mezem o uzanie mojej pracy- wychowywania- jako waznej,
      pozytecznej. Z premedytacja nie mowilabym o obsludze domu typu zmywanie- bo
      faktycznie to i tak kazdy musi wykonac czy pracuje czy nie.

      Jakby sie nie dalo- dla mnie oznaczaloby to faktycznie wy.pie..nie. ja sie na
      potulna zone nie nadaje.
Pełna wersja