Jestem zła !

IP: *.* 22.01.02, 00:08
Właściwie to jestem wściekła i to sama na siebie. Wszystko dziś psuję i niszczę. Najpierw przypaliłam obiad, potem okazało się, że zapomniałam kupić jedzenie psom, a było już na to za późno, więć pójdą spać głodne. Potem postanowiłam wyprać rzeczy mojej Julki. Wrzuciłam je do pralki razem z nowymi śpioszkami i teraz cała partia ubranek (w tym te w których najbardziej ją lubię) jest różowa. Ale co tam , było mi mało. Postanowiłam wyprać swoję rzeczy, między innymi moje nowe dżinsy. Miały plamę, więc polałam je odplamiaczem i teraz mam na pupie ciekawie odbarwiony wzór. A podobno to paskudztwo można stosować do każdego materiału. Mam dośc. Może wyda wam się to śmieszna, ale płakać mi się chce ze złości.
    • Gość edziecko: Alka Re: Jestem zła ! IP: *.* 22.01.02, 08:42
      Hej! Może nie będzie tak źle. Kilka tygodni temu też udało mi się przerobić rzeczy córeczki na różowo (zaplątały się czerwone rajstopki!), ale przy następnym praniu róż zniknął!!! :-) (wyjątkowo nie lubię różu :-(). A na spodniach może się da naszyć jakąś haftowaną aplikację i będą jeszcze cenniejsze, bo niepowtarzalne? :benetton:
    • Gość edziecko: Lusia Re: Jestem zła ! IP: *.* 22.01.02, 08:59
      Doskonale cię rozumiem Sylwio. Sama miewam czasem takie dni, że lepiej byłoby nie wstawać tego dnia z łóżka. No cóż mam nadzieję tylko, że dzisiejszy dzień okaże się łaskawszy i bardziej przyjemny dla ciebie. Pozdrawiam Lusia
    • Gość edziecko: Beata32 Re: Jestem zła ! IP: *.* 22.01.02, 10:20
      Ja również od pewnego czasu mam nienajlepszą kondycję jeśli chodzi o pamięć i umiejętność koncentracji. np. jadąc z dzieckiem na wizytę do rodzinki raz zapomniałam pieluch na zmianę, a następnego dnia czegoś do picia i jedzenia. Notorycznie zapominam zadzwonić w jakiejś pilnej sprawie, włączyć pralkę mimo, że wcześniej wrzuciłam do niej wszystkie rzeczy do prania, kupić czegoś bardzo potrzebnego w sklepie....listę można by ciągnąć bardzo długo.coraz bardziej stresuje mnie taka sytuacja, chociaż staram się tłumaczyć sobie, że powodem jest nagromadzenie spraw związanych z macierzeństwem i pracą.Nie wiem czy pocieszy Cię to, że nie tylko Ty tak masz. Ja niestety nie wiem jak sobie z takimi problemami radzić. Może bardziej doświadczone i zorganizowane mamy udzielą nam kilku rad.PozdrawiamBeata Tym Razem Zapominalska
    • Gość edziecko: martaakrab DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 22.01.02, 22:55
      JESTEM DWA LATA PO ŚLUBIE. MÓJ SYNEK MA 7 MIESIĘCY. PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE MÓJ MĄŻ UNIKA KONTAKTU FIZYCZNEGO ZE MNĄ. MOŻE WYDA WAM SIĘ TO DZIWNE, ŻE TAK TUTAJ O TYM PISZĘ, ALE OBECNIE TO MÓJ NAJWIĘKSZY PROBLEM. ZNALIŚMY SIĘ ROK PRZED URODZENIEM TOMKA.KOCHALIŚMY SIĘ W SUMIE DO 3 MIESIĄCA CIĄŻY.POTEM MÓJ MĄŻ SIĘ BAŁ.........ALE TERAZ SYNEK MA JUŻ 7 MIESIĘCY!POZA TYM ŻYJEMY ZE SOBĄ DOBRZE. NASZE RODZINY MAJĄ ZE SOBĄ BARDZO DOBRY KONTAKT. NIE KŁÓCIMY SIĘ. SPĘDZAMY ZE SOBĄ MNÓSTWO CZASU, ROZMAWIAMY, CHODZIMY DO KINA. MĄŻ ZAJNUJE SIĘ BARDZO DOBRZE SYNKIEM.OD 4 MIESIĘCY PORUSZAM TEN TEMAT BO ZACZĘŁO MNIE TO JUŻ POWAŻNIE ZASTANAWIAĆ. KIEDY PRÓBUJĘ POROZMAWIAĆ ON NIE WIE CZEMU TAK JEST, ZMIENIA TEMAT....NIE ROZUMIEM TEGO. MĄŻ NAPEWNO NIE MA KOCHANKI, BO MA WARSZTAT LAKIERNICZY W DOMU.I PRAKTYCZNIE NIE WYCHODZI Z DOMU.JA BARDZO POTRZEBUJĘ SEKSU- NIE BEDĘ KŁAMAĆ, ŻE JEST MI TO OBOJĘTNE.NIE WIEM CO ROBIĆ, CO MYŚLEĆ. CZY ON NAPRAWDĘ NIE WIE?WOLAŁABYM ZNAĆ NAJGORSZĄ PRAWDĘ NIŻ SAMA JEJ SZUKAĆ....MĄŻ BYŁ PRZY NARODZINACH SYNA, MOŻE TO?MOŻE GO NIE POCIĄGAM?MOŻE ?MOZE?NIE WIEM!DZIEWCZYNY NAPISZCIE CZY U WAS PO PORODZIE TEŻ JEST INACZEJ W TYCH SPRAWACH. CZY OBECNOŚĆ PRZY PORODZIE MOĘ MIEĆ JAKIŚ WPŁYW. DODAM, ŻE MAMY PO 32 LATA A SYLWETKA PO CIĄŻ NIE ZMIENIŁA MI SIĘ. DALEJ ROZMAWIAĆ?A MOŻE ZOSTAWIĆ GO?
      • Gość edziecko: IzaM Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 22.01.02, 23:38
        Hmmm,sprobuj jeszcze z nim rozmawiac,ale na spokojnie,aby nikt i nic wam nie przeszkadzalo (np.Tv).Wiem,ze niektorzy mezczyzni zachowuja wstrzemiezliwosc,gdy byli przy porodzie.Moj maz mowi,ze to nie mialo u niego wplywu na TE sprawy.Jedynie szczera rozmowa wyjasni ci ta sytuacje,a ty powinnas powiedziec mezowi,ze pragniesz jego i spytac dlaczego ciebie unika.Wydaje mi sie,ze brak porozumienia miedzy wami w tej sprawie,moze byc przyczyna pozniejszych konfliktow.Poczekaj na odpowiedni moment,kiedy maz:-nie bedzie glodny,spiacy,zmeczony,dziecko nie bedzie plakalo,w tv nic ciekawego nie bedzie itd i zainicjuj rozmowe.Powiedz,ze to dla ciebie wazne i jezeli nie bedzie chcial wtedy rozmawiac,to spytaj kiedy. Powodzenia i napisz jak ci poszlo
      • Gość edziecko: 09.05.2001 Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 00:40
        Marto,myślę,że Twój mąż jest zwyczajnie przepracowany.Jego uwaga skupiła się wyłącznie na pracy.Postaraj się,abyzlecenia "zostawiał" za drzwiami Waszej sypialni.Spróbuj przez jakiś czas nie poruszać z nim tego tematu,to może zwiększa jego niechęć.Sam nie zna odpowiedzi ,nie wie dlaczego tak się dzieje,zmienia temat,jest to dla niego kłopotliwe.Poprostu działaj ,jakaś kolacja tylko we dwoje,albo wspólna kapiel(każdy ma swoje sposoby,byle byłospontanicznie.)Jeśli zaś chodzi o poród rodzinny nie sądzę by miał jakiś wpływ na pożycie intymne.Mój mąż też był ze mną i twierdzi ,że opinię o niechęci do żony po porodzie można włożyć między bajki podobnie jak tę o mdlejących tatusiach na sali porodowej.Głowa do góry.I powodzenia.
      • Gość edziecko: Adzia Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 10:16
        Marta, jedno mnie uderzyło - jak próbujesz rozmawiać to on zmienia temat? Nie pozwól na to! Może w nim coś siedzi, coś go blokuje, a mężczyźni nie lubią się zwykle wywnętrzać...Musisz do tego dotrzeć. A jeśli nie Ty, to może specjalista? Spróbuj go tam zaciągnąć, ale nie ustępuj, postaw mu jakieś ultimatum...Poród rodzinny...ja prawdę mówiąc nie słyszałam, żeby po takim doświadczeniu mężczyźnie obrzydł seks (i również nam się to nie zdarzyło), ale być może, jest to możliwe...A jeśli tak, to znowu myślę, że to sprawa dla seksuologa...Ale nie odpuszczaj. Nie pozwalaj zmieniać tematu i przechodzić do porządku dziennego nad czymś, czego nie możesz zaakceptować.Może Cię to będzie kosztować dużo wysiłku, ale warto. Trzymam kciuki!Pozdrawiam Agnieszka
        • Gość edziecko: horac Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 11:36
          Adziu, Wiesz z tym sexuologiem - to może nie być takie proste. Nie każdy facet jest do tego przekonany. Jakbym wspomniała coś o sexuologu czy psychologu przy moim mężu, to on by to odczytał, że jest "seksualną kaleką", która musi się poddać rehabilitacji u lekarza od seksu. W jego przypadku to by podziałało w drugą stronę. Myślę, że większość facetów jednak broni się rękami i nogami przed tego typu poradami.Ja bym proponowała raczej spróbować "rozbudzić" jakoś mężowskie libido, zamiast o od razu mówić z seksuologiem.A może jakiś erotyczny filmik obejrzyjcie Marto, niby przypadkiem (jeśli to tolerujecie oczywiście), a może po prostu opowiedz mu ze szczegółami (w odpowiedniej atmosferze) o tym, co tam Ci się kłębi w głowie jak patrzysz na jego ponętne ciałko .... Matylda
          • Gość edziecko: Adzia Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 14:18
            Masz rację, to chyba nie jest proste, zaciągnąć męża do specjalisty. Ja piszę czysto teoretycznie, ale tak cóś mi się wydaje, że jeśli przyczyną jest poród rodzinny, to małżeństwo może sobie samo z tym nie dać rady...Chodzi o to, żeby on zrozumiał, że to jest problem. Może sugestia wizyty u seksuologa otworzy mu oczy, i zrozumie, że naprawdę w ich związku coś jest nie tak?
      • Gość edziecko: horac Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie?- do Marty IP: *.* 23.01.02, 11:25
        "Zostawić go?" Ale kogo - męża? To chyba przesada. Wasz "problem" trwa zaledwie kilka m-cy. Chyba sex faktycznie jest dla Ciebie bardzo ważny! Ale to dobrze, ja to mam czasem wrażenie, że ogarnęła mnie impotencja - po porodzie 11 m-cy i jak już mamy chwilę dla siebie, to jestem tak zmęczona, że na nic nie mam ochoty ...A może już o tym z nim nie gadaj więcej, tylko załóż coś fajnego (pończoszki, but na szpilce, super sexowna bielizna - tylko może nie nazbyt perwersyjna (nie z sex-shopu), żeby się nie wystraszył). Może do tego jakaś kolacja przy świecach, dobry alkohol (w umiarze oczywiście). Próbowałaś czegoś z tego arsenału? Może on znowu potrzebuje dojrzeć w Tobie kobietę a nie tylko mamę. Jak myślisz?Matylda.
        • Gość edziecko: horac Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie?- do Marty IP: *.* 23.01.02, 11:43
          I jeszcze coś mi się przypomniało z mojego podwórka.Mąż też był przy porodzie. Potem w ogóle przez pierwsze miesiące nie wychodził z inicjatywą ...Nawet o tym nie wspominał. Ale kiedy przejęłam sprawy w "swoje ręce" (he,he), wszystko wróciło do normalności.Ja, osobiście, zanim zaczęłabym nakłaniać go do zasięgnięcia porady seksuologa, wypróbowałabym "domowe sposoby" na tę dolegliwość. Po pierwsze - taniej, po drugie -prościej. Matylda.
      • Gość edziecko: sawlb Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 11:29
        Marto,moim zdaniem problem nie ma swego zrodla w obecnosci meza przy porodzie. Wspomnialas,ze maz `bal sie` juz od trzeciego miesiaca ciazy. A moze po prostu mialy na to wplyw zmiany ciazowe jakie mogl juz obserwowac. Jest to typowy problem dla seksuologa,psychologa(?). Nie wiem dokladnie jak oni to fachowo okreslaja. Syndrom Elvisa?Chodzi mianowicie o utrate przez mezczyzne granicy miedzy sfera partnerstwa a sfera macierzynstwa u kobiety.Dotyczy to jak najbardziej seksu.Jednym ze zrodel moze byc nadmierne przywiazanie mezczyzny do wlasnej matki.Niestety nie jestem w stanie powiedziec Ci wiecej na ten temat. Elvis byl wlasnie typowym przypadkiem. Jest to jak najbardziej uleczalne.Potrzebna jest natomiast fachowa pomoc. Oczywiscie bierz poprawke na `moja diagnoze` bo nie znam sie na tym. W kazdym razie nie wydaje mi sie by to sam porod byl powodem, bo, o ile rozumiem,problem nie zaczal sie po porodzie a juz w czesniej.((((Powodzenia))))B
      • Gość edziecko: Alka Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 12:14
        Poszłabym za radą Matyldy: wypróbuj "domowe sposoby" tylko może zamast opowiadać mały striptis? (mężczyźni są wzrokowcami a nie słuchowcami jak my). I... mój też czekał aż wezmę sprawy w swoje ręce bo nie chciał mi robić przykrości?! :crazy:
        • Gość edziecko: ania_b Re: DLACZEGO mój mąż mnie nie pragnie? IP: *.* 23.01.02, 15:22
          Albo po prostu zrób sobie sama mały lub duży orgazm przy nim lub bez niego!!Na przykład mojego męża to niesamowicie podnieca. Przy okazji będziesz miała z głowy problem napięcia seksualnego.Przepraszam jeśli kogoś uraziłam tym podejściem do "sprawy"
Pełna wersja