Ojej, ale mam dzis paskudny humor

Widac ta nadliczbowa, druga kreseczka z ciazowego testu juz zaczyna mi dawac w kosc....1. Mdli mnie jak diabli, od godziny zastanawiam sie, kiedy chwyci mnie najgla potrzeba pogadania od serca z Wielkim Bialym Uchem

2. Mam mase roboty poczytaniowej, maz pozabieral do pracy wszystkie komentarze, a z pustego (w domusle lba) i Salomon nie naleje.3. Zaczyna mnie bolec biust...A to dopiero poczatek!Za kilka miesiecy bede miec, siedzac przy komputerze, powazne problemy z zauwazeniem zza brzucha monitora, bede zasypiajac przerazliwie chrapac, porobia mi sie jeszcze wieksze rozstepy..... Aaaaaaaa! No Bosze, jak mi , nie dosc, ze zle, to jeszcze niedobrze....

YennaM