Dodaj do ulubionych

Jestem oburzona!

IP: *.* 17.04.02, 20:51
Uczę angielskiego obecnie w prywatnej szkole-nie chciałabym nas chwalić ale jesteśmy całkiem skuteczni i mamy naprawdę dobrą opinie i sporo uczniów. To wszystko dzięki temu że naprawdę się staramy i traktujemy naszą pracę bardzo poważnie. Dość o tym bo nie o to mi chodzi.Problem polega na tym że wczoraj i dzisiaj dowiedziałam się że część moich uczniów i jak się potem okazało nie tylko moich nie będzie chodziła na zajęcia w przyszłym roku. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie powód tych rezygnacji. Uczniowie powiedzieli wprost: musimy chodzić prywatnie do naszej sorki z licka bo powiedziała nam że jak chcemy zdać na lepszą ocenę maturę to musimy chodzić do niej prywatnie. Strasznie się tym zdenerwowałam bo znam tę nauczycielkę (pracowałam w tej szkole) i znam też opinie uczniów na temat lekcji i jak wyglądają. Szlag mnie trafia bo ja ich doprowadzam do pewnego poziomu, prostuję błędy nauczania owej pani a oni potem do niej wracają i to wszystko bierze w łeb-co z tego że mają lepszą ocenę z matury kiedy tak naprawdę nie nauczą się nic więcej. I co wtedy z egzaminami na studia? Poza tym nie mieści mi się w glowie taka sytuacja-to swego rodzaju łapówkarstwo i z tego co wiem nauczyciele nie powinni uczyć swoich uczniów (może nawet nie mają prawa.Może macie jakiś pomysł jak rozwiązać tą sytuację. Uprzedzam że na zdobycie dowodów nie ma szans( jest za cwana) a żaden z uczniów nie sypnie ze strachu że nie zda.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosiafka Re: Jestem oburzona! IP: *.* 17.04.02, 21:32
      Hej Su!No nie dziwię się oburzeniu :ouch:Właśnie dzisiaj przyszła do mnie uczennica (zagrożona jedynką ) z pytaniem (pominę uśmieszek na twarzy) Czy nie udzielałabym jej korepetycji?? Ona oczywiście zapłaci ...wrrrrrPostawiłam sprawę jasno przed całą klasą : NIE UCZĘ własnych uczniów.Toż to kpina :ouch: Uczę raz i dobrze ,i do pewnego stopnia rzecz już ucznia czy materiał opanuje ,ja mogę sprawdzać pomagać ! Nie zmuszę do nauki a Collinsa nie wtłoczę do głowy!Niestety niektórzy uważają że pieniędzmi można zastąpić wymagania wrrrrrrrrrrrrrrrrrCo do sprawy:Jedyną rzecz jaką można zrobić ,a właściwie mogą zrobić -są rodzice uczniów - skladając skargę u Dyrektora Liceum,informując o fakcie iż nauczycielka udziela lekcji własnym uczniom odpłatnie.Do tego potrzeba solidarności i konsekwencji a z tym może być ciężko.Inna sprawa ,że chyba egzaminy na studia i wiedza potrzebna na wiele lat jest ważniejsza niż ocena na świadectwie.Popytam jutro kolegę który jest metodykiem i pracuje w Ośrodku Doskonalenia ,może zetknął się z podobną sytuacją.GosiaAha ,uczę III klasy -poprzedni nauczyciel grał z uczniami w gry i dawał cukierki tym którzy wygrali-dzieciaki szeroko otwierały oczy kiedy pytałam o Present Simple(po 2 latach nauki) :crazy: :ouch: :crazy: :ouch:Różne kwiatki się zdarzają :eek:
      • Gość:  Dorka Re: Jestem oburzona! IP: *.* 18.04.02, 12:45
        Zgadzam się z Gosiafką.Trzeba zrobić spotkanie z uczniami i ich rodzicami, gdzie każdy rodzic wypowie się , co myśli o tej sytuacji. Na pewno część z nich położy uszy po sobie - najważniejsze, by dziecko zdało maturę. Wierzę jednak , że znajdą się tacy, którzy Cię poprą. Siła Twoich argumentów na pewno ich przekona.A ta pani niech nie będzie taka pewna, że nikt jej nie "sypnie". Uczmy swoje dzieci odwagi i zwykłej uczciwości - wówczas takie pseudonauczycielki nie będą im straszne.Dorka m. Eleonory i Marceliny
        • Gość: Anita53 Re: Jestem oburzona! IP: *.* 19.04.02, 18:23
          Takze uwazam, ze tej pani trzeba podziekowac, tym bardziej, ze hanbi swoj zawod. Nauczyciel nie powinien tak postepowac - to nie zgodne z etyka. Nie mozna udzielac korepetycji swoim uczniom.Rodzice powinni szybko i skutecznie interweniowac u odpowiednich wladz szkolnych - najpierw u dyrekcji, a jezeli trzeba bedzie to w kuratorium. Wstyd mi, ze w gronie mamy "czarna owce".Zycze powodzenia
          • Gość: guest Re: Jestem oburzona! IP: *.* 20.04.02, 17:25
            Eeee tam, co to znaczy ze pani nie mozna nic zrobic? Ja rozumiem konformizm... mature chca zdac... ale jesli tak wybieraja, nie chca nic powiedziec, to sorki, ja nawet zalu nie czuje. A niech tych egzaminow nie zdadza...Su napisalas o pani jakby byla Bogiem. Pisze sie donos do dyrektorki i podaje w liscie ze do wiadomosci kuratorium. Podaje sie godziny w ktorych pani uczy- do wiadomosci kuratorium. Uczenie wlasnych uczniow prywatnie jest chyba zakazane....Ja rozumiem ze matura wazna sprawa. Moja kolezanka w mojej renomowanej szkole tez wytoczyla dziala na polonistke. Zostala wbrew woli pani finalista olimpiady filozoficznej- czyli to jest 6 z polskiego na koniec roku. To bylo w 3 klasie. A w czwartej byla gnojona bardzo skutecznie- zostala niedopuszczona do matury. Odwolala sie zdala komisa, obecnie konczy doktorat na filozofii pisac. Pani nie jest Bogiem. To co robi jest karygodne. Tchorzostwo tez do zalet nie nalezy Su niestety.
            • Gość: tomibomi Re: Jestem oburzona! IP: *.* 23.04.02, 13:44
              ...no i słusznie...poprzedniczki chyba ujęły temat wyczerpująco,łaćznie z metodami postępowania..i tak właśnie NALEŻY...szczególnie w takich sytuacjach...dołączam się do ostatniej wypowiedziMoja Weroniczka jeszcze nie osiągęła wieku szkolnego, ale słyszę o różnych, tym podobnych sytuacjach wśród znajomych i dalszej rodziny...Też bym się przygotował .... ...metodycznie na walkę z Panią... Chociażby dla przykładu - nikt później nie spróbuje...przynajmniej nie tak łatwo, a jeżeli to jest szanujaca się szkoła - to ta Pani nie popracuje długo, nie mówiąc już, że jeżeli jej postępowanie narusza przepisy, to już w wielu miejscach nie zagośći...Tylko koniecznie WSZYSTKO na PIŚMIE!!!pozdrawiam...sympatyk :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka