Dodaj do ulubionych

Dziecko w kościele

IP: *.* 22.04.02, 00:51
Chciałem napisać o sytuacji jaka miała miejsce niedawno w kościele św.Józefa w Krakowie. Otóż wybraliśmy się z żoną i naszym 11 miesięcznym synkiem na msze. Bartek jak to dziecko nie usiedzi spokojnie i lubi "badać" świat, zatem chodziłem z nim po kościele. Wyobraźcie sobie że pod koniec mszy, w czasie komunii jakiś nerwowy emeryt podszedł do mnie i zwraca mi uwagę jak jakiemuś szczeniakowi, że jestem w kościele a nie na deptaku! Na co mu odpowiedziałem, że jak widzi mam małe dziecko (poza tym że chodziliśmy, Bartek był cicho) i że jak wogóle może mi zwracać uwagę :-) Na co mi odpowiedział że jestem niedorozwinięty ... no comments ... jak widać mamy mocno wierzących ziomków...A czy wy mieliście podobne sytuacje?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dziecko w kościele IP: *.* 22.04.02, 01:31
      Hejka!Jak poszlismy z naszym malym do Kosiciola, to zachowywal sie normalnie, czyli jak Twoj. Potem sasiadka mi zwrocila uwage, zebym lepiej przychodzila na msze dla dzieci, bo ludzie nie rozumieja tego, przeszkadza im to i sykaja.Powiedziala tez, ze ona chodzila ze swoim do innego kosciola gdzie nikt jej nie znal, bo jej sym byl diabelkiem wcielonym.Pozdrawiam, Alexps nie przejmuj sie starymi wolami, pamietaj, ze "zapomial wol, jak cieleciem byl" (sorry za brak polskich czcionek, ale nie mam w klawiaturze).
    • Gość: nikita Re: Dziecko w kościele IP: *.* 22.04.02, 02:05
      Nie należy zwracać uwagi na komentarze niektórych osób, szczególnie starszych - są po prostu niereformowalne, wiedzą swoje i to najlepiej. A najwięcej mają do powiedzenia tzw. dobrzy chrześcijanie. Dobrzy na tyle, że w czasach Inkwizycji porobiliby świetne kariery. Generalna zasada - ignorować! Nie wdawać się w żadne dyskusje, bo szkoda nerwów.No bo co byś odpowiedział starszemu panu, który nie przebierając w epitetach strzelał z balkonu z procy do mojego psa, bo obsikał drzewko? I kazał mi się z tym psem do lasu wynosić?Przykład z innej beczki, ale chodzi o to samo...
    • Gość: kachacha Re: Dziecko w kościele IP: *.* 23.04.02, 10:45
      Na szczęście nie ja też mam 11 miesięcznebo szkraba ale mój Wojtek jak tylko wejdziemy do kościoła zaraz usypia i to pod churem tam gzie najgłośniej.Astaruszkami nie ma co się przejmować zawsze częś z nich będzie dziwakami .Lepiej przemilczeć szkoda nerwów .A swoją drogą nie wiadomo co nam za kilkanaście lat będzie przeszkadzać?Pozdrowionka Kachacha spóła
    • Gość: guest Re: Dziecko w kościele IP: *.* 25.04.02, 07:25
      witamMy z naszymi skarbami, a mamy ich podwójną ilość najpierw chodziliśmy na msze dla dzieci, ale i tak znalazły się babcie, którym nasze ruchliwe dzieci przeszkadzały, bo jest to jednak msza dla troszkę starszych, umiejących się już skupić dzieci. Dopiero jakiś czas temu ktoś powiedział nam o fantastycznym pomyśle naszego proboszcza - w dolnym kościele odbywa się msza dla maluszków - od takich w wózeczku, przez raczkujące do takich co to w miejscu usiedzieć nie mogą. Nikomu nie przeszkadzają tam biegające dzieci i ganiający za nimi rodzice - bo wszyscy to robią. Przed ołtarzem rozwinięty jest dywan dla chętnych do siedzenia, są ławki jeśli dziecku trzeba dać pić czy nakarmić piersią. Wszystko jest na tej mszy dozwolone, a przede wszystkim ksiądz nie przeciąga za długo - msze są krótkie ale treściwe. Ktoś mi zarzucił, że jak się tak biega za dziećmi to nie można się skupić, na pewno tak jest, ale mimo wszystko człowiek umie się dostosować do sytuacji i wędrując z dzieckiem po schodach po raz dziesiąty słucha jednym uchem co ksiądz ma akurat do powiedzenia. Życzę wszystkim tak pomysłowego proboszcza.
      • Gość: MonikaM Re: Dziecko w kościele IP: *.* 25.04.02, 14:01
        Hej! Taka msza dla maluszkow jest na pewno fajna, ale karmic piersia w kosciele... Sam fakt, ze ktos tak czyni budzi we mnie dziwne uczucia (pewnie teraz dostane slowne "baty" od wielu z Was, ale w koncu kazdy ma prawo do wlasnej opinii).A co do bobasow w kosciele, to nasz synek ma osiem miesiecy i byl w kosciele dopiero raz - na wlasnym chrzcie. A to wcale nie znaczy, ze nie bedzie z niego dobry chrzescijanin...Moni
      • Gość: Ika Re: Dziecko w kościele IP: *.* 25.04.02, 21:44
        O rety, ale masz fajnego proboszcza!!!!A proboszcz w mojej parafii na coś takiego w życiu nie wpadnie :( Gorzej - jest to osobnik, który kiedyś wyrzucił z kościoła matkę z niepełnosprawnym dzieckiem na wózku. Dlaczego?? BO MU KÓŁKAMI WÓZKA POSADZKĘ RYSUJE!!!!!Mój synek ma 4,5 miesiąca, i jak dotąd też był w Kościele raz - na swoim chrzcie. I mam poważne obawy, czy go prowadzić do Kościoła zanim skończy jakieś 5, 6 lat... Cóż, może te obawy wynikają z faktu, że ze strony księży to ja raczej wiele dobrego nie zobaczyłam... A wręcz przeciwnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka